Artur: Uratowane małżeństwo

Nowennę Pompejańską zacząłem odmawiać w dniu, w którym żona powiedziała mi, że zamierza ode mnie odejść. Modliłem się w intencji uratowania mojego małżeństwa i przemiany życia naszej rodziny. Najświętsza Maryja Panna wysłuchała moich próśb i niedługo po zakończeniu nowenny udało mi się w dużej mierze uporządkować relacje z moją żoną. Oczywiście jeszcze wiele pracy przed nami. Wszystkie trudności i nieporozumienia nie zniknęły ot tak w mgnieniu oka, ale udało nam się wyjść z największego kryzysu. Nasze małżeństwo zostało uratowane i możemy teraz pracować nad naprawieniem tego, co jeszcze nie działa w nim jak trzeba. Laudetur Jesus Christus!

JUŻ DOSTĘPNY!

- najnowszy film

ks. Piotra Śliżewskiego

113
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
104 Wątki z odpowiedziami
31 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
28 Autorzy
LetkaAramenaAnnaHanka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne . Niech Wam Pan Bóg błogosławi. Walczę o swoje 3 lata odmówiłam 16 cie nowenn jedna teraz została wysłuchała mąż rozstał się z kochanką. Niestety ma drugą. Moja nowenna była za kochankę męża w trakcie jak był z tatą. Niestety jest następna a mnie brak juz wiary o siłę o walkę. Pozdrawiam z Bogiem

Joanna
Gość
Joanna

P.Elżbieto proszę nie tracić wiary ja również modlę się o powrót mojego męża i jego nawrócenie. Bóg jest Miłosierny i wiem ,że zawsze jest przy nas chociaż tak bardzo cierpimy.
Życzę Pani dużo sił i wiary.
Bóg jest z Panią.

Agucha
Gość
Agucha

Joanno, jeśłi można coś powiedzieć to tylko chcę zachęcić aby żyć dalej – nie w sensie szukania nowego faceta ;D ale w sensie, żeby nie czynić z uratowania małżeństwa życiowego celu – skup się też na sobie, na Twojej relacji z Bogiem, nie chodzi mi aby porzucić starania czy modlitwy ale żeby to tez oddać Jezusowi i pójść dalej – żeby ‚wyjść z Jerozolimy Krzyża do Galilei Zmartwychwstania’ – zmartwychwstania Joanno Twojego po śmierci Waszego małżeństwa.

Basia
Gość
Basia

Kiedy kończy się granica tak wyniszczającej miłości …, gdzie szacunek do samej siebie?, czy Pan Bóg pcha w ramiona małżonka, który przechodzi z rąk do rąk?

Magdalena
Gość
Magdalena

Zgadzam się.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Właśnie też się nad tym zastanowiam…. mojego męża nie ma już 9 miesięcy…. modlę się o jego powrót. Ja czekam rok. Później uniewaniam małżeństwo. Na szczęście nie mamy dzieci. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy jeśli wróci to ja będę miała siły i chęci żeby to wszystko zapomnieć i wybaczyć. Rozmawiałam z księdzem i wiem że mam podstawy. Pewnie macie inne zdanie ale ja uważam, że jak nie, to nie….ile można czekać i robić z siebie ofiarę. Życie jest zbyt krótkie żeby spędzić je na czekaniu….

Ania
Gość
Ania

Z tym unieważnianiem małżeństw to jest granda w jasny dzień. Robota masonerii w kościele katolickim. A co jeśli u Boga jesteście, będziecie zawsze małżeństwem i na sądzie Bożym okaże się, że ta ziemska pieczątka na dokumencie nic nie jest warta. Proś Boga, aby dał Tobie nowe serce zdolne pokochać męża prawdziwą miłością, która „nie pamięta złego”. Na 100% takie dostaniesz. Do worka z napisem UNIEWAŻNIENIE MAŁŻEŃSTWA można wrzucić wszystko. Kobieta, która w ciąży zawiera sakrament małżeństwa, okazuje się, że też zawarła małżeństwo nieważne, bo działała pod przymusem np. środowiska….Jezu ulituj się nad ludzka głupotą i pychą. Amen.

tez Ania
Gość
tez Ania

Aniu, stwierdzenia nieważności małżeństw są konsekwencją faktu, że sakrament małżeństwa zawierają ludzi do tego niedojrzali, nieprzygotowani, albo właśnie dlatego, że kobieta jest w ciąży. Nie pastwię się nad takimi ludźmi bo przeżywają ogromne życiowe tragedie i jest mi ich szczerze żal. Teraz głośno jest o niejakim Danielu M. i jego zachowaniu w stosunku do ciężarnej żony. Mam poważne wątpliwości, czy to małżeństwo było zawarte w sposób ważny, a takich małżeństw (oczywiście z pominięciem statusu finansowego) trochę jest – chodzi o schemat myślenia i postępowania. To są ogromne życiowe tragedie gdy okazuje się, że jedno z małżonków jest kompletnie niedojrzałe do… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Aniu, Imienniczko, to ogromna tragedia doświadczać po ślubie, że sakrament małżeństwa zawarło się z praktycznie obcym człowiekiem, który jest niedojrzały do małżeństwa i co gorsza nie chce dojrzeć.

Ania
Gość
Ania

Będzie jeszcze gorzej, bo młodzież po sakramencie bierzmowania odchodzi z kościoła. Potem długo nic i piękny ślub w kościele, zupełnie bez świadomości o istocie tego sakramentu, o tym co się dokonuje. I tak na marginesie, gdzie ci młodzi mieli o tym się dowiedzieć, jak nie było ich w kościele, jak żyli długo bez sakramentów, tak jakby Boga nie było. Nikt z przyszłych małżonków nie ma na czole napisane dojrzały, niedojrzały… Kiedyś było takie powiedzenie, że męża/ zonę szuka się w kościele. To nie znaczy, że życie małżeńskie będzie usłane różami, zły czas też przyjdzie, bo szatan atakuje wszystkich, ale wtedy… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Z tym się zgodzę. Od siebie dopowiem – to są ogromne ludzkie tragedie, dramaty i mnóstwo łez. Są środowiska, w których po prostu nie ma dobrego wzorca, bo wszyscy powielają ten sam schemat. Nie bagatelizuję problemu, to jest złe, ale też ogromnie żal mi tych ludzi.

tez Ania
Gość
tez Ania

Moja koleżanka z pracy powiedziała, że dla niej najważniejsze jest to, by jej córka nie była panną i wyszła za mąż. Na pytanie, a jeśli to będzie furiant alkoholik, który będzie ją tłukł i gwałcił, nie potrafiła odpowiedzieć. I takich matek jest mnóstwo, niestety.

Agucha
Gość
Agucha

Anka, ja tez mam takie wlasnie pragnienie by wychowac moja corke tak aby wiedziala ze nie musi miec meza – ze jesli bedzie panna to to jest ok, nie jest gorsza ale tez nie na zasadzie wolnych zwiazkow – to jej tlumacze ze tak to nie :p tylko ze ja serio tak uwazam tzn nie uwazam sie za lepsza bo mam meza i nie uwazam ze maz to koniecznosc 🙂 gorzej jak ktos ma rozdzwiek miedzy tym co mowi a jak prawdziwie czuje

też Ania
Gość
też Ania

Agucho, bardzo mądrze robisz.

...
Gość
...

Dobrze chcesz wychować córkę, żeby miała szacunek do siebie i innych bez względu na to czy ma kogoś czy nie. W Polsce kobiety mają swoje prawa właściwie dopiero od 100 lat, od 1918 roku, wtedy uzyskały prawa wyborcze, potem nastąpiły kolejne zmiany na rzecz kobiet.Dlatego kobiety mogą spotykać się z niezrozumieniem. Dlatego wbrew pozorom niektóre ruchy kobiece zrobiły wiele dobrego na rzecz kobiet. Jednak jeżeli chce się wyjść za mąż czy ożenić to warto do tego dążyć, a nie zostawiać wszystko losowi. Im wcześniej wie się co chce się od życia to łatwiej to osiągnąć. Wybiera się takie osoby, które… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

Pani Aniu zgadzam sie z pania ale ty tez nie tylko kościół gra rolę rodzice tych dzieci tez sie rozwodzą i będą brać przykład od rodziców bo rodzic nie ratował małzeństwa i poleciał odrazu do sądu lub do innej osoby to samo i ja bede to robił do wszystkich którzy ratuja małżeństwa módlcie sie do ks Dolindo są swiadectwa małżeńst oraz prosze poszukać adres pocztowy lub email do ojca Elii jest w internecie jak ktoś niewie kto to jest to jest drugi ojciec Pio on nad każdym listem czy prośbą sie modli

enia
Gość
enia

Paweł to brat Elia?

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Zgadzam się co do tego unieważnienia też w nie nie wieże z Bogiem

Paweł
Gość
Paweł

Z tego co mi wiadomo to juz pozmieniały sie przepisy odnośnie unieważnienia małżeństwa jest gorzej takie otrzymać nawet ksieża sami mówia ze wszystko sie zmieniło człowiek tez sam nie może być sam do końca zycia jeśli Bóg dopuścił do rozwodu to jednocześnie dopuszcza aby być z kimś

Agucha
Gość
Agucha

Paweł, ejjj coś Ty wyskoczył z ‚ jeśli Bóg dopuścił do rozwodu to jednocześnie dopuszcza aby być z kimś’ ;P jakas herezja ;P

Paweł
Gość
Paweł

Dla mnie tak samo moze być herezja ze to Bóg dopuszcza do rozwodu

Ania
Gość
Ania

Człowiek ma wolną wolę i robi co chce, mówi Bogu NIE. Bóg do rozwodu nie dopuszcza!!!! Ktoś mając wolną wole jedzie 150 km/godz. Uderza w drzewo i trup na miejscu. Na pomniku rodzinka wypisze mu „Bóg tak chciał” Nie… Bóg tak nie chciał!!!!! Człowiek zrobił, co chciał i ma tego konsekwencje.
Wszystko w prawie ludzkim się zmieniło, a Prawo Boga nie zmieni się nawet na Jotę. A Jota to najmniejsza litera greckiego alfabetu.

tez Ania
Gość
tez Ania

Nie zamierzam nikogo namawiać do rozwodów, czy występowania o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Mnie tylko żal tych osób, które po ślubie orientują się, że związały się z kimś niedojrzałym do małżeństwa i bez woli zmiany tego stanu rzeczy. Powtórzę – to są ogromne tragedie i niewykluczone, że przynajmniej w części takich sytuacji sakrament małżeństwa został zawarty w sposób nieważny.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Zgadzam się z też Anią. Ten temat jest mi niestety bardzo bliski. Już kiedyś się na ten temat wypowiadałam. Dodam tylko jeszcze jedną rzecz. Kiedyś poprosiłam przez telefon siostrę zakonną o pomoc i modlitwę. A ona mi odpowiedziała, że dobrze, będą się modliły i jeśli kiedykolwiek była miłość to odżyje….nie powiedziała, że za wszelką cenę mam ratować to małżeństwo tylko jeśli była miłość.,.Z mojej strony była i jest ale czy ze strony mojego męża??? już nie wiem. I jeszcze jedno co mi powiedział ksiądz „pani Agnieszko proszę się nie zamykać na szczęście”…To nie był pierwszy lepszy ksiądz, tylko z polecenia… Czytaj więcej »

MagdalenaK.
Gość
MagdalenaK.

Elzbieto mam podobnie. Nie poddawaj sie. Chcesz to napisz do mnie maklo6 malpa hotmail.com

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Niech Ci Pan Bóg błogosławi. Dziękuję

Ania
Gość
Ania

Pani Elżbieto, ja sądzę, że już coś pozytywnego zaczyna się dziać, chociaż mąż niby jest z kimś innym, a może to plotki. Już nie jest z tamtą kochanką. Chwała Panu. Będzie dobrze. Proszę modlić się słowami z Pisma świętego. Słowo Boga ma moc (wypowiadać na głos) i zmienia rzeczywistość. Proszę w to uwierzyć!!!! i nie tracić nadziei. To nie jest zaklęcie. Pani musi wykonać ciężką duchową pracę i ta modlitwa będzie tą pracą. Może to potrwa, ale Słowo Boga, jest jak narzędzie, które kruszy skałę. Ojcze w niebie proszę Cię, aby mój mąż …………………………( wymień imię) „był nienaganny, mąż jednej… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Wielkie Bóg zapłać. Niech Pani Pan Bóg błogosławi za dobre słowo

enia
Gość
enia

Elżbieta jest z serii Módlmy sie…Modlitewnik Nowenna do Matki Bozej Pojednania kup.
Dołącz te modlitwy.
Też tak myślę co powyżej Ania pisze.
Staraj się jak najczęściej być na Mszy św przyjmować P.Jezusa, pilnuj się, w żadne zbyteczne dyskusje z nikim nie wchodź,nie daj sie sprowokować nikomu, pamiętaj że czarny tak łatwo nie odpusci.Będzie dobrze! Uśmiechaj sie i Wielbij Pana, a czarnego na maxa wkurzysz i ucieknie

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Bóg zapłać . Kupię napewno. Niech Pani Pan Bóg błogosławi

Asia
Gość
Asia

Elu i moja imienniczko Asiu, módlcie się o wypełnienie woli Bożej w waszych małżeństwach. Pan Bóg wie, co robi. On wie lepiej i widzi, co będzie dalej. Ja odmówiłam 15 ście nowenn pompejańskich i mojego małżeństwa nie udało się uratować. Jestem 8 miesięcy po rozwodzie. Pomimo tego, nie podałam się. Nadal się modlę, zamawiam msze święte, zawierzyłam moje małżeństwo Mateczce Bożej na Jasnej Górze jeszcze przed rozwodem. Widocznie tak ma być. Człowiek ma wolną wolę i Pan Bóg to szanuje. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezu ufam Tobie. PS. Szanujcie się też jako kobiety, bo tylko wtedy mąż może… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Ja nieustannie modlę się za męża i nie poddaje się chociaż czasami brak mi sił. Nasza małżeństwo oddałam w ręce Boga bo tylko on może je uzdrowić mi pozostaje modlitwa i oczekiwanie na jego powrót.

Mario
Gość
Mario

Hmm piękne z Was żony, mieć taką to skarb a niestety trafiacie jak trafiacie… Jeśli jeszcze po burzy wychodzi słońce to nie tak źle, ale jeśli faktycznie kończy się rozwodami to niestety bardzo bardzo szkoda…. Ja znów chciałbym taką żonę a coś nie idzie w tej kwestii 🙂 I weź tu człowieku zrozum Boga 🙂 Aczkolwiek dobrze, że jest Niepojęty 🙂

Ania
Gość
Ania

Ja męża nie widziałam pół roku. Dwa dni temu nawiązał kontakt sms- owy i właśnie czekam na Jego przyjazd.

Ania
Gość
Ania

Już przyjechał. Bogu dzięki

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Aniu trzymam kciuki…..

Ania
Gość
Ania

Było dobrze, spokojnie, bez udawania, zero złości, pretensji. Radosny czas, cały wieczór, potem noc…. i śniadanie z dodatkowym ekwipunkiem żywnościowym do pracy. Bez względu na to, kto ponosi winę,drogą do pojednania jest PRZEBACZENIE. Łagodność i przebaczenie są silniejsze od przemocy i zemsty. Zrozumiałam, że dobry Bóg dopuścił do małżeńskiego kryzysu, aby ratować mnie, bo sama bym nie zeszła z drogi pychy, egoizmu, żądzy pieniędzy. Teraz inaczej patrzę na wszystko. Dziękuję Ci Boże za ten trudny czas w naszym małżeństwie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Cieszę się jakby to mój wrócił….

żona
Gość
żona

Zazdroszczę ja też modlę się 3lata, tak jak Ela i bardzo się cieszę, gdy zło zostaje pokonane Ufajmy Bogu, przecież to On powiedział ,, Wierzcie, a wam się stanie”. Jego słowo jest wieczne i niezmiennie ☺️ Chwała Panu i Maryji

Joanna
Gość
Joanna

Bóg jest wielki i jego Miłosierdzie nie zna granic niech ma nas wszystkich w swojej opiece.

Agata
Gość
Agata

Super. Tez bym chciala tak napisac niedlugo. A Ty Aniu ile modlilas sie o powrot meza? Wyprowadzi sie na pol roku,? Wczesniej cos sie zlego dzialo czy odszedl tak nagle. Przepraszam ze pytam,ale tez sie modke o powro swojego meza, ktory odszedl koncem lipca. Wczesniej modlilam sie za niego nowenna pompejanska by przestal pic. Nie jest nalogowym alkoholikiem, ale pil bardzo czesto wieczorem. W ciagu dnia funkcjonowal normalnie, takze nikt z zewnatrz nie wiedzial ze pije. Tak teraz czytajac swiadectwa zastanawiam sie czy to nie dzialanie zlego, ze odszedl kiedy zaczelam sie za niego modlic. Czy moze to laska bo… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Kryzys (odejście) trwa od maja 2016r. Sprawa rozwodowa też była, ale wszystko skończyło się dobrze – dla mnie to CUD. W naszym małżeńskim kryzysie nie ma trzeciej osoby. Pół roku nie widzieliśmy się, był kontakt sms, ale ostatnio (3 miesiące) rzadki. Okazało się, że ja czekałam na krok z męża strony, a mąż czekał na moją inicjatywę i tak czas płynął, ale ja walczyłam bronią duchową i nadal to robię. Teraz jak był, powiedział mi, że czuję jakąś opiekę, pomoc niewidzialną – dla mnie szok, że tak powiedział, ale ja wiem, że to Matka Boża, Michał Archanioł, św. Józef, jego… Czytaj więcej »

JoannaDzisiaj
Gość
JoannaDzisiaj

Oby więcej takich nawrócen jak Pani mąż.Moja walka o małżeństw o wciąż trwa i będzie trwać do końca mojego życia.
Niech dobry Bóg ma moją nedzna dusze w swojej opiece.

Ania
Gość
Ania

Dlaczego tylko twoją nędzna duszę ma mieć Bóg w swojej opiece? A duszą Twojego męża to już nie ma Bóg mieć w opiece? Proszę nie odebrać tego jako złośliwość, ale jesteście po sakramencie małżeństwa jednością. Nasz ksiądz wikariusz mówił kiedyś, że jest to taki sakrament, po który przychodzi się do kościoła jako dwoje ludzi, a po nim wychodzi się z kościoła jako JEDNO. Oddaj Bogu na modlitwie swoje usta, aby modliły się w imieniu męża, bo być może On się nie modli. Mów: Boże na mocy sakramentu małżeństwa mówię za mojego męża, bo jesteśmy w Twoich oczach jedności…..

JoannaDzisiaj
Gość
JoannaDzisiaj

Źle mnie Pani zrozumiała cały czas oddaje Bogu męża również w opiekę daje na mszę w jego intencji wiem, że nie moją wolą jest czy mąż się opamięta i czy wróci. Ja wszystko już oddałam w ręce Boga nasze całe małżeństwo i nieustannie się modlę za nas oboje.

ewa
Gość
ewa

Aniu, jak Ty pięknie potrafisz się modlić. Urzekła mi Twoja rada, jak piszesz żeby oddać Bogu na modlitwie swoje usta, aby modliły się w imieniu męża, bo być może On się nie modli. Wszak po sakramencie małżeństwa jesteśmy JEDNO….to prawda.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Znam małżeństwa które po rozwodzie do siebie wróciły. Więc jeśli wciąż pani kocha męża proszę nie tracić nadziei. …

Kasia
Gość
Kasia

Dziewczyny czasami jak czytam Wasze historie to strach mnie ogarnia. 15 nowen i mimo to rozwód? Ja jestem przed druga sprawa rozwodowa . Nie mamy dzieci choć staraliśmy się o nie 2 lata. Od 7 miesięcy moje życie to jedna wielka modlitwa, żyje sama, wracam do pustego domu. Nic przez ten czas na lepsze się nie zmieniło nawet nie drgnęło. Nie umiem do końca życia być sama, nie mieć rodziny i dzieci, albo czekać aż mąż obskoczy wszystkie kochanki i się wybawi. Przecież tez pragnę rodziny. Chce być dobrym człowiekiem i podążać droga Jezusa ale nie umiem do końca swoich… Czytaj więcej »

Daria
Editor
Członek
Daria

Kasiu, polecam Ci rekolekcje ignacjańskie. Na pewno Ci pomogą. Admin Aga

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Kasiu opisałaś moje życie….. prawie.
Nie chcę ci mędrkować bo sama jestem w czarnym lesie- tak nazywam tę sytuację. Ale jakoś daję radę. Po pierwsze jeszcze wszystko się może zdarzyć….nic jeszcze nie jest dla ciebie zamknięte…. poszukaj pomocy jakiegoś księdza. Zobaczysz co on ci doradzi. Mi naprawdę taka rozmowa dała nadzieję. A ten czas kiedy jesteś sama wykorzystaj na czytanie Pisma świętego, medytację, modlitwę bo jeszcze może zatęsknisz za ciszą….

Kasia
Gość
Kasia

Dziekuje Agnieszka za cenne uwagi. Już tak robię jak radzisz – modlę się, żyje non stop Bogiem, czytam pismo, czytam książki religijne czytam historie ludzi i wyciągam dodatkowe wnioski. Nawet będąc na spinningu przełamuje zmęczenie ze łzy mam w oczach i oddaje to Bogu na pokonanie zła. Cokolwiek nie robię jestem oddana Maryji i Jezusowi. Sama nic nie zdziałam. Sama mogłam jedynie zepsuć do końca przez emocje. Długie bycie w stresie, kłótnie i awantury, negatywne emocje rozbiły wszystko na drobny mak. Czułam się beznadziejne sama ze sobą. Długa zajęło mi żebym zaczęłam dobrze sama o sobie myśleć. Teraz wiem, ze… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Napisałam ci parę rzeczy ale nie ma… może nie nacisnęłam opublikuj…. trudno…. przeżyjesz bez moich mądrości

żona
Gość
żona

Agnieszko, napisz jeszcze raz, bo jest nas wiele i Twoje słowa mogą wnieść wiele w nasze życie, walkę o męża…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

To było głównie do Kasi bo tak mi się nasunęło czytając jej post….że brak tam spokoju… Też tak miałam… Boże tylko go oddaj a ja zrobię wszystko….Sęk w tym, że to chyba tak nie działa. Jeśli człowiek ma w sobie dary ducha świętego to jest spokojny, opanowany itd…A Duch święty jest ożywicielem…. więc chyba wtedy zadziała…. Nie jestem teologiem…Ja widzę sama po sobie że jestem inną osobą. Może ten czas jest mi potrzebny żeby się zmienić… Jak mam doła i myślę, że nic nie ma sensu to przypominam sobie świadectwo osoby którą znam. Zawsze myślałam ale jej fajnie. Ładny dom,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziewczyny zobaczcie ile nas tutaj jest. Może byśmy się gdzieś zorganizowały, żeby wymieniać się pomysłami, modlitwami, itd, itp..
Tak sobie pomyślałam….Mi na początku bardzo pomogła przyjaciółka. Bardzo religijna osoba i bardzo mądra. Bez niej bym wylądowała w psychiatryku albo…. Ważne jest aby mieć przy sobie kogoś takiego. W tej chwili jest ok ale każda z nas przeżywa trochę inaczej i jest na innym etapie więc może razem będzie nam …..lepiej….??? ( jeśli nie jesteś kobietą a ten problem ciebie dotyczy to nie „Seksmisja” ciebie też zapraszam 🙂
Zastanówcie się i dajcie znać…

Anna
Gość
Anna

moze zorganizowac Roze o ratowanie malzenstw w kryzysie?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

To jest myśl. Pomyślmy. Każda/y ma jakieś przemyślenia, doświadczenia…. możemy sobie pomóc, wysłuchać. Najpierw zobaczymy czy są chętni….

Anna
Gość
Anna

jak znajdziemy 20 osob mozemy ustalic wspolna intencje na 20 miesiecy

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No nie wiem czy tyle znajdziemy…..a jak wygląda taka róża…. głupio ale nie wiem…

ewa
Gość
ewa

Róża Różańcowa jest modlitewną wspólnotą 20 osób, z których każda codziennie we własnym zakresie odmawia jedną dziesiątkę różańca (jedną tajemnicę). Każda osoba przez miesiąc rozważa jedną, przydzieloną jej Tajemnicę Różańca Świętego, w ten sposób codziennie odmawiamy cały różaniec. Członkowie Róży korzystają z łask, jakie nie mogliby otrzymać, sami odmawiając cały Różaniec.

ewa
Gość
ewa

Zapisu do Róży można dokonać wysyłając zgłoszenie na adres e-mailowy: pustyniaserca.wordpress@gmail.com ( imię swoje, imię współmałżonka, aktualny adres e-mailowy, prośba o przyjęcie do Róży). Drogą elektroniczną dostaniecie potwierdzenie przyjęcia do Róży oraz zostanie przydzielona Wam odpowiednia tajemnica i intencja, w której będziecie modlić się przez cały miesiąc.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Czyli ja- Agnieszka, Ania, Joanna, Ewa ty też wychodzisz?

ewa
Gość
ewa

chętnie wchodzę!

ewa
Gość
ewa

Wyczytałam na stronie „Pustyni Serca”, że zapisu do Róży można dokonać wysyłając zgłoszenie na adres e-mailowy: pustyniaserca kropka wordpress małpa gmail kropka com ( imię swoje, imię współmałżonka, aktualny adres e-mailowy, prośba o przyjęcie do Róży). Drogą elektroniczną można dostać potwierdzenie przyjęcia do Róży oraz zostanie przydzielona odpowiednia tajemnica i intencja, w której można modlić się przez cały miesiąc.

Agata
Gość
Agata

Ja tez sie dołączę

Joanna
Gość
Joanna

Ja bym chętnie dołączyła do Was napewno znajdą się chętni, każdy tutaj na tym forum chce ratować swoje małżeństwa i szuka każdej możliwej drogi.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Na razie jest nas trzy. Czekamy na kolejne i pomysły co mogłybyśmy / moglibyśmy zrobić? Pierwszy pomysł róża różańcowa.( Muszę doczytać jak to działa…) Myślę że taka modlitwa wstawiennicza ma dużą wartość. Może post??? (oj po świętach by się przydało….) No nie wiem, pomyślcie i do dzieła.

Joanna
Gość
Joanna

Można wiele modlitw dołączyć np.nowenne o rozwiązywanie węzłów, modlitwa do św Rity,Św Józefa, Ojca Dolindo ,którą osobiście bardzo polecam.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No dobrze, to co teraz czekamy aż będzie nas więcej czy wysyłamy swoje dane do tej pustyni serca? I jaka modlitwę dołączamy???

Joanna
Gość
Joanna

Moim zdaniem może odrazu dołączyć do tej wspólnoty róż tylko wybrać modlitwę np.Ojca Dolindo nie wiem może ktoś ma inny pomysł

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Mi pasuje ojciec Dolindo. Lubię tego skromnego, drobnego posturą a wielkiego duchem człowieka. Już wysłałam zgłoszenie , zobaczę jaką tajemnicę dostanę….. Mam propozycję, dziewczyny tam na dole jest post od Asi. Czeka już 5 lat…. może by każda z nas chociaż jedną zdrowaśkę dodatkowo…w intencji tej wyjątkowej kobiety…

Agata
Gość
Agata

Jak ja Cie rozumiem. Mam podobnie pomimo ze mam dwojke prawie doroslych dzieci i jestem 20 lat po slubie . Nie wyobrazam sobie byc sama. Jutro mam kolejna sprawe w sądzie. Maz zgodzil sie na separacje, ale zaznaczył ze mnie nie kocha i nie widzi zadnych szans na ratowanie małżeństwa. Pomimo to ja ciagle sie modlę o jego nawrócenie i powrót do rodziny. Modle sie od konca lipca 2018 kiedy to maz nagle odszedl. Czasami tez brakuje mi sil i wiary w to ze cos sie zmieni. Z Bogiem

Kasia
Gość
Kasia

Agatko mąż odszedł w lipcu i już kolejna rozprawa? Idzie tak szybko jak u mnie. Jestem 200% pewna ze musza być w naszym przypadku inne kobiety. Inaczej nie szloby to wszystko w tak zatrważającym tempie. Miejmy ufność w Bogu do końca ze to zło wyhamuje. Co się dzieje na tym świecie?? rozwody stają się chlebem powszednim. Społeczeństwo przyzwyczaja się do tego i tłumaczy „takie czasy”. Musi się to w końcu skończyć. Módlmy się i wierzmy ze dobro zwycięży. Nie dawajmy dzieciom złych przykładów bo będą powielać nasze błędy. Walczmy duchowo ze złem. Musi w końcu być dobrze!

