Katarzyna: Spokój w sercu

Na Nowenne Pompejańską natrafiłam przypadkiem, kiedy poszukiwałam ratunku dla swojego cierpiącego serca i ciała. Wieczne choroby, złe samopoczucie, napady lęku. Zaczęłam Nowennę i nie skończyłam jej do końca…ale codziennie starałam się odmówić chociaż jedną część tajemnicy różańcowej. I zostałam wysłuchana.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Spokój w sercu

Asia: Spływające łaski

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po różaniec byłam jeszcze dzieckiem. Różańca nauczyła mnie (zmarła już teraz) babcia Teodozja. Nigdy nie pałałam ogromną chęcią odmawiania tej modlitwy.
W swoim życiu wiele łask od Boga odepchnęłam świadomie i nieświadomie. Nie potrafiłam zaufać żadnemu mężczyźnie. Do Boga odnosiłam się w ten sam sposób – brak zaufania co do planów Bożych wobec mnie, także i do moich marzeń serca.

Przeczytaj całośćAsia: Spływające łaski

Klaudia: Nowenna postrachem snów

Towarzyszyły mi ciężkie sny, koszmary i bardzo trudno z tym mi się funkcjonowało. Dokładnie dwa razy przyśnił mi się obraz Matki Bożej, co było dla mnie dosyć dziwne i niezrozumiałe. Na Nowennę trafiłam przez przypadek, nawet nie pamiętam w jaki sposób. Dzisiaj czuję, że nic nie stało się przez przypadek i Maryja, Nowenna to było dla mnie lekarstwo. Nowenna już odmówiona, sny nie minęły o nie, ale ja ich już nie pamiętam, wiem że coś mi się śniło ale nawet nie wiem co. Lęk i strach, który paraliżował mnie został mi odebrany. Maryja zabrała to wszystko co utrudniało mi życie.

Przeczytaj całośćKlaudia: Nowenna postrachem snów

Agata: Nowenna uwolniła mnie od lęku.

Zaczynając pierwszą byłam w najgorszej sytuacji, w jakiej można się znaleźć: poraniona przez byłego faceta, którego kochałam nad życie, w depresji, z koszmarnymi relacjami z rodzicami i … zaburzeniami lękowymi. Tylko osoba z tym zaburzeniem może zrozumieć tę chorą. Pierwsza nowenna była w intencji mojego uzdrowienia. Miałam takie lęki, że chodziłam na egzorcyzmy, potrafiłam jechać w nocy na plażę, płakać i chodzić z jednego krańca na drugi, bo tylko to mnie uspokajało. Cały czas się modliłam. Nocami krzyczałam i płakałam, bo nie mogłam spać. Miałam potworne ataki, zresztą nerwica tak naprawdę zaczęła się wiele miesięcy wcześniej od potężnego ataku lękowego (a później drugiego), tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam, z czym mam do czynienia.

Przeczytaj całośćAgata: Nowenna uwolniła mnie od lęku.

Kasia: pokonałam lęki i depresje

Dokładne tok temu maja 22 lata zaczęłam bardzo źle się czuć. Mdłości, zawroty głowy, brak koncentracji, wieczne osłabienie i niewyspanie. Zaczęłam chodzić do wielu specjalistów bo bardzo chciałam wiedzieć co mi jest. Po pewnym czasie pojawiły się myśli o przyszłości, śmierci. Było ich tak dużo ze nie mogłam sobie z nimi poradzić, autentycznie myślałam ze zwariuje. Oczywiście wyniki mówiły jedno „Kasia jesteś zdrowa „. W końcu jeden z lekarzy zaproponował mi psychologa. Zaczęłam do niego chodzić. Po pewnym czasie mama zapropnowała mi msze uzdrowieniowa, sama w tamtym czasie wierzyłam w Boga ale tylko teoretycznie.

Przeczytaj całośćKasia: pokonałam lęki i depresje

Ania: Droga do pokonania nerwicy lękowej

Od kilku lat leczę się na zaburzenia depresyjno-lękowe. Byłam w strasznym stanie,nadal co jakiś czas dostaje histerii.Minęły dwa tygodnie od kiedy skończyłam odmawiać nowennę w intencji pokonania i zaczynam czuć się coraz lepiej, niedawno lekarka na wizycie wypisała mi kolejne leki i odczuwam że jestem na dobrej drodze ,czuję, że już niewiele czasu potrwa to leczenie bo czuję się coraz silniejsza i mam coraz mniej lęków.

Karolina: Lęk przed ludźmi

Nowennę Pompejańską zaczynałam kilka razy i nie mogłam jej do końca odmówić. Miewałam spore przeciwności w modlitwie, aczkolwiek udało mi się odmówić niedawno swoją pierwszą Nowennę. Intencją było pozbycie się lęków przed ludźmi, panicznym obawianiem się otaczającego świata. Dokładnie po dwóch tygodniach od odmawiania Nowenny otrzymałam ogrom łask, które nie były do końca związane z moją główną intencją.

Przeczytaj całośćKarolina: Lęk przed ludźmi

Czcicielka: Maryja ratunkiem na wszystko

Pragnę pokrótce przedstawić Wam moje świadectwo związane ze stresem, nerwicą lękową depresją, atakami paniki. Wszystko zaczęło się od najmłodszych lat czyli rodzina, szkoła, staż, praca multum obowiązków ciągły bieg, stres przez życie. Aż po kilku latach zaczęłam mieć problemy najpierw na tle nerwowym (czyli stres, nerwica, ataki paniki). Moje dzieciństwo było bardzo trudne pod każdym względem. Później doszły problemy w życiu osobistym, zawodowym, problemy finansowe i żadnej pomocy z jakiejkolwiek strony.

Przeczytaj całośćCzcicielka: Maryja ratunkiem na wszystko

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną