Agata: Wiele łask i opieka Matki Bożej dzięki nowennie pompejańskiej

Jest to już moje kolejne świadectwo. W moim życiu odmówiłam wiele Nowenn Pompejańskich oraz innych modlitw w tym za Dusze w Czysccu Cierpiące (od jakiegoś czasu mam taką potrzebę, aby modlić się jakoś wyjątkowo za te dusze)- kiedy dostałam pracę-niestety nie mogę się jakoś zorganizować, aby dalej odmawiać Nowennę, ale postanowiłam sobie, że za to będę wstawać 30 minut wcześniej, aby odmówić jedna tajemnice różańca św. Przypadającą na dany dzień w intencji Dusz Czysccowych oraz od lipca 2019 r.

Odmawiam codziennie tajemnice szczęścia Św. Brygidy. Muszę powiedzieć, że Maryja ma nas cały czas w swojej opiece-kiedy przez 7 miesięcy nie pracowałam-byłam na zasiłku dla bezrobotnych, a mój mąż przez pandemie miał okrojone wynagrodzenie, wydawać by się mogło, że nasza sytuacja finansowa nie była najlepsza, a Matką Boża tak się nami zaopiekowała, że mogliśmy sobie pozwolić na zakup dodatkowych rzeczy do domu m. In. Nowy stół, kanapa oraz komoda do gościnnego pokoju oraz mogliśmy pojechać na wakacje-do dzisiaj nie mogę sobie wytłumaczyć tej sytuacji-muszę dodać, że nikt nie wspierał nas finansowo w tym czasie, a mój mąż nie zarabia kokosów; kolejnym działaniem Matki Bożej była pomoc przy znalezieniu pracy-mimo trudnej sytuacji na rynku pracy i problemów ze znalezieniem fajnej oferty-udało się-ba-nawet po 2 miesiącach awansowałam na kierowniczkę – i szef był zadowolony z mojej pracy. Kolejny znak od Matki Boskiej taki, że rok temu w grudniu jadąc z mężem autostradą złapał nas fotoradar–przekroczyliśmy prędkość jakoś o ok. 20 km/h – i było widać, że fotoradar zrobił zdjęcie, a do dnia dzisiejszego nie przyszedł żaden mandat. Kochana Mateńko dziękuję Ci za wszelkie łaski, za opiekę nade mną i nad cała moja rodziną-dziękuję, że czuwasz nad nami, że jesteś i wypraszasz u swego syna wiele łask.

Nowenna do MB

Nieustającej Pomocy

18-26 czerwca

  • Od 12 lat (czyli odkad skończyłam studia) nie mam pracy i jestem na utrzymaniu rodzicow. Studiowanie szło mi znakomicie – miałam wspaniałe oceny… Po studiach, na przestrzeni tych lat, podjelam kilka prac. Żadnej nie mogłam utrzymać dłużej jak 3 miesiące. Praca, w przeciwieństwie do studiów, to praktyka – a ja praktyki nie ogarniam. Zaraz zaczynam płakać, jak jest za ciężko, za szybko… i mnie zwalniają. W zeszłym roku odmówiłam Nowennę Pompejańską, by ułożyło mi się życie (praca, ewentualna bliska sercu osoba/osoby, bo rodzice coraz starsi i – jako jedynaczka -zostanę sama). Na razie nic nie pojawiło sie. Przyszła pandemia i jeszcze bardziej boje sie szukać, bo jak znajdę, to – jeżdżąc do pracy – zarażę rodziców, z ktorymi mieszkam i bez ktorych nie moge żyć… Bliskich osób, innych, niż rodzice, też wokół mnie nie ma. Znowu – pandemia = wspolnoty pozamykane… Chłopaka nigdy nie miałam nawet, jako nastolatka. Za dwa lata czterdziestka. Nie wiem, co się ze mną stanie przy takiej niezdolnosci do praktycznego życia i przy fakcie, że od 12 lat z racji braku pracy nie płacę na przyszłą emeryturę. O pracę modlę się od ostatnich lat studiów i nic. Nowenne Pompejańską w intencji „by ułożyło mi się życie” odmówiłam jednak dopiero rok temu. Wcześniej modliłam się kilkoma Nowennami Pompejańskimi za ofiary wojen, głodu i prześladowań i za dusze czyśćcowe. Były małe, ale konkretne znaki, że byłam wysłuchiwana. Dostawałam po drodze podczas tych nowenn, niejako „rykoszetem”, łaski dla siebie, o które nie prosilam. Ale w tej konkretnej mojej sprawie – cisza.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!