Damian: Moje świadectwo

Chcę opisać w kilkunastu zdaniach moje zetknęcie się z mocą różańca świętego a dokładnie z odmówieniem Nowenny pompejańskiej.Moja córka od kilku lat starała się o dziecko.Dwukrotnie zaszła w ciążę, ale bez skutku.Pierwsza ciąża -dziecko zmarło w 12 tygodniu w jej łonie,musiała być czyszczona w szpitalu, strasznie to przeżyła.Druga ciąża była bez zarodkowa , dokładnie tego nie rozumiem ani się nie dopytywałem (zbyt straszne by pytać) i znowu czyszczenie w szpitalu i kolejne cierpienie.Zaczeły się badania u specjalistów genetyczne itp.-widziałem smutek w oczach mojej córki.Wszystkie koleżanki i kuzynki już miały dzieciątka i się cieszyły macierzyństwem,a ona wciąż bez rezultatów mimo tak usilnych starań.Usłyszałem od kolegi o MOCY Nowenny pompejańskiej i postanowiłem wziąć sprawę w swoje ręce.Nikomu nie mówiłem o rozpoczęciu odmawiania Nowenny pompejańskiej tylko żonie.Zacząłem się modlić od 01 października 2018 r.Gdy zaczełem odmawiać pierwszą nowennę dziękczynną (28 dzień modlitwy) córka zadzwoniła do żony i poinformowała ją o ciąży – tylko zastrzegła żeby nikomu nic nie mówić nawet mi.Ale żona z radości w tajemnicy mi o wszystkim opowiedziała – łzy mi wyszły do oczu i byłem i jestem w stu procentach pewny że to za sprawą Królowej Różańca Świętego.Córka mi dopiero powiedziała że będe dziadkiem w grudniu , ja jej powiedziałem że wiem już od dawna o ciąży i że ma się nie martwić o dzieciątko bo to jest za sprawą naszej Najukochańszej Matki Maryi-Królowej Różańca Świętego.Córka do końca ciąży się bała o dzieciątko ale ja byłem pewny, że dzidziuś przyjdzie na świat cały i zdrowy.I tak się stało pod koniec czerwca urodził się nasz wnuczek Antoś.Dlatego chcę bardzo podziękować Panu Bogu i Najświętszej Panience Maryi za CUD ŻYCIA oraz za wszystkie łaski którymi nas obdarza.Chwała Panu i naszej mamusi Maryi.Wszystkich w potrzebie zachęcam do odmawiania Nowenny pompejańskiej – to jest takie łatwe wystarczy zawierzyć wszystko Najświętszej Panience i wytrwać w modlitwie a będziecie świadkami CUDÓW.

Czy na pewno wiesz

pompejańskiej?

wszystko o nowennie

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
7 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
Małgorzata333KatarzynaMonnnmenagość Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Monia
Gość
Monia

Wiem,ze to nie koncert życzeń, Naprawdę mimo mojego młodego wieku naprawdę wiele wycierpiałam najwiecej w mojej rodzinie tylko mnie tak tylko mnie te złe rzeczy dotykają. Był psychiatra nic byly leki nic byly terapie latami nic. Ostatnio postanowiłam ok to już moja ostatnia deska ratunku naprawdę powierzyłam naprawdę się otworzyłam naprawdę szczerze się i solidnie bez wymówek się modliłam , mimo zmęczenia modliłam się , może nie codziennie chodziłam do kościoła i nie zawsze ale zdarzało mi się nawet NP odmawiać w kościele. I tak Codziennie Solidnie ja odmawiałam ! A i naprawdę o wiele nie prosiłam i nie proszę… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Droga Moniko,
Ja już 6 lat modlę się w pewnej intencji i nie poddam się 🙂 Nie obiecuj Bogu rzeczy, których nie będziesz mogła spełnić /np. to codzienne chodzenie do kościoła/. Pan Bóg pragnie od nas jedynie miłości, do Niego i do drugiego człowieka. Módl się dalej, proś, pokochaj Boga jak ojca. Miej nadzieję. To Ci psychicznie pomoże. Ja jestem w podobnej sytuacji co Ty. Niewysłuchana. Ale niewysłuchana na razie. Wiem, że napiszę tu kiedyś swoje świadectwo.
Pozdrawiam 🙂

mena
Gość
mena

„Dziś wieczorem nagle otrzymałam światło Boże, co do pewnej sprawy. Przez dwanaście lat rozważałam pewną sprawę i nie mogłam zrozumieć; dziś Jezus mi dał poznać, jak bardzo Mu się to podobało.”

mena
Gość
mena

DZ.744

gość
Gość
gość

Cierpliwości. To tak nie działa, że ostatni dzień nowenny i czary mary, życzenia się spełniają, magiczna różdżka wyczaruje i dynia zamieni się w karetę, Kopciuszek zamieni się w Księżniczkę. Powierzyłaś się Matce Najświętszej, w pokoju oczekuj, czuwaj, trwaj.

Monnn
Gość
Monnn

Tak żartobliwie powiem no mam nadzieje , że mnie nie trafi hehehe u mnie bardzo ciężko z cierpliwością

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Jest Pan świetnym Tatą! I jeszcze modlącym się Różańcem, córka jest naprawdę szczęściarą! z Panem Bogiem

Małgorzata333
Gość
Małgorzata333

Piękne to świadectwo. Az chce się czytać je ponownie. A te cuda spowodowała wiara i dobroć oraz wrażliwość pana-dziadzia urodzonego Antosia:)
I dodam jeszcze do Moni: Nie poddawaj się, to chwilowa ciemność. Maryja kocha wszystkie i wszystkich wysluchuje. Jedynie co może Cie blokować( czesta przyczyna nie otrzymanych łask) to uraz, nieprzebaczenie…Módl sie o łaskę przebaczenia rodzinie lub tego do kogo masz żal .
A samo cierpienie które przechodziłaś ofiaruj Bogu przez Maryję.To właśnie trzeba Mu oddać.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