Izabela: Solidne fundamenty

Trzeci raz odmawiam nowennę w swoim życiu. Pierwsza przerwałam, ale pozostałe dwie były moja jedyna nadzieja na uratowanie naszej rodziny. Zawsze byliśmy kochająca się, dobra rodzina. Jednak z czasem zapominaliśmy, że Bóg jest najważniejszy. W tym ciągłym zabieganiu przestaliśmy myśleć o najwyzniejszych wartościach jakie powinny gościć w naszej rodzinie miłość, szacunek i zrozumienie. Powoli oddalaliśmy się od siebie, odskoczni od problemów szukaliśmy nie w rozmowie z Bogiem ale w ziemskich radościach jakże zgubnych. Najgorsze zaczęło się na początku tego roku. Traktowaliśmy się z mężem jak dwie obce osoby. A w kwietniu stało się najgorsze z możliwych. Przez nieodpowiednie zachowania i decyzję bylismy zmuszeni się rozstać. Modlitwa była moim wszystkim. Zbliżyłam się do Pana, w trakcie odmawiania nowenny mateczka zesłała mi po drodze inne piekne łaski. Kiedy z jednej strony przychodziły kolejne problemy zaraz potem przychodziło rozwiązanie problemu w inny sposób. Bardzo dziękuję za miłość i opiekę nad moja rodzina. Bez pomocy mateczki i Pana nie dałabym rady tego znieść.
Nadal nie możemy być razem z mężem, bo są przeszkody których nie można tak łatwo przeskoczyć ale mamy nadzieję, że Maryja najukochansza i najcudowniejsza niewiasta za wszystkich, przyspieszy powrót męża do naszej rodziny, bo dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Najważniejsze, że intencja o którą modliłam się w pierwszej nowennie powoli się spełnia. Mąż bardziej otwarcie rozmawia i  przyjmuje do wiadomości to co zawsze tak bardzo odpierał, dlatego wiem, że nasza rodzina odbuduje wszystko na mocnych fundamentach z Boża pomocą. Bo czyz Pana nie raduje kochająca się pełna rodzina, w której Pan jest najważniejszy.
Kochani wiara i nadzieja jest najpiękniejsza w życiu. Tak wiele łask możemy dostać jeśli tylko o to poprosimy. Życzę wszystkim dużo miłości. Wszyscy jesteśmy dziećmi naszego ojca i on pragnie byśmy byli szczęśliwi. A za pośrednictwem naszej mateńki to jest możliwe.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x