Małgosia: sama uwikłałam się w grzech

jestem w trakcie odmawiania już drugiej Nowenny Pompejańskiej. Pierwszą zaczęłam odmawiać pod koniec września – prosiłam na początku o nawrócenie dla mojego byłego wówczas chłopaka oraz jeżeli taka jest Wola Boża, o to, byśmy wrócili do siebie. Po kilku dniach uznałam, że jednak proszę o zbyt wiele i poprzestałam na intencji o nawrócenie. Już piątego dnia Nowenny mój chłopak pozwolił mi się ze sobą spotkać.

Było nam ciężko, jednak wróciliśmy do siebie. Niestety, nie nawrócił się, co najgorsze – sama uwikłałam się w grzech. Po skończonej Nowennie oddaliłam się od Boga, wpadłam w depresję a nasz związek rozpadł się. Dzisiaj nie potrafię powiedzieć, czy nadal go kocham, jednak nie jest mi obojętny. Postanowiłam wrócić do Boga oraz do Matki Bożej i rozpoczęłam drugą Nowennę – o nawrócenie, błogosławieństwo i wszelkie potrzebne Piotrowi łaski. Pragnę szczerze, aby był szczęśliwy. Ja swoje szczęście odnajduję powoli w Bożym Miłosierdziu i Sakramentach. Uczę się godzić z Wolą Bożą i mam nadzieję, że moje lęki i niepokoje niebawem ustąpią.

1 myśl na temat “Małgosia: sama uwikłałam się w grzech

  1. Trzeba sobie rowniez uzmyslowic, jedna rzecz, o ktorej w srodkach musowego przekazu sie kompletnie dzisiaj niemowi, szczegolnie mlodym ludziom, a mianowicie o Prawie Pierwszych Polaczen.

    Prawo pierwszych połączeń dotyczy sfery seksualności człowieka. Pierwsze doświadczenia w tej dziedzinie, zwłasz­cza pierwszy kontakt seksualny wyciska silne piętno w naszej osobowości i ma bardzo duże znaczenie jeśli chodzi dalsze etapy życia w tej dziedzinie. Dlatego bardzo podkreśla się, aby te działania były przeżywane po ślubie, w dobrej atmosferze miłości, zaufania i akceptacji, w poczuciu bezpieczeństwa. Natomiast w przypadku niewłaściwych doświadczeń, czy poranień człowiek nie jest całkowicie bezradny, ponieważ przez odpowiednią terapię, czy właściwie przeżywaną czystą miłość można pomóc w rozwiązywaniu pojawiających się problemów.

    Oprocz samej fizycznej strony tego zjawiska, czyli jakosci doznan, ktore moglo sie miec lub nie miec nie bedac na to gotowy, trzeba pomyslec o skutkach psychicznych i duchowych.
    Duchowe oczywiscie oprocz grzechu i jego skazy, wiaza sie takze z pozniejszym poczuciem straty, pustki wewnetrznej a co gorsza, akt seksualny zostal tak stwozony ze wprowadzaly dwoje ludzi w wyjatkowa jednościa duchowa, totez, jesli jedna z osob zyje np w grzechach okoltystycznych lub nieczystych moze sie to wiazac z przemienieniem skutkow owych praktych na druga osobe a co za tym idzie problemow duchowych.

    Natomiast z psychicznej strony, jesli Romans zakonczy sie rozstaniem, moga utrwalic sie wzorce poczucia odrzucenia, krzywdy czy zawiedzenia, ktore nawet jesli nie beda w pelni uswiadomione beda negatywnie rzutowac na pozniejsze zycie seksualne np w malzenstwie, z osoba na ktorej naprawde bedzie zalezec.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!