Żona: Zmartwychwstanie małżeństwa

Piszę to świadectwo aby zachęcić do odmawiania nowenny pompejańskiej. Odmówiłam nowenne kilkanaście razy i otrzymałam wiele łask. Głównie intencją było uratowanie małżeństwa po zdradzie męża. Małżeństwo przetrwało. W czasie odmawiania dzieją sie różne dziwne rzeczy i „przypadki” Ja od momentu odmawiania zaczęłam uczęszczać co tydzień na mszę świętą(kiedyś tego nie robiłam) Pan Bóg zabrał mi grzech nieczystości z którym zmagałam się od kilkunastu lat… Nie ma tego grzechu już 2 lata:) Jeżdże do Częstochowy z mężem modlimy się razem wieczorem.
Trafiłam do szpitala na krótko chyba tylko po to żeby spotkać tam księdza i dać mu ulotki z nowenna pompejańską żeby rozdał około 100 chorym i szczególnie potrzebującym modlitwy. Odbyliśmy z mężem spowiedz generalną w Częstochowie. Odnowiliśmy już 2 razy przysięgę małżeńską w kościele… Mąż się odmienił myśle że teraz jest prawdziwym wierzącym człowiekiem. Wracają czasami złe wspomnienia i wtedy staram się powtarzać Jezu Ty się tym zajmij. Ratujcie Wasze małżeństwa! W innym związku i tak nie będziecie szcześliwi. Zauroczenie minie a pozostaniecie z grzechem i pustką. Pan Bóg błogosławi małżeństwa sakramentalne i tak pojawiają się problemy a jak może wyglądać związek ludzi gdzie nie ma Boga? Jeżeli dobrze to zawsze do czasu. Na koniec napiszę że maż na tyle się odmienił że także odmówił kilkanaście nowenn i czuje że jest w tym wszystkim szczery. Modlitwa ratuje ludzi od zguby każdego dnia. Gdybym nie wierzyła i się nie modliła dawno bym odpuściła tą walkę. Ale warto bo piękne rzeczy najczęściej przychodzą bardzo ciężko. Życzę wszystkim wytrwałości a tym którzy są w podobnej sytuacji do mojej moge obiecać ze warto spróbować dać szansę bo przychodzi czas kiedy ból mija a pozostaje szczęście że momimo wszytko potrafimy kroczyć scieżkami Boga. W moim małżeństwie nigdy nie było tak jak jest teraz. Wspólne modlitwy spowiedzi wyjazdy do Częstochowy i plany trzeciego dzieciątka. Módlcie się!

124
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
22 Comment threads
102 Thread replies
6 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
35 Comment authors
KrzysiekrozwiedzionyRadosławMagdalenaJanka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ufająca
Gość
Ufająca

Pięknie !!! Chwała Panu. Ja też modlę się o odrodzenie się mojego małżeństwa sakramentalnego. Mąż mieszka u innej kobiety od 3 lat…….. modlę się i jestem wierna przysiędze małżeńskiej.

aga
Gość
aga

Mądre świadectwo .chwała Panu za takie powroty wartościowe

Paweł
Gość
Paweł

Pięknie. Cudownie że są jeszcze tak wspaniałe kobiety.

irena
Gość
irena

sa, sa pawle i to co napisala autorka swiadectwa to tez prawda ,tylko z Panem bogiem mozna wszystko osiagnac ,bez Niego moze cale zycie popasc w ruine ,wiem cos o tym , u mnie bylo bardzo podobnie jak u „zony”

Krystyna
Gość
Krystyna

Niech Bóg zawsze ma was w swojej opiece.

Ola
Gość
Ola

Dziękuję Krysiu.

Marzena
Gość
Marzena

Bogu niech będą dzieki!

zumi
Gość
zumi

Piękne świadectwo 🙂 Bóg może wszystko, my tylko musimy chcieć i być wytrwali. Gratuluję Ci, że umiałaś wybaczyć – to niesamowicie szlachetna cecha chociaż niesamowicie trudna. Na pewno bez pomocy Boga nie udałoby się. Cieszę się z Wami 🙂

Aga
Gość
Aga

Wybaczenie to łaska a nie nasza zasługa – to dar który możemy wymodlić. Bez pomocy Matki Bożej to bardzo trudne a myślę że wręcz niemożliwe.

Asia
Gość
Asia

To prawda Aga. Przebaczenie to łaska o którą trzeba się modlić. Miałam taką złość na męża i teściów, że nie pozwalała mi normalnie żyć. Zatruwała mnie i niszczyła. Odmówiłam nowennę pompejańską o łaskę przebaczenia. Nie stało się to od razu, myślę, że około roku trwał proces uzdrawiania mojego serca ze złości i żalu. Matka Boża mnie wysłuchała:) Teraz nawet potrafię normalnie mówić o treściach i mężu a dzieciom pomagałam nawet zrobić własnoręczne prezenty dla nich na święta. Chwała Panu, który może wszystko:)

Ewa
Gość
Ewa

Uderzyło mnie Twoje świadectwo. Jest wspaniałym przykładem postawy. Jak to mówią „Dobra żona – męża korona”. Ty jesteś taką koroną w swojej rodzinie! Moje małżeństwo teraz przeżywa kryzys. Mąż śmieje się z tego, że się modlę. Ale dzięki NP jestem spokojniejsza i…. szcześliwsza. Proszę o modlitwę za mojego męża, ponieważ dopiero rozpoczynam batalię, a bardzo pragnę mieć szczęśliwą rodzinę i maleństwo. Niestety w obecnej sytuacji marzenie o byciu mamą muszę odłożyć na bok i nastawić się na walkę. Twoje świadectwo dało mi wiele siły. Niech Bóg Wam błogosławi!!!

Ola
Gość
Ola

Dziękuję. Trzymaj się dzielnie i się módl. Wszystko się ułoży szybciej niż myślisz.

ewa
Gość
ewa

Ja również modlę się o nawrócenie mojego męża i powrót do mnie. Jezu Ufam Tobie!!!

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Dziękuję niech Wam Pan Bóg błogosławi. Walczę dwa lata o swoje małżeństwo i jak mam zamiar się poddać to czytam właśnie takie świadectwo. Niech Bóg będzie uwielbiany. Bóg zapłać czalym sercem

Marzena
Gość
Marzena

Pięknie¡!! Chwała Panu i Maryi
Ja też walczę o moje małżeństwo… Dwa lata niedługo będą… Mąż… Mieszka z kims innym, wyrzucił nas ze swojego życia… Jest ponoć szczęśliwy, teraz złożył pozew… Po ludzku nie daję już rady….

