Marek: Ostatnia nadzieja

Jestem na skraju załamania psychicznego. Jeśli jeszcze żyję, to tylko dlatego, że chcę przebrnąć przez Nowennę – jest to moja ostatnia nadzieja – nie wiem czemu, nigdy nie było tak źle, a niby wszystko jest „dobrze”… Najgorsze, że nie potrafię całkiem uwierzyć by Maryja i Bóg chcieli mnie wysłuchać, modlę się, ale w sercu jakbym czuł, że moja intencja jest zła, że jak kiedyś usłyszałem „człowiek myśli, Pan Bóg kryśli”, że źle się modlę, że nie podoba się to Bogu i Maryi, że nie może być wysłuchane, a nawet jakbym modlił się dobrze, to po prostu „nie”. Ewangelia w niedzielę mówiła inaczej, ale życie jest inne, i coraz bardziej nie do zniesienia. Dzisiejszy dzień był najgorszy od kilku lat. Jestem w rozpaczy a wiem, że Kościół takich potępia, nie potrafię znaleźć nadziei, chociaż bardzo tego chcę. Dopiero 10 dzień Nowenny, chciałbym raz uwierzyć, ale wszystko co do tej pory mnie spotkało z jednej strony wygląda na mocno związane z opatrznością Bożą, tylko w taki sposób jakby Bóg mi powiedział: „Wszystko co chcesz – możesz, ale nie to przez co twoje serce się rozpada…”. Nie mam sił. Wiem, że nie powinienem tego pisać, wiem że piszę nieskładnie, wiem że ludzie mają większe problemy i chcą żyć i mają nadzieję ale nie wiem co się ze mną dzieje, na zewnątrz udaję: uśmiecham się, rozmawiam, normalnie zachowuje, sam chciałbym by to wszystko już… Podobno żadna modlitwa, nawet największego grzesznika, nie przepada, ale jak nie jest wysłuchiwana, to zostaje zasilona „w ważnej intencji”, może jak to będzie na nic, może Bóg przekaże moją Nowennę na osobę, która potrzebuje jego litości.
Bóg z wami

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ

36
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
34 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
37 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
35 Autorzy
EwaIzaMichałAseretKaja Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Jakie smutne wołanie o pomoc!!! Mogę ofiarować jedynie moją modlitwę! No i jeszcze jedno, Kościół nikogo nie potępia, wręcz przeciwnie. Na rekolekcjach na których byłam w poprzednim tygodniu dowiedziałam się zupełnie czego innego. Jezus przez Kościół wyciąga rękę do najbardziej zrozpaczonych. Nie trać nadziei i trwaj w twojej modlitwie, chociaż to wcale nie jest łatwe!!!

Ann
Gość
Ann

Chciałam Ci powiedzieć, żebyś nie ustwał w modlitwie. Ja ostatnio skonczyłam NP za pracę. Część błagalna była dla mnie tak ciężka( wszysko mi się waliło), że myślalam że oszaleje. Co dzień płakałam przez pracę a przede wszystkim przez traktowanie przełożonych. Koleżanka mnie wspierała i powtarzała abym dalej się modliła. Od części dziekczynnej się zmieniło. Choć nadal pracuję w tej firmie to jestem spokojniesza a przede wszystkim szefostwo zmieniło się na lepsze. Jest to zasługa Matki Bożej. Więc walcz dzielny wojowniku i ufaj Matce Bożej.

Aneta
Gość
Aneta

Masz objawy depresji, zasięgnij szybko profesjonalnej pomocy, wszystko powoli zacznie się zmieniać, trzymaj się

Natalia
Gość
Natalia

Biedny, smutny człowieku, to depresja Cię wyniszcza. Ostatnio coraz więcej ludzi to łapie… Musisz iść do lekarza! Dasz radę.

