Emilia: Praca

Około miesiąc temu skończyłam kolejną już w swoim życiu Nowennę.Prosiłam o dobrą pracę w dobrym miejscu.Dlaczego w dobrym miejscu? Bo chcę dołączyć do mojego męża, który jest za granicą, na jakiś czas chcemy się dorobić. Pracy tam nie brak, od razu mialam kilka opcji, ale okazuje się, że jest problem aby wynająć tam mieszkanie , więc czekam, szukamy. Matka Boża jednak pozwoliła mi zarabiać.Ogłosiłam się na korepetycje, żeby poki co dorobić, ogłoszenie był na całą Polskę, miałam uczyć języka przez internet, co teraz jest modne. Zainteresowanie ogłoszeniem przerosło moje oczekiwania. Mam jakby lepiej niż etat w szkole.No i osoby fajne. Jest to taka przejsciowa forma zarobkowania, mam nadzieję że się ułoży, ale mimo to jestem pozytywnie zaskoczna.Przypisywałam to szczęściu, tym że to moja pasja, więc ludzie to wyczuli, ale w głębi serca czuję, że to działanie sił wyższych. Mocno wierzę, że żadna modlitwa nie idzie na marne.Czuję taką ogromną więz z Bogiem, Matką Bożą.Owszem, przychodzą gorsze dni , ale staram się posłuchać pieśni religijnej, prosić mocno.To pozwala mi ufać, czuć taką lekkość.Zachęcam do odmawiania tej cudownej Nowenny.Dla mnie to już nawyk taki który lubię i mam poczucie że dobrze wykorzystuję czas 🙂 to się wydaje straszne ale wciąga 🙂 i bardzo mi się podoba.Obecnie jestem w połowie drogi kolejnej Nowenny w intencji brata a na Boże Narodzenie zaplanowałam już nową 🙂

JUŻ DOSTĘPNY!

- najnowszy film

ks. Piotra Śliżewskiego

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
6 Wątki z odpowiedziami
6 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
KatarzynaAgnieszkaCBrygidaWojtek Kondrat Zamość... Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
...
Gość
...

Jakiego języka Pani uczy? Jeśli angielski to w jakiej cenie?

Wojtek Kondrat Zamość
Gość
Wojtek Kondrat Zamość

Ja Pani nie wierzę,Bóg wszystko zaplanował.Ma księgę Po lewej osoby (bez Talentu urody,Inteligencji) z Patologicznej biednej Rodziny!!!! a po Drugiej /Ludzie Bogaci,Z Urodą ,IQ Leonarda Da Vinci. Którym wszystko się udaje,Wygrywają lub stają się milionerami wygrywająć w Lotto lub Euro JackPot ,pomnazają swoj Majątek.

Brygida
Gość
Brygida

Myślisz, że milioner nie ma problemów? Wygrana w Lotto według Ciebie to szczyt szczęśliwości i raj na ziemi? Zapewniam Cię,że nie.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ma jeden z najważniejszych problemów mniej.
Słyszałaś zapewne to nazwisko David Rockefeller, miliarder, zmarł mając 101 lat i przeszczepione 7 serce.
Ilu zwykłych śmiertelników dożyje tych lat?
Ilu będzie miało szanse na tyle przeszczepów?
Może i pieniądze szczęścia nie dają, ale mnóstwo rzeczy w życiu ułatwiają.
Problemy bogaczy czy kupić dom w górach czy nad morzem, i kupuje dwa.
Problemy biednych, kupić książkę synowi czy dać na lekcje języka córce, kupuje lekarstwo najmłodszemu dziecku.
Życie bogatych jest prostsze, łatwiejsze.
Nie twierdzę, że nie mają problemów, ale biedni też je mają, w tym więcej.

Brygida
Gość
Brygida

Więc rób wszystko żeby zostać drugim Rockeffellerem. Nikt nikomu nie zabrania bogacić się,pracować,pomnażać majątku. Powodzenia!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Agnieszko C i Brygido chcę coś dopowiedzieć odnośnie wyimaginowanych „korzyści”z bogactwa.Pracuję u dość zamoznych osób i mam stały kontakt z takimi właśnie osobami.Nie zamieniłabym się z nimi za żadne skarby świata ! Ja nie widzę tych rzekomych korzyści. Widzę wszelakie patologie( anoreksje,bulimię ,hazard,narkotyki,alkohol,zakupoholizm,egoizm,mega zaniedbane dzieci itp.) Moja praca nauczyła mnie jednego-nikomu nie zazdroszczę i absolutnie nie chciałabym takiego życia ! Oczywiście dodam że nie generalizuję i poznałam wiele osób dobrze sytuowanych i są wolni od patologii,potrafią szanować innych,dzielić się z potrzebującymi oraz mają silną wiarę. Takich jednak zdecydowane jest mniej.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Robię to co mogę by żyło mi się lepiej, z tym, że to inna kwestia.
Pisałam o tym, że lepiej mieć problemy będąc bogatym niż te same biednym.
Bo alkoholizm, narkotyki hazard występują też u biednych.
Wiadomo, że inna skala, ale nadal problem.
Jak naprawdę nie rozumiem powiedzenia ” pieniądze szczęścia nie dają „. Dla mnie jest nieprawidłowe.

Brygida
Gość
Brygida

Kasiu, jest to oczywiste. Przekrój jest bardzo różny. Są ludzie zamożni,którzy potrafią dzielić się z innymi,rozsądni, żyjący uczciwie.Są krezusi,którym pieniądze przysłoniły wszystko i korzystają z zasady „hulaj dusza” . Konkludując bogactwo i zamożność nie są grzechem,nie są złe same w sobie.Każdy ma prawo pomnażać swój majątek,dorabiać się. Problem Agnieszki C. jest jednak inny. Ale moja ostatnia już dla niej rada: trzeba po prostu zakasać rękawy, nie wykręcać się: ” nie dla mnie, nie da się, nie chcę….”