Zofia: Zdana sesja córki

Nowenną modliłam się o pomoc w sesji egzaminacyjnej dla córki. Przed egzaminem ustnym córka bardzo się bała. Strach poraliżował ją. Okazała się, że dostała pytanie bardzo łatwe, na które była świetnie przygotowana. Zdała na piątkę. Wsparcie Matki Bożej, Ducha Świętego było bardzo widoczne bo resztę materiału egzaminacyjnego znała jedynie pobieżnie. Modlę się nowenną już kilka lat.
W 2013 roku poddałam się operacji na oddziale onkologii. Potrzebna była krew. Syn przyjechał by ją oddalać. Okazało się, że ma wirusa żółtaczki. Nie odczuwał żadnych dolegliwości. Zgłosił się do lekarza. Skierowano go na kurację lekiem, na który wirus był dość oporny. Nie powiodło się. Za kilka miesięcy dowiedzieliśmy się o wynalezieniu leku tym razem skutecznego na ów rodzaj wirusa. W tej chwili jest po leczeniu. Wyniki wątroby są dobre, czekamy tylko na ostateczne informacje czy w organizmie jest jeszcze wirus. Czekamy z dużą nadzieją na pomoc Matki Bożej, Trójcy Świętej i wszystkich świętych. Jesteśmy pozytywnie nastawieni. Długo mogłabym jeszcze pisać jak bardzo odmawianie nowenny pompejańskiej pomaga mi w codziennym życiu. Zachęcam wszystkich do cierpliwego odmawiania, a cuda na pewno się zdarzą. A moja operacja powiodła się. Nie był to guz złośliwy. Pozdrawiam!

>