Ewelina: regularnie się spowiadam, ale te okropne uczucia wracają.

Szczęść Boże, Jest to moje pierwsze świadectwo tutaj. Mam zamiar napisać je w dwóch częściach z uwagi na jego obszerność, jak i bardzo istotne fakty.

Co więcej, zacznę swoją historię „od końca”, czyli od chwili obecnej, gdyż właśnie teraz odmawiam trzecią już Nowennę w intencji ratunku mojego małżeństwa. Piszę również z prośbą o pomoc, a właściwie „wyjaśnienie” pewnych kwestii związanych z Nowenną…
Mam 28 lat. Małżeństwem jesteśmy prawie 2 lata (16go sierpnia będzie druga rocznica). Od dnia naszego ślubu mój mąż mną gardzi. Tak, dokładnie – od dnia naszego ślubu. Nie chcę w tej części świadectwa na ten temat się rozpisywać, bo mój problem dotyczy czegoś innego. 4 miesiące temu, kiedy mąż zasypiał pijany, późno w nocy zadzwonił jego telefon. Wydało mi się to dziwne, gdyż o tej godzinie to na pewno nie były sprawy służbowe. Budziłam męża, ale bezskutecznie. Mąż nie kontaktował. Wzięłam telefon z myślą, iż powinnam oddzwonić…i wtedy mój świat runął. Odkryłam w jego telefonie smsy do niejakiego „Kocurka”. Nie były one z kategorii pikantnych, ale było ich dużo. Nie będę opisywać, jak wtedy się poczułam, ale gdyby ktoś mnie o to spytał, powiedziałabym: „brudna, oszukana, gorsza”. To był luty. Ubrałam się, chwyciłam torebkę, zabrałam telefon i uciekłam z domu z zamiarem odebrania sobie życia. Straciłam orientację. Nie wiedziałam dokąd iść. Wtedy też przypomniałam sobie, że kilka godzin temu modliłam się na Różańcu o nasze małżeństwo i wierzyć mi się nie chciało, że zamiast pomocy, otrzymałam coś takiego. Jak to możliwe? Dwie Nowenny Pompejańskie za sobą, liczne Koronki, wezwania świętych od trudnych spraw, a tutaj w takich okolicznościach moje małżeństwo dobiega końca? Pomijając szczegóły, znalazłam schronienie u cioci mojego męża. Na drugi dzień, będąc nadal w szoku i patrząc na siebie w lustro z obrzydzeniem, zadzwoniłam do męża. Wszystkiego się wyparł i uparcie powtarzał: „Nie zdradziłem cię.”. Kiedy rodzice mojego męża przywieźli mnie do domu, mąż chodził wokół mnie na palcach. Nawet chciał mnie pocałować i wręczył kwiata na Walentynki. Cały czas uparcie twierdził i twierdzi do dziś, że mnie nie zdradził. W tych smsach, ona, tzn. ta kobieta, wyśmiewała się ze mnie w okrutny sposób. Do dziś mam treść ich rozmowy w pamięci. W konsekwencji, zaplanowałam odebrać sobie życie w bezbolesny sposób. Nie udało się. Zabrali mnie na miesiąc do szpitala.
Pominę teraz to, co działo się od momentu mojego powrotu, aby w końcu zadać to istotne pytanie. Parę tygodni temu od pewnej osoby z rodziny, dowiedziałam się kim jest ta kobieta. Okazało się, że to „była” mojego męża, w dodatku panna. Zrobiło mi się jeszcze bardziej przykro, gdyż ona była na naszym ślubie i składała nam życzenia. Od momentu kiedy poznałam tożsamość kochanki męża, targają mną sprzeczne emocje.
5 lipca rozpoczęłam trzecią już Nowennę i od samego początku rządzi mną ogromne uczucie zemsty. Nie potrafię tego nawet słowami opisać. Budzę się rano i pierwsze, o czym myślę, to w jaki sposób zrobić jej krzywdę. Kiedy się modlę (do końca Nowenny zostało mi jeszcze 19 dni) nie mogę się skupić na modlitwie, bo cały czas mną „rzuca”. Pragnę tylko jej zguby. Wypowiedziałam nawet okropne słowa. Wykrzyczałam mężowi, że to ona powinna była zginąć w tym wypadku (jakieś 2 miesiące temu, jej matka i wujek zginęli w wypadku samochodowych i jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, to mój mąż akurat przejeżdżał tą drogą i zastał ich już martwych. To on wezwał policję i pogotowie). Nie będę się zagłębiała w szczegóły.Miałam do niego ogromne pretensje o to, że poszedł na ich pogrzeb. Czułam, że nadal mnie oszukuje i że na pewno szuka z nią kontaktu.
Zamiast spokoju płynącego z modlitwy, czuję tylko jedno – nienawiść i chęć zemsty. Znowu wróciły myśli rezygnacyjne. Od niedawna proszę męża, abyśmy zaczęli starać się o dziecko, na co on odpowiada: „Zrób sobie dziecko z innym.”. Tłumaczyłam mu, że ja modlę się za nasze małżeństwo i że pragnę, abyśmy w końcu stali się rodziną, ale on nie dopuszcza do tego, abym zaszła w ciążę. Jego odrzucenie przywołało kolejne, natrętne myśli, że może on celowo nie chce dziecka, bo wie, że wówczas ja odejdę i wtedy będzie już mógł być z nią…Ponownie się załamałam.
Jestem osobą wierzącą, modlę się jak najlepiej potrafię, ale to, co się ze mną dzieje w trakcie trwania modlitwy, jest silniejsze. Proszę o wyjaśnienie – czy to jest normalne, że modląc się Nowenną Pompejańską, zamiast radości i spokoju, odczuwam coś zupełnie odmiennego?
Ta kobieta mieszka 5 km od naszego miejsca zamieszkania. Opowiedziałam wszystko teściom, a także o mojej chęci „rozmowy z nią.” Teść powiedział, że jeśli tam pójdę, to będę musiała się z nimi rozstać. Zrobiło mi się przykro, bo przecież to nie moja wina, że mąż z nią romansował i dlaczego ja mam jak zwykle za wszystko płacić? Dlaczego to mnie planuje się ukarać w razie gdybym do niej poszła i poprosiła o wyjaśnienia? Czy ona jest dla nich ważniejsza? Rozumiem, iż rodzina męża nie chce rozgłosu, ale dlaczego w takim razie nie pomogą mi w tej trudnej sytuacji? Dlaczego z nią nie porozmawiają, skoro znają ją od dziecka? Jak można romansować z żonatym mężczyzną i doprowadzić swoim zachowaniem do załamania nerwowego i próby samobójczej drugiej osoby?
Dodam jeszcze, że regularnie się spowiadam, ale te okropne uczucia wracają. Zastanawiam się wtedy, czy faktycznie odniosłabym ulgę, gdybym się z nią spotkała? Ale przecież nie mogę, bo „mi zabroniono.”

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

42 komentarzy do "Ewelina: regularnie się spowiadam, ale te okropne uczucia wracają."

Powiadom o
avatar
Piotr
Gość
Straszne ! Patrząc na siebie , zastanawiam sie , ja taki niegodziwiec , wiecznie jak Judasz zdradzam JEZUSA , wiecznie go krzyżuje , tylko raz było mnie stać na 1 nowennę i to w kosmicznie wielkich problemach które , minęły poprostu jak ból głowy , ot tak …. I ja taki niegodziwiec tyle już od Boga łask otrzymałem a Pani w takim cierpieniu Pada pytanie ! Ale dlaczego ? Jaki jest tego ses ? I tu pojawia sie odpowiedz Każde Cierpienie ma ses , prowadzi do pełni życia i ponadto Rozmowa Boga z Szatanem o Hiobie , tak mi sie… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Mając pewne rozeznanie w kwestii prawa kościelnego mogę powiedzieć, że Pani małżeństwo jest nieważne. Proszę udać się do sądu kościelnego lub odpowiedniego prawnika po poradę.

Estera
Gość
Estera

Tylko co to może zmienić w mentalności żony zdradzonej lub nie?
ja tej od smsów nie zawracałabym sobie głowy…
mąż jest albo szantażowany, albo zwyczajnie głupi i nieodpowiedzialny!
Jeśli zrobił na złośc tamtej i ożenił się to znaczy że nie odciął się od byłej a ta nim manipuluje.
Teściowie są pokręceni, nikt nie siedzi w twojej skórze, więc ty żono wyrzucaj swoje emocje i błogosław je a z czasem będzie łatwiej. Jesteś a raczej czujesz się chora, pocharatana i słaba i nic z tego nie rozumiesz więc módl się o siłe i zrozumienie.
Szczęść Boże

jagna
Gość

Tez tak sądzę, trzeba z nim skończyć rozwiązaniem małżeństwa kościelnego.

ola
Gość

właśnie nie rozumiem tego życia,Boga.Ludzie ,którzy wierzą w Niego bezgranicznie są poniewierani jak śmieci.A taka suczka,która wie tylko jak rozłożyć nóżki ma wszystko na wyciągnięcie ręki.Może dlatego że Bóg jest rodzaju męskiego….

Estera
Gość
Estera

poniewierani jak śmieci? mocne…a przez kogo?

jagna
Gość

do Ola , masz rację.

Estero , poniewierani przez kogo , w tym przypadku to chyba jasne- przez męża, który ślubowal przed Bogiem, przez teściół i przez tą byłą.

pier
Gość

to nir jest łatwe ale to zdjęcie też nie ułatwia

Asia
Gość

Może oprócz modlitwy poszuka pani stałego spowiednika i psychologa?

Estera
Gość
Estera

dokładnie

Anna
Gość

Nie dlatego Olu, ze Bog jest rodzaju meskiego, bo Bog jest Alfa i Omega bez zadnego rodzaju, ale dlatego, ze Pan Jezus powiedzial: „Krolestwo Moje nie jest z tego swiata”. I dlatego na tym swiecie rzadza ludzie, a Bog sie tylko przyglada, a sadzi potem. Nagrode, albo kare otrzymujemy dopiero na Tamtym Swiecie.
Jaka nagrode otrzyma zakonnica, albo „taka suczka”, to bedzie dopiero TAM wiadome.
A poki co, to zeby byc bezpiecznym, radzilabym dopisac sie do Rozy Zadowolonej:).

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Już kiedyś o tym pisałam. Są środki pomocne i szkodzące odzyskaniu miłości. Szkodzi odzyskaniu miłości: robienie scen, wymówek, szantażowanie i obwinianie. Każda świadoma czy nieświadoma manipulacja odstrasza serce. Nie warto się poniżać i naciskać, bo miłości się nie kupi ani nie wymusi. Nic na siłę. To Pani mąż sam musi chcieć coś zmienić w swojej relacji do tej kobiety jak i w relacji do Pani.

magnolia
Gość
magnolia
A jakie są środki które pomagają odzyskać miłość? pytam, bo mąż się ze mną rozwiódł twierdząc, że nie widzi we mnie już żony/ kobiety, a tylko siostrę. Tzn. on nie ma siostry, tylko czuje do mnie takie uczucia siostrzano-braterskie, a nie małżeńskie. Od znajomych usłyszałam, że mój mąż jest sam i nie ma nikogo póki co. Ile w tym prawdy, to nie wiem. Od kilku miesiecy czyli od rozwodu nie mamy kontaktu bo po rozwodzie napisał mi żebym zajela sie swoim życiem. Wiec przyrzekłam sobie że już nigdy się pierwsza nie odezwę do niego. Zamilkłam więc i modlę się. Jutro… Czytaj więcej »
magnolia
Gość
magnolia
A jakie są środki które pomagają odzyskać miłość? pytam, bo mąż się ze mną rozwiódł twierdząc, że nie widzi we mnie już żony/ kobiety, a tylko siostrę. Tzn. on nie ma siostry, tylko czuje do mnie takie uczucia siostrzano-braterskie, a nie małżeńskie. Od znajomych usłyszałam, że mój mąż jest sam i nie ma nikogo póki co. Ile w tym prawdy, to nie wiem. Od kilku miesiecy czyli od rozwodu nie mamy kontaktu bo po rozwodzie napisał mi żebym zajela sie swoim życiem. Wiec przyrzekłam sobie że już nigdy się pierwsza nie odezwę do niego. Zamilkłam więc i modlę się. Jutro… Czytaj więcej »
Anna
Gość
Magnolia, a moze Twoj maz jest homoseksualista i dlatego ma dla Ciebie takie siostrzane uczucia? Moze spytaj sie go i niech Ci wyjasni powod rozwodu. Co sie zas tyczy „odklepywan” rozancow, to nie powinnas sie tym przejmowac. Pomimo tego, ze i na tej stronie administracja pisze, ze klepanie rozanca, „to nie jest to”, ja nie zgadzam sie z tym. Przeczytalam mnostwo ksiazek i pism katolickich w tym objawienia swietych i doktorow kosciola i dowiedzialam sie, ze wszystko sie liczy! Nawet odklepywanie zdrowasiek przez Dziada, ktoremu daje sie jalmuzne! Kazde dziecko zaczyna od raczkowania. Zaczynali tez tak nawet swieci. Klepanie rozanca,… Czytaj więcej »
magnolia
Gość
magnolia
Anno, on nie jest homo. Tego jestem pewna na 1000%. Od dzisiaj miałam zacząć trzecią NP, ale nie dam rady. Będę odmawiać Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły i tylko w swojej już intencji. Bo ja widać serce mojego męża nie było w stanie otworzyć się na Bożą Łaskę gdy odmawiałam jedną i drugą NP. Wczoraj zrozumiałam, że należy się poddać i po prostu modlić się o siebie, aby moje życie się poukładało. Bo jak widać mój mąż jest zbyt twardy i zamknięty na to by korzystać z Łask Bożych, którymi Bóg i Maryja go obdarzali podczas odmawiania przez mnie… Czytaj więcej »
zdz
Gość
Ewelinko jesteś dzielna… Powinnaś przede wszystkim zadbać o swój spokuj duszy i ciała,modlitwa,przychologiem,rozmowa ze znajomymi. Ty jesteś dobra,to Ty próbujesz uratować małzeństwo i założyć rodzinę ale czasem moze Bóg ma wzgledem nas inne plany,moze chce uratować Cię od jakiegoś gorszego cierpienia,odebranie sobie zycia to nie wysjcie,masz napewno rodzine, nie sprawiaj im wielkich przykriści. Zobaczysz,że Maryja nie zostawi Crie, może potrzeba więcej czasu,módl się a zobaczysz łaski. Postaraj się zadbać o siebie, wygadać się i znaleść dla siebie jakies zajęcie żebyś nie zamartwiala się,trwaj w modlitwie Bóg bedzie bkisko i z czasem obdarzy Cie spokojem. Ja tez walcze o małżeństwo,jestem w… Czytaj więcej »
Martyna
Gość
Martyna

Nie piszcie, proszę kobiecie zamężnej, ktora walczy o swoje małżeństwo, ze Bóg ma dla niej inny plan. No bez kitu, ciekawe jaki, hę? Do zakonu raczej rozwódek nie przyjmują, poza tym tam trzeba mieć niezłą psychikę. Nie „zaproponuje” jej też innego faceta, no sorry, ale sam sobie nie zaprzeczy przecież. Juz tego jedynego jej podarował. Więc nie piszcie więcej kobietom walczącym o małżeństwo, ze Bóg ma inny plan dla nich. Farmazony…

Anna
Gość

Farmazonem jest walka o malzenstwo, ktorego po prostu nie bylo i niema. Jesli wspolmalzonek nie sypia z zona i odmawia potomstwa, to juz jest powod do uniewaznienia malzenstwa, a to jest co innego niz rozwod.
Walczyc o malzenstwo, ale jak? w pojedynke?… „Bo do tanga trzeba dwojga”.
Mowi Ci to cos Martyno?

NiepasującyElement
Gość
NiepasującyElement

Ten rzekomy ”inny plan” to odpowiedź na wątpliwości dla ludzi różnych stanów. Dla mnie ten ”plan” to tylko mydlenie oczu.

Anna
Gość
Ewelino, dziwnym jest to, ze Twoj maz ozenil sie z Toba, a nie z tamta kobieta? Przeciez to sa dopiero 2 lata! A moze ich romans trwal przez caly czas. Moze to tamta kobieta nie chciala sobie wiazac zycia i nie wyszla za maz za Twojego meza? Nie wydaje mi sie, zeby cokolwiek pomogla lub wyjasnila Ci rozmowa z „ta druga”. Pomysl, ze jesli takie oszczerstwa pisala w SMSach na Twoj temat, ze to doprowadzilo Cie do rozpaczy, to bedac tak wrazliwa osoba, jaka moze byc Twoja reakcja, jesli ta kobieta powie Ci prosto w oczy np. o szczegolach w… Czytaj więcej »
Dominik
Gość
Dominik
Cześć Ewelina Na początku muszę powiedzieć, że jesteś bardzo silną kobietą i na prawdę mocno kochasz męża. Jesteś wspaniałą żoną, ze świecą takich szukać, tyle potrafisz przebaczać i wciąż kochać, podziwiam Cię. Jesteś wierna. Pan Jezus powiedział żeby przebaczać 77 razy i Ty wypełniasz jego słowa. W takich bardzo trudnych sytuacjach zły będzie Cie prowokował ale nie przejmuj się tym w ogóle i nie poddawaj się, bo Ty masz nad nim (złym) znaczną przewagę, masz coś czego nikt nie może Ci w żaden sposób odebrać, masz wolną wolę i nikt nie zmusi Cię do popełnienia żadnego grzechu nigdy w życiu.… Czytaj więcej »
Grzesiek
Gość

Pamiętaj że Pan Bóg nasz ukochany najbardziej doświadcza tych których kocha a wszystkich kocha tak samo ale dla każdego ma inny plan inna drogę,wierzę że Pan Jezus jest z Tobą cały czas nawet na chwilę nie jesteś sama,Maryja Matka nasza też jest z Tobą wolaj o pomoc, masz swojego Anioła Stróża proś jego też o pomoc Jest Św Michał Anioł, mów na głos z wiarą KTÓŻ JAK BÓG! Jesteś Pana Boga ukochana córka, ufaj i bądź cierpliwa, niech Cię Pan Bóg strzeże i prowadzi, Chwała Panu

Sabina .
Gość
Kochan jestes teraz bardzo rozdarta w swoim mysleniu i dzialaniu,ale zaufaj Bogu i modl sie.A Maryja na pewno cie nie zostwi samej przyjdzie ci z pomoca .Bo jesli twoj maz okazal sie takim nikczemnikiem staraj sie nie myslec o nim .Widocznie Bog ma wobec ciebie inny plan ufaj Bogu i badz cierpliwa.I uwierz mi ze tamta kobieta nie jest warta nawet jednej twojej lzy,tak sobie pomysl .Radze ci nie spotykaj sie z nia nie ponizaj sie przed nia .Nie dawaj jej tej satysfakcji azeby cie ponizyla .Badz dzielna wiem ze jest ci ciezko.Stan sobie przed lustrem i powiedz sobie ze… Czytaj więcej »
crist
Gość

Czasem człowiek modli się o uzdrowienie czegoś, ale Matka Boża uważa że uzdrowienie potrzebuję inny organ, który jest bardziej chory,, W twoim przypadku może tym organem jesteś ty a nie twoje małżeństwo budowane na piasku bez fundamentów,. Myślę że dzięki modlitwie poznałaś prawdę o swoim związku. Matka Boska jest przy tobie i kocha Cięi dlatego pokazała Ci tę prawdę..

