Wojciech: Dziękuje za pomoc przy pracy licencjackiej

Szczęść Boże. Witam wszystkich szanownych czytelników. Chciałbym napisać kilka słów by podziękować Matce Bożej za pomoc udzieloną mi w trudnościach jakie napotkałem podczas próby napisania pracy licencjackiej.

Na początek jednak kilka słów wprowadzenia. O nowennie dowiedziałem się z Internetu, podobnie jak wielu z piszących tu świadectwa. O ile dobrze pamiętam był to rok 2014, jednak wtedy nie zdecydowałem się by rozpocząć odmawianie nowenny. Poniekąd tkwiło to w mojej głowie, ale nie podjąłem modlitwy.
Rok 2015 i pierwsza sobota bodajże stycznia – w moim sercu pojawiło się natchnienie by rozpocząć odmawianie Różańca. Pamiętam, że pierwszego dnia poszło mi całkiem dobrze, starałem się by odmówić nowennę tak jak jest przykazane. Odmówiłem w tym roku chyba trzy nowenny, nie ukończyłem czwartej, jednak obiecałem Królowej Różańca, że dokończę i tę niedokończoną.
W obecnym roku 2016 kończę drugą. Ciekawostka – dużo modlitw rozpoczynało lub kończyło się w dzień albo przeddzień jakiegoś święta – dla mnie osobiście to znak opieki Matki Bożej.
Niech to świadectwo będzie choćby w małej części wypełnieniem obietnicy dawanej za każdym razem podczas odmawiania nowenny o rozszerzaniu czci Królowej Różańca Świętego.

Jeżeli chodzi o pracę licencjacką miałem duże problemy by coś stworzyć – sam najwięcej napisałem tylko w pierwszym rozdziale pracy. Nie będę mówił o zmęczeniu, zdenerwowaniu i nadwyrężaniu wzroku od siedzenia przy książkach i komputerze. Prosiłem Matkę Bożą i Świętych o pomoc – i jak się okazało nie zawiodłem się. Pomoc się znalazła, i za to jestem niewypowiedzianie wdzięczny. Praca wraz z obroną została oceniona na +4 – w dodatku dostała wyróżnienie.
Nie chodzi tutaj tyle o uzyskany wynik, choć i on przerósł moje oczekiwania, ale o zaufanie. Jeżeli oddamy się i zaufamy Matce Boga, Ona nigdy nas nie opuści i pomoże wyjść nawet z największych trudności.

Osobiście odczuwam obecność Matki Zbawiciela w moim życiu i już nie wyobrażam sobie by nie modlić się Różańcem Świętym. Odmawianie nowenny nie nastarcza mi wielkich trudności, choć nieraz bywa różnie – zmęczenie, późna pora, obowiązki. Nie obywa się i bez pomyłek czy przyśnięcia – np. z powodu późnej pory. Staram się jednak by modlitwy były odmówione dobrze. Jak wielu odmawiających te modlitwy czuję większy spokój w sercu.

Drogi czytelniku na sam koniec, chciałbym Cię zachęcić do odmawiania Różańca Świętego jak i tej nowenny. Jeśli rozpoczęcie odmawiania sprawia Ci trudność, nie martw się. Zacznij od jednego dziesiątka Różańca, albo od Ojcze Nasz i trzech Zdrowaś Maryjo – z biegiem czasu zobaczysz i zrozumiesz dlaczego ta modlitwa jest tak bardzo potrzebna i ważna.

Zachęcam również do odmawiania modlitw, które Pan Jezus objawił św Brygidzie – mam na myśli odmawianie Tajemnicy Szczęścia. Do tych modlitw przypisane są specjalne obietnice. Niech to będzie zachętą do rozpoczęcia tej wspaniałej rozmowy z Panem Bogiem. By je odnaleźć wystarczy wpisać ” Tajemnica Szczęścia” w wyszukiwarkę internetową.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!