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Nie poddawaj się mam tak samo ale wierzę że to wszystko Bóg ułoży że po coś się tak dzieje. Niech nam wszystkim Pan Bóg Błogosławi

żona
Gość
żona

Kochane, walczymy dalej o naszych mężów, wiemy że siła sakramentu małżeństwa jest ogromna co widać, a Maryja wstawia się za nami, mamy ciężko ale zostalyśmy wybrane, Bog wie ze damy radę, z Nim jesteśmy w najlepszych rękach. Chwała Panu i Maryji, ze małżeństwo zostało ocalone☺Walczymy, kiedyś my też tu napiszemy takie swiadectwo☺Jezus powiedzial: „Wierz tylko”, z Bogiem☺

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Amen. Walczymy tak zgadzam się. W poniedziałek 5 lutego o 9 tej rano mam sprawę rozwodową. Dziś w to święto Ofiarowania ofiaruje sprawę i wszystko co się wydarzy Bogu Jezu Ty się tym zajmij ratuj jeśli jest to zgodne z Twoją wolą

Magdalena
Gość
Magdalena

Elzbieto a ktora to rozprawa.bo ty juz chyba mialas? Tak? Pomodle sie za ciebie i wszystkie malzenstwa w kryzysie.

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Witaj Magdaleno. Pierwszy pozew na 3 rozprawie mąż wycofał. Złożył drugi i teraz też 3 sprawa. Bóg ci zapłać niech Ci Pan Bóg Błogosławi

Ewa
Gość
Ewa

Elżbieto, czy możesz krótko napisać, jak potoczyła się rozprawa?
Pamiętam o Tobie w modlitwie.

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Kochana świadkowie kłamali nie wszyscy się stawili odroczona do 27 marca. Jedyny plus to taki że mąż ma medalik z Matką Boską na szyi wcześniej nie miały. I może troszkę był pokorniejszy. Wieże że modlitwa działa i dziękuję

enia
Gość
enia

Elżbieta tak sie też zastanawiałam co było w sądzie .Teraz jak czytam przyszło mi na myśl ,że Matka Boża dała Ci znak z tym medalikiem , nie wiarygodne . Z tymi kłamstwami tak bardzo nie pojadą dalej , będą mieć wpadkę ,a to łobuzy. Dobrze ze masz adwokata

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Witaj też tak to odebrałam że Medalik jest znakiem dla mnie. To mnie najbardziej ucieszyło. Ale reszta tragedia

Magda
Gość
Magda

To zadziwiające, że mąż uskutecznia tych kłamliwych świadków i powiesił sobie medalik z Matką Bożą…to trochę jak pisała Enia, że jakaś kochanka modli się NP, by był z nią mężczyzna związany z inną kobietą… nie pojmę, co trzeba mieć w głowie by tak robić (?). Niby dobrze, że zwrócił się do Matki Bożej, by pomogła mu realizować swoją wolę pokręconą, a nie Bożą, właściwą… oby Matka Boża mimo to wyprosiła łaski, a mąż zechciał je przyjąć i spadły mu łuski z oczu…
A to że wyglądał na pokorniejszego to bardziej przemawia za działaniem Matki Bożej moim zdaniem.

enia
Gość
enia

Elzbieta przeczytaj Psalm 35 , to jest dla Twojej sytuacji

Magda
Gość
Magda

Słuchajcie, mam pytanie. Czy któraś z Was była może kilka ładnych lat temu (7-8 lat?) na rekolekcjach ojcem Bashoborą w Toruniu albo odsłuchiwała audycji przez internet? Ojciec mówił na nich do kobiet, że jak pojawia druga kobieta, to żeby się modlić jednym konkretnym psalmem. Ale niestety zapomniałam, który psalm to był. Jeśli dobrze pamiętam to był psalm 90ty któryś lub 100 któryś.

enia
Gość
enia

Magda a moze chodzić o Psalm 128 ? Szczęśliwy kto boi się Pana….

Magda
Gość
Magda

Dziękuję Eniu, ale nie… pamiętałam kilka lat, stwierdziłam, że nie ma co sobie zapisywać, bo będę pamiętać, a tu klops

enia
Gość
enia

Zapomni się , ja kiedys w jakims czasopiśmie przeczytałam interesujący artykuł , opisywał facet ze „ktoś” go w nocy odwiedzał i jak zaczął na noc zostawiac otwarte Pismo Sw , pisał na jakiej stronie i miał spokój od „lokatora” , też myślałam ze zapamiętam , ale też mi to uciekło z pamieci .Bo bym tu już wszystkim napisała. Moze z forumowiczów ktoś napisze .Ja w większości zostawiam Pismo sw na noc otwarte na modlitwie trzech młodzieńców

Ewa
Gość
Ewa

Dziękuję Eniu, mnie też bardzo się przydał.

enia
Gość
enia

Zaczyna sie ” Wystąp Panie, przeciw tym, co walczą ze mną ..” , bo tez jest podawany jako 34

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Dzięki dziś potrzeba mi wiary bo mam chwile słabości dlatego dziękuję że jesteście

enia
Gość
enia

Elżbieta mam ! Bomba !
Psalm 109… Nie milcz , o Boże, którego wychwalam …

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Dzięki dziś mam chwile słabości dlatego dziękuję że jesteście

enia
Gość
enia

Przegoń słabość , nie daj się !

Polka
Gość
Polka

Szczęść Boże. Ja też walczę o Małżeństwo. Maż twierdzi że jedyne co do mnie czuję to nienawiść. Mamy roczna Córkę. Nie kontaktuje się z Nią już wcale. Od 7 miesięcy jedyne co robi to daje pieniądze i prócz tego przykrości. Mieszka z kolegą. Próbował mi udowodnic że mnie zdradzal wiele razy chodz nie wiem czy to prawda. Ostanio poinformował mnie że trzeba uregułowić sprawy ze się rozchodzimy. Chodz Naszemu Małżeństwo do ideału daleko było. Szybko było Dziecko ślub to ta cała sytuacja modlitwa za Meza

Polka
Gość
Polka

…doprowadzila mnie do poszukiwania Boga. Do nawracanią się. Uczę się przez to może prawdziwej miłości. Bardzo brak mi Meza. Kocham Go i w Bogu i w Matce Kochanej Moja nadzieja na Ratunek dla Naszego Malzenstwa. Napisałam mu wczoraj że może po to właśnie ma taką Żonę żeby przyjęła za Niego Cierpienie Żeby był człowiekiem. Tak bardzo bym chciała zbudowac
Prawdziwa Rodzinę.