Barbara
Gość
Barbara

Twoje świadectwo Marku jest dosyć tajemnicze, nie wiem co Cię tak bardo dręczy, ale dobrze, że podjąłeś modlitwę. Wytrwaj w niej. Nie traktuj jednak NP jak złotej rybki, która spełnia życzenia. Może nieraz bywa nawet i tak, bo jest wiele świadectw, kiedy to już podczas odmawiania dzieją się prawdziwe cuda. Ja rozpoczęłam pierwsza nowennę nieco ponad rok temu. Odmówiłam już trzy, bo po prostu modlitwa zmienia życie na lepsze. Chce się do niej ciągle powracać. U mnie nie było jakiegoś nagłego tąpnięcia i wielkiego spełnienia, ale otrzymałam wiele znaków i łask i uważam, że pomimo bardzo trudnych momentów, kiedy zły… Czytaj więcej »

rena
Gość
rena

MODLITWA DO BOGA OJCA – Matki Eugenii E. Ravasio O, mój Ojcze niebieski, jak jest słodko i miło wiedzieć, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja – Twoim dzieckiem! Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne, a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć: „Ojcze, wierzę w Twoją miłość do mnie!” Tak, wierzę, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja -Twoim dzieckiem! Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną i że nawet jeden włos nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia! Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja, co jest… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

Pomodlę się dziś za Ciebie. Sama mam podobne problemy (może w trochę mniejszym stopniu) i wiem jak trudno jest poprosić o pomoc… Jednak chyba jedynym wyjściem jest zaufanie Bogu w 100% i jednoczesne udanie się do specjalisty. Nie myśl też w taki sposób że „moje problemy są błahe” albo że „inni przeżywają większe tragedie”, każdy człowiek inaczej znosi pewne rzeczy

Gosia
Gość
Gosia

3 lata temu byłam w takim samym stanie co Ty. Dokończ ta nowennę koniecznie , przynajmniej z tym się nie poddaj. Wiem ,że wszystko mówi ,że życie nie ma sensu ale blagam dokończ nowennę.Daj sobie czas ,a przede wszystkim oddaj się Bogu w 100%. Niech On Cię prowadzi.Jesli intencje się nie spełniają nie ważne ,oddaj to wszystko Bogu .Niech będzie wola Jego.
Powtarzaj w najcięższych chwilach – Pan Bój jest moim Panem.
Nie ważne jak bardzo teraz w to wierzysz .Przetrwaj ,tylko o to Cię proszę .

Bożena
Gość
Bożena

Najwięcej łaski możesz uzyskać po przez generalną spowiedź. Ona leczy z przeróżnych chorób duszy ,ciała i psychiki. Tak naprawdę to jest najlepsze lekarstwo oraz adoracja najświętszego sakramentu. A w nowennie wytrwaj,
Maryja z pewnością Cię nie zawiedzie. Niech Cię Bóg błogosławi Marku.

Ilona
Gość
Ilona

Marek trzymaj sie! Domyslam sie co przezywasz i jak bardzo Ci trudno, ja mialm bardzo podobnie i Pan Bog mnie nie zostawil:) Ciebie tez nie zostawi 🙂 „Pan nie zlamie trzciny nadlamamej, nie zagasi knotka o watlym plomieniu” U mnie powod chorobu byl tak banalny ze wstyd sie przyznac- nie poradzilam sobie w nowej pracy i po 2 tyg zlozylam wypowiedzenie- i wtedy zaczela sie sie jazda, mama np dostala histerii, wyslala mnie do egzorcysty , rodzenstwo pod jej wplywem zaczelo NP o uwolnienie. Ja bylam tylko chora na depresje, nie opetana ,ale ta ich modlitwa mimo ze nie rozumieli… Czytaj więcej »

Iza
Gość
Iza

Ikonka jaki z Ciebie dobry człowiek. Swojego maila dajesz, żeby pomóc drugiemu człowiekowi. To się rzadko zdarza. Piękny uczynek miłosierdzia. Niech Bóg Ci błogosławi. Za Marka się też pomodlę.

Lucyna
Gość
Lucyna

Marku wytrwaj w modlitwie i idź do lekarza. Być może to depresja. Będziesz jeszcze cieszyć się życiem. Pomodlę się za Ciebie.

Gosia
Gość
Gosia

Trzymaj się. Moje serce też się rozpadło. Wiem co to znaczy być w rozpaczy. 15 .08 rozpoczęłam modlitwę Nowenna Pompejanska. Wierzę że Maryja pomoże mi się scalić i z odwaga ruszyć w życie.

zielona
Gość
zielona

Trzymaj się. Szukaj pomocy, może to byc ksiądz w konfesjonale, może to być lekarz. Nie możesz zostawać sam. Jeżeli nie dasz rady z nowenna to spróbuj inną krótszą modlitwą. Mnie bardzo pomagała Koronka,odmawialam Ją rano i wieczorem.

Ewa
Gość
Ewa

Pomodlę się za Ciebie

Hanna
Gość
Hanna

To typowe podszepty szatana, który chce zrobić wszystko abyś nie odmówił ten nowenna, nie poddawaj się, uwierz ze Pan Bóg działa i cuda się zdarzają na codzień trzeba tylko w to uwierzyć chociaż z początku wydaje się to niemozliwe

Dorota
Gość
Dorota

Kochany Marku pomodlę się za ciebie również, mam podobnie ale widzę że wielu z nas tutaj tak ma, walczymy dalej, nie poddajemy się!!!! Matka Boża nas nie opuści.

enia
Gość
enia

I tu Hanna ma rację, w pkt .
Marek nie daj się, odmawiaj dalej Rózaniec, dasz radę!

Bea
Gość
Bea

Marku w życiu wszystko się zmienia i wiele zależy od Twojego podejścia / myślenia.Poszukaj pomocy i trwaj w modlitwie. Uściski, pozdrowienia – będę o Tobie pamiętała w modlitwie. Trzymaj się

Marzena
Gość
Marzena

Piszesz, że życie nie ma sensu. Sensem życia jest dążenie do świętości, dotarcie do Raju, gdy Bóg nas powoła. To powinien być nasz cel życia. Osiągnięcie życia wiecznego. Jeżeli patrzy się przez pryzmat tego co ziemskie bywa ciężko, ale Bóg nas nie zostawia. Opiekuje się nami. Zostawił nam Mamusie, która zawsze nas wysłucha i przytuli do swojego Niepokalanego serca. Różaniec uspokaja, wycisza. Nie przerywaj nowenny. Ksiądz w spowiedzi powiedział mi, że szatan na wszystkie sposoby chce nas odciągnąć bo nienawidzi tej Nowenny. Wyciąga największe nasze leki i słabości. Nie wolno jednak się temu poddawać i modlić się dalej. Proś Matkę… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Szczęść Boże Marku ,przeczytałam twoją wiadomość jest ona strasznie smutna ,co mogę Tobie poradzić to ,że powinnies iść do spowiedzi i wyspowiadac się z całego życia jeśli nigdy nie miałeś takiej spowiedzi, Pan Jezus Cię pokrzepi jeśli szukasz też przy spowiedzi że masz depresję wszystko co leży na sercu trzeba mówić Bogu ,chodź częściej też na Mszę Świętą, przyjmij Eucharystie w stanie łasce uswiecajacej. Pan Jezus mówi „przyjdźcie do mnie którzy jesteś stapieni, smutni itd A ja was pokrzepie. „PAN Jezus da Ci siłę w noszeniu krzyża tylko musisz w to uwierzyć, że tak się stanie.Dobrze ,że się modlisz powinnieś… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Nie poddawaj się! Jestem w podobnej sytuacji, to nie jest moja pierwsza nowenna pompejańska, ale nigdy nie było tak trudno. Wszystko się wali co możliwe, ale nadzieja zawsze umiera ostatnia. Trzeba wierzyć. Nawet jeśli intencja wydaje się niemożliwa. Dziś zacząłem część dziękczynną. Nowenna zawsze działa, choć nie zawsze tak jak byśmy chcieli, wiem z własnego doświadczenia.

