Izabela: Bóg wyciągnął rękę do mnie tonącej

Chciałabym zachęcić wszystkich do modlitwy a przede wszystkim wiary w to, że Bóg może wszystko. On jest Wszechmogący i Miłosierny, Wierny i Troskliwy….. Nieograniczony i Nieskończony. Jakiś czas temu skorzystałam z alternatywnej metody leczenia. Zachęcona przez bliską mi osobę. Sprzęt obecny na rynku międzynarodowym, w międzynarodowych instytutach medycznych, obsługą sprzętu zajmowali się lekarze….sprzęt po sprawdzeniu wydawał się bezpieczny. Miał na celu diagnostykę organizmu, pomoc przy alergiach pokarmowych, z którymi się zmagam, diagnostykę w zakresie pasożytów i ich likwidację. Niestety poza realną poprawą mojego zdrowia rozpoczęły się mocne problemy natury poza medycznej. Przez pewien czas osoba obsługująca sprzęt kierowała mój tok myślenia w kierunku aktywności pasożytniczej, pobudzenia hormonalnego, bo okazało się, że sprzęt działał…..ogólnoustrojowo wyrównując złe działanie organizmu. Już po pierwszej wizycie miałam ogromną trudność by zrezygnować z tego leczenia pomimo, że rozpoczęły się niepokojące objawy. W momencie, gdy lekarz uznał, że nie wie skąd są objawy, które mnie dotykają wiedziałam, że mam poważny problem. Cały czas była mi bliska i obecna Maryja, która już na samym początku poprzez modlitwę różańcową dała mi znać, że coś jest nie tak z leczeniem. Po licznych dociekliwych pytaniach, sprawdzaniu sprzętu i zadawaniu już konkretnych pytań okazało się, ze sprzęt działa na zasadzie bioenergoterapii, otwieraniu czakr, homeopatii i niestety nie wiem czym jeszcze (rozpoczynając terapię nie wiedziałam nawet, że bioenergoterapia jest obecna w sprzętach). Po innych konsultacjach medycznych i odrzuceniu wątpliwości, że problem nie jest natury medycznej, skierowałam się z prośbą o pomoc duchową. Rozpoczął się mój etap nawrócenia, drogi do Boga. Rozpoczął się proces wybaczenia tym, którzy mnie skrzywdzili oraz cały proces uzdrawiania i uwalniania. Uzdrawiania relacji z osobami, uzdrawiania z depresji, z lęków, koszmarów…..uzdrowienia śródstopia, z którym miałam problem. Uwalniania od tego co przyszło wraz z leczeniem i rozpoczął się najpiękniejszy czas mojego życia….bliskości i dotyku Jego miłości. Bóg okazał mi swoje miłosierdzie i uratował w tak trudnej, beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazłam. Wyciągnął rękę do mnie tonącej. Jemu należy się Chwała, Cześć i Uwielbienie bo to Jezus Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Zwlekałam ze swoim świadectwem za co Go najmocniej przepraszam. Moja wdzięczność za miłosierdzie i ratunek jest nie do opisania. Zarówno mnie jak i mojej modlącej się za mnie mamie towarzyszyła nowenna pompejańska. Maryja działa i pomaga, autentycznie wstawia się za nami. Chwała Panu!!! On Jest Królem Królów i Panem Panów. Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.

To świadectwo zostało opublikowane

w czasopiśmie

„Królowa Różańca Świętego” nr 32

które można zamówić na stronie:

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
4 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
EwaAnnaAniaaJoanna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

Izbelo ja również z rodziną korzystamy z leczenia niekonwencjonalnego. Proszę napisz z jakiej metody korzystałaś. To dla mnie bardzo ważne!

Aniaa
Gość
Aniaa

Dziekuje za to swiadectwo, gdyby nie ono byc moze i ja bym kiedys skorzystala z tego typu „leczenia”

Anna
Gość
Anna

I.chwala Panu!
A czy chodzi o biorezonans?

Ewa
Gość
Ewa

Domyslam sie ze aparat mora ?

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące