Krzysztof – LIST: Ratunek małżeństwa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Na nowennę natknąłem się przez „przypadek” w internecie kiedy to szukałem ratunku kiedy zawalił mi się mój cały świat. Otóż na początku roku, kilka dni po sylwestrze moja żona oświadczyła że już mnie nie kocha i najlepiej by było żebyśmy się rozstali. Ta informacja uderzyła we mnie jak grom z jasnego nieba. Próbowałem na wszelkie sposoby ratować nasze małżeństwo ale bez skutecznie. Prośby i błagania nic nie pomagały i żeby spróbować ratować naszą rodzinę dla naszego prawie 5 letniego synka nie przemawiały jej do słuchu. Były to dla mnie ciężkie chwile i gdy już bez pomysłu jak poradzić sobie z tą sytuacją jak już wspomniałem natknąłem się na Nowennę Pompejańską i bez chwili wahania zacząłem odmawiać 4 różance dziennie w intencji powrotu mojej żony do mnie. Bałem się trochę czy podołam odmawianiu różańca bo nigdy nie należał do moich ulubionych modlitw. Jakież było moje zdziwienie gdy bez problemu udawało mi się znaleźć czas na odmawianie różańca i bardzo chętnie przesuwałem paciorek po paciorku. Zawsze byłem osobą wierzącą ale przez ostatnie lata odsunąłem się od Boga, być może było spowodowane to tym że moja żona jest nie wierząca i jakiś jej wpływ na mnie przeszedł. Podczas odmawiania Nowenny wróciłem do wiary, zacząłem się dużo modlić. Zwracałem się z prośbą o uratowanie małżeństwa do św Rity, św Charbela, św Judy Tadeusza, św Józefa (napisałem list do św Józefa), św Jana Pawła II. Mniej więcej w połowie Nowenny stwierdziłem że intencja o którą się modlę może być nie właściwa i nachodziły mnie myśli żeby zacząć drugą w intencji Nawrócenia i przemiany serca mojej żony. Po tym jak widziałem jak synek bardzo przeżywa nasze rozejście się nie zostało mi nic innego jak zacząć odmawiać 2 nowenny razem. Drugą nowennę zacząłem odmawiać w dniu ojca i jak się później okazało miała kończyć się w dniu 15 sierpnia. W dniu św Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tak jak pierwsza nowenna w intencji powrotu do mnie żony szła łatwo i beż żadnych przeszkód tak druga w intencji jej nawrócenia była bardzo ciężka. Kilka razy porwał się mi różaniec. Później okazało się że nie zauważyłem że odpadł jeden koralik i nie wiedziałem przez ile dni odmawiałem o jedno Zdrowaś Maryjo za mało. Postanowiłem że odmówię w ostatni dzień nowenny jeszcze jeden dodatkowy cały różaniec by przeprosić Matkę Przenajświętszą za tą moją nieuwagę. Dzięki nowennie spotkałem na swojej drodze dużo ludzi którzy mnie wspierają i pomagają, jestem trochę weselszy, bardziej zwracam uwagę na potrzeby innych, a co najważniejsze jestem bliżej Boga. Jeśli chodzi o moje małżeństwo to jest bardzo ciężko, nie widać żadnej poprawy w relacjach z moją żoną. Bardzo dużo przykrości z jej strony doznałem, dużo przykrych raniących słów i okazało się że jest ktoś inny… Bardzo kocham moją żonę i mojego synka i wciąż walczę mimo że nic nie wskazuje na to żebym miał wygrać tą walkę… Ale wierzę w to że nasza Mateczka kochana weźmie pod opiekę moje małżeństwo i moją rodzinę. Przeprasza wszystkich jeśli moje świadectwo jest takie trochę chaotyczne, ale pisanie nigdy nie należało do moich mocnych stron. Jedynie co pragnę przekazać innym to to żeby nigdy nie przestawać wierzyć i każdy swój problem kierować do Naszej Ukochanej Mateczki a ona na pewno nas wysłucha i pomoże w taki sposób jaki będzie dla nas najlepszy.
Szczęść Boże.

Dawid: Matko Boża sama wybierz intencję o którą się modlę.

Nie mogłem się zdecydować jaką intencję wybrać więc zostawiłem wybór Maryi mówiąc : Matko Boża sama wybierz intencję o którą się modlę. I Tak zacząłem odmawiać moją 5 Nowennę Pompejańską.
Przeczytaj

Katarzyna: Nowenna jedynym sposobem na ratunek…

Na razie moja prosba nie zostala wysluchana. Ale gleboko w to wierze. Jednak otrzymalam inna laske przez te 4 dni. Otoz jestem spokojna, bardzo wyciszona. a to dla mnie wazne bo jest moj syn ktorym musze sie opiekowac,a nie wiecznie plakac.... Wierze ze Maz opamieta sie i wroci do Nas...Pomodlcie sie za nas..
Przeczytaj

Ania: Dzięki Tobie dostrzegam piękno życia

Chciałabym podzielić się ze wszystkimi łaską, którą otrzymałam. Modliłam się o zdrowie dla mojej babci, o szczęśliwą operacje. Z wielką radością mogę powiedzieć, że wszystko się udało. Operacja przebiegła bez jakichkolwiek komplikacji, babcia dobrze się czuje. Dziękuje Tobie Matko Łaskawa. Dzięki Tobie dostrzegam piękno życia, dostrzegam rzeczy, na które kiedyś...
Przeczytaj

Bronisław: Moje spotkanie z nowenną pompejańską

W 2013 r. byłem na pielgrzymce w Ziemi Świętej. Mój współlokator hotelowy mówił, że odmawia Nowennę Pompejańską, ale jakoś mnie to nie zainteresowało. Po powrocie jednak często myślałem, co to za modlitwa. Niedługo moja ciekawość została zaspokojona. Niespodziewanie otrzymałem przesyłkę pocztową, a w niej czasopismo Królowa Różańca Świętego. Przeczytałem w...
Przeczytaj

Beata: różaniec jest moim nałogiem

Nowennę zaczęłam odmawiać niecały rok temu, z początku chyba trochę nieudolnie, modliłam się o pracę, której tak bardzo potrzebuje, a teraz dostałam się na szkolenie po którym idę na staż a następnie na kilka miesięcy do pracy, niewykluczone jest że tam zostanę. Pamiętam kiedyś bardzo ciężko było mi wytrwać w...
Przeczytaj

11
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
10 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
MonikamgoskaElaKrzysztof Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Sylvia
Gość
Sylvia

Piękne świadectwo, pełne wiary I zawierzenia I nadziei! Tak, nie poddawaj się, z Maryją wszystko jest mozliwe! Ona się wszystkim zajmie. byłam w takiej sytuacji jak Ty Krzysztofie, wtedy ktoś mi powiedział o Nowennie I od tego momentu całe moje życie całkiem się przemienilo. Maryja uratowała moje małżeństwo, mąż wrócił po kilku miesiącach. A co najważniejsze, Maryja wysłuchala modlitw o jego przemianę I nawrócenie. Jest teraz nowym człowiekiem w Bogu. Jesteśmy już prawie 3 lata razem od tamtego zdarzenia I dzięki Maryi nasze życie się zmieniło o 180 stopni. Wierzę, że I nadejdzie dzień, że I Twoja żonasię nawroci. Wspomnę… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Może trochę nieaktualne, i z całkiem innej perspektywy. Ale moze pomoże. Ja sama odeszłam od mojego męża, podobnie jak piszesz mówiłam mu, ze go nie kocham, nie chce z nim byc, był kto inny. Po 2 latach małżeństwa taka sytuacja nastąpiła. Maz walczył o mnie przez 10 mc, ja mówiłam ze nie ma mowy o powrocie ,ze go nie kocham, kocham kogo innego. Jednocześnie na swojej drodze spotykałam cały czas ludzi którzy radzili mi abym wróciła do męża, ludzi wierzących, który mówili ze połączył nas sakrament małżeństwa- czyli sam Bóg. W sierpniu a dokładnie 15 sierpnia zawierzyłem nasze małżeństwo i… Czytaj więcej »

Monia
Gość
Monia

Krzysztofie, bardzo poruszyło mnie Twoje piękne i dojrzałe świadectwo. Podziwiam Cię za Twoją wrażliwość i wytrwałość. Modlitwa o nawrócenie drugiej osoby to bardzo duże poświęcenie. Po tym, jakich doznajesz przykrości widać, że trafiłeś z intencją w sedno. Zły będzie walczył, bo poprosiłeś Matkę Najświętszą o to, aby wyciągnęła swoją dłoń po Twoją żonę, którą on uważa za własność. Nie martw się. Matka Najświętsza jest z Tobą. Chroń się, to bardzo ważne podczas modlitwy o czyjeś nawrócenie. Mi bardzo pomogło zamówienie mszy z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i ochronę. Ściskam Cię mocno i postaram wspomóc Cię chociaż jednym paciorkiem… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Krzysztofie,
Mam wrażenie jakbym czytała swoją historie. Też od początku roku moje małżeństwo wydaje się nieobecne. Mąż się wyprowadził, powiedział, że mnie nie kocha.. a to zaledwie 3 rok po ślubie, mamy 30 lat.. Odmówiłam też nowennę w intencji naprawy naszego małżeństwa.. po chwilach gdzie było na prawdę dobrze, i już myślałam że się ułoży tydzień temu mąż powiedział że to koniec i czas zasiąść do papierów rozwodowych. Bardzo go kocham, i tak jak Ty czerpie dużo siły z modlitwy. Ufam i wierzę. Wspomnę Cię i Twoją rodzinę w trakcie modlitwy.

iwona
Gość
iwona

tez bede sie za was modlic,

Janusz
Gość
Janusz

Pozdrawiam Cię Krzysztofie.
Kiedyś (3 lata temu) byłem w bardzo podobnej sytuacji. Odmówiłem 3 Nowenny Pompejanskie za nasze Małżeństwo, za Żonę i za Nas. Matka Najświeższa wysluchala mej modlitwy i Pan Bóg dokonał wydawałoby się niemożliwego i uratowal nasze Małżeństwo.
Teraz jesteśmy kochającą, szczęśliwą i dbającą o siebie Rodziną :)))
„W spadku otrzymałem Miłość do Matki naszej Niepokalanej i do modlitwy rozancowej, którą odmawiam codziennie.
Życzę wytrwałości, nie poddawaj się. Polecam Ci Różę Mężów za Żony, w której modlimy się za nasze Małżonki (Przymierze Wojowników GROM)
Całym sercem jestem z Wami również w modlitwie – Janusz

Krystyna
Gość
Krystyna

Nie ustawaj w modlitwie różańcowej, a zobaczysz, że wszystko się pomyślnie ułoży. Szczęść Boże!

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Bardzo dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i za modlitwę w mojej intencji. Bóg zapłać!!!

Ela
Gość

Polecam również pozostawienie próśb o modlitwę w internetowych skrzynkach intencji zakonów i zgromadzeń, wspólnot. Moc modlitwy wystawienniczej jest potężna.

goska
Gość

Krzysztofie zdecydowałeś się ratować swoje małżeństwo. Brawo. Chwała Panu. Twoja żona nawet nie wie jak wielką łaska obdarzył ja P. Bóg. Ma męża wojownika. Może zona jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawę ale przyjdzie czas ze to zrozumie. Narazie ma oczy przysloniete przez złego ducha. Krzysztofie walcz nie poddawaj się. Jeśli zobaczysz że zaczyna być coraz gorzej zawsze myśl że może być jeszcze trudniej bo to jest walka. A żadna walka nie jest zabawa to jest walka o duszę. Tak i widzę już ze zły duch stara się zniechęcić Cię na różne sposoby. Ja rówięź przeżyłam trudna sytuacje w… Czytaj więcej »

m
Gość
m