Jak odmawiać nowennę pompejańską? 704

Zobacz też: Jak odmawiać nowennę pompejańską – krok po kroku

Nowenna Pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia odmawiamy trzy części Różańca Świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać czwartą część z Tajemnicami  Światła. Przed rozpoczęciem każdej z wszystkich trzech części różańca, wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy:

Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego.

Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez  upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Przez pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej z trzech części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Niezależnie od modlitw końcowych, każdą z trzech części różańca kończymy po jej odmówieniu trzykrotnym westchnieniem do Matki Bożej:

Królowo Różańca Świętego, módl się za nami!

 

704 komentarzy

  • Dziekuje za ta strone, niech Wam Niepokalana b£ogos£awi I prowadzi do Najswietszego Serca PANA Jezusa Chrystusa

    • Dziekuję za tę strone i za nowennę pompejańską, dzieki której nauczyłam się modlić , prosić i dziękować Matce Bożej i Panu Jezusowi za wszystkie dary, jakimi mnie On obdarza, a zwłaszcza za dar pracy, dzięki któremu/ mam wielką nadzieję/ wyjść z kryzysu, jaki mnie ogarnął. Dziękuję Ci Jezu i Mateczko! Błogosław mi w nowej pracy!

      • Dziękuje Matce Bożej Pompejańskiej za wszystkie łaski, które spotkały mnie podczas modlitwy, prosba moja nie zostala jeszcze:)wysluchana, ale na wszystko jest czas, to wspaniala modlitwa, pelna wiary, nadziei i milosci:)Nie zniechecajcie sie szybko…trzeba byc wytrwalym, a to zostanie wynagrdzone w przyszlosci.

    • „… bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża”
      wydarzenia, które dzieją się w trakcie nowenny są niesamowite… przez całą część błagalną miałam straszenie trudny czas: wątpliwości, ogromne zmęczenie, zniechęcenie, złość, pogrążenie w negatywnym myśleniu, ciągle kolejne trudności… najgorsze były dni przy końcu każdej nowenny czyli dziewiąty dzień lub tuż po nim… dlaczego tak? … wydaje mi się, że to był proces oczyszczania mnie, abym zobaczyła siebie i pewne sprawy w innym świetle… choć intencja byłą inna przez modlitwę Bóg nas przemienia. Od początku części dziękczynnej czuję niesamowitą łaskę, przypływ energii i radość. To się stało jakby „samo”, bez mojego udziału…
      Tak przy okazji: Czy Pompeje jeszcze istnieją?

      • Droga Meg,

        dzięki za tajemniczy świadectwo :) Jeśli możesz, napisz coś więcej na nasz adres krolowa@rosemaria.pl z myślą o publikacji w „Królowej Różańca Świętego”, nad którym kończymy pracę.

        A Pompeje? Tak, wciąż istnieją :)Te stare są odkopywane, a nowe to juz bardzo duże miasto.

      • W zeszłym roku znajoma powiedziała mi o nowennie.Było to w czasie gdy mój mąż chciał odejść od rodziny do innej kobiety.Podobnie i u mnie w trakcie odmawiania nowenny miałam wrażenie, iż z każdym dniem trudności przybywa. W tej samej intencji nowennę odmawiały moja mama i teściowa poniekąd dla wsparcia ale i może dla wzmocnienia siły modlitwy.W każdym razie nie złamałam się i konsekwentnie wytrwałam do końca.Mąż postanowił zawalczyć o swoją rodzinę a z tą kobietą nawet kontaktu nie utrzymuje.Wszystkim zaczynającym i tym będącym już w trakcie życzę przede wszystkim wytrwałości,bo będzie ciężko, zwłaszcza z wiarą w to o co się modlicie,gdyż zdarzenia w waszym poczuciu mogą przybierać odwrotny obrót a ciężko jest wierzyć w poprawę czegoś co odbieramy inaczej…jednak spróbować warto

      • dana czesc nowenny odmawia sie 9 czy 27 bo juz sama nie wiem jak to jest czy moze mi ktos wytlumaczyc..

        • 27 dni błagalna – 27 dni dziękczynna.
          Tak swoją drogą to dziękczynna powinna być odmawiana codziennie, do końca świata i o jeden dzień dłużej :-))

          • Też tak uważam.Odmawiając 2 nowenny równocześnie – od rana do wieczora- ofiarowałam w 1-ym dniu odmawiania tej drugiej, która wypływa z realizacji tej 1-szej intencji, że utrzymam tę drugą intencję do końca życia, tym samym odmawiając NOWENNĘ POMPEJSKĄ dzień po dniu do końca mego żywota w częśći błagalno – dziękczynnej równocześnie. Oczywiście, to nie ogranicza mnie, bym ofiarowała zupełnie nową intencję w jakiejś innej ważnej sprawie, która się narodzi – i jak głosi tytuł książki Bill a Hybels a – „Zbyt zajęci, by się nie modlić” dołączyć do harmonogramu dnia, tudzież nocy – nową Nowenną Pompejską- a to daje tak dużo radości w życiu i na dodatek przyczynia się do szerzenia dobra w życiu naszym i naszych bliskich szczególnie, że po prostu warto się modlić nieustannie.

      • tak Pompeje jeszce istnieja jest to piekne małe miasteczko na południu Włoch a w jego sercu znajduje sie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej

      • tak, koło Neapolu. Miasto zasypane tufem wulkanicznym
        Wezuwiusza
        wraz z ludzmi. Aktualnie odłonięte i oddane turystom do oglądania, Bardzo piekne i przejmujace

      • Tak istnieja, ruiny miasta zostaly zachowane w niezwyklej kondycji, wlacznie z farba na scianach antycznych domostw. Cale miasto wlocznie z amfiteatrem, bazylika, ukladem ulic, szczatkami rur kanalizacyjnych… polecam !!! bezcena lekcja historii

    • Witam, jak czytam wasze świadectwa, to Wam zazdroszczę, jestem w połowie części dziękczynnej. Jak odmawiałam część błagalną, to na poczatku wszystko się w moim życiu układało, miałam w sobie siłę i chęć do życia, w miarę, jak nowennę odmawiam, jest coraz gorzej, moje życie się coraz bardziej komplikuje i wszystko układa się jak najgorzej. Nie ukrywam, że czasem ciężko mi się skupić, problemy w pracy przenosze do domu i zawładnęły mną całkowicie. Może się to jeszcze jakos ułoży, a jeśli nie… w końcu wiara, to nie koncert życzeń…
      Pozdrawiam wszystkich

      • Droga Beato, zachęcam Cię do przeczytania artykułu o trudnościach w nowennie pompejańskiej, jaki jest w „Królowej Różańca Świętego”. Trwaj – to PRÓBA!

      • Hey:) tak to zawsze jest, Ja od 3 lat rozdaje artykuły o Nowennie komu się da a sama zaczynam, przerywam i tak cały czas…. Jak postanawiam trwać to albo się gdzieś wybiorę z przyjaciółmi albo napotykam na ludzi którzy mi odbierają ochotę na modlitwę. Wczoraj znowu zaczęłam i dzisiaj już miałam trudności ale BĘDĘ myślała o Tobie i wielu innych , którzy też się modlą i tak samo nie mają czasami sił.

        • Kochani,ja odmawiam Tajemnice szczescia chyba juz od dwudzistu lat,tak ponad dwadziescia lat ,codziennie i czynie to z wielka radoscia.Dodam,ze owa modlitwa czyni cuda.Trudne sytuacje,zakrety zyciowe,wszystko pokonalam dzieki tej cudownej Tajemnicy szczescia.Wymodlilam zdanie poteznych egzaminow,prace dla dzieci,dla siebie,powrot do zdrowia…..Wiem,ze to dzieki tej modlitwie.Zmeczenimodlitwa,nie mogacy sie skupic,chce Wam jeszcze dopowiedziec,ze nawet na Balu Sylwestrowym znajduje czas,zeby odmowic moja Takemnice,ksizaeczki juz nie potrzebuje,po tylu latach ….zachecam wszystkich do wytrwalej modlitwy,albowiem Ona leci prosto do Nieba i jest wysluchiwana.Mysle,ze dam rademodlic sie na nowennie Pompejanskiej,na pewno bede sie modlila!Szczesc Wam Boze,zycze darow Ducha Swietego,abyscie mogli skupic sie na modlitwie.Dodam ,ze nie jestem zadna dewotka ,a wspolczesna,wyksztalcona kobieta,ale z Bogiem w sercu,od zawsze !

      • Beatko i wszyscy ,którzy odmawiaja nowenne ,odmawiam dziś 9 ty dzieńZnalazłam sposob na szybkie i ze skupieniem odmówienie modlitwy .Tez nie mogłam sie skupić ,wiem ,ze szatan przeszkadza.Odmawiam modlitwę patrząc na koraliki różańca,skupiam sie na nich i bardzo szybko odmawiam .Szybkie odmawianie ,nie pozwala tak bardzo odwracac uwagę .Może ktos ma lepszy sposób,ja znalazłam swój i ze skupieniem ,bez problemów odmawiam nowennę .Przed odmawianiem prosze Matkę Bożą o pomoc w jej odmawianiu.Widzę ,ze wiele osób ma tez wątpliwości co do tego jak to jest z tą intencją .To zależy na jakie strony sie wejdzie ,ale z wielu wpisów /sposobów /wynika,że jeden rózaniec to jedna intencja.Rozmawiając z osobami ,które odmawiały już nowennę i odniosła ona skutek ,mówią,ze cała nowennę 54 -dniowa jest w 1-nej i tylko 1-nej intencji.Modląc sie też modlę sie już kolejny dzień w tej 1-nej . W moim ,zyciu od początku nowenny dzieje sie odwrotnie,niż bym chciała ,ale wiem,ze tak ma być i sie nie zniechęcam.Osoby ,które odmawiały modlitwę i znaja już jej siłę ,mówią ,ze czasami po dłuższym czasie doznamy łask,nie koniecznie też o takie ,które koniecznie prosimy,ale to Bóg wie co jest dla nas lepsze i czasami lepiej wychodzimy na tej zmianie.Zaufajmy Bogu i Maryi.Kiedykolwiek modlę się to zawsze mam pomoc.Pozdrawiam wszystkich.

        • Witam Anno chcialam Ci podziekowac za Twoja metode odmawiania nowenny,sama nie moglam sie skupic na odmawianiu rozanca ale teraz jest nieco lepiej.Mam tylko cicha nadzieje ze Najmilsza Matuchna nie bedzie mi miala tego za zle.Kiedys mialam problemy zeby odmowic modlitwe codzienna a teraz sama nie wiem skad sie bierze ta sila.Bardzo sie obawialam jak mialam rozpoczac nowenne bo pomyslalam sobie teraz taku czas przedswiateczny gdy jest duzo pracy,porzadkow,sprzatania myslalam ze niepodolam temu wyzwaniu,dzis mija 35 dzien nowenny,dziekuje za nia

        • wymieniamy jedną prośbę do jednej części poczytaj na stronach internet.od siebie moge napisac ze bardzo silna modlitwa przezyłam z męzem horror podczas odmawiania ale zostalismy wysłuchani wszystkie intencje zostały wysłuchane .słyszałam od księdza ze lepiej zacząć kolejną NP po około 1 roku bo jest to bardzo silna modlitwa.wszystko jest prawdą ZŁY JEST BARDZO ZŁY podczas mówienia pompejańskiej.pozdrawiam.

      • Mam, dokładnie tak samo, odmawiając nowennę błagalną czułam radość z życia oraz że Najświętsza Panienka naprawdę czuwa nade mną a moja intencja jakby naprawdę została wysłuchana, niestety teraz jest coraz gorzej, odczuwam niechęć, bo po prostu wszystko zaczyna się walić, tak ciężko jest wytrwać w modlitwie…

    • Nowenne zaczełam odmiawiać 21 czerwca, tak więc jestem dopiero na poczatku a tu wszystko się komplikuje. Na dodatek przedwczoraj dowiedziałam sie o bardzo „niefajnym fakcie” co zwaliło mnie z nóg. Odmiawiam dalej nowenne choć jestem w dołku psychicznym i wydaje mi sie że i tak to nic nie zmieni. Jedynym pocieszeniem jest mysl że NMP wie co jest dla mnie nie dobre i może tak ma być.

    • Jestem w trakcie odmawiania 1 nowenny dziękczynnej. Modlę się w intencji powrotu do zdrowia mojego taty. Tata na początku czerwca przeszedł udar niedokrwienny. Modlę się o jego zdrowie i o jego godnosć ludzką w chorobie i na stare lata. I stał się cud. Mój tata po wielu latach zerwania z kościołem i bardzo krytycznym zdaniu na jego temat, gdy tylko odzyskał częściowo mowę, wyspowiadał się u szpitalnego kapelana i przyjmuje najświętszy sakrament. I wraca powoli do formy….
      Dziękuję…………

    • ja tez modlę sie nowenna pompejską o zrowie i życie tatusia u którego wykryto guza na nerce- nie jest dobrze, tato ma 70 lat i niewiadomo czy sie zdecyduję na operacje-boje sie bardzo, na poczatku to był dla mnie szok mam 28 lat i czuje sie fatalnie z myslą z etaty moglo by juz nie byc, w ciagu tygodnia schudłam 3,5 kg. natknęłam sie na nowenne i ją odmawiam mam nadziej ze Bog przyjmnie moje beznadziejne klepanie, bo nie modlę sie na kolanach lecz na siedząco. modląc sie czuke przypływ nadzieji , i tak sił ze juz tak jakbym mnie płakała. o Boże pomóż i tak jak ty płakałeś nad grobem Łazarza którego wskrzesiłes, mam nadzieje ze i w mojej intencji pomożesz

    • Zawsze trudno mi było odmówić nawet jeden dziesiątek różańca, ale gdy
      czytałam świadectwa to wstąpiła we mnie jakaś wielką nadzieja, że Bóg wysłuchuje modlących się Nowenną. Nowennę zaczęłam 12 września, o
      przeciwnosciach nie będę pisała, bo tak jak każdego odmawiającego i
      mnie zły nie omija, przeszkadza mi jak tylko może. Już po paru dniach
      odmawiania nowenny zasnelam przed odmówieniem trzeciej części
      różańca. Trochę się podłamałam, bo nie wyobrażałam sobie zaczynać nowenny
      od poczatku. W ten sposób nigdy bym jej nie skończyła. Mialam ochotę
      zrezygnować, zły podpowiadał mi, że to nie ma sensu, że nie podołam, cały wcześniejszy zapał gdzieś zniknął. Byłam zła na
      siebie, że nawet kilku dni nie wytrzymałam. A wykorzystywałam każdą
      sposobną chwilę, w autobusie, w drodze do pracy, w pracy, nawet poszłam
      do kościoła przed Najswietszy Sakrament, ale nigdy nie mogłam się skupić,
      mialam ciągle rozkojarzenia, modlitwa ciągnęła się w nieskończoność, nie było widać jej końca. Telefonu do koleżanki nie wykonałam przez trzy dni, gdyż ciągle się modliłam. Wiedziałam, że w domu nie mam szans, gdyż mam 10-miesiecznego synka i całe popołudnie aż do nocy poświęcam jemu. Potem próbuję się modlić, ale zmeczenie bierze górę nad dobrymi chęciami. Myślałam aby spróbować modlitwę z Radiem,
      zaczęłam szukać jakiegoś rozwiązania. Bóg widział moją niemoc, ale zarazem determinację i jak jestem słaba w tym wszystkim i dał mi światło, zaczęłam szukać na youtube i znalazłam różaniec z Janem Pawlem II. Od dwóch dni modlę się razem z JP. Modlitwa idzie mi bardzo dobrze, sprawnie i bez nerwów. Jestem wdzięczna Bogu i Matce Najswietszej, że mogę nadal odmawiać nowennę. Przyznam, że mam teraz
      więcej czasu, a modlitwa jest przyjemnością. Polecam każdemu kto ma
      problemy z modlitwą

      • Witam, bardzo dobry sposób,polecam.Do modlitwy można zaprosić swego orędownika w Niebie,ja odmawiam z księdzem Jerzym Popiełuszką,powstał taki różaniec z jego kazań,jakoś mnie broni,podtrzymuje,nie mam takich problemów jak za pierwszym razem i wpadłam na taki pomysł. Ja wpadłam ?… no właśnie . Też jestem wdzięczna Bogu i Matce Najświętszej.

    • Witam:) Ja zaczynam Nowennę od 2 lat, ale nie skończyłam nigdy! Po drodze podarowałam tę modlitwę znajomym którzy ją odmawiali i doświadczyli cudów:)
      Ja natomiast zamiast się modlić miałam już nawet chwile że nawet opuszczałam mszę świetą i miałam niechęć do Kościoła. W czwartek zaczęłam i zasnęłam, wczoraj zaczynałam i byłam zaraz w innym świecie. Jednak nie poddaje się i dzisiaj podejmuje kolejną próbę odmówienia Nowenny:) 3majcie kciuki.Pozdrawiam

  • Chciałam zapytać, czy dopuszczalna jest przerwa między częściami modlitwy (np. dwu-, trzymiesięczna)? Wiem np., że od października kompletnie nie dam rady i nie wiem, czy mogłabym drugą część odmówić po przerwie? Zastanawiam się, bo może lepiej zaczekać aż będę miała do dyspozycji pełne 54 dni bez konieczności przerwy.
    Dziękuję za odpowiedź.

    • Dasz radę! Powodzenia!

    • . . . „dla chcącego nic trudnego” :) ja dopiero zaczynam, mam zamiar wstawać codziennie bardzo raniutko, aby w tak cudowny sposób rozpocząć dzień :)

      • Poranek to bardzo dobry czas na modlitwe.
        Ja tez staram sie rano odmawiac Nowenne Pompejanska.

    • Nie przerywaj Nowenny , jeśli to zrobisz, będziesz musiała zacząć od nowa. Nigdy nie jest tak, że jesteśmy na coś w 100 % gotowi, to dotyczy również odmawiania Nowenny. Nigdy nie wiesz, czy mając te 54 wolniejsze dni, coś ci nie wypadnie, nie zakłóci czasu, który chciałaś poświęcić Nowennie. Wytrwaj w modlitwie, nie myśl o przerwaniu jej, Pan Bóg doda Ci sił. Pozdrawiam. Emma

  • Jednak poprosiłam Boga o wytrwałość i zdecyduję się na odmawianie pełnych 54 dni bez przerw. Zatem tylko z ciekawości spytam, czy takie przerwy są dopuszczalne.

  • Sens nowenny jest w tym, ze odmawiamy ją codziennie :)

  • odmawiałam już Nowennę zastanawiałam sie czasem czy w danym dniu można podzielić tajemnice rożańcowe na np trzy części bo jenorazowo to ponad godz .odmawiania i nie zawsze jest taka możliwość czase ktoś przeszkodzi ,proszę o odpowiedz

  • Mam takie pytanie czy jeżeli jakiegos dnia nie da się rady odmówić wszystkich tajemnic (z powodu pracy oczywiscie a nie z lenistwa, np. zasnie się wieczorem ze zmeczenia przy odmawianiu) to czy nowenna się już nie liczy i trzeba zaczynać od nowa? czy można np. nastepnego dnia odmówić dodatkowo brakującą część rózańca i kontynuować nowennę?

    • Czy myślisz, że nasza Ukochana Matka, mogłaby być nieczuła na prośby swoich dzieci, tylko dla tego, że zabraknie jednej, czy dwóch dziesiątek różańca? Sam Chrystus ofiarowując nam modlitwy Tajemnic Szczęścia, powiedział, że „choćby ktoś żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy, albo PRZYNAJMNIEJ POWZIĄŁ POSTANOWIENIE ICH ODMAWIANIA, Pan odpuści mu jego grzechy.”
      Czy Matka Przenajświętsza w swej nieskończonej dobroci i wstawiennictwu do Swojego Jednorodzonego Syna, potrafiłaby odmówić łaski wstawienictwa tylko dlatego, że komuś zabrakło sił ze zmęczenia, czy nawet wytrwałości??
      Wierzę w nieskończoną miłość Jezusa Chrystusa, który za nas wszystkich umarł na krzyżu. Wierzę też w prawdziwą i nieskończoną dobroć Najświętszej Panienki, która patrzała na cierpienie Syna Bożego i jednocześnie swojego ziemskiego dziecka. Myślę, że odmawianie codzienne Nowenny Pompejańskiej, przybliża nas po prostu bardziej do duchowego zgłębienia tajemnicy prawdziwej Wiary, wiary przez wielkie W, wiary, jaką miała Najświętsza Panienka, od pierwszych słów Archanioła Gabryjela: „Bądź pozdrowiona Maryjo pełna łaski, Pan z Tobą…”, aż po chwilę, gdy Jej Syn Umiłowany umierał na krzyżu.
      Musimy pamiętać, że w swojej matczynej miłości, nasza ukochana Matuchna, zanosi nasze prośby kierowane w intencjach Nowenny, która przecież oparta jest na Jej ukochanej Modlitwie Różańcowej, do Swego Niebieskiego Syna!
      A On, nigdy jeszcze nie odmówił Swej ziemskiej Matce spełnienia naszych próśb, kierowanych za Jej wstawienictwem.

      Tak więc droga siostro w Chrystusie, nie martw się zbytnio, i wierz.
      Wierz i wytrwaj w modlitwie, a usłyszych kiedyś od Chrystusa „Idź, Twoja wiara cię uzdrowiła!”

      Szczęść Boże.

      • Też miałam podobną sytuację, bo na jeden dzień poszłam do szpitala i niestety nie mogłam się skupić na modlitwie, chociaż próbowałam kilkakrotnie-nie udało się w tym dniu odmówić całości. Następnego dnia chciałam zmówić podwójną porcję 4 części różańca, przepraszając za zwłokę i prosząc o wyrozumiałość i przyjęcie modlitwy, jako kontynuację, bo już 1 raz, kiedyś, tak właśnie byłam zmuszona zrobić, ale tym razem się nie udało.Znalazłam inne rozwiązanie, mam nadzieję, że nie będzie odrzucone przez Maryję i postanowiłam mówić Nowennę o jeden dzień dłużej, czyli zamiast skończyć ją 12 grudnia, to przyjęłam, że datą końcową będzie 13 grudnia. Zresztą ja i tak będę się modlić do końca życia, jeśli nie Nowenną Pompejską to różańcem w ilości ile zdołam i jeszcze dcodatkowo koronką i okazjonalnie innymi modlitwami, które wymagają sięgnięcia do książeczki, bo litanii jeszcze nie mam opanowanych na pamięć.

  • Odmawiam Nowennę już grubo ponad tydzień. Proszę o łaski dla mojej Siostry i Jej Męża, ale odkąd odmawiam tę modlitwę mam wrażenie, że cały świat jest przeciwko mnie i mojej Rodzinie. Czy to normalne? Pomimo tego iż lepiej mi na sercu i wierze z całych sił, że Matka Różańca Świętego jest w stanie Im pomóc, martwią mnie te negatywne sytuacje np. liczne chorby, drobne lub poważne wypadki, niespodziewane odmowy w sytacjach, kiedy było z góry wiadomo, że można tylko liczyć na pozytywne rozpatrzenie sparwy. Czy ktoś miał może podobnie? Czy poprostu teraz jestem taka wyczulona, sama nie wiem…martwi mnie to i mimo, iż nie chce przerywać te Nowenny, bo wierze w Jej moc to zaczynam mieć myśli, ze to za Jej sparwą. Proszę o radę i wsparcie.

    • Im wieksze trudności tym bardziej trzeba się trzymać modlitwy bo to znak że zły się strasznie denerwuje i zrobi wszystko żeby modlitwe przerwać i sie załamać… To tylko dowód jak modlitwa jest silna… Nie poddawaj się pod zadnym pozorem, nie daj sie zastraszyć, Bóg czuwa i to jest jedyna prawda, a nowenna ma wielka moc… Z Bogiem

    • „bo wierze w Jej moc” to Bóg ma moc a nie nasza modlitwa…
      To nie jest takie „czary mary” czy coś za coś czyli jak zrobię coś ( w tym przypadku odmówię Nowennę) to potrzebną łaskę na pewno otrzymam … Wszystko zależy od dobrego Ojca w niebie…
      Z Panem Bogiem, pozdrawiam serdecznie

    • ja tez jak zaczelam odmawiac i mi stawaly różne przeciwnosci ale nie nalezy sie poddawac i wytrwale odmawiac na tym to polega odmawiaj do ostatniego dnia mi juz nie duzo zostalo

    • Poczatki odmawiania Nowenny sa bardzo trudne, tak, jakby zly, chcial pokazac, ze nie wytrwasz, ze wszystko jest przeciwko Tobie, ze nie dasz rady. Ale nie wolno sie tym zrazac, Maryja jest ponad tym i na pewno, widzac wiare i szczere intencje, pozwoli wytrwac….

  • Kasiu, módl się dalej cieprliwie. Zobaczysz, ukojenie przyjdzie, znajdziesz oparcie w tej modlitwie.

  • Dziękuje Ci Aniu za wyjaśnienia i słowa otuchy. Mam nadzieje, że wytrwam. Moja Siostra i Jej Mąż zasługują na łaskę, którą staram się wyprosić u Matki Różańcowej i to dodaje mi sił, ale nie ukrywam, że ciągłe negatywne sytuacje poprostu mnie przytłaczają. Bóg zapłać Aniu.

  • A tak z ciekawości się zapytam bo może nie doczytałam czemu tak po 27 dni??

  • Odmawiam nowennę już kilka dni, ale zastanawiam się czy robię to poprawnie, bo odmawiam 3 razy dziennie, tzn rano część radosna, popołudnie bolesna i wieczór chwalebna, a może powinnam 3 części różańca odmawiać jednorazowo? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odmawiających nowennę :)

  • Czy jeżeli jednego dnia nie uda się odmówić wszystkich tajemnic to czy należy wtedy zaczynać od nowa całą nowennę, czy można kontynuować i tylko o ten jeden dzień wydłużyć, albo następnego dnia odmówić całość dwa razy? Bzrdzo zależy mi na odpowiedzi…

    • Moim zdaniem powinnaś zacząć od nowa- bo to, że zapomniałaś odmówić może wskazywać, że intencja nie jest dla Ciebie tak ważna, jak Ci się wydaje…dlatego nowenna trwa tak długo i wymaga prawdziwego zaangażowania.

      • Przeciez nie napisala, ze zapomniala, tylko, ze jej sie nie udalo.
        I wiem, ze posty zostaly napisane pare miesiecy temu, co nie zmienia faktu, ze przydaloby sie umiec czytac ze zrozumieniem.
        Pzdr

  • Odmawiam już nowennę dziękczynną. Matka Boża tak szybko słucha ,że już pod koniec błagalnej mogłam dziękować. Moi znajomi ,którzy odmawiają też to potwierdzają. Dziękuję wszystkim ,którzy rozszerzyli tę nowennę , że do mnie dotarła i rzeczywiście jest nie do odparcia .Szczęść Boże!

    • Grażyno, napisz świadectwo, chętnie je tu opublikujemy!

      • Dziś zobaczyłam tę prośbę.
        Nowennę odmawiałam w intencji synów o odnalezienie życiowego powołania. Jeden syn dostał się na studia a drugi nie chciał studiować tylko marzył o pracy za granicą. Zaczęłam odmawiać nowennę , której wcześniej nie znałam. Miałam tylko informacje ,że to nowenna dla wytrwałych i trzeba odmawiać cztery różańce dziennie i chodzić na Mszę św. Zaczęłam odmawiać modlitwę i uczęszczać na mszę chociaż nie wiedziałam o jaką Matkę Boską chodzi. W dniu w którym napisałam na tej stronie dowiedziałam się ,że nowenna nazywa się pompejańska. Już wtedy mogłam dziękować . Moi synowie studiują na jednym roku i jakoś im idzie. Teraz kończę część błagalną na inne intencje . Odmawiam dwie nowenny naraz czyli 8 różańców dziennie. Chociaż nie wiem czy tak można . Uczęszczam jeśli tylko mogę na Msze św. O otrzymanych łaskach powiadomię. Powodzenia i wytrwałości wszystkim ja też mam momenty ,że czuję zniechęcenia ale mówię sobie wtedy,że szatan by chciał ale figa jakoś przebrnę.

        • Wystarczy odmawiać 3 części Różańca: radosne, bolesne i chwalebne. Tajemnice światła są nieobowiązkowe ale jak ktoś może i je dołączyć to super.

  • Mam pytanie czy przy odmawianiu nowenny należy rozważać każdą tajemnicę, czy wystarczy ją wymówić i odmawiać różaniec? Z góry dziękuje za odpowiedz.

    • Aniu, przy odmawianiu różańca najważniejsze jest rozważanie tajemnic i tak samo jest w Nowennie Pompejańskiej. Na modlitwie masz się skupić nad życiem naszego Pana Jezusa Chrystusa za pośrednictwem Jego Matki. Potwierdzam niesamowitą skuteczność tej Nowenny. Matka Boża pomogła mi w sprawie, jaka z ludzkiego punktu widzenia była niemożliwa do osiągnięcia i chwała za to Panu Bogu i Maryi!
      Szczęść Boże wszystkim odmawiającym systematycznie Różaniec święty.

  • Do Klaudii
    Nie chodziło mi o sytuację że zapomina sie odmawiać tajemnicy rózańca tylko nie dało się rady
    może to dla niektórych nie zrozumiałe ale ja np. mam tyle obowiazków że i tak muszę odmawiać często modlitwę jednocześnie np pomagając jednemu z dzieci w lekcjach a jak mi zostnie tajemnica na wiaczór to czasem po prostu zasypiam z ludzkiego zmęczenia a nie dla tego że mi się nie chce czy zapominam… a intencja jest dla mnie jedyną nadzieją więc chyba tu pytanie czy jest Miłosierdzie i jak to się ma do naszych ludzkich możliwości… myślę że Matka Boża jest dużo wyrozumialsza niż my sami dla siebie na wzajem ona wie wszystko amy sie oceniamy na wzajem nie wiedząc nic o sobie…

  • Czy nowennę pompejańską można odmawiać wiele razy?
    Mam co najmniej 3 intencje dla mnie bardzo ważne, chciałabym pomodlić się we wszystkich…
    Jakie odstępy czasowe zachować, jeśli można wiele razy?

    • Oczywiście, możesz wiele razy odmówić nowennę, ale pamiętamy, ze każda z nich może być w jednej intencji.

      • Mam rozumieć, że cała nowenna jest w jednej intencji, a nie przed każdą częścią wymienia się inną, bo z tekstu na górze zrozumiałam, że właśnie przed każdą częścią wymienia się jedną intencję, a tutaj czytam, że jest jedna intencja na całą nowennę. A może coś zupełnie pokręciłam?

        • jedna intencja- jedna nowenna

        • Właśnie, ja też tak zrozumiałam, że przed każdą częscią różańca jedna intencja, czyli 3 intencje w ciągu jednej nowenny. . . . hmm, czyli poprawnie 1 intecja w ciągu jednej nowenny?! (reasumując: jedna intecja na dzień?!), tak?????!!!!!! będę wdzięczna za rozwianie wszelkich wątpliwości, pozdrawiam :)

  • Cześć wam. Odmawiam Nowenne Pompejańską, ale narazie mi nie pomaga bo odmawiam ją za Ojca. Chciałbym się dowiedzieć od kogoś kto tam był, jak można dotrzeć do Pompejów? Jakim biurem podróży jechał i ile to kosztuje?
    Pozdrawiam.

    • Do samych Pompejów raczej nie znajdziesz. Wiele pielgrzymek do Włoch zahacza o Pompeje, ale nie wszystkie. Wiele wchodzi tylko do ruin pompejańskich, zapominając o różańcowym sanktuarium. Możesz jednak spróbować na własną rękę. Jeśli trzeba, opublikuję tu albo wyślę ci na e-mail trochę informacji z tym związanych.

  • Do Ani:

    Aniu, myślałam, że skoro pytasz, to chcesz znać opinie innych osób- podałam Ci moją, bez oceniania Ciebie

  • Zachęcam wszystkich, którzy jeszcze się zastanawiają czy dadzą radę odmawiać codziennie różaniec w Nowennie Pompejańskiej, otóż zapewniam , że tak mimo wielu trudności. Obecnie zaczynam trzecią z kolei Nowennę i wierzę mocno, że wytrwam w modlitwie o co gorąco proszę Matkę Bożą.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich modlących się i Tych którzy zaczynają modlitwę w Nowennie Pompejańskiej. Szczęść Boże.

    • Ja też niedawno zacząłem trzecią nowennę. Z wielką radością, choć dawniej odmawianie różańca, nawet jednej dziesiątki, było dla mnie bardzo trudne. Powodzenia!

  • Czy można zmienić kolejność tajemnic, np. najpierw odmówić bolesną, później radosną i na końcu chwalebna czy trzeba pilnować się układu : radosna, bolesna, chwalebna?

  • Czyli odmawiając nowennę odmawiamy 4 razy różaniec?

  • Czyli odmawiając nowennę odmawiamy różaniec 4 razy?

    • Wystarczy trzy razy i jest wiele świadectw o otrzymanych łaskach po odmawianiu trzech tajemnic. – Matka Boża dała wskazanie: „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne.” (całość tu). Ale też różaniec to całość, kto może, niech odmówi także tajemnice światła. Szczególnie chorzy, którzy są na zwolnieniu lekarskim i mają ograniczone obowiązki w domu. Dlaczego? – Przeczytajmy świadectwo pani Wandy o uzdrowieniu z raka. Pani Wanda odmawiała najpierw trzy tajemnice, ale uzdrowienie przyszło po drugiej nowennie z czterema tajemnicami.

  • Czy części różańca mogę odmawiać np. w drodze do szkoły albo do domu, czy zawsze odmawiając muszę klęczeć i zrobić to jak najbardziej godnie?

    • Tak! może nich inni wypowiedzą się, gdzie odmawiają różaniec, w każdym razie ja bardzo często w drodze.

      • Ja co prawda dopiero zacząłem odmawiać Nowennę, więc od razu zacząłem myśleć kiedy znajdę czas. A jako, że zdarza mi się modlić np. w autobusie albo na przystanku, to pomyślałem, że to idealny moment aby oddać się Bogu, który jet w każdym mijanym człowieku.

      • niesłychanie trudno jest modlić się w autobusie, to jest sztuka jest wiecej rozproszeń co ostatecznie psuje wszystko….
        jak modlisz się w domu już jest dużo niepotrzebnych myśli, nieskupienia uwagi itp a co dopiero publicznie wśród gwaru
        różaniec to nie jest łatwa modlitwa odmawia się zdrowaś maryjo ale przy tym myśli się o tajemnicy – wyczyn, myślisz przez 10 zdrowaś maryjo o narodzeniu, i tak sobie myslisz o żłóbku, opuszczeniu, zimnie, zwierzętach, pasterzach, niesamowitym uniżeniu Boga a usta wymawiają zdrowaś maryjo. Też tak się modlicie czy inaczej? bo do końca sam nie wiem jak ma to być właściwie.

    • Ja mam” zgrany” różaniec w formacie mp3 na telefonie. Modlę się tak jadąc do pracy autobusem, a nawet wtedy, gdy coś robię np. prasuję czy wypełniam obowiązki mojego stanu. Trwam dzięki temu nieustannie w obecności Pana i Jego Matki, nie zaniedbując życia:-)Polecam:-)

      • Dziękuję za podsunięcie pomysłu. Ja Nowennę zaczynałam już 2 razy i nie dawałam rady, ale i w tym Pan Bóg miał Swój cel. Teraz zaczynam jeszcze raz i z Bożą pomocą mi się uda :)
        P.S. Niedawno skończyłam 17 lat.

  • Czy odmawiajac Nowennę muszę być cały czas w stanie łaski uświęcającej?

  • wczoraj było wspomnienie Ofiarowania MB i otrzymałam łaskę: postanowiłam odmówić nowennę pompejańską i zaczęłam dzisiaj. wprawdzie na jej koniec nie wypadnie żadne święto, bo będzie to 14 stycznia, ale już 15 I jest niedziela i tym samym dzień świętowania Zmartwychwstania Pańskiego :-)))
    2 lata temu odprawiłam po raz pierwszy nowenne pompejańską – nie zawsze mi to wychodziło tak „książkowo” – niekiedy odmawianie różańca kończylo mi sie nastepnego dnia, tj. po północy albo byłam roztargniona itp, ale MB i tak wysłuchała :-)))
    uchylę rąbka tajemnicy: miałam intencję o zmianę mojego życia, bo czułam, że coś jest w moim życiu nie tak, ale nie wiedziałam, co… efekty wysłuchania nowenny były nieco dziwne: rozwinęła mi sie juz pełnoobjawowa depresja, co zmusiło mnie do poszukania fachowej pomocy no i dalej juz poszło: znalazłam psychoterapeutów-katolików godnych zaufania i jestem teraz już 2 rok na psychoterapii i rzeczywiście moje życie się zmienia. otwarcie oczu na prawdę i rzeczywistość jest jednak bolesne, czuję się jak kret, który wyszedł na pełne słońce i jest tak oślepiony, że nic nie widzi, a przy tym jest tak przyzwyczajony do przebywania w ziemnych norach, że nie wie, co ma teraz ze sobą zrobić.
    jestem zdesperowana swoja ślepotą, opornością i przywiązaniem do starego sposobu zycia, stąd i ta nowa nowenna. teraz mam juz konkretniejszą intencję: o moje uwolnienie i uzdrowienie :-))) bo ja juz nie mam do siebie siły…..
    teraz „przypadkiem” otrzymałam CD z różańcem (4 części) z JPII – jak znalazł na tę nowennę! będe mogła teraz odmawiać różaniec w samochodzie, przy gotowaniu i pracach domowych!
    postaram sie odmawiać 4 części, ale te 3 – to minimum. nie wiem jednak dlaczego zaleca się odmawianie jedynie części tradycyjnych bez tajemnic światła? w końcu MB powiedziała, żeby odmówić 15 tajemnic, ale nie wskazała, które konkretnie.
    pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia (na tej stronie lub niebie ;-)

  • Mam pytanie? Czy można jednocześnie odmawiać 3 razy Nowennę w 3 różnych intencjach?

    • Nie ma ograniczenia co do ilości. Trzeba tylko pamiętać, że każda składa się z 3 części różańca, więc odmawiając 3 nowenny jednocześnie, trzeba postanowić sobie min. 9 części różańca dziennie. To ok. 3 godz/dzień.

      • Nie wiem jak Wam się to udaje w tak krótkim czasie. Mnie odmówienie 3 części zajmuje 1,5 – 2 godziny.
        Może jakieś podpowiedzi?
        Szczęść Boże

  • Czytałam i od znajomej odmawiającej tą nowennę o przeciwnościach, które początkowo się spotyka. Myślę, że jest to rodzaj próby dopuszczonej przez Boga… chodzi o to, by wytrwać, chociaz nie zawsze jest to łatwe. Na pewno te przeciwności są związane z tym, że zły duch się denerwuje i nie chce dopuścić do odmawiania tej modlitwy. Miałam zamiar zacząć odmawiać tą modlitwę w intencji pewnego znajomego, który jest ciężko chory- o poprawę zdrowia. Niestety, w pierwszym dniu, w którym planowałam zacząć- otrzymałam niespodziewanie przykrą dla mnie wiadomość od tej osoby, ponieważ w wyniku nieporozumień przez osoby trzecie posądza mnie o wiele rzeczy, których nie zrobiłam, pisze, że przyjaźń się skończyła i nie będzie teraz czytać moich listów, więc prosi, by do niego nie pisać. W takiej sytuacji nie mogłam rozpocząć tej nowenny w zaplanowanym czasie, a nawet miałam pokusę, by w ogóle przestać modlić się za tą osobę. Jednak mimo trudności wiem, że to jest próba dla mnie, i że Bogu będzie się podobało, gdy całkowicie bezinteresownie (bo nie proszę przecież dla siebie, tylko dla osoby, która potraktowała mnie niesprawiedliwie i skrzywdziła przez niesłuszne posadzenia i oceny), więc chociaż z opóźnieniem, ale już jestem w stanie rozpocząć jednak tą modlitwę i wiem, że to też jest łaską.

  • co to znaczy ze pojedyncz modlitwa nie wystarczy czyli 2 osoby musza mowic czy drugi raz 54 dni

    • Chodzi raczej o to, że nie wystarczy jeden raz poprosić (np. na wieczornej modlitwie itp.), tylko trzeba nieustannie się modlić. I tą możliwość daje nam nowenna pompejańska. Nie ma tu mowy o tym, że nowennę trzeba zmówić 2 razy w jednej intencji. Możesz odmawiać każdą w innej.

  • Mam pytanie. Odowiłam tajemnice radosne i bolesne przed północą a chawaalebne zaczęłąm odmawaiać o północy i pól gorziny pózniej skończyłam. Czy to ,że dwie części były odmówione przed północą a jedna po północy oznacza przerwną nowennę cczy nie?

    • Moim zdaniem to, że odmówiłeś część po północy nie oznacza przerwania nowenny. Każdy może mieć inny program dnia. To, że akurat komuś nowenna przypada na przełomie jednej i drugiej doby nie może świadczyć o porażce. Jak by nie było, to i tak co dzień odmawiasz, więc sądzę, że to nie jest problem.

  • Mam pytanie. Odmówiłam różaniec 2 razy (tajemnice radosne i bolesne) przed północą a 3-ci raz (tajemnice chwalebne) po północy. Czy fakt, że odmówiłam te modlitwy przed i po północy oznacza, że nowenna jest przerwana czy nie? Czy wszystke części różańcA MUSZĄ BYĆ ODMÓWIONE PRZED PÓŁNOCĄ?

  • Proszę o wpisy osób u których ta Nowenna zmieniła życie w dramatycznych sytuacjach. (Długotrwałe nieuleczalne choroby, nawrócenie, bezdomność, samotność, bezrobocie, brak zgody w rodzinie, trudne sprawy sądowe itp.)

      • Dziękuję za odpowiedź. Czytałam już świadectwo Pani Wandy. Proszę o kolejne wpisy dotyczące cudownych uzdrowień z trwałego kalectwa i innych beznadziejnych sytuacji.

        • Mam potwierdzenie cudownego uzdrowienia córeczki mojej przyjaciółki, która zachorowała na boleriozę. Podjęłam modlitwę różańcową w intencji zdrowia tej dziewczynki wraz z moją mamą i Matka Boża wysłuchała tej prośby. Wiem też że modliła się za nią nowenną pompejańską moja przyjaciółka i matka chrzestna tej dziewczynki. Chwała Panu i Matce Bożej za jej wstawiennictwo.
          Dodam że jestem w trakcie drugiej nowenny pompejańskiej bardzo trudnej sprawy i tę nowennę odmawiają 4 osoby w jednej intencji- za jedną osobę, każda z nas ma jedną część różańcową, mi przypadła radosna. Mam potwierdzenie, że w ten sposób też wolno.

          • Chwała Panu, dajemy to świadectwo na stronę główną? :)

          • Chciałabym dodać ale tylko do wiadomości redakcji, że modlimy się za osobę opętaną pompejańską i najpierw modliła się za nią siostra zakonna ale nie dawała rady i Pan Bóg tak sprawił że teraz modlą się cztery osoby, każda z nas po jednej części (nie z wygodnictwa – po prostu diabeł tak szaleje) modlą się dwie siostry zakonne i dwie świeckie, mamy błogosławieństwo od księdza egzorcysty. Muszę powiedzieć że pompejańska ma wielką moc i widać to po tym w jaki sposób jesteśmy atakowani przez złego. Bardzo chętnie dam świadectwo ale później i tylko wtedy gdy ta osoba będzie tego chciała. Kilka osób podjęło też modlitwę osłonową za nas i nasze rodziny. To jest 14 dzień i muszę przyznać, że toczy się wielka walka duchowa. Jednak najcudowniejsza przemiana dokonuje się w nas samych modlących. Maryja ochrania nas swoim płaszczem. Wierzę że Pan Jezus wyciągnie człowieka nawet z największego błota a Maryja swoim matczynym spojrzeniem uprosi u swojego Jedynego Syna każdą łaskę. pozdrawiam redakcję
            Chwała Jezusowi i Maryi

          • Moja przyjaciółka obiecała napisać o uzdrowieniu swojej córeczki i proszę żeby zamieścić jej świadectwo na stronie głównej.

          • Bardzo się cieszę! Ja niestety mogę się modlić tą nowenną tylko sama za siebie.

    • Moj syn mial bardzo trudna sprawe sadowa,grozila mu deportacja z Polski,przypadkowo znalazlam na forum Katolik nowenne pompejanska i w tym samym dniu rozpoczelam modlitwe.w ostatnim dniu czesci blagalnej moj syn wrocil do domu. Bogu niech beda dzieki za wysluchana modlitwe. Nadal modle sie nowenna bo bardzo pokochalam rozaniec. Wiara czyni cuda.

  • Mam takie pytanie, obydwoje z mężem modliliśmy się o zdrowie dla ciężko chorego wujka. Niestety nie zdążyliśmy odmówić całej nowenny, wujek zmarł. Pomimo tego postanowiliśmy kontynuować modlitwę zmieniając nieco intencję – modlimy się za św. pamięci … Czy słusznie robimy?

  • Czy raczej powinniśmy przerwać odmawianie i zacząć od początku tym razem za jego duszę?

    • w takim przypadku można spokojnie kontynuować modlitwę z intencją o Miłosierdzie Boże za zmarłego.

  • do pani Uli, modlitwa Różańcowa jest zawsze dobra,a to co robicie jest wspaniałe. Zrobiłabym tak samo, dodałabym jedynie: o odpuszczenie grzechów św. …
    Każdy człowiek bowiem po śmierci staje przed Bogiem, swoje grzechy może odpokutować w czyśćcu, a kiedy wszystkie mu zostaną odpuszczone idzie do Nieba. Polecam książkę RĘKOPIS Z CZYŚCCA. I dodam, że dusza w czyśćcu cierpiąca, nie może się modlić za zodpuszczenie grzechów swoich, jedynie żyjący mogą jej pomóc. A ona może wiele łask wypraszać jedynie dla osób będących na ziemi. A Różaniec, jest najpotężniejszczą bronią (zaraz po Mszy św.) którą można wyprosić ogromy łask.
    A co do trudności w modlitwie, wiele czytam rękopisów świętych i najbardziej polecam słowa Jezusa do św. Faustyny, która zapytała Go, czy jak modli się i nie czuje bliskości Jezusa (rozproszenia na modlitwie i inne trudności) czy On jest tam obecny. Jezus odpowiedział jej, że w tym czasie jest jeszcze bliżej niej niż podczas modlitw pełnych pociechy i radości. Chciałabym zapytać, czy można modlić się o siebie nowenną Pompejańską np. o łaskę wzroku w oku od urodzenia niewidzącym?

    • Oczywiście, że można się modlić za siebie i swoje zdrowie nowenną pompejańska. Cuda się zdarzają wszędzie. We Włoszech jest kobieta bez źrenic, nie jest więc możliwe aby widziała, a jednak widzi. Uzdrowienie dokonało się po wstawiennictwie Ojca Pio, gdy jako mała dziewczynka przybyła do niego.

    • Oczywiście, że tak. Można za siebie lub za kogoś z rodziny a nawet znajomego, który ma problemy.

    • Droga Weroniko:)
      Możesz się modlić o łaskę odzyskania wzroku. Chociaż myślę, że to trzeba skonsultować z Duchem św i Matką Bożą. Każdy człowiek jest powołany do świętości, więc lepiej się jest na tym skupić. Jeżeli odzyskanie wzroku przybliży do Boga Ciebie, a nawet innych, to z pewnością Matka da Tobie ten dar. Może być też odwrotnie. Niektórzy ludzie dzięki chorobie, nieszczęściom, kalectwie odnajdują Boga i ciągną za sobą wielu ludzi. Dla nas to jest tajemnica:)
      Proponuję modlić się o ŚWIĘTOŚĆ, WYPEŁNIANIE WOLI BOŻEJ I MIŁOŚĆ DO MATKI BOŻEJ. W tym się zawiera wszystko czego potrzebujemy do zbawienia.
      Pozdrawiam

  • Jak tak piszecie to i ja zacznę mówić

  • Witam ja do Kasi. Odmawiałam nowennę 2 razy z prośbą o zdrowie dla taty(chory na nowotwór złosliwy) niestety zmarł. Na początku było mi bardzo żle ,że moja prośba nie została wysłuchana tak jak ja tego bym sobie życzyła ale po kilku dniach widzę,ze Matka Rózańcowa wiedziała co dla taty jest najlepsze umarł bardzo spokojnie i nie cierpiał tak jak mówili nam lekarze ,że koniec bedzie okropny.Przez chorobę ja i nasza rodzina zostaliśmy bardzo spokojnie przeprowadzeni.Dlatego mogę dziś na spokojnie powiedzieć,ze na taką śmierć też trzeba sobie zasłużyć i w całości zdać się na opatrzność Bożą bo według ludzkiego rozumu,pragnień i zyczeń jak powinno wyglądać życie nasze i bliskich nie ma się do tego co Bóg nam przygotował.ON zna nas na wylot i wie co dla nas jest najlepsze.Teraz odmawiam nowennę w intencji bliskiej mi osoby i zdaję się na wolę Matki Różańcowej.To ode mnie tyle.Pozdrawiam i nigdy nie traćcie nadziei.

    • Witaj Alu!
      Bardzo Ci współczuję ale z takiej sytuacji z Bożą pomocą można jeszcze wyjść na prostą po kilku latach. Przeżywałam dokładnie to samo ale jako dziecko – niestety bez nowenny. W mojej obecnej sytuacji może mnie uratować jedynie cud lub cuda od Boga. Szkoda, że nie znałam tej nowenny kilkanaście lat temu jak już było bardzo źle ale nie tak jak jest dzisiaj … . Odmawiam nowennę drugi raz ponieważ dopiero pod koniec listopada ją poznałam. Pozdrawiam!

  • Przed rozpoczęciem każdej z wszystkich trzech części różańca, wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną),
    czy ma to być ta sama intencja? czy przed każdą cześcią można wymienić inną np. przed pierwszą częścią intencja o zdrowie,przed drugą o pracę itp.

  • przez 54dni 1 intencja rodzinę ,za siebie itp. A czy wiecie gdzie kupić obraz?

  • co to znaczy ze pojedyncza modlitwa czasem nie wystarczy to 2 osoby musza mowic czy skonczyc 1 nowenne 54 dni i rozpoczac druga

  • Nigdzie nie nic nie pisze na ten temat.

  • Jeszcze niedawno żyłam w biegu, starając się dostosować do współczesności realizowałam siebie na kolejnych studiach…Upragnione narodziny mojego drugiego dziecka-mojej córeczki zmieniły cale moje dotychczasowe życie-zatrzymałam się w biegu, idę stąpając delikatnie krok po kroczku przez życie ciesząc się macierzyństwem, tak będąc matka syna maturzysty, jak i maleńkiej, niepełnosprawnej i nieuleczalnie chorej dziewczynki. „Kroczę spokojnie, wśród zgiełku i pośpiechu…” Dzisiaj wiem, że to Pan Bóg mnie wybrał, dając mi tak bardzo chore dziecko, wierzy we mnie, dlatego pragnę prosić o wytrwałość i siły do codziennego życia.Podpowiedźcie, jak sprostać temu zadaniu, by odmówić całą nowennę…

  • Witam wszytskich doświadczyłam mocy nowenny. Odmawiałam ją w tamtym roku (zaczęłam w czerwcu)w intenecji pracy. Już w czwartym dniu otrzymałam pierwszą ofertę. Modliłam się nadal, czasami z przerwami. Matka Boża mnie wysłuchała. Jest 6 luty 2012 do tej pory czuję moc nowenny w swoim życiu. Pierwszy raz doświadczyłam takiej mocy modlitwy:) Wszytskiego odbrego:)

  • Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.Bardzo jestem szczesliwa,ze tak ogromna rzeka modlitwy plynie do naszej Mamusi Niebianskiej.Moi kochani ja otrzymalam ta wielka laske aby podjac ta piekna Nowenne,ktora jest tak mocna i potezna.Uwazam.ze to wileki Cud Bozy,iz Pan Bog ulitowal sie na de mna i pokazal gdzie jest klucz do wszystkiego co jest potrzebne do Zbawienia-jest nia-Modlitwa.Nasza wytrwalosc w niej zostanie na pewno wynagrodzona.Dolanczam do Was kochani i wieze,ze z Maryja pokonamy brata ,,siarke,,ktory ma tylko jeden cel co do nas-wyrwac nam Swiety Rozaniec z reki-ale przyznacie mi racje,ze na to nie pozwolimy i pomozemy Matence Najswietszej dotrzec do wszystkich naszych braci i siostr?Ogromnej sily i wytrwalosci zycze.Serdecznosci!!!

  • kończę odmawianie Nowenny 18 lutego, ale nie widzę żadnych zmian w niczym a im bliżej końca odmawiania to zastanawiam się bardziej, czy to odmawianie ma sens… mam nadzieję, że Pan Bóg o mnie nie zapomniał, chociaż patrząc na moje życie to mam takie wrażenie.

  • Droga Anko-życzę Ci wiele cierpliwości i wytrwalości, osobiście odmawiam nowennę, w której powierzam sprawy swojej rodziny i nie precyzuję celu, bo wierzę, że Matuchna sama będzie wiedziała , co jest właściwe mojej rodzinie, nie traktuję też modlitwy, jako zapłaty za spełnienie życzeń… Sądzę, że nie można tak przedmiotowo podchodzić do tej nowenny. Mam chorą córeczkę, ale proszę o łaski dla niej i siły dla mnie, ufam, że Matuchna mnie nie zostawi. Minęło zaledwie kilka dni, a ja odmawiam w każdej chwili różaniec, to już nie są trzy tajemnice, ale dużo więcej…Moja córeczka nocami kilkanaście razy się budzi z bólem i płaczem, a odkąd zaczęłam odmawiać nowennę (nawet podczas jej usypiania), to budzi się rzadziej i tylko cichutko pojękuje…Jest jakaś zmiana, bo i we mnie jest wiele spokoju i mam poczucie bliskości, to jakby Matuchna przytuliła mnie do siebie.
    Wiem, co czujesz…Miałam takie wrażenie, kiedy dowiedzialam się o chorobie swojej córeczki, było we mnie sporo żalu i buntu…Z czasem zrozumiałam, że Pan Bóg, nie zapomina o mnie, choc mnie tak bardzo doświadcza… Ma w tym jakiś cel…Dzisiaj do nieuleczalnej choroby mojej córeczki podchodzę, jak do zadania, które mi Pan Bóg wyznaczył. Czasem było bardzo ciężko, ale wierz mi, musisz zawierzyć Panu, bo on wie, co dla nas jest właściwe. Kiedy moja nowonarodzona córeczka walczyła o swoje życie, ja wszystko zawierzyłam Bogu, liczyłam się nawet z jej śmiercią, choć ze łzami w oczach prosiłam o łaskę życia dla niej…Minęły dwa lata, ona jest po kilku operacjach i żyje, chodzi i zaczyna mówić, jest cudowna i wspaniała, a zwłaszcza, kiedy wieczorem składa swoje maleńkie rączki do modlitwy i robi znak krzyża…
    Aniu-Pan Bóg nie zapomniał o Tobie, nie trać wiary i bądź cierpliwa. Będę pamiętała o Tobie w swojej modlitwie, pozdrawiam Cię…mama małej Helenki.

  • Droga lenas, czytam Twój wpis i nie mogę powstrzymać łez… nie usłyszałam nigdy tak ciepłych i krzepiących słów od nikogo, nawet od mojej mamy. zawsze sama sobie radziłam, ale chyba nie wszystko mi wychodziło… bardzo dziękuję Ci za Twoje słowa, bo bardzo mi były potrzebne, bo chyba zwątpiłam we wszystko… jeszcze raz dziękuję i życzę powrotu do zdrowia Twojej Helenki.

  • Aniu !Ja mam podobnie od rozwodu wychodzę dosyc często z płaczem i proszę aby Mateńka odmieniła moje życie ja już też nie mam sił .Lenas pewnie z modlitwy masz dużo sił. Ale może wyzdrowieje Twoja córeczka.A moze masz ja ofiarować Bogu aby była zdrowa.Znasz Dzieciątko Koletańskie.Wpisz w Google.Jest Nowenna.Ja tam tez zawierzam moję sprawy św.Ricie.Jest jej film w komputerze mozna obejrzeć.

  • Ja skończyłam odmawiac Nowenne jakies 3 dni temu w intencji powortu mojego bylego narzeczonego . Szło mi bardzo opornie, ciezko, przeszlam chyba wszelkie mozliwe pokusy.Nic sie nie zmieniło w tej sprawie, nie mamy zadnego kontaktu dalej…
    od 3 dni czyli od kiedy skonczylam NP czuje sie rozdraniona, podirytowana, wpadam w złość, .Bardzo mi sie to nie podoba..i nie wiem czuje ze jak najszybciej pwinnam wrocic do odmawiania rozanca.mimo ze brak mi sił.Nie wiem, tez jaka intencje powinnam dodac gdyz mam tyle problemow, czy tez uprzec sie i odmowic kolejną o powrot mjego ukochanego do mnie.

    • Anno, spójrz na to z innej strony, bo może Pan Bóg widzi siłę Twojej modlitwy i daje Ci łaskę , o którą prosisz tylko inaczej. Może właśnie w tym jest dobro,że Twój ukochany do Ciebie nie wraca? My często nie wiemy co dla nas dobre,ale Bóg wie doskonale, a my modląc się mówimy „bądż wola Twoja”. Może warto prosić, aby Pan Bóg postawił na Twojej drodze dobrego i godnego Twojej miłości mężczyznę? Życzę wytrwałości i ndzieii, że właśnie tak będzie.

    • powiem ci z własnego doświadczenia, że czasem jak coś się nam wydaje dobre np powrót twego ukochanego do ciebie – wcale tym nie musi być. Czasem robimy jakieś projekty w naszym życiu a Bóg ma dla nas coś o wile lepszego….gdybym dostał kiedyś to o co prosiłem byłbym dziś nieszczśśliwy a tak otrzymałem coś więcej niż mogłem oczekiwać:)

  • Witam! Mam pytanie: właśnie skończyłam odmawiać nowennę pompejańską tylko teraz zastanawiam się czy jest ważna. Kiedy rozpoczynałam modlitwę, na początku grudnia, przez kilka pierwszych dni nie byłam w stanie łaski uświęcającej. Zazwyczaj korzystam z sakramentów tylko tym razem tak mi po prostu wyszło. I teraz mam wątpliwości. Czy teraz mam zaczynać od nowa w tej samej intencji? Proszę o odpowiedź.

  • Witam serdecznie. Trwam w Nowennie w intencji nawrócenia dziewczyny z którą niedawno zerwałem. Doświadczam dużego trudu podczas odmawiania. Chciałbym przedstawić wszystkie podszepty szatana jakie do tej pory słyszałem. Oto one:

    – Żartujesz modlisz się za nią? Po tym co ona ci zrobiła?
    – Zostaw ją ona ma cię gdzieś.
    – Ona nawet nie myśli o tobie.
    – Nigdy nie będziecie już razem, a mimo to modlisz się za nią?
    – Zbliżają się walentynki, ma już innego, myśli o nim i kupuje mu prezent, a on jej. Spędzą piękne chwile razem. Ty się ulotnisz bezpowrotnie… a ty klęczysz i odmawiasz za nią Różaniec?
    – Nie słyszałeś co ona ci powtarzała… ” Nie kocham cię, nic do ciebie nie czuje… nie rozumiesz tego…” A ty chcesz klęczeć dalej?
    – A co inni nie zasługują na modlitwę? Tylu jest ludzi potrzebujących i tobie bliskich grzeszników, którzy bardziej by potrzebowali tej modlitwy.
    – Modlisz się za nią dla twojej przyjemności, bo chcesz, żeby wróciła i żeby było tobie dobrze – egoisto
    – Modlisz się za kogoś, kto nawet nie będzie egzystował w twoich myślach za jakiś czas. Czas uleczy ci rany, a ty o niej zapomniesz.
    – Twoją kobietą życia jest inna… jak pewien ks ci powiedział powiedział. Lepiej módl się za dobrą żonę.
    – „Ona płytka jest” nie słyszałeś co inny ks powiedział? Za płytką babę się modlisz, a po co ci jej głębia? Już postradałeś zmysły, żeby kapłanom nie wierzyć?
    – Tyle masz roboty a klęczysz i się modlisz. Zaniedbujesz obowiązki i siebie.
    – Ludzie latami się modlą o nawrócenie za swoich bliskich. A ty myślisz że 54 dni i się spełni? Chcesz latami modlić się za kogoś kto ciebie olał nie kocha, nie będzie kochał?
    – Jesteś zbyt grzeszny i niegodny by ta intencja się spełniła.

    Mimo tego nie poddam się. Pamiętajcie, żeby nie przerywać Nowenny. Każdy ma swoje podszepty. Nie zrażajacie się nimi. Trwajcie i bądźcie ufni.

    • To piękne co robisz. Ja też modliłam się za chłopaka, z którym zerwałam, który w dodatku bardzo mnie skrzywdził, poszłam w jego intencji na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, chociaż pewien kapłan odradzał mi modlitwę w jego intencji. Nie żałuje, może kiedyś odmówie jeszcze za niego nowenne pompejańską i wierzę że Matka Boża zmieni jego życie. Nie mam z nim kontaktu, nie wiem jak układa się jego życie, czy może coś się zmieniło, ale mimo to ufam i wiem na pewno, kiedyś się uda.

      • Nie modlę się o jej powrót ale o jej nawrócenie. Jej powrót w tych podszeptach to tylko moja podświadomość, która układa scenariusze. I mimo, że nawet ona mnie nie skrzywdziła bardzo to mam dobitne przekonanie, że ona nie wróci. Byłbym szczęśliwy, gdyby dzięki tej modlitwie za parę albo nawet i za kilkadziesiąt lat się nawróciła. Jest to tylko mój ostatni prezent dla dziewczyny, którą szczerze kochałem. Myślę Moniko, że powinnaś dać sobie spokój z tym chłopakiem. Spal te stare mosty, przestań żyć ułudami i przede wszystkim rozpocznij nowy rozdział w życiu, wypełniony dobrymi wartościami. Zobaczysz wtedy, że twój przyszły mąż sam przyjdzie.

        • Może trochę źle sformułowałam wypowiedź. Modliłam się o nawrócenie mojego chłopaka a nie o to by do mnie wrócił, sprawa była zbyt beznadziejna… Ten rozdział mojego życia jest już zamknięty, zerwałam z nim kontakt chyba bardziej z konieczności, bo za bardzo bolało…. Teraz jestem sama, niestety do tej pory nie potrafię związać swojego życia z kimś innym. Od tamtej fatalnej historii mineło już 5 lat i niestety… Może moim powołaniem nie jest małżeństwo.

          • a może będzie ten właściwy za jakiś czas? Bóg ma swój odpowiedni czas i będziesz kochana sama będąc wspaniałą żoną i matką

  • Mam pytanie, czy podczas odmawiania nowenny należy też przyjmować codziennie Komunię Świętą w tej intencji, o którą proszę w nowennie? I czy rozważania do poszczególnych tajemnic mogą być tylko biblijnymi? Jak powinno to wyglądać?

    • nie musisz codziennie przyjmować Komunii choć jeśli to tylko z pożytkiem dla ciebie a co do rozważań tajemnice to one same w sobie są biblijne, a jeśli zaadoptujesz je na inny grunt – niejako ochrzcisz własne rozmyślania to to tylko na plus bedzie. Bo różaniec to nic innego jak taka „mała ewangelia”:)

  • Napiszcie proszę gdzie kupię obraz Matki Bożej Pompejańskiej? Na stronie rosemaria.pl obraz jest niedostępny.

  • Mam takie pytanie zaczelem odmawianie nowennePompejanska ale przez jakis czas tylko po ukonczeniu wszystkich czesci rozanca odmawialem ”Pomnij o milosierna Panno Rozancowa…” wedlug instrukcji jest ze powinienem odmowic te modlitwe PO KAZDEJ czesci. Pytanie moje jest wiec co powinienem zrobic przedluzyc modlitwe o jakis czas ? a moze zaczac od nowa? Prosz o szybka odpowiedz.

    • Gdy bylam na nabozenstwie NP w Skoczowie ,to tez po odmowieniu 3 czesci rozanca,byla odmawiana modlitwa blagalna.

    • Odmawiaj dalej, według mnie nic złego się nie stało, nie zrobiłeś tego specjalnie przecież, wydaje mi się że Matka Boża bardziej docenia trud jaki wkładamy w tę modlitwę i nie przywiązuje uwagi do takich drobnych szczegółów. Następną nowennę odmówisz zupełnie poprawnie.

  • Bardzo dziękuje, że ktoś zdobył się na wysiłek i odpowiedział na moje pytanie. W sumie to jestem przyzwyczajona że większość osób traktuje mnie jak powietrze, pozdrawiam!

    • Moniko, po co się obrażać? W tym gąszczu wpisów nietrudno się pogubić, dlatego jest forum http://www.zywyrozaniec.pl Spróbuj tam zadac pytanie, w kazdym razie wg mnie Twoja nowenna jest ważna.

      • Ja się nie obraziłam, miałam ciężki dzień, a poza tym tak trochę jest w moim życiu że ludzie mnie lekceważą, stąd ta reakcja. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!

  • Czy można nowenne Pompejańską zacząć w jakikolwiek dzień? Słyszałam, że należy zacząć ją w Święto Maryjne, lecz nie mogę znaleźć nigdzie potwierdzenia tej informacji.

  • Za 6 dni kończę nowennę pompejańską, o wyzwolenie z nałogu obżarstwa. Zawsze obżeram się gdy modlę się za innych ludzi, gdy modlę się za siebie nie mam tego problemu. Podobno kto prosi za innych zostaje lepiej wysłuchany. Niestety u mnie się to nie sprawdza, ale za innych modlić się muszę. Co prawda nie zjadam już 4000 kcal, tylko czasami, również jem w nocy (gdy modlę się za innych). No cóż nie mam wyboru, chciałam modlić się drugą nowenną pompejańską za siostrę, ale skoro trzeba aż 3 razy 54 dni, nie mam wyboru. Kiedy jem czuje się jak murzyn niewolnik, chłostany. Jak odmówię 3 razy 54 (daj Boże) to na pewno zostanę wysłuchana.

  • przepraszam was, moze moje pytania są nie na miejscu, jednak zaryzykuje gdyz mnie nurtuja. rozumiem że nowennę można odmówić w dowolnej intencji i zostanie ona wysłuchana. czy można prosić o uwolnienie osoby publicznej która oddała się szatanowi i jemu służy?mam na myśli Rihanne. Druga rzecz to taka czy jezeli wiem że czyimś wielkim marzeniem jest wygranie w totolotka czy mogę o to prosić czy jest to niepoważne?i czy jezeli jednego dnia opuszczę nowenne, mozna to ewentualnie nadrobic następnego czy już wtedy wszystko stracone?

    • Mario-nie ma złych pytań, są tylko nietrafione odpowiedzi:)
      Modlić się za innych jest sprawą szlachetną i piękną, więc kazdy z nas może modlić się , a nawet powinien…Jeśli śledzisz wpisy, to często się zdarza, że wzajemnie modlimy się za siebie-zupełnie się nie znając, to piękny dar.
      A, co do totka, to…Pan Bóg zwykle sam wie, co jest własciwe danej osobie i często nie są to sprawy materialne:) Zauważ, że totolotek, to też jest hazard i swego rodzaju uzależnienie, więc moze zamiast mieć nietrafioną intencję, lepiej modlić sie o godne i mądre zycie dla tej osoby.
      Nowenna jest swego rodzaju sprawdzianem naszej woli, siły i samozaparcia w modlitwie i wierze, więc raczej winnaś starać się odmówić tego dnia, by niczego nie nadrabiać, w tym cały trud i poswięcenie, sama wiem, jak bardzo ciężkie w wykonaniu, zwłaszcza, że mam córeczkę, która całkowicie mnie absorbuje swoja osobą:) Zachęcam do udziału w naszym forum, tu można szczerze pogadać:)

  • Bardzo chwalebne jest modlić się o nawrócenie obcych dla nas osób, np tak jak podajesz – nawrócenie takiej piosenkarki. Taka modlitwa może bowiem uratować jej duszę. Co do totka… to ja raczej bym się o to nie modliła, ani dla siebie ani dla innych.
    Lepiej zawsze tak rozplanować modlitwę w ciągu dnia by nie nadrabiać następnego dnia.

  • Chciałam bardzo podziękować za wsparcie duchowe, które otrzymuję od wczoraj, kiedy dodałam komentarz. Mam ogromne siły do modlitwy za innych i wielka radość. Ludzie którzy odmawiają nowennę pompejańską tworzą taką wspólnotę ludzi, którzy próbowali już wszystkiego. Od kiedy odmawiam nowennę pompejańską i spotykam kogoś nieszczęśliwego, mogę mu powiedzieć, że jest wyjście: Nowenna pompejańska. Całe życie szukałam szczęścia, a znalazłam je w różańcu. Kto odmawia różaniec i jednocześnie rozważa tajemnice różańca świętego, ten nie dozna nieszczęścia, nie doświadczy gniewu Bożego i pójdzie do nieba (to jedna z obietnic dodanych do różańca).

  • Odmawiam NP już 12 dzień, swoją intencję sprecyzowałam, jako łaski konieczne dla swojej rodziny-córci, syna, męża…Nie prszę o cud uzdrowienia, ale o to, co Pan Bóg uważa za właściwe dla mojej rodziny, abyśmy żyli godnie i mądrze na Jego chwałę…
    Odkąd urodziła się moja córeczka przez dwa lata każda noc była ciężka. Mała budziła się kilkakrotnie w nocy-nosiłam ją i czuwałam przy niej. Nie miałam i nie mam ani pomocy, ani wsparcia ze strony rodziny męża, która mieszka nieopodal nas…Mam wrażenie, że oni się przestraszyli tej choroby i sądzą, że lepiej jest nie ingerować…Ja coraz bardziej słabłam, a zmęczenie dawało o sobie znać-nieopisane bóle głowy, krwotoki z nosa…Prosiłam Pana Boga i Matuchnę o siły do opieki nad chorym dzieckiem. Nowennę dostałam od mojej przyjaciółki w liście-ona otrzymała ją od swojego proboszcza. Zaczęłam czytać na jej temat. Moja przyjacióka mówiła, że nawet choroba mojej córeczki dla Pana Boga jest do pokonania, więc powinnam się modlić o uleczenie jej. Ja jednak modlę się o łaski dla mojej rodziny, bo choroba naszej córeczki zdezorganizowała nasze życie…Wierzyłam, że kiedyś nastąpi noc, gdy maleńka nie będzie budziła się w bólu…Odmawiałam NP dwa dni i…pierwsza noc, gdy tylko cichutko kwiliła, potem kolejne noce i budziła się sporadycznie…Dzisiaj jest 12 dzień, a ja i ona przespałyśmy całą noc! Ktoś powie, że to żadna, wielka zmiana, dla mnie ogromna, bo od dwóch lat budziła się 8-12 razy w nocy, bywały też noce, gdy nie spałam, tylko czuwałam, a dzień po takiej nocy był makabryczny…Dziękuję Mateczce, że ulitowała nade mną. Widzę też, jak moje dziecko każdego dnia robi postępy, jak mówi kolejne wyrazy i rozwija się wspaniale! Tej modlitwy, nie można nie kochać!
    Pozdrawiam wszystkich odmawiających NP i życzę dużo wytrwałości i wiary!

  • Czy przed rozpoczęciem nowenny muszę się najpierw wyspowiadać.

    • takiego warunku nie ma, ale czyż nie lepiej byłoby to uczynić. Grzech bowiem zrywa łączność z Bogiem toteż modlitwa nie do końca jest fair, chyba że modlimy sie o zmianę naszego życia, o odwagę do pokuty itp. Czy gdybyś w czasie rozmowy z Bogiem a tym jest modlitwa widziała go zmysłem wzroku jak każdego człowieka i zaczęła z nim rozmawiać a będąc świadoma że zerwałaś świadomie z Nim kontakt, do tego jeszcze śmierdzisz i masz dziurawe skarpetki:) czułabyś się dobrze?

  • Mam pytanie, czy odmawiać Nowennę Pompejańską w „jednej intencji” to znaczy, że jeżeli modlę się o nawrócenie syna to nie mogę modlić się w tej samej nowennie o zaliczenie przez niego roku akademickiego tylko muszę odmówić w tej intencji drugą nowennę? Dziś właśnie mija 54 ty dzień nowenny,czy to znaczy,że moja nowenna jest nieważna? Mam zamiar rozpocząć następną nowennę w intencji mojej córki.
    Proszę o odpowiedź.

    • Odmawia się Nowennę w jednej intencji. Jeżeli modlisz się o nawrócenie syna, wówczas zaliczenie przez niego studiów powinno być intencją drugiej nowenny.
      Gdy czasem w Nowennie rozpraszają mnie problemy dnia, wówczas przepraszam za nie Maryję i także je „ofiarowuję”. Wymieniam je przed nowenną – nie po to, aby dołączyć je do intencji, ale po to, aby mnie nie rozpraszały.
      Może możesz dodatkowo modlić się np. dziesiątką różańca za pozostałe problemy, dopóki nie skończysz tej modlitwy?

      Ostatnio ksiądz mi powiedział „No tak, ale przecież Nowenna Pompejańska to nie jedyna modlitwa na świecie” :) czasem o tym zapominam – mam już intencje na kolejne Nowenny na przyszłe dwa lata :)

  • Nie ma czegoś takiego jak „Nowenna nieważna”.
    Jeżeli coś się robiło z pomyłki – np. źle się zrozumiało instrukcję albo nie było okazji przystąpić do spowiedzi przed odmawianiem Nowenny – Bóg i tak obdarzy łaskami. Być może te łaski zostaną niezauważone, bo w swoich oczach prosiliście o coś innego. A jednak ile razy podczas modlitwy mówimy „Bądź wola Twoja” – Twoja, Boże – a nie moja! I nie mówimy „Bądź wola Twoja, Boże, ale uważam, że powinieneś załatwić to tak i tak.”, tylko ZDAJEMY SIĘ na Boga. Ufamy, że Bóg w swej nieograniczonej mądrości potrafi wyprowadzić dobro z naszej modlitwy.
    Nowenna Pompejańska to nie jest instrukcja zrobienia naleśników – Maryja mówi „Módl się z wiarą, z zaangażowaniem, a otrzymasz liczne łaski”, nie mówi jednak, że 55 dnia intencja zostanie wysłuchana.

    Podczas mojej pierwszej nowenny popełniałam wiele błędów. Mówiłam Nowennę w jednej intencji, a po drodze pojawiały się nowe intencje, byłam wobec nich bezradna! Nie przerwałam pierwszej nowenny, liczyłam, że jak skończę, zaraz zacznę następną w intencji tych piętrzących się spraw, bo różaniec przynosił mi ukojenie. Mówiłam „Ufam Ci Boże! Ty się tym zajmij, ja nie wiem jak sobie z tym poradzić”.
    Otrzymałam łaskę rozwiązania tych trudności, o których tylko pomyślałam podczas odmawiania nowenny w zupełnie innej intencji!!!

    Mogę dziś powiedzieć całym sercem: Bóg dał mi córkę (dopiero, kiedy powiedziała „niech będzie Twoja wola, Boże”)i dał mi stałą pracę na umowę o pracę mimo tego, że mój pracodawca wiedział, że jestem w ciąży – zaufałam Bogu i powiedziałam Szefowi o tym, kiedy chciał mi zmienić umowę.
    I otrzymałam te wszystkie łaski podczas odmawiania nowenny w zupełnie innej intencji!
    Mało tego, odmawiałam ją z błędami – np. modlitwę końcową mówiłam na zakończenie całego różańca. Nie rozważałam tajemnic, czasem przesuwałam na następny dzień jakąś tajemnicę (bo nie wiedziałam, że tak nie można)

    Teraz odmawiam 4 Nowennę. Już poprawnie.
    Nawet nie wiecie jak bardzo Bóg działa w moim życiu – jedną z łask jest moje nawrócenie.
    Dzięki Nowennie Pompejańskiej zaczęłam modlić się z mężem, nasze małżeństwo się umocniło. Mąż przystąpił do sakramentu pokuty. Zaczęło nam się układać pod wszelkimi względami. Znalazłam nowych, wierzących przyjaciół.
    Odmawialiśmy z mężem różaniec podczas porodu – miałam bardzo lekki i spokojny poród (pierwszego dziecka) w sali porodowej byłam 3,5h, z czego ciężkie było ostatnie pół godziny. Podczas porodu czułam spokój, Bóg był tam z nami.

    Łaski, których doświadczyć można podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej są wielkie i bardzo szczodre. Tylko nie zawsze takie, jak byśmy oczekiwali.
    Życzę Wam odwagi i odmawiania różańca z uwagi na cześć Matki Boskiej – aby chwalić ją całym sercem, niezależnie od „efektu”.

  • Witam,czy mogę modlic sie o nawrócenie męża i jego powrót do domu?od wielu lat jesteśmy po rozwodzie,on ma dziecko z inna kobietą.wiem,ze im sie nie układa,sam o tym mówi. nie wiem,może wolą Boga jest,aby on był z nią.nasza córka bardzo cierpi bez taty,płacze, porównuje się,ma do niego żal.rozmawiamy dużo,mówię jej,ze na ten czas jest dla nas tak przewidziane,zeby zyc osobno.ona chciałaby miec swojego tate w domu.

    • Jeżeli był ślub kościelny to nie mam tutaj rozwodów. Oczywiście w wypadku małżeństwa katolickiego, modlitwa jest wręcz wskazana! Dla Kościoła nadal to jest małżeństwo chyba, że zostało unieważnione przez sąd biskupi. Wolą Bożą jest aby małżeństwo zawarte w Kościele Katolickim trwało aż do śmierci jednego z małżonków i aby było trwałe. Proszę się modlić o powrót męża do domu.

      • w takiej sytuacji to może lepiej jest modlić się o jego nawrócenie a co stanie sie po tym jak sie nawróci i będzie chrześcijaninem – być może wróci do ciebie, jesli go przyjmiesz – to już inna rzecz. gdy sie nawróci i zmieni myslenie – bo to podstawa wtedy wszystko pójdzie w dobrym kierunku bo będzie rozpatrywane w kategoriach chrzescijańskich.
        PS a co do unieważnienia GG to raczej stwierdzenie nieważności małżeństwa a nie unieważnienie, bo wtedy brzmiałoby to że małżeństwo jest ważne a biskup je unieważnia, znosi itp, chodzi tu raczej o to, że już w chwili zawierania nie spełniało warunków do tego żeby było to małżeństwo:)

  • Witam wszystkich!!!
    Bardzo się cieszę, że trafiłam na tą stronkę. Przeczytałam wasze wszystkie komentarze i jestem pod wrażeniem jak wielką ufność pokładacie w NP. Ja również zaczęłam odmawiać nowennę- dzisiaj mija 9 dzień. Rozpoczęcie nowenny zajęło mi trochę czasu, długo nie mogłam się zdecydować czy podołam zadaniu przez 54 dni. Aż w końcu w środę popielcową coś mnie tknęło i zaczęłam się modlić. Jestem miło zaskoczona jak można się dobrze zorganizować żeby odmówić modlitwę. Teraz czekam na każdy kolejny dzień, aby znowu zacząć się modlić. Ta nowenna daje mi niesamowicie dużo radości i siły, wlała w moje serce radość i nadzieję, że w końcu coś się zmieni, bo sama jestem bezradna akurat w tej sprawie. Cieszę się, że jest forum na którym ludzie tacy jak ja- potrzebujący pomocy i szukający jej u naszej kochanej Mateczki- mogą wyrazić to co czują, dzielą się swoimi doświadczeniami i dodają tym otuchy innym. Życzę wszystkim miłego dnia i dużó wytrwałości w modlitwie!!!

  • Serdeczne podziękowania dla Marco za słowa otuchy, bardzo miło czyta się taki komentarz, dzisiaj dopiero go dostrzegłam, pozdrawiam!

  • Zaczynam nowennę w niedzielę. Rzuciłam okiem na trochę komentarzy i widzę, że jest trudniej, niż myślałam. Będę musiała to jakoś pogodzić ze szkołą. Msza święta to nie problem, bo jestem na niej codzienie, ale na różaniec trzeba poświęcić sporo czasu.
    Trochę mnie wystraszyły komentarze, że szatan się wtedy złości. Będę omadlać osobę opętaną. Modlę się za nią już kilka miesięcy i co jakiś czas mam takie okresy załamania, oddalam się od Boga, przestaje się modlić. Za każdym razem staram się to przezwyciężać i właściwie jest coraz lepiej, jestem mocniejsza. Ale ta nowenna to duża rzecz, boję się, ze zły nieźle mi dokopie.. Przez pewien okres siedziałam w muzyce metalowej. Teoretycznie powinnam być też zniewolona, ale dzięki Bogu nie jestem i udało mi się z tego wyjść, choć dalej mnie kusi, szczególnie kiedy mam okresy buntu na Boga. Dlatego chciałabym prosić o modlitwę, abym wytrwała i o ochronę przed złym.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim modlącym oraz gratuluję (i podziwiam!) wszystkich którzy wytrwali :)

    • nie masz się co zniechęcać – nie będzie łatwo, ale wiesz co pomaga dotrwać do końca? – zanim zaczniesz nowennę każdego dnia proś Ducha Świętego tak jak ptrafisz najlepiej z głębi serca- o moc i siłę ukończenia tej wspaniałej modlitwy jaką jest różaniec. W moim przypadku pomaga pomimo, że przychodzą rozproszenia, ale tym się nie przejmuj, jak sie pojawi. Odwagi. Niech Cię Pan wspiera i pozdrów Maryję ode mnie:)

      • Dziękuję za miłe słowa :)
        Zostało mi 9 dni do końca nowenny. Wcale nie bło tak źle. Jednynie teraz pod koniec małe problemy się pojawiły, ale ogólnie było ok :D Efektów jeszzce nie widać, ale kto wie co będzie jutro.. :)

  • Mam pytanie czy przed rozpoczęciem nowenny pompejskiej konieczne jest aby przystąpić do komunii???? proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję.

    • Według mnie nie jest to konieczne, ale z drugiej strony jeżeli przyjmiesz komunię to byłoby to bardzo piękne, uroczyste rozpoczęcie nowenny. Wszystko zależy od tego co podpowiada Ci serce, jeżeli taka myśl pojawiła się w Twojej głowie to może powinnaś właśnie w ten sposób postąpić. To by świadczyło że bardzo zależy Ci na tym o co będziesz prosić, poza tym przyjmowanie komunii wzmacnia wartość tej modlitwy, podobnie jak częste uczestniczenie we mszy świętej. Myślę że warto „starać” się dla Matki Bożej, moja prośba została wysłuchana, zamierzam napisać świadectwo tylko jeszcze nie teraz bo wydaje mi się że ta sytuacja ciągle się rozwija, modliłam się o jedną łaskę a otrzymałam dużo, dużo więcej. Pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam że niektóre osoby przystępują do komunii przed rozpoczęciem nowenny ja tego nie zrobiłam myślałam że może tu jest mój błąd. Tak się złożyło że przed rozpoczęciem nowenny rozpoczęłam pierwsze piątki miesiąca przystępując (przez 9 pierwszych piątków) do spowiedzi. Tylko, że komunię przyjęłam trochę wcześniej przed rozpoczęciem nowenny. Piszesz że otrzymałaś dużo łask ja niestety nie widzę rezultatów odmówionej swojej choć przyznam że gdy tylko usłyszałam o nowennie pompejskiej to z wielką ufnością podeszłam do tej modlitwy. Moniko czy możesz napisać mi czy odmawiałaś z trzech (radosną, bolesną i chwalebną) czy z czterech różańca (radosną, światła, bolesną i chwalebną) części nowennę? Czy odmawiając nowennę mówisz że jest to twój np trzecia część błagalna nowenny pompejskiej? Przepraszam za tak banalne wręcz śmieszne pytania ale jestem tak bardzo zdesperowana i tak jestem w tak wielkiej potrzebie. Wczoraj zaczęłam 2 raz odmawiać nowennę, pierwsza była odmawiana z wielkimi błędami obawiam się że i tym razem mogą jakieś wystąpić a nie cichłabym aby Matko Boska z Pompei uznała to za zaniedbanie lub lekceważące podejście z mojej strony.
    Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, ponieważ zależy mi aby jak najlepiej odmówić nowennę, obawiam się że mogę popełniać wiele błędów a łaską o którą właściwie błagam jest dla mnie bardzo ważna. Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź

    • Jeżeli o mnie chodzi to pierwszą nowennę odmówiłam z ogromnymi błędami, łaski na której mi zależało nie otrzymałam, ale pomyślałam że odmówię jeszcze jedną nowennę w tej samej intencji i następnym razem udało się. Podczas pierwszej nowenny modliłam się trzema tajemnicami (radosną, bolesną, chwalebną), kiedy odmawiałam drugą nowennę dodałam też tajemnice światła i dopiero wtedy moja prośba została wysłuchana. Poza tym nawet jeżeli za pierwszym razem Matka Boża nie dała mi łaski, na której mi zależało to inne sprawy w moim życiu znalazły pozytywne rozwiązanie. Nie przejmuj się tak bardzo małymi niedopatrzeniami, myślę że to nie ma takiego znaczenia, czasami zdarza się że gdzieś coś przeoczymy, to nie sprawia że Twoja modlitwa staje się mniej ważna, z czasem nauczysz się poprawnie odmawiać nowennę. Pan Jezus powiedział Świętej Faustynie że dla niego liczy się przede wszystkim to że podejmujesz np. trud modlitwy, inne sprawy (nasze rozproszenia, brak skupienia) nie są tak istotne. To nie znaczy że masz się w ogóle nie starać, ale trzeba też mieć do siebie dystans.
      Podczas odmawiania nowenny nie mówię że jest to np. trzecia część błagalna, nowenny, po prostu czynię znak krzyża, wymieniam intencję i mówię że różaniec jest na część Matki Bożej i dalej staram się rozważać poszczególne tajemnice (rozważanie tajemnic jest istotne). Nie martw się, mnie też nie zawsze wychodzi idealnie, myślę że nie na tym to wszystko polega. Matka Boża bardzo Cię kocha, a jak kogoś darzy się miłością to nie zwraca się uwagi na drobne potknięcia. Z tą myślą Cię zostawiam i życzę wytrwałości na drodze wiary:)

      • Bardzo dziękuję za wsparcie i dodanie otuchy. Bardzo przepraszam że zawracam Ci głowę błahymi pytaniami ale bardzo potrzebuję łaski od Najświętszej Panny Różańcowej z Pompei. Jeżeli mogę Ci zadać jeszcze jedno pytanie? Mianowicie piętrzące się problemy a co za tym idzie rosnąca liczba potrzebnych łask oraz zmęczenie dało o sobie tak znać że odmawiając nowennę zapomniałam przy dwóch częściach o odmówieniu „Królowo różańca Świętego módl się za nami. ” Czy mogę zakończyć nowennę, zrobić dwudniową przerwę i spróbować odmówić ją jeszcze raz od nowa. Pytam ponieważ dużo osób pisze że jeśli przerywamy nowennę to Matka Boża może pomyśleć że łaska nie jest aż tak ważna a ja naprawdę bardzo potrzebuję pomocy wsparcia i wyjednania łaski od Najświętszej Panny Różańcowej z Pompei. Moje pytania mogą wydawać się Tobie dziwne a nawet śmieszne ale ja modlę się o łaskę zdrowie dla bardzo ciężko chorej osoby i obawiam się że jeżeli nie uda mi się wybłagać tej łaski u Matki to nie wybaczę sobie popełnionych błędów, będę się obwiniać i to będzie mój koniec bo niema nic prócz tej ciężko chorej osoby. Przepraszam że zawracam Ci głowę i bardzo dziękuję za otuchę, wsparcie i tak szybkie odpowiedzi.

        • Trochę późno się odezwałam… Myślę że powinnaś dalej odmawiać nowennę, to nic że zapomniałaś o jednej z modlitw końcowych. Nie mogę tak do końca powiedzieć Ci co masz konkretnie robić, według mnie najważniejsza jest wytrwałość czyli to żeby nowenny nie przerywać. Czasem tak już jest że zmęczenie daje o sobie znać zapominamy, ale przecież jeżeli nawet, to nie zrobiłaś tego specjalnie, to ludzka słabość. Ja też czasami odmawiałam nowennę będąc bardzo senną i potem zastanawiałam się czy np. nie pominełam żadnej tajemnicy… tak to już jest. Taka modlitwa pełna trudu, zmęczenia też jest (tak przynajmniej sądzę) miła Matce Bożej, bo np. mogłabyś robić coś zupełnie innego w tym czasie, odpocząć, wyspać się, poczytać książkę itd. Wydaje mi się że szatan Ci przeszkadza: te wszystkie wątpliwości, czy dobrze się modlisz, co będzie jeżeli o czymś zapomnę lub jeżeli będę modliła się źle to nie otrzymam łaski, a jak nie otrzymam łaski to będę się obwiniać, nie wybaczę sobie itd. On chce żebyś dręczyła się takimi skrupułami, żebyś w końcu modlitwę przerwała – nie poddawaj się!
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale napisałaś że nie wybaczysz sobie czegoś, nie wiem dokładnie o co chodzi. Nie możesz w ten sposób myśleć, pamiętaj że Jezus wybaczył Ci Twoje grzechy, umarł za Ciebie na krzyżu a w związku z tym Ty również masz nawet obowiązek wybaczyć sobie, zostawić przeszłość i iść do przodu. Tego jestem pewna w 100%. Jezus nie chce takiej postawy w stylu: o jej co ja narobiłam teraz będę zadręczać się do końca życia to może się zrehabilituje, to Ci nic nie da. Tak że głowa do góry, módl się nadal, staraj się żeby ta modlitwa była dobra, ale jeżeli coś się nie uda to nie zadręczaj się. Jeżeli przerwiesz nowennę to może warto zacząć następną od nowa.
          A co do pogodzenia się z przeszłością to polecam książkę Urzekająca, bardzo dobra lektura.

  • Chciałabym zacząć odmawianie nowenny ale zastanawiam się czy przed każdą z trzech części muszę odmówić „wstęp”, czyli Wierzę w Boga itd.??? Czy po odmówieniu tego raz na początku różańca mogę płynnie przechodzić do następnej tajemnicy?

  • Witam ja mam pytanie chodzi mi tu głowie o nowennę do Św Josemarii od mówiłem ja przez 9 dni i nie zostałem wysłuchany :( teraz próbuje znowu co ja źle robię że mnie Bóg nie chce wysłuchać ?? a może zacznę odmawiać inna nowennę ? Proszę odpisać ja móje pytanie z góry dziękuje : )

    • Czasem w czasie naszej modlitwy występuje wewnętrzna sprzeczność tzn. modlimy się za coś, co samo w sobie jest sprzeczne z wolą Bożą aby to otrzymać. Nie chodzi w nowennie, że źle się modlisz i dlatego jesteś niewysłuchany. Czasami odpowiedź na modlitwę przychodzi dużo później. Sam Bóg wie jak rozwiązać dany problem czy udzielić łaski. Jest odpowiedni czas na łaskę czy na rozwiązanie jakiegoś problemu. Wszystko ma swój sens i czas. Sam kiedyś modliłem się o coś i nie zostałem wysłuchany. Z czasem zrozumiałem (i Bogu dzięki), że nie dobrze byłoby gdybym to otrzymał o co prosiłem. Najważniejsze abyśmy się kochali a pewne rzeczy są po to abyśmy byli bliżej Boga i nie zapomnieli o Nim i o zbawieniu jakie nam dał.

  • POTRZEBUJE POMOCY DUCHOWEJ a mianowicie , pragnę odmawiać NOWENNĘ POMPEJAŃSKĄ ,i nie daje rady jej rozpocząć tzn. czytam sposób odmawiania i nie dociera do mnie (PRZECIEŻ NIE JESTEM TĘPY) czyżby zły miał na to wpływ, stawia jakiś szlaban? (nawet odmawiam rytuał o oddalenie złego) nie wiem co się dzieje?,nadmieniam”doświadczenie”w doznaniach objawień mam(o tym może innym razem,a jest o czym mówić) .kto może proszę niech pomoże krótką modlitwą w tej intencji.Bóg zapłać. próbuje jeszcze raz.

    • problem jest natury technicznej czy duchowej? Bo jeśli technicznej spisz sobie czy wydrukuj całą modlitwę różańcową łącznie z rozważaniami i modlitwami. Jeśli jest to problem duchowy i np mimo że sobie napiszesz całą modlitwę a nie wychodzi porozmawiaj o tym ze spowiednikiem. Nie skupiaj się jednak na negatywach odnośnie działania złego czy coś w tym obszarze. Skup się na samej modlitwie nawet jak bedzie kulawa a z czasem wszystko wyjdzie na prostą…

  • Królowo Różańca św.módlsię za nami.

  • Henryka Szanel

    Czy moge objac grupe kaplanow Nowenna Pompejanska w jednej intencji,np;wypelnienie sie woli Bozej w ich sercach.Ja tak rozumie,ze nie chodzi o ilosc osob tylko intencje.Kiedy pytam osoby duchowne maja podzielone zdania.

    • na moje zbyt ogólne, powinno dotyczyć konkretną osobę, tak jak trudno jest modlić się w intencji aby wszyscy na świecie byli zdrowi

  • jestem zadowolony (aby nie użyć słowa szczęśliwy-jeszcze) udało się zebrać myśli I 2gi DZIEŃ ODMÓWIŁEM NOWENNĘ !. A przy okazji dowiedziałem się o CUDACH „3ech hostii ” miejsce Poznań w 1399r.obecnie kościół na ul.Szewskiej.

  • Dwa razy odmówiłam Nowennę Pompejańską.Walczyłam z szatanem,który starał się przeszkodzić.Nie wiedziałam tego co teraz i odmawiałam w różnych intencjach,szczególnie o uleczenie mnie z choroby nowotworowej w wysokim stopniu zaawansowania-jeszcze choruję,ale żyję.O łaskę wiary dla mnie i moich bliskich.Jest coraz lepiej.Wnuczek 11-letni nie mając przykładu jest po rekolekcjach i spowiedzi świętej wielkanocnej.Znienawidzona odzyskuję miłość i szacunek bliskich,a osoba, która niszczyła relacje moje i mojej siostry z bliskimi pomału pozostawia nas w spokoju,a my modlimy się o jej nawrócenie.

    • nawet jak nowenna nie była odmawiana w jednej intencji ma ogromne znaczenie duchowe i nawet jeśli do końca nie otrzymałaś tego co chciałaś to o opiekę Maryi w Twojej rodzinie możesz być spokojna. Bóg bowiem przemienia ludzkie serca, przede wszystkim chodzi Jemu o nasze zbawienie. To jest nr 1 jesli chodzi o łaski. Myślę, że Maryja widząc twoje zaangażowanie i chęć życia chrześcijańskiego obdarzy Ciebie niektórymi łaskami, o które prosisz, bo przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego a jeśli prosi Go Jego matka to jakże może odmówić?

  • grzesznik błagający o milosierdzie

    witam, wraz z nastaniem 2012 roku zacząłem się modlić bardzo dużo, bo i powodów mam nie mało. Co dzień odmawiam jednym tchnieniem różaniec,wszystkie cztery części, również różaniec do Pana Jezusa, prawie codziennie, koronkę do miłosierdzia niemal non stop, tj. przynajmniej 6 do 8 razy dziennie, w godzinie miłosierdzia tj. o 15tej drogę krzyżową i rozważam też 15 nieznanych tortur Pana Jezusa. Aby wzmocnić moją pokorę w czasie postu nie jem mięsa, nie jem nic z nabiału, żadnych słodyczy itd. Jem w zasadzie suchy chleb.
    Jednym słowem modlę się dziennie jakieś 3 do 4 godzin i poszczę ekstremalnie> to o co proszę jakby jeszcze niespełnione ale dziwnie jestem spokojny i ten spokój mnie najbardziej zastanawia- czuję się tak jakby to już miało nastąpić. Nawet nie dopuszczam myśli,że będzie inaczej.
    Jak myślicie, dostanę to o co proszę?

    • to co myślimy czy dostaniesz czy nie nie ma znaczenia. Podziwiam, że masz łaskę modlitwy i modlisz się tymi modlitwami systematycznie – jest to niezwykle trudne. Nie wiem czy pracujesz czy nie, ale dla osób pracujących tym bardziej trudne. Co do tego czy dostaniesz to o co prosisz? Za trud modlitwy będziesz nagrodzony, ale wydaje mi się, że nie potrzebnie myślisz, że jak odmówisz dużo modlitw (nawet tych związanych obietnicami Jezusa czy Maryi) to otrzymasz coś od Boga. Musimy być świadomi, że wszystko mamy z łaski – dosłownie wszystko, nawet to że się modlisz tyle to łaska Boża. Bóg ma swoje zamiary, wola Jego spełnia się w nas chrześcijanach. Jednak w Ewangelii jest przypowieść o natarczywym przyjacielu – wytrwałość w modlitwie jest ważna, bo jeśli ci bardzo zależy na czymś i jest to zgodne z wolą Bożą to otrzymasz wszystko o co prosisz.i o to chodzi pewnie w nowennie pompejańskiej. Nie ustawaj w modlitwie, ale też nie zaniedbuj codziennych obowiązków. Pokora jest też bardzo ważna jak zauważyłeś. Jak jest napisane w Biblii pysznym się Pan sprzeciwia, pokornym łaskę daje. Nie wiem czy pokorę wzmocnisz nie jedząc mięsa, słodyczy itd. pokora wyrabia się w upodleniu i poniżeniu przez innych, w znoszeniu utrapień od bliźnich i w umieraniu każdego dnia, czyli na byciu prawdziwym chrześcijaninem, na rezygnacji z wszelkich praw tak jak uczynił to Jezus. To jest bardzo trudne, ale ci tego życzę.
      Proszę cię grzeszniku błagający o miłosierdzie abyś wspomniał też na modlitwach za mnie jeszcze większym zapewne grzesznikiem niż ty. Niech Cię Bóg błogosławi.

    • ja mam dokładnie to samo uczucie. Wierzę, że to się spełni, gdyż to Duch Święty sprawia, iż trwamy w modlitwie w danej intencji. Jeżeli to o co się gorliwie modlimy nie podobałoby się Panu Bogu to nie trwalibyśmy na tej modliwie. To Duch Święty daje nam siły i natchnienia.

  • Odkąd dowiedziałam się o tej nowennie ona za mną ”chodzi”w różny sposób… planuję dzis ją zacząc odmawiac

  • W zwiazku z tym mam równiez pytanie CZY ODMAWIACIE CAŁY RÓZANIEC KLECZĄC? CZY MOGE MODLIC SIE W POZYCJI SIEDZACEJ CZY W DRODZE DO PRACY?

    • najlepiej jest klęcząc, ale chodzi bardziej o skupienie. Możesz przecież siedzieć. Ważne aby odmawiając różaniec móc skupić się na tajemnicach. W autobusie jest to bardzo trudne gdyż jest więcej rozproszeń niż np w domu czy kaplicy. Poza tym odmawiasz pewne modlitwy w tym i błagalna/dziękczynna i wezwania. Najważniejsze aby modlitwa nie straciła na jakości. By nie była na „odczepnego”, ale w skupieniu. Tak mi się wydaje. Może ktoś ma jakieś inne fajne rozwiązania.

  • Dzięki marco za wskazówki, masz absolutną rację, w modlitwie przecież najważniejsze jest skupienie. Za chwilę będę odmawiać kolejne tajemnice Różańca i juz się nie mogę doczekać, to jest jak uczta z Najświętszą Panienką. Zachęcam wszystkich którzy jeszcze się wahają!!!!

  • Czy można odmawiać nowennę pompejańską drógi razy w tej samej intencji?Za tydzień kończę i zastanawiam się.

    • możesz zawsze, ale to by znaczyło, że nie wierzysz,że będziesz wysłuchana odmawiając tę nowennę. Są jednak przypadki, że niektórzy jeszcze raz zaczęli odmawiać nowennę, bo np odmawiali 3 części różańca a nie 4. Jednak może warto poczekać na owoce.

      • Wierzę, że Bóg obdarzy mnie łaską, o którą proszę, w trakcie odmawiania nowenny bardzo dużo wyjaśniło się w tej sprawie, o którą prosiłam.Wierzę,że zostałam wysłuchana. Czujemy opiekę Maryi- nasze życie duchowe bardzo zmieniło się od czasu odmawiania. Nie wiedziałam czy należy czekać po odmówieniu czy modlić się nadal w danej intencji. Matka Boża ukazała nam źródło dlaczego po 4 latach małżeństwa nie mogę zajść w ciążę.Okazało się, że mój mąż częściowo jest bezpłodny i to jest powód. Szanse są małe – z medycznego punktu widzenia nie ma szans, lecz wierzę głęboko, że Matka Boska wymodli dla nas łaskę i będziemy cieszyć się upragnionym potomstwem. Dziś odbyliśmy pielgrzymkę do Częstochowy w tej intencji, aby oddać cześć Królowej Różańca Świętego

      • Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że za pierwszym razem od razu zostaniemy wysłuchani. Niektóre sprawy są może bardziej skomplikowane i wymagają więcej modlitwy… Maryja tej dziewczynce w Pompejach jak się ukazała, to powiedziała: ” odmów trzy nowenny a otrzymasz wszystko”

  • Witam, od jakiegoś czasu przeglądam tę stronę ale chyba przestanę tutaj zaglądać, ponieważ czuję się tylko zdołowana. Wiem, że to niedobrze o mnie świadczy ale zazdroszczę tym, którzy zostali wysłuchani. Tego uczucia ulgi, że problem zniknął. Ja od prawie 2 lat z przerwami modlę się nowenną pompejską, w rożnych intencjach. Do tej pory chyba tylko 1 została wysłuchana i to po jakimś czasie. Ja nie modlę się o jakieś pierdoły, są to dla mnie ważne sprawy, które mnie dręczą, nie dają spokoju, przerastają mnie, do jednych dochodzą następne i tak bez widoku na spokój. Powtarzam sobie, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, ale patrząc na to wszystko myślę sobie, że chyba Bóg ma ważniejsze rzeczy a moje kłopoty są tylko moimi kłopotami. Szturmuję niebo jeszcze tajemnicą szczęścia, którą za parę dni skończę, ale czy to ma sen…

    • ma sens. zawsze będę powtarzał, że Bóg zna odpowiedni moment i miejsce aby dać nam łaskę. Kiedyś modliłem się w pewnej intencji ważnej dla mnie i dobrze że jej Bóg nie wysłuchał….dostałem zamiast tamtego coś o wile lepszego i dziękuję, że właśnie mnie wysłuchał. Bóg pragnie abyśmy byli szczęśliwi chce dla nas dobra i bardzo nas kocha, dlatego przede wszystkim chce abysmy byli zbawieni. A co jeśli otrzymując pewną rzecz sprawi to, że oddalimy się i zaprzepaścimy nasze zbawienie? my tego nie wiemy i zapieramy sie, że tak nie bedzie, ale On tak, dlatego czasem nam czegoś nie daje. nie rezygnuj bo wiara sie umacnia przez to.

      • Marco dziękuję za Twoje słowa otuchy, jesteś szczęściarzem skoro zauważyłeś to „coś” lepszego co otrzymałeś od Boga. Ja na tym etapie nie widzę nic w zamian, tylko widzę jak do jednego problemu dochodzą następne, wobec których jestem bezradna. Ale jest faktem, że i NP i Tajemnicę Szczęścia zaczęłam odmawiać jak wszystko się zaczęło walić. Więc plus tych wszystkich moich problemów to zbliżenie do Boga. Brak drugiej połówki, problemy w pracy, kłopoty ze zdrowiem kogoś bliskiego, problemy z mieszkaniem, i parę jeszcze to chyba jednak za dużo jak na 1 osobę. Ale mam nadzieję, że Bóg się nade mną ulituje i że będę jeszcze szczęśliwa. Pozdrawiam.

        • dobry początek i podobny widze. też odmawialem Tajemnice Szczęscia, widze podobnie się działo tak więc głowa do góry – przeczekaj jeszcze troche nie rezygnijąc z modlitwy a zobaczysz, że wszystko pójdzie w dobrą stronę i za jakiś czas ty będziesz awać świadectwo i powrócisz na te stronę aby o tym opowiedzieć.pozdrawiam

    • Jakiś czas temu siedziałam zalana łzami z swoim pokoju bo znowu nie udało się coś na czym tak bardzo mi zależało. Bardzo dużo modliłam się w tej intencji i czułam ogromne rozczarowanie, że Bóg pomimo mojego wysiłku nie spełnił mojej prośby. Zadzwoniłam do mojego spowiednika żeby się poskarżyć, a on mi powiedział że jeżeli Bóg nie daje upragnionej łaski w danej chwili, to znaczy że chce Ci dać o wiele więcej, więcej niż prosisz. W chwilach zwątpienia trzymam się tych słów, również uważam że Bóg zna odpowiedni czas by dać nam to o co prosimy. Minął kolejny rok zanim otrzymałam łaskę na której mi zależało… Wszystko w odpowiednim czasie.

      • dokładnie tak jest i gdy ktoś podobne ma rozterki mów mu o tym aby i on gdy to zrozumie mówił innym

      • Droga Moniko,
        zainspirowały mnie słowa Twojego spowiednika i Twoje świadectwo. Dodały mi one otuchy i wiary, abym cierpliwie czekała. Dziękuję

    • Marzeno droga, nie zniechęcaj się, ale zaufaj Bogu, chociaż czasem jest to bardzo trudne i kosztuje wiele. Pan Bóg często daje nam rzeczy lepsze niż te, o które sami prosimy. Przekonałem się i ja sam o tym i to nie raz… UFAJ BOGU MIŁOSIERNEMU przez pośrednictwo Matki Najświętszej. Trzymaj się. Obiecuję pamięć modlitewną za Ciebie. Daj proszę kiedyś znać co u Ciebie…

      • Kochani, w moim życiu stały się jakieś cuda :-) Po pierwsze to znalazłam swój wcześniejszy wpis, choć dawno nie zaglądałam tutaj. :-) A DRUGI CUD- cyt. Monikę a raczej Jej spowiednika- „jeżeli Bóg nie daje upragnionej łaski w danej chwili, to znaczy że chce Ci dać o wiele więcej, więcej niż prosisz”. TA PRAWDA OBJAWIŁA SIĘ W MOIM ŻYCIU. Dostałam coś o co nawet się nie modliłam, znalazła mnie super praca, po prostu Ktoś zaproponował mi tę pracę. Jest to bardzo ambitna praca wymagająca ode mnie wiele wysiłku, a ja uważałam że jestem za słabo wykształcona, za mało bystra, za mało inteligentna aby wysłać CV a co dopiero aby objąć to stanowisko. Ale skoro PAN BÓG dał mi tę szansę to jak mam ją zmarnować. I wiecie co każdego dnia wstaję i choć jestem pełna obaw mówię sobie, że otrzymam siłę do realizacji zadań które przede mną stoją. To nie może może być przypadek, Ktoś ma plan do mojej osoby, muszę tylko być bardziej pokorna. Wierzę, że ta praca to początek tych darów od Boga w moim życiu. Kiedyś „strzelałam” w niebo nowennami, litaniami w różnych intencjach ale były to błagania o realizację moich pragnień a nie pragnień Boga wobec mnie, ale od pewnego czasu staram się dawać prowadzić i modle się tylko -Jezu ratuj, Ufam Tobie- Ty się tym zajmij. I jest mi dużo lżej. Problemów jest nadal cała masa, ale ja ufam, że Ktoś nade mną czuwa i ma wobec mnie plan, muszę tylko poddać się jego woli.

  • Witam wszystkich!
    Pierwszą nowennę kończę we środę i już wiem, że zacznę w Wielki Czwartek następną.Niekoniecznie upatruję cudu, ale nowenna wniosła w mój dom i nasze rodzinne życie ogrom spokoju, ciepła i miłości. Samo odmawianie tej modlitwy wymaga determinacji i poswięcenia czasu, co nie jest proste, a dla mnie wiązało się ze sporym poświęceniem. Słowem, to wielkie wyzwanie, by zmagając się z czasem i obowiązkami sprostać temu zadaniu. Przeciwności było wiele i podszepty, że, cóż taka modlitwa może dać? Otóż, może!Daje poczucie łączności z Bogiem, a mi osobiście w różnych sytuacjach życiowych w ciągu dnia przypomina się modlitwa różańcowa-gdy spaceruję z dzieckiem , gdy czekam w kolejce, gdy idę gdzieś…W myślach odmawiam różaniec, nawet, gdy w nocy wstaję do mojej córeczki, też modlę się w ciszy serca do Mateczki. Nie proszę o cud, ale o siły do codziennych zmagań z życiem i jego problemami.Tak więc wszystkich szczerze namawiam do gorliwej modlitwy, ona odmienia zycie, bo zmienia spojrzenie na świat, ludzi i osobiste problemy.

  • W Niedzielę Zmartwywstania kończę nowennę w intencji otrzymania pracy. Być może bedę miała pracę w sklepie spożywczym. Problem w tym,że od ponad 20 lat jestem w Krucjacie Wyzwolenia człowieka(z czego bardzo się cieszę), tylko że w tym sklepie będzie piwo i zastanawiam się czy to byłoby wysłuchaniem nowenny- łaską, bo przecież będę musiała obsługiwać często ludzi uzależnionych, a to chyba przeczy krucjacie. Proszę podpowiedzcie mi coś, bo to jest mój dylemat duchowy.

    • moim zdaniem nie przeczy…dopóki nie namawiasz, nie reklamujesz, nie polecasz, a może uda ci się kogoś nawrócić do Boga? Może ktoś nawet nieświadomie jak będziesz mówiła ile Bóg zdziałał w twoim życiu zacznie się zastanawiać? Niech będzie nawet 1 osoba na tysiąc to i tak już dobrze. Czasem wydaje nam się, że idziemy w miejsca pracy i nie tylko lub w jakies środowiska gdzie ludzie nie wierzą i śmieją się z rzeczy świętych na zatracenie a Bóg chce abyśmy mówili o Nim i o tym co On dla nas zrobił i za tych pijaczków też umarł i może jeden to zrozumie. Gdziekolwiek się znajdujemy możemy głosić Ewangelię. I nawet jak się nie uda tysiąc razy to wystarczy właśnie ten raz i juz jest super. A za tych ludzi jak np zobaczysz takiego alkoholika albo pijaka to możesz odmówić nawet w myslach akt strzelisty za niego albo ojcze nasz a ta modlitwa na pewno nie będzie bez echa. Powodzenia w nowej pracy.

      • Dzięki za krzepiące słowa, pewnie masz rację, bo przecież jesteśmy w końcu narzędziem w ręku Pana i przez nas dokonują się często wielkie rzeczy.

  • Zauważyłam, że podczas ostatnich dni nowenny bardzo dużo negatywnych wiadomości spływa na moją osobę. Kończę nowennę za 3 dni. Od poniedziałku intensywność złych wydarzeń osacza mnie, ledwo daję sobie radę. Czy to możliwe, że Szatan próbuje złamać moją wiarę (poprzez te różne przykre sytuacje) w ten sposób, abym nowenny nie dokończyła?Wierzę w moc mej modlitwy w wybranej intencji i pomimo tego, co się dzieje odmawiam ją.Oczywiście zauważyłam przez całe odmawianie jak moje życie zmieniło się, zrozumiałam sens istnienia, pogłębiłam wiarę w Boga, czerpie od Niego siłę do życia.Wierzę, że Maryja wysłucha mojej prośby i mam wewnętrzne poczucie spokoju w odniesieniu do tego, o co modlę się.

    • Megi- chyba wiem o czym piszesz, ja od ponad 2 tygodni odmawiam nowennę pompejską w intencji, żeby mnie ktoś przestał dręczyć psychicznie i co, mam wrażenie jakby jakiś diabeł się wściekł, bo tak źle to jeszcze nigdy nie było. To co się dzieje obecnie to jest spotęgowane 100x do tego co było przed. Jeśli Matka Boska mnie nie uratuje to jakaś depresja chyba murowana, dlaczego wszystko się sprzysięgło przeciwko mnie, tak trudno mi się modlić jak wszystko się wali. Ile jeszcze tych nowenn, litanii, żeby być szczęśliwą, żeby móc się uśmiechać. Niedawno złapałam się na tym, że jak się śmiałam to czułam się winna, że jestem wesoła, że nie mogę się śmiać skoro zaraz będę pewnie płakać, wariactwo jakieś.

      • Niestety pod wpływem tych negatywnych wydarzeń człowiek lęka się przed tym, co będzie.Może to negatywne działanie to jest jakaś próba złamania wiary…. nie wiem.Udało mi się dokończyć nowennę wbrew temu, co się działo i powiem Ci , że odczułam wewnętrzny spokój.Od dziś rozpocznę kolejną nowennę.Zrozumiałam, że nasz los jest w rękach Boga i Matka Boska chroni nas od złego. To będzie moja druga nowenna, jestem bliżej Boga i wiary i wierzę,że moje modlitwy są i będą wysłuchane…Cokolwiek miałoby stać się wybieram Boga!

  • Od dwóch tygodni odmawiam Nowennę, pojawiły sie pewne trudności ze skupieniem się na modlitwie, czasami jest mi wręcz słabo, nawet zmierzyłam dziś z rana ciśnienie( było w normie) a w trakcie modlitwy musiałam otworzyć okno. Poza tym tydzien temu sie rozchorowalam, miałam okropny kaszel i straciłam głos, modliłam się leżąc otulona kołdrą, nie poddawałam się. Czasami się zastanawiam czy Matka Boża ”zalicza” te moje modlitwy? Mam taką intensywną gonitwę myśli w głowie podczas modlitw, czasami nie mogę nad tym zapanować ale mimo wszystko modlę się dalej…

  • Niestety często też ulegałam rozproszeniu.Ale nie poddawałam się!Mam nadzieję, że jest ważna modlitwa

  • Kto mi pomoże w odmawianiu NP w intencji odwzajemnienia miłości?

  • Odmawiam Nowennę Pompejańską juz ponad 2 lata. Intencje były różne, ale przeważnie krążyly wokół sytuacji jaką zgotowała nam jedyna córka.Mamy ogromne kłopoty finansowe, kredyty z którymi trudno sobie poradzić, nie jesteśmy już młodymi ludżmi, ona też boryka się z kłopotami, widzi naszą sytuację i dopiero teraz zdaje sobie sprawę z tego co wynikło z jej postępowania.W tym czasie różni ludzie okazywali nam pomoc, teraz boję się żebym ich nie skrzywdziła. Mimo tych trudności wierzę, że Mateńka nie zostawi nas bez pomocy i doczekamy czasu kiedy będziemy wolni. Modlę sie też do Św. Rity i Św. Judy- Tadeusza. Utwierdżcie mnie w tym,że mam rację.Dziękuję za dobre słowo i modlitwę

  • A jednak. Trafiłam na tą stronę , gdyż wczoraj zgubiłam książeczkę z nowenną. Załamało mnie to, gdyż uznałam że pewno Matka Najświętsza chce mnie ukarać za to, iż czekając na córkę w samochodzie „w ukryciu przed otoczeniem „chciałam odmówić cząstkę różańca. Jestem w 45 dniu nowenny. Po przyjeździe do domu stwierdziłam, że gdzieś w dziwny sposób wypadła mi z torebki. Raczej nie gubię rzeczy. Ale wciąż mam nadzieję że gdzieś się znajdzie. Natomiast uwierzyłam w co innego. To Matka Przenajświętsza skierowała mnie na Waszą stronę, gdyż wciąż miałam obawy, jak to jest. Dziękuję Maryi za pomoc, ale jeszcze nie wiem czy to o co się modlę otrzymam. W dodatku sprawa o którą się modlę ostatnio odżyła i jest z grupy bardzo trudnych , a wręcz beznadziejnych. Ja także mam ogromne trudności w skupieniu uwagi nad istotą modlitwy. Ponadto trapiło mnie, że w modlitwie zobiązuję się rozsławiać różaniec i jak mam to robić? Jestem rencistką. W domu nie muszę do takich rzeczy przekonywać. Jak mam to szerzyć dalej? Ta nowenna absorbuje wiele czasu. Zaraz po otrzymaniu renty zamówię prenumeratę. Być może że obawy które mnie dręczą generuje szatan. A męczy bardzo.

    • Matka Nasza nie karze dzieci swych w taki sposob.. A ja odmawiam Nowenne wszedzie gdzie moge byc Sam na Sam z Matka I Panem:-)

  • Jak mam dziękować, skoro jeszcze nie otrzymałam tego o co się modlę i nie wiem czy Matka Najświętsza zechce mi pomóc, w tym czego oczekuję. Mimo wszystko uważać to wciąż za prośbę odmawiając tekst podziękowania? (Chodzi o drugą część nowenny, pozostało mi jeszcze 9 dni do zakończenia) A sprawa o którą się modlę coraz bardziej się komplikuje?

  • Wydajemi się, że na tym własnie polega istota wiary, żeby uwierzyć i dziękować za to o co prosimy mimo iż nadal wydaje nam sie to takie odległe, chodzi o to żeby wierzyć, że to otrzymamy, nawet jeśli nie od razu. Po drodzę targaja nami różne odczucia, obrażamy sie na Boga, tupiemy nogą, zniechęcami się ,ale zauważ że prawie wszyscy, którzy rozpoczęli Nowenne dotrwali do końca bo NMP nas w tym wspiera a żaden zły nie ma takiej mocy w obliczy Różańca

    • Dziękuję za odpowiedź. Modlę się w bardzo trudnej sprawie.Jestem w 46 dniu nowenny i właśnie sprawa ta jeszcze bardziej się skomplikowała. Czuję że zły rozrabia. Ale na szczęście ukojenie przynosi mi modlitwa. Od dziś na przekór jemu postanowiłam odmawiać nie trzy a cztery części różańca. Jeśli taka będzie wola Boża, to może mnie wysłucha?.Zdaję sobie sprawę z tego że Pan Bóg wie lepiej i bardziej perspektywicznie co nam jest potrzebne. Już kiedyś tego doświadczyłam. To co dla mnie było wówczas tragedią, potem zrozumiałam, że dzięki temu moje dzieci żyją dziś po Bożemu..A wtedy wszyscy się modlili i nie pomogło. Dziś wiem , że tak powinno było być. Niemniej jednak obecna sprawa się z gatunku beznadziejnie trudnych.

      • Moja sprawa też jest trudna, ale zaufałam Bogu.Zdaję sobie sprawę,że to On kieruje naszym życiem.Nawet jeżeli nie otrzymam tego o co proszę, to zrozumiem, że mam inną misję do spełnienia.Wierzę,że nasz los znajduje się w rękach Boga i tak kieruje naszym losem,abyśmy doznali z szczęścia.Często dostrzegamy to po czasie…Mówię nowennę i czuję, że Maryja jest obok mnie, to cudowne uczucie.Czuję się bezpieczna i rozumiem sens mojego istnienia.

  • PODJELAM JUZ TRZECI RAZ TA MODLITWE W INTENCJI MOJEGO SYNA MYSLE ZE JEST TO JEDNA Z NAJPIEKNIEJSZYCH MODLITW DO KTOREJ MOZNA SIE BARDZO PRZYWIAZAC KIEDY ZROBILAM PRZERWE MIEDZY NOWENNA PIERWSZA A DRUGA BRAKOWALO MI CZEGO S CHOC PODEJMOWALAM SIE W TYM CZSIE ODMAWIANIE INNYCH NOWEN I MODLITW

    • Włąśnie dziś ukończyłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej w intencji pomyślnego rozwiązania pewnej bardzo trudnej sprawy córki. Od jutra zaczynam nową, a tak niedawno jeszcze, trudno mi było zmusić się do odmawiania różańca. Nie przychodzi mi ti łatwo, gdyż „zły” nie daje za wygraną. Ale postanowiłam się nie poddawać.

  • Odmawiam kolejny raz Nowenne Pompejanska, lecz tylko jeden udalo mi sie dotrwac do konca. W niedlugim czasie rozpoczynalam 3 razy i dokladnie kazda konczylam po 9 dniach, nie dawalam rady modlic sie dalej. Dzis juz 24 dzien czesci blagalnej, prawde mowiac jest mi bardzo ciezko. Na poczatku wszystko bylo dobrze, ale znow od 9 dnia zaczelo sie pogarszac i trwa to do dzis. Modle sie w intencji pewnej bliskiej mi osoby, i od tego wlasnie czasu moj kontakt z nia jest coraz gorszy i w dodatku ta osoba jak nigdy zaczela zadawac bol slowami :(Ciezko jest mi sie skupic na modlitwie, kiedy zaczynam od razu robie sie senna, czesto wtedy boli mnie glowa, a ostatnio kiedy zaczelam dostalam niesamowitych bolesci brzucha. Wszystko przechodzi kiedy koncze modlitwe. Mysle,ze to szatan zlosci sie i robi wszystko zebym tylko przestala odmawiac rozaniec, chce zebym zwatpila w ta osobe i tym samym zaniechala dalszych modlitw. Jednak tym razem czuje sile od Boga i mimo tych bolesnych trudnosci trwam. A Wy moi drodzy co o tym wszystkim myslicie?

    • Ja również mam potworne problemy ze skupieniem. Zły nie daje za wygraną. Ale pokonam go. Odmawiam nową nowennę już pięć dni. Poprzednią ukończyłam 23-go kwietnia. Tylko teraz odmawiam cztery części. Aby pokonać problemy ze skupieniem się, wyszukałam na internecie „Jak odmawiać różaniec”. Tam są po prostu do każdej tajemnicy ilustracje. Więc wpatruję się w nie jak sroka w kość. Przeważnie pomaga mi to się skupić. Nie wiem , może wyśmiejecie mnie za to? Ale czasem tylko to pomaga mi zdyscyplinować myśli i rozważania. Teraz też, podobnie jak poprzednim razem, sprawa zaczęła sie bardziej gmatwać. Zły nie odpuszcza. Ja też.

      • nie wiem czemu śmieszne ten sposób jest genialny, bo obrazy te na papierze i te w umysle to podstawa medytacji więc twój sposób napewno wypróbuje

        • Marco, przyjemne to co napisałeś o moim sposobie. Czy już go wypróbowałeś ?

  • Witajcie.ja jestem już na 32 dniu i odmawiam 3 części. jestem w liceum i ciężko pogodzić mi te dwie sprawy.jednak bardzo się staram:)nie wiem, ale wydaje mi się to dziwne jestem tak daleko już a nie mam jakiś większych przeszkód.czy to znaczy, że modlę się żle i szatan nie ma mi w czym przeszkodzić?martwię się.znaczy… pod koniec pierwszej części miałam okropne problemy w szkole.w ciagu kilku dni dostalam około 4-5 jedynek, podczas gdy nigdy nie miałam czegoś takiego.i czasem jestem senna w czasie modlitwy..mało tego wczoraj 15 minut po północy kiedy zmywałam naczynia po imieninach taty, przypomniało mi się o nieodmówionej części chwalebnej…czy zatem modlitwa została przerwana….?:(

    • nie północ jest wyznacznikiem ale twój rytm dnia jeśli zmywałaś naczynia i było juz po północy a poszłaś i odmówilas te czesc to jeszcze się to wlicza w dany dzień. Nie wiem ale wydaje mi się że Maryja nie jest urzędniczką i nie patrzy na zegarek
      bardziej na serce i pragnienie czci Maryi, miłość do Jezusa i wytrwałość
      \

      • ja czasem zasypiam modląc się przy karmieniu małej córeczki, potem budzę się w środku nocy na kolejne karmienie i wtedy kończę modlitwę. Czasem i wtedy zdarza mi się zasnąć, a wówczas modlę się przy następnym karmieniu. Nie wiem czy w takim przypadku ta nowenna ma sens, ale z niej nie rezygnuję. Dla mnie sukcesem jest to, ze w ogóle odmawiam różaniec i nie zrezygnuję z tego mimo różnych przeciwności i często nawet moich zaniedbań.

  • i gdyby mógł mi ktoś powiedzieć czy jak będę np modlić sie o dobra szkołe dobre ukończenie obecnej i dobrze zdana mature to to jedna czy kilka intencji?z góry dziękuję.

  • bardzo chcialabym rozpoczac ta modlitwe , jednak przerazaja mnie te przeciwnosci :( prosze o jakies slowa otuchy i zachęty

    • najpierw pomyślałam sobie: 3 Różańce w ciagu dnia?! Nie ma mowy, nie dam rady! Nie daję rady nawet jednego odmówić! Poźniej zaczęłam układać plan, jak wszystko pogodzić (pracuję, mam rodzinę, do pracy i z pracy jade 3. godziny – bywa że dłużej). I w którymś momencie, nie kończąc układania tego misternego planu zorganizowania sobie życia w czasie Nowenny, zaczęłam modlitwę. Dojazdy do pracy okazały się błogosławieństwem (wcześniej czytałam, teraz się modlę). Sciągnęłam sobie na komórkę aplikacje do odmawiania Rożańca. Genialna rzecz! I wiecie, co? Zauważyłam, że nie tylko ja modlę się na Różańcu przez komórkę. Ten regularnie odzywający sie brzęczyk, jest bardzo charakterystyczny… :) Asia, dasz radę!

  • nie ma co biadolić nad przeciwnościami tylko brać się do modlitwy. Jak dużym wyzwaniem jest odmawiać 4 części od razu to lepiej podzielić je na 2. Trochę samozaparcia i cierpliwości. Przeciwności może i nadejdą a może będą wynikały ze słabości, ale nie ma co się na tym skupiać. Gdy je zlekceważysz same odejdą.

  • Około 3 tygodnie temu skończyłam odmawiać swoją pierwszą Noewnnę Pompejańską w intencji nawrócenia mojego męża. Jakoś tak niechcący zaczęłam ja odmawiać w środę popielcową i skończyłąm w niedzielę Miłosierdzia Pańskiego. Żeby nowenna była kompletna, i oczywiście żeby zwiększyć szanse na wysłuchanie mojej intencji odmawiałam wszystkie 4 części różańca. Przez pierwszy tydzień odmawiałam tylko 3 części tak jak było w opisie.
    Odmawiając tą nowennę miałam wielką nadzieję, że zostanę wysłuchana- w końcu to nowenna nie do odparcia, ale niestety jeszcze nic się nie zmieniło w tej kwestii. Nie wiem, może coś odmawiałam błędnie, chociaż zanim zaczęłam przeczytałam mnóstwo informacji na temat tej nowenny. Czy to możliwe, że nie zostanę wysłuchana? A może zdarzy się to po jakimś czasie od zakończenia?
    Obecnie zaczęłam drugą nowennę w innej intencji- tym razem od samego początku odmawiam wszystkie 4 części. Modlę się w duchu, żebym tym razem została wysłuchana. Chociaż coraz częściej dopadają mnie wątpliwości, czy to faktycznie ma sens? Czasami mam wrażenie, że jestem chyba zbyt „odporna” na cuda. Jak modliłam się o dar języków też nic. A może nie potrafię się tak na 100% oddać modlitwie?
    Czy ktoś z was również ma takie wrażenie, że cokolwiek by robił wszystko się odbija od niego jak od ściany? Czy to możliwe, żeby nowenna nie została wysłuchana? Przypominam, że modliłam się o nawrócenie.
    Za wszystki komentarze będę bardzo wdzięczna!!

    • Iwona, ja mam takie wrażenie! Ale przypomina mi sie takie wydarzenie z mojego życia i dochodzę do wniosku, że ta „odporność” czasami jest dla nas dobra. Dawno temu na jakiejś imprezie firmowej gwoździem programu był występ hipnotyzera z Ukrainy. Hipnotyzer wybierał sobie delikwentów z tłumu i robił z nimi różne dziwne rzeczy, np. „usztywniał” ich (głowa na oparciu jednego krzesła, stopy na drugim oparciu) i na takim wiszącym człowieku siadał, demonstrował, że wcale im nie folguje, a oni ten ciężar trzymają w nienaturalny sposób. Nie powiem, też byłam ciekawa „doznań”, ale z własnej woli nie zgłosiłabym się do takiego eksperymentu. Hipnotyzer sam mnie wybrał. Przybliża sie do mnie i wprost do ucha szepcze mi, że mam sie przewrócić (polecieć) do tyłu, na co ja patrzę na niego zdziwiona i mówię, że nigdzie nie będę lecieć, jeszcze do tyłu, żebym się potłukła(!) Ale był wściekły. Na tyle ile mógł (bez zwracania na całą sytuację uwagi, jeszcze by się wydało że wcale taki wszechmocny nie jest), zbeształ mnie i kazał się wynosić z jego show. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak niebezpieczny może być taki przypadkowy kontakt z tego rodzaju osobnikami, a ta moja właściwość mnie ochroniła. Oczywiście, może być tak, ze zamykam się również na owe cuda, jak je nazwałaś. Wątpliwości dopadaja mnie co chwila, ale właśnie wtedy biorę różaniec i nie odpuszczam. Nowennę dopiero rozpoczęłam, nie wiem, czy wyproszę jakieś łaski, ale wiem, że ta modlitwa „nie zmarnuje się”. Pozdrawiam.

    • Modlitwa to nie koncert życzeń, dlatego nie oczekujmy, ze zaraz po skończonej modlitwie stanie się to czego oczekujemy. Pan Bóg pomaga nam i wszystko układa tak, aby było dobrze ale nie od razu, innym razem zamiast tego, o co prosimy daje nam coś lepszego.
      Nie poddaj się, wierz, a będzie Ci dane. Jezus oddał za nas życie, On nas kocha, skoro tak wiele za nas ofiarował, czy myślisz, że teraz przestał nami się interesować. To jest po prostu niemożliwe.
      Twoja intencja jest jak najbardziej słuszna, jednak Bóg obdarzył nas wolną wolą, więc nawrócenie nie odbywa się na zasadzie czary mary, hokus pokus. Duch Święty działa, wierz mi, jednak to my musimy poddać się temu działaniu. Diabeł z całą pewnością będzie przeciwstawiał się temu – jednak Twoja modlitwa i Bóg z całą pewnością zwyciężą. Nie poddaj się, módl się wytrwale i wierz, że zostaniesz wysłuchana.

  • Nie wiem, czy ktoś już o to pytał, ale można jedną intencję w sumie, czy po jednej przed każdą częscią różańca?

  • Ta modlitwa daje wiele łask.Myślę,że warto ją odmawiać…Życzę powodzenia

  • Jak już wcześniej pisałam odmawiam Nowennę ponad 2 lata . Nie potrafię już bez nie żyć. Kiedy po skończeniu jednej myślę, że teraz odpocznę, natychmiast w którymś momencie dnia zaczynam następną. Myślę, że przyjdzie taka chwila, że Matuchna mnie wysłucha
    i pomoże mi w mojej sytuacji, może to jeszcze nie ten czas. Czasem nachodzą mnie wątpliwości ale odsuwam je od siebie i glęboko wierzę w jej skuteczność.

  • przeczytałam wiele Waszych świadectw,prawdopodobnie dziś rozpocznę swoją nowennę-mam prośbę do tych z Was,którzy jesteście”zaprawieni” w bojach wesprzyjcie moją modlitwę.Pragnę modlić się o zdrowie chorego na raka przyjaciela dla którego po ludzku nie ma już ratunku-jeżeli odejdzie zostawi żonę i 7letniego synka. . .jaka jest Wola Boga?

  • Czy można jedną z części odmawiać w kościele razem z ludźmi? oczywiście wcześniej (przed rozpoczęciem) i później (po zakończeniu, albo już w domu) dodając odpowiednie modlitwy związane z Nowenną Pampejańską.
    Czy jeśli prowadzący różaniec podaje jakieś intencje za które odmawiana jest modlitwa, można modlić się w swojej osobistej intencji?

  • Wita. Bradzo proszę o modlitwę za mnie. Chcę żeby mnie przyjęli do wymarzonej szkoły. Zacznę dziś Nowennę, ale bardzo proszę, aby ktoś także pomodlił się za mnie. Ta szkoła jest moją przyszłością, a nie mam rewelacyjnych ocen, jest mało miejsc, ale wiem że napewno Matka Boża mi pomoże bo u Niej nie ma rzeczy niemożliwych..

    • Jeżeli jest taka Wola Boża,żebyś się dostał do tej wymarzonej szkoły a jeżeli Bóg ma inne plany niż Twoje….? zgódz się z nimi.Życzę Ci aby spełniły się Twoje marzenia i obiecuję modlitwę.

      • Jednak masz rację. Ofiarowuję tą sprawę Panu Jezusowi. Uświadomiłem sobie, że On ma wzgldem mnie plan. Nie tylko względem mnie ale względem wszystkich. Za modlitwę z całego serca dziękuję.

  • Twoje słowa emanują bardzo silna wiarą ,energią…jeśli mogę prosić o wsparcie w modlitwie- zaczynam dziś odmawianie drugiej Nowenny w mojej bardzo trudnej sprawie -to bardzo proszę …

  • Pozdrawiam serdecznie całą naszą Rodzinę Matki Bożej Pompejańskiej .Pragnę powiedzieć,że dla mnie jest w tej modlitwie niesamowita siła podtrzymująca w trudach codziennych.Wcześniej z trudem mogłam odmówić cząstkę różańca św.czy jeden dziesiątek a teraz wszystkie części z wielką radością a czas odmawiania mija wprost błyskawicznie.Głód modlitwy różańcowej wzrasta z każdym dniem i nadzieja,że zostanę wysłuchana.Proszę o modlitwę wsparcia mojej prośby.

  • Chcialam zapytac sie jak rozumiec odmawianie nowenny w jednej intencji.Chce sie modlic o nawrocenie syna synowej i meza .Czy za kazda osobe musze odmawiac nowa nowenne?

  • Witam,
    przypadkiem trafiłam na tą stronę i bardzo zainteresowało mnie to co wszyscy piszecie. Myślę aby rozpocząć odmawianie tej modlitwy. Potrzebuję jednak kilka wskazówek:
    jeśli bym chciała odmawiać modlitwę (będę pisała wprost) za ojca aby się nawrócił, mamę i mnie abyśmy miały siłę, brata aby nie zszedł na złą drogę i był w przyszlości dobrym człowiekiem, to mogę to jakoś ogólnie ująć (np za rodzinę) i to będzie obowiązywać? czy muszę jakąś jedną intencję wybrać i już pod ten kierunek się modlić?
    byłabym wdzięczna za informacje, gdyż naprawdę wszyscy zachęciliście mnie do tego i za to Wam wszystkim dziękuję;) obym wytrwała;)

    • Może zajrzyj na nowe forum nowenny i tam spróbuj zadać pytanie. Według mnie możesz modlić się o potrzebne łaski dla całej rodziny lub o opiekę Bożą dla rodziny. Jeżeli któraś z intencji jest dla Ciebie szczególnie ważna (np. ta dotycząca taty lub brata) to może wymaga indywidualnej modlitwy. Pozdrawiam!

  • Gdzie haczyk? Zadnego numeru konta, smsow ani nic takiego. Nie wierze. Przeciez w waszym kulcie Jezus-zombi nie ma nic za darmo. Przeciez pasibrzuchy z czarnej mafii musza z czegos zyc

    • Mój drogi, przyślij nam swój adres poprzez formularz kontaktowy, z radością wyślemy Ci bazpłatny numer „Królowej Różańca Świętego”

  • To w jakim celu odwiedzasz takie strony?Już Bóg daje Ci znaki gdzie szukać ratunku…Modlitwa ma ogromną siłę, mam nadzieję, że kiedyś to zrozumiesz…

  • Witam odmawiam nowennę pompejską już 36 dzień w intencji poprawy finansowej w mojej rodzinie ale patrzę że robi się coraz gorzej do nowenny podchodzę z góry modle się i jak na razie nic się nie dzieje ; (

    • Mam za sobą jedną nowennę. Teraz jestem w drugiej połowie kolejnej. Niestety przy końcówce dzieją się różne rzeczy.Myślę,że głęboka wiara pomoże Ci przejść przez przykre wydarzenia.Ja byłam na skraju załamania nerwowego już, ale wciąż modliłam się.Pomimo wszystko, nie spełniło się to o co prosiłam w pierwszej nowennie, to poznałam przyczynę i pojawiły się okoliczności, które mam nadzieję, że pomogą nam dotrzeć do określonego celu. Myślę,że szatan chce zniechęcić do tej modlitwy przez swoje działanie.Trzeba wierzyć w to,że Matka Boska nas chroni.Głęboko wierzę,że zostałam i ponownie będę wysłuchana

      • Nie wiem czy to są do mnie skierowane te słowa ale chce jeszcze powiedzieć że przeżywam głęboki kryzys wiary mam myśli żeby odejść z wiary katolickiej ciągle jakieś cierpienia na dodatek chciałbym mieć dziewczę w której będę miał oparcie i nie mogę znaleźć tej jedynej czasami myślę Sobie że Bóg mnie nie kocha .. pamiętam jak byłem młodszy to gdy modliłem się i dostawałem to co prosiłem teraz nic się nie układa :( Grzeszę bo jestem człowiekiem niosę swój krzyż ale jest dla mnie za ciężki proszę niech ktoś sie za mnie pomodli aby mi sie w życiu ułożyło błagam …

        • Myślę,że każdy w pewien sposób boryka się z jakimiś cierpieniami.Zastanów się czy to jest powód, aby oddalać się od Boga?Sensu cierpienia nie da się zrozumieć, ale trzeba nauczyć się z nim żyć. W życiu powinniśmy doszukiwać się tych dobrych stron…Kiedyś ktoś powiedział mi, że Bóg nie zsyłałby na nas cierpień, których nie bylibyśmy w stanie znieść. Ja rozumiem sens swojego cierpienia, ukształtowało mnie ku dobrej drodze. Zrozumiałam co jest w życiu najważniejsze.Tobie życzę tego samego. A propo wiary to zastanów się czy taki bunt ulży Ci w życiu. Na pewno znajdziesz tę drugą połówkę, która pomoże Ci zaakceptować rzeczywistość…

        • Ja kiedyś też nie mogłam znaleźć swojego miejsca w życiu. Modliłam się wtedy za wstawiennictwem św. Józefa o wskazanie mojego powołania. Chciałam być zakonnicą, ale ciągle coś mnie od tego odwodziło. W niedługim czasie po modlitwach spotkałam chłopaka, tego pierwszego i jedynego. Jesteśmy małżeństwem od 9 lat i mamy dwie cudowne córeczki, a nigdy nie przypuszczałam i moi znajomi również, ze takie coś jak ja może mieć rodzinę i często nadal się temu dziwię, ale to jest moje powołanie i dziękuję Panu Bogu, ze natchnął mnie do modlitwy i pozwolił sobą pokierować. Teraz również odmawiam tę nowennę, jednak czasem niestety nie udaje mi się dokończyć 1 czy 2 ostatnich dziesiątków. Myślałam już, ze się do tego nie nadaję i że po co się w takim razie modlę. Ale myślę, ze to właśnie szatan takie myśli podsuwa. Postanowiłam, ze nawet jak nie uda mi się odmówić tak jak należy to i tak sukcesem jest to, ze w ogóle odmawiam różaniec. A o to też Matce Bożej chodzi-prosiła-odmawiajcie codziennie różaniec. Jak skończę tę nieudolną nowennę, to zacznę kolejną z nowymi siłami. Nie będę przerywać i nie będę się poddawać mimo tego, ze czasem nie wyjdzie. Mam intencję, ale już ona dla mnie nie jest taka ważna. Pozdrawiam!

  • Kończę 3-cią nowennę, oczekuje na wysłuchanie

  • Już trzeci raz omawiam Nowennę Pompejańską. Dla wszystkich przeżywających rozterki, czy wytrwają w postanowieniu potwierdzam, że jest to możliwe, nie należy się tylko poddawać i trwać w łączności z Bogiem. Szczęść Boże :)

  • jestem ,na polmetku nowenny,od dzisiaj jakos tak latwiej mi szlo bardziej skupiam sie na modlitwie,dodam ze mam 3 letniego synka,ktory potrzebuje mojej uwagi non stop.odmawiam wszystkie cztery czesci rozanca i nie mam zamiaru przerywac,robie to o roznych porach dnia i nocy,mam nadzieje ze matka rozancowa mnie wyslucha ,smutne to nasze zycie,problemow duzo,echh co sie bede tu uzalac ,w modlitwie mozna znalezc ukojenie,a rozaniec juz zostanie ze mna na zawsze!

  • Odmawiam druga Nowennę Pompejańską i znów pojawiły się trudności. Wierzę że tak ma być i modlę się dalej. Życzę wszystkim odmawiającym wytrwałości i ufności!

  • Kochani, te ” kolorowe baloniki” na stronie, b.mnie rozpraszają i nie mogę się skupić czytając wszyskie komentarze. Czy można coś z tym zrobić?

  • Witam. Dzisiaj jest moj 31 dzien z Nowenna… Jestem bardzo szczesliwa, ze Ja znalazlam a raczej Ta Nowenna wpadla w rece me:-) w moim malzenstwie jest bardzo zle, ale ja wierze, Ze wszystko sie ulozy!! I dlatego jestem spokojna o przyszlosc… Jestem czasami smutna, zla, placzaca, ale to, ze zaufalam Najswietszej Panience daje mi spokoj I duzo radosci mimo trosk:-) pozdrawiam Wszystkich I prosze wierzcie, ze Matka pomaga!!!!

  • A ja lubilam baloniki mimo wszystko… Dzieki nim ta strona byla wyjatkowa:-) ale jesli innym przeszkadza to coz zaakceptuje ten fakt..

  • ja tez zaufalam matce rozancowej wierze ze mi pomoze,zle sie dzieje w moim zyciu wszystko daje w leb,ciagle poplakuje,przy zyciu trzyma mnie tylko moj synek mam depresje od dwoch lat,niedawno trafilam na nowenne,mam nadzieje ze to droga ktora warto pojsc.

  • Witam. Jestem w rozpaczliwej sytuacji! Modlę się już drugi miesiąc i wszystko jest jeszcze gorzej!!! Gorzej niż było wcześniej. Modlę się o moje małżeństwo bo mój mąż okazał się hazardzista i od tego się zaczęło kiedy odkryłem jego sekret i powiedziałam o tym ludziom!!! Masakra po prostu! A dziś po nast kłótni okazało się ze to za mało i się rozwodzimy! Ale ja nie chce rozwodu tylko unieważnienie

  • Módl się nadal nawet jeżeli sytuacja się pogarsza, jeżeli nadal go kochasz i chcesz z nim być to walcz o niego tą modlitwą. Poczytaj o św. Ricie, ona też miała trudnego męża, może też do niej się pomódl. A tak w ogóle to zazdroszczę Ci (ale tak pozytywnie) że jesteś mężatką. Ja jestem sama i jest mi z tego powodu czasami tak ciężko że szkoda mówić. Wolałabym chyba mieć męża, który nastręcza mi trochę problemów niż nie mieć go wcale. Nie poddawaj się, pozdrawiam!

    • Dziękuje Ci Moniko… Nie spodziewałam się, ze ktoś mi napisze słowa otuchy… Bardzo kocham męża, ale gdy jest się złym czasami mówimy słowa, których nie chcemy powiedzieć. Mój mąż jest typem ” dowódcy ” i nie jest łatwo, poczytaj sobie o typach. Jest 3 typy: dowódcy, Wizjoner i solidny. Zobacz do jakiego męża Ty pasujesz. Bo my zony mamy być pomocą dla swych mężów, tak mówi Biblia. Ale diabeł czyha tylko koło nas i nas kusi!!! On nie skusi męża bo wie, ze on go nie poslucha a my naiwne jak Ewa dajemy się kusić!!!! Ja ostatnio dałam i teraz płace za to.. Ale przeprosze swojego męża za słowa, które go zabolaly.. Moniko znajdziesz swojego księcia ale pamiętaj, ze Małżeństwo to największe zadanie na ziemi dane nam kobietom!!! Mamy być poddane swoim mężom i posluszne im… Jesteś gotowa na to???

      • Wydaje mi się że jestem gotowa, chociaż może tylko mi się wydaje bo modlę się o to od ośmiu lat i nie ma żadnych rezultatów. Teraz w zasadzie trochę przyzwyczajam się do myśli że mogę zostać sama, może Bóg ma jakieś inne plany wobec mnie… W zasadzie to zupełnie normalne, przecież nie wszyscy muszą mieć żonę albo męża, ale jednak wewnętrznie czuję że coś jest nie tak. WOLA BOSKA.

      • poddane mężom, ale nie jako niewolnice a poza tym św. Paweł wspomina też o obowiązkach męża – miłować swoje żony wtedy to poddaństwo żony nie jest niewolnictwem a staje się służbą

  • Swieta Rito proszę pomóż mi! Modlę się Nowenna Pompejanska obecnie w intencji Mojego Małżeństwa .. Jest złe, mój mąż chce mnie opuścić ! Zaczęło się ponad 2 miesiące temu kiedy odkryłam ze jest on hazardzista i podzielilam się tym faktem z innymi! Jego rodzina znajomi wiedzieli a ja zakochana nie widziałam tego! Jesteśmy tylko 8 miesięcy małżeństwem a pobralismy się po 7 miesiącach znajomosci! To krótki czas, teraz wiem, nie znałam swojego męża a on mnie! Kocham go bardzo i nie chce rozwodu czy unieważnienia, chce być z nim ! Ale tez wiem, ze dopóki on nie zaakceptuje faktu, ze jest uzależniony ( a cały czas mówi ze przecież TERAZ nie gra) to sam siebie oszukuje! Ja gdyby nie modlitwa i miłość Boga i wsparcie ludzi to bym postradala zmysły! Św Rito nie wiem co jest dobre dla mojego malzenswa ale proszę Cię spraw aby wszystko bylo dobrze…. Błagam Cię przez ręce Maryii zanieść prośby do Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Ojca Naszego Boga!!!

    • Dzieki modlitwie pozwalam z reka na sercu odejsc mojemu mezowi… Wierze, ze bedzie dobrze. Teraz wiem co czuje rodzic kiedy jego dziecko opuszcza Dom … Ja czuje Bol, ale spokoj tez… Tylko Dzieki modlitwie !!!! Panu chwala…

  • Uwielbiam te baloniki, one dodają nadziei…

  • Ja nadal nie rozumiem jak odmawia sie te tajemnice. Odmawiam np radosną- czyli 1 dziesiątka 10x zdrowaś Mario i potem następna bolesna?

    • Nie, każdy różaniec składa się z pięciu dziesiątek czyli odmawiamy 5×10 Zdrowaś Mario i to jest dopiero tajemnica powiedzmy radosna, potem bolesna, chwalebna i światła w ten sam sposób, każda tajemnica składa się z 50 Zdrowaś Mario podzielonych na dziesiątki, mniej więcej tak.

  • A intencja musi być tylko jedna?

  • Witam. Przepraszam że pytam akurat na tej stronie, ale jestem ciekawy. Kiedy odmawia sie dziesiątke różańća, dlaczego akurat dziesięc?

  • Moja znajoma odpowiadała, że odmawiała nowennę ze swoją córką o uzdrowienie ich jej siostry. Kiedy skończyły nowennę właśnie jej siostrze przyśniła się Maryja, trzymała w rękach płatki róż i powiedziała: „Módlcie się na tym.”

  • NOWENNA POMPEJSKA JEST WSPANIALA NOWENNA MODLILAM SIE W TYLKO MI ZANANEJ INTENCJI I ZOSTALAM WYSLUCHANA CHOCIAZ JESZCZE NIE SKONCZYLAM CALEJ ,OCZYWISCIE MIALAM WATPLIWOSCI BO KTOZ ICH NIE MA ALE JEDYNA NADZIEJA JEST W MODLITWIE ,UWIERZCIE A WSZYSTKO BEDZIE LATWIEJSZE .

  • Skończyłem się modlić nowenna pompejska i na razie nic się nie dzieje pewnie nie zostanę wysłuchany .. Myślę sobie że Chyba zmarnowałem czas na modlitwę ?

    • „Nie porzucaj też modlitwy dlatego, że nie widzisz jej wysłuchania, bo modlitwa pokorna i ufna otrzyma zawsze zapłatę.” św. Sebastian Pelczar

  • Panie Marku Chciałbym Panu podziękować bo co Pan tu na pisał otworzyło mój umysł i serce . Teraz wiem jedno że na pewno zostanę wysłuchany ale w swoim czasie :) i od razu dostałem odp na meczące mnie pytanie dla czego nie zostałem wysłuchany ?? i o to znalazła się odp pokorna i ufna modlitwa … jeszcze raz dziękuje Niech Bóg Wszechmogący Błogosławi Panu jeszcze raz Dziękuję

  • Kończę drugą nowennę w kolejnej intencji.Właśnie chodzi o wytrwałą i ufną modlitwę.Nie jest łatwo i bywało różnie.Ale mimo moich trudności Maryja obdarza mnie i bliskich wieloma łaskami o które nawet nie proszę lecz są równie potrzebne.Moc różańca jest niesamowita!Dzięki nowennie pokochałam modlitwę różańcową, bo owszem wcześniej modliłam się ale jakoś tak ”płytko”. Czuję nieustanną opiekę Maryi i ufam w moc modlitwy różańcowej.

  • Czy ktoś mi może powiedzieć czy Matka Boska mnie wysłucha jak zasypiam ze zmęczenia w połowie nowenny?Modlę się i będę się modlić dalej bo mam bardzo dużo intencji ale ze zmęczeniem nie da się walczyć padam na twarz i nie wiem kiedy będę mniej zmęczona więc i tak się modlę tyle ile dam rade.

    • +JMJ
      Myślę że dla Matka Boża widzi twój trud i wysiłek jaki czynisz. To jest najważniejsze że się starasz, że masz chęci i ofiarujesz swój czas Bogu. Nie chodzi o to czy odmówisz dziesiątek ale jak go odmówisz. Życzę Ci i sobie również dużo wytrwałości w odmawianiu modlitwy różańcowej.

  • Czy ktoś mi może powiedzieć czy Matka Boska mnie wysłucha jak zasypiam ze zmęczenia w połowie nowenny?Modlę się i będę się modlić dalej bo mam bardzo dużo intencji ale ze zmęczeniem nie da się walczyć padam na twarz i nie wiem kiedy będę mniej zmęczona więc i tak się modlę tyle ile dam rade.

    • Przede wszystkim do Nowenny „przypisana” powinna być tylko jedna intencja, a poza tym może warto byłoby odmawiać tę nowennę w ciągu dnia (nawet na „raty”) niż zostawiać ją na ostatnią minutę dnia, kiedy jest się śpiącym i zmęczonym. Myślę, że to będzie wobec Matki Najświętszej bardziej uczciwe. A na sen nie ma mocnych… Życzę powodzenia i wytrwałości.

  • Dodałam komentarz – ważne jak dla mnie pytanie , był jeszcze wczoraj A dziś??? Dlaczego go usunęliście?

  • To mój 4 dzień modlitwy i już wczoraj pojawiały się problemy ze skupieniem i uwagą. Mimo wszystko podczas modlitwy czuję wewnętrzny spokój jak gdyby Matka Boska tulała mnie do siebie jak matko swoje dziecko :-) I nawet jeśli moja intencja nie zostanie wysłuchana to chyba to i tak bardzo wiele.

  • Ja już drugi raz odmawiam nowenne pompejską (po 3 miesiącach przerwy) i proszę o jedną łaskę. Jak do tej pory jej nie otrzymałam, ale w międzyczasie wydarzyło się bardzo dużo. Coś co sprawiało mi ból i nie rozumiałam dlaczego tak jest – wyjaśniło się. W dalszym ciągu boli i wciąż mam wiele pytań i niepewności jednak łatwiej jest mi się z tym pogodzić znając prawdę.
    Zadziwiające jest to, iż poznanie tej prawdy będzie dla mnie życiową tragedią i powinno zniechęcić mnie do dalszej modlitwy w tej intencji – jednak okazało się być zupełnie inaczej. Zaakceptowałam ten fakt i nawet uznałam to za błogosławieństwo. Moja gorliwość w modlitwie wzrosła od tego czasu.
    Intencja, w której się modlę należy do tych z rodzaju trudnych i beznadziejnych – jednak kto może dokonać cudu jeżeli nie nasz Pan. Św. Augustyn mówił, iż jeżeli znajdujemy gorliwość i chęć do modlitwy, to oznacza to, iż jest ona miła Bogu.
    Nie ma dnia, abym nie płakała. Jednak gdy odmawiam różaniec lub gdy się modlę, to doświadczam ukojenia. Może moja modliwa nie jest doskonałą, ponieważ podczas modlitwy niejednokrotnie moje myśli krążą wokół „tej sprawy” i wyobrażam sobie takie „pozytywne” w moim rozumieniu zdarzenia.
    Nie wiem czy to dobrze czy źle, jednak wierzę iż spokój i pocieszenie pochodzi od Boga, a niepokój i smutek od złego, dlatego jestem przekonana, że mój brak skoncentrowania na Bogu, moje rozproszenie jest formą pocieszenia i zachęty od Pana, abym mu w pełni zaufała, a ON się tym zajmie.

    • W chwili obecnej kończę 3 nowenne błagalną. Po pierwszej zdarzyło się coś, co dało mi więcej sił do modlitwy i poczułam, że dobry Bóg mnie wysłuchuje. Po drugiej części przyszedł mały kryzys, gdyż to na co bardzo liczyłam nie zdarzyło się, jednak nie poddałam się i dwa dni później przyszła „nagroda”. Obecnie jestem w trakcie odmawianai trzeciej części. Dzisiaj po dwóch spokojnych dniach znów przyszły chwile zwątpienia i smutek zagościł w moim sercu.
      Jednak nie poddam się, powtarzam sobie wciąż, iż dla Pana nie ma rzeczy niemożliwych. W moim życiu nic nie dzieje się przypadkiem, to nie są zbiegi okoliczności, a celowe działanie Boga. Jeżeli Bóg sprawił, iż tak bardzo pragnę i wytrwale proszę o tą łaskę i daje mi siły i ochotę do tej modlitwy, to znaczy, że to o co proszę nie jest złe.
      Może jeszcze nie nastał ten czas, może jeszcze muszę coś odpokutować, lub coś zrozumieć, może proszę źle, jednak wierzę mocno, że Pan mi pomoże i obdarzy tą łaską. Wciąż sobie powtarzam, że Bóg mnie nie opuszcza, jest ze mną w każdy czas, On mnie wysłuchuje i się mną opiekuje. W ciągu tygodnia już drugi raz widziałam tęczę, a tęcza to znak, iż Bóg o nas pamięta. Ta wczorajsza była doskonała a ja odebrałam to jako znak, iż już niedługo a zostanę wysłuchana.

  • A ja odmówiłam 6 nowenn bez żadnej przerwy pomiędzy nimi w jednej konkretnej sprawie(powrotu ukochanego) i czuję się trochę zawiedziona,że Mateńka mnie nie wysłuchała. „Ktokolwiek pragnie uzyskać u mnie względy,powinien odprawić trzy nowenny różańcowe z prośbą i trzy nowenny z podziękowaniem”.Może o zbyt wiele prosiłam?już nie wiem…może niewystarczająco dobrze się modliłam?czasem myśli mi uciekały,ale trwałam do końca.
    Zaczęłam kolejną nowennę w tej samej sprawie,bo brakowało mi czegoś…teraz mam takie przeczucie,że zostanę wysłuchana,tak bardzo chce i muszę w to wierzyć.
    Błagam także św.Rite,Jude Tadeusza,św.Józefa o wstawiennictwo i łaskę,której tak bardzo potrzebuję.
    Są chwile,kiedy myślę,że ta moja modlitwa nie jest wysłuchiwana,że nie ma sensu.Tak bardzo serce mnie boli,czuję żal,ale staram się wierzyć obietnicom Mateńki.

    • Witaj Co do twojej modlitwy mogę powiedzieć Ci Tyle Droga Katarzyno
      Sam Pan Jezus Nauczał , by modlić się wytrwale , nie zniechęcając się kiedy łaski od razu nie otrzymamy ,ale powtarzać prośbę wielokrotnie . Pan Jezus wskazuje przykład człowieka , który idzie do sąsiada w nocy z prośbą o pożyczenie mu chleba i tak długo puka ,aż otrzymuje o co prosi Proście a otrzymacie ; szukajcie a znajdziecie pukajcie a będzie wam otworzone Wiec nie ustawaj módl się wytrwale : )

    • Przepraszam Cię ale dla mnie takie intencje są co najmniej dziwne. To tak jakby Pan Jezus miał ingerować w wolność tego człowieka i zmuszać go niejako do miłości. Kiedyś rozstałam się z chłopakiem, który poza mną świata nie widział. Po rozstaniu chodził za mną, obserwował z daleka co doprowadzało mnie do szału. Gdyby Pan Jezus „zmusił” mnie do miłości ku temu chłopakowi chyba nigdy bym Mu tego nie wybaczyła…

  • Mam pytanie czy jeżeli otrzymałam w czasie odmawiania nowenny inne łaski niż te, o które prosiłam czy w związku z tym można powtórzyć nowennę drugi raz w tej samej intencji?Czy jedna nowenna może nie wystarczyć czy kolejne proszenie o to samo oznacza niedowierzanie?

  • czy w części dziękczynnej podajemy intencje, czy tylko już dziękujemy Matce Bożej za otrzymane łaski?

  • Dziękuję za dobre słowo.Nie ustane,wytrwam do końca.:)

    • zawsze gdy będziesz czuła że nie zostaniesz wysłuchana wejdź tu i sobie poczytaj to co wcześniej na pisałem

  • Ja mam pytanie do was zna ktoś jakieś modlitwy o dobra żonę lub dziewczynę Wiem że jest modlitwa to Św Józefa i do Rafała Archanioła znacie może jakieś inne modlitwy ? z góry dziękuje za odp

    • Ja spróbowałabym do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.Powodzenia

      • A wiesz może jak zaczyna się ta modlitwa? Czy chodzi Ci żeby modlić się własnymi słowami ?

        • Formuła jest taka, ale zapewne swoimi słowami też można : O Matko Nieustającej Pomocy, z największą ufnością przychodzę dżisiaj przed Twój święty obraz, aby błagać o pomoc Twoją. Nie liczę na moje zasługi, ani na moje dobre uczynki, ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa i na Twoją niezrównaną miłość maćierzyńską. Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela i na krew Jego wylaną na krzyżu dla naszego zbawienia. Tenże Syn Twój umierając dał nam Ciebie za Matkę. Czyż więc nie będziesz dla nas, jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką? Ciebie więc o Matko Nieustającej Pomocy, przez bolesną mękę i śmierć Twego Boskiego Syna, przez niewypowiedziane cierpienia Twego Serca o Współodkupicielko błagam najgoręcej, abyś wyprosiła mi u Syna Twego tą łaskę, której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję…

    • Polecam Litanię do Św. Józefa. Wypróbowana osobiście… :)

    • Moja Babcia powiedziała ,że dobrego męża/żonę można sobie wymodlić.Od 6 klasy podstawówki modliłam się zwyczajnie intencja i chyba Ojcze Nasz. Od 21 lat dziękuję za wspaniałego mężczyznę. Synom wydrukowałam znalezioną w internecie pod hasłem „modlitwa o dobrą żonę” i namawiam ,żeby odmawiali.Tak naprawdę moim zdaniem jakich się słów użyje chyba nie ma znaczenia liczy się szczera intencja,wiara i ufność jeśli to będzie to każda prośba zostanie wysłuchana. Oby tej wiary i ufności nigdy nam nie zabrakło!

  • Witam Was wszystkich. Odmawiam moją pierwszą NP w intencji znalezienia pracy. Jakkolwiek „zabranie się” do niej przyszło mi z zadziwiającą łatwością, tak już w trakcie jej odmawiania pojawiają się przeróżne wątpliwości. Wtedy wchodzę na tą stronę, czytam Wasze wypowiedzi i wiem, że nie wolno mi się poddać. Jestem już na etapie części dziękczynnej i moje pytanie do Was: jak formułować intencję w tej części? czy ma to być nadal prośba i odpowiednia modlitwa po każdej części różańca czy jednak w intencji też należy złożyć podziękowanie na poczet łaski, o której otrzymanie się modlę? jak Wy to robicie? bardzo proszę o poradę

    • Witam Magdaleną masz tu moja odpowiedz
      „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą” (Mt 7,7-11).

      • Michale, wiem doskonale, że fundamentem otrzymania łaski w NP jest bezsprzeczne zawierzenie obietnicy Maryi i całkowita ufność (dla mnie osobiście wytrwałość 54 dni jest przy tym warunku bułką z masłem). Twój komentarz krzepi niepomiernie, chciałabym jednak upewnić się w kwestii „technicznej”. Jeśli w cześci błagalnej moja intencja na początku różańca to było „proszę…” , to czy w części dziękczynnej zmieniam na „dziękuję…”?

        • hmmm.. Moim zdaniem to tak jak jest na pisane najpierw prosisz a później dziękujesz za otrzymana laskę masz tam przecież na pisane bo gdy twej pomocy wezwałem / am nawiedziła mnie łaska Boża wiec musisz dziękować :)

  • Ja odmawiałam nowennę 2 razy ale jak się okazało źle (odmawiałam tylko jeden różaniec dziennie zamiast trzech) a ponieważ jednocześnie odmawiam „Tajemnicę szczęścia”już drugi rok zdarzało mi się przysnąć . Co ciekawe zawsze się obudziłam (nawet z głębokiego snu!) i znalazłam siłę żeby odmówić modlitwę (czasami od początku). Myślę ,że to mój Anioł Stróż pilnował i pomagał. I chcę w tym miejscu zaświadczyć ,że naprawdę jeśli ktoś PRZYNAJMNIEJ POWZIĄŁ POSTANOWIENIE ICH ODMAWIANIA, otrzyma łaskę. Tak jak napisałam na początku odmawiałam tylko jeden różaniec ale z wiarą i ufnością. Czasami mam wyrzuty sumienia ,że „klepię”te modlitwy,bo myśli uciekają ale pomyślałam sobie ,że będę je odmawiać tyle razy ile dam radę i może uda się sklecić z tych wszystkich razów choć jedną porzadną modlitwę. To trochę pomogło i łatwiej się skupić. Za pierwszym razem odmawiania nowenny przyszedł taki dzień ,że wszystko się układało za co się nie wzięłam,wyprostowały się stare trudne sprawy i wydarzyło się wiele bardzo miłych rzeczy. Wszystko wyjaśniło się wieczorem kiedy usiadłam do modlitwy. Spojrzałam na zapisaną na okładce książeczki z nowenną dacie i aż łzy stanęły mi w oczach to był pierwszy dzień modlitwy dziękczynnej. Drugim razem modliłam się za kogoś w bardzo trudnej sytuacji życiowej (co nietypowe emocjonalnej ,bo materialna doskonała). I było mi tak strasznie ciężko ,marzyłam o tym by znalazł się ktoś kto mi pomoże ,na kim się mogę oprzeć,jakby ktoś zwalił na mnie wór z kamieniami myślałam ,żę nie udzwignę tej modlitwy. Miałam wrażenie że osoba za którą się modlę jest wykąpana w smole a ja nie potrafię przebić się przez jej warstwę. W rzeczyistości człowiek ten zionął nienawiścią ,żądzą zemsty .Każdego dnia mówiłam sobie tylko ten jeden ostatni raz jeszcze tylko dziś i odpuszczę i przyszedł taki dzień kiedy sięgnęłam po różaniec i książeczkę z nowenną z taką lekkością siłą i radością aż się zastanowiłam.Po raz pierwszy od dawna chciało mówić mi się ten różaniec otwieram książeczkę z nowenną patrzę a to był pierwszy dzień części dziękczynnej aż dostałam gęsiej skórki i łzy stanęły mi w oczach. Przez cały czas odmawiania nowenny nie kontaktowałam się z osobą za którą się modliłam.Pod koniec odmawiania zadzwoniła do niej moja mama i nie mając pojęcia ,że ja się modlę w tej intencji skomentowała ,że osoba ta bardzo się wyciszła,uspokoiła,pogodziła z sytuacją w której się znalazła.Dla mnie to był znak działania nowenny mimo ,że odmawianej tylko w jednej trzeciej. Kolejna rzecz jak nowenna trafia do ludzi ,którzy jej potrzebują. Wysłałam książęczkę z nowenną do rodzinny w Polsce i zapomniałam . Po 20 kilku latach spotykam znajomą która mówi ,że niedawno rozmawiała o mnie z kimś z tej rodziny (do której wysłałam nowennę).A ja aż się sama zdziwiłam powiedziałam o tym co wysłałam-nie miałam pojęcia dlaczego akurat o tym w drugim zdaniu naszej rozmowy. Na to znajoma mówi ,że słyszła o nowennie ,od dwóch osób i pomyśłała ,że jeśli usłyszy po raz trzeci to zacznie ją odmawiać -drugi i trzeci raz usłyszała o nowennie tego samego dnia !!!
    Teraz przygotowuję się do porządnego odmawiania nowenny i jakoś ciężko mi się zebrać ale wiem ,że dam radę. Namawiam do codziennego odmawiania chociaż dzięsiatki różańca.

    • Sarah mam prośbę pomódl się za mnie aby mi się w życiu dobrze wiodło ? jak byś miała wolny czas ? i żeby mi się zmieniła sytuacja finansowa w rodzinie ?

      • Michale chętnie się pomodlę ale mam prośbę pomóż mi .Odmawiaj codziennie jedną nawet najkrótszą modlitwę w intencjach o ,które prosisz. To mi wystarczy. Zwracaj uwagę na najdrobniejsze rzeczy ,które Cię spotykają i są dla Ciebie miłe .Pamiętaj o zasadzie „uważaj o co prosisz bo możesz to dostać”.Dobrze też doprecyzować czego się konkretnie chce. Ja przeczytałam kiedyś ,że aniołowie są po to aby nam pomagać ale nie mogą niczego zrobić chyba ,że ich o to poprosimy. Jakiś czas temu pogadałam z moim Aniołem Stróżem tak po ludzku :że mam do niego biznes ,chciałabym wybudować malutki domek potrzebuję na to (tu padła konkretna kwota) bo jak będę ją miała to spokojnie na resztę wezmę minimalny kredyt i będę szcześliwa. Przekonywałam Go chyba tydzień . Minął jakiś czas, moja firma została sprzedana ,ja bez pracy ale dostałam odprawę,odszkodowanie itp Pieniądze te były równowartością kwoty o którą prosiłam.Nie „biznesowej rozmowy” i znów zaczęłam prosić i wtedy mi się przypomiało. Rozbawiła mnie ta sytuacja ( sprytny jest) potem byłam zła ( nie tak się umawialiśmy) Z perspektywy czasu powiem zyskałam dużo więcej ;zmierzyłam się z przeogromnym strachem o utratę pracy (myślałam ,że jak stracę pracę świat się skończy) nie skończył się !!! ja wyszłam z matni i nie mogę się nadziwić jak dałam się w nią wkręcić,nauczyłam się cieszyć z najdrobniejszych rzeczy i zobaczyłam ile dostajemy od Boga a wogóle tego nie doceniamy. Nie widzimy tego i tak jak ja nie pamiętamy ,za to doskonale potrafimy wyliczyć kiedy nas nie wysłuchał. Wszystko cokolwiek się dzieje jest po coś. I jak mówi stare porzekadło ”nie ma tego złego…”nauczyłam się ,że choćby nie wiem jak źle wygladała sytuacja teraz to przyjdzie taki czas kiedy złożymy ręce i powiemy „Boże dziękuję Ci za to ,że wtedy tak się wydarzyło bo dzięki temu zyskałam dużo więcej”.

        • Sarah otrzymałem łaskę nawrócenia chce zacząć moje całe życie od nowa chce się wyprowadzić do innego miasta . Kiedyś słyszałem od mojej mamy że modlitwa jest silniejsza jeżeli ktoś modli się za kogoś . Teraz wiem że Bóg mnie kocha i dał mi kogoś do pomocy by się ze mną modlił a wtedy zostanę wysłuchany . Biorę przykład z Józefa z bibli którego właśni Bracia sprzedali go do nie woli mimo wszystko co go spotykało on się modlił i nie tracił wiary w Boga najpierw był niewolnikiem a później doradco faraona . Jestem pełen wiary że nasza wspólna modlitwa zaowocuje . Przede wszystkim Chciałbym Podziękować Bogu za wszystko i za to co mam I Jezusowi za to że otworzył mi oczy i dał laskę nawrócenia . Sarah Chciałbym Ci podziękować Niech Bóg Ojciec wszech mogący Błogosławi Ci we wszystkim Niech zawsze czuwa nad nami wszystkimi Amen

  • Jeszcze jedno Chciałbym Cie prosić czy mogłaś mi dać linka albo coś o tych aniołach ? co czytałaś?

  • Od dwóch lat odmawiam codziennie jednączęśćRóżańca według przyjętego schematu dni w tygodniu. Dziś rozpoczynam Nowennę Pompejańską. Noszę się z tym już od pewnego czasu, ale postanowiłem od dziś. Mam tylko jeden dylemat organizacyjny. 6 sierpnia ruszam – jak Bóg pozwoli – z 301 Warszawską Pielgrzymką Pieszą do cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W trakcie każdego dnia pielgrzymki modlimy się i rozważamy fragmenty Pisma Świętego, Ojców Kościała i innych autorów. Codziennie odmawiamy jedną część Różańca i Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Jutrznię, Nieszpory. Jak widać dzień pielgrzmki jest dość „szczelnie” wypełniony modlitwą, konferencją, katechezą itp. Zastanawiam się, gdzie znaleźć miejsce dla dwóch pozostałych części różańcowych. A odkładać rozpoczęcia Nowenny nie chcę. Ot takie tam dylematy. Szczęść Boże wszystkim nowennowiczom.

    • Wojtku, moim zdaniem możesz potraktować tą jedną część różańca, którą będziecie odmawiać wspólnie, jako jedną część do Twojej NP. Dołącz tylko w myślach swoją intencję i odpowiednią modlitwę na końcu. O pozostałe dwie części się nie martw, bo jeśli podejmujesz decyzję o odmawianiu NP to Maryja sama znajduje ci czas na jej odmawianie. Ja odmawiam swoją NP zazwyczaj wieczorem, przed spaniem. Od kiedy dołączyłam bezpośrednio przed Różańcem modlitwe do Ducha Św. o moc i wytrwałość, On skutecznie pomaga mi w walce z sennością.
      Do pielgrzymki masz jeszcze miesiąc, przez ten czas NP tak się do ciebie „przyklei” :) że nie bedziesz mógł zakończyć dnia bez jej odmówienia. Pozdrawiam i pamiętaj słowa Jezusa : „Nie bój się, tylko wierz”.

  • Modlę się nowenną już 51 dni i muszę przyznać że to działa już po 1 dniu moja prośba zaczeła się powoli spełniać. Napewno jest lepiej niż było przed modlitwą

  • Cieszę się bardzo, że modlitwa wam pomaga. Chociaż uważam, że pomaga nam wszystkim, nawet jeśli sprawy układają się nie tak jak my tego chcemy. Mi pozostało 4 dni do końca nowenny. 4 najcięższe dni..

    • Leonelo, wierz i nie bój się! Zakończenie nowenny nie jest trzęsieniem ziemi, Twoje życie nie ulegnie diametralnej zmianie. Czasami to co daje nam Pan, mały gest, drobne zdarzenie – coś co w naszych wyobrażeniach o szczęściu się nie pojawiało się – daje nam tyle radości i sprawia, że cieszymy się bardziej niż gdyby zdarzyło się wszystko według naszych kreślonych scenariuszy.
      Pomimo zakończenia nowenny, nie przestawaj się modlić na różańcu. Wręcz zaraz rozpocznij kolejną nowennę i ofiaruj ją za osobę, którą kochasz, a zobaczysz, że Pan dokona cudu przemiany serca.
      Ja wczoraj miałam chwile zwątpienia, pomodliłam się przed snem i poprosiłam Pana Boga, aby przemówił do mnie we śnie, aby umocnił moją wiarę i jeżeli dobrze interpretuje jego znaki i tego mężczyznę wybrał dla mnie, aby umocnił moją miłość i dodał mi sił. Dzisiaj rano wstałam w całkowicie innym nastroju, mam w sobie taką ogromną wiarę i ufność, że będzie dobrze.
      Nie liczę, że wraz z końcem mojej modlitwy tą nowenną, od razu dokona się cud. Wierzę jednak, że te cuda już się dokonują poprzez lepsze zrozumienie pewnych wydarzeń, przemianę w naszych sercach i uświadomienie nam w czym się myliliśmy, poprzez te małe zdarzenia przynoszące nadzieję i dające otuchę.
      Nie upadaj, a jeżeli wciąż będziesz czuła, że kochasz i wciąż będziesz miała nadzieję, która będzie dawała Ci gorliwość do modlitwy – to nie ustawaj!!! Głowa do góry – nasze cierpienia zarówno te fizyczne jak i te duchowe Mateńka zamieni w radosne pocieszenie.

    • Mi tez:-) a nawet 3! Ale miałam miesięczna przerwę, wsio szło złe! Kłótnie z mężem i nawet moj maz zauważył ze klocimy sie przed snem a w dzień spokój ! Szatan działa bardzo!! Nawet dopuścił, ze wczoraj pomyślałam na serio o rozwodzie! Naprawde było złe! A do tego książeczka mi zaginęła! Co jest bardzo a bardzo dziwne bo mam ja zawsze w tym samym miejscu w torebce!!! Ale dzisiaj po ciężkich 2 dniach zawzielam sie przepisalam sobie wsio na kartkę i odmowilam. Tajemnice rozwazalam sama i o dziwo działy sie rzeczy o które bym siebie nie podejrzewala!! Ze duzo wiem o Jezusie, ze super mi sie z nim rozmawia, ze on mnie słucha :-) cała tajemnice radosna przeplakalam!! Ale to były łzy oczyszczajace!! Czekam na sobotę bo wtedy skończę Nowenne. Ważne jest aby zawsze sie modlić aby mieć cel.. Bede sie potem modlić koronka do serca Jezusa , za mojego meza aby wyzdrowial z hazardu.. Proszę Panie prowadz mnie bo ty mnie znasz.. Pogody ducha życzę i wytrwałości :-)

  • Tak myślałam, żeby po zakończeniu tej nowenny od razu następnego dnia zacząć kolejną. Ale znów pojawiają się myśli, że nie podołam, że już nie warto się o to modlić. To typowo ludzkie myślenie.. Proszę was wszystkich o modlitwę, żebym zakonczyła nowennę przez te już 3 ostatnie dni, 13 lipca wypada 54 dzień mojej modlitwy i o siły do tego bym mogła rozpocząć kolejną, bo zależy mi bardzo na tym o co proszę.. Aga pisałaś w innym wątku, że prosisz by Bóg przemówił do Ciebie fragmentem Pisma Św. Zrobiłam to samo podczas wczorajszej wieczornej modlitwy i trafiłam fragment o wytrwałości w modlitwie. To chyba nie był przypadek, podniosło mnie to bardzo na duchu.

  • W naszym życiu nie ma przypadków. To Pan Bóg kieruje nami. Ilekroć szukasz odpowiedzi, sięgaj do Biblii.

  • Nie ma chyba cięższego dnia niż ostatni, 54 dzień. Dzisiaj czuję się okropnie, czuję dziwny żal, smutek, że to już ostatni dzień a w mojej sprawie nie ma poprawy. To okropne uczucie, ale nie mogę tracić wiary. Jest mi naprawdę ciężko, nawet modlić się.

    • Leonela,
      głowa do góry, nie poddaj się. Nie znam Twojej historii, nie wiem jak wygląda Twoja sprawa. Czasami Bóg zabiera nam jedno, aby nam dać coś lepszego. Trudno nam czasami nawet wyobrazić sobie, że może nas spotkać coś lepszego, a jednak. Jeżeli jednak masz w sobie wiarę, ze to jest prawdziwe uczucie, to idź do kościoła, usiądź przed tabernakulum i poproś Pana Boga o natchnienia Ducha Świętego. Nie staraj się wyobrażać sobie jak byłoby fajnie, gdyby coś się stało, tylko usiądź i spróbuj skupić się na Bogu a zobaczysz, ze pewne myśli same przyjdą – Pan da Ci wskazówkę.
      Jeżeli nie wymodlisz sobie tego na czym Ci tak bardzo teraz zależy, to kiedyś patrząc wstecz zobaczysz, że ta modlitwa pozwoliła Ci przetrwać ten ciężki czas, przygotowała Cię na coś lub sprawiła, że otrzymałaś coś znacznie lepszego.
      Życzę Ci, abyś miała siły i abyś otrzymała pocieszenie od Boga, gdyż wiem jak boli gdy czegoś bardzo pragniemy, a to nie nadchodzi. 13. dnia miesiąca ukazywała się Matka Boża dzieciom w Fatimie, dziś w ten szczególny dzień Ty kończysz swoją nowennę, pomodlę się dzisiaj w Twojej intencji podczas nabożeństwa fatimskiego.

  • Bóg zapłać za słowa dodające otuchy i modlitwę. Jakiś czas temu myślałam o tym, jakie święto, wspomnienie wydarzenia, świętego przypada właśnie 13 lipca. A zapomniałam o najważniejszym, że jest do 13 dzień miesiąca.. Gdyby ta modlitwa nie była potrzebna zapewne nie wytrwałabym do końca i nie trafiła na tą nowennę. Ważne jest dla mnie to, o co się modlę, dlatego tak ciężko jest mi się pogodzić z tym, że ta prośba pozostaje bez odpowiedzi. Cały czas mam nadzieję, bo przecież nie jest powiedziane, ze prośba spełni się 54 dnia.

    • dokładnie – tak jak pisałam wcześniej, dziś to nie koniec świata, Ty możesz już zapomnieć, że tak bardzo się modliłaś i prosiłaś, może już zaczniesz snuć plany związane z czymś innym, ale Dobry Bóg nie zapomni i da Ci to wtedy kiedy nadejdzie odpowiedni czas, a Tobie da pokój serca w tym czasie, abyś nie cierpiała!
      Ja tego doświadczyłam na sobie. Było mi ciężko, sytuacja finansowa mojej rodziny była dramatyczna. Bardzo modliłam się o pracę, a tutaj jak na złość nic się nie układało, ale jakimś cudem radziliśmy sobie i przetrwaliśmy. Mi udało się wreszcie znaleźć pracę, nic rewelacyjnego, ale dało się z tego żyć. Już nawet nie liczyłam na tą, o którą się tak wytrwale modliłam rok wcześniej, aż tutaj nagle okazało się, że o mnie nie zapomniano i zadzwonili do mnie z ofertą zatrudnienia. Teraz jestem Bogu bardzo za to wdzięczna i ubolewam, że nie potrafię mu za to podziękować w należyty sposób, gdyż całą moją radość przyćmiewa ból i rozpacz spowodowana czymś innym, za co byłabym gotowa oddać wszystko inne.

      • Aga, a czy w intencji tej lepszej pracy odmówiłaś tylko jedną NP czy więcej?

        • Madziu, wtedy ja nawet nie wiedziałam o NP.
          Nie traktujmy modlitwy tą czy inną nowenną jako cudownego zaklęcia, które wypowiemy i hokus pokus mamy to co chcemy.
          Ja zawsze ufałam Matce Bożej, już od dawna często modliłam się na różańcu i udawałam się do różnych sanktuariów Maryjnych. Najważniejsze jest, aby wierzyć w Boga, w Maryję, być blisko Pana Jezusa.
          NP wymaga wytrwałości i pewnej ofiary co czyni ją tak wyjątkową, dodatkowo jest to modlitwa różańcowa, tak miła Matce Najświętszej. Każda minuta poświecona Bogu nie zostanie nie zauważona, ale każda modlitwa winna wypływać z naszego serca, być szczera.
          Każdemu zainteresowanemu tym jak powinna wyglądać modlitwa, jak się modlić polecam książkę „Pokój serca” Wilfria Stinissen OCD. Ja osobiście przeczytałam ją jednym tchem w ciągu jednego dnia, szybko się ją czyta, choć nie należy ona do łatwych tekstów. J w każdym razie bardzo ją sobie cenię i dużo się z niej dowiedziałam, co pozwala mi z wiarą i nadzieją patrzeć w przyszłość.
          Gdyby to o co się modlimy nie było miłe Bogu, nie podobało mu się z całą pewnością nie dałby nam ochoty do takiej modlitwy i szybko byśmy się zniechęcili. Więc gdy znajdujemy siły do modlitwy i prosimy wytrwale to z całą pewnością jest to zgodne z Bożym planem. Może nie dostaniemy tego od razu, może w innej formie, ale z całą pewnoscią Pan nas wysłucha i wynagrodzi nam.

          • Aga, zgadzam się z każdym Twoim słowem z powyższego wpisu. Zadałam to pytanie nie dlatego, że uważam, iż im więcej NP tym łaska prędzej przyjdzie. Zapytałam, bo przychodzą mi ostatnio do głowy pewne przemyślenia. Pozwól, że skopiuję fragment swojego wpisu z innej części forum:

            Ja mam ostatnio takie przemyślenia – Maryja Pompejańska dała nam obietnicę „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć TRZY nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu TRZY nowenny dziękczynne”.
            Wobec tego uważam, że (skoro podejmujemy NP to znaczy, że wierzymy obietnicy Maryi) w jednej intencji powinniśmy odmówić tylko jedną NP. Czy nie jest tak, że nie otrzymując łaski po pierwszej nowennie i zaczynając zaraz drugą w tej samej intencji, podważamy ufność w słowo dane przez Matkę Bożą? Moim zdaniem Maryja nie bez przyczyny zawarła w swej obietnicy informację o liczbie nowenn do odprawienia. Przecież mogła powiedzieć „(…) niech ODPRAWIA na moją cześć nowennY błagalne i dziękczynne”. Jak Wy to rozumiecie, drodzy „Pompejańczycy”?

            Ja nigdy nie miałam zbyt wielkiej chęci do różańca. Wydawał mi się modlitwą długą, nużącą, do klepania. Odkryłam „przypadkiem” (oczywiście żaden to przypadek ;) ) Nowennę Pompejańską. Zdumiało mnie, że tak gładko poszło mi jej podjęcia. Oczywiście przechodzę przez wszystkie typowe dla niej trudności, ale pokochałam różaniec! Obiecałam sobie, że bez względu na szybkie czy późne otrzymanie łaski o którą się modlę, będę się starała odmawiać różaniec jak najczęściej, starać się nie puścić tej ręki Maryi.
            Dziękuję Ci za Twoje słowa Aga, poszukam polecaną przez Ciebie książkę i przeczytam na pewno. Pozdrawiam

  • Mnie po skończonej nowennie dopadło totalne zwątpienie. Dopadł mnie smutek, żal i brak chęci. Miałam zacząć dzisiaj kolejną nowennę, nie zaczęłam, odmówiłam jeden różaniec ale jakoś nie znajduję w tym wszystkim pocieszenia. Chyba już umarła we mnie nadzieja i to dlatego tak się czuję.

    • Leonela,
      w takim razie pomódl się aby Dobry Pan obdarzył Cię miłością piękną i prawdziwą a na ten trudny czas dał Ci siły to przetrwać i ukoił Twój ból.
      Swoją drogą moja koleżanka ilekroć kończy jakąkolwiek nowenne, to zawsze na końcu ma kryzys, bądź też dochodzi do jakiejś „burzy”, dopiero za jakiś czas pokawiają się owoce jej modlitw – może i u Ciebie tak jest ;-)

    • Czytałem książkę o świętym prawosławnym. Sw. Serafim z Sarowa. „Ogień Ducha Świętego.” On opowiada jak zdobywać Światło Bożego Ducha Świętego. Mówi wprost KUPUJCIE. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej tylko kupowanie. Czym płacimy? Modlitwą, która zawsze jest na podorędziu. Wytłumacz sobie zatem, że być może łaska o którą prosisz ma wysoką wartość i trzeba za nią zapłacić dużo, dużo drożej…. Więc „weź się za bary” z Najświętszą Panienką i zamęcz Ją swoją nieustanną modlitwą. Wszak Pan nasz powiedział: „trwajcie na modlitwie. Duch wszakże ochoczy ale ciało słabe”. Ja tak robię. Trzeba jednak pamietać jeszcze o jednej rzeczy niezmiernie istotnej. Ja np. często o tym zapominam. Modlitwa bez oczynków jest martwa.

      • Relacja z Bogiem nie powinna przypominać targowania się – coś za coś, bo przestanie być relacją miłości. Trzeba najpierw prosić o miłość Boga, o Jego obecność w moim życiu, a dopiero potem przedstawiać Mu z pokorą i uniżeniem swoje pragnienia, prośby. Bóg chce też, byśmy Mu dziękowali za wszelkie dobro, jakie nas każdego dnia spotyka, a nie tylko prosili. Jeśli On czuje się przez nas kochany, z radością uczyni wszystko, aby Jego dziecko było szczęśliwe (nie da tylko tego, co byłoby zgubne dla naszej duszy i naszego zbawienia). Jezus powiedział do św. Faustyny, ze „za miłość płaci się tylko miłością”. Miłość żąda wzajemności.

  • Madziu, Pan Jezus mówił: „Proście a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą wam”. Kiedy mówił o człowieku, który przychodzi do sąsiada i prosi o chleb dla przyjaciela, to wcale nie powiedział, że za pierwszym razem ten mu otworzył i dał chleb. Nie uważam, aby odprawienie kolejnej NP było brakiem wiary w obietnice Maryji. Gdy z góry będziemy zakładali, że odmówienie Nowenny to taki koncert życzeń i zaraz po 54 dniach spełni się marzenie – to znaczy że modlimy się źle.
    Wierz, ze Mateńka Ci pomoże, a kolejną nowenne odmów nie dlatego, że nie zostałaś wysłuchana za pierwszym razem, a dlatego że wierzysz, że Maryja działa w Twojej sprawie, a Tobie w dalszym ciągu na tym zależy.
    Matka Najświętsza zna nasze myśli i każda Twoja modlitwa różańcowa z całą pewnością jest jej miła. Jeżeli o coś się modlisz a ona już Ci to dała, to Twoją modlitwę przyjmie jako podziękowanie.
    Pomyśl o tym w ten sposób, pracujesz w urzędzie i ktoś poprosił Cię o przysługę, Ty poszłaś i załatwiłaś mu tą sprawę, jednak czekasz tylko na dokument aby mu wręczyć. Ten człowiek jednak wciąż przychodzi i wciąż Cię prosi. Ty masz pewność, że jego prośba zaostała rozpatrzona pozytywnie i decyzja została wysłana pocztą, jednak do czasu kiedy nie masz tego dokumentu nie możesz powiedzieć temu człowiekowi, żeby zaczął działać tak jakby już ten dokument miał. Jego prośby jednak nie będą dla Ciebie obraźliwe i nie potraktujesz ich jako braku wiary w Twoje kompetencje.
    Może nie jest to idelane porównanie jednak wydaje mi się, że podobnie jest z naszymi prośbami zanoszonymi do Maryji za pośrednictwem NP. Gdybyś zrezygnowała z odmawiania NP, to tak jakbyś w urzędzie otrzymał informacje, że nie masz szans, jednak odmawianie kolejnych NP to takie „pisanie odwołań” od decyzji, ktoś doradza, że jednak nie wszystko stracone i z odwołania możliwe jest otrzymanie danego daru. Jeżeli czujesz, ze powinnaś odmówić kolejną NP i masz chęć i wiarę, że zostaniesz wysłuchane zrób tak. Bóg daje nam to co dla nas jest dobre, jeżeli prosimy o coś co nie jest dla nas odpowiednie, odbiera nam chęć do takiej modlitwy.

  • Chciałabym móc… jestem chora, trawią mnie zwątpienia i lęki…straciłam wiarę w dobro…a jaednak wierzę w Boga, nie wierzę w religie…chyba, bardzo bym chciała zatracić sie w tej modlitwie ale cos mnie powstrzymuje….nie wiem co. Może to, że czuję się odrzucona a Bog nigdy nie wysłuchał moich próśb…żałosna jestem

    • Kaju, nie chcę się wymądrzać, ale spróbuj od początku. Idź do kościoła, w chwili gdy nie ma tam wielu osób, usiądź przed tabernakulum, zamknij oczy, spróbuj skupić się na Bogu, a zobaczysz On do Ciebie przemówi za pomocą myśli obrazów, natchnień. Ważna jest też spowiedź. Postaraj się, aby nie była to spowiedź w tłumie, w pospiechu, ale aby była to spowiedź przemyślana, coś co chciałabyś powiedzieć Chrystusowi, co Cię blokuje, z czym sobie nie radzisz, czego nie rozumiesz, o co może nawet masz pretensję. Zobaczysz Pan pokieruje Twoimi krokami i spotkasz kapłana, który Cię zrozumie i pouczy. Nie ma przypadków, o wszystkim decyduje Bóg. Zaufaj Mu.
      Podstawą jest pojednanie z Bogiem, a to dokonuje się tylko w Sakramencie Pokuty, takiej szczerej rozmowie z Panem Bogiem.
      Spowiedź będzie pierwszym krokiem, to odblokuje Cię na modlitwę. Na chwilę obecną to Szatan przeszkadza Ci w zatraceniu się w modlitwie, gdy będziesz blisko Boga to się zmieni i będziesz czerpała radość i pocieszenie z każdej minuty poświęconej Bogu.

  • Mój wpis i pytanie zostało usunięte. Czekałam już ok. 2 tyg., myślałam że jest sprawdzany. Zastanawiam się co było nie tak? Pozdrawiam, z Maryją Królową Różańca Świętego. <

  • Nie wiem od czego zacząć ;( Zaczęlam odmawiać nowennę bo chce aby wrocił do mnie mężczyzna z ktorym byłam przez pięć lat, ktory miał zostać moim mężem i ojcem moich dzieci. Z dnia na dzień usłyszałam,że już mnie nie kocha, nie będzie zemna i nigdy nie wróci. Mój świat runął…jak to przecież tyle razem planowaliśmy:mieszkanie, slub, dzieci, wszystko się układało i nagle taki cios. Na dodatek musiałam wyjechać z kraju…Nie mogę oddać się w pracy jestem załamana..odmawiam nowennę mówię,że ufam i wierzę że on wróci…by popadać w coraz większą desperację…Modlę się ze łzami w oczach…Mam różne wątpliwości..skoro mówi ze nie kocha to nie kocha…po co się poniżać…ale nie wierze w to…jak mozna kogos przestac kochac..komu sie oddało tuyle lat zycia? Wiem,ze modlitwa to nie to samo co spełnianie zyczen…ale nie moge,nie umiem i nie chce pogodzic sie z jego odejsciem…kocham go calym sercem i wierze ze on tez ciagle mnie kocha…dlatego modle się do Boga by mi go wrocił, by on sie odezwał, by chciał byc ze mna. Błagam Was jeśli ktoś moze w tej intencji odmówić dziesiątkę różańca lub chociaż Zdrowaś Maryjo niech to zrobi…..pomóżcie mi wybłagać u Maryji powrót mojego mężczyzny abym mogła z nim wziąć ślub i założyć rodzinę,aby nasz związek był szczery, trwały i miły dla Pana….Proszę ;(

    • Droga Sylwio mam dla Ciebie jedyną radę weź do ręki pismo Święte i czytaj stary testament o Hiobie czytaj to po wiele razy aż sama to zrozumiesz tam będziesz miała odpowiedz a idź ta wskazówka. i módl się tak jak to robił Dawid Panie Wysłuchaj głosu mego !! . Nakłoń uszu swych na głos Błagania mego . Święty Boże Jahwe musisz usłyszeć moje wołanie .

  • Witam!przypadkiem trafiłam na tę stronę i bardzo zafascynowało mnie to jak serdecznie sobie piszecie.mam nadzieję że będę mogła liczyć na Waszą pomoc w problemie,otóż jestem po rozwodzie od kilku lat,mam małą córeczkę,mój mąż ułożył sobie życie z inną kobietą.bardzo chciałabym aby kóregoś dnia do
    nas wrowrócił.nasza córeczka bardzo go kocha.ja już też nie mam siły dźwigać tego krzyża sama.czy powinnam modlić się ta nowenną pompejanską i czy to nie byłby grzech niszczyć jego ” udany” związek? Proszę o odpowiedź.

    • Jak moze byc to udany związek, skoro jest to związek niesakramentalny, zbudowany przy tym na krzywdzie Twojej i dziecka? Nie tylko możesz, ale i powinnam modlić sie o powrót męża, o jego opamiętania, nawrócenie…

    • Moja droga, nie buduje się szczęścia na nieszczęściu innych, a kobieta która związała się z Twoim mężem właśnie tak zrobiła. Tak jak pisał Marek, ich związek jest niesakramentalny. Jeżeli wy wzięliście ślub kościelny, to w oczach Boga wciąż jesteście małżeństwem, on cały czas żyje w grzechu z tamtą kobietą.
      Poprzez Twoją modlitwę możesz go uratować od potępienia wiecznego. Jeżeli on opamięta się i wróci do Ciebie, to będzie to zbawienne dla niego, nie będzie to rozbijanie innego związku, będzie to ocalenie jego duszy.
      Dlatego w imię miłości módl się o niego i nie ustawaj, Twoja modlitwa jest mu bardzo potrzebna, może bardziej niż Tobie i córce.

  • Do Sylwia,
    Doskonale Cię rozumiem , wiem co przeżywasz. Wierz i módl się, ja również pomodlę się w Twojej intencji.

  • Kasiu!!!
    Nie wiem jak Ci dziękować…
    Dziś tak trudno szła mi modlitwa…gubiłam się niemal co drugą „zdrowaśkę”…..Nękały mnie czarne myśli i wspomnienia cudownie przezytych chwil…i tych gorzkich słów na rozstanie….Tak bardzo się boję, tak bardzo boję się ze nie jestem godna…ze nie otrzymam tej łaski.Ale musze wierzyć….Odezwałas się…czy to nie znak od Maryji ze mam szansę?
    Muszę wierzyć…..choc dzis mija 13 dzien nowenny a on nie dał nawet znaku zycia…musze wierzyc.

    • W tej Nowennie chodzi o wytrwałość i o wiarę, jest wiele świadectw w których dopiero po odmówieniu dwóch lub trzech Nowenn ktoś dostąpił łaski. Sylwia Twoja modlitwa na pewno nie pójdzie na marne, a czarne myśli to tylko znak, że nie powinnaś ustawać! Ja również modlę się w podobnej intencji. Mam nadzieję że kiedyś Ty zamieścisz tutaj pokrzepiające świadectwo… :)

  • Bardzo chciałabym żeby mąż wrócił ale straciłam już nadzieję,boję się że jest już za późno by uratować nasze małżeństwo. jestem załamana bo życie nie ucieka mi przez palce, i wygląda na to że będę sama,nie mogę już patrzeć jak dziecko bardzo za nim tęskni i coraz bardziej go potrzebuje.pozdrawiam wszystkich i dziękuję.x

    • Ewo,
      nie poddaj się, daj Panu Bogu czas, aby zadziałał.
      Módl się wytrwale a zobaczysz, że Duch Święty odmieni serce Twojego męża, Ty sama zyskasz spokój.
      Módl się w tej konkretnej intencji, a całą resztę zostaw Chrystusowi, przekonasz się, że w pozostałych sferach Twego życia wszystko będzie się dobrze układało, Pan da Ci to co potrzebujesz, a nawet więcej, nie upadaj.
      Kiedyś na tym forum Leonela poleciła mi, abym mówiła proste słowa: „JEZU UFAM TOBIE, JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Raz już się z tą modlitwą spotkałam, jednak gdy czegoś tak usilnie chcemy, boimy się oddać ster w ręce Boga – a to błąd, jednak spróbowałam za radą Leoneli. Prawdopodobnie musiałam dojrzeć do tego. Gdy powierzyłam pewną drobną sprawę – a dla mnie mającą bardzo duże znaczenie – Jezusowi, to doznałam łaski i poczuła z jaką ma moc ta modlitwa, doznałam bezpośredniego świadectwa działalności Jezusa w moim życiu.
      Wierz mi, Bóg jest lepszym sternikiem niż my, on nie popełnia błędów i zawsze wybiera dla nas to co najlepsze. My natomiast popełniamy błąd za błędem, pomimo tego, że chcemy jak najlepiej.
      Skoro wasze małżeństwo zostało uświęcone i związane przez Boga, to nikt na ziemi nie ma prawa go rozwiązać. Ty wciąż kochasz swego męża, a skoro odnajdujesz w sobie chęć do modlitwy w waszej intencji, do walki o wasze małżeństwo to znaczy, że są to natchnienia Ducha Świętego. Zapewne Pan oczekuje na Twoją modlitwę, ona jest potrzebna, dlatego módl się, nie ustawaj, zaufaj Bogu i Matce Najświętszej – oni Cię nie opuszczą. Obdarzona zostałaś cudownym darem, masz córkę, która będzie Cię utwierdzała w tym co robisz, której widok będzie dodawał Ci sił w chwilach zwątpienia i smutku.
      Twoje poświęcenie z całą pewnością nie będzie Bogu obojętne, Pan Bóg Cię wysłucha, pozwól jednak, aby nie Twoja a Jego wola się stała, a zsyłane przez Opatrzność cierpienia przemienią się pewnego dnia w radość i szczęście, Ty się tylko módl.

  • Dziękuję Ci Ago za słowa wsparcia i otuchy.Mam czasami poczucie bezsilności i zwątpienia w to że odzyskam męża,ale wiem że wiara czyni cuda.mam nadzieję że Opatrzność Boża doda mi siły i wytrwałości w modlitwie.jeszcze raz dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.x

    • Też uważam, abyś wszystko powierzyła Jezusowi i Mateńce, Twoje modlitwy zostana kiedyś wysłuchane, a jak, to tylko dobry Pan Bóg wie jaki ma cudowny plan dla ciebie. Życze Ci z całego serca powrotu odmienionego męża, może ten zwiazek jest dla niego próbą waszych uczuć. Modle sie we wspolnocie modlitewnej http://www.modlitwa.e.pl i poleciłam twoja intencje. Ufaj Bogu, nic w zyciu nie dzieje sie bez przyczyny, ja tez jestem na rozdrozu i najtrudniejsze jest to, ze nie wiem juz o co sie modlić. Modlilam sie o spokoj wewnetrzny i otrzymałam tą łaske, a resztę powierzam Jezusowi. Pozdrawiam.

  • dlaczego mój komentarz nie został dodany :(

  • Odmawiam Nowennę Pompejańską wraz z Nowenną do św. Rity i do św.Judy Tadeusza. Intencja, w których ją odmawiam została wysłuchana. Prosiłam o ponowne nawiazanie kontaktu z osobą, z którą został on zerwany przez nieporozumienie i kontakt został odnowiony. Początkowo nie wyglądało to dobrze i nie zanosiło się na to, ze zostanę wysłuchana. Miałam chwile zwątpienia i chciałam zaprzestać modlitwy. Finalnie przełamałam się i potwierdzam jej skuteczność

  • Od wczoraj coś mnie piecze wewnątrz mnie, jakby w mojej duszy. Czuje się z tym bardzo źle. Po przeanalizowaniu swoich błędów i wybaczeniu ludziom złych rzeczy jakie mi zrobili, dalej czuje się źle. Dzisiaj wpadłam na pomysł odmówienia Nowenny [nigdy tego nie robilam, gdyż właściwie w ogóle się nie modlę]. Nowenna trwa 54 dni. Od dzisiaj do dnia moich urodzin jest dokładnie 54 dni. Czy to jest znak ? Nie chodzę do Kościoła, nie modle się… dzisiaj tak mnie jakoś natchnęło. Czy intencja o wyzwolenie mojej duszy od negatywnych emocji jest dobrą intencją ? może powinnam pomodlić się za kogoś innego, bardziej potrzebującego ? Nie chcę być egoistką, ale naprawde czuje, że jestem czymś przygnieciona i potrzebuje

  • Madziu,
    módl się!!
    Jednak zachęcam Cię abyś odwiedziła kościół, tam znajdziesz spokój ducha. Twoje negatywne emocje są wynikiem działania Szatana, który ma drogę wolną, ponieważ Ty odsunęłaś się od Boga, nie przyjmujesz Chrystusa do swojego serca.
    Działanie Szatana tylko na pozór daje radość i szczęście, w efekcie niszczy człowieka.
    Zacznij od Sakramentu Pokuty i Komunii Świętej a zobaczysz później już będzie tylko lepiej.

  • Kochani, kończę nowennę 15 sierpnia. Modlę się o powrót ukochanej osoby, bardzo kocham tego chłopaka i nie potrafię się pogodzić z jego odejściem. Jestem załamana modlę się codziennie różne koronki, litanie i nowenny. Błagam Pana Jezusa przez wstawiennictwo wielu świętych, proszę Matkę Bożą By podała mi Swoją pomocną dłoń, by wstawiła się za mną u Swojego Syna w niebie. Mam jednak wrażenie że mnie nie słyszy:(

    • Aniu, ja jestem w podobnej sytuacji i robię dokładnie to samo. Czasami mam dokładnie takie same odczucie, jednak zaraz powtarzam sobie, że Pan Bóg mnie słyszy i wysłuchuje tyle tylko, że jeszcze nie nadszedł odpowiedni moment. Może ja, albo ten chłopak nie jest jeszcze gotowy. Obecnie mam kryzys, ale nie ustaję w modlitwie. Mam dziwny upór w sobie i wiarę, że Pan Bóg mnie wysłucha. Przecież tyle razy w innych sprawach mnie wysłuchał, dlaczego teraz miałby odmówić mi tego szczęścia. Może proszę źle lub o złe rzeczy, jednak wierzę w Opatrzność Bożą, która sprawi, że ta modlitwa nie pójdzie na marne i przyniesie błogosławione owoce.
      Mężczyzna, o którego ja się modlę został ojcem, nie ma ślubu z tamtą kobietą i zerwał z nią pół roku wcześniej, zanim zaczął się ze mną spotykać. Ona zaraz po porodzie wyjechała i zostawiła mu dziecko, a on teraz je samotnie wychowuje. Jest mu bardzo ciężko pogodzić wiele spraw z rolą samotnego ojca, nie chce nikogo obarczać tym ciężarem. Proszę Boga, aby on jednak otworzył swoje serce i zaprosił mnie do swojego życia, by pomógł mu rozwiązać wszystkie skomplikowane sprawy, by zrozumiał iż ja jestem już gotowa przyjąć to dziecko jak własne – a jestem przekonana, że to Pan Bóg przygotował mnie na ten dar i sprawił, że darze uczuciem nie tylko jego, ale również jego dziecko.
      Ja już od ponad roku się modlę i co dzień ofiaruję w tej intencji mszę i komunię świętą. W tym czasie w nim nastąpiła przemiana – zbliżył się bardzo do Boga, a i we mnie zaszły poważne zmiany. Inaczej patrzę na naszą relację, zrozumiałam na czym polega piękna miłość. Mimo, iż bardzo boli, serce pęka a z oczu nie ma dnia, aby nie płynęły łzy – nie ustaję w modlitwie, wierzę w znaki które dał mi Bóg i proszę aby Duch Święty obdarzył mnie darem ich rozpoznania, bym się nie myliła w ich interpretacji.

  • Ja odmawiam 15 tajemnic. Myślicie, że po wprowadzeniu kolejnych pięciu Nowenna z piętnastoma jest nieważna ?

    • JEst ważna, bo obietnica MAtki Bożej dotyczyła 3 części różańca. Jednak jak wskazują swiadectwa, jeśli kto może, niech modli się wszystkimi tajemnicami

  • absolutnie nie, przecież modlitwa to nie apteka. Jeżeli czujesz, że chcesz dołożyć kolejne 5 tajemnic to zrób to i kontynuuj nowennę z 4 częściami różańca ;-).
    Matka Boża z całą pewnością to doceni.

  • Kochani, w moim życiu stały się jakieś cuda :-) cytując Kogoś z forum „jeżeli Bóg nie daje upragnionej łaski w danej chwili, to znaczy że chce Ci dać o wiele więcej, więcej niż prosisz”. TA PRAWDA OBJAWIŁA SIĘ W MOIM ŻYCIU. Dostałam coś o co nawet się nie modliłam, znalazła mnie super praca, po prostu Ktoś zaproponował mi tę pracę. Jest to bardzo ambitna praca wymagająca ode mnie wiele wysiłku, a ja uważałam że jestem za słabo wykształcona, za mało bystra, za mało inteligentna aby wysłać CV a co dopiero aby objąć to stanowisko. Ale skoro PAN BÓG dał mi tę szansę to jak mam ją zmarnować. I wiecie co każdego dnia wstaję i choć jestem pełna obaw mówię sobie, że otrzymam siłę do realizacji zadań które przede mną stoją. To nie może może być przypadek, Ktoś ma plan do mojej osoby, muszę tylko być bardziej pokorna. Wierzę, że ta praca to początek tych darów od Boga w moim życiu. Kiedyś „strzelałam” w niebo nowennami, litaniami w różnych intencjach ale były to błagania o realizację moich pragnień a nie pragnień Boga wobec mnie, ale od pewnego czasu staram się dawać prowadzić i modle się tylko -Jezu ratuj, Ufam Tobie- Ty się tym zajmij. I jest mi dużo lżej. Problemów jest nadal cała masa, ale ja ufam, że Ktoś nade mną czuwa i ma wobec mnie plan, muszę tylko poddać się jego woli.

  • Zbliża się 20 dzień nowenny i jest coraz gorzej ;( Modlę się o powrót mojego chłopaka(w sumie mozna by rzec narzeczonego) i dopadają mnie coraz czarniejsze myśli. Ostatnie dni cały dzien, dosłownie cały schodzi mi na odmawianiu różańca choć staram się skupiac…Pracuję przy taśmie jednak co chwila zapominam ile Zdrowaś…odmówiłam…Moje myśli lecą w coraz czarniejsze strony: po co się modlić skoro i tak nie zostaniesz wysłuchana…Bóg ma ważniejsze sprawy niż Twoje miłości…jakim prawem modlisz sie o powrót mezczyzny ktory nie chce z toba byc bo cie nie kocha? I tak w kółko..;/ Mysle ze to działania Szatana…bo pojawiają się ciągle pokusy „łatwiejszych rozwiązań”: pojscie do wrozki, samobojstwo….Zaczynam chyba wariowac…co dzien płacze i juz nie modle sie..ale błagam by on wrocił…Moze ktos powie, ze to niedorzeczne, ze z czasem zrozumiem…ale minał miesiac i jest coraz gorzej….czuje ze bez tego człowieka nie bede umiała zyc, normalnie funkcjonowac….prosze wiec co dzien o jego powrot, o to bysmy zrealizowali plany slubu….Ale tak bardzo sie boje…ze juz zaczynam sie zastanawiac co bedzie jesli nie zostane wysłuchana…wiem ze to zle…moze moja modlitwa bedzie przez to niewazna…
    Ale staram sie…naprawde sie staram…Co dzien staram sie tez odmówić koronkę w tej intencji…i powtarzam Jezu boje sie..ale ufam ze mi pomozesz…..
    Boje się tylko,ze sie załamie…bo nie mam zadnych oznak ze cos sie dzieje, ze ktos mnie słyszy;/ Narzeczony ciaglenie daje znaku zycia…ja czuje sie zrezygnowana…rozdrazniona…ze moje działania nie maja sensu…
    Gdy zaczynałam nowenne byłam wyciszona, spokojna, pelna ufności…teraz jestem kłębkiem nerwów…;( Wiem tylko jedno…i to sobie powtarzam:nie mozesz przerwac nowenny..nie mozesz….

    • Moja droga wierz, wierz w to, że Twoje prośby zostaną wysłuchane. Modlitwa ma największą moc, gdy towarzyszy jej wiara, że Pan Bóg może zdziałać ten cud, sam Pan Jezus o tym mówił.
      Jeżeli jest Ci on pisany a Ty się nie poddasz i wytrwale będziesz się modliła, to z biegiem czasu odnajdziesz spokój i zamiast zwątpienia zagości cierpliwość w oczekiwaniu na jego powrót, natomiast jeżeli Pan Bóg ma inne plany względem Ciebie, to modlitwa ta pomoże Ci przetrwać ten ból i przygotuje Cię na przyjęcie daru prawdziwej pięknej miłości.

    • To co napiszę, naprawde nie ma na celu sprawienia przykrości komukolwiek, ale nie sposob nie zauwazyć, że częstą intencją Nowenny Pompejańskiej osob piszących tutaj o swoich doświadczeniach jest prośba o powrót chłopaka/narzeczonego, czyli krotko mówiąc prośba o to, aby Bóg sprawił, że osoba ta znowu pokocha, albo w ogóle pokocha. Tymczasem czy mozna mieć w ogole takie oczekiwania? Bóg nie może, czy też raczej nie chce sprawiać, abyśmy jego samego kochali, jak więc moze sprawić, abyśmy pokochali tę czy inną osobę? Wszechmocny Bóg tego jednego nie może: zmusić kogoś do miłości, bo szanuje naszą wolną wolę i to jest wyraz jego najgłebszej miłości i zaufania jakim obdarzył człowieka. Droga Sylwio, módl się raczej o takiego chłopaka/narzeczonego, który Cię pokocha i będzie gotowy na zawarcie związku sakramentalnego (to z całą pewnością będzie po myśli Boga) oraz o to, abyś miała siłe przejść przez to trudne dla Ciebie doświadczenie, odtrącenia. Pozdrawiam.

      • Droga Rose,
        Ja np. też uważałam tak jak Ty, ale pytałam się księdza czy można się o to modlić i powiedział, że można. A jak modlisz się o czyjeś nawrócenie – to nie ingerujesz jakby w czyjąś wolną wolę??? Ile zresztą już tutaj osób pisało, że zostało w tej intencji wysłuchanych szczególnie kobiety od których mężczyźni odeszli. Ja myślę, że łatwo jest coś radzić jak się czegoś nie przeszło ;-) Powaga – bez złośliwości. Pozdrawiam

        • Aniu! Modląc się o czyjeś nawrócenie nie ingeruje się w czyjąś wolną wolę. Pan Bóg nie zmusza do nawrócenia tylko daje łaskę a człowiek na nią odpowiada. Daje raz, drugi, trzeci… Odpowiedź człowieka zawsze dokonuje się w wolności więc podałaś trochę zły przykład. Modlitwa o powrót chłopaka jest dla mnie dziecinna, co innego o powrót męża (mąż i żona są jednością a chłopak i dziewczyna nie). Kiedy wraca mąż do żony, którą opuścił, nie robi tego raczej, ponieważ nagle poczuł motylki w brzuchu tylko zrozumiał, że miłość to nie tylko uczucia ale przede wszystkim odpowiedzialność i pragnienie dobra drugiej osoby. Trudno natomiast o takiej motywacji mówić w przypadku, gdy chłopak zerwie z dziewczyną, bo np. zrozumie, że jej naprawdę nie kocha lub pozna inną, która stanie się dla niego całym światem…

  • do Sylwia,
    bardzo mi Ciebie żal, bo wiem co to ból porzucenia, ale gdy czytam świadectwa na tej stronie i jak czytam żywoty świętych to widać że Bóg nigdy nie opuszcza swoich dzieci, ale je kocha i wysłuchuje próśb. Módl się tylko i wyłącznie aby się stała Wola Boża, a na pewno się nie zawiedziesz, może wróci Twój ukochany a może stanie się coś innego, co da Ci szczęście, ale na 1000% będzie dobrze.

  • Kochani mi pozostało jeszcze 13 dni do konca nowenny:( Mój chłopak nie odzywa sie do mnie:( Boję się że nie wróci choć modlę się na wiele sposobów.
    Któregoś wieczoru modląc się rózańcem zaczełam mówić do Matki Bożej tak po ludzku ” Mamo pomóż mi” A potem długo płakałam bo pomyślałam ze za bardzo się ośmieliłam w stosunku do Matki Bożej, ja nie godna jestem tak do niej mówić:(

    • Aga – mądre słowa :)

    • Aniu, czesto ośmielam się tak mówić do Mateńki, poprostu Mamo! A zaczęło się to od pieknych rozważan rożancowych Dominikanina, ojciec M. Dziadowicz własnie tak zwraca sie do Maryi-” Mamo, módl się dla mnie o siły potrzebne do opuszczenia swojego bezpiecznego, znanego miejsca i podjęcia trudnej drogi do drugiego człowieka. Mamo, proś dla mnie o taką wiarę, która pozwoli zaufać do końca, tak jak Ty zaufałaś. Mamo, ucz mnie wytrwałości w szukaniu Twojego Syna zawsze, ilekroć Go zagubię w swoim życiu……” Przepiękne rozważania, bardzo do mnie trafiaja!

  • Witam wszystkich. Nie wiem jak to wyrazić własnymi słowami, dziś dopiero zaczynam nowennę, a Maryja już dziś umocniła mnie w mej intencji (myślę, że to zachęta bym w niej wytrwał do końca). Może wypowiadam się wcześnie, ale wierzę, że to o co będę prosił zrealizuje się za pośrednictwem Maryi. Bardzo zachęcam wszystkich do omawiania nowenny i zaufania naszej Matce. Niech będzie pochwalona na wieki!

  • chce zapytac czy jesli pomyłkowo odmawiałam przez pierwsze 26 dni nowenne swiatła zamiast chwalebnej to czy to sie nie liczy i musze zacząc od nowa?

    • Becia myślisz, że Matka Boska liczy i odmierza Twoje ilości zdrowasiek, kolejność tajemnic…jakoś nie wydaje mi się. Ważne są Twoje chęci, żar modlitwy, tej „pomyłki” nie robiłaś specjalnie . Odmawiaj dalej i bądź spokojna, ufaj w dobroć Matko Boskiej :-)

  • zaczęłam wczoraj nowennę,ale wszystko zrobiłam zle, nie do konca wiem jak ja odprawiac,czy każda tajemnica to cały rozaniec, czy dziesiatka? czy moze mi ktos pomoc?

  • Zaczynam dzisiaj odmawiac nowenne pompejska i mam nadzieje,ze dotrwam do konca.uczestniczylam w rekolekcjach ojca Witko i to dzieki niemu staram sie zmienic moje zycie.wiem,ze to wszystko nie jest proste i potrzeba czasu.

  • Asia odmawia sie 150 razy Zdrowaś Mario tak najprosciej to wytłumaczyć. Na kazdej tajmnicy-10 razy Zdrowas Mario. Tajemnic jest 15×10=150

  • Ta strona jest dla mnie ogromnym wsparciem, jak tylko mam kryzys wchodzę na nią i czytam Wasze świadectwa nawet kilka razy. Pomagają mi trwać na modlitwie i wierzyć, że Bóg może wszystko. Czytając niejeden wpis odnajdują swoją historię. Modlę się nowenną o powrót ukochanej osoby. Raz w miesiącu jadę na Jasną Górę by prosić Matkę o pomoc, o wysłuchanie mojej prośby. Wiem, że osoba, którą kocham bierze ślub i będzie miała dziecko, ale mimo to modlę się o to byśmy byli razem. O tym, że wiąże się z inną kobietą dowiedziałam się jak już zaczęłam nowennę, dlatego nie przerwałam jej tylko trwam. Wiem, że to chyba jest niemożliwe, ale tak strasznie go kocham, byliśmy razem 5 lat wspólne plany, marzenia i nagle z dnia na dzień jego decyzja, że się rozstajemy. Tak strasznie trudno mi w to uwierzyć i się z tym pogodzić, dlatego ciągle błagam Maryję by mi pomogła i wysłuchała mnie, mimo to, wiem, że chyba jest już to niemożliwe. Czemu Bóg nie słyszy mojego wołania? Przecież wie jak bardzo kocham tą osobę. Wytrwam w nowennie bo obiecałam, że cokolwiek będzie się działo wytrwam.

    • Wiem, że trudno Ci teraz, jednak pomódl się za niego, o światło Ducha Świętego, by podjął dobrą decyzję. Jeżeli on nie kocha tamtej kobiety, a jedynie czuje się w obowiązku ją poślubić ze względu na dziecko, to Dobry Bóg pomoże mu odnaleźć właściwą drogę.
      Trwaj w modlitwie, a Maryja pomoże Ci przetrwać ten trudny czas, uleczy Twoje serce. Pan ma w stosunku do nas plan, ufaj, że będzie dobrze, gdyż Bóg chce dla nas tylko Dobra. Zsyłane przez Opatrzność cierpienia są dla nas szkołą życia i jeżeli wyciągniemy naukę z tej lekcji z całą pewnością cierpienie to zamieni się w radość.

      • Aga, właściwie masz rację, z jednym zastrzeżeniem: jeśli ów człowiek zawiera związek sakramentalny, to raczej Bóg mu nie pomoze odnaleźć drogi prowadzącej do innej kobiety. Wiem, ze tego nie napisałaś, ale tak sobie myślę, czy ktoś, kto pragnie jego powrotu, nie uczepi sie tej niejasnej ale przecież nadziei?

  • Zaczynam od dzis ,wierze tak mocno w istnienie sił nadprzyrodzonych iz jest mi obojetne kjedy odejde z padołu zla i szatana .ale dokładnie nie wiem jak odmawiac prosze o info

  • Odmawiam drugą nowennę w intencji obdarzenia łaską macierzyństwa i ojcostwa. Od 4 lat staramy się o dziecko. W kwietniu lekarz stwierdził,że mąż częściowo jest bezpłodny i nie mamy szansy na dziecko metodą naturalną. Wmawiał, że in vitro to jedyna droga, chyba że stanie się cud. Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że wyniki polepszyły się o tyle, że możliwe jest naturalne poczęcie. Jeszcze nie zaszłam w ciążę, ale tę poprawę zawdzięczam Bogu i Maryi, która pomogła nam abyśmy otrzymali tę łaskę.Wierzę, że wkrótce spełni się to na co tak bardzo czekamy. Czuję opiekę Bożą w naszym życiu i Bóg obdarza nas łaskami dzięki odmawianiu tej nowenny. Moje życie zmieniło się diametralnie. Zrozumiałam dlaczego Bóg mnie doświadcza, dostrzegłam to, co w życiu jest ważne i wartościowe. Zbliżyłam się do Boga, po długich latach uzyskałam spokój ducha i wewnętrzną stabilizację. Potrafię na życie spojrzeć realnie i rozważnie. Bóg wskazuje mi drogę. ..Myślę, że stałam się lepszym człowiekiem dzięki nowennie pompejańskiej.Zachęcam do odmawiania i zawierzenia Stwórcy

    • Mam pytanie co do NP. czy codziennie modle si ew innej intencji czy przez 54 dni – jedna intencja ciągle ta sama. Proszę o odpowiedz i dziekuję

  • Powinna być tylko jedna intencja przez 54 dni.

  • Kiedy to czytam, to zaczynam wątpić w sens odmawiania tej nowenny. Mnie jest bardzo ciężko samej odmówić choć 1 część na dzień, a co dopiero 3 czy 4! Widzę też, że Pan Bóg nie wszystkich modlitw wysłuchuje, nie spełnia wszystkich moich próśb. Chcę pocieszyć osoby – dziewczyny, które straciły narzeczonych, wiem, co odczuwacie. Przez ponad 4 lata modliłam się nieustannie, różnymi nowennami w intencji nawrócenia i (lub) powrotu do mnie i zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego z chłopakiem, z którym byłam związana przez blisko 4 lata. Byłam chyba na 5 pielgrzymkach do Ostrej Bramy, Hodyszewa, Ostrożan i Bóg do tej pory mojej prośby nie spełnił. Mam też wrażenie, że od naszego rozstania ten mężczyzna jeszcze bardziej mnie znienawidził, a ja popadłam w lekką depresję i nałóg. Zakazał mi modlić się za niego, odesłał wszystkie pamiątki, prezenty, które mu ofiarowałam, nawet Pismo Św. Jeśli Bóg tego chce, ta osoba do Was wróci, jeśli nie – trzeba przyjąć Jego wolę. Ja przyjmuję to jako ciężkie doświadczenie, może jako rodzaj czyśćca na ziemi. Bóg chce być w naszym życiu na pierwszym miejscu, wtedy wysłucha naszych modlitw, otoczy nas opieką. Pomyślcie, czy ta osoba nie przesłaniała lub nie przesłania Wam Boga, czy nie jest ważniejsza? To jest często powód, dla którego ukochana osoba do Was nie powraca (jest w tym trudna wola Boża). Do Pani, która pytała, czy Bóg chce, aby jej mąż do niej wrócił, skoro tworzy rodzinę z inną kobietą: myślę, że powinna się Pani modlić o jego nawrócenie lub o wolę Bożą, a nie o jego powrót do domu. Słyszałam o przypadkach, w których lepiej dla tej osoby było pozostanie w nowym – białym związku (bez współżycia). Złe jest to, jeśli mężczyzna żyje w nowym związku i grzeszy z tą kobietą, zdradzając w ten sposób żonę (tego Bóg na pewno nie chce), ale jeśli ma małe dzieci, nie wiadomo, czy nie lepiej, aby pozostał ze względu na dobro tych dzieci ich ojcem i pozostał w tym domu. To są bardzo trudne sprawy, trzeba wielkiej mądrości, by to rozeznać. Wszystkim samotnym, porzuconym małżonkom polecam stronę WSPÓLNOTY TRUDNYCH MAŁŻEŃSTW „SYCHAR” – możecie tu znaleźć pomoc, odpowiedzi na trudne pytania i wsparcie, może nawet wstąpić do tej wspólnoty (jeśli jest taka w waszych okolicach). Jedno jest pewne – Pan Bóg wspiera samotnych małżonków i jest PO WASZEJ stronie. Z Bogiem.

  • Witam Kochani! Właśnie dzisiaj przypadkiem surfując po necie natrafiłam na strony z Nowenną. Nie wiem czy to przypadek czy Bóg tak chciał, bo właśnie dzisiaj wybierałam się do spowiedzi, z zamiarem zbliżenia się do Niego. Mam ogromny życiowy problem, a może to jest moja trudna droga do zbawienia-mój mąż nadużywa alkoholu. Brak mi już czasem sił do codziennego życia, nie wiem gdzie szukać ratunku. Mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, a nieopatrznie brnie w nałóg i nie potrafi dać sobie z tym rady, przy czym cały czas twierdzi że wszystko jest w porządku. Boże daj siłę by przetrwać wszystko co złe. To chyba znak że trafiłam właśnie tutaj. Trzeba wszystko zawierzyć Bogu. Nie wiem czy godna będę dostąpienia tej łaski ale na pewno zabiorę się odmawiania tej Nowenny w intencji męża. Szczęść Boże!!! WIARA CZYNI CUDA Boże przymnóż mi tej wiary…Proszę

  • Czy jest inny sposób żeby nie przewijać całego roku aby przeczytać ostatnie wpisy ?
    Czy ostatnie nie powinny być na początku, tak jak to chyba wszyscy stosują ? Pozdrawiam <

    • Jest sposób – wystarczy znaleźć na klawiaturze przycisk z napisem ‚end’, wcisnąć i jesteśmy na dole strony z aktualnymi komentarzami ;)

  • Szkoda, że nie ma podobnej wspólnoty (jak wspólnota „Sychar”) dla opuszczonych narzeczonych, osób samotnych… ;/ Trochę by się nas nazbierało. Mam jedno pytanie – czy tę nowennę można odmawiać z Radiem (kilka części różańca), jeśli samej jest się ciężko zmobilizować, lub z pomocą bliskiej osoby (wtedy odpowiada się tylko drugą część wezwań, więc nie wiem, czy takie różańce byłyby ważne)?

    • Jesli to pomagałoby Ci, to zacznij w ten sposób moze z czasem nauczysz sie odmawiac i sama. Powodzenia

  • moja babcia przez wiele lat odmawiała codziennie cały różaniec za swojego zmarłego syna.
    Zmarła mając 80 lat, ja miałam wówczas 18 lat. Była wspaniałym człowiekiem. Chorowała. Niedługo przed śmiercią mówiła : żebym tylko nie umarła wam w święta i nie narobiła kłopotu… Zmarła dzień po świętach, 27 grudnia, siedząc na łóżku przechyliła się i to był koniec. To był dar od Matki Boskiej dla niej.

  • Proszę o małą pomoc ja dawno nie byłam w kościele dla wiary w Boga, byłam dlatego ze wypada.W zeszłym tyg pojechałam z dzieckiem na wakacje na wieś gdzie chodzi się do kościoła codziennie i tam Bóg jest wszędzie poszłam do drewnianego kościółka zupełnie pustego usiadłam i zapłakałam ze już nie potrafię się modlić.Jestem młodą mama i okazuje się ze znam słowa ale nie czuje tego wiec nic nie klepałam tylko usiadłam i zapłakałam,nad sobą nad moja rodzina ze zwyczajnie nie jestem w stanie przekazać nic swojej trzyletniej córce.Proszę prześlijcie mi na meila modlitwe krok po kroku bym nie popełniła błedu wiem ze to dużo pisania ale może ktoś mi pomoże nieslodkka@tlen.pl

  • NIE napisałam, że NIE UMIEM odmawiać różańca. Czytaj ZE ZROZUMIENIEM.

  • Droga Ewo, chyba mnie nie zrozumiałaś. Jeśli łatwiej jest Ci odmawiac z kims to zacznij od tego może i z czasem znajdziesz motywacje i siłe żeby odmawiac sama.

  • Witam mam małe pytanko spotkałem na ulicy pewno ładną dziewczynę chyba się w niej zakochałem nie znam jej a ona mnie i mam pytanie czy jak będę się modlił nowenna pompejska czy Matka Boska mnie wysłucha żebym mógł ja jeszcze zobaczy i poznać podobno nie zbadane są wyroki Boskie jutro pójdę do spowiedzi i zacznę się modlić na niczym mi nie zależy innym aby ta dziewczynę poznać a kto wiem może wyjdzie coś z tego więcej ?? i znów pojawia się te pytanie czy zostanę wysłuchany ?

    • Zakochanie to stan bardzo przyjemny, ale generalnie nie jest to uczucie na którym można zbudować coś trwałego.. Nie znasz bowiem tej dziewczyny to co o niej wiesz to tylko tyle, że jest ładna. A my mamy tendencje aby ładnym ludziom przypisywać dobre cechy, tylko dlatego, że są ładni. Jednak rzeczywistość może być inna. I bardzo nas rozczarować. Co więcej może się okazać, że dana osoba, która się nam się tylko podoba zewnętrznie przyniesie nam nieszczęście, grzech, upadek. Bądź ostrożny w tym względzie. Ile to ładnych dziewczyn okazało się pustych i nie wartych zainwestowanych w nie uczuć i zabiegów? Ja Ci proponuję modlitwę o dobrą dziewczynę dla Ciebie, niech będzie i ładna, ale najważniejsze aby miała dobry charakter i była dobrą katoliczką. Nie o tą konkretną którą widziałeś ale o taką którą wybrał dla Ciebie Pan Bóg, taką która będzie do Ciebie pasowała i będziecie razem szczęśliwi. Na razie nie myśl o tej dziewczynie tylko módl się o wartościową osobę którą Pan Bóg postawi na Twojej drodze, a kto to będzie to też pozostaw to też Panu Bogu. ON wie lepiej. Na pewno będziesz w takiej modlitwie wysłuchany.

      • Ale ja nie mowie wcale że ona jest ładna to że jest mądra chodzi mi o to że nie się w niej zakochałem tak dosłownie ale się nią zauroczyłem i chyba jest za późno bo zacząłem się modlić o tą dziewczynę mam nadzieje że chyba Bóg się nie obrazi jak zmienię modlitwę pewnie sobie pomyśli że jaki Ja jestem nie zdecydowany hehe ;) przeczytałem na spokojnie to co wcześniej na pisałes i przemyślałem to zdam się dosłownie na samego Boga nie będę liczył na nikogo Tylko na samego Boga on wie jaka dla mnie dziewczyna będzie dobra i będę się modlił o to żeby dobrą dziewczyna dla mnie , i ładna, ale i najważniejsze aby miała dobry charakter i była dobrą katoliczką w dzisiejszych czasach jest trudno o dobra dziewczynę z fajnym charakterem

        • Bardzo dobrze mówisz, zdaj się na Boga tylko, On Ci znajdzie odpowiednią dziewczynę ;) Jak dobry Ojciec chce bowiem abyś spotkał wartościową osobę, a nie pustą lalkę. I był szczęśliwy. Z głupią, ale za to ładną nie będziesz. A z mądrą i wierzącą na pewno uda Ci się stworzyć coś dobrego i trwałego. Życzę wytrwałości w nowennie!

          • GG jednak muszę się z tobą nie zgodzić bo ona będzie najładniejszą kobieta na ziemi :) dla mnie oczywiście skoro Bóg dał Abrahamowi .Jakubowi , i Izaakowi piękne żony co czemu mi miałby nie dać czyż nie jest na pisane Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie.
            (Mt 18, 19)

  • Różaniec to bomba atomowa na szatana. Jeśli ktoś modli się codziennie, to na pewno będą zmiany na lepsze.Dzisiaj 35 dzień mojej nowenny w intencji uzyskania pracy. Modlę się z Radiem Maryja lub samodzielnie, raz w myśli, raz na głos. Podczas modlitwy dopada mnie wielkie osłabienie, senność, ociężałość ciała i duszy, umysłu. Ciało stawia opór (nie chce siedzieć,a co dopiero klęczeć).Mam kłopoty ze skupieniem i z rozważaniami,ale się modlę.

  • Dla mnie to jest pranie mózgu . Ludzie obudźcie się bo trzeba myśleć racjonalnie i patrzeć na realia . Gdyby świat ludzi był tak czystokrystaliczny nie trzeba było
    odmawiać różańca. Dlaczego wśród chrześcijan jest wielu złych ludzi? Okazuje sie ,że ludzie wierzacy w P. Boga popełniają grzech za grzechem a potem się spowiadają i tak w kółko. Jeśli wierzysz w P. Boga , Matkę Boską to postępuj zgodnie z przykazaniami Bożymi . Okazuje ,że życie pokazuje co innego. Czysta HIPOKRYZJA . Księża Pedofile, katolicy dwulicowi , bywają i złodzieje , bywają i mordercy . Większość zakonnic to kobiety mające klopot z własną psychiką. Nawiedzone panienki ,które też przechodzą pranie mózgu przez przeorysze. Nikomu nie życzę być pod opieką zakonnic ,które w większości są agresywne i nieludzkie. A księża też nie lepsi. Żyją sobie ponad stan a ludzie klepią biedę. I to ma być ich misja Boża? Otwórzcie oczy i zacznijcie swiadomie dokonywać wyborów . Czasami zdarza się ,że jest dobry wspaniały ksiądz jak i zakonnica z powołania . Ale częściej są to tacy sami ludzie jak my wszyscy smiertelnicy. Te wszystkie modły nigdy nie będą waszym wsparciem na udane życie. Trzeba umieć mądrze wierzyć w Boga . Natomiast samemu dążyć do realizacji swoich marzeń pozytywnie myśleć ale z rozsądkiem. Żaden RÓŻANIEC wam nie pomoże nawet Nowenna Pompejańska. To jest NIEREALNE . Jak myśleć to tylko realnie. Życzę wszystkim ,którzy są na zakrętach losu aby postępowali zgodnie z wiarą w P. Boga ale opierajac się na rzeczywistości a nie czekając na CUD.

    • Moja Droga,

      zastanawiałem się, czy opublikować Twój wpis, który merytorycznie pasowałby do pewnej antyklerykalnej gazetki, a nie na tego bloga. Nie rozumiem go, bo masz tendencje do spychania całego zła na Kościół, jakbyś… nie miała w domu lustra :) Żyjemy w takich czasach, w których wierni jako całość doświadczają ucisku ze strony takich jak Ty. Dwa tysiące lat temu skończyło się to ukrzyżowaniem Czy i Kościół musi takie ukrzyżowanie przejść? – Być może.

      Sprostujmy przy tej okazji parę spraw. Nazywasz nas hipokrytami, bo spowiadamy się i grzeszymy dalej. – Każdy, kto chodził na lekcję religii wie, że jest coś takiego jak pięć warunków dobrej spowiedzi. Każdy, kto grzeszy zuchwalen w nadziei Bożego miłosierdzia, ten popełnia grzech przeciw Duchowi Świętemu.

      Księżą są tacy czy owacy. Prawda, ZDARZAJĄ się takie przypadki. Lecz czy nie wiesz, że wśród osób duchownych mają one miejsce 10 razy rzadziej, niż wśród nauczycieli? Co zatem, Sprawiedliwa, czy zamykać szkoły?

      To, co piszesz o zakonnicach nie mówi ani grama prawdy o nich, za to tonę prawdy o Tobie.

      Proponujesz, by samodzielnie dążyć do realizacji marzeń. Uśmiech. – Politowania. I na końcu piszesz: „Żaden RÓŻANIEC wam nie pomoże nawet Nowenna Pompejańska”. Czy jesteś ślepa czy zaslepiona? Kochana, błagam, poszperaj na tej stronie, zobacz, ile mamy cudów, a to tylko część, bo wiele innych jest w KRŚ, lecz specjalnie dla Ciebie w tym tygodniu je powklejam.

    • Do MrsFarida2012
      Nie wiem jak możesz pisać że modlitwa nie jest dla nas wsparciem. Ona jest dla mnie ogromnym wsparciem teraz, zawsze była, dla wielu ludzi modlitwa ma ogromne znaczenie. Zawsze kiedy zmagam się z czymś trudnym proszę o pomoc Matkę Bożą, Jezusa. Wielokrotnie doświadczyłam pomocy i opieki z ich strony w sprawach drobnych i tych które mają dla mnie duże znaczenie. Nie jestem w tym osamotniona. I to jest właśnie prawdziwe życie, rzeczywistość, to jest realne: relacja z Jezusem, to że on jest obecny w moim życiu, że może zmienić je na lepsze. Może Ty nie doświadczyłaś tego i teraz piszesz że nie ma czegoś takiego. Swoją drogą zastanawiam się co według Ciebie znaczy mądrze wierzyć w Boga? Uważasz może, że katolicy to osoby, które nie potrafią dokonywać wyborów, a siostry zakonne są agresywne!!!, nieludzkie???, skąd Ty czerpiesz taką wiedzę!!! Albo ten fragment o sakramencie spowiedzi, przecież nikt nie jest bez grzechu, ani ksiądz, ani siostra zakonna, nikt… chodzi o to żeby każdego dnia stawadź się lepszym, a to jest proces, dlatego trzeba wciąż wracać do konfesjonału, jak to napisałaś w kółko, bo nikt z dnia na dzień nie potrafi zmienić swojego postępowania i nagle stać się idealnym. A teraz moje życzenie dla Ciebie: nie wierzysz w cuda więc życzę Ci abyś doświadczyła w swoim życiu prawdziwego cudu, który odmieni Twoje serce i otworzy je na Boga i ludzi.

    • Istota polega na tym, że to właśnie głęboka modlitwa naprowadza nas na rzeczywistość, zobaczenie zdarzeń takimi, jakimi są naprawdę i nas samych nie poprzez pryzmat dzikich marzeń i tak zdradliwego „chciejstwa”. Zaduma, refleksja i wreszcie nawiązanie kontaktu z Osobowym Bogiem oraz przyjęcie Jego miłosierdzia – to jedne z wielu celów modlitwy i tak ważnych sakramentów.

      Pokój i Dobro!

      • Bardzo podoba mi się Twój komentarz – wspaniale to ujęłaś.
        Mam tylko głęboką nadzieję, że tak się dzieje w moim przypadku, że Pan pomaga mi rozumieć całą moją sytuację taką, jaka ona jest, że pozwala mi ją widzieć tak, jak On tego chce.
        Pragnęłabym, aby moje rozpoznanie było zgodne z wolą Bożą, a nie moim „chciejstwem”.

    • Droga MrsFarida 2012!
      Ty też jesteś kochana i droga w oczach Boga! Przyjdz i zasmakuj, jaki Pan jest dobry! A możesz zasmakować tych owoców na modlitwie i dzięki modlitwie, szczególnie modlitwie różańcowej. Do tego wzywa nas Matka Boża w Fatimie, Medjugorje. Módlcie się, módlcie się, módlcie się. Wszystko możecie przez różaniec! Wiesz jaka to moc, co może zmienać naturę rzeczy? Nie przekonałaś się jeszcze, że sami możemy niewiele? (choć mogą uważać nas za ludzi sukcesu i topie tego świata?) Masz rację, że rozsądek jest ważny ,,Dziękuję Ci Panie,że dałeś mi rozsądek”, to też dar Ducha Św.
      Drugiego dnia każdego miesiąca modli się w Medjugorju za tych, co nie poznali jeszcze miłości Bożej. Bóg za wstawiennictwem swojej Matki czyni dla nas cuda codzienne. Poznania tej Bożej Miłości życzę Tobie, sobie i nam wszystkim.
      Z modlitwą mocno Cię pozdrawiam!

  • Bóg Zapłać Kochana Mateńko! Ty przychodzisz niezwłocznie jak Cie dziecko Twoje prosi. Wyrwałaś mnie z „paszczy lwa” by obsypać w przeznaczonym na udrękę czasie licznymi Łaskami. Teraz nabrałam już siły. Nie boje się aż tak bardzo. Wiem,że cały czas będziesz ze mną . Kocham Ciebie Maryjo.
    Twoja na wieki
    franciszka

  • Przez przypadek trafiłam na tę stronę, choć o nowennie słyszałam już wcześniej. Jako „niedokończony teolog” i wieloletni katecheta, chce podzielić się swoimi przemyśleniami. Wiele osób traktuje modlitwy jako zaczarowanie rzeczywistości i zamówienie cudu. To tak nie działa. Jeśli faktycznie z ufnością zwracamy się do Boga o pomoc i opiekę, to On sam wybiera co dla nas jest dobre. Dużo jest tu wpisów młodych ludzi, którzy cierpią z powodu utraconej miłosci. Czy życie z osobą, która nas odrzuciła byłoby szczęśliwe? Czy jest sens zaczynać na nowo wspólne życie, jesli ta osoba tak bardzo nas zraniła? A może w tym jest działanie Boga, ze odsunął tego kogoś od nas, bo skrzywdziłby nas bardziej, a nawet zniszczył całe życie… To nie są takie proste sprawy, że ukochana osoba wróci i wszystko będzie jak w bajce, raczej żadnej bajki nie będzie, a tylko strach i niepewność, czy znowu nas porzuci.
    Modlitwa ma wielką moc i działa prawdziwe cuda, ale musimy pamiętać o wolnej woli człowieka, a także o tym, że może Pan Bóg ma dla nas inne zadania. Wystawia nas na próbę, aby umocnić nas i dodać siły przed większymi wyzwaniami. Życie nie jest bajką, czy ckliwym filmem w TV. Większośc z nas musi kazdego dnia walczyć o swój byt tu na ziemi, spotykamy różnych ludzi na swej drodze, doświadczamy przykrych sytuacji i rozczarowań, chorób i śmierci bliskich. W tym wszystkim jest miejsce również dla Pana Boga-zatrzymać się na chwilę i poprosic o siłę, pomoc opiekę: Panie Boże dopomóż! Nie tylko całymi godzinami modlić się, ale działać trzeba również! Iść z pomocą, widzieć coś więcej niż koniec własnego nosa! Jeden dobry uczynek dla bliźniego jest ważniejszy, niz cały dzień modlitw. Powitać Boga rano i podziękowac za przeżyty godnie dzień wieczorem, odmówić choć cząstkę różańca w ciągu dnia, wspominać z aktami strzelistymi, ale działać, zmieniac to, co nas przytłacza, umieć zwrócić się do innych ludzi z prośbą o pomoc w rozwiązaniu naszych problemów, jeśli sami nie dajemy rady. Pan Bóg działa przez innych! Pan Bóg nigdy nie kazał nam żyć jak cierpiętnicy, kocha również ludzi pogodnych, radosnych i otwartych. Miejmy Boga zawsze w sercu i nie traktujmy Go jak dżina spełniającego życzenia. Zaufajmy mu we wszystkim, bo gdy On jest na pierwszym miejscu w naszym życiu, to reszta ułoży się we właściwej kolejności. Maryja nas w tym wspomoże. Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej wiary w Boże działanie:)

  • Nie wiem jaką wybrać intencję, jest właściwe modlić się tą nowenną za zatwardziałych grzeszników lub za dusze czyśćcowe?

  • Czy modlitwa o uzdrowienie mnie i moich dzieci z tej samej przypadłości to jedna intencja? czy może powinnam odprawić 3 nowenny za każdego z nas z osobna?

  • Witajcie kochani! Pragnę podzielić się, że ja również rozpoczęłam Nowennę po raz drugi. Za pierwszym razem poległam na 5 dniu- jednak postanowiłam, że tym razem będę trwać Intencja o którą proszę Mateńkę to o łaskę nawrócenia dla Gerarda, który zostawił po 27 latach żonę i 3 dzieci.Część błagalna była trudna. Towarzyszyło mi często zniechęcenie, złość, bunt, zirytowanie. Obecnie jestem na dziękczynnej i trwa Nie jest mi łatwo, bo w tej części towarzyszy mi wiele wątpliwości i niesamowity ciężar. Uczucie jakie mi towarzyszące to jak bym miała uwiązany ciężki kamień do szyi.Jest to trudne do opisania. Ufam i wierzę, że Maryja i Pan Bóg wszystko może. Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Trwanie wiernie na modlitwie uczy człowieka pokory i niesamowitego zaufania. Proszę o wsparcie modlitewne.
    Z Panem Bogiem

  • nie wiem…moze to tylko zbieg okolicznosci…moze przedwczesna radosc…ale po ponad miesiacu milczenia chłopaka zaczal odpisywacna moje smsy….nie wiem jeszcze czy napewno dobrze sie to skonczy….trudno nawet powiedziec ze jest dobrze…..ale obiecał mi rozmowę ze mna…..odbędzie sie ona prawdopodobnie kilka dni po ukonczeniu nowenny….wierze ze to znak, że Maryja mnie wysłuchała…i mam siłę by codziennie się modlić….czuję….wierzę,że dostanę to o co proszę….
    Mam nadzieję, że będę mogła dać niedługo świadectwo….

  • Zostało mi 5 dni do skończenia Nowenny. Od pewnego czasu modlitwa przychodzi mi z trudem, zmuszam się fizycznie wręcz, aby odmawiać kolejne dziesiątki. Staram się rozważać tajemnice, z różnym skutkiem. Ewidentnie diabeł podkłada mi do głowy myśli wątpiące na temat Nowenny, w ogóle modlitwy, a nawet… Miłości Pana Boga. Wiem, że to są pokusy, zaciskam zęby i odmawiam kolejne dziesiątki. Ale nie czuję już tej Radości w sercu związanej z odmawianiem i rzeczywiście zastanawiam się, czy „takie odmawianie” jak to moje ma sens… Czy moja intencja „wygląda na wysłuchaną”? Wierzę, że jeśli skończę Nowennę, to będzie taki sygnał, że „dałam radę i naprawdę mi zależy na tym, o co proszę”, trzymam się kurczowo tego, co Pan Jezus powiedział do Siostry Faustyny Kowalskiej: ” Wieczorem, kiedy weszłam do małej kapliczki – usłyszałam w duszy te słowa: Córko Moja, rozważ te słowa: A będąc w ciężkości – dłużej się modlił. Kiedy się zaczęłam zastanawiać głębiej, wiele światła spłynęło na duszę moją. Poznałam, jak bardzo potrzeba nam wytrwałości w modlitwie, i od takiej ciężkiej modlitwy zależy nieraz nasze zbawienie.”[Dz 157] oraz słowa św. Teresy od Dzieciątka Jezus: „Jestem tak niedoskonała, że moje biedne modlitwy z całą pewnością nie mają wielkiej wartości, ale bywają żebracy, którzy swoim natręctwem uzyskują to, czego pragną; ja uczynię tak samo, a Pan Bóg nie będzie mógł mnie odesłać z pustymi rękoma”. Wierzę, że moja intencja, tak bliska memu sercu, zostanie wysłuchana, ale to wiara bardziej decyzyjna, niż emocjonalna i poparta uczuciami…
    Naprawdę nie wiem, co z tą moją modlitwą… :(

  • Nie poddawaj się,a zobaczysz że Pan Bóg wysłucha Twojej modlitwy.zaufaj Jezusowi,z pewnością każda modlitwa będzie Mu miła.ja też miałam chwile załamania,ale dałam radę.wytrwaj w wierze i módl się jeszcze goręcej i nie daj się zwieść złym ,czarnym myślom szatana bo o to mu przecież chodzi.wszystkiego dobrego życzę:-)

  • Zdecydowałam się na odmawianie nowenny. Mam wakacje więc prowadzę nocny tryb życia i nowennę odmawiałam około 2-3 w nocy. Dziś był dopiero 2 dzień odmawiania i stało się dla mnie coś bardzo dziwnego i strasznie niepokojącego. Moi rodzice mają nocki więc jestem sama w domu. Oglądałam film na kompie (komedię romantyczną) do 4 rano. Przed włączeniem filmu odmówiłam nowennę. Po filmie położyłam się spać i pomimo zmęczenia nie mogłam usnąć. W pewnej chwili zaczął dzwonić telefon domowy. Słuchawka będąca w moim pokoju wyłączyła się, ale w sąsiednim pokoju dalej dzwoniła, a ja głupia bałam się wstać z łóżka i odebrać. Od razu zadzwoniłam z komórki do rodziców i to nie oni dzwonili. Wątpie by ktoś o 4 w nocy pomylił sobie numery, potem nie odzwonił i jeszcze by stało się to akurat gdy jestem sama w domu. Czy to może być przez tę nowennę? Co zrobić by uniknąć takich rzeczy? Czy może mam paranoje? Już nie usnęłam bo słyszałam kroki na klatce, skrzypienie dzwi, na dworze jakieś szuranie. Włączyłam radio i zaczęłam sprzątać w pokoju a teraz do was piszę. Dziś znów jestem sama w nocy, niesamowicie się boję! :( Doradzcie mi coś, proszę….

  • Dzisiaj zaczęłam odmawianie nowenny. Miałam zacząć jutro wraz z pierwszym dniem miesiąca, ale moja sytuacja jest bardzo trudna, mamy problemy w firmie, grożą nam wysokie kary… Pokładam wielką nadzieję, że moje modlitwy zostaną wysłuchane oraz, że wytrwam w nowennie do końca.
    Mryjo Matko Boska proszę o wysłuchanie mojej intencji…

  • Słuchajcie :D nie ma się co zniechęcać :) Wspaniała Matka nas nigdy nie zostawi :D Też modlę się pierwszy raz Nowenną, dostałam już wiele łask od Niej i część moich próśb została wysłuchana :D Może nie w ten sposób w jak ja chciałam, aby się to dokonało, ale jednak jest ok :D Ona wie co ma dać swoim dzieciom, aby je ubogacić :) UFAJMY :D :D :D Różaniec to nigdy nie była moja ulubiona modlitwa, ale teraz odkryłam, że to jej potężna broń i wielka łaska nie tylko dla mnie, ale dla całego świata :D i ufam Matce :D wiem, że jak nie teraz, to później, ale mnie nie zostawi :D Będę dalej się „naprzykrzać” :D

    • Że już nie wspomnę o tym, że mimo zmartwień ta Nowenna zrobiła ze mnie nowego, lepszego, bardziej uśmiechniętego człowieka :D Jakże się cieszę, że ją znalazłam :D i wiem, że to też nie był przypadek :) Zosbaczyłam raz komentarz na pewnym portalu plotkarskim :) ktos dawal tam swiadectwo i wiem, ze to nie byl przypadek, ze weszlam na strone na ktora normalnie nie wchodze :D To Ona skierowała mnie tam, żebym znalazła to świadectwo i przez nie tę Nowennę :D coś niesamowitego :D mój mąż uważa, że mimo kłopotów w których intejncji się modlę to wyglądam i zachowuję się jakbym ciągle była na haju :D więc jeszcze raz apeluję- UFAJMY :D :D :D

      • Ja też znalazłam wpis o nowennie na portalu plotkarskim, tez sie ciesze ze przeczytałam o tym

  • Mam kilka pytań i jeżeli ktoś zna odpowiedź to proszę o pomoc :)

    1. Czy podczas Nowenny Pompejańskiej mogę sobie na jedną dziesiątkę wstać i modlić na stojąco?
    2. Czy mogę modlić się Nowennę Pompejańską na siedząco?
    3. Czy mogę się modlić z rodziną (każdy wymawia swoją osobistą intencję w myślach, a później razem się modlimy)?
    4. Czy mogę wszystkie części różańca jedna po drugiej?
    5. Czy przed każdą dziesiątką powinny być rozważania?

      • Czyli 5 razy tak? :)

        • 5x tak :D Ja modlę się nawet kiedy jestem z dzieckiem na spacerze albo kiedy karmię ją butelką, kiedy robię coś w domu, kiedy jadę pociągiem (uwielbiam te spojrzenia ludzi :P) :) oczywiście staram się przy tym, żeby nic nie rozpraszało moich myśli :) Matka Boża sama jest doskonałym przykładem jak łączyć pracę z modlitwą i kontemplacją więc raczej nie ma mi za złe, że nie klęczę :) Poza tym dziwię się ludziom, którzy tak wielką wagę przywiązują do formy odmawiania Nowenny. Jest ona ważna, ale nie najważniejsza :) ważniejsze jest faktyczne przeżywanie tajemnic różańcowych i rozważanie ich w swoim sercu, tak aby nie tylko wyprosić dla siebie potrzebną łaskę, ale też aby ta nauka działała w nas samych, zmieniała nas o wewnątrz :) 3maj się :)

  • Ludzie, Nowenna może nie przynieść od razu korzyści, a już raczej nie w taki sposób jaki nam się marzy :) Trzeba mieć szeroko otwarte oczy, bo Pan na 100% wskaże inne ścieżki. Jak to się mówi- ” jeśli Bóg zamknął drzwi, to na pewno zostawił otwarte okno”. Rozglądnijcie się, zastanówcie… Może już zaczęło się coś małego dziać dookoła Was, a może w Was samych? Czyjaś wiara została wzmocniona, może ktoś się czegoś wyrzekł na czas Nowenny i widzi, że to było dla niego dobre? Nie żądajmy, że to ma się stać tu i teraz. Bóg wie dobrze co i kiedy dać, żeby było ok :) Żebyśmy my wynieśli z tego jak największą korzyść :)

  • Dziękuję za wspisy dają one radość…..

  • Prawię kończę NP w intencji wypełnienia Woli Bożej, tzn. żebym ją zawsze wypełniała i miała siły co do tego. Ale normalnie świat mi się coraz bardziej wali, problemy zaczynają mnie przerastać. To nie jest moja pierwsza NP, odmawiałam już bardzo dużo, nawet bym powiedziała, że jestem zaprawiona w bojach, a tu taki klops.
    Załamać się, raczej nie załamię, tylko jak to się wszystko skończy?

  • Witam, odmawiam nowennę 3 tygodnie i coraz bardziej umacnia mnie ona w wierze, czuje ogromną radość z jej odmawiania chociaż czasem brakuje sił , zwykłe zmęczenie ogarnia ale trwam z największą radością i ufnością do Matki Bożej bo ona wie co dla mnei jest dobre. Chociaż moja intencja jest ” trudna” bo modlę sie w intencji uzdrowienia mojego męża – aktualnie jeździ na wózku inwalidzkim ale głęboko wierzę, że Matka Boża mnie wysłucha, napewno nie stanie się to od razu może nawet za parę lat ale wierzę i ufam… Wczoraj po 15 latach byłam u spowedzi świętej, pierwszej świadomej , z rachunkiem sumienia , który trwał 2 lata u mnie i nie mogłam się przemóc ale zaufałam Matce Bożej i Jezusowi i poprowadzili mnie do konfesjonału. Trafiłam na cudownego księdza, z którym rozmawialiśmy długo o moim zyciu i teraz wiem, ze dostałam niezwykła łaskę – nawrócenia i głębokiej wiary, jestem szczęsliwa i poruszona. Chwała Panu i Matce Przenajświętszej. Uwielbiam Cię Jezu!
    Oby ten mój mąz jeszcze kiedyś chodził ale to juz wola Pana .

    Trzymajcie się wszyscy i trwajcie mocni w wierze i modlitwie !

  • Witam.ja odmawiam nowennę od 15 sierpnia, a ukonczę w dniu Sw. Mastki Bożej Różańcowej to jest 07.10. w intencji mojego syna o uzdrowienie z wszystkich nałogów.
    Odmawiam Ją rano przed pracą.Staram się rozważać tajemnice w łączności z Pismem Świętym i muszę stwierdzić ,ze poznaję przez to siłe i moc słowa Bożego.Chciałam zapytać sie ,czy w następnej Nowennie ,którą mam zamiar odmówić mogę dać intencję nawrócenia dla wielu osób w rodzinie,czy tylko musi być intencja dotycząca jednej osoby.pozdrawiam

  • Zaczynam dziś drugą nowennę. Pierwszą skończyłam odmawiać 16 sierpnia. Błagałam Matkę w Niebie o pracę dla mojego chłopaka. Odmawiając część dziękczynną zaczęły się dziać wielkie zmiany w kwestii otrzymania pracy. Dziś mój luby właśnie poszedł do pracy za co jestem Mateńce bardzo wdzięczna, bo wiem, że to Ona uprosiła u Boga tą łaskę. Dawno temu odeszłam od Kościoła i choć nadal nie powróciłam do niego to wiem, że odmawiając kolejne nowenny Pani w Niebie poprowadzi mnie do Jezusa, gdyż o to w nowennie chodzi, by pogłębiać wiarę i podporządkować się woli Ojca. Osoby, których modlitwy nie zostały wysłuchane niech się nie zniechęcają, bo któregoś dnia na pewno Pan ześle im łaski o, które błagali, może nie w takiej formie jakiej oni pragną, ale na pewno w takiej formie by móc zbliżyć się do Niego.

  • Wiam Wszystkich!!
    Nowennę odmawiam po raz drugi. Za pierwszym razem modliłam się za synka mojego brata, podejrzewano że nie słyszy, robiono różne badania i lekarze potwierdzali że jest niedosłuch a ostatnio powiedzieli, ze to głuchota i tylko muszą sprawdzić w jakim stopniu!!! Nie zostało nam nic innego jak się modlić mimo, że było ciężko to wyrwałam do końca. Moja intencja nie została wysłuchana (tak myślałam wtedy, po zakończeniu modlitwy). myślałam sobie, że może jestem za słabej wiary skoro Matka Boska nie wysłuchała mojej prośby…powiedziałam Matko niech się stanie Twoja wola…poszłam do spowiedzi i zaczęłam modlić się nowennę kolejną tym razem w swojej intencji. Szukam pracy jak na razie bez skutku i nagle podczas odmawiania części dziękczynnej (a jeszcze nie skończyłam odmawiać całej nowenny) w ciągu kilku ostatnich dni skontaktowały się ze mną 3 osoby z propozycją pracy!!!! Czy to przypadek???? Poza tym odmawianie nowenny dało mi coś jeszcze, coś czego nie potrafię sobie racjonalnie wytłumaczyć… dało mi spokój ducha i czuję wewnętrzną potrzebę zbliżenia się do Boga i Naszej Kochanej Matuli!!! Co tydzień uczestniczę na mszy Św, przystępuję do komunii i to nie dla tego, że odmawiam nowennę i wypada, tylko dlatego, ze po raz pierwszy w życiu naprawdę czuję taka potrzebę! I najważniejsze dzisiaj dostałam telefon, że zostały zrobione specjalistyczne badania bardzo dokładne i dziecko jest ZDROWE I SŁYSZY!!!! To cud! Jeszcze wczoraj pani doktor potwierdzała głuchotę!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję Ci Kochana Mateńko!!!! Jesteś taka łaskawa i dobra dla nas!!! Rodzina brata w podziękowaniu za zdrowie synka wybiera się do Częstochowy. Ludzie módlcie się do Matki ona zawsze wysłucha!!!

  • Noszę się już od jakiegoś czasu z zamiarem zaczęcia Nowenny Pompejańskiej, chciałabym się do tego dobrze przygotować, stąd mam szereg małych i dużych pytań i wątpliwości, mam nadzieję, że znajdziecie chwilkę, aby pomóc mi je rozwiązać :)
    1. Jest pewna intencja, bardzo ważna dla mnie, o której wypełnienie proszę Boga w swoich codziennych modlitwach (np. prawie codziennie zwykłam odmawiać w tej intencji Koronkę do Miłosierdzia Bożego) już przez dłuższy czas (od około pół roku) – czy mogę tę samą intencję przedstawić Matce Bożej w Nowennie Pompejańskiej?
    2. Czy przed odmówieniem każdej części różańca należy powtórzyć tzw. modlitwy wstępne (Wierzę w Boga, Ojcze Nasz, 3x Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu), czy tylko wypowiadamy je na samym początku, a potem (przy kolejnej części różańca) już je pomijamy?
    3. Czy mogę odmawiać Nowennę w myślach i w takich sytuacjach jak np. na spacerze, w drodze na uczelnię itp.?
    4. W jaki sposób dobrze rozważać poszczególne tajemnice? – Moja własna wiedza o wydarzeniach opisanych tajemnicami nie jest bardzo rozległa :( Czy wystarczy, że będę myślami przy wydarzeniach opisywanych przez daną tajemnicę i na tyle, na ile potrafię będę na własny sposób je rozważać, czy też powinnam np. odczytać sobie jakieś rozważania?
    5. Czy w pierwszych dniach odmawiania mogę sobie wydrukować lub zapisać np. na komórce modlitwy końcowe („Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów…”) czy powinnam się ich przed zaczęciem odmawiania nauczyć na pamięć?
    6. Czy w ciągu jednego dnia mogę robić przerwy pomiędzy poszczególnymi częściami i tajemnicami różańca?

    • 1. Możesz
      2. Na początku, przy kolejnych pomijamy
      3. Tak
      4. Wystarczy
      5. Można wydrukować, zapisać. Nie trzeba znać na pamięć
      6. Tak

  • Odmawiam nowennę od paru tygodni. Zobaczymy jaki da to skutek. Dużo się modlę i odprawiam nowenny w różnych intencjach. Doświadczyłam wiele łaski Bożej i staram się pomagać w ten sposób innym. Prosiłam o pracę dla mojej przyjaciółki dostała ją i bardzo chciałam by poszła do szkoły. Udało się w tym roku zaczeła naukę i jak zauważyłam traktuje to poważnie bo zapłaciła za cały rok z góry. Ja też zaczynam naukę ale to nie wtej intencji się modlę. Modlitwa szczera zawsze jest wysłuchana tylko czasem nie dostajemy wszystkiego odrazu a czasem lepiej , że nie uprosimy tego czego chcemy Jezus najlepiej wie czego nam trzeba jeśli się mu zawierzymy wtedy on najlepiei pokieruje naszym losem. Warto się modlić za innych i prosić. Ja bardzo bym chciała uwolnienia z opętania dla bliskiej mi osby ale to też nie ta inntencja. Za tą osbę się modlę codzienie i nowennę odprawiłm już dawno. Wiem , że kiedyś gdy będzie to zgodne z wolą Bożą ta osoba zostanie uwolniona. Jak wymodlę sobie łaskę o którą proszę to napszę.

  • Chciałabym podziekować wszystkim ,którzy tak pięknie piszą o nowennie, o małych i duzych cudach Mateńki naszej kochanej…..te wpisy są tak ważne przynajmniej dla mnie . Ja odmamwiam nowenne odpołowy sierpnia, zaczęłam odmawiać tylko 3 tajemnice dziennie, ale czułam jakiś taki niedosty niezadowolenie , więc zaczęłam odmawiać także czwartą Tajemnicę…i napiszę poprostu NIEZADOWOLENIE ustapiło. Podczas odmawiania części Błagalnej czasem nie było mi łatwo, ale zaczęłam spostrzegać różne „cudeńka”, chociażby taki, że mój mąż po wielu wielu wielu miesiącach sam z siebie poszedł do spowiedzi i komunii swiętej , moja mama w której intencji odmawiam nowenne czuje się dobrze jest szczęśliwa, nawet kłopoty same jakos się rozwiązują . Ale to co przynosi mi Nowenna, to RADOŚĆ jakies wewnętrzne ukojenie, szczęście…nie umiem tego dokładnie opisać słowami ,ale dziś wiem że każdy mój dzień przeżyty wcześniej bez modlitwy do Matki Bożej to stracony dzień. Tak bardzo chciałabym żeby wszyscy zrozumieli ,że tak dużo mogą zyskać dzięki naszej Mateńce, ale trzeba jej zaufać wszystko oddać swoje myśli kłopoty ,troski, zawierzyć się bez reszty…….Mateńko Nasza Kochana dziękuję Ci za wszystko co od Ciebie dostaję

  • Co to znaczy, że odmawiamy 3 części różańca św (radosną, bolesną i chwalebną). Na czym polega bo nie rozumiem? Jeśli chodzi o różaniec to składa się z pięciu dziesiątek i jak mam odmawiać np. część radosną na różańcu? może mi ktoś to wytłumaczyć? Na tej stronie jest napisane jak odmawiać różaniec jest rysunek i różaniec: http://rozaniec.web-portals.pl/#ukoronowanie_na_krolowa_nieba_i_ziemi

  • Zaczęłam odmawiać nowennę 15 sierpnia, jestem już za połową. Odmawianie sprawia mi coraz więcej trudności. Nieraz przysypiam ze zmęczenia, myśli mi uciekają i to przekonanie, że moja modlitwa jest nic nie warta, że za mało wkładam serca w rozmyślania. Ale trwam. Jeśli Matka Boża zechce to przyjmie moją nieudolną modlitwę.
    Nie poddam się.

  • Witam Szczęść Boże!

    Zacząłem odmawiać nowennę 11.09. w swojej intencji Mam wielką prośbę do Pana Boga żeby mój kręgosłup został wyleczony i więcej mi nie dokuczał, bo mimo wielu ćwiczeń często boli, ogranicza mi ruchy i co jakiś czas sprawia mi ogromny ból A ja mam 31 lat Bardzo chciałbym w końcu poznać jakąś dziewczynę i założyć rodzinę Kocham też podróżować i chodzić po górach To moja pasja, tylko że jak podróżować kiedy boli albo ma się ograniczone ruchy Kto ma problem z kręgosłupem wie o czym piszę Często modliłem się o zdrowie i jakimś dziwnym trafem dowiedziałem się o Nowennie Pompejańskiej Pomyślałem sobie, że to może jakiś znak, może Matka Boża chce abym w ten sposób się modlił i wyprosił o swoje łaski W kóncu jest to modlitwa nie do odparcia Wystarczy się „tylko” modlić i być sumiennym No właśnie wystarczy się modlić i być sumiennym A co jeżeli moja prośba nie zostanie wysłuchana ? Jak mam to zinterpretować ? Czy mam sobie wmawiać,że skoro Pan Bóg mi nie dał to o co proszę to chce mi dać coś lepszego? Czy może mam sobie tłumaczyć,że źle się modliłem albo mam wymyślać sobie jakiś inny powód dlaczego nie zostałem wysłuchany? Bardzo proszę o pomoc Chodzi o to, że pojawiają mi się w głowie myśli, że i tak nie zostanę wysłuchany Być może to działeanie Szatana Nie wiem Wiem jednak, że bardzo chciałbym zostać wysłuchany przez Pana Boga i chciałbym żeby moje życie nie kręciło się więcej wokół mojego kręgosłupa, tzn chciałbym żeby w końcu przestał mi on dokuczać Modlę się Staram się dzień zagospodarować tak by znaleźć czas na modlitwę Póki co nie mam z tym problemu Idę do lasu i tam spacerując modlę się Jest cicho, jest przyroda jest spokój Myślę, że Panu Bogu taka sceneria nie przeszkadza A co jeżeli moja modlitwa nie zostanie wysłuchana ? Ja się chyba załamię, bo nie chcę wmawiać sobie, że nie zostałem wysłuchany, bo coś tam…. Boję się że stracę wiarę i poczuję się oszukany Ja wiem, że ” Bądź wola Twoja” ale jest też „Proście a będzie wam dane” No i ta Nowenna to jakby taka brzytwa dla tonącego Jednak są tu osoby których modlitwy nie zostały wysłuchane Ja wiem, że odmawianie Nowenny to nie koncert życzeń Jednak ludzie modląc się liczą, że zostaną wysłuchani A co jak nie zostaną wysłuchani? Ja rozumiem, że nie można prosić o to by np. pan x pokochał panią y, bo to pogwałcenie wolności drugiej osoby,ale ja proszę o zdrowie Obiecałem Matce Bożej i Panu Bogu że jeżeli mnie wysłuchaja powiem wszystkim o tym cudzie i będę bardzo promował tę Nowenne ale…. i poraz kolejny… Co jeżeli mnie Pan Bóg nie wysłucha ? Ta myśl strasze mnie dołuje i sprawia że staje się nerwowy…. Mam nadzieję,że to „tylko”podszepty diabła i że zostanę wysłuchany, bo jak nie to kto mi odpowie dlaczego nie zostałem wysłychany skoro „Proście a będzie wam dane” Pan Bóg też nie zejdzie z nieba i nie powie dlaczego prawda?

    Pozdrawiam i Szczęść Boże

    • Myślę że każdy kto choć raz prosił o coś modląc się, miał wątpliwości co do tego czy zostanie wysłuchany…ja też je miałam. Na modlitwie nie ma innej drogi jak mieć nadzieję mimo przeciwności, mimo tego że sytuacja wygląda beznadziejnie, że jest trudno lub wszystkiego już próbowaliśmy. Szatan dąży do tego żeby nas wyprowadzić z równowagi, żebyśmy ciągle myśleli o Tym co będzie jeżeli nasza intencja nie zostanie wysłuchana. Jeżeli faktycznie tak by się stało to mimo wszystko to nie będzie koniec świata, życie trwa nadal. Pamiętaj że Bóg ma dla każdego plan i chyba tak bym właśnie myślała gdyby się nie udało, że jeszcze nie teraz, chociaż wiem że to trudne. Bolący kręgosłup na pewno nie sprawia że życie jest łatwe, Twoja intencja jest jak najbardziej słuszna bo nie modlisz się o byle co tylko o zdrowie. Kiedy dopadają Cię czarne myśli to pomyśl wtedy o Matce Bożej, czy ona chciałaby żeby Cię bolał kręgosłup? Każda matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka, pragnie żeby było szczęśliwe, żeby nie cierpiało, taka jest natura matek ziemskich, a co dopiero tej w niebie. Kiedy ja się modliłam nowenną i dopadały mnie wątpliwości to przypominałam sobie to co Ci teraz napisałam i moje serce się uspokajało. Pomagała mi myśl że ona mnie kocha, że chce dla mnie dobra więc na pewno moja prośba nie pozostanie bez odpowiedzi.
      Życzę Ci dużo wytrwałości i mam szczerą nadzieję że będzie dobrze.

    • Danielu
      Módl się. Ufaj. Nie myśl zbyt dużo. Niepokój niczemu tu nie służy. A jeśli ta Twoja sprawa, pozornie nie wysłuchana będzie przyczyną nawrócenia wielu? Więc się uspokój. Maryja wysłucha. Bóg Cię wysłucha. Na pewno! Na 100%. A czy tak, jak Ty kombinujesz? Nie wiem :) Bóg nigdy nie daje tego, o co prosimy, ale coś o wiele, wiele więcej :)
      Z mojego doświadczenia w tej nowennie Ci napiszę, że to nie tyle jest nawet spełnienie naszych próśb, co przemiana nas samych – a to jest o wiele wartościowsze, uwierz mi. Więc tak jak napisałam – nie kombinuj, wyrzeknij się wszelkich własnych sposobów widzenia rozwiązania Twojego problemu, porzuć wątpliwości i zostaw wszystko w rece Boga. Módl się, ufaj i … zajmij się innymi sprawami :):):) Będzie dobrze :)

  • Czy nowenna pompejańska polega na tym, że wymawiamy:
    Część pierwsza — tajemnice radosne
    Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
    Nawiedzenie świętej Elżbiety
    Narodzenie Jezusa
    Ofiarowanie Jezusa w świątyni
    Odnalezienie Jezusa w świątyni
    i po tym odmawiamy cały różaniec? Tak samo z tajemnicą bolesną i chwalebną? Czyli w jeden dzień odmawiamy 3 razy różaniec?
    Może mi ktoś szybko odpowiedzieć na to pytanie?

    • Nie, nie, modlitwa rozancowa polega na tym, ze na kazda tajemnice odmawiasz 10 zdrowasiek. Czyli jesli odmawiasz czesc radosna, to mowisz ” tajemnica pierwsza – zwiastowanie NMP” i odmawiasz 10-tke. Nastepnie „tajemnica druga – nawiedzenie sw. Elzbiety” i odmawiasz druga 10-tke. Itd…. az do konca rozanca. To jest jedna czesc rozanca pompejanskiego. Codziennie musisz odmowic 3 czesci, czyli jesli przeliczyc to na 10-tki to w jednym dniu powinnas odmowic pietnascie 10-tek.

  • Serdecznie dziękuję Matce Boskiej Pompejańskiej – za to co działa w moim życiu – dzięki tej nowennie odkryłam – że do tej pory „nie żyłam”, Matka Boża otworzyła mi oczy na wiele spraw .
    Do tej pory byłam osobą bardzo uległą – teraz śmiało wyrażam swoje poglądy, opinie, Matka Boska uprosiła u Boga dla mnie tą łaskę.
    Na początku tej nowenny miałam nieprzyjemności ze strony jednej osoby z rodziny – która naśmiewała się z tego faktu,że się modlę i ubliżała mi z tego powodu – ja uparłam się jednak i zaczęłam prosić Mamę Bożą i Pana Jezusa o siły do odmawiania Nowenny , po jakimś czasie owa osoba z mojej rodziny zaprzestała prześladowania mnie a ja modlę się dalej – dziękuję Panu Jeusowi i Matce Bożej za to.
    Matka Boża uświadomiła mi – jak bardzo wcześniej byłam samotna – przebywając wśród ludzi – nigdy o nic nie prosiłam, wszystko zawsze robiłam sama i narzekałam jak mam ciężko, teraz wiem ,że należy prosić o pomoc innych ludzi – pozwolić im spełniać dobre uczynki wobec mnie.
    Matka Boża uświadomiła mi, iż nie powinnam osądzać i potępiać inych ludzi – mimo tego, iż ktoś jest homoseksualistą czy osobą nie wierzącą; powinnam być dla innych przykładem poprzez swoje dobrezachowanie, lecz nigdy nie powinam starac się nawracać nikogo na siłę, szanować wybory innych – bo przecież sam Miłosierny Pan Bóg szanuje naszą wolną wolę.
    Matka Boża też uświadomiła i uświadamia mi, że powinnam wyprowadzić z domu rodzinnego i zacząć życ własnym życiem , a nie spełaniać tylko obowiązki wobec rodziców (mam prawie 30 lat).
    Dziękuję Panu Bogu i Matce Boskiej za otrzymane łaski, pozdrawiam Małgorzata

  • Dodam tylko ,że na stronę internetową z Nowenną Pompejańską trafiłm 15 08 2012
    – dziękuję Ci Boska Mateczko.

  • O Nowennie dowiedziałem się od znajomych, którzy złożyli mi świadectwo o uratowanym małżeństwie…i nie tylko. Chciałbym więc polecić komuś, kogo małżeństwo jest w poważnym kryzysie. Jest duża szansa, że ta osoba się zdecyduje, ale też jest obawa, że nie da rady. Chciałem zapytać: czy można Nowennę odmawiać np. w 3 osoby, które deklarują się, że będą codziennie we wspólnej intencji odmawiać po jednej części różańca? Obawiam się, że w tym przypadku ta osoba sama nie da rady. Oczywiście rozumiem tłumaczenia, że „dla chcącego nic trudnego” i po części się z nimi zgadzam, ale proszę o konkretną odpowiedź na postawione pytanie. Z góry dziękuję :)

    • Myślę, że warto spróbować, ale moim zdaniem jeśli każda osoba będzie odmawiała jedną część będzie to zwykły różaniec. Nowenna Pompejańska polega na tym, że jedna osoba robi wszystko, aby jednego dnia odmówić wszystkie części. Oczywiście możecie razem odmawiać NP, ale wspólnie wszystkie części, nie każda osoba osobną. Na tym właśnie polega Nowenna Pompejańska, na poświęceniu się Mateczce Bożej. Myślę, że odmawianie wspólne wszystkich części (nie po jednej) jest dobrym rozwiązaniem, bo będziecie razem wspierać się podczas tej nowenny. Otrzymacie naprawdę dużo łask :) Pozdrawiam, Jola

  • Modliłam sie nowenną pompejańską za nawrócenie męża
    również za znalezienie pracy.
    Może nie potrafię się modlić,bo często nie moge sie skupić.
    Zwyczajnie mysli mi krąża wokół różnych innych spraw .
    Może nie jestem dobrym człowiekiem.
    żadna z tych spraw nie została wysłuchana.Co prawda prace znalazłam na czarno na 3 miesiace.Potem zostałam zwolniona.
    Może nie potrafie sie modlić.Jaka modlitwa takie owoce.gosia

    • Myślę,że się mylisz. Maryja pomaga nam na swój sposób, we właściwym czasie. Potrzeba cierpliwości, wiary, zaufania. Różaniec to nie skarbonka, do której wrzuca się pieniążek i oczekuje na spełnienie życzenia.
      Ja od 3 lat modlę się o pracę dla męża. Pracuje, nie powiem, ale z różnych przyczyn niezależnych od niego, traci ją, a potem znowu jakąś otrzymuje i tak ciągle. Ja po prostu wierzę, że jest w tym jakiś sens. Może jeszcze czas nie nadszedł, albo coś innego. Nie wnikam, tylko dalej się modlę. Pokój jaki otrzymuję daje mi pewność, że Maryja nad wszystkim czuwa i troszczy się jak Matka i że będzie dobrze. Mój mąż jest też niewierzący tzn. twierdzi, że jest wierzący niepraktykujący. Codziennie się za niego modlę, ale Bóg ma swój plan. Trzeba Mu zaufać, nie zniechęcać się. On wysłuchuje wszystkich modlitw, a już szczególnie tych za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny. Według mnie najważniejsze to modlić się, zły duch właśnie robi wszystko, żebyśmy się nie modlili a już szczególnie na różańcu. Ciekawe dlaczego?

  • Dla mnie zaskakujące jest to, że mimo, iż intencje o które proszę w NP nie „spełniają się”, to jednak odczuwam błogi spokój (a i niekiedy radość), nawet wtedy, gdy pojawiają się jakieś przeciwności. Zdarza się też, że dostaję inne łaski niż te, o które proszę podczas odmawiania Nowenny. Ta Nowenna ma naprawdę niezwykłą moc! Bo nie tylko ja tak mam. Również osoby z mojego otoczenia, ilekroć odmawiają tę jakże piękną Nowennę, odczuwają spokój w duszy.
    Dziękuję Matce Boskiej za wszystko. Za to, że jest. Za to, że nie opuszcza nas. Za to, że wspomaga, dodaje otuchy i pociesza.

  • Chciałabym podziękować Matce Bożej z Pompejów za wszystkie łaski ,które dostaję podczas odmawiania nowenny…..DZIEKUJĘ Mateńko!!!! Podczas odmawiania NP tyle dobrego dzieje się w moim życiu i moich bliskich. Może najtrudniejsze jest zaufać Matce Bożej, bo my ludzie zawsze przy „potknięciach” życiowych poddajemy się, zaczynamy tracić wiarę, a to w tych chwilach musimy najbardziej ufać, chociaż ja sama również mam z tym problem. Czasem tak myślę, że dzisiejszy świat , jest tak uścielony pieniędzmi , za wszystko trzeba płacić , jak ich nioe masz to się nie liczysz….(ja tak nie myślę) ale tak jest niestety. A tu Mateńka daje nam poprostu DAJE RÓZANIEC , w zamian chce modlitwy i tyle bogactw tyle cudów ma dla nas ludzi ….ale ile trzeba czasu żeby każdy z nas do tego dorósł, jak trudno wytłumaczyć drugiemu człowiekowi ,że jego życie może zmienić się na lepsze dzięki naszej Matce . Ja też wiele lat do tego dorastałam , z pomocą innych dobrych ludzi, których Kochany Bóg Ojciec stawia na mojej drodze. Życze z całego serca wszystkim ,aby odnależli w sobie w swoim sercu Boga …..Mateńko Dziękuję

  • Chciałabym opisać piękny sen jaki miałam, bylo to jeszcze przed otrzymaniem łaski nawrócenia, calkiem niedawno, a teraz czasem wracam do niego. Śniła mi się Maryja w ogrodzie , nie widziałam dokładnie twarzy, tylko postać. I różaniec, i zobaczylam jak paciorek to była jedna róża, która się pięknie rozwijała. W śnie i po nim miałam takie piękne uczucie ,że to jest zaszczyt dla mnie że mogę modlić się do Maryji, że to dla mnie zaszczyt. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.

  • MOJA MAMA MODLI SIĘ NP W INTENCJI MOJEGO BARTA TOMKA…..PROSZĘ POMÓDLCIE SIĘ RÓWNIEŻ W TEJ INTENCJII ZANANEJ MOJEJ KOCHANEJ MAMIE I NAJŚWIĘTSZEJ PANIENCE. JA WIEM ,ŻE MATKA BOŻA NAM POMAGA , NIGDY NIE ZOSTAWIA NAS SAMYCH …………..

  • A ja tu jestem z Pudelka. Nigdy nie przepadałam za odmawianiem różańca, ale w gruncie rzeczy może warto spróbować. A co jeśli nie jestem godna odmawiać tej modlitwy?

    • Każdy jest godny się modlić :) każdy jest godny Pana Boga :)

    • ja też dowiedziałam się z pudelka ;) przybij 5 :) i bardzo pudelkowi za to dziękuję :) zawierzyłam, modliłam się i Matka dotrzymała obietnicy… choć moja prośba była bezczelna- zbyt dużo chciałam. Jestem tak strasznie jej wdzięczna, że zwróciłam na mnie uwagę i nie wiedziała mojej niewiary :) SERDECZNIE WSZYSTKICH ZACHĘCAM! Bóg i Maryja nas kochają, UWIERZCIE TO W KOŃCU, bo ile można przekonywać… ;)

      • „UWIERZCIE W TO W KOŃCU, bo ile można przekonywać”. Hmm, ciesz się, Doroto, że zostałaś wysłuchana ale jednocześnie zrozum, że jest wiele osób, które już długo odmawiają NP a ich prośby jeszcze nie zostały spełnione. Dalej nie mają pracy (więc brakuje środków na utrzymanie), bardzo cierpią psychicznie lub fizycznie itp. Nie oznacza to, że te osoby nie wierzą w miłość Boga czy Maryi (choć niektórzy pewnie tą wiarę tracą). Ale nie dziw się, że daleko im do euforii.

  • Witajcie!
    Postanowiłam opowiedzieć swoją historię. Nie jest to dla mnie łatwe więc mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali. W czerwcu dostałam książeczkę z NP od teściowej. Byliśmy z mężem w nie najlepszej sytuacji materialnej, ja długo nie mogłam znaleźć pracy. Gdy sięgnęłam po Nowennę długo zastanawiałam się którą intencję wybrać. Za małżeństwo, za pracę, a może za rodziców (zwłaszcza za tatę, którego ostatnio coś gnębiło, zamknął się w sobie, niewiele mówił). Ostatecznie postanowiłam zacząć w intencji znalezienia pracy (pewnie pomyślicie sobie, że zrobiłam egoistycznie). Przez cały czas trwania Nowenny nic się nie zmieniało. Kiedy zostało mi cztery dni do ukończenia modlitwy mój tato zginął w wypadku samochodowym. Byłam zrozpaczona, jestem nadal, gdybym zaczęła w Jego intencji pewnie by się to nie stało, a ja okazałam się straszną egoistką i może Bóg mi pokazał, jak wielki popełniłam błąd. Po śmierci taty niem wróciłam już do NP. Nie odmówiłam tych 4 ostatnich dni. Dwa tygodnie później zadzwonili do mnie z firmy, do której dawno temu wysłałam CV. Dostałam pracę. Znowu sięgnęłam po Nowennę. Tym razem w intencji taty. Wciąż mam wyrzuty sumienia i czuję się winna, ale modlitwa powoli przynosi ulgę. Strasznie za nim tęsknię!

    • Witaj Asiula
      Bardzo Ci współczuję. To wielka tragedia, ale nie wiesz jak potoczyłoby się życie Twojego taty, gdybyś odmawiała nowennę w jego intencji. Być może wydarzyłoby się to samo. Wtedy też mogłabyś siebie obwiniać za jego śmierć, szukałabyś odpowiedzi „dlaczego”, skoro w taty intencji się modliłam. Myślę, że byłoby to dla Ciebie jeszcze gorsze przeżycie. Być może oskarżałabyś nawet samego Pana Boga. Myślę, że nowenna ta obejmuje opieką całą rodzinę, na pewno też i Twojego tatusia i na pewno otrzymał wiele łask dzięki Twojej modlitwie. Pamiętaj, że w każdej sytuacji, w której się znajdujemy zawsze jest z nami Bóg, nigdy nie jesteśmy sami, On zawsze czuwa, czy źle nam się dzieje, czy dobrze. Ufaj Panu, bo jedynie On wie co jest najlepsze dla Ciebie i Twojego taty.

    • Może tutaj jest odpowiedz jak działają aniołowie i modlitwa.

  • Witam! Niedawno dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej. W jakiej intencji chciałabym ją odmówić? Mam problemy w szkole. Uczę się dobrze, ale niestety kilka osób ze starszej klasy się na mnie uwzięło. Gnębią mnie za każdym razem, gdy spotkają – a dodam, że specjalnie staram się ich unikać. Czy myślicie, że taka intencja, a mianowicie prośba o siłę i o przestanie być gnębioną nadaje się na NP? Wiem, że Matka Boska wysłucha każdego, kto będzie wierzył w modlitwę, zastanawiam się jednak, czy ta prośba jest dobra, czy nie jest samolubna? Pozdrawiam wszystkich:))

    • Jasne Gosia , Twoja intencja jest jak najbardziej trafiona! Módl sie a Maryja napewno Ci pomoże. Miałam podobną sytuację kiedyś jak byłam w szkole pamiętam że wtedy bardzo sie bałam i dużo sie modliłam, nie nowenną ale innymi modlitwami bo wtedy nowenny nie znałam i Pan Bóg pomógł, zostawiły mnie w spokoju. Także módl się i wierz wszystko będzie dobrze:)

  • nie mam szans na macierzynstwo a o to prosze w Nowennie. Wada wrodzona. Jednak modle sie dalej.. czy jest mozliwe aby wydarzyl sie az taki cud?

    • „Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” Mk 11.24
      Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

      • dziekuje ,dzis zaczynam 2 czesc i chociaz chcialam sie zlamac juz nie raz, nie zrobie tego nawet jesli moja prosba nie zostanie od razu wysluchana

  • Bernadetta Gąsior

    Chciałam wszystkim powiedzieć,że Nowenna Pompejańska jest cudowną modlitwą.
    Nowennę Tą zaczęłam odmawiać w czerwcu 7 pazdziernika kończę odmawiać drugą nowennę.Podczas odmawiania tej nowenny doznałam dużej radości w sercu i sens życia.Chociaż moje życie jest trudne to mimo wszystko mam w sercu radość.
    Zapraszam wszystkich do odmawiania Tej Modlitwy.

  • Dziś rozpoczynam nowennę. Wasze relacje mnie podbudowały. Widząc Waszą wielką gorliwość i wiarę proszę was o zmówienie Zdrowaśki w intencji cudownego wyzdrowienia dla mojego taty, który obecnie jest w ciężkim stanie po operacji.

  • ja tez modle sie nowenna,prosze matke boska o cud bo inaczej nie moge tego nazwac,otoz mieszkam z mezem i malym synkiem za granica i chce wrocic do polski,jednak sytuacja finansowa nie pozwala nam na to w polsce nie mamy mieszania,nie stac nas by jje kupic maz nie ma stalej pracy a ja nie pracuje,zycie tutaj to pieklo mieszkamy z obcymi ludzmi pod jednym dachem ktorzy nie stronia od alkoholu,czasami mam tego wszystkiego dosc chcialabym zasnac i sie nie obudzic,moza matka rozancowa cos poradzi,tak bardzo chce stad uciec i zapewnic dziecku normalne warunki do zycia.prosze o modlitwe za moja rodzine.

    • Wierzę,że Matka Boża Cię nie zostawi……módl się i ufaj bezgranicznie zobaczysz wszystko będzie lepiej niż myslisz.

  • Witam, kto ma siłę i wiarę niech się modli tą modlitwą. Ona na prawdę działa! Dzięki modlitwie udało mi się zdać bardzo ciężki egzamin.Prze cały czas egzaminu czułam opiekę Matki Bożej: nie denerwowałam się, spokojnie rozwiązywałam zadania itd. Teraz odmawiam drugą Nowennę za kogoś innego. Niestety w połowie Nowenny dowiedziałam się, że modlitwa ta nie została wysłuchana. Mam jeszcze nadzieję, że stanie się cud i wszystko dobrze się zakończy. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.pozdrawiam

  • Kochani,

    Modlę się od prawie 3 tygodni. w poniedziałek rozpoczynam część dziękczynną, intencja moja jest bardzo poważna, proszę o zdrowie i życie dla mojego synka, który od 6 lat walczy z chorobą nowotworową, w chwili obecnej od ponad miesiąca nastąpił kolejny nawrót choroby i już nie ma dla niego ratunku, wszystkie możliwości medyczne zostały wykorzystane, synek ma 8 lat, bardzo cierpi jest na silnych lekach przeciwbólowych, już nie wiem co mam robić, mamy z mężem go tylko jednego, ja już mam takie myśli że jak od odejdzie to ja razem z nim, bo on nigdy nie chciał i nie chce być sam, jesteśmy bardzo związani, ale z drugiej strony bardzo kocham mojego męża…..
    odkąd odmawiam nowenne, jego stan się jeszcze pogarsza, ale mimo to chcę wytrwać, nie wiem jeżeli taka jest wola Boża co do mojego synka, to ja chyba nie jestem w stanie jej uszanować, dlatego proszę Matkę Bożą o zdrowie. na początku było mi bardzo trudno odmawiać modlitwę, teraz jest już lepiej, odmawiałam 3 tajemnice, ale od dzisiaj chcialabym zacząć odmawiać również Tajemnice Światła, tylko nie wiem czy mogę w trakcie nowenny zacząć odmawiać 4 tajemnice, czy zakończyć tą z trzema i rozpocząć z czterema tajemnicami, bo przerywać i rozpoczynać od nowa chyba nie powinnam, mimo że początek był dla mnie trudny, byłam rozproszona i zmęczona, bardzo proszę o odpowiedź, przepraszam że tak się rozpisałam, ale jest dla mnie teraz tak trudny i ciężki czas, że naprawdę już nie daję rady….

  • Za mną półmetek nowenny. W moim życiu dzieją się straszne rzeczy. Jestem za granicą i od blisko półtora miesiąca staramy się z chłopakiem znaleźć mieszkanie lub pokój. Niestety na naszej drodze ciągle stawiane są przeszkody. Gdy zaklepaliśmy mieszkanie pan zabrał depozyt, a kluczy nie dostalismy. Gdy zaklepaliśmy następne przyszło nam czekać 2 tygodnie w obskurnym hotelu. 2 dni przed wejściem na kolejne mieszkanie właściciel oświadczył nam, że nie możemy się tam wprowadzić (prawdopodobnie dzięki „uprzejmości” polaków mieszkających tam przed nami). W końcu wyjechaliśmy do innego miasta do polskiej pary. Wprowadziliśmy się, a dwa dni później para ta oznajmiła, że musimy się wyprowadzić, bo oni szukają jednak jednej osoby na pokój. Tak więc stwierdziliśmy z chłopakiem, że się rozdzielany, ale dzień przed gdy mieliśmy się przenieść na osobne pokoje w oddalonych od siebie dzielnicach miast pokój w którym miał mieszkać chłopak okazał się nagle nieaktualny (?). Następnego dnia pojechaliśmy chociaż przewieźć moje rzeczy, ale jednak nie weszliśmy tam, bo właściciel nie odbierał telefonów i nie otwierał drzwi. Kończą się pieniądze, nie mamy pracy, a do polski nie mamy za bardzo gdzie wracać. Dookoła sama patologia. Dodatkowo jeszcze zaczynam chorować i łapać depresję. Zaczynam też wątpić, że wszystko to jakoś się ułoży. Modlę się dalej, ale co to za modlitwa? Nie czuję w sobie spokoju tylko niepokój, bo tak dalej nie można żyć. Mimo wszystko mam nadzieję, że Pan Bóg zaplanował dla nas coś wyjątkowego. Trwajcie wszyscy w modlitwie, bo jeśli walczycie z trudnościami oznacza to tylko jedno – Pan Bóg zsyła wam łaskę cierpienia. Pozdrawiam wszystkich modlących się. Wasze intencje napewno zostaną wysłuchane. Gdy Bóg z nami, któż przeciwko nam?

  • Witam odmawiających!

    Proszę abyście mi podpowiedzieli jak sformułować intencję do NP. Kilka razy zaczynałam, ale wiedziałam, że intencja jest zbyt ogólna. Ktoś kiedyś tutaj na forum napisał, że na modlitwie trzeba dokładnie mówić o co nam chodzi.

    Nie chciałabym opisywać tutaj szczegółów, ale czy np. taka może być:

    „Matko Boża Pompejańska, oddaję Ci moje uczucie do… pokieruj nim wedle woli Bożej”

    Napiszcie proszę, bo zależy mi a sprawa jest dosyć skomplikowana.

    • Moim zdaniem sformułowanie intencji jest jak najbardziej OK. Myślę, że Maryja i Pan Jezus są bardzo zadowoleni, że znalazł się w niej aspekt woli Bożej…

  • Kochani,

    Modlę się od prawie 3 tygodni. w poniedziałek rozpoczynam część dziękczynną, intencja moja jest bardzo poważna, proszę o zdrowie i życie dla mojego synka, który od 6 lat walczy z chorobą nowotworową, w chwili obecnej od ponad miesiąca nastąpił kolejny nawrót choroby i już nie ma dla niego ratunku, wszystkie możliwości medyczne zostały wykorzystane, synek ma 8 lat, bardzo cierpi jest na silnych lekach przeciwbólowych, już nie wiem co mam robić, mamy z mężem go tylko jednego, ja już mam takie myśli że jak od odejdzie to ja razem z nim, bo on nigdy nie chciał i nie chce być sam, jesteśmy bardzo związani, ale z drugiej strony bardzo kocham mojego męża…..
    odkąd odmawiam nowenne, jego stan się jeszcze pogarsza, ale mimo to chcę wytrwać, nie wiem jeżeli taka jest wola Boża co do mojego synka, to ja chyba nie jestem w stanie jej uszanować, dlatego proszę Matkę Bożą o zdrowie. na początku było mi bardzo trudno odmawiać modlitwę, teraz jest już lepiej, odmawiałam 3 tajemnice, ale od dzisiaj chcialabym zacząć odmawiać również Tajemnice Światła, tylko nie wiem czy mogę w trakcie nowenny zacząć odmawiać 4 tajemnice, czy zakończyć tą z trzema i rozpocząć z czterema tajemnicami, bo przerywać i rozpoczynać od nowa chyba nie powinnam, mimo że początek był dla mnie trudny, byłam rozproszona i zmęczona, bardzo proszę o odpowiedź, przepraszam że tak się rozpisałam, ale jest dla mnie teraz tak trudny i ciężki czas, że naprawdę już nie daję rady….

  • Kochani,

    Modlę się od prawie 3 tygodni. w poniedziałek rozpoczynam część dziękczynną, intencja moja jest bardzo poważna, proszę o zdrowie i życie dla mojego synka, który od 6 lat walczy z chorobą nowotworową, w chwili obecnej od ponad miesiąca nastąpił kolejny nawrót choroby i już nie ma dla niego ratunku, wszystkie możliwości medyczne zostały wykorzystane, synek ma 8 lat, bardzo cierpi jest na silnych lekach przeciwbólowych, już nie wiem co mam robić, mamy z mężem go tylko jednego,jest naszym ukochanym wyczekanym dzieckiem, ja już mam takie myśli że jak od odejdzie to ja razem z nim, bo on nigdy nie chciał i nie chce być sam, jesteśmy bardzo związani, ale z drugiej strony bardzo kocham mojego męża…..
    odkąd odmawiam nowennę, jego stan się jeszcze pogarsza, ale mimo to chcę wytrwać, nie wiem jeżeli taka jest wola Boża co do mojego synka, to ja chyba nie jestem w stanie jej uszanować, dlatego proszę Matkę Bożą o zdrowie. na początku było mi bardzo trudno odmawiać modlitwę, teraz jest już lepiej, odmawiałam 3 tajemnice, ale od dzisiaj chciałabym zacząć odmawiać również Tajemnice Światła, tylko nie wiem czy mogę w trakcie nowenny zacząć odmawiać 4 tajemnice, czy zakończyć tą z trzema i rozpocząć z czterema tajemnicami, bo przerywać i rozpoczynać od nowa chyba nie powinnam, mimo że początek był dla mnie trudny, byłam rozproszona i zmęczona, bardzo proszę o odpowiedź, przepraszam że tak się rozpisałam, ale jest dla mnie teraz tak trudny i ciężki czas, że naprawdę już nie daję rady….

    • wspolczuje ci mamizo i jestem z toba bo tez mam synka i nie wyobrazam sobie zycia bez niego,wiesz co szepne slowko w swoich modlitwach o twoim chorym dzieciatku,ja tez odmawiam NP w czwartek zaczynam druga czesc,oprocz tego odmawiam modlitwe do dworu niebieskiego moze to tez sprobujesz.

    • Jak najbardziej możesz w trakcie odmawiania NP dodać Tajemnice Światła i nie musisz zaczynać od nowa. 4 część Różańca nie jest obowiązkowa w NP dlatego możesz ją dodawać bez problemu kiedy chcesz.

