Anonim: Módlmy się do naszej Królowej

Szczesc Boze,na nowenne natknelam sie na faceboku,i poczytalam swiadectwa o ktorych opisuja ci ktorzy modla sie do Krolowej Rozanca Swietego ,zapoznalam sie jak nalezy i zaczelam sie modlic ,w pierwszej Nowennie jak w modlitwie nawiedzila mnie laska,o ktorej nigdy nie zapomne.Musze przyznac ze jest to modlitwa do ktorej bardzo ciagnie choc z poczatku wydawala sie trudna ,teraz okazala sie bardzo lekka /jest to juz tzecia moja nowenna,pierwsza nie byla wysluchana ale wciaz mam nadzieje,ze bedzie,obecnie modle sie o przymnozenie wiary dla calej mojej rodziny.nie zniechecam sie i wierze ze wiara czyni cuda,.Jest to pierwsze moje swiadectwo i niewiem czy dobrze opisuje,w kazdym razie prosze tych ktorzy to czytaja ,zeby nie ustawali w modlitwie bo naprawde warto /Maryja czuwa nad wszystkimi istotami,i wszystkie wysluchuje,ja to wiem.,

Nowenna pompejańska jest też na Facebooku
Polub nas! 🙂

16 myśli na temat „Anonim: Módlmy się do naszej Królowej

  1. Pierwsza niewysłuchana? może po latach zobaczysz, że to nie była istotna intencja czy coś. W każdym razie coś mi gra, jak ludzie piszą „niewysłuchana”, to nie może być.

  2. Zgadzam się z Alą, może dziś wydaje Ci się,że nie zostałaś wysłuchana…Zobaczysz za jakiś czas,że to jednak miało być tak- jak się potoczyło i dalej toczy. Dobro płynące z siły tej modlitwy dociera do każdego-czasami już, a czasami później. Tak widocznie ma być.
    Ja tez odmawiam teraz trzecią nowennę, na razie zmian nie widzę, ale czekam. Jeżeli nie będzie nawet nadziei, to co nam pozostanie? Trzeba wierzyć i ufać, a Matka Boża nie zostawi nas i tych , za których się modlimy bez opieki.
    Powiem Ci Anonimko, że i mnie się nowenna wydawała trudną, długą modlitwą, a teraz czekam na chwilę z różańcem, choć domownicy dziwnie na mnie patrzą (niestety).
    Pozdrawiam

  3. Całą ciążę modliłam się nowenną o to, aby moje dziecko urodziło sie zdrowe, zwłaszcza, że pierwsze nie było zdrowe, choć wyszło z tego. Niestety moja córeczka urodziła się z chorym sercem oraz z zespołem wad genetycznych. Choć nie mam o to pretensji do Pana Boga i przyjeliśmy ten dar od niego z miłością, to jak inaczej to nazwać niż niewysłuchana nowenna?

    • Tak można się czepiać dosłownie do wszystkiego. moja pierwsza Nowenna była o cos, co wydawało mi sie takważne, że bez tego nie mogłabym funkcjonować zawodowo. ale w modlitwie wtedy byłam jak niemowlak, raczkowałam. teraz też nieiwle sie rozwinęłam, ale inaczej układam intencje. Po czasie widzę, że tamto nie ma nawet teraz znaczenia dla mnie, choć naprawdę modliłam sie wtedy o rzecz baardzo ważną. Wierzę, że przez tą moją pierwszą NP choć zbliżyłam się do Boga dzięki Matce Bożej.
      Nie wiem co myśleć o ty,m chorym dziecku, ale przypomniałam sobie jak pani Mela mówiła o jej synu, który utopił się mając 7 lat. Po czasie zrozumiała, że Bóg jej go nie zabrał. tylko dał. na te 7 lat właśnie.
      Kochasz swoje dziecko, tylko, że .. chciałabyś żeby było inne? 🙁 Bo inni mają zdrowe? Skąd wiesz, na ile, nie widzisz jak wszystko jest niepewne, niestałe? jak wszystko może się zmienić z chwili na chwilę/

  4. Szczerze powiedziawszy nigdy nie pomyślałam, że chciałabym, żeby moje dziecko było inne. Po prostu stwierdziłam tylko fakt, że nowenna nie została wysłuchana i to nie jest tak, że zawsze nas Matka wysłuchuje. Tyle. Doskonale wiem, jak wszystko jest niepewne i niestałe i jakoś nie przychodziło mi do głowy, jakie dzieci mają inni. Na początku była walka o życie, a teraz będzie o zdrowie na całe jej życie. Inaczej nigdy o tym nie myślałam ani się z nikim nie porównywałam, aż tak dziecinna nie jestem. 🙂 Nie znoszę też gdybań, co by było… To dla mnie tak bezsensowne zachowanie i myślenie, że aż szkoda słów.
    Najbardziej uderzyły mnie w Twojej wypowiedzi słowa:
    „W każdym razie coś mi gra, jak ludzie piszą „niewysłuchana”, to nie może być.”
    Otóż modlitwa może być niewysłuchana. Nawet ta nie do odparcia.

    • to może kwestia nazewnictwa. może po prostu akurat taka intencja niewysłuchana, taka droga czy coś. Mnie uderza zawsze to określenie „niewysłuchana”, zawsze. bo nie ma nic po srodku. albo jest Bóg i jego drogi prowadzące do naszego szczęścia, i wtedy wszystkie modlitwy są wysłuchane, prowadząc nas do szczęścia, dobrego zycia, tylko pewnie inaczej niż nasze „zlecenia”. Albo nie ma NIC i cóż wtedy powiedzieć, niewysłuchane też nic nie może być. Uznając żyjącego Boga, pisząc „niewysłuchana” to trochę tak jakby On nas olał, zignorował, jak widać po wyrażeniu – nie wysłuchał. Nie bierzemy pod uwagę, że może ma inną drogę, wysłuchał ale inaczej.
      Dla mnie nie ma środka i tyle.
      nigdy nie zaakceptuję tego co tu piszą ludzie „wierzący”.
      Nie chcę być taką wierzącą, to katastrofa.
      Samej nie jest mi łatwo, ciągle się miotam. byłam niewierząca, chcę być wierząca i mam teraz taką sytuację w życiu, że widzę iż nie ma środka.

      • poza tym też nie znoszę gdybań, jest jak jest a nie co by było. tylko że… miałam już różne intencje i różnie się one potoczyły (czasem krótkie modlitwy) . wszystkie po ludzku nie do wykonania. Jedna mogłabym nazwać (jak tu piszą) wysłuchane a jedne nie, tylko, że nie o to chodzi.

  5. Witajcie chciałam tylko powiedzieć ,ze Pan Jezus obiecał kto z wiarą prosi Ojca w imię moje Ojciec da wam i NA ILE WIERZYSZ TYLE OTRZYMASZ .Ja jestem żywym dowodem tych słów ja prosiłam o łaske wiary bo choć chciałam bardzo wątpiłam dziś mówie JEZU UFAM CI we wszystkim ,przykro mi że dzieci chorują ale one bilet do nieba maja w kieszeni i szczególna miłośc Jezusa i Maryji tego jestem pewna..Błogosławieni są i milości Bożej napewno dostąpią a my od nich małych uczmy sie cieszyć i kochać Boga i wszystko co stwożył..Z Panem Bogiem

    • Wiele osob może czuć się pokrzywdzonych, że przecież wierzyli, a nie otrzymali. Akurat ja niedawno zaczęłam dopiero traktować wiarę jako Łaskę,

  6. AlaJ obserwując Twoje wpisy wcześniej i teraz widzę dużą zmianę na plus jeśli chodzi o Twoje poszukiwania . Miło widzieć , że innym też udaje się odnajdywać swoją drogę 🙂

    • Józefie, sytuacja się taka zdarzyła u mnie, że (krótko po mojej pierwszej spowiedzi i Komunii od lat), że albo idę drogą szukając dalej Jezusa, albo nie mam nic, dosłownie NIC. zero, po co żyć.
      tak więc staram się pogłębiać co się da, i się przybliżać, choć różnie bywa. na szczęście nie jestem sama, mam oparcie „ludzkie” z tego forum 😉 Ty też kiedyś oferowałeś nam swoją pomoc „ludzką” 😉 za co też dziękuję.
      Na pewno napiszę coś na kształt świadectwa, bo do tego momentu co doszłam to wiem, że jest zasługą Nowenny.

  7. Czytam świadectwa i bardzo,bardzo rozumiem osoby,które piszą o niewysłuchanej intencji poniewaź dla Nich /również dla mnie /ta prośba była bardzo ważna. Zdaję sobie jednak sprawę z wielu innych otrzymanych łask i dziękuję Bogu i Maryji za nie.Jednak intencja intencji nie jest równa.Proszę zrozumieć matkę której rodzi się drugie chore dziecko? Czy nie ma prawa napisać, źe jej intencja nie została wysłuchana? A plany Boże to już co innego. Módlmy się o łaskę dla tej mamy zrozumienia planów boźych.Niech każdy pisze świadectwa jakie chce,jak odczuwa w swoim sercu. Może się zdarzyć,źe po przeczytaniu komentarzy będziemy się zastanawiać czy komuś moje swiadectwo odpowiada,czy będą nas pouczać? A wtenczas nie będzie to szczere.Co innego pocieszenie,zapewnienie o modlitwie… Wielka radość, że jesteśmy wspólnotą w modlitwie, zatroskani o siebie. Z Panem Bogiem i Maryją

  8. witam ja tylko chcialam przypomniec,że my sami wybieramy swoje intencje,o które sie modlimy nowenna pompejańska ,ale pamietajmy o tym modląc się,że jeśli po skonczeniu nowenny stwierdzimy ,że nasza intencja nie została wysłuchana…… to przecież musimy zgodzić się z wolą Boża bo niewiemy o tym, zaczynajac nowenne czy to o co się modlimy jest zgodne z wola Bożą…..dlatego jesli nie widzimy efektów naszej modlitwy to ja to sobie tak tłumaczę,że widocznie jest taka WOLA BOŻA,BÓG TAK CHCE ABY BYŁO TAK ,A NIE INACZEJ W MOIM ZYCIU A JA NIE MOGĘ SIĘ MU SPRZECIWIAĆ GDYZ TO NA NIC…choć czasem tak jest ,że wykrzyczałabym MU wiele sytuacji z mojego zycia,ale…..mimo to POKORNIE zgadzam sie z JEGO WOLA….

  9. A POZA TYM CHCIAŁAM DODAĆ ,ŻE ZACZYNAJAC NOWENNE POMPEJANSKA MUSIMY MIEĆ CZYSTE SERCE, NIE MOŻEMY SIE NA KOGOŚ GNIEWAC CZY CZUC DO KOGOS JAKAŚ URAZE, MUSIMY WSZYSTKIM WYBACZYC ,KTORZY BYC MOZE KIEDYS W ZYCIU NAS W JAKIS SPOSÓB SKRZYWDZILI I PRZEPROSIĆ TYCH ,KTÓRYCH MY SKRZYWDZILISMY…. CZYLI MODLIC SIE ZA TYCH LUDZI…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!