Magda: Upragniona praca cd.

Witajcie! Ta historia jest dopełnieniem, złożonego wcześniej przez moją mamę, świadectwa o wysłuchanej nowennie w sprawie mojej pracy. Po studiach nauczycielskich nie mogłam znaleźć pracy w szkole, a zawsze pragnęłam uczyć. Zatrudniłam się w sklepie i był to dla mnie czas bardzo trudny. Z jednej strony ciężka praca fizyczna, odbijająca się na moim zdrowiu, z drugiej poczucie upokorzenia i beznadziejności. Moja mama namawiała mnie do rozpoczęcia Nowenny, jednak dla mnie ilość różańców wydała się barierą nie do pokonania. Mama była już w trakcie jednej nowenny, ale postanowiła, że w intencji mojej pracy będzie dodatkowo modliła się rano, przed pracą. Na efekty nie musiałam długo czekać. Dwa dni później, dostałam telefon w sprawie mojej wymarzonej pracy w szkole. Ostatecznie jednak nie zostałam zatrudniona, gdyż nauczycielka,którą miałam zastąpić, postanowiła jednak dalej uczyć w tej placówce. Kilka miesięcy później, gdy ogarnęła mnie rozpacz, wywołana ciężkimi warunkami w sklepie i bezskutecznymi staraniami o dziecko, poczułam, że muszę SAMA odmówić Nowennę w tej intencji. Tydzień później dostałam nadzieję na pracę w szkole i pewność, że muszę się zwolnić z obecnej pracy. Matka Boża tak prowadziła tę sprawę, by pokazać, że tylko Bóg jest w stanie wpływać na ludzkie życie. Na mojej drodze pojawiało się dużo przeszkód, ale pokonywali je odpowiedni, postawieni przy mnie przez Boga, ludzie. Pamiętajcie – te słowa usłyszałam od zakonnika – jeśli w życiu dzieje się na przekór naszym prośbom i modlitwom, kiedy tracimy nadzieję i wiarę, że ktokolwiek może coś zmienić, to tylko po to, byśmy zobaczyli, że tylko Bóg ma władzę z niczego uczynić wszystko.
Jeśli ktoś uważa, że ta modlitwa nie ma mocy, to jeszcze napiszę, że przed nowenną w intencji pracy, odmawiałam ją prosząc o łaskę macierzyństwa w odpowiednim czasie. Nie było mi łatwo pogodzić się z niepowodzeniami w tej kwestii, ale teraz już rozumiem, że Matka Boża miała inne plany, szykowała mi stanowisko pracy, a ten ‚odpowiedni’ czas po prostu jeszcze nie nadszedł.
Pozdrawiam wszystkich! Bądźcie dzielni!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marej
Marej
02.10.15 19:30

Wspaniałe świadectwo i wspaniałe słowa!

Święta prawda:
„Pamiętajcie – te słowa usłyszałam od zakonnika – jeśli w życiu dzieje się na przekór naszym prośbom i modlitwom, kiedy tracimy nadzieję i wiarę, że ktokolwiek może coś zmienić, to tylko po to, byśmy zobaczyli, że tylko Bóg ma władzę z niczego uczynić wszystko.”

Bogusienka
Bogusienka
02.10.15 21:04
Wicz
Wicz
03.10.15 09:06

Łzy wzruszenia napływają do oczu, bo i mnie nawiedziła ŁASKA BOŻA. Wiele lat czekałam na pracę dla mojego dziecka i otrzymałam, jeszcze przed zakończeniem części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej. Efektem tej modlitwy jest nie tylko łaska dla mojego dziecka, również, wiele łask dla mnie – prostuję ścieżki swoje i nie może już być inaczej. Powtarzam sobie cudowny cytat dodany przez Marej: ” …jeśli w życiu dzieje się na przekór naszym prośbom i modlitwom, kiedy tracimy nadzieję i wiarę, że ktokolwiek może coś zmienić, to tylko po to, byśmy zobaczyli, że tylko Bóg ma władzę z niczego uczynić wszystko.”

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x