Joanna: Uzdrowienie relacji

Moim jedynym ratunkiem była nowenna, którą po kilku dniach rozpoczęłam. Zły ciągle kusił, abym przestała się modlić, w myślach miałam słowa : to nie ma sensu, nic się nie zmieni, po co to robisz itd.
Read More

Kinga: Nowenna o dobrego męża

W listopadzie ubiegłego roku czułam się rozbita i zagubiona. Byłam w pięcioletnim wolnym związku, zaczęłam nową pracę w nowym miejscu. Z narzeczonym planowaliśmy ślub na początek tego roku, ale ja tak naprawdę nie byłam przekonana co do słuszności tej decyzji z wielu powodów. Czułam się jak ptaszek na uwięzi, kontrolowana...
Read More

Karolina: Przez cały ten czas czułam niesamowity spokój

Modliłam się o zdanie wszystkich egzaminów w czasie sesji na dwóch kierunkach. Wszystko pozdawałam za pierwszym razem. Czasami było ciężko, ale ja robiłam co mogłam, nie zamartwiałam się tylko pozostawiałam resztę Bogu. Przez cały ten czas czułam niesamowity spokój, choć dawniej byłam nerwową osobą.
Read More

Agnieszka: Dziękuję za wszystko

Witam wszystkich serdecznie :-) Dziś skończyłam moją drugą Nowennę Pompejańską. Modlitwa trafiła do mnie przez przypadek. Przeglądałam Internet i tak jakoś trafiłam na stronę Nowenny Pompejańskiej. Jestem ogromnie wdzięczna Matce Najświętszej za ten „Przypadek” :-) Za pierwszym razem modliłam się o poprawę naszej sytuacji materialnej i w pewnym stopniu zostałam...
Read More

Aneta: Matka Najświętsza pomogła finansowo

Witam wszystkich serdecznie. Wiem, że moje świadectwo nie będzie nawet w połowie tak urzekające jak wielu z was. Piszecie o wspaniałych cudach, których doświadczyliście za wstawiennictwem Matki Najświętszej. Ja prosiłam Maryję o pomoc... finansową. Tak, taka zupełnie przyziemna prośba, miała jednak podłoże głębsze. Mój mąż od długiego czasu zmaga się...
Read More

Sabina: ciągle żyłam w stresie

Moja historia zaczyna się w czerwcu ubiegłego roku, kiedy to przez ciągłe czytanie o chorobach w internecie, stałam się hipochondryczką. Czytając o chorobach, przypisywałam sobie objawy z nimi związane.

Nie umiałam spać w nocy, ciągle żyłam w stresie, chodziłam od lekarza do lekarza, byłam u internisty, urologa, neurologa, okulisty, robiłam usg, co chwilę badania krwi. Pogorszył mi się wzrok, pojawiły się męty w oczach (stres ma ogromny wpływ na widzenie). Byłam na skraju wyczerpania. Moi bliscy już nie wiedzieli jak mi pomóc, byłam nawet u psychologa. Nic nie pomogło. Dopiero 31.12.2015 przypomniało mi się o Nowennie Pompejańskiej, o której ksiądz kilka lat temu opowiadał na kazaniu. Zaczęłam się modlić o zdrowie. Teraz odmawiam już 3 nowennę. Dzięki modlitwie uspokoiłam się, zawierzyłam swoje życie i zdrowie Matce Przenajświętszej. Na początku trudno było mi wymawiać zdanie „nie moja, ale niech twoja wola się stanie”, z czasem stało się to dużo prostsze. Otrzymałam wiele łask nawet o nie nie prosząc, dostałam się na staż o jakim marzyłam, mam świetną szefową. Mój chłopak pracuje w służbach mundurowych, co kilka lat musi przejść wszystkich lekarzy, bardzo baliśmy się że się w tym roku nie uda i straci pracę, gdyż już ostatnio miał z tym problem. Udało się. Jestem ogromnie wdzięczna za opiekę Maryji. Zdarza mi się jeszcze myśleć o tym, że może coś mi jest, może jestem chora, ale wtedy myślę o tym, że tam wysoko u góry jest ktoś, kto się o mnie troszczy i chce dla mnie jak najlepiej. Dziękuję ci z całego serca Matko Pompejańska.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
okHonoratka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Honoratka
Gość

Moja droga siostro w Panach Jezusa Chrystusa jest nasze zdrowie

Honoratka
Gość

Jak możesz Adoracje Najswietszego Sakramentu rozmawiałam z Jezusem o tym co boli

ok
Gość
ok

Nie ma hipochondryków. Są tylko ci niezdiagnozowani, z którymi lekarze nie potrafią sobie poradzić.