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Tak, Pan Bóg cieszy się gdy modlimy się za innych. Wtedy pokazujemy Panu Bogu, że potrafimy wyjść poza miłość własną, że ktoś inny jest dla nas ważny choć i nam tak dużo potrzeba. Pan Bóg to wszystko wie i zawsze jest z nami. Pomyśl, czy w Twoim otoczeniu, rodzinie jest ktoś za kogo mógłbyś się pomodlić. Pamiętasz piosenkę Bułata Okudżawy Modlitwa? Tam w każdej wzrotce jest prośba za kogoś a na koniec…. I mnie w opiece swej miej. Marku to może być depresja, lub zły doprowadza Cię do takiego stanu bo chce Ciebie mieć. Ale Ty wspierany przez nas tutaj,… Czytaj więcej »

Beata
Gość
Beata

Im więcej niechęci i braku wiary i zaufania- tym większy znak,że zło działa byś nie powierzył się Bogu. Zły będzie działał na przekór,zniechęcać Cie i robił wszystko, by ten Twój stan taki pozostał i Cie zniszczył. Dlatego Ty bądź silny.nie pozwól mu na to. Powierz się Bogu.Dotrwaj do końca Nowenny ( możesz też poprosić Ducha Świętego i Świętych,by Ci pomogli w tej modlitwie,a nawet Michała Archaniola). A jeśli masz zwątpienia i ciężko Ci zaufać koniecznie dołącz modlitwę, która Jezus podyktował ojcu Dolindo pt. Jezu, Ty się wszystkim zajmij.
Życzę dużo błogosławieństwa Bożego od Naszego Kochanego Ojca

Jadwiga
Gość
Jadwiga

Marku nigdy nie ustawaj w modlitwie,proszę Cię wytrwaj do konca Nowenny,Matenka jest z Tobą i badz spokijny,nie lekaj się.Uwierz ,zaufaj Jak trzeba to idz do specjalisty ale modl sie ,pros Matke Bożą Ona jest z nami w kazdy czas.Nawet nie wiesz ilu osobom na tobie zalezy ,bo są w ukryciu.

Maciej
Gość
Maciej

Nie ustawaj w modlitwie. Miałem podobnie. Uszkodzenie kręgosłupa w wyniku uprawiania kulturystyki i ból z tym związany(trwał kilka lat)doprowadził mnie do nerwicy i depresji. Odmowilem Nowenne w tych intencjach. Myślałem, że bez skutku. Jakieś kilka dni później coś mi nie pasowało we mnie. I nagle uświadomiłem sobie, że ból przeminął. Depresja i nerwica została jednak. Zacząłem mieć nadzieję. Był to bardzo mistyczny okres. Zacząłem zauważać obecność Boga w moim życiu. Bóg uwolnił mnie od poważnego uzależnienia od porno. Przestałem kraść. Miałem mistyczne sny związane z Eucharystią. Dużo by opisywać i mówić. Dodam, że ukończyłem w tym czasie wiele biegów, triathlon.… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Modl sie nawet kilka razy dziennie modlitwa do św Michała Archaniola. Nie poddawaj się choćby nie wiem co się działo. Przetrwaj zle dni. A wiesz dlaczego? Bo diabeł tylko na to czeka żebyś przestał. Zasmiej mu się w twarz. Bóg i Maryja na pewno Ci pomogą. Im jest gorzej tym Oni są bliżej Ciebie. Uwierz! Idź do spowiedzi, przyjmij Komunie w intencji o którą się modlisz i trwaj w wierze! Dla mnie Nowenna też była ostatnia deska ratunku w pewnej sprawie. Działy się straszne rzeczy ale oddałam to Bogu, i wszystko się ułożyło. Bądź silny! Z Panem Bogiem!

Ewa
Gość
Ewa

Bardzo Cię namawiam do natychmiastowej wizyty u psychiatry. Potrzebujesz pomocy, sam sobie nie poradzisz. Wiem co mówię.
W ten sposób kiedyś straciłam najbliższą mi osobę, gdyż niestety nie umieliśmy zareagować.
Pozdrawiam.

Justyna
Gość
Justyna

Marku módl się dalej! Wszystko co złe w naszym życiu to owoce naszych błędnych decyzji, grzechu. Lekiem na nie jest szczera, uczciwa spowiedź, po to, aby odnowić więź z Bogiem, z jego miłością! Świat chce wiedzieć nas pięknymi, młodymi, uśmiechniętymi, ale to nie jest prawda – nosimy maski – tylko zrzucając je możemy być sobą! Niech Pokój Pański będzie z Tobą Marku!!!!!

Dawid
Gość
Dawid

Zly atakuje cie,bo odmawiasz poteżno modlitwe do naszej MAMY MARYJI nie poddawaj sie i nie przestawaj! Wiem to ze swojego doswiadczenia twoje modlitwy nie ido na marne,NIE PODDAWAJ SIE BODŹ SILNY.

Anna
Gość
Anna

Współczuje ale wiedz ze nie jesteś sam! ja od kilku mc umieram co dzień na nowo i wiem ze nic się nie da zrobić ale mimo wszystko zaczęłam druga nowennę
Moje życie to piekło na ziemi ….

Kaja
Gość
Kaja

Najpiękniejsze świadectwo jakie czytałam, nie trac wiary, tak sie czujesz bo wchodzisz na dobrą drogę a modlitwa dociera do tronu Boga i komuś to się nie podoba i stąd te udręki, będę z Tobą, polecam na yt dzienniczek św Faustyny i wszystko co Cię zaczyna męczyć odrazu oddawaj Jezusowi, trwaj

Aseret
Gość
Aseret

Dlaczego piszesz Kościół potępia – Ty tak uważasz jeżeli żyjesz zgodnie z przykazaniami i starasz się często nam to się nie udaje ale na 1miejscu stawiamy BOGA będzie dobrze. Miałam mam takie same dylematy.Przystępując do Komuni czułam się niegodna ,że popełniam świętokractwo nie powinam ale przy spowiedzi ksiądz powiedział ,że mogę a nawet powinam tymbardziej. Modlitwa przede wszystkim jest nam potrzebna wszyscy jesteśmy cząstką tego Koscioła na czele którego jest JEZUS .Moja modlitwa też jest jałowa a różaniec jak nie raz słyszałam klepaniem no cóż niech tam pomimo wszystko modlę się ponieważ nie zbadane są wyroki BOSKIE.

Michał
Gość
Michał

Marku, proszę nie ustawaj w modlitwie, ale prawdą jest to że specjalista może pomóc,. Nie poddawaj się, Jeszce wiele szczęścia przed Tobą, chociaż bardzo ciężko to teraz nawet wyobrazić sobie. Mam podobne uwierz Mi.

Iza
Gość
Iza

Marku poczytaj…. Aż 1,5 miliona ludzi w Polsce ma depresję. Ja też…. Nie mam siły wstać z łóżka, zrobić śniadania. Każdy dzień to koszmar. Ale jutro zaczynam Nowennę Pompejańską. Trzeba zawierzyć Bogu i Maryi. Zobaczysz, że wyjdzie jeszcze słońce dla mnie i dla Ciebie. Pozdrawiam.

Ewa
Gość
Ewa

Mam to samo zaczęłam nowennę 10 dni temu,przerwałam i teraz 2 dni temu znowu zaczęłam.Potrzebuję trochę spokoju,wyciszenia a tu wieczne nerwy i stres.Już nie mam siły na to aby uwierzyć,że kiedyś będzie dobrze….

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