Aneta: Brak mowy u dziecka

Pragnę złożyć świadectwo w sprawie swojego syna. Mając 2 lata synek nie mówił w ogóle. Bardzo mnie to martwiło z resztą całą rodzinę także. Nie do opisania był strach mój i mojego męża. Widzieliśmy wszystko w najgorszych scenariuszach w internecie szukaliśmy różnych wskazówek dotyczących stanu w jakim znajduje się nasz syn. Popadaliśmy w paranoję. Najprościej mówiąc baliśmy się bardzo. Nie wiedzieliśmy co robić. Znając Nowennę Pompejańską niemalże za chwilę postanowiliśmy się nią modlić i wypraszać łaski potrzebne dla zdrowia naszego syna gdyż miał też inne objawy niż tylko brak mowy. Nie słuchał co do niego mówimy, miał z nami słaby kontakt wzrokowy, nic go nie interesowało, był bardzo zwiercony nie zachowywał się jak dwuletnie dziecko. Odmówiliśmy razem z mężem 3 Nowenny Pompejańskie kilka do św. Rity a także do Dzieciątka Koletańskiego prosząc o dar mowy dla syna. W maju ubiegłego roku byliśmy nawet w Krakowie u Sióstr Bernardynek gdzie w ich kościele przy klasztorze znajduje się cudowna figurka Dzieciątka Koletańskiego. Z całego serca i tam prosiliśmy o łaski potrzebne dla naszego syna. Po licznych wizytach u specjalistów i licznych różnych diagnozach trafiliśmy na bardzo dobrego terapeutę SI. Od listopada chodzimy na zajęcia ćwiczymy także w domu mamy zajęcia z logopedą i widać poprawę u Syna. Nie zaczął jeszcze na dobre mówić ale pojawiły się jakieś głoski które wypowiada mając z nami przy tym dobry kontakt wzrokowy. Specjaliści mówią że to właśnie początek mowy. Codziennie cieszymy się z małych kroków. Syn bardzo się zmienił potrafi już trochę dłużej skupić się nad czymś. Wiadomo, są chwile gorsze i lepsze ale my się nie poddajemy walczymy każdego dnia a przy tym prosimy Matkę Bożą i innych świętych o pomoc w walce o dobre życie i wychowanie synka. Każdego kto czyta to świadectwo, kto chce i może, prosimy z całego serca o modlitwę za naszego synka. Bóg zapłać i szczęść Boże.

    • Bardzo Pani dziękuję. Dla nas każda modlitwa jest ważna. Każdego o nią prosimy. Jesteśmy bardzo wdzięczni.

    • Bardzo dziękuję. Niech Dobry Bóg Pani wynagrodzi oraz wszystkim którzy modlą się w intencji Wojtka

  • Aneto, będzie dobrze 🙂 Skoro wypowiada już głoski, to będzie dobrze. Moja znajoma mi opowiadała, że tak miała ze swoim synem. A potem w jednej chwili tak się rozwinęła mowa u niego, że buzia mu się nie zamyka. Ona to miała bez wsparcia Maryi. To pomyśl jak może być z Jej wsparciem.

    • Dziękuję za wsparcie. Syn co prawda chodzi do logopedy i na terapię si są to niezależni specjaliści oboje jednomyślnie pocieszają, że będzie dobrze ale wymagają od siebie i od nas dużo pracy nad dzieckiem wszyscy w domu są zaangażowani także mam nadzieję że z Pomocą jeszcze Matki Bożej wszystko się ułoży. Najważniejsze też myślę jest to że my rodzice w niego nie wątpimy, nie odpuszczamy i walczymy o synka.

      • Moja przyjaciółka jako dziecko bardzo długo nie mówiła. Wszyscy byli przekonani że będzie niemowa. A potem nagle zaczęła mówić, bardzo szybko pełnymi zdaniami. Teraz nie ma sobie równych w dyskusjach 🙂

        • Naprawdę? To świetnie. U mojego syna też pojawiły się głoski jakieś tam poprawa też jest ale na mowę czekamy. Też słyszałam takie przypadki, że dziecko nie mówiło nawet chyba do 5,5 lat mama też z nim chodziła na różne zajęcia i dziś ma z 15 lat może i mówi także jest o co prosić nie poddaję się i będzie dobrze.

          • Ja zaczęłam mówić dopiero w wieku 3 lat i od razu pełnymi zdaniami. Moja mama mi opowiadała kiedyś, że jak byłam mała, to poszła ze mną do lekarza, bo długo nie mogłam zacząć mówić. Lekarka spojrzała na moją rękę i powiedziała, że zacznę mówić, tylko później. I tak się stało.

            • Na rękę? Dlaczego na rękę? Mój syn ma teraz 3 lata i 7 miesięcy i nie mówi…

        • Tak Pani Kasia ma rację mój wnusio niestety ma ten sam problem stwierdzony poszczepienny autyzm i ma 7 lat nie mówi ale w chwili obecnej odmawiamy 3 nowennę Pompejańska bo tylko Bóg i Matuchna może nam pomóc i pomaga udzielajC wiele łask.od dwóch tygodni Wojtus mówi więcej głosek śmiejąc się mówi ha ha ha Ho Ho Ho no zaczął mówić do mamy mam .Jestesmy ogromnie szczęśliwi bo widzimy jak Matka Boska go prowadzi. No ale najważniejsze to wiara wiara że nasz stwórcą nasz Ojciec ukochany czuwa.Chwala Tobie Panie . Matuchno Najdroższa weź w opiekę nasze dzieciaczki.

  • Dwa latka? Wybaczcie, ale czy czasem nie panikujecie?
    Mój synek ma skończone dwa i pół i też nie mówi. Koleżanki, znajome i lekarze mówili mi że martwić w przypadku chłopca można się jak ma cztery latka i nie mówi. Chłopcy rozwijają swoją mowę dosyć powoli. Cierpliwości. Będzie dobrze. Wszystko w swoim czasie.

    • Jeśli komunikuje się inaczej i jest z nim dobry kontakt, to pewnie się rozkręci. Ale to nie jest normalne że dziecko nie mówi do 4 roku życia, szkoda że lekarze tak uogólniają – nawet jak to chłopiec, to czekać do 4 roku życia żeby się zacząć martwić to za długo.

  • Nie przyjmij tego co napiszę jako bezdusznej uwagi.Czy Syn był przebadany u specjalisty w kierunku autyzmu?Samo niemówienie to jeszcze nie dramat, bo np.synowie mojego chrześniaka zaczęli mówić w wieku 4 lat.Natomiast bardziej zaniepokoiły mnie towarzyszące zachowania.Wczesne zdiagnozowanie jest b.istotne, bo wcześnie można zacząć z dzieckiem pracę.Autyzm również nie jest dramatem, ale życzę, żeby Synek był zdrowy.

    • Syn chodzi na zajęcia z logopedą i z integracji sensorycznej. Jest poprawa już. Powoli idzie do przodu.

      • Poddałam taką myśl, żeby czegoś nie przegapić.Trzeba wszystko robić, żeby szło do przodu, teraz naprawdę są duże możliwości diagnostyki i leczenia.Tak dla otuchy- mój Syn obecnie mężczyzna, był takim alergikiem, że bił w tym rekordy- miał 22 razy
        zapalenie płuc- 3 razy umierał mi na rękach. z potwornymi dusznościami.Diagnozabędzie miał całe życie astmę.
        Siedziałam przy nim całymi nocami z różańcem bojąc się, że gdy odejdę to umrze.Trwało to 9 lat ! Dostaliśmy się do fenomenalnego alergologa, który w końcu przestał rozkładać nad dzieckiem ręce.Testy, leki z Anglii, bo w Polsce nie były dostępne i jest zupełnie zdrowy, śladu po chorobie.Wspina się na linach np.w Alpach.
        Zawierzyłam Matce Bożej choć było ciężko, ale nigdy nie wątpiłam.
        „Dopisuję” Twojego Synka do mojej codziennej modlitwy w intencji chorych dzieci – zacznie mówić , zobaczysz:))

        • Rozumiem, widzisz Mario u mojego syna też cuda wianki wymyślali ale ja powiedziałam nie i zaczęłam więcej się modlić. Widzę jak dziecko się rozwija dbamy o syna jak możemy ma wszystko zapewnione od terapii po inne rzeczy mniej więcej ważne. Z pomocą Matki Bożej będzie dobrze. Obecnie syn ma 3lata i 7 miesięcy jeszcze nie mówi ale pojawiły się głoski zmienił się jak poszłam z nim pierwszy raz na terapię SI terapeuta rozłożył ręce po trzech miesiącach pracy z Wojtkiem powiedział że albo mamy szczęście albo ktoś dobrze się za nas modli bo nie myślał że tak szybko pójdzie do przodu także tego się trzymam i robię co mogę. Dziękuję za modlitwę Niech Ci Pan Bóg błogosławi.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości