Ela: Uwolnienie emocjonalne

Witam, chciałam podziękować Najświętszej Maryji Panny, Św. Ricie, Janie Pawle II, o pomoc przez przejście od rozstania po uwolnienie emocjonalne. Myślę, że byłam zniewolona emocjonalnie od byłego. Dlatego prosiłam po rozstaniu o pomoc, o odcięcie się od przeszłości i zapomnieniu, a pomoc w teraźniejszości. Pierwsza część dała mi ukojenie, niesamowity spokój, pracę nad sobą, zaś druga część bardzo opornie i ciężko mi szła. Miałam złe podszepty, zniechęcenia, zwątpienia, mój stan bardzo się pogorszył. Udało się mi się jednak pomimo trudności odmówić w całości Nowennę z czego Jestem bardzo zadowolona. Podczas odmawiania Nowenny już nie miałam czasu tak narzekać i analizować, także to uważam za ogromną łaskę. Otrzymałam łaskę pracy, niesamowitego spokoju, zawierzenia Górze. Podczas Nowenny zauważyłam nad czym muszę jeszcze popracować, a czego za bardzo wcześniej nie zauważałam. Dziękuję z całego serca Górze, Maryji za wstawiennictwo, Bogu, że w cięższych chwilach powtarzałam „Jezu ufam Tobie”, „Jezu Ty się tym zajmij”, Św. Ricie, Janie Pawle II, odmówiłam czasem modlitwę o uwolnienie. To wszystko pomogło mi przejść niemalże w spokoju. Słyszałam podczas modlitwy „Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych” i faktycznie,jak ukończyłam modlitwę kilka dni przed nawet wyszłam na spotkanie,(z nowo poznaną osobą), co uważałam, że nie dam rady, uważam to za sukces i punkt przełomowy w moim życiu, jakbym zaczynała nowe życie. Faktycznie nie ma rzeczy niemożliwych dla Boga, nie pomyślałabym, że to uczucie minie tak szybko, gdyż podczas 2części wszystkie smutki mi się nasiliły, byłam rozemocjonowana i rozhwiana emocjonalnie, często płakałam bez powodu. Myślałam, że nigdy z tego nie wyjdę. Poczas modlitwy czułam opiekę, wsparcie Maryji, jak subtelnie mnie wyprywadza z tego stanu. Podczas Nowenny przystąpiłam do spowiedzi i prosiłam o wsparcie Siostry Zakonne. Miałam sen który mnie wybudził:”Co Ty w nim widziałaś?” i po tym śnie się wybudziłam, był to pierwszy moment kiedy poczułam uwolnienie. Nowenna Pompejańska ma ogromną moc, siłę, w trakcie odczuwa się spokój, ukojenie, pomoc, siłę do życia, kiedy najzwyczajniej jej brak kiedy świat się wali, pojawiają się „przypadkowe sytuacje”. Jeśli czujecie się słabi, zagubieni polecam zawierzenie się Maryji poprzez Nowennę Pompejańską. 🙂 W trakcie Nowenny działy się małe cuda, zaczęły otwierajać mi się oczy. Poczułam, że Maryja jest moją przyjaciółką. 🙂 Dziękuję za pomoc, łaski, spokój Górze.
Nie wszystko co my uważamy, że jest dla nas dobre, jest dla nas. Czasem trzeba otworzyć oczy, nabrać pokory i zaakceptować co nam życie przynosi 🙂 Pozdrawiam 🙂

Nowenna do św.

Antoniego z Padwy

4 czerwca - 12 czerwca

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mateusz
Mateusz
28.03.20 16:39

Piękne świadectwo Elu. Cieszę się, że udało Ci się uwolnić. Wierzę, że i mi się to uda. Niech Bóg Cię błogosławi.

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA