Anna: liczne łaski

Nie wiem od czego zacząć lecz najlepiej od początku.O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przypadkowo z internetu.Jestem sama po rozwodzie, mieszkam za granicami kraju.Byłam z człowiekiem który również był po rozwodzie a więc grzeszyliśmy.Bardzo ciężko było mi z tym żyć chociaż w głębi siebie(serca) starałam się o tym nie myśleć.Gdy poczytałam...
Przeczytaj całość

Agnieszka: Okazało się, że nie ma raka i wszystko jest w porządku

Prosiłam Matkę Bożą o zdrowie i pomyślny wynik biopsji. Od początku odmawiania nowenny zaczęły dziać się cuda.
Przeczytaj całość

Ania: Wierzę

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać kilka dni temu kiedy zawalił mi się świat. Zostawił mnie chłopak którego bardzo kocham nie podająć konkretnego powodu.
Przeczytaj całość

Ewelina: spóźnione świadectwo…

Odmówiłam już pięć razy Nowennę... chwilami nie było łatwo. Ale jedno wiem na pewno- warto!! Czułam za każdym razem obecność Maryi, Jej obecność i wsparcie. Kto zawierzy Maryi nie zostanie odrzucony. Każda modlitwa ma sens- i każda zostanie wysłuchana- tylko czasem, jak mawiał pewien franciszkanin- 15 minut później. Przeczytaj Ewelina:...
Przeczytaj całość

Gabriela: Nowenna… ot tak sobie

Dziś pragnę podzielić się kolejnym świadectwem po odprawieniu nowenny pompejańskiej, której nawet nie miałam w planie. Zdecydowałam się w ostatniej chwili, a to ze względu na datę - 8.09, czyli we wspomnienie Królowej Różańca św. Tym bardziej nie zrezygnowałam z nabożeństwa, gdy po odliczaniu 27 dni - okazało się, iż pierwszy dzień części dziękczynnej trafi akurat w dniu wspomnienia bł. Bartollo Longa oraz św. siostry Faustyny - 5.10.
Przeczytaj całość

Ania: Pomoc w chorobie

Witam jestem w trakcie odmawiania 3 NP i wiem że to pomaga wyciszyć się i patrzeć inaczej na świat.Ale zacznę od tego że w lipcu nasz osiemnastoletni syn trafił do szpitala jedynie z bólem kręgosłupa a okazało się że to nowotwór złośliwy bardzo zaawansowanym stopniu z przerzutami oboje z mężem myśleliśmy że to koniec świata bo mamy go tylko jednego i jest dla nas wszystkim.Zawsze modliłam się o zdrowie dla niego od kiedy przyszedł na świat.ale wtedy zawaliło się wszystko.Kiedy przebywał w szpitalu ja spotkałam katechetkę która bardzo dobrze znała nas i poradziła żeby odmawiać NP na początku bardzo się bałam że nie dam rady ale dałam i wiem że pomaga w trakcie kontrolnych badań wyszło że jest częściowa regresja nowotworu przerzuty zniknęły i wiem że wszystko będzie dobrze dzięki MATCE BOŻEJ ,czasami mamy inne problemy w pracy ,finansowe kłopoty ale wiem że później wszystko się jakoś układa a ja nie przestaje się modlić bo to pomaga i wiem że Maryja nas nie zostawi w potrzebie.DZIĘKUJE CI MATKO NASZA.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ania: Pomoc w chorobie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Aniu, nie poddawajcie się. Modlitwa czyni cuda. Nasz krewny w wieku 16 lat miał zaawansowanego raka, mnóstwo przerzutow…. Po ludzku – sytuacja beznadziejna. Modlitwy w całej rodzinie, msze święte – oczywiście wdrożono leczenie, operacje, chemia. Teraz jest zdrowym, uśmiechniętym młodym człowiekiem, wrócił do domu, szkoły… Sami lekarze mówią, że to cud! Niech u Waszego syna też będzie cud! Szczęść Wam Boże!

zumi
Gość

Kiedyś tu pisałam świadectwo odnośnie brata z rakiem mózgu – lekarze też nie dawali mu dużo czasu ale my nie uwierzyliśmy im tylko sprawę powierzyliśmy Bogu i gorąco Go prosiliśmy o jego litość. To było kilka lat temu 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!