Agnieszka: Dar macierzyństwa – ciąg dalszy

Witajcie kochani,

Na początku września złożyłam swoje świadectwo na temat daru macierzyństwa otrzymanego od naszej cudownej Mateczki. Ciąg dalszy mojej historii nie jest piękny, jest raczej smutny. Straciłam moje maleństwo w 16 tygodniu ciąży. Tym razem był to chłopczyk- mały Gabriel. Mam w niebie teraz dwa małe Aniołki- Marysię i Gabrysia.
Będę szczera. Jestem zrozpaczona. Nie rozumiem dlaczego. A może wiem…
Pan Bóg sobie ze mnie zakpił i prawidłowo. Zasłużyłam. Przeczytałam książkę ks Dominika Chmielewskiego”Jego miłość Cię uleczy” z której wyczytałam,że ludzie traktują Nowennę Pompejańską jak koncert życzeń. Myślą, że jak ją odmówisz to dostaniesz to o co prosisz. I zrozumiałam, że on ma rację. Tak właśnie traktowałam Nowennę!!!!! A tak być nie może!!!!!! Ja całe życie marzyłam o dużej rodzinie, mojemu mężowi wystarczała dwójka dzieci więc modliłam się żeby on zmienił zdanie i Pan mnie wysłuchał i pomyślałam:” będę miała więcej dzieci bo przecież mój mąż się w końcu zdecydował” Więc dalej modliłam się o dar macierzyństwa i Pan mnie wysłuchał ale w 22 tygodniu ciąży zabrał do siebie naszą córeczkę. Rozpacz. Nie poddawałam się jednak i dalej się modliłam i po 4 miesiącach wysłuchał Pan moich modlitw i byłam w ciąży. Jednak lekarze stwierdzili że istnieje duże prawdopodobieństwo choroby genetycznej. Byłam smutna ale miałam nadzieję, że będzie wszystko ok. I modliłam się o zdrowie dzieciątka, spędzałam ok 2 godzin dziennie na modlitwie, poprosiłam rodzinę żeby mnie wsparli modlitwą. Ale Pan postanowił zabrać naszego synka do siebie. I znowu rozpacz. Dlaczego?Dlaczego? I nie wiem dlaczego i nigdy się nie dowiem. Może zbyt mało ufałam Panu. Modliłam się i mówiłam:” Panie proszę spraw żeby nasze dzieciątko urodziło się zdrowe. Jeśli będzie chore to też będę je kochać.Wszystko zniosę ale pozwól urodzić się temu dziecku” A po modlitwie patrzyłam w internet i sprawdzałam jakie szanse mam na urodzenie zdrowego dzieciątka. Przecież to jest brak wiary!!!!!!! Jak trzeba żyć żeby w 100 procentach zaufać Panu??? Jak się modlić??????? Wiem jedno, już przestaje planować. Pan Bóg ze mnie zakpił i słusznie bo przecież to On ma dla nas plan. Musze się poddać jego planowi. Może dane będzie mi jeszcze cieszyć się z macierzyństwa,mam taką nadzieję, a jak nie, to muszę zaakceptować Jego plan bo to On wie co dla mnie najlepsze. Zawsze trzeba sobie powiedzieć „Niech Twoja wola się stanie”.
Chciałam podziękować wszystkim osobom które modliły się za zdrowie naszego Gabrysia. On teraz jest szczęśliwy i wierzę że któregoś dnia go zobaczę tak jak moją małą córeczkę. Bóg zapłać

Stwórz swój własny zestaw poświęcony

dobierając dodatki

w promocyjnej cenie!

94
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
22 Wątki komentarzy
72 Wątki z odpowiedziami
29 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
28 Autorzy
AgnieszkaBogumilaAlaAraKatarzyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Kochana Agnieszko trzymaj się….dla pocieszenia mam koleżankę, która straciła też dwoje dzieci. Nie poddawali się, jeździli na specjalne msze dla osób mających problemy z zajściem w ciążę i dla osób które straciły dzieci.. koleżanka nigdy nie płakała po dzieciach… oddała je Bogu…
Powiem tylko, że warto było zaufać….ma pięknego synka a niedawno urodziła córeczkę…
Trzymaj się i nie poddawaj się….
Musisz to zrobić dla swoich przyszłych dzieci… pozdrawiam.

Sylwia
Gość
Sylwia

Droga Agnieszko, moja historia jest bardzo podobna do Twojej. Modliłam się od lat, nie tylko Nowenną, o dziecko. W ostatnich trzech latach straciliśmy trójkę dzieci. Wszystkie dzieci ofiarowalismy Bogu, a cierpienie za dusze w czyśccu. Na początku też nie rozumiałam, czemu tak się dzieje.. ale za każdym razem to przykre doświadczenie coraz bardziej mnie uczyło pokory, ufności w Boży plan, wiary.. Że Pan Bóg wie lepiej. Że chce dla nas dobrze. Chciał nas nauczyć całkowitego oddania, ufności i pokory. Oddałam Bogu i Maryi to moje pragnienie potomstwa. Modliłam się nadal, ufalam. Odmówiłam kolejną Nowennę. Obecnie spodziewamy się dziecka. Jestem pewna,… Czytaj więcej »

Kinga
Gość
Kinga

Ludzie traktują nowennę jak koncert życzeń ? A jak maja traktować skoro Matka Boża obiecała ze spełni prośby objawiając się chorej dziewczynce. Każdy kto się modli ma nadzieje ze zostanie wysluchanym itd czy uzdrowionym. Myśle ze Pan Bóg sobie nie kpi tylko tak miało być. On tylko wie dlaczego, masz już dzieci i być może wedle jego planów masz się skupić na tych 2 ce. Niech Maryja ma Cie w opiece.

ela
Gość
ela

„Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca , a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne.” to są słowa Matki Bożej powiedziane do Fortunatiny. Nie zawsze to co my chcemy jest wolą Boga, w zamian otrzymujemy inne. Modlitwy są zawsze wysłuchiwane a łaski są udzielane zgodnie z wolą Bożą.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszka, przytulam Cię wirtualnie. Chciałam Ci tylko napisać, że Bóg z Ciebie nie zakpił. On z nas nie kpi. Jasne, nie rozumiemy tego co dzieje się w naszym życiu, ale na pewno nie są to kpiny ze strony Boga. Po ludzku nie zrozumiemy i nie znajdziemy wytłumaczenia – dlaczego dochodzi do poronień?, dlaczego dzieci chorują? Nie wiemy i chyba jedyne co możemy zrobić to choć wirtualnie się przytulić i pomilczeć. Życzę Tobie aby sprawy ułożyły się w sposób najbardziej pomyślny i najlepszy dla Ciebie i Twojego męża. Dużo dobra dla Was.

Bogumila
Gość
Bogumila

Ja stracilam troje dzieci poprzez naturalne poronienie a zyje tylko jeden syn. Jestem za niego Bogu bardzo wdzieczna , bo leczylam bezplodnosc za granica i to przez trzy lata, co kosztowalo kupe pieniedzy a takze przejezdzilam Europe samotnie pielgrzymujac do ròznych sanktuarow maryjnych.A mialam ze wzgledu na wiek 40 lat i zly stan plemnikòw meza nikle szanse Ze swiadectwa nie zrozumialam czy Pani wogole nie ma dzieci czy juz ma i chce ich wiecej. Nigdy jednak nie osmielilabym sie uzyc w stosunku do Stwòrcy okreslenia On ze mnie zakpil. To szatan kpi z ludzi nie Bòg. Po drugie z tego… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Niech nam pani zdradzi gdzie są te poduszeczki?????pliiizzz( myślę, że jest tu cała masa zainteresowanych par…) pozdrawiam

enia
Gość
enia

Poczytajcie o Sanktuarium Matki Bozej Kwiatów w Bra we Włoszech , 60 km od Turynu
O tych poduszeczkach też tu pisał p.Alberto
Na yt jest filmik i widać te poduszeczki

Bogumila
Gość
Bogumila

Sa przynajmniej trzy miejsca zwiazane z miejscami gdzie mozna uzyskac laske zostania rodzicami. Pierwsze miejsce gdzie ooduszki sa wszedzie pod sufitem, na oltarzach, i wisza pomiedzy nimi to tak jak pisala Pani Enia Bra w Piemoncie. Drugie miejsce to bazylka Matki Bozej Nieustajacej Pomocy w Turynie- u Salezjanow- tam sa poduszeczki przy grobie sw Domenika, a modlic mozna sie przed cudownym posagiem Matki Bozej, trzecie miejsce to na poludniu Wloch miejscowosc Materdomini przed grobem sw Gerarda Maiella.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bardzo dziękuję:))))

Justyna N
Gość
Justyna N

Do Pani Bogumiły: My nigdy nie będziemy gotowi by zasłużyć na łaskę. Kiedyś tak właśnie myślałam, że aby otrzymać daną łaskę muszę na to zasłużyć. A to jest nieprawda. Bóg jest ogromny w swej miłości i miłosierdziu, a my ułomni i grzeszni. Śmiem tylko przypuszczać, że Bóg widzi nasze starania, zmiany swego postępowania a przede wszystkim więcej pokory w nas i miłości do bliźniego i według tego rozdziela Swe dary w odpowiednim czasie. Pozdrawiam i z Panem Bogiem!

Ala
Gość
Ala

Pani Bogumiłów! Może nie współczucia potrzeba Pani Agnieszce lecz wsparcia modlitewnego.

Bogumila
Gość
Bogumila

Nie powtarzajmy oczywistosci, oczywiscie, ze wsparcie modlitewne jest potrzebne w prawie kazdej sytuacji. Nie wszyscy jednak moga je wszystkim dac, bo mnie np modlitwy za siebie i innych zabieraja duzo czasu okolo 4 godz dziennie, jeszcze do tego dochodza pielgrzymki w intencji ciezko chorych etc a te to nie tylko czas ale i wysilek i pieniadze.

Jarek
Gość
Jarek

Nie poddawaj się, nie trać wiary. Nikt z Ciebie nie zakpił. Może tak miało być. Może organizm wykrył jakąś wadę i sam odrzucił płód. Bardzo często tak się zdarza. O tym się nie mówi, bo to wstydliwy temat , ale mamy bardzo, bardzo dużo poronień. To problem cywilizacji. Nie jestem specjalistą, ale to stres, sztuczne jedzenie, itp. Spójrz na to z drugiej strony. Możesz (możecie ) mieć dzieci. Skoro zaszłaś raz w ciążę, to możesz i drugi. Twój organizm (męża też) jest do tego zdolny. /Ja tak sobie to kiedyś wytlumaczylem, dzisiaj jestem ojcem kochanej córeczki/. Uwierz w siebie, zawierz… Czytaj więcej »

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Kochana Agnieszko Nasz Tato niebieski nie zakpił z Ciebie, ON ma dla nas najpiękniejszy plan na nasze życie.JEGO odpowiedź na nasze prośby są zawsze trzy: 1.ON spełni wszytko w 100% o co prosimy. 2.ON spełni wszystko tylko to jeszcze nie czas musimy uzbroić się w cierpliwość i pokorę. 3.ON obdarzy nas niesamowitymi łaskami większymi niż te o które prosimy. Ogarniam Cię modlitwą aby PAN wlał w Twoje serce pokój i miłość.Wiem co czujesz bo sam długo pytałem dlaczego po 7dniach od urodzenia PAN przyjął do siebie mojego synka.Już nie pytam dlaczego, bo wiem dla kogo to się stało. ON i… Czytaj więcej »

Pani K
Gość
Pani K

Powiem Ci, że sama tak mam z tym,, koncertem zyczen”… Nigdy nie byłam jakoś bardzo wierząca i prawda jest taka że jak zawsze o coś już się modlilam i prosiłam to nigdy tego nie dostawałam.. Teraz mam to samo.. Odmawiam 2 NP w tej samej intencji i… Szczerze? Jest mi chyba już wszystko jedno.. Z jednej strony odczuwam spokój ale z drugiej taka bezradność.. I po prostu nie mogę sobie już sobie sama poradzić..

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Niech Pani będzie silna i nie traci wiary. Pisałam to świadectwo w chwili największej rozpaczy i bólu. Cały czas boli ale zrozumiaĺam że to Pan Bóg ma dla nas plan. Myślę że w moich modlitwach zabrakło mi pokory. Teraz proszę o nią z całego serca i cały czas proszę o dzieciątko ale podchodzę do tego inaczej. Proszę o dzieciątko ale też proszę Pana Boga że jeżeli nie jest mi dane cieszyć się ponownie macierzyństwem to żeby zabrał tą tęsknotę. Mam już dwójkę dzieci i kocham je ponad życie i dziękuję Bogu za to że mi je dał. One röwnież marzą… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, jest tu osoba bardzo złośliwie komentująca wpisy. Nie bierz jej wpisów sobie do serca. Większość osób na forum stara się podchodzić do wpisów z szacunkiem. Życzę Tobie by Twoje sprawy poukładały się najlepiej dla Ciebie. Dużo dobra.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pani Aniu niech się Pani nie denerwuje. Ta osoba musi być bardzo nieszczęśliwa i samotna. Trzeba się za nią pomodlić.

...
Gość
...

Też tak sądzę, ta osoba bardzo cierpi. Zresztą jak każdy kto modli, prosi długi czas o coś i nie otrzymuje. Wtedy trzeba się nie złościć lecz uwielbiać Boga, dziękować za różne małe rzeczy, żeby otworzyć serce na łaski. Postawa wdzięczności jest potrzebna. Do tego modlitwa o wolę Boga w danej sytuacji.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, Trzykropku, zgodzę się z tym, że ta Osoba bardzo cierpi, jednak nie daje Jej to prawa do pisania komentarzy o treści niedopuszczalnej. W ten sposób może kogoś naprawdę poranić. O sobie już sporo napisałam w komentarzach, też jestem sama i też cierpię gdyż nie jest to mój wybór, a lat już mam ile mam i to więcej niż nieznajoma. Nie daje mi to jednak prawa do wyżywania się na innych. Kilka dni temu toczyła się tu dyskusja o komentarzach obraźliwych. Dlatego zareagowałam.

tez Ania
Gość
tez Ania

Żal mi tej Osoby, tym bardziej, że jestem w podobnej sytuacji. Naprawdę, rozumiem jej ból, żal i poczucie rozgoryczenia. Jednak zawsze będę podkreślać – nie daje to prawa do ranienia innych. A może właśnie najpierw trzeba zaakceptować swoją samotność, także tą niechcianą, być szczęśliwą sama ze sobą i właśnie wtedy pojawi się ten ktoś?

...
Gość
...

Jak ktoś ma problem z dziękczynieniem, uwielbieniem to najlepiej czytać Psalmy. Dzisiaj właśnie przeczytałam jeden, który przypominał jak ważne jest dziękowanie za coś co kiedyś się w naszym życiu wydarzyło. Opisywał, że Bóg nie lubi jak ktoś złorzeczy, narzeka na Niego. Chce naszego zaufania w trudnościach. Bóg daje to o co prosimy lecz pamięta też złe słowa( tak rozumiem ten Psalm) Dał Izraelitom wodę na pustyni, dalej na Niego narzekali, dał im mannę. Bóg widział, że pomimo że dawał im rzeczy o które prosili, oni za kolejnym razem nie mieli do Niego zaufania jeśli się spóźniał z darem. Więc po… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Polecam również książkę „Moc uwielbienia”Pana Merlin R. Carothers. Bardzo mi pomogła.

Ala
Gość
Ala

Pani Agnieszko, a może jest gdzieś dzieciątko, które potrzebuje kochającej je rodziny? Myślę o adopcji. Mam w najbliższym otoczeniu taką kochaną rodzinę – dwoje dzieci z domu dziecka i jedno ich biologiczne. Tryskają szczęściem i wielką miłością. Z Panem Bogiem!

Doris
Gość
Doris

Wiem co czujesz.
Też urodziłam martwą córeczkę.
Dziś mam wspaniałą 22letnią córkę. Pan Bóg ma swoje plany.
Ja już przestałam planować

Kinga
Gość
Kinga

Pani Agnieszko, znalazłam rewelacyjne nagranie ojca Witko musi je pani ogladnac a wszystko się pani wyjaśni 🙂 https://m.youtube.com/watch?v=1F189XEnkzw . Mi wszystko pojaśnilo w głowie to i pani tez.

Maria
Gość
Maria

Niektóre komentarze są złośliwe, a tak być nie powinno.

tez Ania
Gość
tez Ania

Zgadzam się. Pytanie, czy nie dzieje się to za niepisanym przyzwoleniem Administratorów strony. Takie wpisy powinny być usuwane, a są dalej na stronie raniąc osoby, których dany problem dotyczy. Ja nie twierdzę, że Administratorzy mają czytać komentarze non stop – też pracują i mają swoje rodziny i znajomych, ale można się podzielić i raz dziennie zajrzeć co dzieje się na stronie. Inna sprawa, czy takie komentarze nieznajomej jeszcze bardziej jej samej nie nakręcają bo mam wrażenie, że tak. Na forum jest miejsce dla każdego, dla nieznajomej tez. Tylko niech pisze nie raniąc innych – chyba tyle można wymagać od dorosłej… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, przepraszam, że wdałam się w dyskusję z nieznajomą pod Twoim świadectwem. Nie miało to sensu gdyż padło bardzo wiele przykrych słów. Nieznajomej nie przekonam, a niesmak i wpisy zostaną. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Bóg poradzi sobie z prośbami nas Wszystkich.

Agucha
Gość
Agucha

Agnieszko, przeczytałam Twoje świadectwo i mam takie 2 ‚rady’: 1. bądź dalej szczera przed Bogiem, tak jak szczera jesteś w tym świadectwie. cały stary Testament pokazuje że trzeba być szczerym i podlizywanie. jest droga do nikad 2. z tym jak Bogu ufać – może trzeba się najpierw w Nim prawdziwie zakochać – gdy kochasz rodziców i wiesz że oni kochają Ciebie to choć nie zawsze rozumiesz ich postępowanie to masz pewność że chcą dla Ciebie dobrze. I niestety ja nie wiem jak w ten sposób prawdziwie pokochać Boga więc nie pomoge ale mnie na taki tor zaprowadziła książka ‚podważyć się… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

PS dobrze napisałaś z tym koncertem życzeń:) też próbuje odejść od myślenia że Bóg jest po to aby mi błogosławił i żeby mi się dobrze wiodło. miałam strasznego doła że nie mogę zająć w druga ciążę i bardzo się na Niego wkurzalam aż za bardzo ale w końcu przyszedł moment gdy pomyślałam że nie warto z tego powodu psuć naszej relacji – mojej z Nim, że nie chce sie obrażać, że powiem że mi przykro ale że nie chce się od Niego odsunąć z tego powodu. ale musiałam się na Niego złościc aby móc dojść do tego, że nie warto… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

DO wszystkich zainteresowanych tematem ‚jak oddzielić wiarę w Boga od moich oczekiwań wobec Niego’ 😀 polecam zapiski żyda z getta z ’43 roku – obyśmy wszyscy mieli taką wiare w Boga jak ten człowiek w obliczu zła, które go spotkało:
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,14109,wstrzasajace-teksty-i-zapiski-zyda-z-getta.html

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nieznajoma, chyba nie zazdroscisz tych mężczyzn co się dali złapać na, jak to piszesz. A na co komu taki facet. A niech sobie żyją długo i szczęśliwie Odnoszę wrażenie( może mylne) że Ty całą winę przypisujesz kobietom, a tu obie strony są winne, łapiące i łapani. Z tego co pamiętam, to modlę się dłużej od ciebie. Teraz dochodzę do wniosku, że już sobie odpuszczam. Nie spotkałam i nie spotkam wartościowego faceta, to na co czekać. Czasy są dzikie, ludzie okropni. A pogorszyć sobie nie chciałabym. Spotkałam tylko jednego ( wieloletnie małżeństwo) z którym może byłabym trochę szczęśliwa. Dożyć śmierci i… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Agnieszko czy Ty aby nie masz depresji? Jesteś młoda, piękna na pewno,trochę optymizmu! Świat jest piękny, ludzie są dobrzy, tyle ciekawego do obejrzenia, zobaczenia,przeżycia. Tyle wrażeń, barw, emocji,trzeba tylko wykrzesać odrobinę z siebie energii, chęci,trochę wysiłku!

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie wiem, chyba nie mam, nie wnikam w stan mojego zdrowia.
Ja tam sądzę, że to trzeźwy ogląd sytuacji i życia.
Jestem poprostu realistką.

Brygida
Gość
Brygida

Czy młoda dziewczyna myśli ” dożyć do śmierci i tyle?”Jest tyle rzeczy do zrobienia na świecie, tyle ciekawych miejsc do obejrzenia, mnóstwo życzliwych ludzi ,tyle może się zdarzyć dziś,jutro,pojutrze….

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Serio? Może 10 lat temu jako dwudziestopieciolatka tak pomyśleć mogłabym, ale teraz to ja powtarzam, mam realny ogląd życia.
Wtedy marzyłam i na tym się skończyło. Nie wolno mi się znowu rozczarować bo to oslabi i tak mój słaby charakter.

Brygida
Gość
Brygida

Marzenia są potrzebne na każdym etapie życia.One nadają życiu cel, kolor. Życie jest fascynujące,trzeba je docenić.Nawet małe szczegóły trzeba docenić.Żyjemy w pięknym, wolnym kraju, jesteśmy zdrowi, coś dobrego mamy do jedzenia , mamy dach nad głową – już za to możemy być wdzięczni Bogu.A piękno przyrody, a piękna muzyka, ciekawa książka, fascynujący film – wspaniałe dobrodziejstwa za które możemy dziękować

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Może jakbym urodziła się w innej rodzinie, miejscu, czasie to by mnie takie rzeczy cieszyły.
Ale do mnie promienie słońca ledwie docierają to nie widzę nawet czym mam się pocieszać.

Katarzynaa
Gość
Katarzynaa

Nieznajoma, jeśli naprawdę masz te jaja i charakter, jaki tu prezentujesz, to śmiało możesz ruszyć i zwiedzić świat! Poznasz dzięki temu różne miejsca,ludzi, a nawet, może spotkasz tego swojego męża:) siedząc w jednym miejscu i przed ekranem nic nie zmajstrujesz. Zwiedziłam kawał świata (SAMA), bo lubię po prostu, a zarabiałam na to, pracując, np.sprzatajac zagranicą (tak,są takie prace do wykonania za całkiem dobre wynagrodzenie) i można, zwiedzać, odkładać i poznawać ludzi( kobiety, mężczyzn, dzieci) i trzymać się swoich zasad też można, jak się chce i ma się twardy charakter. 🙂 Tylko trzeba naprawdę wiedzieć, czego się chce i być cierpliwym.… Czytaj więcej »

Katarzynaa
Gość
Katarzynaa

A pozostałym Koleżankom, które pragną założyć własne rodziny, proponuję np. babysitting, myślę, że w Polsce jest zapotrzebowanie. Kiedyś w Polsce byłam nianią dzieci w różnym wieku. Zagranicą pracowałam tak na au pair( polecam, tylko to do pewnego wieku, potem już normalne prace jako niania, babysitter) W tej pracy z dziećmi bardzo szybko się okaże, czy naprawdę pragnienie posiadania dzieci, jest silne ze względu na instynkt, czy po prostu, aby zapełnić społeczne potrzeby. Ja miałam pod opieką dzieci w różnym wieku, więc i zadania domowe w obcym języku, plus czytanie lektur, wspólne wypady do kina,teatrów, zabawa. I katarki, smarkania, a nawet… Czytaj więcej »

Ines
Gość
Ines

Nie unoś się gniewem z powodu złoczyńców ani nie zazdrość niesprawiedliwym bo znikną tak prędko jak trawa i zwiędną jak świeża zieleń. Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność Raduj się w Panu,a On spełni pragnienia twego serca Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja – jak południe. Upokórz się przed Panem i Jemu zaufaj! Nie oburzaj się na tego, komu się szczęści w drodze, na człowieka, co obmyśla zasadzki. Zaprzestań gniewu i porzuć zapalczywość; nie oburzaj się: to… Czytaj więcej »

nesa
Gość
nesa

Witajcie kochani.Dlugo zastanawiałam się czy zająć stronew tej sprawie. Od razu zastrzegam ze nie jestem Nieznajomą. Postanowilam napisać, bo uważam.ze ma ona troszkę racji. Powyższe świadectwo jest moim zdanie pelne goryczy i złośliwości. Slowo „zakpil”pada tam wiele razy. Gdyby autorka świadectwa godzina sie na Wole Boza tak jak to deklaruje pod koniec świadectwa, to na pewno.nie używalaby takich słów. Osoba pogidzon ale swym losem nie dogryza Bogu na odległość ze z niej zakpil. A użycie tego slowa w tym świadectwie jest moim zdaniem celowe. Zeby dopiec a sobie ulżyć. Bóg sobie z nikogo nie zakpil. Pomimo poronień ma Pani dzieci.… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Neso po dyskusji z 1 i 2 listopada kilka osób obiecali nieznajoma modlitwę. Nie jest więc prawda, że nikt się za Nią nie modlił. Ja też o Niej pamiętam. Co do Agnieszki, każdy ma prawo modlić się o to, co dla niego ważne. Nie jest winą Agnieszki, że nieznajoma nie ma męża i dzieci. Ja też nie mam, ale do głowy by mi nie przyszło wyzywać się za to na Agnieszce. I jeszcze jedno, Agnieszka straciła dwójkę dzieci. Jest matka w sobie, a niektórzy piszą jakby nie dostała przedmiotu.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Neso dziekuje Ci za Twój komentarz i za Twój punkt widzenia. Nie do końca się z Nim zgadzam i mam do tego prawo prawda? Może prawdą jest że jestem zachłanna, pyszna i nie wiadomo co jeszcze. Tak mam czwörkę dzieci. Dwójka moich dzieci jest ze mną a pozostała dwójka jest u naszego Pana. Strasznie za nimi tęsknię ale Pan Bóg zdecydował inaczej. Byłam w rozpaczy i tak miałam żal do Pana Boga. Dlaczego? Ponieważ jestem CZŁOWIEKIEM. I jak każdy człowiek przeżywa swoje wzloty i upadki w wierze. Pisząc to świadectwo bardzo pragnęłam aby inne osoby dodały mi wiary i nadzieji.… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Agnieszka piszę z telefonu stąd błędy. Bardzo chcę Ci napisać, że jestem pod wrażeniem Twojej mądrości, klasy i godności. Twoje odpowiedzi są takie spokojne i zawierają w sobie tyle mądrości. Przytulam wirtualnie i jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich Bliskich.

nesaag
Gość
nesaag

Niech Pani nie przeprasza bo Pani świadectwo nie sprawilo mi bólu. Ja jestem utwierdzona w wierze i nigdy nie puszczam sie Boga po niepowodzeniach. Owszem jak każdy mam gorsze dni , odmawianie nowenny nieraz nie daje radości jak zwykle ale nigdy przez mysl nie przeszlo mi by przerwać modlitwę. Bo wtedy on by wygral. Wiadomo o kogo chodzi… Jestem pogodzona ze swym losem choc stoję na życiowym zakręcie to zamartwianie mi nic nie da bo i tak stanie sie to co chceBog a nie ja. Jesli Pani chce wiecej dzieci to jest dobre. Jednak by cos bylo dobre musi sie… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Neso, sięgnij do ewangelii wg św. Mt,do przypowieści o robotnikach z winnicy.Tam się pojawia kwestia robotników,którzy pracowali na polu – jedni dłużej,inni krócej.zapłata była jednakowa dla wszystkich.Jednak Ci,co pracowali dłużej mieli pretensje,że to jest krzywdzące dla nich .I Jaka puenta: Jezus mówi bez ceregieli: „Czy nie wolno mi z tym, co moje, czynić tego, co chcę? A może krzywym okiem patrzysz na to, że jestem dobry?” Wobec tego łaski Pan Bóg może rozdzielać według swojego uznania, innym daje tak, a innym inaczej. Jest w tym zamysł Boży i tego po ludzku nie pojmiemy. Jeszcze posłużę się cytatem z ks.J. Twardowskiego:… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Brygido dziękuję za Twój komentarz oraz zacytowanie przypowieści o robotnikach z winnicy i za wiersz ks.Twardowskiego.Uważam że świetnie podsumowuje to dyskusje które czytam tu od kilku dni.Często pojawia się wyrzut skierowany do Pana Boga że jakoby „innym dał wszystko „.Takie WSZYSTKO nie istnieje.To tylko obserwatorom z zewnątrz tak się wydaje.Również nie uprawnione są pretensje że w grzesznych,cudzołożników itp. nie ciska gromami.To jest logika człowieka a nie Boga.Myślę że sami tworzymy sobie karykaturę Boga a potem będąc rozczarowanym deklarujemy: nie chcę takiego Boga albo nie ma Boga.Twoja wypowiedź Brygido bardzo trafia w punkt i jest idealnym kontrargumentem dla osób tak myślących.

Brygida
Gość
Brygida

Kasiu, dziękuję ! Powiem Ci ,do takiej optyki długo dochodziłam. Ale człowiek dojrzewa,ewaluuje,doświadcza różnych przeciwności,kształtuje się. Nasza wiara to nauka wymagająca.”Trudna jest ta mowa – któż jej może słuchać? „Nie wszyscy spośród zwolenników Jezusa (w Jego czasach) byli w stanie dotrzymać Mu kroku,bo głosił rzeczy niepojęte. Właśnie to jest w Bogu najpiękniejsze, że tak niestandardowo działa, że jest nieszablonowy, nie można Go zamknąć w żadnych schematach,szufladkach.Wymyka się naszej logice, burzy nasz uporządkowany świat i porządek. Twoje komentarze też bardzo mi się podobają, bo są takie życiowe i praktyczne.Masz w sobie dużo pogody i zgody na świat.Ściskam Cię serdecznie!

też Ania
Gość
też Ania

Zastanawiałam się czy jest sens ciągnąć dyskusję, czy to nie poranic Agnieszka. Dyskutujemy tak jakby Agnieszka nie dostała jakiegoś przedmiotu, a Ona straciła dwójkę dzieci i nie ma znaczenia, że był to etap życia płodowego. Dla Niej to były i są Jej dzieci. Jest matka w żałobie, a tu dostała miazdzace komentarze jakby to Ona była winna wszystkich nieszczęść innych forumowiczów. Agnieszka, trzymaj się i niech wszystkie Twoje sprawy potoczą się w kierunku dla Ciebie najlepszym. Dużo dobra dla Ciebie i Twoich Bliskich

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pani Aniu. Dziękuję Pani za słowa wsparcia. Ale wie Pani słowa krytyki też są potrzebne. Nie ukrywam że zraniły mnie słowa niektórych osób ale chyba tak miało być. Wierzę w to może te słowa krytyki mnie wzmocnią. Z reguły nasze modlitwy dotyczą osobistych spraw, spraw naszej rodziny tej dalszej i bliższej, naszych przyjaciół. Będąc szczerą nie modliłam się o miłość dla osób samotnych nieznanych mi, o macierzyństwo dla kobiet bezdzietnych. Dzięki tym komentarzom zacznę się o to modlić. Czyli chyba wyszło dobrze niete komentarze dały mi dużo do myślenia i jestem za nie wdzięczna Panu Bogu. Swojej wiary „uczymy sie”… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Przyznaje, że ja nie modlilam się za mamy spodziewając się dzieci, mamy po utracie dzieci, czy kobiety, które z różnych względów nie mogą mieć dzieci. Przyznaje, ze bylam skupiona glownie na bliskich i osobach w mojej sytuacji zyciowej. Teraz to się zmieni. Będę pamiętała o wszystkich mamach choćby króciutkim westchnieniem.

enia
Gość
enia

„tez Ania ” odsłuchaj spotkanie młodych z dn 14.XI.2015 modlitwa uwolnienia i uzdrowienia czas 8min

enia
Gość
enia

Letka jesteś na forum?

Stwórz swój własny zestaw poświęcony

dobierając dodatki

w promocyjnej cenie!