Bogusia: zaczęłam odmawiać nowennę

Witam serdecznie mam wiele klopotow pewnie jak tu kazdy- moje zmartwienia nie sa taki wielkie jak innych,dla mnie sa. Dzis jest 4 dzien mojej nowenny pompejskiej prosze Matke Boza o laski dla mnie i mojej rodziny.Nie mam pracy, maz tylko pracuje, dwie corki pelno dlugow i nie umiem sobie z tym poradzic.Modle sie i prosze o pomoc Matenke a tu klody pod nogi niedosc ze nie ma za wiele pieniedzy samochod sie w niedziele zepsul,corka sie rozchorowala,mnie od 3 dni boli tak kregoslup ze nie moge chodzic.Wiem ze to zly tak robi abym przestala sie modlic, dzis mialam przelomowy dzien zwatpilam potem jednak powiedzialam sobie nie bede dalej sie modlic na rozancu i prosic Matke o pomoc dla mnie i mojej rodziny.Jesli to mozliwe prosze pomozcie mi w odmawianiu rozanca i zebym wytrwala w modlitwie do konca ,jak czytam tu na stronie swiadectwa to moja dusza sie raduje ze tylu ludzi dostalo laski i wymodlili sobie pomoc potrzebna.Szczesc Boze

Dewocjonalia

ze św. Antonim!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ja
Ja
17.11.14 20:15

Trzymają się! Nie poddawaj! Ja tez mam cały czas kłody pod nogami 2 intencje (2 nowenny – 30 dzień) i bez większych zmian, ale w miarę im dalej tym większy spokój (3 intencja 15 dzień zaczęła działać choć nie tak jak oczekiwałem !!! ) ZAGRYŹ ZĘBY I WAŁCZ RÓŻAŃCEM!!!! Co Ci zależy ?? Hmmm? Bądź twarda a nie coś nie poszło i sie poddajesz …WALCZ!

Aneta
Aneta
17.11.14 20:16

Bogusiu, odmawiaj różaniec z radiem np. z tej strony.

Natalia
Natalia
17.11.14 20:52

Bogusiu, nie poddawaj się, Maryja wynagrodzi Twój trud.

Markoni
Markoni
17.11.14 21:07

Ja dopiero się uczę odmawiać nowenny. Powiem tak – ta modlitwa uczy wszystkich dobrych cech. Każda dziesiątka, to jest inny fragment z życia Maryji i Jezusa. Zrozumiałem, że ważne jest, aby nie odmawiać różańca bezmyślnie. Jeśli potrafimy się zanurzyć w rozmyślaniu każdej dziesiątki, to z pewnością owoce tej modlitwy będą wielkie :-). Im więcej myślę o tym, co czuła, co przeżywała Maryja …na przykład przy zwiastowaniu – ta tajemnica jest największą nauką pokory człowieka. Ja jeszcze nie umiem tak Bogu mówić TAK jak Maryja, ale liczę, że gdy skończę nowennę, to będę już troszkę umiał :-). Bogusiu, nie przejmuj się… Czytaj więcej »

anna
anna
17.11.14 23:15

Bogusiu wytrwaj. Odmawiam teraz już kolejna nowennę. W czasie trwania pierwszej tez myślałam, że nie wytrwam do końca. gdy skończyłam to brakowało mnie tej modlitwy . I tak różaniec stał się cząstka mojego dnia. Łaski które otrzymuję to niekoniecznie spełnienie moich próśb natychmiast. Zrozumiałam że nasza Matka i Jej Syn to nie skrzynka życzeń i zażaleń do natychmiastowego spełnienia tego co chcemy, ale dodają siły i stoją przy nas. A łaski które wypraszamy dostajemy, ale wtedy, gdy jesteśmy gotowi. Jezus wie kiedy to będzie i da to, co dla nas będzie dobrze. Uczy nas zaufania i cierpliwości. Obecnie proszę o… Czytaj więcej »

Olivia
Olivia
17.11.14 23:36

Ufaj i modl sie, a wlasnie wszystko sie samo wyprostuje :). Ja kończę właśnie moją czwartą w życiu nowenne, modle sie teraz za kolezanke, ktora pragnie miec dziecko, a nie moze.. koncze za dwa dni, ale musze przyznac, ze w drugiej czesci Nowenny bylo mi bardzo ciezko, dzialy sie dziwne rzeczy, jakby wszystko przeciwko mnie, zaczelam nowa prace, a komputer, ktory dostalam mi nie dzialal.., a musialam zrobic wazne rzeczy..nagle zepsula sie zmywarka, przestal dzialac glos w telewizorze, problemy z bankiem i kredytem i jeszcze pare bardzo trudnych spraw.. i od ponad tygodnia nagle wszystko zaczęło sie prostowac, szczerze to… Czytaj więcej »

pełna nadzieji
pełna nadzieji
18.11.14 00:51

polecam wszystkim ksiażkę o Józefa Witko -„Wołaj do Mnie a ja Ci odpowiem”

XYZ
XYZ
18.11.14 09:25

Ja też odmawiam którąś z kolei chyba piątą nowennę i też mi się dzieją różne dziwne rzeczy. Ogólnie nowenna jest najtrudniejsza z dotychczasowych – ciężko mi się ją odmawia. Z wcześniejszymi nie miałam takiego problemu. Nawet odmawiałam dwie jednocześnie, a teraz z jedną mam problem.

anna
anna
18.11.14 12:34

Ja w niedzielę skończyłam domawiać drugą w swoim życiu nowennę, modliłam się za swoją rodzinę, aby Matka Boża się nami opiekowała, BŁOGOOSŁAWIŁA NAM I STRZEGŁA OD wszelkiego złego. Jak większość pisze tutaj ludzi modlących się nie obyło się bez trudności, zły atakował w nocy podczas snu, córce zgubił się aparat ortodontyczny, który ja sama wyrzuciłam do kosza przez przypadek przy sprzątaniu , mąż wypominał mi , że się modlę i z domu robię kościół. Jednak wytrwałam do końca dzięki CI MATKO MOJA kochana za wszelkie dobro uzyskane z twojej ręki ANNA.

edyta
edyta
18.11.14 17:05

trzymaj sie kochana i nie wolno ci sie poddwac, ja tez na pocztku mialam z tym problemy z wytrwaniem ale potem Matka Boska sprawial ze czekalam nastepnego dnia by moc znow odmawiac rozaniec.Wstawalam rano i myslalam o Niej…Matence Naszej,jadlam obiad muslalam o Niej,, kladlam sie spac myslalam o NIEJ….. poprostu jestem szczesliwa ze ja odnalazlam w sobie…pozdrawiam cie serdecznie. Edyta.

Ala
Ala
19.11.14 22:20

Ja drugi raz odmawiam nowennę i tez czasami nie mogę sie skupić, telewizor czy internet wazniejszy, muszę coś zrobić do pracy ale odmawiam 4 różańce. jako że byłam w Ziemi Świetej to odmawiając tajemnice przypominam sobie te miejsca związane z Jezusem i Maryją, które widzialam np. Narodzenie Pana Jezusa w Betlejem to na chwile zamykam oczy i przypominam sobie to miejsce, mszę , która tam mielismy. Życze wszystkim wyytrwałości i opieki matki Bożej

Bogusia
Bogusia
25.11.14 10:01

Bogusiu zajrzałam do Ciebie , bo jesteś moja imienniczką 🙂 Ja na początku tez miałam trudności i wątpliwości przy odmawianiu pierwszej nowenny, nie ja i ty pierwsza i ostatnia.Jednak postanowiłam jedno mówiąc do złego chcesz wojny to będziesz ją miał i powiedziałam Skończę nowennę nie oczekując nic w zamian, przecież to nie targ ja się pomodlę, a Ty Matko Boża mi coś daj.Wygraną była skończona nowenna i pokonanie złego, który próbował modlitwę przerwać.A Matka Boża nie zostawiał mnie i wszystkie moje prośby składane w nowennie zostały wysłuchane.Zawierz wszystko Maryi, a ona już będzie wiedziała co z tym dalej zrobić.

Ala
Ala
28.11.14 13:08

Ale jak długo można zawierzać? Czy Bóg napawa się naszym cierpieniem? Miotaniem się, czekaniem na cud? Dzisiaj mam wrażenie, że więcej w nim z tyrana niż miłosiernego, kochanego ojca. Ja się poddaję, czekać już nie mogę, więc zapewne jak skończę ze sobą wyśle mnie ten miłosierny ojciec do piekła. To wszystko nie trzyma się „kupy”, a problem banalny praca, pieniądze, długi. Możecie się za mnie pomodlić, raczej za spokój duszy, może to raczy łaskawca wysłuchać, dzisiaj jestem na Niego wściekła.

AgnieszkaC
AgnieszkaC
28.11.14 13:18
Reply to  Ala

Alu też tak mam, teraz słucham tego. Szukam ciągle odpowiedzi na najstarsze pytanie świata, dlaczego? 🙂
Wpisz na youtube: szmeranie, narzekanie na życie- Augustyn Pelanowski.
Pomodliłabym się za Ciebie, ale mnie też nie wysłuchuje. Niech ktoś inny to zrobi, skuteczniejszy.

Ala
Ala
28.11.14 13:54

🙂 Dzięki. Za mądrości Augustyna dziękuję, ja właśnie nie narzekam, nikt nie wie o moich kłopotach. tutaj sobie pozwoliłam nieco pogderać, ale oczywiście Was może wysłuchać, może ja tylko tak mam, mnie nie lubi od urodzenia:-)

Ala
Ala
28.11.14 13:57

Ok, jednak słucham, widzę, że to jakiś zakonnik w dodatku odwołuje się do Biblii, interesujące.

lulu
lulu
28.11.14 17:08

Ala podstawowe pytania: Czy ty wierzysz że Jezus cię kocha? Czy ty ufasz miłości Jezusa do ciebie? tak szczerze. Jeśli nie to trzeba zaufać, chociaż to bardzo trudne i nie działa cudów od razu. Jeśli wierzysz nic cię nie załamie, wiadomo że nie będziesz się cieszyć jak jest źle, ale nie będziesz się bać.

17
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA