Anna Iwona: świadectwo uzdrowienia

Pragne dolaczyc moje swiadectwo uzdrowienia. Bedac na konrtoli u lekarza domowego stwierdzil,ze mam zmiany na szyjce macicy ,ktore trzeba usunac .W miedzy czasie modlilam sie o uzdrowienie i Matka Boska Pompejanska wysluchala moich modlitw.Przeczytaj Anna Iwona: świadectwo uzdrowienia
Przeczytaj całość

Kamila: praca i zdrowie

Witam serdecznie. Już drugi raz pragnę złożyć swoje świadectwo, o tym jaką wielką moc ma Nowenna Pompejska.Jak za pierwszym razem, tak i za drugim Mateńka wysłuchała mojej prośby i obdarzyła mnie łaską, o którą prosiłam.Przeczytaj Kamila: praca i zdrowie
Przeczytaj całość

Basia: Obecnie jestem w trakcie 16 nowenny pompejańskiej

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica. Nowennę pompejańską odmawiam nieprzerwanie od 22 stycznia 2015. Jest to moje pierwsze świadectwo. Pierwszą nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać spontanicznie i bez zastanowienia, nie wiedząc za co tak naprawdę się zabieram. Przed rozpoczęciem nowenny przez osiem lat żyłam z dala od Boga i nie praktykując wiary.
Przeczytaj całość

Bożena: Maryjo jednak nie zostawiłaś mnie w potrzebie

Stał się cud Matka Najświętsza pomogła nie zostawiła nas z tym problemem
Przeczytaj całość

Monika: Modlitwa ktora uczy

Bez waszego wsparcia byłoby mi trudno to znieść. Czas wielu wyrzeczeń, trudów, kierunkujący myślenie na te ważniejsze tematy. Dziś myślę sobie, jaka szkoda że już się skończył, może warto pomyśleć o drugiej Nowennie? Polecam wszystkim szukającym.... Nowenna, modlitwa która uczy.
Przeczytaj całość

Elżbieta: Wsparcie z nieba w trudnych chwilach

Nowenna Pompejańska towarzyszy mi od 2016 roku. Dowiedziałam się o niej od córki. W grudniu 2016 roku mąż trafił do szpitala. Uaktywniła się choroba nowotworowa, z którą walczył 10 lat. Usłyszałam „werdykt” lekarzy, że zostało mu miesiąc życia. Przyszło mi na myśl, że jedynym ratunkiem dla męża jest modlitwa, do której dołączy się jak najwięcej osób. Udało się zebrać sporo osób wśród rodziny i przyjaciół. Codziennie przez ok 2 tygodnie o określonej godzinie odmawialiśmy w swoich domach Koronkę do Miłosierdzia Bożego. I codziennie w godzinie modlitwy miałam wrażenie, jakbym się unosiła, a mąż dostawał energii do życia. To było ogromne wsparcie. Stan jego zdrowia wahał się, ale najważniejsze, że żył.
W międzyczasie do szpitala trafiła moja córka. Brak słów by wyrazić lęk, niepokój, bezsilność, strach o życie moich najbardziej ukochanych istot na ziemi.
Wtedy właśnie postanowiłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Z braku czasu modlitwa przeciągała się niejednokrotnie do 2 w nocy. Były momenty bardzo trudne, kiedy nie mogłam opanować snu, zapominałam w którym momencie modlitwy jestem. Walka o życie mojego męża trwała przez pół roku. Wzywanie karetki pogotowia, czekanie na SOR-ze i pobyty w szpitalu odbywały się z taką częstotliwością, że dziwię się jak ja przez to przeszłam. Moje zmęczenie fizyczne i psychiczne sięgało zenitu. Niestety mąż odszedł. Wiem jednak, że modlitwa pozwoliła mi przetrwać ten trudny czas. Już po dwóch dniach odmawiania zauważyłam, że odszedł lęk. Mimo ogromnych trudności czułam spokój i jakieś ukojenie.
W tej chwili jestem w trakcie odmawiania 6 nowenny. Wcześniejsze w intencji spokoju duszy mojego męża, zdrowia córki (3 nowenny), no i w końcu o uporządkowanie mojego życia. Każdego dnia dziękuję Maryi za zdrowie córki. Zbliżyłam się bardzo do Boga. Odczuwam ogrom łask spływających na mnie i moją rodzinę. Niektóre są takie niby zwyczajne, dotyczące dnia codziennego ale jakże potrzebne, a inne przynoszą rozwiązanie ważnych spraw życia. Na przykład udało mi się sprzedać samochód w momencie kiedy najbardziej potrzebowałam pieniędzy, a wcześniej przez parę miesięcy nie było z zewnątrz żadnego zainteresowania kupnem. Inna sytuacja, kiedy córka zgubiła portfel wraz z dokumentami i nie upłynęła godz. kiedy znalazca skojarzył nazwisko ze znajomym z rodziny i zguba trafiła do właścicielki. Wciąż czuję opiekę Maryi i Jezusa. Udało mi się swoim przykładem zachęcić dwie osoby do odmawiania nowenny. Z trudem jednak po tylu miesiącach piszę to świadectwo dziękując Kochanej Maryi i jej Synowi za ogromne wsparcie. Zachęcam wszystkich z całego serca do odmawiania nowenny.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Elżbieta: Wsparcie z nieba w trudnych chwilach"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
enia
Gość

Życzę Ci Bożego błogosławieństwa
„Bóg nie gardzi waszymi prośbami ani nie pokazuje znudzonego oblicza ,wręcz przeciwnie” /św Jan Chryzostom/

Mimi
Gość

Piekne swiadectwo

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!