    • Pomódl się do św. Rity, która jest od spraw trudnych i beznadziejnych :) Uwierz mi, ona ma tak bardzo otwarte uszy na nasze wołanie, że hej :D Zaniesie Twoją modlitwę do Boga :)

      • Święta Rita też jest patronką matek i małżonek, więc wołaj do niej ile sił w płucach :) aby wspomogła Ciebie jako matkę i małżonkę w tych trudnych chwilach

        • Dziękuję za podpowiedź, będę się gorliwie modlić Świętej Rity, cały czas mam jeszcze nadzieję że Pan Bóg wysłucha mojej prośby i mój synek będzie żył

  • Za 14 dni kończę odmawiać nowennę. Przez ten czas dużo dobrego stało się w mojej intencji, jednak też napotykam się o wiele przeszkód, ale mimo wszystko szczerze i całym serce wierzę, iż moja intencja zostanie wysłuchana przez Matkę Boską. Choć moja sytuacja wydaję się beznadziejna, to podczas odmawiania nowenny przestałam się denerwować, jestem wyciszona i taka spokojna wewnętrznie, tak, jakbym czuła, że wszytko sie dobrze skończy i ułoży. Ta nowenna naprawdę potrafi zdziałać cuda. Ponadto moja wiara bardzo sie pogłębiła, nie wyobrażam sobie dnia bez różańca świetego. A zatem namawiam wszystkich módlcie się, bo naprawdę warto.

  • Cześć. Mam prośbę o doradzenie. Od 3 lat szukam pracy, 3 dni odmawiam Nowenne prosząc o prace w Rzeszowie a dzis Dostalem oferte pracy w Krakowie. Chciałbym Rzeszów zeby byc bliżej starszych Rodziców. Jak to rozumieć? Czy to test czy wiem czego chcę? Nadal modlić się o Rzeszów i zrezygnować z Krakowa? Dodam że aktualnie mam zapalenie pecherza, wyniki złe i jazda tak daleko na samą rozmowę.. proszę o radę?

  • Dodam, że odpowiedź z tego ogłoszenia jest przed rozpoczęciem Nowenny. Choroba jest przeszkodą czyli jakby zgodnie z tym jak powinno być tylko skoro mam dużo pić i co godzinę jestem w toalecie to jak jechać w tak daleka podróż a mieszkam przy granicy wschodniej. Naprawdę niewiem co mam zrobić. Boję się że to jedyna szansa i ją zmarnuje.

    • moim zdaniem warto spróbować :) powodzenia

    • Bartku, na Twoim miejscu pojechałabym na rozmowę (zażyj urofuragin – bez recepty :-)). Jeśli to praca dla Ciebie Maryja na pewno zatroszczy się o Twoich rodziców. Może później otrzymasz pracę w Rzeszowie. Nie bój się, Pan Jezus za wstawiennictwem Maryi czyni niewyobrażalne rzeczy. Zaufaj Mu…

  • Chciałam podzielić się z Wami czymś :) Modliłam się do Matki Bożej w intencji znalezienia pracy. Początkowo modlitwa szła mi całkiem dobrze i byłam w niej wytrwała. Później zły zaczął mi dokuczać i nie mogłam skupić się na modlitwie, albo dosłownie każde „Zdrowaś Maryjo” wymawiałam z wielkim wysiłkiem. Chciałam nawet przerwać nowenne, bo wydawało mi się, że niebo zamknęło się na moje wołanie, że wszystko jest przeciw mnie. No było ciężko. Ale od części dziękczynnej znów wstąpiła we mnie niezachwiana nadzieja, że jednak się uda. A dziś jest ostatni dzień mojej nowenny i ten dzień nie zaczął się dobrze, bo zepsuł się mój telefon, a od kilku dni czekałam na bardzo ważne połączenie. No to pomyślałam: „klops Anka, wszystko stracone”. Czekałam aż mój mąż wróci z pracy, żeby przełożyć kartę do jego telefonu. Patrzę, a tu przychodzi sms, że „numer taki i taki próbował się z tobą skontaktować”. Pełna wiary i ufności w Miłosierdzie Boże oddzwoniłam i …. dostałam pracę o którą tak bardzo się modliłam!!!! Wierzcie do końca, bo Matka nigdy nie jest głucha na nasze prośby :D

  • Witam:)
    Kiedy odszedl odemnie moj maz moj swiat sie zawalil,stracilam sens zycia, na wszystko bylam obojetna.Przypadkowo natknelam sie na strone z Nowenna Pompejanska.Mialam duzo watpliwosci co do jej odmawiania ale w koncu sie odwazylam..Prosilam Matule o sile i o to zeby wszystkie sprawy zakonczyly sie dla mnie dobrrze.I co w chwili odmawiania nowenny moje zycie nabralo sensu,wrocilam do pracy,wszystko jest tak jakbym to chciala.Dziekuje Ci Krolowo Rozanca Swietego ze nie bylas obojetna na moje prosby.Nie wahajcie sie i modlcie sie do konca.
    Dzisiaj zaczynam druga nowenne.Pomimo tego ze moj maz zlozyl pozew o rozwod ja wierze ze Matula wyslucha mojej prosby i bedzie dalo sie uratowac nasze malzenstwo.Krolowo Rozanca Swietego spraw zeby moj maz wrocil do mnie,skrusz jego serce zeby zrozumial ze jego miejsce jest przy mnie i przy naszym synku.

  • Proszę o odpowiedź czy mogę odmawiać Nowennę pomimo tego, że nie jestem w stanie przyjąć Komunii Świętej ( mój mąż miał już żonę , z którą miał ślub kościelny)?

    • Modlić się można (i należy) w każdym stanie, w jakim się człowiek znajduje, nawet w grzechu ciężkim.

  • witam. własnie zaczynam nowenne. odmawiam ja z J.P.II. odmawiam wszystkie cześci zarazem jednocześnie, mam nadzieje,ze tak można. ,ale tak mi jest ławtej. natknęłam sie na ta nowenne na innych portalach za co bardzo jestem wdzieczna.. moja prośba jest wybaczenie pewnej osoby wtedy zaznam spokoju…

  • proszę niech ktos odpisze czy można odmawiać cała nowenną jednocześnie 3 części zarazem. poneważ mi jest tak łatwiej jestem na początku cześci dziekczynnej .

    • Oczywiście, że można odmawiać wszystkie części Różańca jedna po drugiej. Tylko nie bardzo rozumiem, co oznacza, że jesteś na początku części dziękczynnej. Skoro dopiero zaczęłaś odmawiać NP to powinnaś być chyba na początku części błagalnej (pierwsze 27 dni to część błagalna, kolejne 27 dni to część dziękczynna) ale może chodzi Ci o coś innego.

    • Tzn, jeśli chodzi Ci o to, że najpierw omawiasz np. część radosną, po niej od razu bolesną, a po niej od razu chwalebną to pewnie, że można :) Możesz odmawiać jak chcesz, byleby były to trzy tajemnice

  • Wszystkim wątpiącym przypominam, aby modlili się wytrwale jak św. Monika o nawrócenie swych najbliższych. Ufajmy Panu a Pan nas wysłucha. Jeśli możecie to włączcie się w Mszę Świętą z modlitwami o uwolnienie, uzdrowienie fizyczne i duchowe przez internet dziś 20 października od 18-22giej jest transmisja ze spotkania otwartego dla wszystkich (proszę namówić również męża i dzieci :) ) z Częstochowy ze Sanktuarium św. Józefa, które można odsłuchać ze strony: http://czatachowa.pl/category/spotkania/
    Gorąco polecam! Cuda się dzieją na naszych oczach. Duch Święty działa i przez internet, tak samo jak na miejscu celebracji Ofiary Mszy Świętej. Ja jak tylko mogę, łączę się w modlitwie ze Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie i o. Danielem.
    Ps. Przepraszam ,że umieszczam swoją prośbę w różnych miejscach ale nie wiem na które ktoś zajrzy i może skorzystać. Została niespełna godzina do rozpoczęcia Eucharystii.

  • Witam wszystkich! Mam pytanie, czy mogę prosić o dwie łaski odmawiając jedną nowennę? Muszę modlić się za siebie i dziecko, nie mogę wybrać jednego z nas:(

  • Ja skończyłam odmawiać nowennę ponad miesiąc temu. Modliłam się o ułożenie spraw w życiu osobistym, moja modlitwa nie została wysłuchana. Teraz dopadają mnie wątpliwości, czy umiem się dobrze modlić. Czy jestem godna takiej łaski?
    Wasze świadectwa są bardzo budujące i dzięki nim nie tracę nadziei do końca ale jest mi bardzo ciężko.

    • Rino, daj Maryi oraz Bogu trochę czasu…:-) To nie jest magia – zmówię Nowennę i od razu mam, co chciałam. Trzeba zostawić Bogu miejsce do działania. Miesiąc to naprawdę niewiele i twierdzenie, że Twoja modlitwa nie została wysłuchana nie jest do końca prawdziwe… Modlitwa to nie tabliczka mnożenia – albo się umie albo nie. Im więcej trudności na modlitwie tym ona jest bardziej owocna. Co do bycia godnym łaski – Pan Bóg nie patrzy jak człowiek – ten jest godnym, żeby uczynić mu coś dobrego a tamten nie. Dla Boga wszyscy jesteśmy najukochańszymi dziećmi i jeśli komuś czegoś nie da to tylko dlatego, że nie byłoby to dla niego dobre albo chce dać coś znacznie lepszego.

      • Dziękuję Ci bardzo Gosiu za ciepłe słowo. Bardzo ładnie to ujęłaś i chyba potrzebowałam żeby ktoś mnie podtrzymał na duchu. Wiem, że nie mogę tracić nadziei. Bóg zapłać.

  • Dziękuje Aniu. dokłądnie tak omawiam 3 tajemnice odrazu jedna po drugiej, dodam jeszcze ,ze załaczyłam 4 tajemnice i musze przyznać ,ze jestem dopiero na początku części błagalnej tzn 4 dzień. a czuje opieke Matki kochanej. poza tym wyjąśniła sie sprawa o która nawet nieprosiłam Matke …. zachecam wszystkich do odmawiania tej Cudownej Nowenny.

  • Jutro kończę odmawiać nowenne, podczas jej odmawiania Matka Boska czuwała nade mną, boje sie jednak, że gdy skończę nowennę złe chwile wrócą. W związku z tym moje pytanie, czy mogę zacząć odmawiać nowenne w tej samej sprawie drugi raz? Czy może lepiej pomodlić sie w innej intencji?
    Proszę o odpowiedź, doradzcie mi!

  • Już po razł kolejny odmawiam nowennę namówiłam do jej odprawiania siostrę i mamę intencja modlitwy była jedna o uzdrowienie taty z nowotworu jednak tato zmarł 22 x 2012 rok prosiłam by nie przestawać odmawiania modlitwy myślę że Bóg miał inny plan wobec zmarłego modlitwa utoruje drogę do niebios podczas modlitwy Matka Boża czuwała i nadal czuwa nad nami tato odszedł do Pana z uśmiechem na twarzy a my mamy wielki spokój w sobie dziękując za chwile spędzone z kochanym tatusiem czuję że jego choroba i cierpienie nas bardziej uświęciła tato i cóż można rzec Byłeś dobry jak chleb spoczywaj w spokoju amen

  • Witam oto moje swiadectwo!
    Po wakacjach dowiedziałm się,że mój mąż jest ciężko chory na raka rokwania były bardzo złe byłam załamana wtedy dowidziałam się o Nownnie i zaczełam ją odmawiać , nie było to łatwe ,ale wierzyłam, że wszystko będzie dobrze i tak też jest:) teraz ja dowiedziłam się że jestem ciężko chora i pozostaje mi wiara i nadzieja że Najświętsza Panienka mnie wysłucha w kolejnej mojej prośbie o zdrowie tym razem dla mnie. Czasami myślę że Bóg nas doświadcza bo za mało się modlimy ja wierzę głęboko i proszę o pomoc przez modlitwę.

  • droga Magdalenko modlitwy nigdy za wiele mnie też by było tęskno za nowenną Pompejską na pewno będę odmawiać ją przez dłuższy czas bo ona daje spokój wewnętrzny i umacnia w wierze zaufaj mocno Matce Bożej Ona nas kocha i prowadzi powodzenia

  • Ja rozpoczęłam 24 października z prośba o pomoc materialną dla mojej rodziny i wierzę, że Maryja mnie wysłucha. Amen.

  • Moje życie jest w gruzach. Mam 2 prześliczne i cudowne córeczki, żonę którą kocham. Mimo to wszystko idzie na przekór moim myślom. Pewnie niedługo wyprowadzę się z domu i zamieszkam sam. W pracy wszystko się wali, nie mam szans aby zbudować coś dobrego. W domu żona nie chce mnie słuchać, kpi sobie ze mnie, moich słów. Teściowa nazwała mnie potworem. Czuję jakbym był w piekle. Co robić? Modlić się? Nie przejmować się tym wszytkim i modlić się?

  • droga Dago i Urszulo myślę i wierzę że Matka Boża Was wysłucha ona Jest naszą Ostoją i Nadzieją na trudne chwile życia będę się za Was modlić do Swiętej Panienki o pomoc w Waszych potrzebach i troskach ja teraz modlę się za śp tatę Ludwika o wieczne szczęście powodzenia z Bogiem

  • Drogi Marcinie zaufaj Bogu módl się do Matki Bożej Pompejskiej Ona na pewne zaradzi Twoim problemom zaufaj Jej bez granic i poczuj ciepło Jej matczynego serca Ona wskaże Ci właściwą drogę będe się modlić za Ciebie z Bogiem

    • Moniko, odmawiam od około 2 tygodni różaniec w całości (3 tajemnice) 2 razy dziennie w intencji życia wiecznego mojej rodziny, moich bliskich, znajomych oraz całego świata. W którymś momencie zaczęły dziać się dziwne rzeczy, np teściowa ze złością powiedziała do mnie „po co ci ten różaniec, nic ci on nie da” i kilka różnych tego typu sytuacji które naprawdę wyprowadziły mnie z równowagi. Moniko, dziękuję za zainteresowanie i modlitwę, modlę się także za Ciebie…

  • Skończyłam dziś odmawiać drugą nowennę. Jest bardzo źle i nie czuję się wcale spokojna. Problemy walą drzwiami i oknami, a moja prośba narazie nie została wysłuchana. Wiem, że trzeba czekać, bo to nie skarbonka. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i będzie ok. Pozdrawiam modlących się. Mateńka nas słucha.

  • Drogi Marcinie nie poddawaj się odmawiaj nadal różaniec święty bo to jest najskuteczniejsza broń przeciw zasadzkom złego ta modlitwa czyni cuda i daje umocnienieoróżaniec odmawiam od dziecka i nie zaprzestanę a nowenna Pompejska ma wielką moc daje ukojenie polecam też modlitwę do św Rity od spraw po ludzku beznadziejnych powodzenia

  • droga Paulo piszesz iż problemy się nawarstwiają to pomyśl jak by mogła wyglądać obecna Twa sytuacja może byłaby stokroć bardziej zawita gdyby nie modlitwa różańcowa która ma wielką moc i daje ukojene módl się nadal i nie zaprzestawaj Pani Niebieska Cię kocha i na pewne pomoże polecam modlitwę do św Rity powodzenia

  • Witam. Niedawno zaczełam odmawiac nowenne pompejanską. I tak naprawde na poczatku bardzo dobrze mi to szło, ale teraz czuje ze odmawiam ja bylejak. I pomimo tego ze chcialabym sie skupic na modlitwie to bardzo trudno mi to przychodzi. Czytalalm wiele swiadectw ludzi odmawiajacych ta modlitwe. Wiem ze sama modlitwa nie pomoze bo potrzebna jest wiara.Modle sie o to bym mogla zostac mamą. I prosze wszystkich aby wspomnieli mnie w swojej modlitwie. mam nadziej, iz pomimo teraz trudnosci w odmawianiu uda mi sie ja ukonczyc a przede wszytskim uwierzyc , iz Maryja mnie wysłucha

  • Jestem w trakcie odmawiania pierwszej nowenny dziekczynnej. Jest to najwieksze dzielo modlitwne jakie podjelam w swoim zyciu wiec nie musze dodawac, jak mi trudno. Tym bardziej, ze zamiast wyczekiwanego spokoju ducha o jakim wiele osob pisze odczuwam stale rozproszenia a teraz dodatkowo zlosc. Mimo wszystko staram sie nie poddawac i modlic. A modle sie w intencji uzdrowienia mojego meza z powaznej choroby. On przechodzi tez kryzys wiary i nie ulatwia mi modlitwy, mam wrazenie, ze moja modlitwa go drazni, a ja nie moge tego robic w ukryciu bo to bardzo dluga modlitwa wiec sila rzeczy maz codziennie mnie widzi na modlitwie (modle sie z JPII na youtubie bo inaczej nie wyrobilabym sie w ciagu dnia, mam silne rozproszenia i jak modle sie sama to jeden dziesiatek moze mi zabrac 30 min).

    W zasadzie nie wiem po co to pisze…Chyba zeby sie wygadac, bo nie mam zadnego wsparcia, nie odczuwam zadnych lask…Jedynie niemoc i zmeczenie. Trudno mi uwierzyc, ze Matka Boza moglaby mnie wysluchac, tym bardziej, ze wiele osob pisze, ze nie zostalo wysluchanych i to mimo odmawiania NP kilka razy… Ja nie wiem, czy bedzie mnie stac na odmowienie kolejnej nowenny po zakonczeniu pierwszej…Modle sie do MB, zeby chociaz dala mi jakis najmniejszy znak, ze ta modlitwa jest jej mila, ze ma sens. Nawet jesli nie pelni mojej prosby. Zeby nie pozostawila mnie bez odpowiedzi juz po tej pierwszej nowennie, zebym, jesli trzeba bedzie, miala sily na kolejna, bo na razie nie widze nawet swiatelka w tunelu.I zebym potrafila nie zazdroscic tym szczesciarzom, ktorzy dostapili laski wysluchania. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  • azaDroga Marto modl się pomimo trudności mnie też się zdarzają a pomimo to nie zaprzestaję modlitwy ona mnie wewnętrznie uspokaja odmawiam już trzecią nowennę i wiem iż będą kolejne kolejne i kolejne bo jest się o co modlić myślę że Mateńka wysłucha Twej pięknej intencji powodzenia na dalszą drogę życia obiecuję modlitwę z Bogiem

  • Moja pierwsza nowenna została wysłuchana kilka miesięcy po tym jak ją zakończyłam, tak więc nie poddawajcie się! Maryja wie lepiej, kiedy jest najlepszy czas :)
    ———–
    Dzieki za ciekawy wpis! Całość wstawiam na główna stronę
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/11/napisala-cytryna-oto-jej-swiadectwo-i-pytanie/

  • Moniko bardzo dziekuje za slowa otuchy a przede wszytskim za modlitwe

  • droga Olu nie poddawaj się wierzę że dasz radę i wszelkie niemoce miną wraz z odmawianiem nowenny będę polecać Cię Bogu abyś wytrwała dasz radę pozarawiam

    • Dziekuje Moniko:-)

      Tak troche dziwnie sie czuje odmwaiajac ta nowenne dziekczynna. Wczesniej siwadomosc, ze zblizam sie do momentu kiedy bede mogla dziekowac dodawala mi skrzydel a teraz tak jakos jakby powietrze ze mnie uszlo i czesto mysle sobie, ze za co ja mam dziekowac?A jak nie zostane wysluchana? Tak jak bym kota w worku kupowala…Wiem nie powinnam tak myslec. Ale ja zawsze mialam takie jakies glupie poczucie krzywdy, ze cuda i inne wspaniale rzeczy, laski przytrafiaja sie i spadaja na innych a na mnie nigdy. No ale postaram sie wytrwac.

      • Uważaj Olu bo gromadzą się nad Tobą chmury deszczowe z błogosławieństwami więc … niech spadnie deszcz błogosławieństw Twych…

  • Droga Cytrynko dzięki za wpis a Mateńce dziękuję że wysłuchała Twej intencji to nam dodaje wiary odnośnie odmawiania nowenny to po każdej części różańca odmawiamy pomnij lub cóż ci mogę dać pozdrawiam

  • droga Olu wiara czyni cuda i wiara bez uczynków jest martwa sama się zastanawiam czy modląc się zawsze umiałam być dobrą i otwartą na drugiego człowieka a może coś uszło mej uwadze pragniemy cudu a może jeszcze nie wpełni zasłużyliśmy na niego dlatego nie poddawaj się bądz wytrwała w modlitwie a owoce będą pozdrawiam

    • Mam pytanie, bo zamierzam przystąpić do nowenny pompejańskiej, tylko mam tyle intencji, że nie wiem, która jest ważniejsza i od której zacząć. Jeśli będę modlić się o wiarę dla moich dzieci, to czy mogę też dodać intencję o wiarę ale dla osoby dla mnie obcej? która też jest bardzo daleko od Boga, ale ma bardzo duży wpływ na moją córkę? Proszę o światło.

      • Przecież ta druga osoba ma prawo do swoich poglądów, jak możesz modlić się o zmianę jej światopoglądu? To bardzo samolubne.

        • Kasiu, czy zrozumiałaś Dorotę? Ona chce się modlić o wiarę dla kogoś kto zapewne jest niewierzący. To chyba dobra intencja. Czy według Ciebie św. Monika też była samolubna, ponieważ modliła się o nawrócenie (wiarę) dla swojego syna?

  • Droga Doroto módl się o wiarę dla swoich dzieci i uwolnienie od osób które mają zły wpływ na ich wiarę Mateńka Ci pomoże nie zostawi Cię samej obecnie przeżywamy rok wiary dlatego módlmy się o wiarę dla osób stojących z dala od Pana Boga nie zapominajmy o nich tak postępuje chrześcijanin bo ile sercsię nawróciło dzięki modlitwie bliskich i nawet zostali świętymi módl się za osoby dające zły przykład w wierze twoim dzieciom i poleć ich w kolejnej nowennie przeczytaj dokładnie o odmawianiu nowenny jak się poleca intencje pozdrawiam

  • Droga Doroto nowennę Pompejską odmawia się w jednej intencji a twoją jest nawrócenie dzieci i osób mających na nie zły wpływ myślę że to jest spójna intencja ja tak uważam może ktoś jeszcze wypowie się w tej sprawie zacznij modlitwę i módl się wytrwale do końca a owoce będą modlę się o to pozdrawiam

  • Wstyd się przyznać,że nie wiem,ale proszę mi napisać, czy rozważając np Tajemnicę Radosną, która zawiera 5 pkt to każdy punkt czytamy w pełnym rozwinięciu? Np

    1/Zwiastowanie NMP – i czytamy w całości:

    „Oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa (Łk 1,38).
    Tak odpowiedziała Maryja na słowa zwiastowane Jej przez Anioła, że – przez włączenie się w zbawcze plany Boże – zostanie Matką Mesjasza i Zbawiciela całej ludzkości.
    Wspieraj nas, Maryjo, abyśmy i my umieli podejmować Boże wezwania i świadomie współpracować w dziele zbawiania świata. Dla nikogo z nas nie ma piękniejszej drogi życia, jak potwierdzać każdego dnia swoją wolę wypełniania planów Bożych.

    I tak robimy z każdym punktem?

    • Rozumiem, że czytasz rozważania z jakiejś ksiażeczki. Możesz rozważać własnymi myślami, czytanie konkretnych rozważań jest pomocne ale nie jest konieczne, jeśli to to pytasz.

  • czemu czasem tak ciezko odmawiac jest tą nowenne?? czuje sie nie słuchana przez Maryje. czasem brak sił, a moze i wiary…..

  • im ciężej nam coś przychodzi tym większe owoce zbierzemy jest dzień kiedy odmówienie nowenny jest łatwe ale są idni kiedy przychodzą trudności wierzę że Maryja przyjmie intencje modlitwy pomimo mej słabości tak że nie Ty jedna Marto masz taki trudności więc trzymaj się

  • Witam serdecznie
    Dziś chcę rozpocząć nowennę, mam jednak pytanie czy jest sens odmawiać dwie nowenny w jednym czasie ? Mam dwie bardzo ważne pilne intencje, każda jest tak samo ważna, nie wiem czy dam rade, ale jeśli można to podejmę próbę. Bardzo proszę o odpowiedź, z góry serdecznie dziękuję, pozdrawiam :)

  • Witam serdecznie.
    Chciałabym powziąć dwie nowenny w jednym czasie tzn mam dwie bardzo ważne intencje,obie bardzo pilne. Nie wiem czy znajdę tyle czasu w ciągu dnia, ale jeśli tylko jest taka możliwość aby odmawiać dwie nowenny w dwóch intencjach to spróbuję,proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)

  • myślę żęjak nabardziej uwielbisz dwukrotnie Maryję naszą Mateńkę niech Ześle na Ciebie Mirello deszcz błogosławieństw i pomoże wytrwać na modlitwie jest to najpiękniejsza z modlitw kocham ją odmawiać pomimo trudności które czasem się pojawiają pozdrawiam

  • myślę żęjak nabardziej uwielbisz dwukrotnie Maryję naszą Mateńkę niech Ześle na Ciebie Mirello Swe błogsławieństwo i pomoże wytrwać na modlitwie jest to najpiękniejsza z modlitw kocham ją odmawiać pomimo trudności które czasem się pojawiają pozdrawiam

  • Witam wszystkich.
    Dzisiaj jest mój 19 dzień NP. Mam 20lat, prawie 21. Moje życie było piękne i proste aż do czasu. Dwa lata temu zapadłam na depresję, potem pojawiła się nerwica lękowa. Wszystkie plany i marzenia legły w gruzach. Świat zawalił mi się i wywrócił o 180 stopni. Nie dawałam za wygraną, modliłam się na różańcu, nie dopuszczałam myśli, że może być źle, walczyłam na maksa.Po pół roku znowu zaczęłam normalnie żyć.Skończyłam szkołę, zdałam maturę, poszłam na prawko, chciałam iść na studia, poznałam chłopaka. Myślałam, że moje życie wyprostowało się, a tu we wrześniu nawrót nerwicy lękowej. Znowu wszystko legło w gruzach. Tym razem jeszcze gdzieś tli się nadzieja, że bedzie lepiej, ale z drugiej strony zadaję to pytanie: dlaczego ja Panie Boże? Z zazdrością patrzę gdy inni realizują swoje marzenia i ambicje, a ja co? Dopada mnie pesymizm- co się stanie gdy wszystko będzie tak jak jest teraz, ale to pewnie zły podsuwa mi te myśli. Wiem, że trzeba wierzyć, że będzie lepiej tylko dlaczego teraz załamuję się tym wszystkim co mnie spotyka?

    • Kochana z nerwica trzeba nauczyc się zyc,wykpic ja bo to tylko myśli a one nie zabijaja.Myśli mozna zmienic, Myśli to ptaki,które lataja nie pozwol im tylko uwić na Twojej glowie gniazda:) Twoja praca nad myślami a Mateńka dopomoże i będzie ok.Jeszcze będziesz się śmiac ze swoich lęków

  • Witajcie.Nowenna pompejańska nie bez powodu nazywana jest nowenną nie do odparcia.Po prostu Bóg miłosierny nie odpiera ,a rychło wysłuchuje próśb zanoszonych z wiarą.Ja dostałem bardzo dobrą pracę w miesiąc od zakończenia tej nowenny,wtedy gdy zaczęły się u mnie pojawiać wątpliwości w skuteczność z powodu np.nieodpowiedniego skupienia,grzechów itd..Jeszcze w trakcie odmawiania pracowałem u pracodawcy,który jak się dowiedziałem wypłacał wynagrodzenia ale z ciężkim sercem i to na raty,a nierzadko po procesach.Można powiedzieć że z łaską Bożą wytrwałem w odmawianiu, w efekcie czego odzyskałem pieniądze i co najważniejsze mam pracę na warunkach o jakich mi się nie śniło.Uwierzcie w skuteczność tej modlitwy.Chwała Jezusowi.

  • Maryja tak jak w Kanie Galilejskiej troszczyła się o potrzeby biesiadników weselnych pierwsza zauważając brak wina,tak dzięki tej nowennie wyprasza nam wszystko u Jezusa.Amen.

  • Witam, dziękuję wszystkim którzy odpowiedzieli na moje pytanie dotyczące intencji w nowennie pompejańskiej.

  • Witam
    od jutra zaczynam odmawiać nowennę pompejańską w intencji mojego męża, a że jestem nowicjuszką to mam pytanie:
    1. czy po każdym „sznurku” różańca (czyli po każdej części) powinnam przed modlitwą:”Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów…” odmawiać „Pod Twoją obronę…” czy mogę to opuścić i rozpocząć kolejną część
    2. czy jesli odmawiam wszystkie 3 części po sobie to czy każdą muszę rozpoczynać od krzyżyka i od małych trzech paciorków czy mogę od razu przejść do kolejnej części (np bolesnej)i od razu zacząć od intencji, nast. od tajemnic czy musze za każdym razem odmawiać tą „małą” część różańca..
    może to banalne pytania ale dla mnie bardzo ważne, dziękuję za odpowiedź.

    • Po każdej części różańca: radosnej, bolesnej i chwalebnej, odmawiamy: „Pomnij,… .
      Tylko pierwszą część radosną rozpoczynasz od krzyżyka.
      Pokój Tobie

  • Kochani! Matka Boża naprawdę działa i może dla nas wymodlić cuda i wiele łask.

    Przenosimy na główną stronę :)
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/11/nowenna-pompejanska-i-odnaleziona-milosc/

  • Mam pytanie, czy modlitwa liczy się jeśli odczytuję sobie z kartki poszczególne tajemnice oraz modlitwę „pomnij…”, niestety do tej pory nie byłam osobą za bardzo modlącą się, chodzę czasem do kościoła i czasami odmawiałam modlitwę wieczorem, ale nie znam na pamięć poszczególnych tajemnic i zrobiłam sobie „ściągę”, mam nadzieję że Matka Boska wysłucha mimo to mojej modlitwy i moja intencja zostanie spełniona…

    • Oczywiście, że się liczy, dlaczego nie? Ja też nie uczyłam się końcowych modlitw na pamięć. Poszczególne tajemnice też odczytuję sobie z książeczki albo z Internetu.

  • witam,
    a ja szukam osoby która razem ze mną odmówi nowennę pompejańską w intencji mojego syna który jest nieuleczalnie chory.

    • Szczęść Boże. Ja odmawiam nieustający różaniec w intencji Twojego drogiego syna. Odmawiam różaniec za życie wieczne całej ludzkości.

    • A jak bardzo złości się zły na mnie… Ale pokonam go, wszyscy go pokonamy. Chwała Najwyższemu!

  • Ja jestem tu nowa i NP odmawiam juz 7dzien.To prawda podzas odmawiania robie sie senna,czuje lekki bol glowy i kolatanie serca.W pierwszych trzech dniach odmawiania mialam sen.Snil sie mi moj chlopak,ktory otworzyl drzwi a za nimi nikogo nie byl, tylko duch wylecial z przerazliwym krzykiem i ten krzyk niezapomne do konca zycia to bylo cos okropnego w momencie przebudzenia slyszlaam ten krzyk w mej glowie i tak jakby cos mi z ciala wylecilo nie umiem tego slowami az tak opisac precyzyjnie….ale odczulam potem ulge jakas lzejsza sie poczulam duchowo,troszke rozdrazniona chodzilam z dwa dni a potem juz spokojna bardziej? czy ktos potrafi mi to racjonalnie wyjasnic?

  • witam wszystkich,chciałabym zapytac,ponieważ dalej nie rozumiem jak należy odmawiać NP?o co chodzi z tą częścią błagalną i dziękczynną?dziekuje za odpowiedź

  • Czy poszczególne tajemnice wystarczy wymienić, czy rozwijać ich treść? Czy po każdej części odmawiamy Pod Twoją obronę?

    • Pod Twoją obronę możesz odmawiać raz na zakończenie, bo jest to modlitwa nie związana z NP, którą odmawiamy w intencjach, które poleca na dany miesiąc Ojciec Święty.
      Proszę przeczytaj i zapoznaj się z moim wpisem poniżej, może Ci pomoże. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Piętnaście obietnic za odmawianie Różańca Świętego
    (dane Błogosławionemu Alanowi de Rupe)
    1. Ktokolwiek będzie Mi służył przez odmawianie Różańca otrzyma wyjątkowe łaski.
    2. Obiecuję Moją specjalną obronę i największe łaski wszystkim tym, którzy będą odmawiać Różaniec.
    3. Różaniec stanie się groźną bronią przeciw piekłu, zniszczy, pomniejszy grzechy, zwycięży heretyków.
    4. Spowoduje on, że cnoty i dobre dzieła zakwitną; otrzyma on od Boga obfite przebaczenie dla dusz; odciągnie serca ludu od umiłowania świata i jego marności; podniesie je do pożądania rzeczy wiecznych. Och, taka dusza uświęci siebie tym sposobem.
    5. Dusza, która poleci Mi się przez recytowanie Różańca nie zginie.
    6. Ktokolwiek będzie odmawiał Różaniec i odda się rozmyślaniu nad jego świętymi tajemnicami, nigdy nie będzie pokonany przez niepowodzenia. Bóg nie będzie go karał w Swojej sprawiedliwości, nie zginie śmiercią niespodziewaną; jeżeli będzie sprawiedliwym, wytrwałym w łasce Bożej i będzie godnym życia wiecznego.
    7. Ktokolwiek będzie miał prawdziwe nabożeństwo do Różańca – nie umrze bez Sakramentów Kościoła.
    8. Wierni w odmawianiu Różańca będą mieli w życiu i przy śmierci światło Boże i pełnię Jego łaski.
    9. Uwolnię z czyśćca tych, który mieli nabożeństwo do Różańca Św..
    10. Wierne dzieci Różańca zasłużą na wysoki stopień chwały w niebie.
    11. Otrzymacie wszystko o co prosicie przez odmawianie Różańca.
    12. Wszystkich, którzy rozpowszechniają Różaniec będę wspomagała w ich potrzebach.
    13. Otrzymałam od Mojego Boskiego Syna obietnicę, że wszyscy obrońcy Różańca będą mieli za wstawienników cały Dwór Niebieski w czasie ich życia i w godzinę śmierci.
    14. Wszyscy, którzy odmawiają Różaniec są Moimi synami i braćmi Mojego Jedynego Syna Jezusa Chrystusa.
    15. Nabożeństwo do Mojego Różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba.

  • Wszyscy którzy mają problemy z odmawianiem i rozważaniem może być pomocne odmawianie Nowenny Pompejańskiej z bł. Janem Pawłem II :)
    Tajemnice radosne:

    Tajemnice bolesne:

    Tajemnice chwalebne:

    a kto odmawia 4 części to Tajemnica Światła

    a rozważania można otworzyć na drugiej stronie i rozmyślać o wydarzeniach danej tajemnicy ze strony:
    http://adonai.pl/modlitwy/?id=radosne
    klikając na poszczególne tajemnice.
    Życzę radosnej i błogosławionej niedzieli z Maryją ku zwycięstwu nad grzechem, śmiercią wieczną i szatanem.

    • Anno, dziękuję za te linki! Szczególnie za te rozważania z adonai.pl Wypróbowałam i osobiście bardzo mi strona pomogła w odmawianiu różańca, bardzo ładne te rozważania. Dzięki jeszcze raz, pozdrawiam

      • Cieszę się :) i życzę owocnych modlitw. Ja dziś mam 19 dzień dziękczynienia ale już postanowiłam że w grudniu zacznę kolejną Nowennę w innej intencji. Matko Boża Pompejańska wysłuchuj naszych próśb , módl się z nami i za nami i zanoś nasze modlitwy przed tron Twojego miłosiernego i miłującego Syna.

  • Matka Boska Różańcowa bardzo mi pomogła, teraz błagam ją o pomoc w rozwiązaniu problemu, który wydaje się być beznadziejny. Cały swój los składam w ręce Matki Boskiej w niej moja ostatnia nadzieja. Ufam jej.

  • To niezwykłe ,jak Matka Boża pomaga ludziom, serce sie cieszy kiedy człowiek czyta takie świadctwa….może słowo „zazdroszczę” jest nieodpowiednie ale jest w dobrym sensie napisane….

  • Hej, jak odmawiać części Różańca po kolei? Chodzi mi o to że przed każdą kolejną częścią musi być Credo, potem Ojcze Nasz i 3 razy Zdrowaś Maryjo? To że intencja musi być przed każdą to wiem akurat.
    Potwierdzam i daję świadectwo że Nowenna mnie nie zawiodła. Urodził mi się piękny synek a ciąża przebiegała bezproblemowo, chociaż na samym jej początku na to nie wskazywało.

    Z Panem Bogiem

  • Mam 33 lata.. w 8 dniu trzeciej nowenny zostawil mnie,porzucil.Taki praktykujący katolik,zwodził mnie… i znowu sama.Dlaczego …nie rozumiem… Matenko jaki Ty masz plan…

  • ufam JEJ

  • Uwielbiam wchodzic na ta strone i czytac wasze swiadectwa a takze chec i szczere postanowienie wytrwania w modlitwie ;D Ja sama odmawiam Nowenne juz 15 dzien dzis…Chcialam sie z Wami podzielic troszke,jak wyzej napisalam w pierwszych dniach mialam ogromna sile i energie i tak jakby moja dusza przeszla etap oczyszczenia.Natomiast w ciagu ostatnich dwoch dni doswiadczylam przykrych rzeczy i to od najblizszych mi osob.Zly rowniez nie odpuszcza jestem ostatnio jakby bez humoru i usmiechu, a w trakcie odmawiania rozanca bardzo staram sie byc skupiona aczkolwiek rozprasza mnie cos zawsze.Mimo tych przeciwnosci ja sama dalej walcze o kazdy dzien z modlitwa do Najswietszej Panienki,trwam w modlitwie i bardzo pragne ukonczyc ma pierwsza Nowenne ;D Juz z radoscia mysle o kolejnej Nowennie ;D Na razie jestem na czesci dziekczynnej ale czuje ze najswietsza Panienka obdarza mnie laskami w sprawie o ktora sie modle i prosze,ostatnio cos ruszylo w kierunku dobrym ;D Takze wszystko w rekach Pana Boga ;D Szczesc Boze ;D

  • Na tej stronie jest skarbnica rozwazan rozancowych :-), starczy na wszystkie dni nowenny i wiecej. Polecam:

    http://www.rozaniec.dominikanie.pl/012.html

  • Bądż Uwielbiona Najświętsza Panienko za to że nie pozostawiasz nas sierotami lecz nieustannie wstawiasz się u Boga za nami chcę Ci wyśpiewywać hymny pochwalne Boże wielbię Cię za dar kochanej Mateńki która pokornie słucha naszych próśb i wyprasza potrzebne łaski kocham Was wszyscy drodzy odmawiający nowennę ja obecnie odmawiam tę piękna modlitwę po raz trzeci i nie mam zamiaru zaprzestawać a miłością do Mateńki zaraził mnie mój drogi tato Ludwik który odszedł niedawno do wieczności kochanie nasze spoczywaj w Panu amen bądz uwielbiona Trójco święta za dar tak wspaniałego ojca i męża i cóż można rzec byłeś dobry jak chleb proszę o modlitwe 1 wieczne odpoczywanie w intencji tatusia Bóg zapłać

  • witam,

    odmawiam nowenne juz kilkanascie dni. Sprawę mam bardzo trudną i niestety efekty mogą być też b.odlegle w czasie co mnie niestety demotywuje. Na dzien dzisiejszy jest coraz gorzej z nowenna może dlatego , że oprócz odmawiania swojej to odmawiam nowenne za kogos gdyż przestał. Przykro mi jest gdy niestety odmawiam nowenne, msze św.i komunie ofiaruje w tej intencji a niestety nic sie lepszego nie dzieje, tak jest jak bylo przed nowenna :(

    • Nie załamuj się, ja odmawiałam nowennę trzykrotnie w tej samej sprawie. Choć podobnie jak u Ciebie, nie spodziewałam się efektu zaraz po zakończeniu, jednak czuję, że wszystko się powoli zaczyna układać. Zobaczysz, może kiedyś po latach stwierdzisz, że to co otrzymałaś, jest o wiele lepsze od tego o co prosiłaś.
      Módl się i bądź pewna, że zostaniesz wysłuchana. Bóg kocha nas, a miłość Jego jest ogromna. Ojciec zawsze chce dla swoich dzieci jak najlepiej.

      • Slicznie dziekuję za te słowa, dużo nie trzeba aby światło znów się przedarło do serca. Wierzę , wierzę co mi innego pozostaje :)
        -jesli jestes zaintersowana to proponuje także Tajemnicę Szczęścia. Obietnice „nieziemskie” :)

  • DO AGA: Slicznie dziekuję za te słowa, dużo nie trzeba aby światło znów się przedarło do serca. Wierzę , wierzę co mi innego pozostaje :)
    -jesli jestes zaintersowana to proponuje także Tajemnicę Szczęścia. Obietnice „nieziemskie” :)

  • Wczoraj ukonczylam moja 54 dniowa nowenne. Zobaczymy, czy bedzie jakis odzew i jaki. Poki co robie sobie kilkumiesieczna przerwe bo na kolejna nowenne nie mam sil, u mnie jej odmawianie to stala walka, nie odczuwam wewnetrznego pokoju jak wiekszosc z Was, nie polepszylo sie nawet pod koniec odmawiania a wrecz mam nadzieje, ze szlo coraz gorzej, jak po grudzie.Ale wytrwalam i ciesze sie z tego:)

    Przynajmniej nie bede mogla sobie zarzucic, ze z powodu lenistwa, strachu przed trudami nie podjelam sie tej modlitwy. Teraz wiem, ze zrobilam w danej intencji wszystko, co w mojej mocy, wiecej juz NIC nie moge. Bede miala spokojne sumienie.

    Postanowilam sobie, ze codziennie bede odmawiac rozaniec (jeden, albo przynajmniej jeden dziesiatek). I chce sie zapytac w zwiazku z tym:

    Czy Wy rowniez po kazdej dziesiatce rozanca odmawiacie, po Chwala-O moj Jezu, przebacz nam wszystkie grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadz wszystkie dusze do nieba i dopomoz szczegolnie tym, ktorzy najbardziej potrzebuja Twojego milosierdzia? Czy to jest obowiazkowe? Bo we wszystkich opisach jak odmawiac rozaniec jest tylko chwala i koniec a ja mam wrazenie, ze jak bylam mala i odmawialam rozaniec to slyszalam ta formulke.

    • Olu, jeżeli czytasz jak odmawiać różaniec to zazwyczaj po każdy dziesiąte kończy się Chwała Ojcu… i tyle, czy będziesz odmawiała O mój Jezu… zależy tylko od Ciebie. Anioł w Fatimie przekazał tą modlitwę dzieciom, aby odmawiały ją po zakończeniu każdej dziesiątki, dlatego ja osobiście staram się jej nigdy nie pominąć i dodatkowo odmawiam O Maryjo bez grzechu poczęta… Ale jest to tylko Twoja wola i bez tej / tych modlitw Twój różaniec również jest miły Matce Bożej.
      Pamiętaj, ze nasza modlitwa to nie jest algorytm, którego musimy ściśle przestrzegać, gdyż w przeciwnym wypadku nie osiągniemy celu. Modlitwa to jeden z elementów, które zbliżają nas do Boga, nie zapominaj o czynach, intencjach i motywach, które nami kierują.
      Twoje czyste serce otwiera bramy na łaski, które wyprosisz sobie modlitwą.

    • Ja odmawiam modlitwę O mój Jezu… po każdej dziesiątce różańca. U mnie w rodzinie i generalnie w kościele właśnie w ten sposób jest odmawiany różaniec. Ale z tego co wiem to ta modlitwa nie jest obowiązkowa.

  • Modlę się nawrócenie i wiarę w Boga dla mojego narzeczonego, aby ślub kościelny był prawdziwy a nie „dla szopki” dzisiaj zaczynam nowennę, módlcie się proszę ze mną abym wytrwałą do końca i aby nowenna została wysłuchana.

  • Dzisiaj ponownie rozpoczynam nowennę pompejską. Poprzednią przerwałam po tyg.Modlę się w intencji znalezienia godnego zatrudnienia. Już tylko Matka Przenajświętsza jest mi w stanie pomóc.

  • Mam pytanie do Was Kochani.
    Czy kiedy odmawialiście NP wracały do Was wspomnienia ciężkich chwil i wydarzeń z przeszłości?
    Ja tak mam czasami, że jak odmawiam NP to pojawiają się wspomnienia dotyczące jakiś kłótni, wyśmiewań, trudnych momentów itd. I zastanawiam się czy przez to Pan Jezus leczy moje wspomnienia czy też zły specjalnie przypomina mi je.

  • Tak się zastanawiam czy Nasze prośby do Stwórcy mają sens. Modlimy się o coś a skąd wiemy że tego w świetle przyszłej wieczności Nam potrzeba. Ktoś modli się o zdrowie dla dziecka. A może Śmierć dziecka odmieni Człowieka i skieruje Go na drogę Wieczności. Może wystarczy modlić się o „wypełnienie Woli Bożej we Mnie”. Prosimy o coś a w modlitwie Ojcze Nasz i tak jest Bądź Twoja Wola. Jakie refleksje?

    • Oczywiście, że nasze prośby mają sens. Gdyby tak nie było, nie usłyszelibyśmy nigdy słów „Proście a otrzymacie”. Tak, w modlitwie Ojcze nasz padają słowa „Bądź wola Twoja”, które mają podkreślać to, że ostateczną decyzję pozostawiamy Bogu – ale to nie oznacza, że nie mamy prawa o nic prosić. Padają tam też np. słowa „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” – czy Jezus nauczyłby nas takiej modlitwy, gdybyśmy nie mogli prosić o nic innego jak tylko o wypełnienie woli Bożej?
      Druga sprawa, jak się zaczęła historia Nowenny Pompejańskiej? Matka Boża obiecała chorej dziewczynie, że da jej te łaski o które poprosi jeśli odmówi 3 nowenny błagalne i 3 dziękczynne. Nie posądzałabym Matki Bożej o kłamstwo :) Skoro tak powiedziała to tak jest i potwierdza to wiele świadectw, w tym także moje.
      Oto fragment zapisek z pism Sł Bożego Dolindo Ruotolo, są to słowa Jezusa: „Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud.” Całość do poczytania tutaj http://www.katolicki.net/index.php/modlitwa/modlitwa-jezu-ty-sie-tym-zajmij.html i tu http://jezuufamtobie-tysietymzajmij.blogspot.com/2009/05/jezu-ty-sie-tym-zajmij.html
      Jak widać, słowa Bądź wola Twoja są bardzo ważne, ale warto zauważyć, że Jezus OBIECUJE – a On nie rzuca słów na wiatr – że jeśli będzie trzeba, to dla człowieka, który w pełni mu zawierzył jest gotowy uczynić cud.
      Kiedy Łucja prosiła o łaskę dla pewnej rodziny, Matka Boża powiedziała: niech codziennie, przez rok, odmawiają Różaniec w rodzinie, a w ciągu tego roku łaska zostanie udzielona. Chodziło o to, że po tak długim czasie tak przyzwyczają się do różańca i go pokochają, że nawet jak już dostaną to o co prosili nie zrezygnują z różańca, Maryja obiecała, że doceni ich wytrwałość, podobnie jak z „naszą” Nowenną.
      Więcej przykładów w tym momencie nie pamiętam, ale myślę, że te są wystarczające żeby uwierzyć, że nasze prośby do Stwórcy jak najbardziej mają sens :)

      • Chciałabym do powyższego komentarza dodać jeszcze pewną kwestię, która też jest poniekąd związana z tym, co napisała Cytryna. Ostatnio natknęłam się na fragment z „Dzienniczka” Świętej Faustyny, który dał mi powód do głębszego zastanowienia się…
        „Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierną modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości, i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy zależy urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych; a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać albo w nas. Niech słowa te wszelka dusza zapamięta: A będąc w ciężkości dłużej się modlił.” (Dz. 872)

  • Przeczytałem w książce Św Marii z Agreda Mistyczne Miasto Boże, uważanej przez Maryje obok książki Katarzyny Emmerich ktora na Ziemi jest tylko Blogoslawiona a w Niebie jest jedna z Najwiekszych Świętych, iż dla Boga największym skarbem jest Cierpienie, Pokora i Cierpliwość. Bóg boleje że ślepa nieświadomośc ludzka czuje wstręt do cierpienia i smutku. Także czasem należy się zastanowić o co prosić i w kontekście Życia Wiecznego czy warto. cdn.

  • Dokładne cytaty zamieszcze później. Dla tych którzy cierpią i patrzą na Innych zastanawiając się czemu Im się tak dobrze powodzi przedstawiam cytat z książki Wyznania Duszy Potepionej- Jest to prawda, że Bóg daje nagrodę ludziom tu na ziemi za wszystko dobro które uczynili, jeśli nie może dać Im jej w Wieczności. Więc Głowa do Góry bo jest w tym głęboki sens ukryty.

  • Witam

    Ja odmawiam Tę Nowennę pierwszy raz. Całkowicie przypadkowo natknęłam się na nią – sama nie wiem już jak to się stało, bo jeszcze 2-3 miesiące temu nie wiedziałam nawet, że taka jest. Zaczęłam już część dziękczynną, którą skończę dzień przed Wigilią.
    Po Świętach chciałabym zacząć następną w innej intencji, i chciałam się zapytać, bo może ktoś ma jakieś doświadczenia albo większą wiedzę w tym temacie – czy mogę modlić się „o zdrowie dla rodziców” czy dla mamy i dla taty intencja i nowenna powinna być osobna?

    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :)

    • Uważam, że modlitwa o zdrowie dla rodziców jest dobra, jeżeli chcesz możesz także odmówić nowennę za każdego z osobna. Liczy się tylko to, że intencja ta wypływa z głębi Twojego serca, z miłości…

    • Witam
      ,,o zdrowie dla rodziców” to jest jedna intencja.
      serdecznie pozdrawiam

  • kiedys zaczelam odmawiac Nowenne przed zasnieciem ale niestety zawsze zasypialam po pierwszej dziesiatce. Pewnego dnia postanowilam pojc do Kosciola, w ktorym bralam I Komunie Swiętą. Kocham ten Kościół choć nie byłam w nim z 20 lat. Ostatnie lata spedzialm bez Kościoła. Nie chodziłam na Msze, nie spowiadałam się. Wierzyłam w Boga lecz nie w Kościół. Tak naprawde to nie wiem dlaczego moje życie tak się zmieniło od czasów kiedy jako mała dziewczynka radośnie chodziłam do Kościoła? Gdy weszłam kilka dni temu do tego Kościoła sam zapach przywrócił mi wspomnienia z beztroskich lat. Ten sam ołtarz ten sam „dom” co kiedyś. Poszłam do sklepiku parafialnego i zapytałam o Nowennę Pompejańską. Pani mi wręczyła małą książeczkę z Nowenną i całą Historią dotyczącą Nowenny. Dokupiłam błękitny różaniec, który to kolor zawsze kojarzyl mi się z NMP. I pierwszy cud, który sie zdarzył był pierwszego dnia Nowenny. Zaraz po zakupie przysiadłam przed obrazem Matki Boskiej i zaczelam z ksiązeczką odamwiać Nowennę. Dziś minął 9 5 dzień i nie wyobrazam sobie jutra bez pojścia do mojego kościoła żeby nie spojrzeć na obraz Matki Bożej i nie odmówić Nowenny. Pozdrawiam.

  • Dziękuję osobie dzięki której trafiłam na tę modlitwę. Dziękuję za otrzymane błogosławieństwa dla całej rodziny. Bóg zapłać.

  • jestem kobieta po 30-tce, zostalam sama z budowa domu. Tzn postanowilam, ze wybuduje dom rodzinny dla Mamy, ktora go nigdy nie stworzyla bo wyjechala za granice za pieniedzmi. Ale jest juz zmeczona i chce wrocic do kraju, pragne zeby babcia dozyla chwili gdy Swieta spedzimy wszyscy razem. Budowa mnie przerasta ale nie moge jej poprostu zaprzestac, przerasta mnie tez finansowo ale nie moge i nie chce sie poddac. Place za wszystko z mojej pensji. Czy godnym jest prosic Matkę Boską aby mi pomogla go ukończyć ? Czy nie jest to zbyt materialna prośba.? Bede wdzieczna za waszą opinie.

  • Witam wszystkich! z całego serca zachęcam do odmawiania nowenny! cuda się dzieją za jej przyczyną :) mój problem trwał ok. 4 lat. Prosiłam Matkę w sposób bardzo bezczelny, wyznaczając jej czas :( w sumie sama do końca nie wierzyłam, że to rozwiązanie mojego kłopotu jest możliwe „na dniach”… stało się. wstydzę się za swoją niewiarę i strasznie mocno dziękuję Matce, że mimo wszystko wysłuchała kogoś tak bezczelnego i słabej wiary, jak ja :)) Ufajcie, to prawdopodobnie jedyna Wasza nadzieja :)

  • Witam Was odmawiających nowennę pompejańską! Zaczęłam 5 dni temu i niestety jest ciężko. Odmawiam tę modlitwę w bardzo beznadziejnej intencji, takiej, dla której praktycznie nie widzę rozwiązania. Podczas odmawiania tej modlitwy mam chwile zwątpienia, ogarnia mnie ogromna depresja, rozpacz, wstyd się przyznać, ale mam ochotę ja przerwać bo myślę sobie „co to da?”. Ale wytrwam, tego jestem pewna.

  • Witam, odmawiam Nowennę ale „dopada” mnie kryzys, zwątpienie. Czy Wy też tak macie, że ogarnia Was zniechęcenie, smutek? Ja bardzo się boję, że jestem niegodna by otrzymać łaskę, o którą proszę Matkę Bożą.

    • Aneta
      Mam to samo :( szczególnie dziś naszła mnie myśl ,że moja intencja i tak się nie spełni.

  • Witam,odmawiam nowennę od kilku dni w intencji mojego taty,aby przestał pić alkohol.Czytam o kryzysie,ja na razie odmawiam z wielką radością,zastanawiam się czy mnie też dopadnie.Zakończę ja 18 stycznia trzymajcie za mnie kciuki.

  • Odmawiam nowenne już tydzień. Staram się ją rozłożyć w czasie ( odmawiam jedną tajemnice,za jakiś czas drugą i kolejną) tak by nie być ‚zmęczona’ i podchodzić do modlitwy z zapałem. Mimo to podczas odmawiania często bierze mnie senność..raz odmawiałam tajemnice opierąjąc głowę na ręce ale walczyłam i udało mi się skończyć. Postawiłam sobie bardzo ‚poważna’ i ważna dla mnie intencje jednak ciągle mam wątpliwości czy jest sens proszenia o to skoro i tak się to nie stanie.Czekam już tyle lat i nic więc widze to w czarnych barwach. jednak nie przerwe nowenny ,skończe ją dla Matki Boskiej.

  • dzis mnie dopadł straszny dół, przypomniał mi sie olbrzymi grzech z młodości i tak jak przez te lata wydawał sie być grzechem młodości tak dziś odczuwam go okropnie, czuje sie potępiona, nie godna prosić o cokolwiek, powinnam błagać Boga o wybaczenie tego grzechu do końca życia odmawiajac Nowenne ale odmawiam ja w innej bardziej przyziemnej intencji, prosze napiszcie czy tez wami tak miotało podczas odprawiania Nowenny czy tylko ja mam pietno grzechu i nie godna jestem o nic prosic. Pisalam wczesniej, ze nie wiem dlaczego tak mi sie, zycie zmienilo i byłam z dala od kościoła, dziś przed obrazem Matki Bożej dostałam odpowiedz. Moje nieczyste sumienie mnie za bardzo gnębiło, zeby Bogu spojrzeć w twarz, zeby do niego przyjść, bałam sie tego co teraz odczuwam, wyrzuty sumienia i ogromny żal za grzech.

    • Prawie wszyscy mają tak samo. Poczytaj o św. o. Pio i innych świętych. Polecam lekturę Księgi Hioba. Weź pod uwagę fakt, że poczucie winy tak ogromne, które człowieka paraliżuje i czasami podpowiada, że lepiej sobie dać spokój z nawróceniem nie pochodzi od naszego Stwórcy. On tylko przyzwala na takie dotknięcie sumienia. Wyspowiadaj się i pamiętaj to było a teraz jesteś nowym człowiekiem (List świętego Piotra do Kolosan 3, cały). To co opisujesz jest normalną drogą chrześcijanina. Takie „doły” są tylko zapytaniem Jezusa (tak jak Piotra) „Czy Ty mnie miłujesz?”. Jezus jest zawsze z nami a podczas takich „dołów” niesie nas na swoich rękach. Z najgorszego zła potrafi wyprowadzić dobro. Zaufaj Panu. Niech Ci Miłosierny Bóg błogosławi.

      • Niech Ci Bóg wynagrodzi i Matka Boża za słowa wsparcia, których tak bardzo mi dziś potrzeba :)Pomodle się za Ciebie

  • Witam, mam pytanie bo właśnie przymierzam się do rozpoczęcia nowenny, ale nie rozumiem jak to jest dokładnie z tymi intencjami ? Czy na każdą część różańca ma być podana inna intencja czy obieram sobie jedną intencję i przez 54 dni modlę się o nią (bo tak też gdzieś przeczytała)?

    • Witaj, przez całe 54 dni odmawia się Nowennę w jednej intencji. Przykładowo, jeśli ktoś modli się o znalezienie dobrej pracy to przed KAŻDĄ CZĘŚCIĄ różańca mówi właśnie tę intencję: Proszę o pomoc w znalezieniu dobrej pracy. Przez wszystkie 54 dni pozostaje ta sama intencja, nic się nie zmienia. Pozdrawiam :)

  • Nowennę Pompejańską odmawiałam już dwa razy,czekałam i czekam pokornie. W części juz zostałam wysłuchana. Wszystkim odmawiającym życzę cierpliwości i głębokiej wiary w jej moc.

  • Skończyłam nowennę tydzień temu , jestem osobą niepełnosprawną , modliłam się w intencji znalezienia pracy. I…
    całość na głównej stronie :)
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/12/karolina-znaleziona-praca/

  • Witam,
    Odmawiam Nowennę po raz 1 już 5 dzień, podjęłam się jej odmawiania, bo wydaje mi się, że jestem wytrwała i dam radę. Jak narazie nie spotkały mnie żadne trudności. Boję się tylko, że moja intencja jest banalna i nie potrzebnie zawracam nią Matce Bożej głowę w konsekwencji nie zostanie spełniona. Czy może tak się stać?

  • Po strasznej i burzliwej historii wróciłem do Pana Boga , Miłosierny Ojciec pobłogosławił mi i skończyłem szkołę średnią , dostałem się na studia , jednak zły duch robi wszystko bym się załamał i nie dał sobie rady ,wszystkich ludzi dobrego serca , proszę o Modlitwę w mojej intencji… Krysztof

  • Witam ;D ja odmawiam w chwili obecnej czesc dziekczynna i zauwazylam ze teraz nie moge sie skupic na modlitwie,czuje ze idzie mi odmawianie rozanca jak pod gorke,jestem zamyslona o pomoc w skupieniu prosze Ducha Swietego badz spogladam na obraz Jezu Ufam Tobie i wtedy jak reka odjal ;D Zaznaczam ze przy czesci blagalnej nowenny bylam pelna energii optymizmu a teraz jest jakby odwrotnie.Czy tez tak macie badz mieliscie? Pozdrawiam serdecznie.Szczesc Boze

  • Witam

    Dla tych, którzy zastanawiają się nad formą rozważania tajemnic różańcowych (w tym dla mnie :) )znalazłam taki fragment:

    „Kiedy rozważasz to, co ci powiem w głębi serca twego, większą odnosisz korzyść niżbyś przeczytała wiele ksiąg. O, gdyby dusze chciały słuchać głosu Mego, kiedy przemawiam w głębi ich serca, w krótkim czasie doszłyby do szczytu świętości” Dz. 584

    Pozdrawiam :D

  • W intencji mojego meza Matko Najukochansza pomoz jemu przestac pic

  • A ja mam małe pytanie techniczne: czy to w czymś przeszkadza, że w ciągu 3 kolejnych dni najpierw powiedziałam: „ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego” a potem wymówiłam intencję zamiast na odwrót? Wydaje mi się, że Matka Boska nie patrzy na takie drobne szczegóły i chyba nie muszę zaczynać od początku? :)

    • Magda, nie sądzę, żeby Matka Boska miała Tobie za złe, taką „pomyłkę”. Pomyśl gdyby Twoje dziecko przyszło do Ciebie i mówiąc np. jakiś wierszyk pomyliło się, zapomniało czegoś to odepchnęłabyś je, pogniewałabyś się na nie… tym serdeczniej byś takie dziecko przytuliła, nie o formułki chodzi tylko o chęci… tak mi się wydaje :-) Pozdrawiam cieplutko

    • ja chyba też tak robię, że najpierw mówię formułkę.. „ten różaniec…” a potem wymawiam intencję,

    • Osobiście nie sądzę, żeby to był błąd, nawet najmniejszy :) Ja zawsze tak robiłam i robię nadal. Tak jest dla mnie logiczniej, bo najpierw stwierdzam, że różaniec jest na cześć Matki Bożej a dopiero potem wymieniam swoją intencję. Jestem jednak pewna na 100% że to nie ma znaczenia :)

  • Witam Was Kochani;)
    Dzisiaj kończę moją pierwsza nowennę. Bardzo cieszę się, że wytrwałam w niej pomimo trudności spotykających mnie podczas odmawiania. Dziękuję Mateńce, za wysłuchanie w dużej części moich błagań. Czuję też, że kiedy Bóg wkroczył w całości do mojego życia nastąpił porządek, wcześniej w moim życiu występował chaos, bałam się o przyszłość. Dzięki modlitwie zaufałam Bogu, On lepiej wie co dla mnie jest dobre i czego potrzebuję.
    Ktoś kiedyś napisał tutaj, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. I czuję, ze tak jest. ;)
    Pojutrze zaczynam następną nowennę ;)

  • witam
    mam pytanie, czy można modlić się różancem z mp 3?

    • na pewno:) ja tak często robię w ciągu dnia….. sama nagrałam kilka różańców z rozważaniami o.Pio,Maksymiliana,Faustyny,Tereski od Dz.Jezus,Matki Teresy z Kalkuty,JBMolli i takie po każdej tajemnicy chwila ciszy dla rozważań serca …… i korzystam……

  • witam
    i jeszcze jedno, od 4 dni z trudem modlę się – Nowennę Pompejańską, ale bez rozwazania, bo wcześniej nie wiedziałam,że tak trzeba… więc czy mam kontynuować dalej czy mam od nowa modlić?

    • Ja odmawiam różaniec z Janem Pawłem II (mam w telefonie)
      i są tam krótkie rozważania. Według mnie możesz spokojnie się modlić dalej ale dołóż rozważania (*bo nie wiedziałaś a nie nie chciałaś)

  • Dlaczego mój post został wykasowany?

  • odmawiam nowenne w intencji tego aby moj ojciec przestal pic nic sie nie zmienia jest coraz gorzej boje sie ze nie wytrwam prosze o modlitwe w mojej intencji

  • Znalazłam w internecie słowa skierowane do nas. Posluchajcie:
    „Chcąc zyskać Łaski Boże potrzebne do życia i działania, bądźcie wytrwali w swoich modlitwach nie zniechęcając się, bo to także jest próbą waszej wierności. (…) Każda osoba musi być wypróbowana szeregiem prób i testów. Szczęśliwie przebyte, wzmacniają znacznie waszą duszę. Wszelkie przeciwności i cierpienia, zawsze wzmacniają waszą duszę…”

  • a jak się odmawia jedną część różańca?, to jest 1×10 koralików? czy cały różaniec 5×10? jesli tak to czy wtedy trzeba czytać te zapisy przed każdą z kolejnych dziesiątek? czy można lecieć prosto ze wstępem przed jedną tylko częścią? typu cześć dziękczynna i lecimy z cały różańcem az do kolejnej części. Jak to rozważać jeśli nie mam żadnej książeczki z modlitwami, a przed internetem po porostu głupio. \można sobie samemu rozważać po swojemu? przepraszam, ale z różańcem jestem na bakier jak na razie

  • Wierzę w Boga Ojca.., Ojcze Nasz…, 3 Zdrowaś Maryja…,”Intencja – wypowiedzieć………..” po raz 1-szy w części radosnej + Na Twoją cześć Królowo Różańca Św. odmawiam ten różaniec,Tajemnica 1-sza Radosna to Zwiastowanie Najśw. Maryji Pannie-Ojcze Nasz… i 10 Zdrowaś Maryjo…,Tajemnica 2 Radosna-Nawiedzenie Św.Elżbiety -Ojcze N…+ 10 Z.M…, T.3-cia R.- N.P.J. w B.- O.N…+10 Z.M…, T. 4-ta R. – Of.P.J.P.B.w Ś.- O.N…+ 10Z.M…, T 5-ta R. – Zn.P.J.w Ś.- O.N…+10 Z.M…,Królowo R.S.m.s. za nami 3 razy. Intencja……. – po raz 2-gi w CZESCI SWIATLA I NA TWOJA CZESC ODMAWIAM TEN ROZANIEC K.R.S – T. 1-SZA SWIATŁA – CH.P.J.w RZ.JORDAN – OJCZE NASZ….. + 10 Z.M. itd.

    • Oczywiście po każdej całej części różańca, czyli po 5-ciu tajemnicach mówimy „Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompeji (lub Pompejów) ……..”- gdy jest to część błagalna nowenny, czyli przez 27 dni, a ” Coż Ci dać mogę o Królowo pełna miłości?…….” -gdy część dziękczynna – przez następne 27 dni.
      W moim przypadku-bo ofiarowałam Nowennę dozgonnie,w podziękowaniu za dotychczasowe liczne cuda w moim życiu oraz z prośbą o dalszą opiekę na resztę mojego życia – mówię oba teksty, jeden po drugim i nie liczę dni.

  • Jeszcze oczywiście wypada wpleść na zakończenie każdej tajemnicy, po 10-ciu Zdrowaś Maryja „CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU, JAK BYŁA NA POCZĄTKU TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW, AMEN” z uczynieniem znaku krzyża na czole i klatce piersiowej, jeśli okoliczności na to pozwalają lub chociaż w sposób symboliczny – dotykając czoła.

  • ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO POCZYTANIA…..RADOŚĆ ROŚNIE W SERCU http://www.apologetyka.katolik.pl/sowo-wrod-nas/237/1120-wszystko-mog-w-chrystusie

  • Witajcie;
    Ja o nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkiem, przeglądając Internet.

    Całość wpisu: http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/12/malgorzata-bog-jest-pelny-milosierdzia/

  • PROSZĘ O PORADĘ
    Jestem w ciężkiej sytuacji, mój mąż znalazł się w areszcie i grozi mu bardzo ciężka kara, to jego pierwsze przewinienie, ale sprawa wygląda bardzo ciężko. Jest winien zarzucanych mu czynów (nie wiążą się one z wyrządzeniem krzywdy drugiemu człowiekowi, to złamanie litery prawa), ale jest też dobrym człowiekiem. Bardzo się boję, codziennie się modlę (zawsze to robiłam, ale teraz intensywniej i w tej konkretnej intencji), jest coraz gorzej… Natknęłam się w Internecie na Nowennę Pompejańską i nie wiem czy spróbować, jest mi jakby WSTYD zacząć odmawiać tę modlitwę z prośbą o pomoc, jestem w rozterce :( Czy może ktoś był w podobnej sytuacji? Czasami wręcz myślę sobie, że zrobiłabym coś złego, co obrazi Niebo jeśli zacznę ją odmawiać, dlatego że jestem w potrzasku, czuję się niegodna, mam mętlik w głowie…

    • Módl sie. Nie watp

    • U Boga nie ma nic niemożliwego. Bóg przebaczy każdy grzech, jeśli żałuje z sercem. Polecam Ci Nowenną Pompejańską, choć jest wymagająca, trzeba wytrwałości .Nie poddawaj się… Ufaj Bogu i Matce Bozej.

    • Miłosierdzie i miłość Jezusa, Maryi i Boga samego – nie mają granic. Módl się. Jezus chodzi po ziemi i uzdrawia, pomaga i kocha nas tak jak dwa tysiące lat temu. Ufaj – nie wątp.

  • Bardzo Was prosze o modlitwe za mnie o ocalenie przed wiecznym potepieniem!

  • Kochani, bardzo Was prosze, modlcie sie wytrwale tym rozanciem za mnie o ocalenie przed wiecznym potepieniem. Bardzo prosze

    • czarna_owieczka

      Aga, Módl się do Nich z prośba o pomoc i ratunek twojej duszy… choćby 1 rózaniec . Też martwiłam się o swoją duszę. Spowiadaj regularnie i powiedz spowiednikowi o swoich problemach,przyjmij Pana Jezusa w Komunii Św., czytaj Pismo Św. , pobożne książki… Bóg nie straszy ludzi, Bóg jest Miłościa, każdego kocha… a strach to dzieło szatana.

    • Odmówię za Ciebie Aga koronkę do miłosierdzia Bożego.
      Ty też odmawiaj ją w swojej intencji, pamiętając o obietnicach jakie dał Jezus grzesznikom wzywającym jego miłosierdzia w koronce.

    • dziekuje Wam bardzo Kochani, nie musiecie sie juz modlic za mnie, sama zaczelam odmawiac koronke i rozaniec.

    • prosze o skasowanie tego komentarza

  • od ponad pół roku jestem bez pracy, zaczęłam modlić się nowenną o jej znalezienie. kończę 13 stycznia, wierzę mocno, że otrzymam łaskę, choć pewnie nie zasługuję. jak dotąd nie byłam zagorzałą chrześcijanką, ale w czasie odmawiania nowenny coś się takiego zadziało, że poczułam tęsknotę za modlitwą, nie wyobrażam sobie teraz niedzieli bez Mszy św. i tak, jak powiedział o. Wojciech na kazaniu na Halach Jasnogórskich „jak Pan Jezus wejdzie w Twoje życie tak naprawdę, to już nic nigdy nie będzie takie samo” i naprawdę tak jest. dziękuję za tę łaskę odnalezienia na nowo drogi do Boga…

  • Witam, ja również od ponad roku borykam się z problemem braku pracy. Jest mi bardzo ciężko. Od dzisiaj zaczynam modlitwę do Matki Naszej. Proszę o chociaż jedno Zdrowaś Maryjo bym wytrwała w modlitwie. Będę tu zaglądała…bo wasze świadectwa są dla mnie wsparciem.

  • Witam i pozdrawiam wszystkich.Przymierzam sie do tej Nowenny ale mam trzy pytania.1-czy mozna Ja odmawiac na raty,np 1 czesc rano i dwie wieczorem? 2-w czesci blagalnej przed kazda czescia jest intencja czy mozna je zmieniac codziennie czy trzeba sie ich trzymac kurczowo przez dluzszy okres? i ostatnie pytanie-czy w czesci dziekczynnej rowniez mamy intencje czy juz nie-byc moze bylo to gdzies wyjasnione w jakims poscie lecz nie czytalem zbyt duzo.Z gory dziekuje i zycze wszystkiego najlepszego w nowym roku.

  • Miałam bardzo trudny problem, który do tego mocno wiązał mnie emocjonalnie paraliżując normalne życie. Najpierw w Gościu Niedzielnym artykuł o nowennach i w głowie utkwiła tylko ta nazwa: Nowenna Pompejańska. Chciałam się pomodlić za tą moja sprawę, szukałam innych, ale nic nie mogłam odnaleźć odpowiedniego, a wyswietlało mi ciągle tą.
    Potem decyzja – bo mam dzieci, jestem sama, nie mam czasu, a tu tyle modlitwy, kiedy ja ją bedę odmawiać? Rozpoczęłam.
    Postanowiłam też sobie pisać taki jakby „dziennik” tej nowenny zapisując, co się każdego dnia zdarzyło, o czym myślałam, odczucia duchowe również.
    Pierwszy dzień – to było coś niesamowitego. Wielka radość, entuzjazm wręcz, niezwykła pewność, że to wola Boża, że tak Bóg sam chce, że to dobra droga. Po 4 częściach, bo postanowiłam odmawiać całość, chciałam prawie odmówić je jeszcze raz.
    Następnego dnia było gorzej. Od trzeciego dnia jakiś koszmar – intencja nie może mi przejsc przez gardło, dosłownie się duszę. Kolejny dzień taki sam, do tego obrazy w głowie dotyczące mojej sprawy i pokazujące o co ja się właściwie modlę i czy na pewno tego chcę. Tego dnia wieczorem napisałam maila do znajomego księdza, kilka godzin później pogadał ze mną przez fb. Nie chciałam powiedzieć mu intencji, ale sakrament zrobił swoje. Zadał mi dwa-trzy proste pytania i zalecił odmawiać nowennę w intencji „wypełnienia się woli Bożej w tej sprawie”, bo do końca nie wiedział, o co się modlę. Ale zadał mi przy tym jedno pytanie, które mną wstrząsnęło „czy Ty chcesz woli Bożej w tej sprawie, czy naprawdę jej chcesz?”.
    Chciałam – o ile wola Boża oznaczała to samo, czego ja chciałam. Bo w głowie miałam, że jak Bóg to wszystko zorganizuje i tym się zajmie to będzie gorzej, pozostanę na zawsze sama, smutna i klepiąca różańce, jak jakiś moher. I ze ja chcę żyć, a nie za życia do grobu. Takie myśli mi się pojawiały, bardzo mocne i bardzo wyraziste.
    Do tego miałam problem ze spowiedzią i Komunią – ten ksiądz zalecił jak najszybsze pójście do spowiedzi i Komunię świętą, w miarę możliwości jak najczęstszą, jeśli możliwe to codzienną, jako umocnienie w łasce.
    Długo po tej rozmowie płakałam. Ale ksiądz tak powiedział, ufałam mu, ufałam Bogu, wiec zaczęłam odmawiać w tej nowej intencji. Zrobiło się lżej. Do tego postanowiłam sobie wyrzec się wszelkich sposobów załatwiania mojej sprawy po mojemu. Pozostawiłam to Bogu. Podczas któregoś z różanców pokazał mi Pan Maryję – Ona w nic nie ingeruje, nic nie załatwia, nie organizuje, Ona się tylko modli. Więc postanowiłam iść tą drogą, co było dla mnie, osoby kóra organizuje wszystko za wszystkich i wszystkim niezwykle trudne. Prawie ponad siły.
    Kilka dni później znów jednak dopadły mnie wątpliwości: „przecież wszystko dzieje się z woli Boga, wszystko jest w Jego ręku, to po co modlić się o coś tak oczywistego, jak wypełnienie Jego woli?”. Po kilku dniach zrozumiałam – to chodziło o wolę Boga we mnie, a nie wogóle. To ja miałam dać zgodę na tą wolę w sobie.
    W moim życiu zaczęły dziać się cuda. Małe i duże. Były i bardzo ciężkie dni i całkiem dobre. Towarzyszyła mi wciąż jakaś taka niezwykła tęsknota do tej modlitwy. Właściwie przez cały dzień na nią czekałam. Podobnie z Mszą i Komunią.
    W Wigilię był 36 dzień nowenny, już dziękczynny. I to był pierwszy dzień, gdzie zostało zdjęte ze mnie prawie zupełnie to olbrzymie brzemię emocjonalne. Jakby mi Pan Bóg podarował przezent na święta, do kórych przygotowywałam się porządnie poprzez rekolekcje, te prawie codzienne Msze święte i Komunię. Następnego dnia zdarzyło się coś, o co częściowo modliłam się w pierwszej intencji. Ale inne. Odmienione. Nie takie, jakie mogłoby by być, gdybym kombinowała wtedy po swojemu. O wiele lepsze.
    I to było niezwykłe. Bo jeśli Bóg chce tego, co ja, to radość jest ogromna. Nigdy nie czułam takiego zadowolenia, że udało mi się Mu zaufać i pozostawić to wszystko, aby działo sie tak, jak On tego chce. Teraz, po czasie widzę jaka to olbrzymia praca we mnie włożona – to nie byłam już tamta ja!
    Dziś jest 39 dzień nowenny. Już mi smutno, że za kilka dni się kończy, bo ta modlitwa to jest coś niezwykłego. I wczoraj odezwała się do mnie koleżanka, z którą od kilku miesięcy nie miałam kontaktu, której się życie mocno daje we znaki, a dziś druga, z którą nie widziałam się 13 lat, z jeszcze większym problemem. Obu w rozmowie opowiedziałam o tej nowennie. Obie odebrały to jako „nie przypadek”, że właśnie do mnie zagadały. To także jedne z cudów, jakie dzieją się w tej modlitwie.
    Maryja jest niezykła. W Kanie widzi biedę ludzi i mówi o tym Synowi. A potem tym ludziom – „zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
    Taka jest. Ona widzi niedolę, Ona ją rozumie. To dobra Matka, dobre, litościwe serce. Ona patrzy, jak płaczesz i mówi o tym Synowi. A potem Tobie – „zrób jak Ci powie”. Maryja to największy cud tego świata. I prawdą jest to zdanie z modlitwy – „gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie”.
    Amen

    • Moniko nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych łask, odmawiasz pierwszą nowenna a takie przeżycia i przemyślenia Cię dopadają. Ja NP odmawiam od prawie 3 lat, jedną kończę, następną zaczynam, intencji było wiele,, dotyczące mnie i moich najbliższych i co … niestety same problemy, zaczęły sypać się takie rzeczy, które stanowiły największą wartość dla mnie. Problemy w pracy, w domu, samotność, konieczność operacji, problemy ze zdrowiem, a mam dopiero 35 lat. Już tracę siły, modlę się bez przekonania, może nie jestem godna łaski, czuję się odepchnięta przez Matkę Boską. Odmawiam jeszcze koronkę do Miłosierdzia Bożego. Szturmuję niebo, ale ono mnie nie słucha, albo jestem ślepa i nie widzę, tych pozytywnych zmian. Są tylko łzy, smutek, samotność i to poczucie, że jestem ta gorsza skoro niegodna łaski.

      • Przyszło mi do głowy kilka rzeczy:
        1. Mój dobry przyjaciel, jezuita, opowiadał mi kiedyś o czymś, co się nazywa „pazerność duchowa”. Chodzi tu o to, że człowiek w pewnym momencie już tylko „odmawia” coś kolejnego, i następnego, i znów coś, tyle, że to juz nie jest ani modlitwa, ani wogóle nic. Proszę – sprawdź, czy coś takiego działa u ciebie.
        2. Z reguły tak jest, że jak się modlisz a wszystko wydaje się być gorzej i gorzej, to powody sa dwa: albo Twoja modlitwa działa bardzo wiele, stąd trudności, albo może Twoje spojrzenie na sprawy wymaga porządnego remontu. W pierwszym – cierpliwość, zaufanie Bogu tak na maxa i uśmiech, że jakkolwiek się sprawy nie potoczą wszystko będzie na 100% dobrze, a w drugim – to samo :)
        3. Dobrym pomysłem jest zapisywać sobie codziennie to, co sie zdarzyło, dobre i złe. Jak po jakimś czasie wrócisz do wpisów spzred jakiegoś czasu to z niekórych tzw. tragedii bedziesz sie sama śmiać :)
        4. Jesteś umiłowanym dzieckiem Boga :) Jego „ukochaną”. Polecam kasiążke John&Stasi Eldredge „Urzekająca”. Zachwyci Cię :) Wiele zrozumiesz :)

  • Jestem na początku nowenny ,nie mam nikogo kto wsparłby mnie modlitwą o wytrwałość, proszę o pomoc, modlę się o nawrócenie męża .Prowadż Najświętsza Panienko!

  • Od wczoraj odmawiam dwie nowenny w dwóch różnych intencjach, moja sytuacja jest bardzo trudna, problemy wydają sie nie do rozwiązania, ciągle ktoś nam ciągle „nogi podkłada”, ale ja sie nie poddaje, postanowiłam sie modlić, mimo, że ma dwoje małych dzieci i prawie cały czas sama się nimi zajmuję, nie mogę sobie na to pozwolić, żeby usiąść i odmawiać nowenne w ciszy i spokoju, dlatego odmawiam ją podczas sprzątnia, gotowania, czy prasowaniam na spacerze, w samochodzie w drodze do przedszkola, nowenne odmawiałam juz kilka razy ale zawsze tylko jedną w jednej intencji, dwie na raz to jest naprawdę dla mnie wyzwanie, wierzę jednak z całego serca, że moje modlitwy zostaną wysłuchane.

  • Zdopingowaliscie mnie do odmówienia nowenny pompejańskiej w intencji uzdrowienia mojej mamy z czerniaka złośliwego. To moja druga nowenna, pierwszą odmawiałam jesienią w intencji uzdrowienia mnie z depresji – cierpię na lekooporną postać tej choroby. Mimo, że jak dotąd nie zostałam wysłuchana, podjęłam trud odmawiania w intencji mamy… Zależy mi na tym, by wyzdrowiała, a różaniec uwielbiam, pokochałam go bardzo. Odmawiam cztery części, z tajemnicami światła i zupełnie nie przeszkadza fakt, że to dwie godziny. Fajnie, że jesteście.

    • ja się na tym nie znam, przepraszam, jeśli w jakikolwiek sposób cię uraże, ale … co to za depresja, jak ty szukasz ratunku ??? jeśli szukasz, to oznacza nadzieję, może słabą, może wątłą, ale nadzieję piszesz, ze kochasz rózaniec? i ze nie zostałaś wysłuchana??? otwórz oczy szeroko co ty wygadujesz?… ogarnij się dziewczyno, przestań użalać się nad sobą i tłumaczyć zwykły smutek i trud życia jakąś wyimaginowaną depresją, wszystkie siły jakie masz skieruj na pomoc innym i kategoryczny zakaz zajmowania się sobą … rozejrzyj się wokół ile biedy materialnej, psychicznej i umysłowej, ile chorób, braku nadziei … a Ty depresje wymyślasz …
      naprawdę pzrepraszam, jeśli cię uraziłam
      nie miałam takiej intecji
      ale proszę – obudź sie i proś Boga o przebaczenie za gadanie, że Cię nie wysłuchał
      Maryja słyszy wszystko
      a że nie robi tak, jak ci się podoba – i chwała Bogu, bo to zawsze wychodzi lepiej :)

  • To chyba nie przypadek. Wymieniając pieniądze w kantorze dowiedziałam się o Nowennie. Tego samego dnia kupiłam Ją i zaczęłam odmawiać. Mam tyle próśb, intencji. Ktoś mnie bardzo skrzywdził, modlę się o naprawienia krzywd. Poznałam też człowieka o dobrym sercu, ale strasznego ateistę, który bardzo obraża Pana Jezusa. Następną Nowennę odprawię za Niego oraz za wszystkich nieprzyjaciół, aby nie krzywdzili innych i tym samym siebie. Pozdrawiam wszystkich modlących się. Ufam, ze nasze modlitwy zostaną wysłuchane.

  • Odmawiajcie ja tak odmawiam już kilka lat czasem po 2 3 dziennie w drodze do pracy,w domu czyni cuda ale jeśli nie to i tak ufam,ze widocznie inna była wola Ojca,albo ja coś nawaliłam z odmawianiem,uspokaja i moblizuje ,chociaż nie raz musiałam zaczynać od początku,czasem już po kilku dniach otrzymuję nadzieję

    • myślę, że jeśli dopełniasz zasady nowenny, to nie ma czegoś takiego jak „nawaliłam z odmawianiem” … my na to, co otrzymujemy prosząc nie zasługujemy – to po pierwsze, my nic poza prośbą nie robimy, to Bóg wykonuje całą pracę – to po drugie, to nie jest tak, że jak wykopiesz dołek i się namachasz porządnie, to będzie lepiej zrobione, a jak mniej się namachasz, to mniej otrzymasz, nie, tu wszystko sie dzieje jakby poza tym, czy „się namachasz” … to nie układ „praca-płaca”, to miłość i miłosierdzie :)

  • Mam pytanie. Odmawiam Nowenne Pompejańską pierwszy raz, odmawiam wraz z tajemnicą światła, jestem już przy końcu częsci błagalnej, wczoraj wróciłem bardzo późno, część radosną odmówiłem rano niestety część bolesną i chwalebną zacząłem po północy po krótkiej drzemce bo bardzo byłem znużony. W dodatku pomninąłem część światła i teraz bardzo żałuje. Czy nowenne pominienem zacząć od początku?

    • Do Pawła, moim zdaniem możesz spokojnie odmawiać dalej. To nic, że skończyłeś po północy – najważniejsze, że jednak odmówiłeś te części a nie machnąłeś ręką i poszedłeś spać. To się bardzo liczy, że pomimo zmęczenia , nie odłożyłeś modlitwy np. na kolejny dzień. Tajemnice światła można odmawiać dodatkowo, więc to, że jednego dnia je pominąłeś niczego nie umniejsza Twojej nowennie, ona jest ważna bo te obowiązkowe części odmówiłeś. Powodzenia!

  • Jutro kończę Nowennę Pompejską za człowieka z mojego snu i Jego żonę, wciąż mam wrażenie że to On. Za czcicielka MB z Meksyku, do której się modliłam zanim Go poznałam. Nie opowiadam o tym nikomu, dla mnie to wszystko tajemnica, dziwne, nadprzyrodzone. Nie potrafię tego ogarnąć nie ukrywam że mam stracha że mogą uznać mnie za stukniętą:) chociaż sama uważam się za normalną.:)

  • Matko Przenajświętsza pomóż mi znaleść pracę. Chcę żyć….

  • Odmawiam właśnie kolejną Nowennę. Wierzę, że zostanę wysłuchana jeśli taka będzie wola Boga. Dzięki tej niezwykłej modlitwie łatwiej w moim życiu o spokój. To mi pomaga. Sytuacja jest trudna, ale dzięki Nowennie można ją jakoś zaakceptować.

    • bardzo proszę kogokolwiek dobrej woli kto to przeczyta o odmówienie w mojej intencji tej nowenny lub innej.Sama próbowałam ale dobrnęłam do połowy i jest tylko gorzej.cierpię na silną od wielu lat nawracającą depresję,biorę leki, leczyłam się w szpitalu,mam małe dziecko,męża a mimo to mam myśli s.nie mam siły żyć,ale chcę na przekór wszystkiemu, proszę, błagam Was o pomoc,Ala.P.S.nie przeżyłabym powrotu do szpitala.

      • czarna_owieczka

        Droga Ala,
        spróbuj za pomocą mp3 , tak własnie modlę Nowennę Pompejańską na mp 3 z różancem. Może to ci pomoże.

      • Witam Panią, to bardzo smutne co Pani pisze, ale po częsci Paną rozumię…..Proszę niech Pani zaufa Jezusowi i nie czekając do jutra zacznie Pani czytać Pismo Święte każdego dnia , bez wyjatku, prosze wybrac psalm np 145 lub inny i czytac kazdego dnia rano wielbiąc Boga, niech Pani czyta Pismo Święte minimum 15 minut dziennie i ufa Bogu on kocha nas bardzo….proponuje też uczestnictwo we Mszach swietych o uzdrowienie i uwolnienie. Z Bogiem….

  • Czy mogę odmówić Nowennę w intencji mojej zmarłej Mamy? Proszę o odpowiedź.

  • Od pewnego czasu myślę by przelać tu,na tą stronę moją „przygodę” z Nowenną Pompejską. Chyba tylko strach, przed tym, że czar pryśnie i znów będzie jak dawniej mnie przed tym ogranicza.
    Moja historia z NP zaczęła się ponad 2,5 roku temu. Zanim ją poznałam, myślałam że mam wszystko to, czego chciałam. Sądziłam że życie zaczyna iść po prostej drodze. Rodzina, praca która mimo że mnie nie zadowalała, dawała jakiś rodzaj zabezpieczenia finansowego, człowiek z którym miałam związane plany na przyszłość. Wszystko to prysło w ciągu miesiąca, moja „miłość odeszła”, dwa tyg później śmierć bliskiej osoby, praca się skończyła, problemy rodzinne, i to czego się najbardziej bałam bezrobocie, comiesięczne meldowanie się w Urzędzie Pracy. Czasami miałam myśli by to wszystko skończyć, by skończyć swoje życie. Wtedy znajoma opowiedziała mi o Świętej Ricie, zaczęły się błagania, prośby, całe dnie spędzałam na modlitwie, by tylko to „szczęście” wróciło. Skakanie po internecie w poszukiwaniu coraz to nowych „skuteczniejszych modlitw”. Zaczęłam Boga traktować jak maszynkę do spełniania marzeń, życzeń. W pewnym momencie trafiłam na jednej ze stron internetowych na Nowennę Pompejską. Długo opierałam się przed ta modlitwą, przerażała mnie myśl tak długiego odmawiania zdrowasiek a różaniec traktowałam tylko jak talizman w portfelu. (jest z tym nawet historia) Jeszcze jak byłam z ta moją „miłością” w pewnym momencie ów człowiek zobaczył u mnie różaniec, powiedziałam wtedy że to jest tylko talizman, nie mam po co się modlić bo wszystko mam. To było dwa tyg przed zerwaniem tej znajomości).Wkońcu zdecydowałam się na komplementację Tej pięknej modlitwy, równocześnie zaczęłam odmawiać Tajemnice Szczęścia, ciągle miałam w głowie by moja „miłość” wróciła, by się On opamiętał,tylko o to prosiłam, nic innego mnie nie interesowało. Wsumie o jego powrót odmówiłam 3 Nowenny Pompejskie, potem gdy straciłam nadzieję jedną Nowennę w intencji człowieka z którym założę rodzinę, z którym będę szczęśliwa. Tajemnice Szczęścia też były w takiej intencji. Stało się to dla mnie obsesją. Przestało mnie interesować cokolwiek innego, nawet to że nie miałam pracy było mi obojętne. Niby chodziłam, szukałam, ale jakoś nie przeżywałam tego że coraz mniej grosza przy duszy mam. Chciałam tylko miłości, kogoś kto mnie przytuli, da bezpieczeństwo psychiczne. Obiecywałam Bogu coraz to nowe, piękniejsze rzeczy w zamian, czasami miałam wrażenie że gotowa byłam sprzedać duszę diabłu byleby mieć to czego tak pragnę. Wszystko to trwało 1,5 roku. Już wtedy miałam myśli, by iść do spowiedzi, niby chodziłam, komunię przyjmowałam ale wiedziałam że to nie jest to, chciałam spowiedzi w cztery oczy, bez tych wszystkich konfesjonałów, na osobności, chciałam spowiedzi z całego życia. Myślałam że to odmieni moje życie. Długo się przed tym opierałam, aż trafiłam na jednej ze stron internetowych na mszę o uzdrowienie. W pewnym momencie, ksiądz który tą msze prowadził powiedział że jest osoba przed internetem która chce spowiedzi, potrzebuje jej ale się boi. Wtedy jakby coś we mnie pękło, zebrałam się i umówiłam się na spowiedź z zakonnikiem o którym wcześniej już słyszałam. Ciekawostką jest że Jego imię zakonne jest takie samo jak pewnego Świętego od dobrych spowiedzi. Spowiedź, mimo że nie była taka jakiej oczekiwałam, dała mi pewien spokój. Nawet wychodząc od tego księdza pomyślałam „Boże zrobiłam wszystko co mogłam, teraz czekam na łaski od Ciebie”. Było to dwa miesiące przed zakończeniem odmawiania Tajemnic Szczęścia. Sądziłam że wszystko zacznie się układać, nadal traktowałam Boga jak maszynkę do spełniania życzeń, zrobiłam więc mi daj. Dwa miesiące później, tydz przed zakończeniem TS miałam sen, śnił mi się Jezus, który powiedział tyle się namęczyłaś więc dam Ci wszystko, potem Jezus przemienił się w zwykłego człowieka, do dziś pamiętam jak ów człowiek, był ubrany, jak się zachowywał, co mówił, znów były powtórzone słowa o nic się nie martw, dam Ci wszystko. Dwa dni później dostałam słowa z Biblii „Twoje utrapienie się skończyło i sprawił Bóg o co prosił” Nawet nie sądziłam że ta modlitwa jest z Pisma Świętego, a czasami się nią modliłam. Można powiedzieć że doznałam wtedy szoku. Dwa miesiące później dowiedziałam się o Matce Boskiej z Meksyku, kilka razy się do Niej pomodliłam o dar macierzyństwa, o dar rodziny. Było to na początku poprzedniego już roku. Dwa miesiące po tym dostałam telefon z pewnej firmy w której nawet nie starałam się o pracę (nadal mało wtedy się starałam o pracę) czy nie miałabym ochoty przyjąć stażu, szukali osoby po kierunku który akurat ukończyłam, przypadkiem się o mnie dowiedziano, i tak nadal tam pracuję, chociaż nie jest to praca na stałe, ale staram się, dopiero niedawno moje myśli zaczęły odbiegać od obsesyjnego szukania drugiej osoby a zeszły na pracę. Nigdy nie sądziłam, nawet nie marzyłam, bo myślałam że nie mam szans na pracę w swoim zawodzie w firmie w której pracuję. Trafiłam na świetnych ludzi, na ludzi którzy mnie dużo uczą, tłumaczą, nawet nie sądziłam że ktoś okaże mi serce, że są ludzie którzy w jakimś sensie chcą mi pomóc. I Właśnie w tym miejscu poznałam człowieka mam wrażenie że z mojego snu, ten sam wygląd, ten sam śmiech, to samo ubranie i te same wypowiedziane słowa. Jest czcicielem MB z Meksyku. Starszy, dobry człowiek.
    Nadal nie mam to o co tak bardzo prosiłam i nie ukrywam że bardzo chcę ale nie jest to już obsesją. Boję się to wypowiadać ale jestem szczęśliwa mimo że tak mało mam a jednocześnie tak wiele dostałam. Boję się to wszystko tu publikować, boję się że czar pryśnie i będzie tak jak dawniej, że to tylko sen. Nie wiem co będzie dalej, ale mam nadzieję że kiedyś założę rodzinę, że znajdzie się ktoś kto mnie pokocha za to jaka jestem, i zaakceptuje mnie z moim wadami mimo że jakiś czas temu skończyłam 30 lat:)
    Daję ten wpis, swoje małe świadectwo chociaż dla mnie wciąż to wszystko co dzieje się wokół mnie jest dziwne, wciąż mało wierzę że można sobie dużo wyprosić modlitwą, że istnieje Siła Wyższa, ja osoba twardo stąpająca po ziemi, która bardziej wierzyła w siłę podświadomości niżeli w Boga wciąż mam wątpliwości że może to nie jest od Najwyższego, że to tylko bajka, mit. Nowenną Pompejską mimo wszystko nadal się modlę, odmówiłam ich ponad dwadzieścia, teraz są to intencje za innych mało co za siebie, jakoś nie potrafię jej przerwać. Skończyłam z „klepaniem innych modlitw” Została tylko ta jedna, 3 części różańca dziennie, czasami 4, ale po światła sięgam rzadko. Jutro kończę kolejną NP, za pewnego człowieka i Jego żonę. Nawet ich dobrze nie znam, ale coś mnie podkusiło żeby za nich odmówić. Może Bóg.

  • Hej Zosiu, wspaniale ze tyle przetrwałaś, nie bój się o tym mówić bo jak już oparłaś się na Bogu to przecież na skale budujesz swoją przyszłość, nieśmiale bo nieśmiale ale ciesz się i dziękuj za to wszystko co już otrzymałaś. Jezus jest przy Tobie, słyszał Twoje modlitwy pókajcie a otworzą Wam może Tobie zostało własnie otworzone. Głowa do góry, piękne świadectwo.
    Ja jak Ty mam długą przygodę z modlitwą i z odkrywaniem Boga, w sumie na przestrzeni 3 lat modlę się wciąż w tej samej intencji, nie ma znamion że coś się zmieni póki co, ale trwam wierząc i ufając … jak mówią Aniłowie cierpliwości … wszystko w swoim czasie, także czekam na swój czas. Modlę od niespełna paru dni Nowenną Pompejska w mojej intencji :), od 3 miesięcy Tajemnice Szczęścia a także Koronkę do Miłosierdzia Bożego… mamy swoje marzenia które niekoniecznie są zbieżne z wolą Najwyższego niemniej droga z Nim jest wyjątkowa … kiedyś byłam jak wulkan emocji odrzucając agresywnie tłumaczenia innych abym dała spokoj … teraz agresji już nie ma jest przekonanie o pełnym zrozumieniu i miłości, jest spokój i radość wewnetrzna … dawno tak się nie czułam … pewnie u Ciebie jest podobnie … tak działa Bóg, łagodnie i troskliwie się z nami obchodzi, On lubi tych którzy marzą i dzielą się z Bogiem swoimi pragnieniami On jest dobrym Ojcem, który chce dla nas jak najlepiej. Miałas tak oczywisty sen, teraz tylko cierpliwość, cierpliwość a wszystko się ułoży jak tego pragniesz. Kto jak Bóg! Pozdrawiam Ciebie Zosiu a także pozostałe dobre duszyczki :)

  • Mam pytanie do wszystkich rozmodlonych … czy jeżeli po odmówieniu nowenny wasza intencja poniekąd nie spełniła się czy ponawialiście próby modlitwy w tej samej intencji? Jeżeli tak, to czy dana intencja, prośba spełniła się za drugim/trzecim razem?

    • ja po raz drugi odmawiam nowennę w tej samej intencji. ale nowenna ta daje mi nadzieję .

  • Czesc !!!
    DANUSIU CZY TWOJ EMAIL JEST JUZ NIEAKTUALNY ? MYSLE O TYM KTORY PODALAS NA POCZATKU?

  • może powinnaś zgłosić się do MOPSu?

  • Albo poszukać pomocy w CARITASie? Może działa oddział przy Twojej parafii? Spróbuj ofiarować swoją trudną sytuację Matce Bożej w Nowennie Pompejańskiej. Zdaję sobie sprawę z tego, że będzie ona wymagająca, ale na pewno warto. Matka Boża udzielenia pomocy nie odmówi, a wszystkimi sprawami pokieruje ku dobremu.