K: Wszystko aby ratować rodzinę

Kochani odmawiajcie N.P.Ja żyję w kryzysie małżeńskim już 8lat i dzięki Maryji żona nie wniosła pozwu o rozwód.Mam na to dowód,ponieważ żona tyle razy mnie już straszyła rozwodem i jeszcze mniała doradców wśród swoich znajomych.Także ja trwam już N.P.od 2015 roku.Otrzymałem wiele łask.Między innymi wróciłem z Francji a miałem tam pokój,pracę,przyjaciół.To wszystko aby ratować rodznę.Od 8 lat nawracam się.Jak ktoś proponuje mi rozwód lub nowy związek to mówię że przysięgałem miłość,wierność i uczciwość małżeńską aż nas śmierć nie rozłączy i to przy samym Panu Bogu.Ofiarujcie wszystkie sprawy Maryi a ujrzycie rzeczy ,które bez tej Nowenny by nie zaistniały.Z PANEM BOGIEM

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "K: Wszystko aby ratować rodzinę"

Powiadom o
avatar
Marta
Gość

Piękne świadectwo.modle sie za wasza rodzine tez. Walczę o mojego meza o moje małżeństwo o moja rodzine. Z bogem nie ma nic niemożliwego

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T
Też walczę od 2015 roku o swoje małżeństwo ale jest bardzo źle drugi pozew złożony przez męża pierwszy wycofał żyje z kochanką I wszystko co najgorsze . Staram się nie tracić nadziei i modlę się ale brak mi już sił . Niech wam Bóg błogosławi I Maryja chroni. Nie wiem co będzie u mniej bo tylko Bóg może coś zrobić jeśli zechce. Kocham swojego męża ale czy to wystarczy . 29 mam sprawę co bedzie nie wiem . Oddaje to bo juz nie mam sił
Ania
Gość

A czy próbowałaś modlić się uwielbieniem?po prostu nie myśleć o swoim problemie a uwielbiać Boga?kiedy my zajmujemy się Bogiem i tylko Bogiem to w tym czasie On zajmuje się naszymi sprawami.uwielbienie rodzi wiarę i daje pokój serca.w uwielbieniu dzieją się cuda.cale niebo z nami głosi chwałę Boga.

Ania
Gość

Powiem ci jeszcze że kiedy już nie mamy sił to wtedy dopiero objawia się moc Boża.bo to nie nasza siła i mocą ale mocą Jego.wtedy dajemy pole Bogu by to On dla nas walczył.Bog ma swoje ścieżki całkiem inne od naszych.juz nie raz się o tym przekonałam.

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Dziękuję nawet nie wiesz ile nadziei wlalaś w moje serce. Niech Ci Pan Bóg po stokroć wynagrodzi. W środę ta sprawa a ja tracę nadzieje że nasze małżeństwo przetrwa. Łzy same płyną z oczu choć dziękuję za nie Bogu. Ja juz nic nie mogę zrobić. Jezu Ty się tym zajmij

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij