Twoja córka: Matko, dziękuję z całego serca za wszystkie otrzymane łaski

Matko Kochana dziękuję Ci z całego serca za otrzymane łaski. To jest nie do opisania ile otrzymałam od Ciebie...naprawdę Twoja ogromna moc nie ma granic. Żyłam w ogromnym lęku, bałam się podjąć pracy, ponieważ bałam się nowego otoczenia, oceniania. Tak się stało, że po odmówieniu nowenny w intencji pokonania lęku, kolejnej w podjęcia zatrudnienia dostałam pracę na część etatu w zawodzie w miłym otoczeniu, przyjaznymi ludźmi. Naprawdę nie do wiary, że tak się stało szukałam pracy 3 lata po studiach i nic, ciągle nic a tu akurat po odmówieniu nowenny taka szansa się pojawiła.
Przeczytaj

Agnieszka: rzeczywiście uspokoiłam się w ważnym temacie, który spędzał mi sen z powiek

Najważniejsze to rzeczywiście uspokoiłam się w ważnym temacie,który spędzał mi sen z powiek, spadł na mnie fantastyczny wyjazd, znajdowałam zagubione przedmioty, miałam cudowne Święta Bożego Narodzenia.
Przeczytaj

Jola: Matka Boża przemieniła moje życie

Świadectwa, które przeczytałam dodały mi otuchy i jeszcze tej samej nocy zaczęłam się modlić na różańcu - ja, dla której zwykły '10' był długi.
Przeczytaj

Bernadetta: Bywałam przerażona, ale trwała dalej w modlitwie …

W sercu żal mi tych straconych miesięcy, kiedy nie wiedziałam o NP. Jednak Moja Wiara umocnila się jak nigdy wcześniej.W moim życiu każdego dnia dzieja się cuda i zawsze w moich oczach pojawiają się łzy wzruszenia ,bo czuję że całe Niebo czuwa nade mną, nad nami...
Przeczytaj

Kornelia: Nauczyłam się przyznawać przed sobą i Bogiem do swoich słabości

Poza tym Matka Boża czuwa nade mną i mnie prowadzi. Czuję jej opiekę i choć czasem bywa ciężko, staram się iść do przodu.
Przeczytaj

Sylwia: Nowenna moją nadzieją

Pragnę podzielić się moim świadectwem ze wszystkimi, którzy mają szereg wątpliwości i potrzebują bodźca do odmawiania tej pięknej modlitwy. To właśnie na tej stronie czytałam świadectwa ludzi, którzy borykają się z różnymi problemami i którzy otrzymują pomoc może niekoniecznie w taki sposób o jaki proszą, ale ta pomoc zawsze przychodzi.

Jest to moje drugie świadectwo kolejnej Nowenny. Pierwszą odmawiałam w intencji powrotu ukochanego chłopaka i moja Nowenna została wysłuchana, drugą skończyłam odmawiać w listopadzie w intencji sakramentalnego związku małżeńskiego i dziś planuję ślub. Z całego serca zachęcam wszystkich do tej modlitwy, wymaga ona czasu i skupienia w moim przypadku też nie była zawsze idealnie odmawiana, ale postanowiłam wytrwać i dziś widzę jak Matka Boża mi pomaga, ta modlitwa była dla mnie ostatnia nadzieją w trudnych chwilach i została wysłuchana. Dziś z radosnym sercem pełnym miłości i wiary ze łzami w oczach dziękuję za otrzymaną pomoc. Wiara czyni cuda, nie obawiajmy się ufać nawet w tych najtrudniejszych momentach życia.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
UfnaArawalecznaMaria Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Lubię to! 🙂

waleczna
Gość
waleczna

Dziękuję za świadectwo! Podbudowałaś moją wiarę w to, że jeszcze wszystko się ułoży. Ja również modlę się o powrót chłopaka. Do końca nowenny pozostały dwa dni, a miedzy nami wciąż cisza. Jednocześnie czuję głęboko w sercu, że będzie dobrze, ze to nie może skończyć się w taki sposób, że chociaż powinniśmy mieć szansę porozmawiać, wytłumaczyć, przeprosić. Otrzymałam sporo łask, ale…Nie przestałam go kochać, myśleć o nim, cierpieć z powodu tego, że nie jesteśmy razem. Napisz proszę jak było u Ciebie, czy długo czekałaś na wysłuchanie, co czułaś? Chcę czekać cierpliwie….mam taki zamiar, ale jednocześnie boje się, że to tylko będzie… Czytaj więcej »

Ara
Gość
Ara

Nieprawda czasem pomimo dlugotrwalej modlitwy pomoc nie nadchodzi i jedyne co pozostaje to życie w cierpieniu do końca życia.

Ufna
Gość
Ufna

Też się kiedyś modliłam o to żeby chłopak się odezwał. Rozstaliśmy się w bardzo przykry sposób w złości. Potem zadzwonilam po tygodniu chciałam to wyjaśnić, umówilismy się a on stchórzył odwołał spotkanie. Czułam się strasznie, zadzwoniłam do niego dlaczego odwołuje to spotkanie tak bardzo chciałam go zobaczyć. Ale obiecałam sobie nigdy więcej nie będę się prosić. Zamilkłam. Strasznie mnie to męczyło. Dwa miesiące później krzyczałam do Jezusa z bólu „Jezusie Synu Dawida ulituj się nade mną!!!!” i nastepnego dnia po tej rozpaczy krzyku ZADZWONIŁ. Poprosił o spotkanie. Mieliśmy okazje pogadać, sptkalismy sie jeszcze kilka razy ale dalej mnie okłamywał. Nasza… Czytaj więcej »