M.: Ciąża

Wlasnie skonczylam odmawianie pierwszej nowenny. Przyznam sie, było cieżko – rozproszone myśli, wątpliwości, nieraz ‚odklepywanie’…. Ale wytrwalam. Nowenne odmawialam w intencji łaski rodzicielstwa, co w moim przypadku, po dwoch straconych ciazach, oznaczało nie tylko pozytywny test ciazowy, ale donoszenie ciazy. Jeszcze daleka droga, bo jestem dopiero w 3 miesiącu, ale to co do tej pory przeszliśmy, wydaje mi sie jest warte napisania świadectwa juz teraz.
Nowenne zaczęłam w poniedziałek, a juz we wtorek podczas odmawiania modlitwy cos mi mówiło zeby zrobic test ciazowy, choc było jeszcze bardzo wcześnie. Wyszedł pozytywny. To była pierwsza łaska jaka otrzymałam, juz po dniu odmawiania nowenny. Około 5-6 tygodnia ciazy trafiłam do szpitala z podejrzeniem ciazy pozamacicznej. W szpitalu odmawialam nowenne. Okazało sie ze to byl błąd lekarski i niepoprawna diagnoza, ponieważ podczas kolejnego usg z bardziej doświadczonym lekarzem, okazało sie ze ciaza jest prawidłowa i nawet udało sie zobaczyć 1.8 mm dziecko z akcja serca. W 7 tygodniu dostałam krwotoku, karetka i izba przyjęć. Tam stwierdzono poronienie całkowite. Byli tak pewni ze nawet nie widzieli sensu w robieniu usg. Przyznam sie ze po powrocie do domu byłam zrezygnowana i nie odmowilam w tej dzień nowenny, w końcu myslalam ze moja prośba nie została wysluchana. Jednak cos mi cały czas mówiło, zeby jednak wyprosic to usg. Nie mieszkam w Polsce i tutaj nie jest to zawsze takie proste. Jednak udało sie. Na usg było widac bardzo wyraźnie zarodek z akcja serca. To był nasz 3 cud w tej ciazy. Pomimo tego co zdiagnozowali lekarze, dziecko żyje i ma sie dobrze. Moze opieka lekarska która do tej pory doswiadczylismy nie była najlepsza, jednak opieka Maryji nad tym maleńkim życiem jest niezaprzeczalna.
Dalej mi sie zdarzają krwotoki, i jest strach, i ci sami lekarze, i lezenie. Poprzednie ciaze tez były z komplikacjami. Jednak tym razem czuje ze mam dodatkowa pomoc.
Wierze ze za 7 miesięcy urodze żywe i zdrowe dziecko, ze przyniesiemy je z nami do domu, ze dane nam bedzie je wychować. I ze za te 7 miesięcy będę mogła napisać tutaj jeszcze jedno świadectwo.
Moje modlitwy pozostawiają dużo do życzenia, muszę sie nauczyć zbierać myśli, nauczyć prawdziwego rozwazania i pokory w modlitwie. Ale najważniejsze chyba zeby wytrwac, zeby sie modlić, zeby wierzyć.
Wszyscy mamy jakieś problemy, potrzebujemy pomocy. Zachęcam do znalezienia oazy w nowennie. Jest w niej ogromna siła, ogromna a taka dostępna dla wszystkich. Bog, przez Swieta Maryje i Święty Rozaniec, wyciąga do nas pomocna dłoń, nie odpychajmy jej!
Szczęście Boże!

Nowenna pompejańska

na Boże Narodzenie

1 listopada - 24 grudnia

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sylwia
Sylwia
08.09.15 19:46

Piękne świadectwo. Gratuluję ciąży. Życzę, aby te następne 7 miesięcy przebiegło bezproblemowo i mogłaś trzymać na rękach upragnione maleństwo. Ja też odmawiam NP w intencji poczęcia zdrowego dziecka. Mam już za sobą straconą ciążę, ale dziś już wiem, że to ona właśnie miała mnie doprowadzić do zmiany życia – spowiedzi generalnej, aby Matka Boska mogła działać w moim życiu.

anka
anka
08.09.15 22:09

Ja tez na dniach rozpocznę nowennę o zdrowe i żywe dziecko które jest jeszcze w planach. Juz jedno dziecko sobie Wymodlilam. Ma 7 mcy. Tez jestem mama po stracie. W 40 tc lekarz zle odebral poród

Eliza
Eliza
09.09.15 13:53

Cześć, nie wypuszczajmy różańca z rąk, a wszystko będzie dobrze. Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Pierwsza ciąża pozamaciczna, teraz już prawidłowa ale ten niepokój o maleństwo pozostaje… Dlatego wiem co przeżywasz. Ale my teraz mamy najlepszą Opiekunkę dla naszych dzieciaczków, nie możemy się bać i poddawać mimo wszystko 🙂
Pozdrawiam Cię gorąco i życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Dzieciątka a także, by ustały wszystkie komplikacje.

Danka
Danka
12.09.15 20:30

M, polecam Ci odwiedzenie Matki Boskiej Matemblewskiej w Matemblewie koło Gdańska – Matka Boska Brzemienna. Ja wymodliłam moje dzieci, do dziś jeździmy tam wszyscy dziękować za dar macierzyństwa. Piękna figurka Matki Bożej, na wzniesieniu – piękne miejsce, piękna historia związana z tym świętym Miejscem. Nie zdradzę Ci jej treści – przekonaj się sama. Niech Cię Bóg błogosławi +:) i Twoje dzieciątko także +:)

Danka
Danka
12.09.15 20:37

Droga Aneczko, Tobie także polecam Matkę Boską Matemblewską – Matkę Boską Brzemienną. Niech Cię Pan błogosławi +:) Nie smuć się. Matka Przenajświętrza kołysze Twoje dzieciątko w swoich ramionach i jest przeszczęśliwe, jest Twoim aniołkiem w Niebie, zawsze będzie z Tobą, kocha Cię z Nieba.

Ewa
Ewa
13.09.15 21:28

Tak,Matemblewo. Byłam tam u Maryi gdy byłam ze swoją córką,która była wtedy pod moim sercem. Dzisiaj ma 20 lat. Zawsze wracam do tego miejsca.Brzemienna Maryja. Cudowny widok.

6
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej