Damian: Wstępuję na postulat w III Zakonie Franciszkańskim

Jestem Damian i to jest chyba trzecie moje świadectwo, które tutaj złożę. Moją nowennę rozpocząłem 7.10.br. Koniec nowenny będę miał za 6 dni. Prosiłem Matkę Bożą o Czystość ciała, duszy , serca i życia. Miałem wielki opór aby odmawiać moją trzecią nowennę naprawdę ciężko mi było ale odmawiałem i czasami czułem, że bez sensu odmawiam różaniec ale wiedziałem, że tak będzie działał szatan.
Przeczytaj całość

Ewa: Bóg mnie kocha

Wtedy przypomniałam sobie o nowennie pompejańskiej. Prosiłam Matkę Przenajświętszą o pojednanie i odnowienie mojego kontaktu z ukochanym. Choć było chwilami ciężko skończyłam całą nowennę kilka dni temu. W trakcie jej trwania nic się nie zmieniało, a czasem nawet było coraz gorzej. Jednak trwałam w modlitwie.
Przeczytaj całość

Danka: 4 rok trzezwości mego męża

Dzieki Pompejanskiej Pani moj maz jest juz 4 rok trzezwiejacym alkoholikiem / ani kropli alkoholu /. To cud :-)
Przeczytaj całość

Aneta: Dzięki Nowennie Pompejańskiej odzyskuję poczucie swojej wartości

Nowennę odmawiam po raz pierwszy i jestem w połowie drogi. Z trudem się zabierałam i początki były dość ciężkie. Nigdy przedtem nie odmówiłam w jednym dniu całego Różańca. Skłoniła mnie do Modlitwy sytuacja finansowa. Jestem zadłużona i w dodatku nie mam pracy. Od kilku lat staram się o płatne zajęcie,...
Przeczytaj całość

JANUSZ: Nawrócony na zawsze

Przed chorobą oddaliłem się od wiary katolickiej, zacząlem powątpiewać w Nią. Zacząłem czytać ksiązki o OOBE (out of body experience),czyli o eksperymentach wyjścia poza ciało. Trenowałem jak wejść w stan OOBE. Gdy raptem w wakacje zachorowałem,zacząłem jeżdzić po klinikach,a wyniki nie polepszały się. Myślałem,że nie długo przyjdzie czas rozstania z tym światem. Płakałem w samotności,by żona i córka nie widziały moich łez.
Przeczytaj całość

ks. Janusz: Maryja odmieniła moje życie

Jestem księdzem zakonnym. Przez prawie 17 lat zmagałem się z chorobą alkoholową. W 2010 roku popadłem w depresję po śmierci rodziców. Nie umiałem poradzić sobie w życiu. Myślałem o samobójstwie.

15 kwietnia 2014 r. zostałem suspendowany (kara kościelna polegająca na zakazie sprawowania posługi kapłańskiej) i odstawiony do szpitala psychiatrycznego. Leczenie pomagało tylko na dwa do trzech miesięcy, a później następowały powroty do szpitala. W sumie z przerwami przebywałem w szpitalu do 9 października 2015 r. Jednak nadal męczyła mnie depresja i alkoholizm. 22 kwietnia 2015 r. jechałem autem w stanie upojenia alkoholowego. Zostałem złapany przez policję. Na szczęście nie doszło do żadnego wypadku. Dostałem wyrok sądowy: rok pracy społecznej. Byłem totalnie załamany. Chciałem wrócić do szpitala, bo tylko tam czułem się bezpieczny. Jednak pielęgniarka, pani Ola, powiedziała mi, że to nie dla mnie takie miejsce – ono jest w klasztorze i przy ołtarzu. Powiedziała mi też, że odmawia nowennę pompejańską i że jest to cudowna modlitwa. Słyszałem o nowennie jako kapłan, lecz nigdy nie podjąłem się trudu jej odmawiania. Po tej rozmowie pomyślałem sobie: „co mi szkodzi zacząć modlić się w ten sposób? Mam dużo czasu, a nic do stracenia”. 25 stycznia 2016 r. rozpocząłem pierwszą nowennę pompejańską w intencji pomocy w odbyciu wyroku sądowego. I zaczęły dziać się cudowne rzeczy w moim życiu. Depresja i związane z nią lęki minęły. Maryja Niepokalana napełniła mnie pogodą ducha. 4 lutego 2016 r. została ze mnie zdjęta kara suspensy i obecnie znów w pełni mogę sprawować posługę kapłana. Minęła mi też chęć picia alkoholu. W środowisku, gdzie odpracowuję wyrok sądowy, spotykam się z ogromną życzliwością, a tak bardzo bałem się napiętnowania. Obecnie jestem trzeźwy. I to wszystko dzięki modlitwie nowenną pompejańską. Zacząłem odprawiać kolejną. Dziękuję Bogu za łaski, jakie otrzymuję przez wstawiennictwo Matki Bożej Różańcowej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

16 komentarzy do "ks. Janusz: Maryja odmieniła moje życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Maria
Gość

Szczesc Boze, pomodle sie za ksiedza

eva
Gość

Zycze wytrwalosci w modlitwie i w trzezwosci.
Szczesc Boze!

sylwia
Gość
sylwia

Chwała Panu i Maryi!

ajm
Gość

Tu dopiero widać ,co to znaczy ,MARYJA! Tak przygotowany , bardzo będzie ksiądz potrzebny zagubionym ludziom .Chwała Panu i Jego niepokalanej Matce!

Ania
Gość

I po takich doswiadczeniach ksiadz bedzie bardzo wiarygodny dla wszystkich nas czyli grzesznikow

sylwia
Gość
sylwia

A jeszcze polecam księdzu Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów, by się ktoś mógł modlić za księdza. To wspaniała inicjatywa i polecam też każdemu by zajrzał i może „adoptowal” księdza.
Pozdrawiam i życzę ksiedzu wytrwałości modlitwie! Niech Maryja ma ksiksiędza w swojej opiece.

Oliwia
Gość
Oliwia

Myślimy często,że się nie da czegoś zrobić… faktycznie my ludzie jesteśmy za słabi,ale z pomocą Boga jesteśmy wstanie przenosić góry. Dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych. Wychwalajmy Pana Boga. Szczęść Boże

Smutna
Gość
Smutna
Witam. Sama mam depresję, nie potrafię żyć, nie potrafię odnaleźć się na tym świecie. Ciągle się boję a strach towarzyszy mi każdego dnia, czasami tak mnie paraliżuje że nikt nie wie jak sie zle czuje. Najgorsze jest to, ze chcesz coś zrobić ale ciągle coś ciągnie człowieka w dół. Doskonale rozumiem położenie księdza. W takich chwilach wokół tyle ludzi ale człowiek jest zupełnie sam. Modlę się za siebie, ale nie ma efektów. Chcislabym mieć tyle odwagi i samozaparcia co ksiadz. Cieszę się, ze księdzu się udało. Życzę wszystkiego dobrego. Obiecuję, ze pomodle się w intencji ksiedza. Z Panem Bogiem.
Estera
Gość
Estera

Jeśli mogę doradzić, to odmów nowennę w intencji kogoś na kim ci zależy… mnie pomogła intencja „powodzenia i mocy w życiu i miłości dla…”

Anna
Gość

Masz z kim porozmawiać o swoich problemach, kogoś kto rozumie twoją sytuację? Sama to przechodziłam a raczej wychodzę dalej z depresji, więc rozumiem co czujesz… modlitwa bardzo pomaga, ale też potrzeba innych środków, wizyt u psychologa lub psychiatry… jakbyś chciała pogadać, zostawiam ci mój e-mail: anna.kusiak@poczta.onet.pl dużo błogosławieństwa Bożego:)

Monika
Gość
Monika

Chwała Panu!!! Widać że Maryja ma potężne „chody” u swojego Syna…..Zawsze zadziała i to we właściwym momencie.I jak tu nie kochać Maryi…!

Anna
Gość

Niech Pan Bóg księdzu błogosławi a Najświętrza Panienka Maryja troskliwie się opiekuje. Dziękuję za piękne świadectwo.

Dorota
Gość
Dorota

Księże jest ksiądz obecnie najlepszym spowiednikiem i terapeutą oraz duchowym przewodnikiem dla innych osób które są pod wpływem choroby alkoholowej. Myślę że to co ksiądz przeszedł ten krzyż nie był na darmo Pan Bóg przez to własne doświadczenie przygotował księdza do szczególnej misji. Proszę o tym pamiętać. Z Panem Bogiem.

Teresa
Gość
Teresa

A ja mam prośbę do Księdza , na ile czas Księdzu pozwoli proszę udzielać się na tej stronie …jako opiekun tego forum .Bardzo proszę .
Z Panem Bogiem

Hubert z Borow
Gość
Hubert z Borow
anita
Gość

Bóg doświadcza nawet tych którzy są najbliżej, sama Matka Boża ile musiała wycierpieć widząc jak mordują jej Syna.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!