GLM – LIST: Na ratunek małżeństwu – 10.10.2010

Witam.
Mam na imię Michał. Od 7 lat jestem żonaty. w chwili obecnej mamy 3 letnią córeczkę- jest naszym życiem i radością. Cudowna data ślubu 10.10.2010. Strzał w 10 sobie myślimy.
Rok… drugi.. . jakoś z drobnymi awanturami.. trzeci.. czwarty..narodzenie córeczki.. piąty.. szósty.. i BummMM !Wakacje z teściami..pierwsze wakacje od 5 lat- Chorwacja. fajnie ale burda na 102 w aucie miedzy wszystkimi …koniec.. rozwód… była wycieczka do Medjugorie- droga skalista do Krzyża i modlitwa.
Wróciliśmy, ja byłem zadowolony i żona też, teście również.
kilkanaście dni potem- może miesiąc, córeczka spadła z łóżka w nocy, panika z mojej strony, awantura, kłótnia i padło straszne słowo wulgarne : jak Ci się nie podoba to wyp.. z domu.
Oczywiście żona walizki i córeczka i do rodziców. Zdjęła obrączkę i zaczęła budować życie od nowa.
A moja żona jest bardzo wierząca. Nie wiedziałem natomiast, że bardzo się zapiecze na mnie. Praktycznie brak kontaktu do dialogu. Ja traciłem głowę, nerwy, krzyki, kłótnie, telefony, przyjazdy pod dom teściów, wyganiania, straszenie policją, brak kontaktu z córką, jednym słowem PIEKŁO NA ZIEMI dla wszystkich stron. Żona naprawdę układała sobie życie z innym środowiskiem, znajomymi. A ja coraz bardziej szarpałem swoją duszę i przy okazji wszystkich do o koła. Zwalałem winy na wszystkich i wszystko i siebie też obwiniałem chociaż raz mniej raz więcej… znalazły się też błędy żony przeciwko sakramentowi małżeństwa.
Niedaleko obok zaczęła się budować kaplica.. Matki Boskiej Pompejańskiej na Żeraniu (W-wa). Zacząłem coś tam pomagać przy budowie, poznawać księdza i plany kościoła. Podpowiedział mi o Nowennie Pompejańskiej.
Warto pomyślałem spróbować.
Pierwsze dni Nowenny- normalnie, bez problemów. Potem po tygodniu trudniej mi się odmawiało.. potem jeszcze trudniej.. szatan działał na wszystkie sposoby aby mi się nie chciało. Myśli miałem tylko złe- nie warto, wina żony, znajdę inną. A żona coraz bardziej zła- alimenty, rozwód, zimna bez serca.
Ja jednak coraz to bardziej stawałem się spokojniejszy, ale i widziałem że coś się we mnie zmienia. Walka pewnej nocy była tak potwornie straszna,że zły byłem nawet na św. Michała Archanioła, że nie pomaga mi i nie odgania demony wokół mnie. Wiem bo czuję że tego dnia na pewno było coś w życiu mojej żony, co ważyło o naszym małżeństwie. Aż po czwartej modlitwie do Michała Archanioła zapadła cisza w duszy mojej i mogłem spokojnie odmówić Nowennę tego dnia. Kolejne dni Nowenny pozwalały mi widzieć oczami duszy małe cuda , które na co dzień były niewidoczne. Dużo lepszy kontakt z żoną był, mogłem widywać się z dzieciaczkiem i coś porozmawiać z żoną..W Ostatni dzień Nowenny pojechałem do żony i wybuchła awantura- wyganianie, przeklinanie, straszenie policją, – PIEKŁO od nowa. Wróciłem do domu zapłakany, ryczałem jak bóbr bo widziałem ze jest coraz lepiej miedzy mną a żoną a tu od nowa awantury. We łzach odmówiłem ostatni dzień Nowenny.
Dzień kolejny jakiś nijaki- cudu nie było żona nie wróciła. ale ja jakiś zmotywowany do drugiej Nowenny Pompejańskiej. Ale znowu myśli szatana- po co, nie ma sensu, nie pomogła jedna Nowenna to i kolejna nie pomoże.. ale zacząłem odmawiać- to naprawdę stała się codzienna chwila modlitwy dla mojej duszy.. kolejne dni w modlitwie.. i coraz bardziej pragnąłem odmawiać te okrągłe kuleczki na różańcu i czytać tajemnice różańcowe. i w części Dziękczynnej córeczka zaczęła chorować jak to na jesień, trzeba było się do lekarza udać, tutaj ubrania, tutaj przebrania i żona zaczęła widzieć męża we mnie jakimś cudem powolutku z powrotem… nie od razu ale ja dalej odmawiałem Nowennę i kolejny cud- podczas odmawiania odczułem oczami duszy jak jakieś dzieciątko daje mi rękę różaniec i ja- odruchem bezwarunkowym biorę ten różaniec i przykładam do serca. Od tego momentu czuję i wiem że różaniec jest moją siłą. Dokończyłem chyba z jednym dniem opuszczonym Nowennę, potem próbowałem ale było ciężko.
NOWENNĘ POMPEJAŃSKA URATOWAŁA MI MAŁŻEŃSTWO, żona znowu uwierzyła we mnie, powiedziała że się zmieniłem. Też tak czułem – że to piękne dni. Że najważniejsze to modlić się i to jak można to wspólnie. Tak też próbowaliśmy. Niestety szatan swoje trochę robił i raz jedno albo raz drugie się opierało. Przyniosłem jednego dnia obrazek Matki Boskiej Pompejańskiej w ramce do domu, położyłem na oknie i zapomniałem.. wieczorem wybuchła awantura między mną a żoną.. szarpanie nerwów, przepychanie się, o 2 w nocy teściowa przyjechała bo już żona płakała i wołała o pomoc. Dzięki Bogu Wszechmogącemu poszliśmy sprać i jakoś nie doszło do wyprowadzki żony.

Rok później- czyli w tym momencie co piszę jest powtórka:

Nie mam pojęcia dlaczego człowiek nie uczy się świadomie po własnych błędach :(:(
Wakacje z żoną, córeczką i teściami. To samo miejsce. Też wyjazd do Medjugorie.
Awantura na 102, obwiniam się bo znowu mojej winy -a to dlatego że żona i teście zaczęli planować za rok kolejne wakacje- czyli 3 razy do roku pod rząd w to samo. Poczułem że to przesada, że żona ma jakieś chore relacje z rodzicami. Duma męska i zazdrość prawdopodobnie zadziałały. Powrót z wakacji. Awantura- ale jaka. Awantura w dniu w którym wieczorem miałem odebrać obraz Matki Bożej Pompejańskiej który krążył po domach . Żona pod wpływem wyjazdowych perypetii stwierdziła że jest jej źle w domu. To ja, głupi baran odpowiedziałem: Jak Ci jest źle to wracaj do mamusi i tatusia… ale nie na weekend tylko raz na zawsze.. to żona torby i dziecko do auta – bo już teściowa przyjechała. Następnego dnia pojechałem ale zamiast spokojnie przeprosić to się zacząłem awanturować.. w domu teścia. Ten się wkurzył i mnie wygonił. Jest wściekły na mnie że go nie szanuję , jego domu, że go obrażam. Ma świętą rację i chroni moją żonę i córkę.- tak wiem to lepiej niż rozumiem. Moja żona już któryś dzień jest u rodziców i nie mam żadnego kontaktu… szatan robi swoje – kłóci ludzi jak tylko może.. w moim przypadku robi wszystko, ale to tak strasznie że moja żona ma katorgę. Nie jest święta ale czasami jej współczuję bo jestem tylko człowiekiem.
Widzę i czuję, że dużo mojej winy jest, czuję problem we mnie, czasami wolę aby została u rodziców i spokojnie wychowywała trzyletnią córkę, która przez mnie się denerwuje. Szkoda zdrowia dzieciątka i wszystkich.Czuję że zasłużyłem na to, że żona separuję nas od siebie, chociaż wina zawsze leży po obu stronach..MODLĘ SIĘ O ZGODĘ w naszym małżeństwie Nowenną Pompejańską. Wiem że już raz mi URATOWAŁA MAŁŻEŃSTWO, i na pewno Matka Boska chce nam pomóc. Zostawiam to Jej i Jezusowi.
oczywiście już słyszę myśli złego ducha, że nie ma sensu, że już nie pomoże Nowenna, że lepiej jak nie wróci bo znowu skrzywdzę, że jestem psychol, nienormalny, czubek.. Słyszę też te opinię od teścia i żony. Wiem w sercu że tak nie myślą, że też chcą dla nas wszystkich dobrze. Dlatego się nie poddam i walczyć będę ze swoimi ułomnościami, wadami, okropnymi wadami, z różańcem w ręku.
Bo wierzę, czuję i widzę, że różaniec i Nowenna Pompejańska jest bardzo potężna przeciwko szatanowi. Nowenna Pompejańska jest jak miód na serce i oczy duszy. Ratuje życie i duszę tylko trzeba zostawić pęd dni codziennych- bo to mnie też znowu zgubiło… gonitwa za pracą i tym podobne.. a lisy wpadają do winnicy i robią bałagan..
Teraz akurat jakoś wyszło że mnie z pracy planowali wylać, ale widzę w tym dobrą stronę – będę mieć czas na modlitwę do Matki Boskiej Pompejańskiej w sprawie rodziny .Jeśli nie dla mnie to dla mojej żony i córeczki wymodlę lepsze dni.
BÓG ZAWSZE WIE CO ROBI, nigdy się nie myli.
Naprawdę Nowenna Pompejańska działa cuda i ratuje małżeństwa. Moje raz uratowało i wierze, że uratuje je kolejny raz ale tak jak tego chce Bóg i Stwórca. Najukochańszy, Najsłodszy, Najwspanialszy !

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej


Nasze intencje modlitewne:

 

45
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
31 Wątki komentarzy
14 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
21 Autorzy
MKEwaAgataAniaanita Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Alberto
Gość
Alberto

Sakrament sakramentem, a jednak nie chcialbym takiego malzenstwa jak Panskie…tam nie ma dialogu, tylko awantury, to chyba tylko ze wzgledu na còreczke Pan sie tego zwiazku tak bardzo trzyma. Chcialbym by bylo inaczej, obym sie mylil, ale nie rokuje Panu szczescia w takim zwiazku, pozdrawiam

Aga
Gość
Aga

Też odmówiłam niejedną Nowennę w intencji małżeństwa i inne modlitwy ale jak wczoraj nagle maż przyjechał i nawet sie nie przywitał tylko wybuchł „wracasz 25sierpnia albo rozwód”jakiś amok,szał to coś zrozumiałam.Jeszcze do czegoś doszło.Mieliśmy ślub 20.10.2012 Dawno jest mowa o stwierdzeniu nieważności małżeństwa ze względu na niedojrzałość emocjonalną męża.Boje się własnego męża,jego awantur;przeszłam piekło i nie mam nic do gadania:( To człowiek o 180stopni inny niż jakiego pokochałam,po prostu widze że zły bardzo nim manipuluje,przestał chodzić do kościoła,modlić się i tylko wybucha.Kiedyś modliliśmy się wspólnie.Chcę mu pomóc,podchodze ze spokojem i miłością,ale trzeba samemu chcieć coś zrobić a nie winić mnie… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

GLM, dobrze, że się modlisz, ale może warto poszukać także fachowej pomocy, żebyście z żoną wyszli z tego kryzysu małżeńskiego. Oboje się męczycie, a czasami ktoś z dużym doświadczeniem, może ułatwić porozumienie. Tego Tobie i Twojej rodzinie życzę: żebyście nauczyli się poprzez mądrą rozmowę wychodzić z trudnych sytuacji. Szczęść Wam Boże

TERESA
Gość
TERESA

Jest taka strona http://www.sychar trudne małżeństwa mnóstwo jest filmów na youtube zapraszam do osłuchania.

Gosia
Gość
Gosia

Oboje z żoną jesteście niedojrzali, ty każesz jej przy byle okazji wypier… z domu, ona za każdym razem dzwoni do mamusi i się pakuje. A w tym wszystkim małe dziecko… Nie dziwi mnie, że żona woli być u rodziców, bo jak każda matka szuka miejsca gdzie spokojnie może wychowywać dziecko. Robienie awantury o to że dziecko spadło z łóżka albo o wyjazd do Medjugorie i to przez osobę wierzącą, tylko dlatego że macie jechać z teściami ??? Koło łóżka dziecka połóż materac, jak nawet spadnie to nic jej się nie stanie. Co do Medjugorie : wiele osób marzy o wyjeździe… Czytaj więcej »

Paul
Gość
Paul

Gosia napisała w temacie już chyba wszystko. Chciałbym tyko dodać, abyś mój drogi nie zwalał wszystkiego na szatana. Po to Bóg dał człowiekowi wolną wolę, aby zawsze mógł powiedzieć mu „nie” i wybrać dobro zamiast awantur i wyzwisk. Sama modlitwa jest na nic gdy nie idą za tym czyny i życie zgodne z dekalogiem. Powiem Ci , że masz w sumie bardzo wyrozumiałą żonę bo gdybym ja mojej choć raz powiedział „wypier….” albo zrobił awanturę przy teściach to już bym drugiej szansy nie dostał.

Diana
Gość
Diana

Drogi Autorze świadectwa, czytając je wiele razy przewijało mi się w głowie słowo agresja. Czego się boisz, że tak agresywnie reagujesz, no czego? Agresja bierze się z lęku choć wiele osób nie jest tego świadome. Porozmawiaj z żoną spokojnie, jeśli będziesz atakował ją czy teściów to nigdy nie dojdziecie do porozumienia. Zrozum, my kobiety bardzo nie znosimy agresji i uciekamy przed nią, nie chcemy doświadczać czegoś podobnego, czujemy się zagrożone, chcemy się przed nią chronić. A to, że Twoja córka spadła z łóżka, to niczyja wina, zdarza się… na przyszłość po prostu warto uczyć się na błędach i zapobiegać powtarzaniu… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Brawo Gosia!

Paul
Gość
Paul

I jeszcze taka jedna moja refleksja…Mam nadzieję, że ta data ślubu to był przypadek a nie celowy wybór pod wpływem wiary w „magię liczb”. Bo to już na całego otwarcie się działanie złego w małżeństwie. Pamiętam jak przestrzegał u nas przed tym nasz ksiądz podczas kursów przedmałżeńskich prosząc, aby się przy wyborze daty ślubu nie kierować żadnymi zabobonami ( np. miesiąc z literą „r” ). Zachęcał za to, aby datę ślubu ustalić na jakieś święto maryjne lub ulubionego patrona.

anita
Gość
anita

Super wypowiedź, zgadzam się z Tobą. Skoro wierzymy w Boga to nie wierzmy w zabobony bo jedno drugiemu przeczy.

enia
Gość
enia

GLM miej w pobliżu szklankę wody , jak Ci przyjdzie co głupiego na język to nabierz w usta duuuży łyk wody i nie połykaj, skończą sie  awantury z Twojej strony

mena
Gość
mena

Czytam i nie wierze wszyscy są aż tak zaslepieni GLM chce zaznaczyć Ci ,że brałeś ślub z jedną osobą a żyjesz z trzema . Masz problem z panowaniem nad emocjami to fakt , ważne jest jednak ,że żona i teście nie szanują ciebie i w tym uważam tkwi największy problem . Żona planuje wyjazd na przyszłe WASZE wakacje ZE SWOIMI RODZICAMI pytam się gdzie tu miejsce dla was jako rodziny (ciebie żony i córki )rozumiem zabrać czasem rodziców gdzieś na wspólny wyjazd ale nie na każdy i nie oni powinni decydować a wy wspólnie , teście są bardzo nieodpowiedzialni i… Czytaj więcej »

TERESA
Gość
TERESA

Po zawarciu małżeństwa mąż i żona są jedno następnie jest ich dziecko a dopiero rodzice,oczywiście pierwsze miejsce jest dla Boga,najgorsza jest pępowina nieodcięta.

Dorota
Gość
Dorota

Różni są ludzie na tym świecie, każdy ma inny temperament, ale myślę że jesteś na dobrej drodze i wszystko będzie dobrze ponieważ potrafisz zauważyć swoje błędy i starasz się naprawić wszystko, a jeszcze na dodatek jesteś unikat ponieważ odmawiasz różaniec. Takich mężczyzn jest taaak niewielu!!!!. Dlatego myślę że wszystko będzie dobrze.

Maria
Gość
Maria

Też tak myślę, że w życiu Wam się ułoży z pomocą Matki Bożej do której się modlisz. Nowenna Pompejańska jest bardzo skuteczna. Czasem trzeba cierpliwości i pracy ze swej strony również, ale Maryja wszystko może i w najodpowiedniejszym czasie przyjdzie z pomocą wraz ze Swoim Synem i ocali Waszą rodzinę.

Ewa
Gość
Ewa

Ja również jestem tego samego zdania co Dorota. Będzie dobrze, jeśli wyciszysz swój temperament…. dla dobra wszystkich, oraz odetniesz się z żoną od teściów. Wspieraj żonę i córeczkę, a przekonasz się, że ona nie ucieknie już nigdy do rodziców. Małżeństwo to jedność, a szacunek dla wszystkich z rodziny też dużo zdziała. Pomodlę się za Was. Z BOGIEM!!!

enia
Gość
enia

P.Michale jest też Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły , prosze poczytać swiadectwa . Tak Pan jest WIELKI że odmawia różaniec . Proszę dołączyć jeszcze i tę modlitwę . To tylko 1 tajemnica więcej dziennie .
I są już różańce do NMBRW

Kasia
Gość
Kasia

Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły jest najsilniejszą modlitwą do Maryi. Wyjawił to szatan podczas egzorcyzmów. Poczytaj sobie na www. rozwiazwezly. pl

Paul
Gość
Paul

Szatan to przecież ojciec kłamstwa . Kasiu, czemu to odmówienie jednej części Różańca przez 9 dni miałoby być „silniejsze” od odmawiania całego Różańca przez 54 dni? Na logikę wytłumacz mi to proszę? . Pisałem o tym już kiedyś, że jesteśmy na stronie Nowenny Pompejańskiej i na tej modlitwie się skupiajmy a nie reklamujmy inne strony.

mena
Gość
mena

Drogi Paul! Po-dziele się tym co mam w sercu zgadzam się ,że szatan jestem ojcem kłamstwa jednak podczas egzorcyzmów w imię Boga musi wyznać prawdę . Ja zrozumiałam i doświadczyłam jedno obie nowenny są potężne . Uważam tak jak Ty ,że jeżeli ktoś ma do wyboru odmówić nowennę rozwiązującą węzły lub nowennę pompejańską bez wahania powinien sięgnąć po nowennę pompejańską , jednak gdy nowenna pompejańska jest ponad jego siły lub czas pracy nie pozwala na nowennę pompejańską można lub nawet trzeba sięgnąć po nowennę rozwiązującą węzły. Jednak zachęcam do łączenia tych nowenn można odmawiać nowennę pompejańską z trzech części a… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Jednak dla potwierdzenia mocy nowenny pompejańskiej podzielę się takim faktem z życia . Otóż znam osobę ,która ma wielkie długi została ona oszukana. Modliła się nowenną pompejańską o to aby osoba ,która ją oszukała pomogła jej spłacać ten dług i tak też było lecz pewnego dnia ta osoba co ma dług powiedziała ,że na razie odpocznie od nowenny pompejańskiej a będzie odmawiać nowennę rozwiązującą węzły w sercu od razu poznałam ,że to błąd w jej przypadku ,ale ma własną wole i zmusić jej nie mogłam . Jednak po dwóch miesiącach wciąż ją upilałam aby odmawiała nowennę pompejańską była na mnie… Czytaj więcej »

Paul
Gość
Paul

Dziękuję Meno za Twoją odpowiedź i osobiste świadectwo. Tego myślę każdemu z nas na tym forum potrzeba – dzielenia się doświadczeniem Boga w naszym życiu i życiu naszych bliskich. Mnie jednak chodziło o coś trochę innego. Nie ukrywam, że moje pytania było trochę prowokujące a – jak pewnie zauważyłaś – słowo „silniejsza” wzięta w cudzysłów. Osobiście jestem wrogiem wyszukiwania coraz to nowych formułek modlitewnych „zaklinających” Boga. Łaska Boża jest darmowa i wynika z Jego wielkiej miłości do nas a nie z tego ile i jakie modlitwy odmówimy. Sam nie raz, nie dwa odmówiłem Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły gdy… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Posłuchaj sobie tego księdza https://www.youtube.com/watch?v=U_MXPlG_ha8

Aga
Gość
Aga

Naszemu Małżeństwu nawet nie pomogła Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły,ani 90dniowa adopcja Małżeństw zagrożonych rozpadem ani 30dniowa Nowenna do Św Józefa,modlitwy do Św Rity,nie licze już nawet Nowenn Pompejańskich.Widziałam męża w niedzielę,to było bardzo przykre spotkanie.Mój mąż jakby był zniewolony.Owszem był wybuchowy,robił awantury-przeszłam piekło ale teraz to już nawet drażni go modlitwa,przestał chodzić do kościoła itd i nie da sobie pomóc a mnie bardzo rani.Dlatego tak jak od dawna słyszalam ,ze mam podstawy do stwierdzenia nieważności ze względu na niedojrzałość emocjonalną męża do bycia z drugą osobą,tak mimo że uważałam przez te lata że będę walczyć o nas,o nawrócenie,tak… Czytaj więcej »

