Anna: Warto powierzyć swoje troski Bogu

Nowennę Pompejańską odmawiałam kilkukrotnie na przestrzeni lat w różnych intencjach. Nie wszystkie zostały wysłuchane, jednak z perspektywy czasu można stwierdzić, że był w tym Boży zamysł, bo ich wysłuchanie przyniosłoby mi tylko cierpienie. W wyniku nieprzyjemnych doświadczeń życiowych oddaliłam się od Boga, na pewno obwiniając Go po części za to, że innym daje szczęście, a mi nie, choć staram się być dobrym człowiekiem. Przez rok nie chodziłam do Kościoła i ograniczałam swoje modlitwy do tej wieczornej, którą odmawiam od dzieciństwa. Niestety, w międzyczasie zaczęła się rozpadać moja znajomość z chłopakiem, którego bardzo kocham i na którym bardzo mi zależy, a komplikacje w naszej znajomości pojawiły się w wyniku działań innych osób. Moje życie rozpadło się na kawałki i wtedy poczułam, że nie poradzę sobie sama z moimi problemami, że muszę je powierzyć Bogu i wrócić do modlitwy, którą tak bardzo kiedyś lubiłam i która tyle mi dawała. Zaczęłam odmawiać Nowennę i ani razu nie zboczyłam z obranego kursu, choć niejednokrotnie pewnie moja modlitwa pozostawiała wiele do życzenia, a w jej czasie pojawiały się jakieś kolejne perturbacje, które powodowały, że wątpiłam czy to ma sens. Nie wiem, jak skończy się historia mojej miłości – w ostatnich dwóch tygodniach znowu zbliżyliśmy się do siebie i jeżeli Bóg tak będzie chciał, to będziemy razem. Niemniej jednak największą wartością jest dla mnie to, że znowu zbliżyłam się do Boga, chodzę na msze, a w moim sercu panuje spokój. Nie mówiąc już o tym, ile w czasie Nowenny spotkało mnie mniejszych łask – słów wsparcia i uznania, radosnych wydarzeń. Chcę utrzymać ten stan, dlatego wczoraj skończyłam Nowennę, a dziś zaczynam kolejną. Warto wierzyć, że będzie dobrze i powierzyć swoje troski Bogu 🙂

Violetta: Ufajcie wszyscy rodzice Maryi

Chcalabym podzielic sie swoim swiadectwem. Nowenne Pompejanska zaczelam odmawiac 13 Pazdziernika 2013 roku, w dniu zawierzenia Swiata Matce Boskiej Fatimskiej przez Papieza Franciszka. Modlilam sie w intencji mojej nastoletniej corki, cierpiacej na depresje i przezywajacej trudnosci w relacji ze mna i z mezem. Przeczytaj Violetta: Ufajcie wszyscy rodzice Maryi
Przeczytaj

Łukasz: Trudna droga w szukaniu miłości

Byłem szczęśliwy, że dałem radę jednocześnie czekając aż coś się zacznie dziać w moim życiu ale nic się nie zaczęło. Mijały miesiące i byłem już zrezygnowany, ze moja prośba nie będzie wysłuchana ale zawsze ufałem Maryi i nigdy się na Niej nie zawiodłem.
Przeczytaj

Kasia: Ufam, że Bóg zadba o mnie i o moje życie

Swoja przygode z NP zaczelam w lipcu tego roku. Swoje pierwsze swiadectwo juz tu zostawilam. Kolejna Nowenne skonczylam 24 listopada i pragne podzielic sie kolejnym swiadectwem. Moja pierwsza NP dotyczyla uleczenia mnie z nerwicy natretnych mysli i nerwicy lękowej. Matka juz wtedy podala rękę gdy poprosilam o pomoc. Podnioslam sie na nogi po duzym zalamaniu nerwowym i zawladniajacej moim zyciem depresji. Kolejna NP postanowilam odmowic w intencji "Badz wola Twoja...". Powierzylam swoje zycie i wszystkie niepokoje Matce. Moje niepokoje dotyczyly niepewnosci przed slubem. Nachodzily mnie mysli "czy aby napewno to ten" lub " moze trzeba jeszcze poszalec". Niestety te mysli mialy nadal zwiazek z moja nerwica. Stwierdzilam ze skoro ja nie potrafie sobie z tym poradzic to powierze sie cala Matce.
Przeczytaj

Ula: 17 dzień Nowenny – Zostałam wysłuchana!!!

Nowenna Pompejańska to trudna modlitwa, ale dobry Bóg obdarza nas łaskami za ten trud i błogosławieństwem wielokrotnie większym niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić
Przeczytaj

Jadwiga: Zdrowe dziecko

Witam! Chciałam podzielić się swoim świadectwem. Na początku mojej drugiej ciąży mój lekarz ginekolog skierował mnie na badania prenatalne płodu. W 12 tygodniu ciąży zostały one wykonane a ich wynik wykazał że prawdopodobieństwo wystąpienia Zespołu Downa u mojego dziecka wynosi 1:78. Zawalił się mój cały świat.
Przeczytaj

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o