Joanna: odzyskany spokój

Dzisiaj skończyłam odmawianie mojej pierwszej nowenny pompejańskiej. Prosiłam Matkę o pomoc w pozbyciu się napadów lękowych, które strasznie utrudniają mi życie. Przez tę chorobę przestałam przyjmować Ciało Pana Jezusa podczas Mszy, ponieważ lęk uniemożliwia mi przejście przez kościół. Podczas odmawiania nowenny odzyskałam spokój, zaczęłam troszkę inaczej myśleć, nie przeraża mnie już tak wiele miejsc publicznych jak dawniej. To dzięki wspaniałej Matce, która się mną opiekuje. Otrzymałam jeszcze jeden wielki dar, który sprawił mi wiele radości – została przerwana kłótnia z moją szwagierką, po 5 latach milczenia. Wiem, że Matka Boża wiedziała, ile smutku ta kłótnia powodowała.

Będę już zawsze modlić się do Wspaniałej Matki!

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w wiosennym (5/2013) numerze Królowej Różańca Świętego.

IKONY

I OBRAZY

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
k
k
30.05.14 21:52

Piękne świadectwo!

Aneta
Aneta
31.05.14 19:41

Piekne swiadectwo. Rozumiem Ciebie bardzo dobrze, bo sama przez dlugi czas nie przyjmowalam Komunii Swietej z tego samego powodu. Nerwica i leki rujnowaly mi zycie ale duzo sie modle i nastapila znaczna poprawa. Kiedy przeczytalam Twoje swiadectwo zdalam sobie sprawe z tego ze juz od kilku miesiecy mnie ten problem nie dotyczy. Nie ma innego sposobu na udrowienie swojego zycia jak tylko poprzez modlitwe.

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x