anita
Gość
anita

Zostaw męża bo siebie wykończysz. Bóg zapewne ma dla ciebie dużo lepsze życie. Czasami ponoć modlitwa o jakieś ważne dla nas sprawy przeszkadza Panu Bogu w realizacji jego planów, a Bóg jest jak Ojciec, chce dla dzieci dobrze. Szczęść Boże i życzę Ci dużo zdrówka i mimo wszystko pogody ducha. Będziesz jeszcze szczęśliwa, po burzy zawsze wychodzi słońce. Powiedz Bogu Ojcu że oddajesz się całkowicie Jego woli, możesz odmówić nowennę właśnie w intencji wypełnienia woli Bożej, na pewno pomoże.

Ania
Gość
Ania

Aga a długo jesteście małżeństwem ? Chodzi mi o te unieważnienie małżeństwa. Czy liczy się ile jest się po ślubie ? U mnie to samo , żadne modlitwy nie pomagają , jest jeszcze gorzej a on zachowuje się jak nastolatek , nic nie dociera, nic nie można powiedzieć ,nic nie można chcieć. Bo tylko bunt , bunt i bunt …. Takiego bałaganu narobił w naszym życiu że obłęd ale nic w sobie nie widzi . I najlepsze jest to że to on nie chce naprawiać …..Liczy się tylko wirtualność i i pasja . .Wykańcza mnie nerwowo i psychicznie. …. Nie… Czytaj więcej »

anita
Gość
anita

Aniu pomyśl o sobie. Skoro nie widzisz sensu i wykańcza Cie twój mąż to zostaw go. Bóg Ci pomoże.

Emek
Gość
Emek

Wiecie trochę mnie to śmieszy te przerzucanie się modlitwami która ma większą moc to jest jakby traktować modlitwy jak magiczne zaklęcia i spierać się które jest potężniejsze moim zdaniem powiedzenie Panu Bogu krótkiego „bądź wola Twoja” z takim sercem podobnym do Jezusa będzie dużo bardziej wartościowsze niż te wszystkie nowenny modlitwy w których próbuje się narzucić swoją wolę Panu Bogu.

ela
Gość
ela

Wakacje z teściami – mnie to śmieszy. Dlaczego sami nie pojedziecie ? Miejsce gdzie macie jechać powinniście wybierać Ty i żona. Czy wszystko ma być pod nadzorem teściów.

Gosia
Gość
Gosia

Wyjazd do Medjugorie nie nazwałabym wakacjami.

Aga
Gość
Aga

U mnie od dnia ślubu maż z teściową wybierają wszystko łącznie z zakupem szczoteczki do zębów,płynem do naczyń,kupnem mieszkania Od dnia ślubu słowa od teściowej i niego”jesteś sprzedana,my Cię przerobimy”W dniu ślubu płakałam bo maż zrobił mi awanturę itd :(((((Silna pępowina

MK
Gość
MK

Moj Maz tez mial mocna pepowine ze swoja mamusia ale jak odmowilam za Niego Nowenne Pompejanska w intencji ,,czyste serce pelne milosci i czyste mysli,,to juz widze,ze sam jakos do niej nie dzwoni,nie pisze-robi to tylko jak musi.Wybierajac intencje mialam inne rzeczy na mysli jesli chodzi o pomoc Matki Bozej ale Ona wszystko wokol ponaprawiala i poustawiala tak jak powinno byc za co Jej jestem bardzo wdzieczna.Moj maz sam wkoncu zrozumial i przejrzal na oczy,ze teraz ja z Dziecmi jestem wazniejsza bo jestem zona i ze mna mieszka i Dziecmi tworzac rodzine a rodzicow ma szanowac bo go urodzili i… Czytaj więcej »

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Jak otworzyłam pana świadectwo to mnie zatkało. 10.10.2010. To jest data kiedy mój mąż znalazł obrączkę ktorą kilka miesięcy wcześniej zgubił. Wieże że to znak że Bóg uratuje nasze małżeństwo które praktycznie od dwóch lat nie istnieje. Mąż mnie zostawił jest z kochanką. Ale ja się modlę i nie poddaje to już moja 13 nowenna. Dziękuję za to świadectwo napewno Maryja uratuje pańskie małżeństwo i moje też. Z Bogiem

anita
Gość
anita

Może warto zacząć od siebie. Ja modliłam się o różne sprawy a nie dostrzegałam (ty to widzisz sam po sobie) że wina może leżeć po mojej stronie. Teraz modlę się za siebie, proszę Boga by przemienił moje serce, żebym czuła się spokojna jak dziecko w rękach matki. Proszę Boga by pozwolił mi zapomnieć co to złość, gniew, zazdrość bo to z tych uczuć rodzą się konflikty. Sama jestem grzesznikiem i próbuje zerwać z grzechem ale jestem uzależniona od kogoś i żyje wygodnym życiem. Wiem też że to tylko mój wybór, zły wybór dlatego też zaczynam od siebie. Najpierw muszę uporządkować… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Jak bardzo jest ważne przebaczenie, nie trzymanie uraz .Bo to nas blokuje na łaski od Boga .Śp Ks.Amorth nawet nie rozpoczynał modlitw nad daną osobą , jesli nie miała przebaczone

Aga
Gość
Aga

Droga Aniu i Anito,mogę prosić Was o jakiś kontakt prywatny?W październiku by było 5lat od dnia ślubu.

Ania
Gość
Ania

Aga, odezwij się na filipinka332@gmail.com.

anita
Gość
anita

Aga musisz się odważyć i odejść od męża, może rodzice ci pomogą choćby w zmianie miejsca zamieszkania. Musisz ty sama podjąć jakieś kroki bo szkoda twojego życia. Ja jestem sama ale tez nigdy nie byłabym z kimś kto mnie krzywdzi. Nikt nie ma prawa do Ciebie, nikt nie ma prawa ci ubliżać i robić przykrość. Jesteś dzieckiem Boga. Nie mam za bardzo jak podać ci kontakt prywatny bo nie chcę na forum pisać.

Aga
Gość
Aga

Dziękuję za wsparcie.Jest bardzo ciężko bo i ból fizyczny i znów mam za dobre serce i chcę dac szansę,zagadać ale zawsze tak samo się kończy.Mieszkam u rodziców,ale oni,zwłaszcza mama stale będą bronili męża,że ma prawo mnie tak traktować bo jest tam sam i to ja jestem ta zła.Nieważne że gdy były awantury nawet po operacji gdy miałam rozcięty brzuch i czekałam za mężem aż wróci z pracy,to owszem wrócił na chwilkę i wyszedł pić,nie odbierał tel itpDo dziś pamiętam ból szarpaniny,deptanie butami po włosach jak już leżałam na podłodze itp Jestem w stanie wybaczyć po raz kolejny ale on milczy,mam… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Aga, odezwij się na maila …..

enia
Gość
enia

Aga daj spokój sobie z takim „mężem” . Co to za mąż , kawał drania .Jak chce mu się ruchać to do mrowiska niech sobie włoży a wówczas bedzie miał doznania .
Szkoda Ciebie ,zycie jest jedno .NIe marnuj życia dla takiego padalca .

Agata
Gość
Agata

Dziękuję wam za wsparcie.Proszę nadal o modlitwę bo i duży ból fizyczny i psychicznie nie mam sił:((Na jaki email?Nie mam adresu:(

Ania
Gość
Ania

Aga, podałam Ci meila (3.08.) wyżej w komentarzach . I czekam i czekam …… Filipinka332@gmail.com. pozdrawiam

Ewa
Gość
Ewa

Aga, z tego co opisujesz wynika, że zachowanie Twojego małżonka urąga przysiedze małżeńskiej. W takiej postaci nie ma sensu tego ciagnąć, niedojrzaly emocjonalnie mąż wraz z nadopiekunczą mamusią wykończą Cię psychicznie. Im szybciej z tego wyjdziesz, tym lepiej i bezpieczniej dla Ciebie.

Aga
Gość
Aga

Nie mamy kontaktu.Mieszkamy nadal w innych miastach.Jedynie dał znak życia jak ubyło pieniążków na leczenie.Nagle sms na co mi te pieniądze itp Odpisałam ale cisza.Nie mam już sił.Odmawiam 3Nowenny Pompejańskie i zamierzam dziś zacząć kolejną by skończyć 7października ale mam sinle bóle.31.08 jadę do lekarza Prosze o modlitwę