Magda
Gość
Magda

Polko, nie przestawaj się modlić, bo jak jest nienawiść to wydaje mi się, że jest nadzieja i to spora. Najgorsza jest obojętność, wtedy już faktycznie nie ma co zbierać i potrzeba cudu. A nienawiść to zawiedziona miłość bardzo często, może coś się stało, że mąż się poczuł zraniony bardzo i teraz nienawidzi, bo mocno kochał. Te próby udowodnienia zdrady to wygląda na to, że chciał się odegrać. Nie znam sprawy, ale tak to wygląda z boku z tego co piszesz. Ja bym nie pisała mężowi, że się poświęcasz, żeby był człowiekiem itp. i nie wypominała różnych rzeczy wynikających z nienawiści,… Czytaj więcej »

Polka
Gość
Polka

Madziu. Dziękuję za krzesłach słowa. Nie wiem czy jest to taka nienawiść zranionej miłości czy obojętna bo kiedy mi powiedział o nienawiści to mówił wczesniej o rozwodzie i o tym czy dalej nie rozumiem że to koniec. Trzyma się z kolegą mieszkają sobie razem i m wrażenie jakby na tą chwilę mu odpowiadało życie kawalerskie. Nie utrzymuje z Nami kontaktu raz na czas. Kiedy szufalam porozumienia tlumaczylam odpiSuwałki przeklenstwami albo daj mi spokoj. I to trwa już od wakacji

Magda
Gość
Magda

Eh…bardzo współczuję..sytuacja ciężka. Ja bym w życiu się na rozwód nie godziła i dążyła do „odkręcenia” sytuacji i tej nienawiści. Nie wiem na ile to możliwe, bo piszesz, że próbowałaś rozmawiać…:( Dobrze, że mąż mieszka z kolegą, nie ma kochanki prawdopodobnie. Te przekleństwa to tylko potwierdzają, że że go boli i to mocno. Może chodzi faktycznie o prośbę o pomoc rodziny w Waszych problemach – może poczytał do jako nielojalność wobec niego…(nie powinny się osoby trzecie do małżeństwa mieszać, nawet na spowiedzi ks. zabronił jednej osobie). Bardzo współczuję, wiem jedno – jak się okaże, co ma za złe, to cokolwiek… Czytaj więcej »

Polka
Gość
Polka

Madziu u Nas w domu dochodziło do rekoczynow, wyzwisk. Ja poprostu nie radzilam sobie z tą całą sytuacją. Czułam się odpuychana kiedy po kłótni mąż się odwracal ode mnie. Czułam się jak nikt. Potrafiłam go uderzyć z bezsilności. Nie pozostawał dłużny. Odpychal wiele razy moja wyciągnięta dłoń. Plokalam prosilam. Działo się bardzo źle. A wtedy to nie minęło rok od ślubu. Zauważyłam potem wiele swoich błędów. Wybaczylam Mezowi i uczę się ciągle miłości. Bardzo tęsknię. Tak bardzo bym chciała żeby zrozumiał że jesteśmy Jego Rodzina. Ze nie powinniśmy się krzywdzić. Ja o Niego walczę modlitwa i Miloscia. Od Niego puki… Czytaj więcej »

Polka
Gość
Polka

A co do tego że przyjmuje cierpienie to nie był atak na niego tylko dałam mu do zrozumienia że przyjmuje te cierpienia które mnie dotykaja niego jako ofiarę dla Pana Boga by on kiedyś mogł oczy otworzyć i się nawrocic. To bardziej miałam na myśli że może ktoś musi cierpieć i może dlatego ma taką własnie Zone bo Bóg wiedział że to cierpienie za Niego przyjme

enia
Gość
enia

Polka zacznij błogosławić męża , odsłuchaj na yt o.Witko o błogosławieństwie , będą zmiany na lepsze

Polka
Gość
Polka

Blogloslawie regularnie. Sluchałam ks. Chmielewskiego. Błogosławię i odmawiam egzorcyzm dwa razy dziennie W imię Jezusa Na Mocy Sakramentu Małżeństwa… puki co nie ma dobrego słowa od Meza

Magda
Gość
Magda

Jeszcze jedna drobna sprawa, która wcale nie jest łatwa – Matka Boża może nawet cuda wyprosić, ale mówiła w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek Wam powie”. Do modlitwy napewno warto dołączyć czytanie Ewangelii i wypełnianie słów Pana Jezusa. Co wiadomo, w niektórych sytuacjach nie jest łatwe lub zrozumiałe – wtedy możemy się modlić o zrozumienie/ o to by Bóg nas przemieniał tak, byśmy się Jemu podobali i zdołali słowa Ewangelii wypełniać…Nie chcę napisać, Kochana, że nie wypełniasz, nie wiem, ale niemal każdy jakoś tam kuleje w odniesieniu do Ewangelii, a skoro Matka Boża mówiła przed cudem wyproszonym przez nią „Zróbcie… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Piękne świadectwo. Ja walczę o swoje małżeństwo 4 lata. Odmówiłam 10 nowenn pompejańskich, zamawiam msze święty, codziennie mówię różaniec z prośbą, aby Matka Boża rozwiązała wszystkie węzły między nami. Wybaczyłam mężowi, tylko dzięki modlitwie. Na razie jest jak głaz. Nie chce ratować naszego małżeństwa, choć ja cały czas walczę. Złożył pozew rozwodowy. Serce pęka z bólu. Jezu ufam Tobie. Wierzę, że kiedyś też napiszę takie piękne świadectwo, że warto walczyć o sakramentalne małżeństwo i małżonka. Niech Pan Bóg Wam wszystkim błogosławi. Asia

Ola
Gość
Ola

Asiu nie poddawaj się. Każdy dzień może przynieść przełom. Wszytko dla Boga jest możliwe tylko to jeszcze nie ten moment. Słuchaj na you tube księdza Piotra Glasa.. i posłuchaj listu od Boga do kobiety. To duże pocieszenie w chcwilach zwątpienia. U mnie też było bardzo zle.. a jednak Bóg nas połączył.

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Wraca wiara jak się słyszy że było źle s jesteście razem Chwała Panu niech wam Bóg błogosławi

Asia
Gość
Asia

Dziękuję Olu za słowa wsparcia i otuchy:) Jutro z dziećmi jedziemy do Mateczki Bożej do Częstochowy. Zamówiłam mszę świętą. Już nie mogę się doczekać spotkania z naszą kochaną Mateczką:)

Patrycja
Gość
Patrycja

Tak tak. Jutro jest pierwsza sobota miesiąca. Czyli dzień zawierzeń się Matce Bożej. Ja jade drugi raz na takie zawierzenie. Kocham Czestochowe. Czuje się tam bardzo duża moc. Jestem tam spokojna i pełna wiary.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Patrycjo ja bylam raz we wrzesniu tez chcialabym ponownie pojechac ale prawie w kazdy weekend pracuje..

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Powiedz Olu czy u ciebie też było tak beznadziejnie i po ludzku tragedia i ile czasu walczyłaś ze złym o męża i małżeństwo. Takie osoby jak Ty dają nam nadzieje. Niech Ci Pan Bóg Błogosławi

wiktoria
Gość
wiktoria

Ja modle się o nawrócenie dla mojego męża i kiedyś przyszła mi myśl do głowy, żeby zawierzyć go świętemu Józefowi. Znalazłam w necie akt zawierzenia dla mężczyzn i odmówiłam go w imieniu męża mocą sakramentu małżenstwa, który czyni nas jednością. Czekam cierpliwie. Pan Bóg wybierze czas. Codziennie ten akt powtarzam. Pamiętam też o Was wszystkich, walczących o swe małżeństwa, w modlitwie. Szczęść Wam Boże!

Patrycja
Gość
Patrycja

JA swojego męża zawiwrzylam w Częstochowie. Złożyłam taki akt zawierzenia rodziny Niepokoalanemu Sercu Maryji, Królowej Polski. Kiedyś jak się modliłam i tak naprawdę zaczęłam tracić wiarę, to wszystko mnie przerosło. To poprosiłam Matkę Boża żeby mnie okryła chodź na chwile swoim płaszczem bo nie daje już rady sobie. I po skończonej nowennie natknęłam się na YouTube na film o świadectwach zawierzeniu się Maryji. I tak się to zaczęło. Zaczęłam szukać. Gdzie co i jak. Pojechałam do Częstochowy i zawierzylam męża i swoje malznestwo.

Ann
Gość
Ann

Dziękuję za to świadectwo. U mnie mijają 3 lata walki o małżeństwo. Mąż wyprowadził się, złożył pozew i chce układać sobie życie na nowo, a ja z dziećmi nie mogę sobie z tym poradzić. Miewam chwile zwątpienia, bo po ludzku to nasze małżeństwo nie jest do uratowania. Na szczęście są takie świadectwa, które dodają otuchy i wiary że warto. Dziękuję i będę wdzięczna za modlitwę.

Joanna
Gość
Joanna

A ja mam już dość. Przestaje wierzyć w jakikolwiek sens trwania w wierności komuś kto ciebie nie kocha nie chce . 3 lata zawieszenia w pystce w nicości. Na początku różaniec mnie naprawdę radował i dawał siły . Teraz to juz sama nie wiem po co to wszystko

Magda
Gość
Magda

Joanno, Bóg wyprowadził Cię na pustynię. Trzymaj się!

Polka
Gość
Polka

Trwaj mimo przeciwnosci. Może czasem trzeba znalezc się na dnie żeby mieć się od czego odbić.

Polka
Gość
Polka

Droga Żona. Ks Glas mówił kiedyś że dwie Nowenny to Wielka sprawa. Czym wobec tego jest kilkanaście. Jesteś niesamowita Kobieta. Niech Bóg Błogosławi Tobie i Wszystkim Walczącym o odrodzenie Malzenstwa

żona
Gość
żona

Do Elżbiety T: kazda rozprawa to trudny czas, wiemy ze wszystko jest po cos, pomodle się za Ciebie i Twojego męża, moja 6ta rozprawa się nie odbyła i mam nadzieję, ze już następne się nie odbędą, Maryja czuwa nad wszystkim, ufam jej całkowicie i naszemu Panu też. Proś Ducha Św, aby w tym dniu Ciebie prowadził. Modlę się też za małżeństwa w kryzysie. Kochani proszę o jedno Zdrowas Mario w tej intencji codziennie, BÓG zapłać☺

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Też się modlę za małżeństwa w kryzysie. No moje rozprawy się odbywają i jego strona kłamie strasznie ale nie poddaje się walczę I wierzę że Bóg działa. Wydaje mi się że był pokorniejszy troszkę ale bardzo źle o biednie wygadał pozatym największą radość sprawiło mi jak zobaczyłam Medalik z Matką Boską na jego szyi wcześniej nie miały. Jezu ufam Tobie. Niech nam wszystkim Pan Bóg Błogosławi

Asia
Gość
Asia

To prawdziwy cud Elu z tym medalikiem:) Zawsze czytam Twoje wpisy, bo jestem w bardzo podobnej sytuacji, tyle, że mąż jak na razie nie mieszka z kochanką, tylko u rodziców. Też walczę o swoje małżeństwo, jak lwica. Nie rozstaję się z różańcem. Odmówiłam 10 nowenn pompejańskich (wstając każdego dnia o 4 rano) w tym 7 za nasze małżeństwo i męża, mój brat 3 w tej intencji. Każdego miesiąca zamawiam msze święte z prośbą o odrodzenie naszego małżeństwa, nieustannie odmawiam nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły, do Krwi Chrystusa, egzorcyzm małżeński i wiele innych nowenn do świętych od beznadziejnych sytuacji. Obecnie… Czytaj więcej »

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Dziękuję że jesteś mój emil ela965@op.pl

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

ela965@op.pl możesz pisać postaram się odpowiadać najszybciej jak to jest możliwe

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Proszę o usuniecie moich komentarzy z adresem email

Magda
Gość
Magda

Asiu, pozwolę sobie przytoczyć coś, co kiedyś przeczytałam, nie wiem, czy też się na to natknęłaś kiedyś. Było to o kobiecie, która odmawiała niemal wszystkie możliwe modlitwy i bez echa. Miała bardzo ciężkie, chyba totalnie zerwane i wrogie relacje w rodzinie, jeśli dobrze pamiętam. Poszła do jednego księdza i zapytała co ma robić (chyba chodziło akurat o relację z synem lub dziećmi lub całą rodziną). Ksiądz jak usłyszał, ile i jak się modli, powiedział, żeby już się nie modliła, tylko powinna zrobić rzecz następującą: pójść w duchu do danej osoby np. swojego syna i powiedzieć (w duchu), że mu przebacza… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Madziu, znam to kochana:) Nie ma już chyba takiej rzeczy, której bym nie „przerobiła”. Te słowa powtarzałam setki razy w ciągu dnia 1 mężu przebaczam Ci . . . 2 mężu przebacz mi . . . 3 pragnę dla Ciebie tego, czego pragnie dla Ciebie Bóg 3 Boże dziękuję Ci, że dałeś mi takiego męża Mój mąż, to chyba mega ciężki przypadek. 🙁 Widocznie Pan Bóg ma dla mnie inny plan, albo po prostu to jeszcze nie ten czas. Dla mnie te 4 lata to wieczność oczekiwania na cud a dla Pana Boga to tylko chwilka. Może moja kolej już… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Trzeba było nie łapać męża na 4 litery, to dzisiaj nie byłoby takich dramatów… Tak, wiem, wiem… Zaraz mnie za ten wpis zlinczujecie, ale same sobie odpowiedzcie, ile z was dochowało czystości przedmałżeńskiej, ile było w ciązy przed ślubem, ile w ten sposób przymusiło swojego męza do żeniaczki… a teraz płacz… Nic w przyrodzie nie ginie, a statystyki co do małżeństw zachowujących i nie czystość przedmałżenską same mówią za siebie… Wydawało się wam, ze jak złapiecie na dzieciaka, to już będzie wszystko pięknie i cały… Poczatek pięknej bajki… A tym czasem wasz mąż tak samo jak szybko uległ wam, tak… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

Niestety jest jak piszesz Nieznajoma, mężczyzna, który nie zachował czystości przed ślubem, bo nie umiał/nie chciał, często nie będzie umiał/chciał po ślubie, bo ulegnie jak kobieta jakaś zagnie przysłowiowy parol. Ale też, jak piszesz, czystość nie jest gwarantem żadnym, ale bez niej to kobiety same się spisują na straty niestety. Facet zamiast dorastać do miłości, to się uczy egoizmu:/ Oni nie mają tego wrodzonego tak, jak my /miłości, oddania itp./, muszą się nauczyć. Oby Matka Boża spojrzała przychylnym okiem na wszystkie te sprawy… Miałam kiedyś chłopaka, który chciał żyć w czystości i faktycznie o to walczył, mieszkaliśmy kawałek drogi od… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Miłość, to coś co ginie po kilku latach, czy to w związku z zachowaną czystością przedmałżeńską czy w innym.
Czy to warto kłócić się o to, kto jest większym grzesznikiem, kto zasługuje na potępienie.

Co do tych, co zachowują czystość przedmałżeńską, a jak nigdy się nie doczekają drugiej połówki?
Co oni maja myśleć o życiu, o swoich modlitwach.

Magda
Gość
Magda

Agnieszko, miłość to nie zakochanie i nie ginie po kilku latach…spójrz choćby na żony na tej stronie modlące się o powrót nieszczęsnych niewiernych mężów, czy któraś z nich przestała kochać męża po kilku latach? Chyba tylko jeśli go znienawidziła w rezultacie tego, co jej zrobił (i dzieciom). Nikt też nie pisał, że ci, którzy nie zachowali czystości są większymi grzesznikami niż ci co zachowali, był tylko wpis o prawidłowościach odnośnie zachowania/niezachowania czystości, który można podeprzeć statystykami. A do niezamężnych kobiet, przepraszam, że po angielsku, ale kopiuję ze strony fajnej zamężnej już katoliczki amerykańskiej: „Date the man who thinks you’re beautiful… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Zakochanie to jeszcze inna sprawa.
Ja naprawdę piszę o miłości.
Co do tych kobiet, hm ciężko mi stwierdzić czy to miłość czy przyzwyczajenie, egoizm czy napewno miłość.
Podobno, podkreślam podobno jak się kogoś kocha to daje mu się wolność i jego szczęście jest dla nas najważniejsze.
Ale ja piszę tylko znając teorie
Praktyki Bóg nie dał mi poznać.

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

I tu się zgadzam kocham męża mimo tego że mnie zostawił I jest z kochanką miłość jest taka sama i nie gaśnie

irena
Gość
irena

„nieznajoma”to nie jest regula z ta czystosc przedmalzenska ,poniewaz moja mama byla dziewica jak szla do slubu z tata i co ,przezyla pieklo tu na ziemi ,znam wiele kobiet ktore tez maja w zyciu ciezko ,mimo zachowania czystosci ,znam tez takie ktore byly w ciazy przed slubem i wcale im sie zle w zyciu w zyciu nie uklada ,maja dobrych kochajacych mezow i nie jestem za wspolzyciem przed slubem ,ale to zalezy od tego jakim ktos jest czlowiekiem i czy potrafi szanowac drugiego czlowieka,bo jesli nie potrafi to nawet” wianek „do slubu nie pomoze ,prosze nie pisz wiecej o lapaniu… Czytaj więcej »

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

I tu cie musze zdziwić ja dochowalam czystości ze swoim mężem wiec nie zwalaj winy na to. Nikt ani nic nas nie zmuszał do małżeństwa to była nasza decyzja świadoma

irena
Gość
irena

„zona” skoro moje malzenstwo ocalalo i wszystko zmierza ku dobremu i to wszystko zawdzieczam Matce Bozej ,tez bede sie modlic w waszych intencjach i nie jedno „zdrowas Mario”a dziesiec odmowie co dziennie ,za ciebie, elzbiete t ,za wojtka ,ktorego temat byl tu tak gorliwie walkowany na forum i za wszystkie malzenstwa zagrozone rozpadem,mam takze emka na uwadze zeby jego bole ustapily i mogl normalnie zyc ,jestem bardzo zachlannym „dzieckiem”Pana Boga,bo ciagle mi malo i ciagle o cos go prosze i blagam ,jak do tej pory duzo juz otrzymalam i dziekuje Mu za to kazdego dnia ,glowa do gory bedzie dobrze… Czytaj więcej »

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Bóg zapłać niech Ci Pan Bóg Błogosławi dziękuję całym sercem za wszystko za słowa za modlitwę za dodanie otuchy

Marzena
Gość
Marzena

Proszę Was o westchnienie za moje małżeństwo, od wczoraj zło uderzyło tak mocno, targa mną i rzuca…. Mąż obchodzi kolejne rocznice z kochanką… A ja z córką trwam na modlitwie… Córka w tym roku do pierwszej komunii świętej… Zawierzyla całe serce Maryi… Od roku… Non stop na modlitwie… Zmęczona i zrezygnowana już jestem… On coraz bardziej arogancki, pewny siebie i szczęśliwy…

irena
Gość
irena

oczywiscie za toba tez westchne tak jak obiecalam to „zonie „i pozostalym,zlo sie panoszy bo masz komunie twojego dziecka on probuje zaklucic ta piekna uroczystosc ,nie poddawaj sie ,Matka Boza was nie opusci ,choc czasem moze to tak wyglada ,szczegolnie dzieci maja u Maryi wzgledy

Asia
Gość
Asia

Marzenko, mój synek w zeszłym roku miał I Komunię Świętą. Niestety, nawet ta piękna uroczystość przyjęcia Pana Jezusa do serduszka mojego syna nie wpłynęła w żaden sposób na męża. Teraz, gdy mąż zabiera dzieci umieram z bólu, że nie chodzi z nimi w niedzielę do kościoła. Jest tak daleko od Pana Boga a ja cały czas modlę się za niego i wierzę, że Pan Bóg usłyszy moje wołanie. To już 4 lata trwa a od 2,5 roku jesteśmy w separacji, teraz w trakcie rozwodu. Błogosławionego dnia Ci życzę i siły na czas przygotowania syna do Komunii Świętej. To najwspanialsze przeżycie… Czytaj więcej »

