Monika: Dziękuję Matce Bożej.

Szczesc Boze, wlasnie skonczylam odmawiac 3 NP. Modlilam sie za uratowanie naszego małżeństwa o uwolnienie meza z jego słabości .Niestety nie jesteśmy razem.Ale duzo sie działo od czasu kiedy zaczelam sie modlić. Przedewszystkim zaczelam na nowo odnajdywac sie w wierze.Nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo odsunelam sie od Boga.Matka Boza powoli zaczela odsłaniac moje oczy.Ukoila czesciowo moj ból i dadaje sił .I za to jej serdecznie dziekuje!Dziekuje za kazda łaskę która na mnie spłyneła!
Dodam jeszcze,ze ostatnie pol roku byl to bardzo niespokojny okres mojego zycia.w trakcie odmawiania tych nowen umarly dwie bliskie mi osoby,w tym jedna która bardzo cierpiala. Dzis zaczynam koleja nowenne i to wlasnie za dusze w czyscu,by jak najszybciej weszły do nieba.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

9 myśli na temat „Monika: Dziękuję Matce Bożej.

  1. Moniko, Twój mąż się z Tobą rozwiodl? Bo piszesz,że razem już nie jesteście. Mąż ma kogoś? Macie dzieci? Pomodle się za Was. Ze mną mąż się rozwiodl miesiąc temu. Nie wiem czy kogoś ma, bo nie mamy żadnego kontaktu. Ale mimo to odmawiam Nowennę Pompejanska, Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz Telegram do Sw.Józefa w intencji uzdrowienia naszych relacji małżeńskich. Bo czym jest rozwod cywilny? To zwykły papierek w porównaniu do Przysięgi złożonej na ołtarzu przed Bogiem. Właśnie to trzyma mnie w nadziei. Moja Mama podjęła się odmawiania Krucjaty Małżeńskiej za mnie i męża. Nadzieja umiera ostatnia…

    • Magda,nadzieja umiera ostatnia…ale czy ja jeszcze mam nadzieje..
      Jestesmy w trakcie rozwodu.Maz stwierdzil ze wybral inne zycie i zamieszkal z swoja „nowa kolezanka” z ktora spotykal sie po kryjomu od ponad roku zanim sie dowiedzialam.Mamy dwoje dzieci,przyjezdza sporadycznie by sie z nimi zobaczyc.Jedyne jego wytlumaczenie to,ze jego uczucia do mnie sie zmienily i nic nie moze z tym zrobić…widocznie te uczucia nie byly wystarczajaco głębokie by przetrwać…

  2. Przysięga składana przez człowieka nawet przed Panem Bogiem jest zawsze tylko słowami wypowiadanymi przez z natury słabą istotę. To, że świadkiem takiej przysięgi jest Pan Bóg to nie oznacza gwarancji jej dotrzymania. Jedyna gwarancja jest w człowieku i jego dalszym życiu. Bóg nie kieruje naszym życiem i naszymi decyzjami (wolna wola). Jest tylko (a może aż) dla nas motywacją, aby nasze postępowanie było dobre.
    Można kochać bezgranicznie drugą osobę, być jej wiernym, pozwalać żeby nas raniła (z miłości do niej), ale nasze dobre serce nie zostanie nagrodzone. Wręcz przeciwnie….natura ludzka jest taka, że jak coś ucieka się to goni, a jak ma się coś w posiadaniu i jest się tego pewnym to nie działa na nas ambicjonalnie, nie jest dla nas wyzwaniem i nie doceniamy tego.
    Dlatego też w związku najważniejsze jest to, żeby nie zachwiać równowagi uczuć. Nie można nigdy pokazać, że zależy nam bardziej niż drugiej stronie.
    Zdaję sobie sprawę, że tak nie powinno być, ponieważ miłości nie można sprowadzać do gry, ale niestety tak to jest skonstruowane.
    Przekonałem się o tym i pewnie każdy z nas jak sięgnie pamięcią to znajdzie wiele takich przypadków w swoim życiu. bardziej staramy się o coś co trudniej zdobyć i utrzymać.
    Osobiście mam żal do Pana Boga, że tak nas skonstruował. Jak to mówią „Jak masz dobre serce to musisz mieć twardą….”.

    • Konrad,
      bardzo trafne przemyślenia i tak właśnie jest, jednak nie możemy Boga winić za to…..mamy wolną wolę….przecież wiesz……dzisiaj z perspektywy czasu i ran jakie odniosłam proszę Boga….świadomie …nie wódź mnie na pokuszenie, już przestań mnie sprawdzać, zawsze przecież w najtragiczniejszych sytuacjach padam przed Tobą, do Ciebie się uciekam…Wiem, że nikt, nikt …..żaden z ludzi nie jest w stanie dać mi miłości takiej jaką dajesz Ty, mój Boże, moja Miłości, moje Życie……..ból spowodował, że lepiej cierpieć samotność, niż być z kimś kto nas poniża, obraża, wykorzystuje. Czy można zaufać człowiekowi, który mówi …wiem co straciłem …wróć, zmieniłem się…..teraz jak wrócisz obiecuję nie zabiję Cię…..będziesz całym moim światem…odtąd będę dobrym mężem, żoną….ktoś z Was powie trzeba dać szansę……a ja spytam dawałaś?????
      ja dawałam przez 15 lat i ….o mało życia nie straciłam ja i dzieci…..a on???biedny bo żona odeszła, dlaczego, jaka nie dobra……
      Bóg daje nam wolną wolę i mówi nie daj się zabić, sam bronił się….(posłuchajcie kazań, konferencji, chociażby biskupa Rysia), Bóg dał się ukrzyżować i nie potrzebuje abyśmy teraz my byli krzyżowani. Bóg chce naszego szczęścia…nie można swoją zonę, męża traktować jak niewolnika, jak własność, tylko dlatego, że mamy ślub kościelny.
      Konrad ….nie ma reguły, miłość się pielęgnuje….to łaska, to dobro….i tylko miłość Boga jest doskonała.
      U Boga i tak będziemy jako jedna osoba, nie będzie mężów i żon….więc o co ten krzyk, za czym ten ból?????