Izabela
Gość
Izabela

Kobieto to nie ten. Odejdz Bog zeszłego Ci dobrego człowieka który kocha nie igraszki Twoim zyciem

dodi
Gość
Dziewczyno sama się nakręcasz. Podsycasz tą ntenawiść do niej. w modlitwie wypowiadasz ”badz wola Twoja” a myśltsz w tym momencie o zemście. Radzę ci wsłuchuj się w słowa modlitwy które wypowiadasz. Co do męza to myślę zebyś nie zadręczała go swoją zazdrością. zacznij spotykać się z przyjaciółmi ładnie się ubieraj jgnoruj męża ale się nie kłóć. daj mu do zrozumienia że ty też możesz się komuś podobać. Najlepiej zacznij interesować się pozornie oczywiście kolegą męża. Mąż cię doceni jeśli poczuje się niepewny twych uczuć. Najbardziej doceniamy to co możemy stracić. Módl się wsłuchując się w słowa modlitwy. Ty żadasz tranzakcji… Czytaj więcej »
Anna
Gość
Znam dwa malzenstwa, gdzie tylko jedna osoba walczyla o malzenstwo i gdzie walczyli obydwoje. Jedna historia to rodzina z trojka dzieci, gdzie zona ciagle znajdywala sobie kochankow po cichu. Wszystko bylo dobrze dopoki wszystko bylo „po cichu”. Nawet maz udawal, ze o niczym nie wie, choc dobrze wiedzial, ze pierwsze dziecko nie bylo jego. Ale gdy pojawil sie juz ktos z kim ona juz nie chciala po cichu, to rozeszli sie, ona zamieszkala z kochankiem, a maz walczyl o zone ze wszystkich sil. Nawet parafialny proboszcz pomagal mu odzyskac zone, choc bez skutku. No i jak sie to wszysto skonczylo?… Czytaj więcej »
magnolia
Gość
magnolia

Czemu mój komentarz do tej pory sie nie pojawił Panie Administratorze? W swoim poście opisałam swój problem i prosiłam czytelników o radę, a Pan nie zamieszcza go na stronie. Jestem gorsza wg Pana? tego pewnie też Pan nie zamieści… Rozumiem, żeby ktoś przeklinał, był wulgarny i wtedy takie posty nie pojawią się, ale tutaj posty są obcinane nie wiem z jakich dziwnych powodów… To już drugi raz kiedy nie pozwala Pan moim postom się pojawić. Bardzo sprawiedliwie. Bardzo.

Magdalena
Gość
Magdalena

Nie martw sie.jestes na dobrej drodze.nie ustawaj za nic.to walka nie z twoim mezem ale pomiedzy dobrem a zlem.gdy ty sie modlisz to Bog sam walczy.nie ty.pros i modl sie o przebaczenie dla meza i tej kobiety a zle mysli cie opuszcza.niech cie Bog blogoslawi i Maryja otacza swoim plaszczem.

Artur
Gość
Ewelio, jeśli to co opisujesz to prawda to wiedz o tym ze nie ma złotego środka na tą sytuację. Każdy scenariusz jaki wybierzesz wymaga dużo bólu i cierpienia. Sens tego znajdziesz dopiero w perspektywie lat. By poznać sens własnych cierpień i niepowodzeń mi to zajęło ok 20lat. Wielu którzy się tu rozpisują zapominalub nie wie jaki jest sens naszego istnienia na tej ziemi. A zasada jest prosta, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko inne jest na właściwym! Polecam wiedzę z pierwszej linii walki ze złem jaką toczą egzorcysci np. Piotr Glas (jego rekolekcje na YouTube ) lub prawdziwą… Czytaj więcej »
weronika
Gość
weronika

nasza Mamusia NAsza Krolowa Rodzin bedzie walczyc o kazde sakramentalne małżeństwo nie mozecie sie poddac bo wtedy wkracza zly i niszczy wszystko.walcz z Maryja a wygrasz

Zadowolona
Gość
Zadowolona
RÓŻE RÓŻAŃCOWE. Osoby zainteresowane zapraszam do modlitwy do stałych Róż Różańcowych – Relacji Międzyludzkich i Osób Szukających Swojego Powołania. Róże wymieniają się Tajemnicami co miesiąc – przy czym pierwsza wymiana nastąpi 1 września. Osoby zainteresowane proszę o kontakt na maila zadowolona_np(małpa)op.pl W Różach Relacji międzyludzkich modlimy się: 1.W intencjach osób, które nas skrzywdziły i które myśmy skrzywdzili z prośbą o darowanie win i poprawę wzajemnych relacji. 2. O przemianę serc tych osób, które tego potrzebują ( naszych własnych, członków naszych rodzin oraz innych bliskich nam osób). 3. O uzdrowienie wspomnień i uleczenie ran zadanych nam w relacjach międzyludzkich. 4. O… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Zadowolona, jezeli nikt nie zglosi sie do jutra (15 sierpnia) do odmawiania tajemnic chwalebnych, to ja wezme wszystkie, albo dopelnie brakujace. Pozdrawiam!

Ireneusz
Gość
Ireneusz

Jedno co mi przychodzi do glowy to pojsc do tej kobiety i jej wszystko wybaczyc ,wtedy nienawisc odejdzie od Ciebie i Bog bedzie dalej to prowadzil.Wiem ,ze to jest trudne ale skuteczne.Z Panem Bogiem

TERESA
Gość
TERESA

Kiedyś kobieta napisała że odmawiała nowenne za kochankę to ona jej męża wygnała i tak zyskała żona .

dominika
Gość
dominika

hejże, powinnaś wybaczyć tej kobiecie. mamy naśladować Jezusa, a On jest miłosierny. najlepszą i najskuteczniejszą metodą na całe czynione zło i Twoją nienawiść do niej- to jest okazać jej miłość i współczucie, a najlepszą i najskuteczniejszą metodą okazania tej miłości jest modlitwa za tę osobę, którą nienawidzisz. tylko modlitwa może skruszyć jej serce, rozmową w cztery oczy takich cudów nie załatwisz. reszta rozwiąże się sama, wystarczy ufać Panu we właściwy bieg wydarzeń.

anita
Gość
A nie możesz odejść od męża? Może to cię dowartościuje w jakiś sposób. Sama nie wiem co ci napisać i doradzić. Na razie nie spotykaj się z tą kobietą bo możesz jej zrobić krzywdę i wtedy jeszcze bardziej będziesz cierpieć. Ja jak odmawiałam nowenne też nie było łatwo. Czemu tak się dzieje? Też nie wiem. Chyba to jest próba wytrwałości. Mówią że każdy dostaje tyle ile jest w stanie unieść, oby było tak w twoim przypadku. Wiem sama jak byłam zdradzona że pragnęłam żeby nie ta druga kobieta tylko on żeby nie żył bo wtedy byłaby ta pewność że już… Czytaj więcej »
niekochany
Gość
niekochany

A jak mnie zona olewa a ja walcze o małżeństwo tez mam dac jej do zrizumnieni ze nie zależy mi na niej, wtedy myślę szybko się rozpadnie a tak jest nadzieja ze w końcu zrizumie swój błąd

niecierpliwa
Gość
niecierpliwa
Wiem, że łatwo jest radzić ale ja przeżyłam dokładnie to samo. Po 20 latach małżeństwa okazało się że mąż mnie zdradza. Wpadł przez włączony komputer. Ja zadzwoniłam do kochanki ale ta nie chciała ze mna rozmawiać.Nie przejmowała się cierpieniem mojej rodziny ( sama miała męża i 2 małych dzieci).Mąż błagał o drugą szansę, przez kilka miesięcy było dobrze a potem kolejna kochanka. Błagałam Boga o pomoc przez wiele tygodni i pewnej nocy miałam sen. Dostałam od jednego ze świętych różaniec, miałam sie na nim modlić.Nie znałam modlitwy Pompejańskiej i odmawiałam „tradycyjny różaniec”. W krótkim czasie okazało się że mąż znowu… Czytaj więcej »
m.
Gość

A Twój mąż został z kochanką?

Kinga
Gość

Polecam do obejrzenia piękne świadectwo : „Nowenna Pompejanska uratowala moje małżeństwo „.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij