Marzena: List – Być może Matka Boża chce, abyśmy się rozstali.

Odmówiłam już wiele nowenn. Część z moich próśb została wysłuchana, na realizację części jeszcze czekam. Dwa lata temu odmówiłam nowennę w intencji znalezienia chłopaka. Nie skończyłam Nowenny, a poznałam chłopaka, z którym jestem do dnia dzisiejszego. Bardzo mi się podoba. Jednakże do dnia dzisiejszego nie rozmawialiśmy małżeńatwie.

Od czasu do czasu mamy insynuacje odnośnie naszej wspólnej przyszłości, jednak jest to wciąż bardzo zdystansowane. Z rok temu odmówiłam nowennę w intencji polepszenia naszych relacji, ponieważ spotykaliśmy się raz, dwa razy w tygidniu oraz rzadko rozmawialiśmy przez telefon. Podobno ze względu na brak czasu. Ja nie naciskam, ponieważ wydaje mi się, że jego ostrożność spowodowana jest jakąś przeszłością. W trakcie sporadycznych rozmów o przyszłości, mój chłopak upiera się, żebym zrezygnowała z pracy i została w domu, zaopiekowała się nim. Wymyślił sobie, że on będzie zarabiał, a ja bedę w domu zajmowała się dziećmi. Zupełnie nie jest mi to na rękę. Nie chcę być od kogoś zależna finansowo. Jednakże za jego zdaniem przemawia wiele argumentów: Rzeczywiście, gdybyśmy mieli dzieci, nie miałby się kto nimi zająć, pozostając w domu lepiej byśmy wyszli finansowo, dużo lepiej, ponieważ bym mu pomagała, no i jeszcze jeden argument, o którym nie mowiłam mojemu chłopakowi: Bardzo mało zarabiam w mojej pracy, a poza tym ta praca mnie wykańcza psychicznie, a właściewie moje szefostwo, którzy nie są dobrymi ludźmi. Z drugiej strony rezygnacja z mojej pracy, spowoduje, że bardzo będę uzależniona finansowo od mojego chłopaka. Dlatego postanowiłam zmówić Nowennę w intencji akceptacji mojej pracy przez mojego chłopaka i aby mnie wspierał w tej decyzji oraz abyśmy zaczęli coś planować w sprawie naszej wspólnej przyszłości, zaręczyny, ślub. W zamyśle ufam Matce Bożej, że zmieni mi się szefostwo ( bardzo lubię moją płacę) oraz że mój chłopak zrozumie dlaczego tak pragnę być niezależna finansowo. A być może Matka Boża ma wobec mnie inny plan i chce, abyśmy się rozstali.

"Życzę sobie, aby każdego roku

w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla

całego świata. Dzięki modlitwie

w tej godzinie ześlę wiele łask  

dla duszy i ciała..."

13
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
10 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
PiotruśMarzenaPaulPoliAnia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Jesli jakis facet ma piwo za darmo to po co mialby kupowac browar. Tak samo jesli sie ktos sam nie szanuje nie moze oczekiwac tego od innych.

Magdalena
Gość
Magdalena

Masz racje z tym aby samej zarabiać na siebie. Moja kochana Babcia zawsze mi powtarzała, że kobieta powinna mieć swoje pieniądze, a nie prosić mężczyznę np. o zakup podpasek.
A tak ogólnie, to mam wrażenie, że ZBYT MAŁO O SOBIE WIECIE, aby podejmować decyzje o ślubie. (Ukrywasz przed nim ile zarabiasz, czego się obawiasz???)
Pozdrawiam

Joasia
Gość
Joasia

Ja też mam problem rozmawiam z chlopakiem ktory jeszcze nigdy nie zaprosil mnie na jakiekolwiek spotkanie a rozmawiamy ze soba codziennie,nie rozumiem czemu on nigdy nic jeszcze nie zaproponowal

K
Gość
K

Joasiu, mam bardzo podobny problem. W dodatku chłopak ostatnio mi powiedział, że jestem dla niego „dobrą przyjaciółką”, a wcześniej wypisywał gruszki na wierzbie ubierając wszystko w piękne słowa. Niestety coraz częściej myślę, że to wynika z niedojrzałości. Mężczyźni sami nie wiedzą czego chcą, czy są w ogóle gotowi na związek. Większość w wielu dwudziestu kilku lat myśli ciągle o „cieszeniu się życiem” i ciągłej zabawie.

Paul
Gość
Paul

Ciekawa dyskusja drogie Panie ale nasunęło mi się takie pytanie czy dojrzała emocjonalnie kobieta zwiąże się z niedojrzałym emocjonalnie mężczyzną? Jestem na 99,9% przekonany, że nie.

Joasia
Gość
Joasia

Do K :

Między czasie ” wrócił tzn odezwał się chłopak którego nie widziałam już ponad 2 lata, i jak sie spotkaliśmy na imprezie to tak się potoczyło że zbliżyliśmy do siebie i jakoś naturalnie (sam mnie zaczął całować) kiedy się nawet pytał czy mam chłopaka czy nie.Od zawsze mi sie podobał, myśłałam odmówic NP w intencji ” stworzenia szczęśliwego związku z nim ” lub w intencji ” pobłogosławienia naszej relacji ” która nie jest wcale głęboka i rozwinięta.

Co o tym sądzicie ?

M.
Gość
M.

Do Joasi: Uważam, że Cię potraktował instrumentalnie, a Ty to wyolbrzymiasz i mieszasz w to Matkę Bożą. Sam Cię pocałował? Jakoś poza Twoją kontrolą? Tu się nie porozumiemy, dlaczego kobiety są ofiarami samych siebie? Dlaczego swoje szczęście oddajecie w decyzję innych, a potem siedzicie w domu zapłakane i zamknięte w swoim własnym świecie, swoich wąskich myślach i żyjecie wyłącznie wyobrażeniem. ZACZNIJCIE DECYDOWAĆ SAME, A NIE ROZKMINIAĆ NA RELIGIJNYM PORTALU OBOJĘTNE ZACHOWANIE NIEDOROŚNIĘTYCH GÓWNIARZY. Nie dogadamy się.

Joasia
Gość
Joasia

Do M. Tak sam mnie pocałował chodzi o to że pierwszy krok zrobił z resztą doszło do tego naturalnie, sama też chciałam inaczej bym go odepchneła. Jak to Mieszam Matkę Boża ? Nie zrozumiałaś dokładnie o co mi chodziło. Mam tylko na myśli zacząć NP w tej sprawie abyśmy jakoś sie lepiej poznali i zbliżyli do siebie. Dlatego że Ona pomogłabymi. (Ten chłopak nie jest mi obcy.)

M.
Gość
M.

Przeczytaj to co napisałaś. Pierwszy krok… Najpierw się z nim całujesz, potem prosisz Matkę Bożą o lepsze poznanie… To chyba zła kolejność.

Ania
Gość
Ania

Daj sobie z nim spokój. Masz być niewolnicą czy żoną partnerką w podejmowaniu decyzji. Też poutracie pracy usłyszałam : siedź w domu ja na nas zarobie. Podjęłam pracę i jestem z tego powodu zadowolona. Mam to szczęście że robię to co lubię. Mam na chleb. A było różnie. Mąż jest uzależniony od alkoholu i kłamstwa. Bądź niezależna. Zrób wszystko aby być niezależna i módl się o człowieka z którym będziecie partnerami.

Poli
Gość
Poli

Hej słuchaj – masz bardzo dobrze myślącego chłopaka. Dlaczego boisz się być zależna finansowo od swojego męża? Przecież w prawdziwym, dobrym małżeństwie nie ma „moje, twoje” tylko „nasze”. Mój chłopak tez mi mówi że kobieta ma zajmować się domem i dziećmi, oczywiście mówi to w pozytywnym sensie. Twierdzi że on zarobi na mnie i dzieci. I mimo tego że lubię swoją pracę, to jak pojawią się dzieciaczki zostanę w domu. Spójrz w jak bardzo złą stronę idzie społeczeństwo – dorabiają się, harują na nowy tv, na nowy telefon, na kredyty, dzieci są odstawiane na całe dnie do żłobka (nawet te… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Jeśli się kogoś kocha, to nie ma się żadnych wątpliwości, jeśli się kogoś nie kocha, to szuka się pretekstów. Ufam, że Matka Boska wyprostuje wszystkie moje sprawy. Ona wie najlepiej, co dla mnie dobre.

Piotruś
Gość
Piotruś

A ja uważam, że to wyłącznie Twoje podejście jest problemem w tym związku. Twój chłopak okazuje właśnie dojrzałość. Spotkania dwa razy w tygodniu wcale nie można nazwać rzadkimi, jeśli mowa o relacji chłopak-dziewczyna. Twój chłopak jest niesamowicie odpowiedzialny (zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli ma mało czasu, to nie może codziennie jeździć do Ciebie – a ze wspomnienia o rozmowach telefonicznych wnioskuję, że nie mieszkacie bardzo blisko. W dodatku w przyszłości chce być finansowo ospowiedzialny za całą rodzinę). Ty tymczasem reagujesz na to niewdzięcznością. Założę się, że Twoje „wykończenie psychiczne” odbija się na tym chłopaku. On to widzi i… Czytaj więcej »

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…