Andrzej: Druga połówka

Witajcie.
Maryja jest wielka.Bardzo późno pisze to świadectwo wybacz Maryjo.
Zakurzony komunijny różaniec nikomu nie potrzebny , zapomniany przez lata ,lezący w szufladzie raz na jakiś czas przerzucony w inne miejsce bo nie potrzebny wszystko przecież dobrze idzie aż tu pewnej niedzieli idziesz do kościoła i w końcu dostrzegasz jak Jezus cierpiał na krzyżu i postanawiasz coś zmienić na lepsze – zastanawiasz się co stało się w twoim życiu zbyt dużo pieniędzy ? pasje ? hobby ? To wszystko w końcu traci sens.Gdzie twoja połówka .
Witajcie mam 31 lat nigdy nie mogłem znaleźć sobie odpowiedniej dziewczyny , gdy zacząłem tą cudowna modlitwę nie moglem już przestać a dowiedziałem się o niej przypadkiem z internatu szukając również innych , po jakimś czasie dopadła mnie depresja gdzieś w połowie tej modlitwy a były ciężkie miesiące listopad grudzień powiedziałem sobie muszę sobie dać rade była ona w intencji dobrej dziewczyny . I przed ostatni dzień nowenny stało się to o co prosiłem spotkałem dobrą dziewczynę ale poczułem że nie oto mi chodziło później prosiłem więc o miłość by ktoś się we mnie zakochał i tak się stało ale to nie było to . Nie dochodziło do mnie że to się dzieje przez tą nowennę Teraz tak mi strasznie głupio że prosiłem o coś co nie było mi potrzebne i nie wykorzystałem tego . Ale czuje to że Matka Boża wybaczyła mi to albo po prostu tak miało być .
Do mojej 3 intencji podszedłem już poważnie poprosiłem o to bym poznał lub spotkał swoja drugą polówkę i stało się po 53 dniach ,wysiadam z samochodu wychodzi równocześnie ze sklepu dziewczyna patrząca wprost na mnie zastanawiam się o co chodzi ? i tak minęliśmy się obserwując się wzajemnie nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku 🙂 Zapomniałem poco w ogóle przyszłem do sklepu? , ona odjechała ale to spojrzenie domyślacie się jak mogło wyglądać po kilku godzinach doszło do mnie że to jej szukam całe życie lustrzane odbicie, bardzo podobna coś niesamowitego ..
W czwartej intencji modliłem się o to bym mógł ja znów zobaczyć i wiecie co w 53 dniu NP znów zobaczyliśmy się w samochodach jadać naprzeciwko siebie oboje się widzieliśmy To było jeszcze bardziej nie samowite i mocne spojrzenie tak jak bym ja znał to był cud teraz wiem że ona o mnie wie oboje o sobie wiemy czyż to nie cudowne .:)

To co się dzieje w moim życiu to istny cud . W piątej intencji prosiłem Matkę Boża o to by nasze drogi się skrzyżowały i byś my się mogli poznać i porozmawiać stało się troszkę inaczej w przed ostatnim dniu przy obrazie Matki Bożej gdy się modliłem zacząłem się zastanawiać jak ona ma na imię ciekawe no nie ? dopiero teraz po tylu modlitwach 🙂 i tak jakoś w myślach sobie wymieniałem rożne imiona i wymieniłem dwa i trzecie było Natalia 🙂 i tak sobie myślałem czy to możliwe ? pojechałem do miasta i cały czas sobie myślałem o tym imieniu aż tu nagle wyjeżdża samochód przed moim i pisze na nim Natalia . Teraz już wiem jak ma na imię , to nie był jej samochód ale Matka Boża mnie upewniła 🙂 . i za kilka godzin Matka Boża pokazała mi że nie jesteśmy na to spotkanie gotowi .:)

Dziś zacząłem 2 nowenny równocześnie ,oczywiście byłem tez u spowiedzi teraz jestem uradowany znam jej imię ona wie o mnie myślimy o sobie czuje to od początku gdy się zobaczyliśmy szukamy się pragniemy się .To niesamowite gdy drugi człowiek jest naszą łaską jaką prosimy i możemy go spotkać, modlitwa trwała 54 dni za każdym razem widzieliśmy my się dosłownie morze po 5 sekund I to mi wystarcza wiem dla kogo żyje i kto żyje dla mnie ! Teraz wszystko w rękach Matki Bożej .A jest to człowiek wybrany przez Boga dla mnie za wstawiennictwem Matki Bożej . Teraz dziękuje jej że moje życie ma sens i będę czekał każdego dnia na to spotkanie 🙂
Oczywiście należy wspomnieć tu o wielu innych łaskach jakimi zostałem obdarzony przez ten wspaniały czas była ich niezliczona ilość i dziękuje za to Mamo .

Niestety zły duch też dawał się we znaki ,nocne przysypianie czy różaniec który położyłem sobie na kołdrze i rano jak się obudziłem zapomniałem gdzie go dałem i wtedy pamiętam tak mocno ręka sciągłem kołdrę ze sam nie wiem co mną pokierowało do tego i różaniec odbił się od ściany poleciał po niej za łózko i metr od ściany była pod łóżkiem zwinięty w kółeczko to jest dla mnie nie wytłumaczalne musiałem odsuwać prawie wszystkie meble w pokoju żeby go wyciągnąć to był właśnie zły duch któremu się wiele nie podobało i wciąż namawiał do grzechu,raz pamiętam się mi zerwał tez w nie wytłumaczalny sposób. Później znów wciąż słyszałem kruki kraczące podczas modlitwy , nawet o 24:00 co ciekawe ale ta zła moc słabła i w końcu zanikło to wszystko .

Teraz jestem innych człowiek dzięki tej modlitwie . Polecam wszystkim spróbujcie ta modlitwa pomaga i tak samo wciąga.
Dziękuje Ci Mamo, że za Twoim wstawiennictwem mogę zwracać się do Boga.Modlcie sie Maryja Was o to prosi nie przerywajcie modlitwy starajcie sie modlic tez przy obrazie Matki Bożej .
Dziękuje.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

7 myśli na temat „Andrzej: Druga połówka

  1. Dla mnie jest tu za dużo gdybania a za mało działania jak na ponad 30 letniego mężczyznę… Nawet nie wiesz czy ta dziewczyna jest panną, czy nie ma kogoś.Jeśli Ci na niej naprawdę zależy to się z jak najszybciej nią spotkaj i poznaj aby się nie rozczarować. Nie ma co żyć mrzonkami a Bóg i Przenajświętsza Panna wszystkiego za nas nie załatwią.

  2. „Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga, a działaj tak jakby wszystko zależało od Ciebie”. Dla mnie to świadectwo tez jest conajmniej dziwne, tzn czułam się dziwnie, mając świadomość, że pisze je mężczyzna rozumujący jak chłopiec w piątej klasie. Niemniej jednak życzę powodzenia!

  3. Jak rozumiem z tego świadectwa to wy jeszcze ze sobą nie rozmawialiście nie wiesz nawet na jakim gruncie jesteś wiesz te wszystkie znaki i „zbiegi okoliczności ” są fajne ale z doświadczenia mogę ci powiedzieć że nie wszystkie rzeczy są takie jak my je widzimy to czy było coś wolą Boga możemy zweryfikować najpewniej tym kiedy to się już wydarzy powinieneś pójść za radą osób powyżej i wybadać grunt czy coś z tego będzie.

  4. Ja uważam, że… wszystko jest wporzątku tylko: musisz zaufać NMP i sam działać. Oprócz tego lepiej by było gdybyś nie prosił ja proszę to, a tampo. Czyli wracamy do ufności. Miło by było również żebyś w dalszym ciągu (jeśli ci tak bardzo zależy) prosił o drugą osobę z którą będziesz szczęśliwy i pamiętał o innych bo to jest także ważne. Cokolwiek się stanie taka jest wola Boża.

  5. Dzięki Bogu,że są mężczyźni odmawiający różaniec… dzięki Bogu za ufność,jaką w Nim pokładasz, ale radziłabym uważać na te „znaki” bo tu łatwo o nadinterpretację… A co jeśli tam napisane byłoby np.:Zosia, Dorota, Hermenegilda, Miriam albo…Gustaw? Pytam trochę żartobliwie, bo ta osoba wcale nie musi być stanu wolnego..wcale nie musi mieć tego imienia, nie musi znać nawet języka polskiego a ostatecznie…nawet nie musi naprawdę być kobietą… Niestety żyjemy w takich czasach,że pewne pozory mylą a szczególnie wtedy,kiedy usilnie chcemy coś zobaczyć..
    Nie gniewaj się,że to piszę,ale naprawdę radzę uważać i modlić się o roztropność

A Ty co o tym myślisz? Napisz!