Klaudia: Przez życie z Matką Bożą

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica ! Bardzo długo zwlekałam z napisaniem tego świadectwa. Nie jeden raz czułam, że Maryja tego chce, zresztą to Jej obiecujemy w końcowej modlitwie nowenny. Z całego serca przepraszam Cię Matko Przenajświętsza i Was moi drodzy, gdyż prawie codziennie czytałam Wasze świadectwa, za którze ogrmomnie dziękuję; które bardzo pomagały mi w trudnościach, dodawały otuchy i jeszcze większej wiary, a sama swoje piszę dopiero teraz 🙁 O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się około 2-3 lat temu od siostry. Choć podjęłam się tej nowenny wtedy, nie podeszłam do niej poważnie i po jednodniowym odmówieniu przerwałam. Tak naprawdę podjęłam się jej 08.10.2014 w święto Matki Bożej Różańcowej. Stanęłam wtedy na życiowym zakręcie. Miałam wtedy złe myśli i pomyślałam nawet o udaniu się do wróżki. Jednak szybko przyszła mi do głowy myśl o odmówieniu tejże nowenny. Myślę, że Św. Rita też mi wskazała taką drogę. Moja intencja była dość egoistyczna, jednak dość szybko Matka Boża dała mi do zrozumienia, że nie tego potrzebowałam, ale nowennę ukończyłam i intencji nie zmieniłam. Byłam zawsze osobą wierzącą, ale moja wiara była martwa. W trakcie nowenny zdałam sobie z tego sprawę.Uzyskałam ogrom Bożych łask. Przede wszystkim wielka łaską jest to, że udało mi się przez 54 dni odmawiać różaniec, którego wcześniej odmawiać nie lubiłam; przybliżyć do Boga, uczęszczając na Eucharystię wsłuchiwać się w słowo Boże i rozumieć wreszcie mszę św. nie nudząc się na niej,przystępować do Komunii Św., sakramentu pokuty, zaczęłam bardziej słuchać, rozumieć innych ludzi oraz sytuacje, w których się znaleźli, otrzymałam łaskę modlitwy za grzeszników oraz mnóstwo innych osobistych łask, np. uwolnienie z ciężkich grzechów, łaskę przebaczenia ludziom, którzy mnie zranili, a nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy wcześniej.Moja intencja została wysłuchana „odwrotnie”, a dostałam to czego na tamten czas potrzebowałam. Nie sposób jest opisać wszystkie znaki Boże, które otrzymałam. To niesamowite jak Bóg jest wspaniały i miłosierny. Po skończeniu pierwszej nowenny, podjęłam się od razu drugiej, a z czasem odmawiałam 3 nowenny naraz. Uważam, że w moim przypadku dostałam jasny znak, że to wymuszanie wręcz łask od Mateńki i że powinnam skupić się na jednym, bo i tak odmawiając dwie pozostałe nowenny skupiałam się na tej jednej.Nie doprowadziłam do końca tych nowenn. Później znów zaczęłam odmawiać nowenne i tym razem, pomimo wielkich przeszkód złego ducha, który próbował mnie zniechęcić, czasem działał nawet bardzo nowocześnie, ukończyłam nowennę. Muszę dodać, że uzyskałam też łaski, z których świadectwa nie dałam i utraciłam je ( Ojciec Daniel ze wsólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa powiedział wprost, że łaski, z których nie dajemy świadectwa, często możemy utracić i tak było w moim przypadku). Czuję obecność Boga w moim życiu. Polecam kazania ks. Pawlukiewicza; uczestnictwo we mszach o uzdrowienie i uwolnienie wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, a także w wieczorach uwielbienia Pana Jezusa np. w Tychach; modlitwy do przeróżnych Świętych. Dzisiaj jestem w przeddzień rozpoczęcia kolejnej nowenny w intencji o czyjeś dalsze nawrócenie. Wierzę, że i ta osoba kiedyś da świadectwo wiary i powróci do Boga. Próbowałam podjąć sie tej nowenny kilka razy, ale za każdym razem ulegając przeciwnościom, przerwałam modlitwę. Bardzo proszę o Wasze wsparcie modlitewne. Sama jestem można powiedzieć na kolejnym życiowym zakręcie, ale głęboko wierzę, że z pomocą Bożą wszystko się ułoży i będziecie mogli przeczytać moje kolejne świadectwo. W dalszym ciągu uczę się godzić z wolą Boga, być pokorną i cierpliwą. Myślę, że tego kazy uczy się tak naprawdę całe życie.Dziękuję Bogu za moją rodzinę, za bliskich, za ludzi, których dobry Bóg stawia na mojej drodze oraz za to, że wiele osób podjęło się tej wspaniałej modlitwy za moją namową, oczywiście to zasługa Boga, który mną kierował i mam wielką nadzieję, że niejdna z nich da świadectwo uzyskanych łask i wiary.
Chwała Panu !
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Bóg zapłać za modlitwę.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

5 2 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa K.
Ewa K.
24.06.15 22:53

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.Z wielka uwaga i rozwszaniem przeczytalam Pani swiadectwo .Ja rowniez odmawiam Nowenna Pompejska…jestem obecnie na drugiejczesciDziekczynnej..zawierzylam Matuli Kochanej wszystkie moje sprawy i klopoty i wierze ze mi pomorze ,bo sama temu nie podolam.Jestem juz u sil wytrzymalosci i okropnie tym zdesperowana.Ale wierze ze Matula mi pomorze.Ze swej strony przyzeklam Matuli ze bede wsrod znajomych oznajmiac o odmawianiu Nowenny Pompejskiej jak rowniez wlacze sie do modlitw o jakie ludzie prosza.Jeszcze bardziej mnie zmobilizowalo z Pani opisu..Pozdrawiam.Z Panem Bogiem.Amen

Alicja
Alicja
26.06.15 17:55

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Najswietrza Matka Jego,Maria! Do konca zycia dziekowac bede Bogu,ze dane mi bylo poznac Klaudie.Tak,jestem jedna z wielu,ktorzy za przyczyna Klaudii odmawiaja Nowenne Pompejanska,otwierajac sie Boga,Jego nauke-ktorzy przez Niepokalane Serce Matusi z zaufaniem zanosimy swoje modlitwy do Boga i z wiara oczekujemy ich spelnienia. Odmawiam druga nowenne i choc nie sa one w mojej intencji,doznaje tylu lask,tyle cudownych, wzruszajacych chwil z modlitwa,ze pytam sie „czym ja sobie Panie moj na Twe laski zasluzylam?A moja wiara staje sie glebsza,madrzejsza i smielsza.Tak,smielsza-tego nauczylam sie od Klaudii-ktora w tych szalonych czasach,gdzie wstyd sie przyznac do swojej wiary-czyni to… Czytaj więcej »

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x