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, w kwestii dzieci to jest nadzieja ze bedzie dobrze gdy wlasnie ten jeden rodzic pozostaje wierny Bogu i przysiedze – nie kazdy chce brac taki krzyz ktory w sumie nalozyl wspolmalzonek – jeden rodzic musi byc tym madrym i doroslym. Jako przyklad podam zyciorys Roberta Friedrocha jako przyklad malzenstea ludzi z rpzbitych rodzin ale bidowanego na Bogu. warto byc z dziecmi we wspolnocie w ktprej moga poznac mezczyzn ktorzy moge byc wzorem wiary i meskosci – dobrze moec wapolne wyjazdy czy relolelcje – moze macie takich mezczyzn w rodzinie to warto sie z nimi widywac.

...
Gość
...

Warto żeby dzieci rozwijały swoje zainteresowania. Takie zajęcia też czasem prowadzą mężczyźni. Np. syn może chodzić na jakieś zajęcia sportowe czy harcerstwo. Chłopcy potrzebują ruchu, powinni nauczyć się odwagi.

Agata
Gość
Agata

Maz odszedl z dnia na dzien. Stwierdzil ze czuje sie niekochany i niepotrzebny. Pomimo ze tydzien wczesniej mowil ze mnie kocha.okazalo sie ze jego pracownica 21 letnia( moj maz ma lat 43) sie do tego przyczynila.moj maz opowiadal jej o nas, o naszych sprawach, zblizyli sie do siebie. Mysle ze za jej przyczyna maz mnie zostawil. Miesiac mieszkal z nia. Obecnie nie sa razem,ona wyjechala za granice. Kontakt tel. na pewno utrzymuja, bo po pierwszej rozprawie zadzwonila do mnie zeby „zapytac co u mnie”. Wiec musiala wiedziec kiedy rozprawa. Obecnie maz juz kupil mieszkanie, jest sam.Ale ma bardzo duze wsparcie… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

P. Agato czytam wpis. Bardzo P. Wspolczuje. 14 lat temu przechodzilam podobne sytuacje. Byly maz ma do tej pory wsparcie rodziny.tez sympatie mojej siostry i raczej nie ucierpial. Ja zmagam sie z klopotami zdrowotnymi. Mojego malzenstwa nie dalo sie uratowac. Maz nie chcial i zostawil mnie dla innej z 10 miesieczna corka.probowalam nawet poukladac sobie zycie ale tylko spotkaly mnie przykrosci i nie umiem pogodzic tego z wiara. Wiem ze popelnilam rozne bledy ale zylam jak najlepiej umialam.jest mi smutno, bo zycie nadal mnie nie oszczedza. Moim szczesciem jest corka.Jednak moja kolezanka 2 razy rozstala sie z mezem potem rozwiodla… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Moj maz zgodzil sie na separacje.Ale zaznaczyl w sadzie ze mnie nie kocha i nie widzi zadnych szans na naprawe naszego malzenstwa. Jakos nie chce w to mimo wszystko wierzyc, bo przez wszystkie lata malzenstwa czulam ze maz mnie kocha.Nie wierze ze można kogos tak nagle przestac kochać. Troche żeśmy się pogubili, żyliśmy bez Boga.Ja z dziecmi chodziłam do Kosciola,czasami sie modlilam,a moj maz odszedl.od Boga juz dawno. Jednak ciagle sie modlę za męża,za nasze małżeństwo,liczę na cud. Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Liczę na Jego miłosierdzie.

Radek
Gość
Radek

Odpuście katowanie sie modlitwą jak ma wrócić to wróci znam małżeństwa które sie nie modliły o uratowanie i do siebie wrócili a co sie nie modlili to juz jest historia

Hanka
Gość
Hanka

Pani Agato dopóki mąż jest sam to wg. mnie są nadal ogromne szanse na uratowanie małżeństwa. Tym bardziej, że jeszcze nie dawno mąż sam mówił, że panią kocha i myślę, że to była a nawet nadal jest prawda… Wszystko jest w pani rękach. Wie pani dlaczego mąż panią zostawił i proszę z tego wyciągnąć wnioski. Bez zmiany pani postępowania w stosunku do męża on nie wróci. Mąż musi znowu zobaczyć w pani tę zakochaną w nim Agatę, dla której stracił kiedyś głowę. Pani na pewno dobrze to pamięta czym tak bardzo ujęła i oczarowała swojego męża. Więc do działania 🙂… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Dziękuję.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Agatko daj mu i sobie czas. Nie ma się co zamartwiać. Nie wiem czy chodzisz w tygodniu do kościoła. Jeśli nie, zacznij. Zobaczysz jak ci to pomoże. Przekonałam się o tym sama. Masz dzieci ( ja nie mam) jesteś wielką szczęściara….A on .,co ma być to będzie….. może się opamięta. Byłam kiedyś z chłopakiem, był moim narzeczonym. Pokłóciliśmy się, rozstaliśmy się. Zniknął mi z oczu na kilka lat. Jak wrócił ja już miałam męża….. jest sam. Nikt go tak dobrze jak ty nie zna….a z rodziną to tylko na zdjęciu dobrze.. ostatnio ciocia mi powiedziała ” noś głowę wysoko” ….na… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

Dziękuję.Dokladnie tak próbuje zyc. Do Kosciola też staram sie czasami w tygodniu isc na mszę. Albo chociaz wstapic na moment modlitwy. W pierwsza sobote stycznia zawierzylam w Częstochowie Matce Bożej nasze małżeństwo. Chociaz po ludzku wydaje sie to niemożliwe dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Przekonuję się o tym czytając chociażby świadectwa innych osób.

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, moze to zabrzmi banalnie ale najpierw w tym znajdz siebie, siebie taka jaka jestes – piszesz ze slub wzielas ‚chyba’ bo wszyscy tak robia – wiec znajdz teraz czas aby poznac siebie na tyle by juz nie robic czegos ‚przez przypadek i nie do konca wiadomo czemu’ 🙂 poznaj jaka jestes ale tez czego sie boisz i dlaczego, co jest dla Ciebie wazne. i jedna rzecz – daj sobie czas – nie mysl ze o jak teraz kogos poznam to za tyle lat bede miec dzieci itp – odpusc, znajdz siebie – to naprawde jest Ci teraz potrzebne –… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuje Agucha za cenne komentarze i uwagi. Zajmę się bardziej sobą teraz. Tak jak sugerujesz spróbuje nazwać swoje obawy, pragnienia, kim chce być i jak chce by moje życie wyglądało. Wierze, ze to co w życiu nam się przytrafia nie jest przypadkiem i ma służyć naszemu wzrastaniu i dojrzewaniu. Wiem ze to co się stało u mnie jest lekcja życia, z której muszę wyciągnąć porządne wnioski i podjąć działania na kolejne lata, takie by już nie powielać wcześniejszych błędów. Gdyby to się nie stało nigdy bym się nie zatrzymała a cała nienawiść, złość, agresja i pretensje do świata o moj… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Kasia, polecam wspolnote Sychar i ruch czystych serc przy niej 😉 maja strone i forum w necie. Fajne sa tez artykuly na milujcie sie. ja mam za soba rozne przejscia – tez widmo rozwodu w wieku 26 lat :/ powiem Ci ze ze wszysykiego co mnie spotkalo wyszlam z jednym pragnieniem – cokolwiek bedzie Jezu Ty mnie nie zostawiaj, badz mi gwarantem bezpieczenstwa wsrod wszelkich burz – wiem ze to marne podejscie do Boga, tym bardziej ze ja Jemu jestem tak niewierna i leniwa ale On dal mi poznac ze jest ze mna w calym balaganie mego zycia. To jest… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Agucha możesz napisać coś więcej o tym fizycznym doświadczeniu MB?
Dziewczyny drogie a jak byście poprosiły o pomoc dusze czyśćcowe rozwodników? Jak Maria Sime mówi one wszystko zrobia za nowennę Mszy św, odmówcie za nie NP i 9 Mszy św, kogo stać niech zamówi u Księdza, same też mozecie chodzić i ofiarować za te dusze czyśccowe. Odsłuchajcie na yt Maria Simme.
Powodzenia!

Ewa
Gość
Ewa

Ja również czekam już 2 lata na opamiętanie się mojego męża. Spakował się i wyjechał z Polski do pracy. Nie wiem czy ma kochankę? Mamy sporadyczny kontakt, jedynie życzenia świąteczne, imieninowe itp. Zawierzyłam swoje małżeństwo Maryi, na Jasnej Górze, podobnie jak Asia. Modlę się i czekam z nadzieją, że Mateńka wysłucha moich modlitw. Pozdrawiam!!! Z Bogiem!!!

Asia
Gość
Asia

Kocham całym sercem, bardzo za nim tęsknię i nieustannie modlę się z dziećmi o uratowanie naszej rodziny. Codziennie oddaję mój ból i tęsknotę Jezusowi. On jest Bogiem rzeczy niemożliwych i widzi moje cierpienie. W tym roku byłaby nasza 13 rocznica ślubu. Jezu Ty się tym zajmij. Ufam Tobie

Joanna
Gość
Joanna

P.Asiu mój mąż mimo że jest teraz tak okrutny wobec mnie to bardzo go kocham. Codziennie z moimi dziećmi odmawiamy różaniec święty, daje na mszę św w intencji jego nawrócenia i cierpliwie czekam dusza i serce pękają z rozpaczy, ale nie mogę się poddać. Zawierzylam wszystko Bogu i Matce Najświętszej na Jasnej Górze i wierzę w odrodzenie każdego małżeństwa.
JEZU UFAM TOBIE TY SIĘ TYM ZAJMIJ AMEN.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Joanno, wszystko w rękach Boga przez wstawiennictwo Matki Najświętszej, mąż może się nawrócić szybciej, albo później, albo wcale.
O siebie i dzieci niech Pani dba, jak najwięcej zajęć niech mają poza szkołą i niech się rozwijają, a nie tylko smucą sytuacją w związku z ojcem. I niech ojciec ma tę świadomość, że dzieci nadal mają w nim ojca, za które musi być wspołodpowiedzialny.

Joanna
Gość
Joanna

Dzieci niestety cierpia najbardziej mają kontakt z mężem ale bardzo to przeżywają i płaczą gdy wracają bardzo tęsknią tylko co ja mogę zrobić na siłę nic nie poradzę mąż sam musi zrozumieć, że robi im wielką krzywdę. Oby się opamietal i wrócił niech dobry Bóg wskaże mu właściwą drogę prowadzącą do wiary i miłości.

Monika
Gość
Monika

Panie Arturze gratuluję! Jest Pan wspaniałym mężem.

Asia
Gość
Asia

Ja o uratowanie mojego małżeństwa modlę się nieustannie od 7.10.2014 roku (prawie 5 lat). Na razie nie ma żadnego przełomu w sprawie, żadnego promyka nadziei, że będzie lepiej, tylko rozwód 🙁 Nie ma chyba już takiej nowenny, której bym nie odmówiła i świętego, do którego nie zawracałambym się o pomoc. Mąż jest jak skała bezwzględny i nieugięty. Po rozwodzie jest jeszcze gorzej. Zero kontaktu ze mną, tylko z dziećmi. Tyle lat małżeństwa, dzieci i wszystko się rozpadło, bo mój mąż nawet nie chciał spróbować ratować naszego małżeństwa. Uważał, że nie pasujemy do siebie i złożył pozew,co skutkowało rozwodem. Cały czas… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja bym nie czekała 5 lat. Pojedź do jakiegoś mądrego księdza i porozmawiaj z nim. Przecież to nie ma sensu.. Asiu nie myśl o nim tylko trochę o sobie w końcu. Ksiądz u którego byłam powiedział, żebym zostawiła wszystkie modlitwy (czego do końca nie zrobiłam) i modliła się tylko o wypełnienie woli Bożej. Wiesz co bym jeszcze spróbowała. Pojechałabym do jakiegoś sanktuarium np. Częstochowa, Medjugorie, Fatima itd i powiedziała Panu Bogu ….że już się poddaję. Ja nasze zdjęcia ślubne porozwozilam gdzie się dało,: Częstochowa, Łagiewniki, itd. wiele sióstr i księży się modli za nas. A tak w ogóle to ….… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Agnieszko, 1 stycznia tego roku skończyłam moją 15 stą nowennę pompejańską, tym razem w intencji wypełnienia woli Bożej w moim małżeństwie. Nie ma już chyba miejsca na świecie, gdzie nie zostawiłam intencji wraz ze zdjęciem ślubnym i zdjęciem naszej rodziny. Zawierzyłam nasze małżeństwo Mateczce Bożej na Jasnej Górze, gdzie zamawiam msze święte, jak i również w Licheniu, w Pompejach, w sanktuariach, Mediugorie. Wiele zakonów też za nas się modli i osób świeckich. Mąż ma wolną wolę i nikt do miłości i powrotu do naszej rodziny go nie zmusi. Modlę się za nas codziennie, bo pomimo rozwodu nadal jesteśmy jednością. Ufam… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Asiu moze pojedź do egzorcysty. Może jest coś ….. Zamów mszę o uzdrowienie pokoleniowe. Nie każdy ksiądz chce ją odmówić ale jak się dobrze poszuka…..mam takiego jak coś. Znajoma Siostra mi mówiła, że często jest tak, że grzech w rodzinie odbija się na innych członkach rodziny. Czyli np. dzieci żyją bez ślubu a choruje rodzić. Ja rozumiem że każdy ma wolną wolę ale Bóg chyba może stworzyć takie warunki żeby ten ktoś zatęsknił albo coś w tym stylu…Sama się głowię dlaczego Bóg jest głuchy na moje prośby,..ja za swojego modlę się taka modlitwa którą bardzo lubię Miły mój śnieżnobiała i… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Agnieszko:) u egzorcystów byłam trzech na rozmowie i z prośbą o odprawienie mszy świętej:) Modlą się za nas cały czas, bo jestem z nimi w kontakcie. Po ludzku zrobiłam już chyba wszystko. Nowenny pompejańskie, wiele nowenn do Krwi Chrystusa, do wszystkich chyba świętych od spraw beznadziejnych, kilka nowenn 30 dniowych do świętego Józefa, nieustannie do Matki Bożej rozwiązującej węzły (obecnie też mówię i do świętej Rity od kilku lat, co miesiąc od 13-21) Msze święte wieczyste mamy zamówione od 2015 roku. Osobno mąż i ja oczywiście. Jeżdżę też na msze święte o uzdrowienie, zamawiam msze święte. Całe zakony się za… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Asiu ,wyrazy największego szacunku co do Twojej osoby. Mało dziś takich ludzi .
podaje linka ku pokrzepieniu ,Bóg zawsze wysłuchuje tylko ,w czasie dla nas najlepszym.
http:// pompejanska.rosemaria.pl/2017/12/anna-walka-trwala-szesc-lat

Asia
Gość
Asia

Tak, czytałam to świadectwo 🙂 Od 5lat czytam te wpisy. Piękne świadectwo. Łzy same z oczu kapały ze wzruszenia i szczęścia ocalonego małżeństwa. Pan Bóg jest Wielki i chwała Mu za to:) Ma dla nas najlepszy plan, musimy Mu tylko zaufać.

Ara
Gość
Ara

Co za bzdury. . Zawsze serio ? Jak można czytać to forum tyle czasu co Ty. I nie wiedzieć, że nie zawsze. A poza tym wysłuchać to nie znaczy spełnić. Takze odwolanie do czasu tutaj nie pasuje.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tak od siebie codziennie odmówię dziesiątkę różańca. Musi się w końcu udać. Zaczęłam już dzisiaj. Moja znajoma Siostra poleciła mi jeszcze drogę krzyżową i modlitwę do 15 ran Chrystusa. Ofiaruj te modlitwy za dusze w czyśćcu. Damy radę…

Asia
Gość
Asia

Bóg zapłać Agnieszko. Też włączę Cię do moich modlitw. Musi się udać, bo przecież Pan Bóg widzi, słyszy i wybawi 🙂
Jestem w trakcie pisania listu do Papieża Franciszka

Ara
Gość
Ara

Można się modlić w/w modlitwami 10 lat i nie być wysluchanyn.

Asia
Gość
Asia

Nie martw się!!!
Bóg nigdy nie jest ślepy na Twoje łzy, nigdy nie jest głuchy na Twoje modlitwy i nigdy nie milczy, gdy cierpisz.
WIDZI, SŁYSZY I WYBAWI 🙂

Joanna
Gość
Joanna

P.Asiu również pomodle się w intencji odrodzenia Pani małżeństwa. Bóg jest Miłosierny i każdemu okazuje swoją łaskę. Wczoraj ksiądz powiedział mi że nie mam przestawac na modlitwie i nadal modlić się za nasze małżeństwo. Zawierzmy wszystko Bogu bo tylko w nim nasza nadzieja.

Asia
Gość
Asia

Serdeczne Bóg zapłać. Niech Pan Bóg Ci błogosławi. Wczoraj wysłałam prośbę o dołączenie do Róży. z Bożym błogosławieństwem Asia

Letka
Gość
Letka

A czy ktoś zna adres do tego brata Eli, bo ktoś tu pisał, że to stygmatyk naszych czasów tak jak kiedyś o. PIO

enia
Gość
enia

Letka na internecie poszukaj

Joanna
Gość
Joanna

Szukałam w Internecie i nie znalazłam to jest mistyk z Włoch Ojciec ELia

enia
Gość
enia

Na forum mamy Bogumilę i marię z Włoch, moze one doradzą jakiś kontakt do br. Elia

Joanna
Gość
Joanna

Można spróbować tylko pewnie on po włosku tylko mówi nie wiem czy zna j.polski

Radek
Gość
Radek

Adres email oraz adres piczty był podany w internecie sam miałem go zapisać ale z głowy mi wypadło jak znajdę to udostepnię tutaj na forum on zbiera wszystkie intencje w koszyczek i modli sie nadnimi osobiście