Ania: różaniec to dla mnie terapia

to moje drugie świadectwo, wcześniej modliłam się we własnej intencji prosząc o zdrowie, a teraz kończę drugie świadectwo w intencji mojego chłopaka.

Jeszcze nowenny nie zakończyłam, a już łaska została mu otrzymana wszystko o co prosiłam zostało mu dane, może nie odrazu bo pojawiały się trudności, ale ja się modliłam nie poddawałam, byłam tak spokojna wiedziałam, że Matka Boża mnie wysłucha, po prostu byłam tego pewna takie miałam odczucia. Jeszcze kilka dni do zakończenia części dziękczynnej, kończę tą nowennę w tej intencji, którą zaczęłam bo nie można zmieniać intencji tylko dokończyć tą która sie zaczeło i choć teraz gdy już łaski zostały otrzymane bardziej dziękuje Matce Boskiej w tych różańcach niż wymawiam tą intencję, ale wymawiam bo tak trzeba do końca tych 54 dni modlić się w jednej intencji. Zakończę Nowennę i pewnie zacznę kolejną:) Różaniec w pewnym stopniu uzależnia, gdy spróbujesz raz modląc się w danej intencji i widzisz, że otrzymałeś/aś łaski o które tak gorąco się modliłeś/aś to potem wiesz, że to ma sens, że to nie przypadek, a Matka Boska nas wysłuchuje, pomaga, a przecież jest tak dużo intencji, o które chcemy prosić, modlić się, jest tyle problemów na świecie, w rodzinach, o które każdy nie dając sobie sam rady sięga po różaniec.. i to pomaga, każdy z nas ma intencje swoje za bliskich, za znajomych, jest tyle łask, które chciałoby się otrzymać zdrowie, gdy już medycyna nie daje szans na lepsze i wszystko zostało już wytestowane, praca, którą tak cięzko dostać, nie mówię o wymarzonej ale o takiej by mieć za co żyć i być zadowolonym, że jest jaka jest, byle była, o małżeństwa, które są na skraju rozpadu, o dzieci, których tak bardzo się chce, a ciężko zajść w ciąże lub są problemy. Jest wiele takich sytuacji, przypadków i każdy z nas coś ma bo nie ma ludzi bez problemów choć czasem tak się wydaje na pozór, a w rzeczywistości jest inaczej, tylko nie każdy ma odwagę się przyznać. Wystarczy modlitwa, różaniec, który ma taką moc i daje siłę kiedy odmawiasz wszystko wydaje się o wiele mniej skomplikowane niż się wcześniej mogło wydawać.. Mi już pomogła Matka Boska w mojej intencji, której bardzo potrzebowałam i tak jak niektórzy z was dowiadują się przypadkiem w najgorszym momencie życia nagle dowiadujesz się o tej nowennie, to nie jest przypadek, to jest znak, że trzeba zacząć a będzie dobrze, u mnie właśnie tak było, i okazało się, że w tej bezsilności, którą miałam i nic nie dałam rady z tym zrobić ani lekarze nie widziałam dla siebie ratunku wtedy pojawił się różaniec, który nagle zaczął zmieniać wszystko, począwszy od lepszych wyników badań do lepszego stanu zdrowia to jest niesamowite jak modlitwa pomaga, teraz pomogła mojemu chłopakowi, który też wydawałoby się, że straci pracę nie ma do czego wracać to wszystko okazało się tak jak prosiłam i to w momencie kiedy zaczęłam odmawiać część dziękczynną wtedy nagle wszystko się zmienia na lepsze.. Módlcie się wytrwajcie w tym i kończąc nowennę zaczynajcie kolejna:) pozdrawiam wszystkich czytających dla mnie przekazanie świadectwa innym jest jak terapia psychologiczna wszystkie słowa wrzucam w internet mogę się wygadać, pomaga to mnie jak również daje wiarę i nadzieję innym, że może być lepiej:)

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

10 komentarzy do "Ania: różaniec to dla mnie terapia"

Powiadom o
avatar
Kasia
Gość

Moja intencja, co prawda się nie spełniła jeszcze, ale staram się nie tracić wiary i modlę się już drugą Nowenną Pompejańską w tej samej intencji. Jako że już niebawem ją kończę to już wiem i jestem pewna, że będę dalej modlić się Nowenną, bo nie ma nic piękniejszego od świadomości, że cokolwiek by się nie działo to nie jest się samemu. 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwała Panu Jezusowi i Matce Najświętszej.

Ewa
Gość

Bardzo piękne i budujące świadectwo. Ja odmawiam Nowennę 7 jednej nie dokończyłam może tej najważniejszej o przemianę serca mojego męża, który złożył pozew o rozwód i sprawa jest w toku. Modliłam się o odrodzenie małżeństwa ale na razie efektów nie widać. Nie poddaję się i modlę się dalej wiem, że wszystko w rękach Boga i Jego Matki. Proszę pomódl się za nami……..

Ania
Gość
witaj Ewo, pisząc do Ciebie odnośnie Twojej wiadomości co napisałaś w tym komentarzu, pomodlę się w twojej intencji jak również o uratowanie waszego małżeństwa. Pamiętaj o tym, że cokolwiek by się nie stało, to wszystko to co dostajemy jest kierowane przez Boga. To On tak kieruje nami ludzmi zeby nikt nie żył w grzechu tylko zakładał rodziny i myślę, że w waszym przypadku do rozpadu małżeństwa nie dojdzie, bo rozwód to jak wiadomo grzech a przecież Bóg nie chce żeby ludzie żyli w grzechu.. Módl się gorąco wytrwaj w modlitwie, to że zaczęłaś kolejną nowenne i nic się nie dzieje… Czytaj więcej »
Ania
Gość

w liczby nie ma co wierzyc ale w moim przypadku 7 są szczesliwe:) wiec jesli jest to twoja 7 nowenna i przy 7 nowennie napisałaś do mnie to moze też Ci sie poszcześci czego Ci bardzo życzę:) najwieksza pomocą jest modlitwa a o 7 tak tylko napisałam bo zauwazyłam że co by nie było to przewaznie dzieje sie przy dacie zwiazanej z siódemką:)

barbara
Gość
barbara

Ja modlilam sie rok a laski splywaja powoli wszystko sie zmienia na lepsz ,a ja jestem spokojna wiem ze wszystko sie ulozy wedlug woli Bozej <sprawa jest bardzo trudna ale nie trace nadzieji , Zawiezylam Maryi i Jezusowi Nasze zycie . Bog z wami .i Maryja nie poddawajcie sie ……

Dorota
Gość
Dorota

Dziś na przystanku zobaczyłam ogromną reklamę, było tam napisane „Modlitwa pomaga, Bóg jest zawsze Online”. Bardzo mi się podobało i zrobiło mi się tak lekko i wesoło.

Ewa
Gość

Bardzo Ci dziękuję Aniu za słowa otuchy u mnie w małżeństwie nie było przemocy, każdy stawiał nas za wzór, dlatego to tak bardzo boli i wydaje się, że to co się teraz dzieje to jakiś absurd. Ale niestety prawda jest gorzka, tym bardziej, że znamy się 30 lat a małżeństwem jesteśmy ponad 20. Dlatego tak bardzo proszę o modlitwę, gdyż czasami wydaje mi się, że inni mają większą łaskę u Boga niż ja.

Ania
Gość
Właśnie też dużo takich małżeństw widzę, znam i dla mnie zawsze to było niewyobrażalne, że ludzie tak mogą żyć, że są tacy szczęśliwi, zawsze mnie to dziwiło i nadal dziwi jak tak pięknie można żyć w małżeństwie, bo sama bym tak chciała, a nigdy nie miałam takiego przykładu w domu i zawsze było mi szkoda jak koleżanki wypowiadały się na temat taty czy mamy porównując ich do idealnego małżeństwa, ja jedynie jestem dumna z mojej mamy z tego, że przez to wszystko dała radę przejść.. I właśnie też dziwi mnie to dlaczego w idealnych małżeństwach dochodzi do rozwodów, gdzie wszystko… Czytaj więcej »
Ania
Gość
a na łaskę od Boga, każdy zasługuje,kto się modli w tej Nowennie, każdy otrzymuje to, o co prosi, tylko jedni mają dane to szybciej inni w innym czasie pózniejszym, w każdym razie wcześniej czy pózniej ta łaska jest dana, Bóg wie, w którym momencie nam pomóc. I choć nie zawsze jest tak jak prosimy to pomaga nam w inny sposób tylko czasem się tego nie zauważa, tylko myśli o tym, o czym była intencja, a nie zostalo nam dane..Pan Bóg wie co dla nas najlepsze i wie, kiedy ma nastąpić ten moment, łaskę otrzyma każda osoba, która się modli, w… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij