Artur: Moje drugie narodziny

Z podpowiedzą mojej szwagierki źe jest coś takiego jak Nowenna Pompejanska zacząłem odmawiać 9 05 2016 w intencji za inną osobę (chcę dodać że był to mój pierwszy w życiu z własnej inicjatywy od serca odmawiany rozaniec)W drugim dniu podczas modlitwy poczułem w sercu taką straszną chęć żeby odmawiać po skończeniu pierwszej Nowenny w kilku innych intencjach nie będąc nawet świadom co mnie czeka przez ten okres i czy wytrwam.Drogę jaką pokonałem w tej Nowennie wiem tylko ja Pan Bóg i ksiądz u którego w późniejszym czasie byłem do spowiedzi generalnej.Od 4 tego dnia odmawiania Nowenny doświadczyłem pierwszy raz w życiu fizycznej obecności szatana który mnie próbował wystraszyć trzaskaniem drzwi ,wyraźnym odgłosem chodzenia po mieszkaniu (przy czym godz odmawiania to 4.20 nad ranem ze względu na życie rodzinne po pracy z dwujką dzieci nie dawało mi wyboru )źeby odmawiać w spokoju .Miałem przez ok.8 h niewyjasniony stan rozrzęsienia duchowego połączony z płaczem i tak kilka minut przerwy a wracając myślami co się wydarzyło rano od nowa płacz i roztrzesienie i tak przez ok.8h przy czym od samego początku nie wiedząc co się dzieje ze mną zacząłem mówić Zdrowaś Maryjo i tak na okrągło przez ten cały czas.Naprawdę był to chyba najtrudniejszy dzień w moim życiu wiem ze samo to że zacząłem odmawiać różaniec Maryja mi pomogła przezwyciężyć złego.W późniejszym czasie jeszcze ze dwa razy się takie straszenie powtórzyło ale już bez żadnych takich emocji wewnętrznych. Okazało się po tygodniu że mam jakąś blokadę do alkoholu pod jakąkolwiek postacią i też poczułem w sercu spokój na nerwowe reakcje żony -nigdy nie zareagowałem nerwowo mój język jakby od tamtej pory był sterowany przez kogoś tzn ani razu nawet nie wyrwało mi się z ust przekleństwo tak samo dostałem niechęci do oglądania filmów nieprzyzwoitych jak również jakichkolwiek reklam czy choćby scen z tym związanych .Po skończeniu Nowenny dalszym ciągiem odmówiłem jeszcze dwie i wiem że M.Boża obdarowuje swoje dzieci niejednokrotnie większymi rzeczami niż nawet prosimy.Moje życie się zmieniło o180stopni szukanie modlitw czytanie książek czego nigdy nie robiłem o tematyce chrześcijańskiej jak również oglądanie filmów ze świętymi i ich biografie.Po upływie 3 miesięcy czegoś mi zaczęło brakować nie wystarczało mi modlenie wyszedłem z inicjatywą do mojej szwagierki żebyśmy się spotykali raz w tygodniu na róźancu i 10 -ce do B.Miłosierdzia za zmarłych .Pomysł niecodzienny zwłaszcza że cała ta akcja dzieje się za granicą .Wiec zadzwoniłem w kilka miejsc i pomysł ruszył zaczęliśmy się spotykać raz w tygodniu za każdym razem u kogo innego ,przychodzi kilkanaście osób regularnie .Zaczął się już 8 my msc i mam jeszcze kilka osób które nie mogą się przełamać żeby przyjść ale mam nadzieje że jak natrafią na to świadectwo to znikną opory i się przełamią .Chciałem dodać że od kilku mscy powierzyłem moje życie Matce Bożej oczywiście przechodząc całą procedurę przygotowawczą mam na myśli Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświetszej Panny 2 razy przeczytałem żeby go możliwie zrozumieć i 33 dniowy akt zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi według św Ludwika Marii Grignion de Montfort .Po wakacjach w sierpniu będziemy chcieli dodatkowo spotykać sie w Kościele w Angered tyle źe osobą prowadzącą ma być osoba Duchowna .Zachęcam wszystkich do odmawiania różańca bo w dzisiejszych czasach jest to najmocniejsza broń przeciwko złu jakie opanowało świat i ludzkość. 🙏

14
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Wątki komentarzy
6 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
9 Autorzy
ArturUBMonika Makowskaanitaenia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Justyna
Gość
Justyna

Poruszające świadectwo działania Maryi w Pana życiu! 🙂 Piękna szczególna ta łaska do nowej formy modlitwy za zmarłych 🙂

Artur
Gość
Artur

Dziękuję

Maria
Gość
Maria

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam to świadectwo. Darzę ogromnym szacunkiem mężczyzn modlących się na różańcu. Ogólnie to więcej kobiet modli się rożańcem, NP. Więc jeszcze raz: wielkie wyrazy szacunku dla Ciebie. Nie napisałeś, czy Twoja żona również uczestniczy w tej grupie modlitewnej, ale domyślam się, że tak.

Artur
Gość
Artur

Oczywiście ze przyłączyła się źona w ostatnie piątki msc po mszy zostajemy i odmawiam różaniec w kosciele zostaje tez więcej ludzi ok 40 a w inne piątki Bracia Duchowni przychodzą do nas na modlitwę

Ewa
Gość
Ewa

Arturze, rzeczywiście to drugie Twoje narodziny, tak radykalnie zmieniłeś swoje życie! Życzę Ci wytrwałości i dalszej głębokiej wiary. Szczęść Boże Tobie i Twojej Rodzinie

Artur
Gość
Artur

Bóg zapłać za te słowa

TERESA
Gość
TERESA

Panie Arturze może pomyśleć o założeniu wspólnoty zaprosić z Polski kapłana Krzysztof Kralka założył już 86 wspólnot w Polsce i zagranicą ,Duch Święty przyjdzie z pomocą.

Artur
Gość
Artur

We wrześniu Bóg tak pokierował ze spotykamy się z osobą Duchową raz w tygodniu

enia
Gość
enia

Myślę że Matka Boza z Ciebie jest dumna

anita
Gość
anita

Zgadzam się z tobą w 100% różaniec to nasza broń na wszelkie zło tego świata. Ja też się modlę ale moim utrapieniem chyba nie do przezwyciężenia jest to że nie chce mi się chodzić do kościoła ( po części z lenistwa) a jak już jestem w kościele to siedzę i zastanawiam się co ja tu robię.

Artur
Gość
Artur

Musisz trochu poczytać na temat Boga w Kościele ja nie mam żadnych wątpliwości że do Kościoła trzeba chodzic

Monika Makowska
Gość
Monika Makowska

Panie Arturze niezwykłe świadectwo! Gratuluję że zdecydował się Pan na Nowennę Pompejańską przy takim obłożeniu obowiązkami. Pomyślę o Panu w modlitwach. Mam za sobą 24 Nowenny Pompejańskie, łaski które otrzymałam są niesamowite! Pozdrawiam serdecznie. Monika.

UB
Gość
UB

Różaniec to nasza największa broń. kiedy pierwszy raz go domawiałam, miałam poważne problemy. Rwał się cały czas różaniec, odpadał krzyż; jeden róząniec w niewyjaśnionych okolicznościach zginął. Potworne straszenia w nocy, koszmarne sny, budzenia po 3,stukania, wybudzania i wiele różnych sytuacji , w których zły potwornie przeszkadzał. Napady lęku, czasem strachu, płaczu. Nowenna mnie przemieniła, a raczej Matka Boża. Stałam się mniej nerwowa, również panuję nad słowami, zginęły lęki nocne (latami spałam przy świetle), spokój w sercu. Maryja obdarzyła mnie niezliczonymi łaskami i dalej to robi. Obecnie również odmawiam kolejną, również pojawiają się koszmary,ale pamietajmy – musimy trwać. Ważna też jest… Czytaj więcej »

artur
Gość
artur

trwam w tych łas kach które otrzymałem i od tamtego czasu widzę jak Bóg przemienia moją rodzinę z czego najbardziej się cieszę

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________