  3. RÓŻE RÓŻAŃCOWE. Zapraszam do odmówienia Nowenny w Różach Różańcowych: „Relacji Międzyludzkich” oraz „Osób szukających swojego powołania”.

    Czas trwania Nowenny – 12.kwietnia – 4.czerwca. 2016 ( część błagalną kończylibyśmy wtedy w dniu 8 maja – w dzień odpustu w Pompejach a w tym roku także w Uroczystość Wniebowstąpienia . Nowennę odmawialibyśmy przez cały maj – miesiąc tradycyjnie poświęcony NMP a także m.in 3 maja – MB Królowej Polski, 15 maja – Zesłanie Ducha Św, 16 maja – NMP Matki Kościoła, 26 maja – Boże Ciało )

    I.W Róży „Relacji międzyludzkich ” pod patronatem Najświętszego Serca Jezusa modlimy się w następujących intencjach:
    1.W intencjach osób, które nas skrzywdziły i które myśmy skrzywdzili z prośbą o darowanie win i poprawę wzajemnych relacji.
    2. O przemianę serc tych osób, które tego potrzebują ( naszych własnych, członków naszych rodzin oraz innych bliskich nam osób).
    3. O uzdrowienie wspomnień i uleczenie ran zadanych nam w relacjach międzyludzkich.
    4. O Boże błogosławieństwo w naszych relacjach międzyludzkich – w rodzinach, miejscach pracy i nauki.
    5. O pokój na świecie.
    6.W intencjach zadośćuczynienia zniewag czynionych Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi.
    7. W intencjach własnych wszystkich uczestników Róży .

    Przypisanie Tajemnic w Róży „Relacji międzyludzkich ” pod patronatem Najświętszego Serca Jezusa:

    Tajemnice Radosne:
    1. Niepokalane poczęcie – Ewelina + Bernadeta
    2. Nawiedzenie św. Elżbiety – Klaudia
    3. Narodziny w Betlejem – Martyna
    4. Ofiarowanie w świątyni Ula
    5. Znalezienie w świątyni – Zadowolona

    Tajemnice Bolesne:
    1. Modlitwa w Ogrójcu – Agnieszka
    2. Biczowanie – Sunny
    3. Cierniem ukoronowanie- Halina
    4. Droga krzyżowa – KW
    5. Ukrzyżowanie – Maria

    Tajemnice Chwalebne:
    1. Zmartwychwstanie – Patrycja
    2.Wniebowstąpienie – Lucyna
    3.Zesłanie Ducha Św. – Radek
    4.Wniebowzięcie NMP – Asia
    5.Ukoronowanie NMP – Krzysiek

    II. W Róży „Osób szukających swojego powołania” pod patronatem św. Józefa modlimy się w następujących intencjach:
    1.W intencji znalezienia dobrego współmałżonka i zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego.
    2.W intencji powołań kapłańskich i zakonnych.
    3.W intencjach osób samotnych aby nie czuły się osamotnione.
    4.Za dusze w czyśćcu cierpiące
    5.W intencjach własnych wszystkich uczestników Róży.

    Przypisanie Tajemnic w Róży „Osób szukających swojego powołania” pod patronatem św. Józefa.
    1.Chrzest w Jordanie – Klaudia
    2.Cud w Kanie – Monika
    3.Głoszenie Królestwa Niebieskiego – Patrycja
    4.Przemiana na Górze Tabor – Ania ( do potwierdzenia – proszę napisz do mnie na maila )
    5. Ustanowienie Eucharystii – Emilia

  4. Wiola zgadzam się z Toba nie można siła kogoś przykuć do siebie i jeszcze żeby nas ranił i zadawał ból…I tak wszystko wychodzi na jaw po ślubie dlaczego ????o to pytanie czy przed ślubem jak trwa miłość jesli można tak nazwać chyba moim zdaniem zauroczenie drugą osobą bo o miłości to można powiedzieć po latach.Dlaczego zatajone jest tyle bardzo ważnych rzeczy przez ludzi ….i mam pytanie czy taki związek jest ważny przed Bogiem, Bóg wie ze dane osoby gdyby poznały do końca swoich mężów czy żon i ich słabosci czy nałogi czy inne rzeczy nigdy by sie nie godziły żyć z taką osobą ….Dlaczego tak jest ???sama po ślubie poznałam prawdziwe oblicze które skrywał mój były mąż ….i żyłam w bólu 18 lat …gdyby ludzie liczyli sie z ludźmi i z ich cierpieniami nie było by tyle rozwodów i egoizmu ….smutne ale prawdziwe …W Bogu tylko nadzieja ze kiedys dla tych osób co tak bardzo cierpiały wyjdzie jeszcze słońce tu na ziemi..Boze pomóż nam wszystkim cierpiącym,

A Ty co o tym myślisz? Napisz!