Emek
Gość
Emek

AgnieszkaC miłość nie ginie nigdy problem jest w tym że my mamy różne wyobrażenia miłości potworzyliśmy jej różne karykatury.Jednym z imion Pana Boga jest miłość jak ona by zginęła Bóg też by zginął to co się w związkach kończy to nic innego jak fajerwerki światełka i nastanie szarej rzeczywistości i całe szczęście że to następuje bo życie w zakochaniu to tylko zwykła iluzja , nikt z nas nie zgłębił nigdy miłości nie wie co to jest jak by się to komuś udało to poznał by w całości Pana Boga.

enia
Gość
enia

Wiadomość dla Emka.
Poczytaj na internecie o dr Olga Milczarek , może Ci pomoże .

enia
Gość
enia
Polka
Gość
Polka

Droga Żono. Dzisiaj podczas Rozanca obiecałam Matce Bożej, że jeśli Nasze Małżeństwo dozna uzdrowienia złożę swiadectwo na większą skalę mając na myśli swiadectwo w poradni Malzenskiej Kościele czy tam gdzie Pan Bóg mnie skieruje. Stad zrodziła się też myśl aby zachecic Ciebie do tego aby świadczyć dla ludzi ktorzy być może szukają ratunku bądź pociechy i nadziei i pobudzić do Walki o kazde Małżeństwo. Zachęcam wszystkie kobiety, które doznaly takiego cudu aby otwarcie i na szerszą skalę świadczyły o Cudach, by wszyscy, ktorzy uważają ze sytuacja jest beznadzienna mieli większą szansę znaleźć Swiatlo, że o każde Małżeństwo i o każdego… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

Piękne świadectwo.Marze o tym aby kiedyś napisać o swoim.Jak widze same kobiety walczą o swoich mężów.Szkoda że ja nie mam tak wspaniałej żony która chciałaby powalczyć o nasze małżeństwo.Mój koszmar trwa już od lata 2017.Jest maj i jestem załamany.Przy życiu jeszcze jestem dzięki oddaniu sie Maryi i zawierzeniu Panu Jezusowi.Moje życie to cierpienie poniżenie i upokożenie..Tyle przykrości ile doznałem od mojej żony nie wsposób opisać.Wierze że zwycięże.Choć nie mam już sił.W ciągu dnia próbuje jakoś funkcjonować ale wieczorem w łóżku wyje jak bóbr.Żona oznajmiła teraz że złoży pozew o rozwód.Zaproponowłem separacje.Mam wspaniałego księdza który zna moją sytuacje modli się też… Czytaj więcej »

Janka
Gość
Janka

Pomodliłam się za Was. Nie jesteś z tym sam-Maryja słucha, trwaj w modlitwie i proś gorliwie o łaskę dla Was.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Przez 20 lat…

Jacek
Gość
Jacek

Dziękuje Ci za każdą modlitwe.Jest mi naprawde potrzebna.Jakieś totalne ciemne chmury nadeszły nademną.Jakaś masakra.Myślałem że będzie coraz lepiej w trakcie tych nowenn ale jest coraz gorzej.Modle się o pokój wewnętrzny i łaski dla mnie aby mieć siły to znosić.I mam to ale dochodzą przy tym coraz większe rzeczy które mnie chcą bardziej dobić.

irena
Gość
irena

jacku czy zdajesz sobie sprawe ze im wiecej sie modlimy tym bardziej zly nas atakuje i robi wszystko zeby nas zniechecic ,on chce nam udowodnic ze modlitwa jest nic nie warta i ze to nie dziala ,nie podadaj sie ,bo on tylko na to czeka ,nasza Matka kochana nas broni ,ale nie wolno nam watpic ,pamietaj po burzy wychodzi slonce ,modl sie takze do sw Michala Archaniola ja co dzien go prosze o opieke nade mna i cala moja rodzina i do aniola stroza

Jacek
Gość
Jacek

Wiem.I czasami się niestety na to łapie.Dzisiaj wstałem i czułem totalne zrezygnowanie.Miałem chęc odpuścić i pogodzić sie już z tym wszystkim.Przez taką chwile raz odpuściłem jedną nowenne.Ty też tak miałaś że w jednym dniu wydawało Ci się że masz taką siłe że dasz rade wszystko przetrzymać a na drugi dzień znów załamanie i bezsilność.Bo ja taką chuśtawke mam non stop.Często myśle o mojej żonie i sie zastanawiam czy ona jest tego warta żeby o nią walczyć.Bo mam czasem takie myśli czy ja ją jeszcze kocham i za co .Za te wszystkie upokorzenia jakie doznaje.

irena
Gość
irena

nawet nie wiesz ile razy mialam chwile zwatpienia,jedna polowa mnie krzyczala „wyrzuc go ze swojego zycia,to nie ma sensu”a druga polowa czula wielka milosc ,kiedy moj maz narozrabial, mowilam ze juz nie bede sie za nim modlic ,ale za chwile lapalam rozaniec do reki i od nowa blagalam Matke Boza zeby go uratowala i uratowala

Jacek
Gość
Jacek

Mam podobnie.Czasami czuje taką nienawiść do niej że sie zastanawiam o jaką ja miłość walcze i o kogo.Czy warto.Czy ta moja walka o żone jest podyktowana miłością do niej czy to walka o nią spowodowana jest tym że jestem osobą wierzącą będącą w sakramencie małżeńskim który niepozwala żyć z kimś innym.Więc pozostaje mi tylko walczyć o tę osobę bo niemam wyjścia.Bo przecież tak po ludzku gdyby każdemu wierzącemu coś takiego się by przytrafiło a niebyłby w sakramencie małżeńskim to mówi dość i kończy z tym.Nie ta nie ten to inna albo inny.Sam już niewiem.

Janka
Gość
Janka

Jacku, trwaj w modlitwie i ofiaruj ją za Nią, a czy w ogóle rozmawiacie ze sobą?

Jacek
Gość
Jacek

Ostatnio to mało.Rozmowa o bierzących sprawach.Ale to dlatego że ja niemam ochoty.Bo poprostu mam juz tego dość.A dlaczego bo taki model rodziny jaki mi żona proponuje jest nie do przyjęcia przez kogokolwiek o zdrowych zmysłach.Mam mieszkać z kobietą pod jednym dachem wychowywać dzieci spotykać sie wspolnie ze znajomymi itd .Tzn prowadzić normalne życie jak normalne małżeństwo ale bez miłości bo mnie nie kocha bez pożycia bo ją już nie pociągam.Wiadomo jak to jest kiedy niema porzycia .Ja staram sie zyć w czystości moja żona już nie koniecznie .Niechce sie tu rozpisywać ze szczegółami ale to jakiś koszmar.Jak sie ją kiedyś… Czytaj więcej »

Janka
Gość
Janka

Jacku, współczuję Ci bardzo, widać jak jesteś utrudzony tą całą sytuacją. Pomodliłam się modlitwą „Zanurzenie we Krwi Chrystusa” ujmując w niej Ciebie i Twoją żonę. Trudno radzić w tej sprawie, ale Irena ma rację, że trzeba walczyć i to wszystko ofiarować Bogu. Pytać Maryję o radę – jest taka piękna modlitwa do Matki Boskiej Rozwiązującej Węzły – to też nowenna. Trwaj w modlitwie i pytaj. I rozmawiaj z żoną, chociaż jest Ci ciężko podejmuj ten trud – bo trzeba rozmowy, jakiegoś gestu. Życzę Ci aby Maryja rozwiązała ten węzeł.

Jacek
Gość
Jacek

Dziękuje Ci Janko za tą i każdą inną modlitwe.Wogóle dziękuje Bogu za to że tu wszedłem i moge cokolwiek dziennie coś z kimś napisać.Jakaś normalność.Bo już mi sie wydawało że coś nie tak ze mną jest.Ja z moją żoną wole nie rozmawiać.Dzisiaj jej powiedzialem to co zauważyłem u niej.Ona nienawidzi kiedy jestem do niej miły i normalny.Ona jest pewniejsza siebie kiedy widzi jak jestem zdołowany.Kiedy chce się jakoś do niej zbliżyć robi sie agresywna i bardzo nie miła.Modle się i nie poddaje się.Choć mam naprawde już dość i jestem potwornie psychicznie wykończony.Siłe daje mi wiara częsta eucharystia i modlitwa.Bez tego… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

wierze ze twoja zona tez sie opamieta,jak moj maz ,milosc potrafi gory przenosic ,dla mnie tez sakrament malzenstwa ma ogromna wartosc i dlatego jestem z moim mezem ,najlatwiej sie poddac ,ale ja nie wyobrazam sobie innego mezczyzny w moim zyciu,bo go kocham

Jacek
Gość
Jacek

Dla mnie również.Niestety dla mojej żony już niekoniecznie .Ostatnio mi powiedziała że dla niej sakrament małżeński nie jest przeszkodą żeby z kimś się związać.Ale to tak jest kiedy żyje się daleko od Boga.Dlatego musze dużo się modlić nie tylko o uratowanie małżeństwa ale przedewszystkim o jej nawrócenie.Bo jak dostanie tą łaske to reszta samo przyjdzie.

enia
Gość
enia

Mam koleżankę, która miała romans prawie o 20lat starszym panem, ach co to była za miłość, mąż jej wiedział o tym, romans trwał 10lat, dziś mówi że to było nie potrzebne. Teraz mąż dobry, bo to dobry człowiek, ale co przeszedł przy niej to jego

irena
Gość
irena

jacku poszukaj modlitwe „Zanurzenie we Krwi Chrystusa”ja sie nia modle co rano i modlitwe sw Gertrudy,od kiedy odmawiam modlitwe sw Gertrudy dwie osoby o ktorych wiem ze zyly w zwiazkach jak malzenstwo ,byl tez grzech nieczysty ,wlasnie nie dawno sie rozstali ,sprobuj to moze tylko pomoc a nie zaszkodzic waszemu malzenstwu

Jacek
Gość
Jacek

Rozumiem że te dwie osoby były w związku pozamałżeńskich.Tak.I poprzez te modlitwy prawdopodobnie się roztały.Czy dobrze rozumiem.A ta modlitwa do św.Gertrudy to która to bo chyba jest ich kilka.A tak swoją drogą chociaż przygotowuje sie na to psychicznie to niewiem jak przełkne tą goszką pigułke zdrada.Niewiem poprostu niewiem.Jak z tym potem żyć.Tu naprawde trzeba mieć ogromną łaske żeby to przełknąć.Dzisiaj ide do mojego księdza prowadzącego pogadać na temat egzorcysty aby wykonał nademną ale też w imieniu żony egzorcyzm.Bo mi się tu coś niepodoba.Odmawiam też prywatny egzorcyzm o.Amortha.A z tym grzechami nieczystymi to ja sam mam problem od ponad 20 lat.Chociaż… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

tak ,te osobo zyly w zwiazku poza malzaenskim,a modlitwa sw Gertrudy o nawrocenie grzesznikow i za dusze w czyscu cierpiace,jesli nawet zdrada zaistniala lub zaistnieje w twoim malzenstwie to przelkniesz to, ale tylko jesli bardzo kochasz zone ,u mnie tak wlasnie bylo,przebaczylam i dalej jestesmy malzenstwem ,latwo nie bylo ale dalam rade przebaczyc,z czasem rany sie zagoily

Radosław
Gość
Radosław

Pani Ireno mogła by pani napisać tekst modlitwy do św Gertrudy

irena
Gość
irena

oczywiscie,”Ojcze przedwieczny,ofiaruje Ci Najdrosza Krew Boskiego Syna Twego,Pana naszego Jezusa Chrystusa w polaczeniu ze wszystkimi Mszami Swietymi dzisiaj na calym swiecie odprawianymi,za dusze w czyscu cierpiace ,za umierajacych,za grzesznikow na swiecie,za grzesznikow w Kosciele powszechnym ,za grzesznikow w mojej rodzinie,a takze w moim domu.Amen to jest modlitwa sw Gertrudy ,nie do niej ale ja sie nia ciagle modle

enia
Gość
enia

Jacek jak będziesz sam w domu zrób sobie taką terapię, mów przebaczam ci/wymien imię/ i błogoslawię. Tak kilka razy,jaką przykrosć ci zrobiła wymieniaj i przebaczam, błogosławię cię. To dziala cuda. Bedziesz czuł jak taka skorupa pęka,spada z Ciebie. Nie kiedy trzeba kilka razy to przeprowadzić, najwyzej się poryczysz, to będzie ulga.I będziesz odporny na zranienia. Jak idziesz do egzorcysty to chociaż sól weź,aby modlitwy odmówił nad sola ten ks.egzorc. I używajcie do jedzenia , mozesz rozsypać po mieszkaniu, pod tapczan żonie, tylko nikomu sie tym „nie chwal”,żonie delikatnie do …torebki, kieszeni, butów, nie wiele aby się nie zorientowała.Na yt posluchaj… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

Dzięki Enia za wskazówki.Tą sól już dawno miałem zastosować.Chodze na msze trydenckie i co czwartek są egzorcyzmowane i święcone różne rzeczy.Zawsze zapomne kupić sól.Od paru miesięcy kropie 2 razy mieszkanie wodą egzorcyzmowaną.Dosłownie wszystko nawet ciuchy i szuflade z bielizną żony.Tak mi kiedyś doradził jeden dominikanin.I modlitwe o błogosławieństwo dla żony.Dziennie odmawiam egzorcyzm O.Amortha 2’razy.Ale czasem jestem tak zniechęcony że już niewidze sensu ale wytrwale to robie dalej.Chociaż naprawde mam uczucie że to nic nie daje.Naprawde ja tego nierozumie poprostu po ludzku nierozumiem tego wszystkiego co sie dzieje z moją żoną.Jeżeli nawet niema nikogo jak mi żona mówi to jak można… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

Jacku, obejrzyj film „Ognioodporny” (tytuł oryginału „Fireproof”), powinien być na youtube. Jest to o ratowaniu małżeństwa z chrześcijańskiego punktu widzenia, może Ci to pomoże. Film robili chyba protestanci, także nie ma nawiązania do sakramentów, ale jest dużo praktycznych rad.

Jacek
Gość
Jacek

Oglądałem Magda film .Super.Niestety w moim wypadku jak to sie mówi do tanga trzeba dwojga.Moja żona niestety mnie całkowicie skreśliła.To co główny bohater robił pod koniec to ja starałem sie robić to przez całe małżeństwo.Niestety od dziesięciu lat kiedy żona ze zwykłego pracownika dostała awans i stanowisko kierownicze a teraz została dyrektorem to jej sie coś stało.Już dziesięć lat temu przyłapałem na próbie zdrady z facetem który mógłby być jej ojcem.Faceta w życiu na oczy nie widziałem a teraz jak na złość bez przerwy na niego wpadam.Razem z żoną.Masakra.Ostatnio byliśmy na takim ośrodku rekreacyjnym gdzie on też był myślałem że… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

Dodając żona ma tyle seksownej bielizny w szufladzie że ja tego nie miałem wogóle przez 21 lat bycia ze sobą.Szaleje z ciuchami zaczeła dbać o siebie do przesady włącznie z intymnymi rzeczami.Niech mi ktoś powie że tu nie chodzi o 3 osobę.Nawet córka pełnoletnia mi mówi tato to jest niemożliwe żeby mama kogoś nie miała.Dzisiaj mi wyskoczyła z wiadomością o 2 dniowym szkolemiu.Dobiła mnie tym.Ostatni taki wyjazd skończył sie facetem 17 lat starszym.Licze sie z tym już ze mnie albo już zdradziła albo dopiero to zrobi.Matko ratuj.Jezu ty się tym zajmij.Niewiem jak to przeżyje.

irena
Gość
irena

witaj jacku ,ja juz od jakiegos czasu modle sie za malzenstwami takimi jak twoje,co dzien 10 razy” Zdrowas Mario”rano i wieczorem ofiaruje za wszystkich tu na tej stronie,ty tez nie ustawaj w modlitwie,ja ciebie tez dolacze do moich modlitw

Jacek
Gość
Jacek

Dziękuje Ci bardzo Irenko za modlitwę.Bo tu już tylko pozostało sie modlić i czekać na cud.Bo tak po ludzku to już jest kompletny koniec.

Jacek
Gość
Jacek

Dziękuje Wam Drogie Panie za każdą modlitwe.Magda napewno zobacze ten film.Napisałem tu ale nie przypuszczałem że będzie jakiś odzew.Poprostu musiałem gdzieś tą swoją gorycz wylać.Bóg zapłać.Dziękuje Wam bardzo i jest to bardzo podbudowujące .Choć mam takiego doła czasem że gdyby nie moja głeboka wiara skończyłbym na psychiatryku.Czasem rano budze sie do pracy jak sobie po chwili uświadomie w jakim realu jestem to samoistnie wpadam w rozpaczliwy płacz żałując że sie wogóle obudziłem.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A to dzień dobry. Niektórzy w takim piekle żyją 10 lat 🙂 .

Magdalena
Gość
Magdalena

Jacku nie poddawaj sie lecz wlacz do konca dzielnie. W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano MECHANIZMEM PIERWSZEGO KONTAKTU. Polega ono na tym iż,… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

Magda staram się nie poddawać ale czasem sił już brak jak widze jak beznadziejna jest ta sytuacja .Jeden dzień mam siłe na drugi dzień mam doła.I tak ostatnio nonstop.Przeraża mnie to z kim ja żyje.Przecież ja tu jestem jeden z nielicznych facetów.Naprawde zazdroszcze waszym mężom że mają takie żony.Gdzie wyście wszystkie były kiedy szukałem żony.Przeraża mnie fakt życia bez miłości.Braku bycia kochanym potrzebnym ale przedewszystkim dawnia miłości i oddania się drugiej osobie .Dla mnie to jest bardziej przerażające niż brak pożycia.Czasem mam ochote tym wszystkim walnąć i poszukać sobie jakąś fajną babeczke miłą i sympatyczną której będe mógł dać miłość… Czytaj więcej »

rozwiedziony
Gość
rozwiedziony

nie jesteś jedynym, są nas tysiące. Wiem o czy mówisz, to samo przechodziłem. Najgorszemu wrogowi tego nie życzę. Niektórzy sobie sprawy nie zdają jaką Łaskę Bożą są obdarowani mając dobre żony. Trzym się chłopie, powodzenia, z Bogiem i Matką Bożą Maryją!!!

Krzysiek
Gość
Krzysiek

chłopie wiem o czym mówisz, jest nas wielu, tylko niewielu prosi Matkę Bożą i Pana Boga o pomoc. Dobra żona to Łaska Boża i Błogosławieństwo Boże. Moje upadło i zostały zgliszcza, to samo przechodziłem, może jeszcze gorzej niż Ty. Z Bogiem!

Jacek
Gość
Jacek

Trzymaj się chłopie.No niestety ro szczera prawda co mówił ks.Pawlukiewicz jak chce sie znależć dobrego współmażonka to musi to być osoba która kocha Boga i sie go boi.Bo jak przyjdzie kryzys a przyjdzie napewno to jedna osoba dźwiga drugą.A jak tego nie ma to zaczyna się prawdziwy krzyż Pąński większości nie do udżwignięcia.Kończy sie to przeważnie rozwodem i wpadaniem w nowy związek. .Chodze czasem do mojego starego kościoła gdzie kiedyś mieszkałem widuje taką jedną pare rozwodników już od lat są ze sobą.Pamiętam jak ten facet był wtedy jeszcse ze swoją żoną.Bardzo wtedy to przeżywał chyba wtedy te roztanie bo często… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

Brakuje mi już sił.Niewiem jak Bóg chce zmienić moją żone.Bo mnie już zmienia ale ja tego chce.Obojętność i zatwardziałość mojej żony mnie dobijaMam wrażenie że te moje starania duchowe działają tylko na mnie i mnie zmieniają..Za pare dni ide do egzorcysty.Patrząc na moją żone to tu tylko cud może sprawić żeby moja żona coś do mnie poczuła.