Anna: Na ratunek rodzinie

Pierwszą nowennę odmówiłam w intencji nawrócenie mojego męża. Było między nami bardzo źle. Mąż mówił o rozwodzie, o wszystko miał pretensje, codziennie mówił jak bardzo mnie nienawidzi, rzucał wiele wyzwisk i obelg. Do tego doszedł alkohol. Miałam się modlić o uratowanie naszego małżeństwa ale tego dnia gdy postanowiłam zacząć modlitwę pojawiła się w moim sercu intencja o jego nawrócenie. Modlitwa przychodziła mi z trudem, rozpraszałam się, myliłam słowa, ciagle brakowało czasu ale nie ustawałam. W zasadzie od pierwszych dni działy się cuda. Wszystko zaczęło sie zmieniać, zaczęliśmy rozmawiać, zbliżać sie do siebie. Znów zaczął chodzić do kościoła, poszedł do spowiedzi. Jeszcze dużo przed nim i przed nami, ale pojawiła się nadzieja że zły odpuszcza. Skończyłam odmawiać Nowennę i zaczęłam kolejną teraz za siebie, bo wiem że ja też przyczyniłam sie do naszej trudnej sytuacji. I niestety niedługo po rozpoczęciu kolejnej Nowenny z bardzo błahego powodu mąż znowu zaczął mnie obrażać, wykrzyczał że tylko go utwierdzam w decyzji o rozwodzie. Zaczęłam sie zastanawiać czy nie wrócić jednak do modlitwy o jego nawrócenie, może potrzebna jest bardziej gorliwa modlitwa. Wiem jednak też że jeśli ja nie zwalczę w sobie pewnych wad i przyzwyczajeń to nie zmieni się nasza sytuacja. I mimo że to dopiero początek Nowenny nie chciałabym jej przerywać. Może moje świadectwo nie daje dużej nadziei na spełnienie próśb, ale chciałabym żeby było świadectwem że Nowenna to niesamowita obrona przed złym. Tą walkę widać, widać jak Maryja przez różaniec chroni nas, daje siłę i spokój serca. Wierzę że Matka Najświętsza nie opuści w potrzebie i pomoże zwalczyć zło które między nami się pojawiło. Proszę o modlitwę za mojego męża, za nas.

STRON 

dla "Królowej  Różańca Świętego"

8

  • Narazie tak jakbys spryskala wstępnie powietrze. Musisz się dalej modlić zeby wyplemic tego wrosnietego.

  • Aniu jestem nikim żebym mógł Cię pouczać, sam mam pocharatane małżeństwo (z żoną mieliśmy kryzys trzy lata temu, od tamtego czasu bez większych problemów a błędy przeszłości zamiecione pod dywan. Z boku wyglądało na w miarę OK.) a nowennę odmawiam dopiero pierwszy raz i to nie w intencji związanej w żaden sposób że mną czy żoną. Muszę Ci jednak powiedzieć co mi się wydarzyło szóstego dnia modlitwy. Już rano czułem że coś jest nie tak. Podczas odmawiania nowenny poczułem takie zmęczenie że musiałem się położyć. Skończyłem jedną tajemnice praktycznie spiąć. Po południu, chwilę po skończeniu drugiej rozpętała się u nas taka wojna z NAPRAWDĘ niczego, że żona postanowiła się wyprowadzić z naszą sześcioletnią córką od tak w święto trzech króli. Pakując przy okazji wszystko co się da. Ja tego dnia nie zapomnę do końca życia. Jakoś udało mi się je zatrzymać. Czułem że działam pod natchnieniem Ducha Świętego. Świadom gdzie do tej pory popełniałem błędy , działam już tak trzeci dzień. Te trzy dni są najwspanialsze w przeciągu trzech lat. Słyszałem gdzieś że gdy zaczyna się nowennę to zły wariuje i dzieją się różne rzeczy. Wytrwają dalej nic nie zmieniaj a okaże się na końcu że wszystko będzie dobrze. Proś Ducha Świętego by tobą kierował wtedy złego na pewno nie będziesz słuchać a to już połowa sukcesu. Prawdopodobnie problem Wasz od początku leżał w komunikacji.

  • Warto się modlić, ja także modliłam się o przemianę męża, i po około pół roku zauważyłam zmianę w zachowaniu męża. Nieustawaj w modlitwie, polecam Tajemnicę Szczęścia a także modlitwę 50razy wieczny odpoczynek, dusze też pomagają

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    STRON 

    dla "Królowej  Różańca Świętego"

    8