Edyta: Miłość mojego życia

O nowennie usłyszałam od przyjaciółki. Nakłoniła mnie ona abym powierzyła swoją prośbe Matce Bożej Pompejańskiej – powrót mężczyzny, który jest miłością mojego życia. Chociaż ten Zły bardzo się buntował , aby nie zdążyć jej odmówić z powodu rożnych godzin pracy to udało mi się to przezwyciężyć. Odmawiając pierwszą nowenne było mi bardzo ciężko.Czułam wielki ból w sercu i zdarzało mi się płakać podczas modlitwy. Po jej ukończeniu poczułam,że to jest jednak za mało i czułam lekki niedosyt. Prośba nie została spełniona i stwierdziłam, że jednak za mało się starałam.
Odmówiłam w tej intencji już drugą nowennę. Prośba nie została jeszcze spełniona, ponieważ jak wiemy wszystko wymaga swojego czasu. Głęboko wierzę, że tak się stanie. Obecnie mamy kontakt ze sobą i jestem pewna ,że to jest zasługa Matki Bożej. Nie zamierzam się poddawać i niewykluczone, że jeszcze odmówię kolejną nowennę.
Oecnie czuję spokój w sercu i wierzę że będzie dobrze, bo Matka Boża nioe zostawia samych swoich dzieci. Dziękuję Matko Boża za Twoją pomoc i opiekę każdego Dnia 🙂 Nie poddawajcie się , jeżeli coś jeszcze nie zostało spełnione,być może wymaga to więcej poświęcenia z naszej strony.

Rekolekcje internetowe

ze św. Józefem

1 - 31 marca 2021 r.

  • Autorko świadectwa, w takich sytuacjach najlepiej modlić się o to, by sprawy potoczyły się w kierunku dla nas najlepszym. Jeżeli ta druga osoba nie chce z nami relacji damsko-męskiej, nie zmusza jej do tego żadne modły, nawet kilka pompejanek. Módl się o dobrego męża, bądź otwarta na ludzi i na to, co przyniesie życie. Nie upieraj się przy tym mężczyźnie. Może on widzi w Tobie po prostu koleżankę czy znajomą? Bądź otwarta na to, co przyniesie życie.

  • Są kobiety, które miesiącami, czasem latami czekają na odwzajemnienie uczuć przez wymarzonego mężczyznę. Drogie Panie, nie warto. Jeżeli ten mężczyzna nie chce relacji z nami, nie zmusimy go żadnymi modlami, nawet pompejankami. Takie kobiety mają ogromne poczucie krzywdy bo przecież podjęły modlitwę nie do odparcia. Lepiej modlić się o dobrego męża i o to byśmy były szczęśliwe tu i teraz. Warto też być otwartą na to, co przyniesie życie i nie narzucać Bogu własnych rozwiązań. Szkoda życia na czekanie na kogoś kto nie widzi w nas swojej przyszłej żony.

    • Rozumiem Cię, ale modlić można się o wszystko. To nie idzie na marne. Jeżeli Bóg nie wysłucha, to pokieruje nasze życie inaczej. Z doświadczenia widzę, że konkretne modlitwy o konkretne sytuacje i konkretnych ludzi akurat mają sens (również w relacjach damsko-męskich). A Jezus konkretnie wzywa nas do pewnych spraw. Nie znaczy, że wymodlimy zawsze to, co chcemy, ale prośby docierają i wracają do nas w różnych wydarzeniach.
      Co mi się najbardziej podoba, to fakt, że poprzez modlitwy za takie miłostki, powroty ukochanych itp. wiele osób trafia na prawdziwą miłość Boga Żywego.

      • Pełna zgoda Jazz. Zgadzam się z tym co napisałaś. Mnie bardziej chodzi o sytuacje, w których ktoś mimo upływu czasu (czasem to są lata!) nadal modli się o odwzajemnienie uczuć przez tego wymarzonego człowieka i nadal czeka. Przychodzi moment, w którym trzeba sobie powiedzieć – ok, z tego nic nie będzie, zmieniam intencję, już nie modlę się o miłość tego człowieka. Chodziło mi o to, że są osoby tak zafiksowane (nie piszę teraz konkretnie o Edycie) na punkcie tego wymarzonego człowieka, że nie są w stanie wyzwolić się od uczucia do mężczyzny, który do nich nic nie czuje. Jasne, że przed Bogiem warto być całkowicie szczerym i powierzyć Mu nasze pragnienia. Jeżeli jednak czas mija, a ten mężczyzna nie podejmuje żądnych konkretnych kroków naszym kierunku, warto odpuścić, dla własnego dobra. Mimo wszystko lepiej być sama i otwarta na nową relację niż tkwić w złudzeniu.

      • Jazz, mnie chodzi o sytuacje, gdy kobiety nazywają miłością swojego życia mężczyzn, którzy nie odwzajemniają ich uczuć. Ci mężczyźni żyją swoim życiem i nie ma w nim miejsca dla tych kobiet.

  • Drogie Panie, czasem się zastanawiam ,po co się modlicie. Modlić się można o wszystko, ale nie wszystko jest zgodne z naszym planem życia z tym ziemskim niestety ,jak już mężczyzna odszedł od was. Może nie byliście sobie przypisani ? Polecam co pierwszą sobotę miesiąca na Jasnej Górze zawierzenia, tam jest również coś dla młodych. Tylko proszę pisać sensem i cierpliwości. Bo z doświadczenia wiem, ze jak źle napisałem do tej pory nie dostałem :D.,Matka Boża wie co jest dobre dla nas, a raczej Pan Bóg wie co jest dla nas dobre.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    Zapraszamy

    na rekolekcje internetowe

    ze św. Józefem