Zuzanna: Prośba o miłość

Chciałabym podzielić się moim świadectwem. Nowennę rozpoczęłam w marcu i modliłam się o odwzajemnienie mojej miłości skierowanej do pewnego chłopaka.

Nie wiem czy będziemy razem, ale wydaje mi się, że nie jestem mu obojętna i wierzę, że Matka Boża wstawi się u Swojego Syna w tej sprawie. Kolejną łaską jaką otrzymałam jest przyjaźń z osobą, na której bardzo mi zależało oraz zaręczyny osoby z mojej rodziny, po której się tego nie spodziewano. Często nachodzą mnie chwile zwątpienia i myśli, że ta miłość nigdy nie zostanie odwzajemniona, ale zawsze przypomina mi się, że nowenna pompejańska, to przecież modlitwa nie do odrzucenia i na pewno nie zostanę sama z tym problemem.

6 myśli na temat „Zuzanna: Prośba o miłość

  1. a ja sie czuję całkowicie sama z tym moim problemem 🙁 już nie mam siły
    Jestem całkowicie zrezygnowana bo tyle modlitwy i nic
    Zastanawiam się czy nawet nie zrezygnować z odmawiania NP

  2. Zuzanno. Pan Bóg kocha Ciebie i na pewno wysłuchuje Twoich modlitw. Sam Bóg powiedział ustami Chrystusa „proście a otrzymacie”, więc prośmy Go o wszystko co jest nam potrzebne. Polecam na Youtube wywiad z Ojcem Witko o Błogosławieństwach – niesamowite rzeczy i to to działa. Błogosławię.

  3. a ja sie czuję całkowicie sama z tym moim problemem już nie mam siły
    Jestem całkowicie zrezygnowana bo tyle modlitwy i nic
    Zastanawiam się czy nawet nie zrezygnować z odmawiania NP 🙁

  4. Moja intencja jest podobna, modlę się o odwzajemnienie miłości i powrót wybranka. Nie mamy kontaktu od 2 miesięcy, on unika mojego towarzystwa. Wpadłam w stan depresyjny, mam myśli samobójcze, czuje się już wrakiem człowieka. Nie wyobrażam sobie nas osobno,jestem pewna że to ten, z którym chcę dzielić życie, radości i troski a także opiekować się sobą wzajemnie. Do tej pory miałam problem z wiarą, jednak tak silne uczucie oparte na chęci dawaniu szczęścia drugiej osobie musi pochodzić od Boga. Ostatkiem sił rozpoczęłam dziś pierwszy dzień nowenny. Boje się jednak, że tylko narobię sobie nadziei, brakuje mi wiary, a także mam wiele grzechów na sumieniu, więc nie wiem czy wgl mam prawo się modlić i próbować.

  5. Panie,które modlicie się o powroty i oddwzajemnienie uczuć…Tylko Bóg jest jeden jedyny,facetów jest wielu.Jeśli ktoś, nie chce oddzwzajemnić uczuć,to nawet sam Pan Bóg nie wpłynie na wolną wolę,bo nam ją ofiarował jako dar.Wielokrotnie opisana była ta kwestia pod licznymi świadectwami.

    Modlitwa zawsze MA SENS.Zwątpienie jest obecne,bo zło chce zapanować nad duszami.W modlitwie różańcowej jest moc i siła.Łaski płyną,jednak trzeba się na nie otworzyć i zauważać.Życie w pojedynkę jest trudne,ale nie niemożliwe i nie jest katastrofą.Może społecznie niezrozumiałe i stąd smutki i załamania…?
    Mam 40 lat i jest mi obojętne,czy społecznie jestem akceptowana bez męża,czy nie?Rozumiem,że dla wielu osób to jednak sens życia,tylko niestety prowadzi do rozstroju nerwowego…
    Nie warto się umartwiać,ani zatracać godność kobiecą,za to warto się modlić w intencjach i niekoniecznie we własnych.18.05.2016 ukończyłam roczną modliwę św.Brygidy Tajemnice Szczęścia.Obecnie odmawiam 11 Nowennę Pompejańską.Łaski,których doświadczyłam są nie do ogarnięcia,ponieważ sama nie uważam,że swoją postawą zasługuje na tak wiele.Zdobyłam się na spowiedź generalną,to wielka łaska.
    W tych łaskach,odnajduję sytuacje,pracodawców,ludzi (grono znajomych poszerzyło się znacznie, o mężczyzn w otoczeniu również),których obecność wpływa na lepszy komfort,samopoczucie i zdrowie(pracę mam,miejsce do życia,różne formy wypoczynku z towarzystwie znajomych),a to klucz do wszystkiego.

    Jeśli zamknęłabym się na samej modlitwie,nie wiem czy zauważyłabym łaski wokół siebie?
    Rozstanie?Trudno,można pożałować i ruszyć dalej,z siłą modlitwy.Zauważyłam,że wraz z modlitwą wzrasta pozytywność,która bije z ludzi i do ludzi.Nie dotyczy to wszystkich osób,bo znam osoby,od których akurat to nie bije,za to zgorzkniałość,ale na swoim przykładzie i jeszcze wybranych osób,potwierdzam wcześniejsze obserwacje.
    Wiara, (a o nią najtrudniej),że modlitwy będą wysłuchane,jest podstawą.Zacięcie do modlitwy,nawet gdy nadchodzi zwątpienie,jest kolejnym punktem.I otwartość na wszystkie łaski i w każdej sytuacji.Maryja nie pozostawia nikogo bez opieki.z Panem Bogiem

  6. Do Katarzyny
    Przecież Bóg może wszytsko… Rozumiem że masz dużo doświadczenia i dostałaś wiele łask ale też wiem że nie można odbierać komuś nadzieji.
    Skąd wiesz o co warto się modlić a o co nie?
    Modlitwa sama w sobie potrafi przemienić samych nas nawet gdy modlimy się o dana intencje.
    Jeśli ktoś się modli o powrót ukochanego niech się modli. Bóg dał człowiekowi wolna wolę ale czasem diabeł też mąci gdy jest za dobrze co doprowadza do rozpadow związków.
    Przecież Bóg może wszytsko! Bóg jest miłością i miłość do naszych bliźnich też pochodzi od Niego i przez Niego. Nie bez powodu Bóg stawia nam kogoś na naszej drodze.
    Niech ludzie się modlą o powroty, o miłości itd i myślę że warto.Sa też świadectwa, że jednak to działa.Jeśli w to wierzą całym sercem może i Bóg z Jego wola pomoże. Nie odbieraj nadzieji komuś mówiac że Pan Bóg nie odmieni czyjeś wolnej woli… Pan Bóg może kogoś przemienić, uleczyć,przecież Bóg może wszytsko! Módlcie się a będzie Wam dane! Niech będzie wola Twoja Panie.
    Módlcie się nawet gdy jest bardzo ciężko, kiedy serca i duszę są roztrzaskane w drobny mak. Mi również czasem ciężko się modlić, koce się z Bogiem czasem,brakuje nadzieji ale nadal się modle.Módlcie się bo to daje siłę!
    Z Bogiem

A Ty co o tym myślisz? Napisz!