Renata: Nowenna ratuje mnie po raz kolejny

Zawsze gdy „coś się dzieje”, gdy o coś chcę prosić Boga, wracam do Nowenny Pompejańskiej. Wiem, ze to nie koncert życzeń – o tym też juz wiele osób pisało. Masz problem, zaczynasz się modlić i prosić. Bo nie masz dokąd pójść, bo nikt nie może ci pomóc, bo nie wiedzą, jak Ci pomóc. Gdy nie masz problemu lub jest on rozwiązany, skrzydełka opadają. Taka ludzka słabość. To prawda. Gdy mam problem, zdrowotny, czy też natury zawodowej, to wracam do Nowenny. Jak bumerang ona wraca do mnie.
Wiele razy odmawiałam Nowennę w różnych intencjach. Ostatnia była w intencji mojego zdrowia. Śmiertelnie się wystraszyłam, ponieważ wyniki były nie najlepsze, a i przy okazji dowiedziałam się o torbielach na wątrobie. Psychicznie byłam wykończona. Sięgnęłam po różaniec i prosiłam o zdrowie i pozytywny przebieg badań . Matka Boża wysłuchała mnie po raz kolejny. Bałam się iść zrobić kolejne badania. Bałam się spojrzeć na wyniki. Niepotrzebnie. Jest dobrze. To kolejny mały a może wielki cud w moim życiu. Kocham Cię Maryjo.

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…