Paulina: Moc łask

Dzięki Nowennie Pompejańskiej, dostałam łaskę odpowiedniego dobrania leków by móc funkcjonować z nieuleczalną chorobą neurologiczną. Choruję od 10 lat. Choroba bardzo wpływała na prowadzenie normalnego życia osobistego i zawodowego. Mimo wszystkich moich ludzkich starań, normalne życie było tylko marzeniem. W listopadzie 2014 roku zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji mojego zdrowia. Matka Przenajświętsza otuliła mnie płaszczem swej matczynej miłości na wielu płaszczyznach. Przez 10 lat lekarze bezowocnie dobierali najróżniejsze leki. Po Nowennie ułożony został plan farmakologiczny, który pozwala mi pracować i normalnie żyć.
Przeczytaj całość

J.: Szczęśliwy zabieg

26-go sierpnia zaczęłam równolegle dwie nowenny pompejańskie, obie w bardzo ważnych dla mnie kwestiach. Choć zostało jeszcze kilka dni do końca, w pierwszej intencji - o szczęśliwy zabieg - zostałam szybko wysłuchana. :-)
Przeczytaj całość

Monika: Jeszcze troszkę, ale błagania o zdrowie wysłuchane.

Niech będzie pozdrowiona Najukochańsza Maryja , Pan Jezus i Pan Bóg. Chodzi o uzdrowienie mojego syna. Chciałabym opisać jak wielką pomoc otrzymał/otrzymaliśmy , to był naprawdę CUD!
Przeczytaj całość

Izabela: Maryjo dziękuję za Twoją opiekę

Kolejną Nowennę odmówiłam w intencji otrzymania nowej lepszej dla mnie pracy. Pracy, nie otrzymałam, natomiast dostałam łaskę spokoju, nie martwienia się na zapas, polepszenia sytuacji w obecnej pracy i przede wszystkim pomoc w wykonywaniu obowiązków oraz "omijanie" trudności.Przeczytaj Izabela: Maryjo dziękuję za Twoją opiekę
Przeczytaj całość

Eva: To nie nowotwór

Kochani pragnę podzielić się z Wami świadectwem. Dwa lata temu pojawiła się zmiana na mojej nodze, która swędziała i krwawiła po lekkim rozdrapaniu więcej jak powinna. Długo zwlekałam z pójściem do lekarza, aż w końcu dowiedziałam się, że znajoma wybiera się do onkologa, zapisałam się i ja.
Przeczytaj całość

Michał: Uzdrowienie

Szczęść Boże. To moje pierwsze i, mam nadzieję, nie ostatnie świadectwo. Niedawno ukończyłam, po kilku nieudanych próbach, moją pierwszą Nowennę Pompejańską.

Pewnie jak większość osób, natrafiłam na nią „przypadkiem” będąc na wielkim zakręcie swojego życia. Nie będę się rozpisywała zbytnio, bo musiałabym napisać książkę :-). Nakreślę jedynie „problem”. Życie moje, jak i mojego syna, załamało się na skutek rozpadu mojego małżeństwa i wielu bardzo trudnych problemów finansowych. Na skutek tego wszystkiego moje dziecko trafiło na nie najlepszą drogę w życiu. Stał się człowiekiem, jakim bym go wyobrazić sobie nie mogła. Intencji miałam i mam wiele. Nie wiedziałam od czego zacząć. Wstydziłam się prosić o pomoc w rozwikłaniu problemów finansowych (przez nie muszę pracować za granicą i nie mogę wrócić do domu), nie miałam śmiałości modlić się za siebie, a do końca nie widziałam jak brzmieć powinna intencja za moje dziecko… Kiedyś, usłyszałam lub przeczytałam czyjąś wypowiedź i wiedziałam, że tak właśnie ma być. Moja intencja: za uzdrowienie duchowe i fizyczne mojego syna :-). Naturalnie problemy nie zniknęły, wręcz się pojawiły nowe, ale…. w pierwszym dniu części dziękczynnej, mój syn stracił pracę, jak sądzę to wielka łask (jedna z wielu). Pracował tam, gdzie z uwagi na zdrowie, pracować nie powinien, poza tym było bardzo niebezpiecznie, praca ta zagraża zdrowiu i życiu. Gdy dowiedziałam się o jego zwolnieniu, poczułam wielką ulgę ale i spokój (dziś czekamy, być może w niedługim czasie otrzyma nową pracę). Otrzymałam wielką łaskę, łaskę spokoju, równowagi, umiłowania rzeczy, których do niedawna nie potrafiłam docenić (każdy przeżyty szczęśliwie dzień, każda noc, powiew wiatru, blask słońca, zapach kwiatów, uśmiech ludzi, wszystko z czego zbudowane jest nasze życie). Pomimo bardzo wielu poważnych problemów, przez które nie mogłam spać, jeść, funkcjonować, mam w sobie spokój i nadzieję, potrafię się śmiać, nawet, gdy jest ciężko, nie mam już myśli samobójczych, wciąż szukam nowych możliwości, nowych szans, które pozwolą mi normalnie żyć. W zasadzie ich nie szukam, Pan nasz mi je „podsuwa” :-). Dziękuję za tę nowennę. Niech nigdy, nikt w nią nie wątpi. Czyni cuda! (byłam wrakiem człowieka psychicznym i fizycznym, dziś jestem normalną radosną kobietą). Uwierzcie, zacznijcie ją domawiać, a zobaczycie jak wiele w waszym życiu zacznie się zmieniać, jak wiele zauważycie rzeczy, obok, których kiedyś obojętnie przechodziliście. Niektórzy ludzie mówią, że jestem niewierząca, ale to nie jest tak. To, że nie mogę pójść do kościoła w każdą niedzielę, nie czyni mnie kimś gorszym. Ja czuję obecność i pomoc Jezusa i Maryi w wielu beznadziejnych sytuacja życiowych i każdego dnia. Wiele razy, gdy już nie widziałam wyjścia, nie miałam sił nawet stać na nogach, padałam na kolana i błagałam o pomoc. To jest dla mnie dowód. Nie potrafię się może pięknie modlić, nie potrafię przeczytać Pisma Świętego, bo go zwyczajnie nie rozumiem, ale wierzę i ufam :-). Przede mną wciąż daleka droga. Dziękuję Bogu za te wszystkie „problemy”, bez nich, z pewnością brnęłabym w przepaść. Teraz wiem, że nic w życiu nie dzieje się bez powodu, nawet te najgorsze rzeczy. Dziękuję Maryi za opiekę każdego dnia, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach, gdy nie zdawałam sobie sprawy, że bez jej opieki, już by mnie pewnie nie było. Trwajcie w modlitwie i nigdy się nie poddawajcie. Wszystkim życzę wszystkiego dobrego i wielu łask bożych. Bóg zapłać.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Michał: Uzdrowienie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
crist
Gość

Jeśli nie masz możliwości chodzić na mszę, To jest dużo mszy na stronach internetowych w polskich kościołach w kraju lub za granicą. Po za tym polecam ci wykłady które pozwolą bardziej zrozumieć pewne sprawy duchowe, na youtybe ksiądz egzorcysta Piotr Glass , z pomocą ducha św zaczniesz słuchać od wykładu i będziesz szukać następne.

Teresa
Gość
Teresa

Jesteś kobietą to czemu piszesz Michał

Lu
Gość

Wszystkiego najlepszego życzę ci z całego serca. Twoje świadectwo jest szczerze napisane i wychodzi z twojego serca. Masz rację wszystko co dzieje się w naszym życiu jest po coś. Jest po to aby otworzyć oczy i uszy na to, co szkodzi nam samym. Cieszę się że dziękujesz Bogu za swoje krzyże, i potrafisz je nieść przez życie. Dziękuję za twoje świadectwo.

Dorota
Gość
Dorota

Pisma Świętego nie można rozumieć rozumem, możesz tylko sercem, gdy zaczniesz czytać będziesz natychmiast czuć to że to właśnie do ciebie osobiście mówi PAN. Pozdrawiam cię serdecznie.

Iwona
Gość

do Teresy w tytule jest michał – uzdrowienie, najprawdopodobniej autorce, jak sama wskazuje chodziło o uzdrowienie duchowe i fizyczne syna Michała. Mocy błogosławieństw Autorce, Michałowi i czytającym komentarze

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!