Ewa: Pomoc

Od pierwszego dnia odmawiania Nowenny pompejańskiej doznałam ulgi w ogromnym cierpieniu psychicznym.
Read More

Agata: Uzdrowienie z choroby nowotworowej

Właśnie przypomniałam sobie, że powinnam złożyć swoje świadectwo, dziękując Matce Bożej za wstawiennictwo u Boga. Kiedy odnalazłam bliską mi osobę (po ponad 20 latach) na Facebooku, przez jakiś czas pisaliśmy ze sobą, potem się spotkaliśmy i wkrótce okazało się, że ta osoba jest chora na raka.Przeczytaj Agata: Uzdrowienie z choroby nowotworowej
Read More

Kasia: Modlitwa za znajomą

Kiedy pisalam do niej po skonczeniu nowenny okazalo sie , ze jest duzo lepiej.Chodzi do kosciola, modli sie. Mi to wzstarczy,wazne ze jest na dobrej drodze :) Chwala Maryi.
Read More

Sandra: Dziwny nałóg, aż wstyd o tym pisać

Witam wszystkich bardzo serdecznie mam 22 lata, w moim sercu już od ponad roku jest pragnienie, aby zamieścić tutaj dla was swoje świadectwo związane z odmawianiem nowenny pompejańskiej. Szczerze nie wiem co mam napisać, lecz mam nadzieję, że pokieruje mną Duch Święty i przekażę wam to co powinnam. Moją pierwszą...
Read More

Ewa: Wewnętrzny spokój

Dziękuję Matce Bożej za to, że jest i umacnia mnie w wierze i kocha mnie taką jaka jestem i czyni takie małe cuda w moim życiu.
Read More

kasia: po nitce do kłębka- odkrywanie na nowo miłości Pana Boga

Szczesc Boze. Na Nowenne natknelam sie przypadkowo ,ale teraz wierze ze nie byl to jednak przypadek Bog tak pokierowal moim zyciem i chcial mi pokazac co musze zmienic i w co sie pakuje .Opowiem co wydarzylo sie w moim zyciu .Jestem praktykujaca katoliczka mieszkam z rodzina za granica od kilku lat.Moja wiara od jakis 2 lat zostala wystawiona na probe,wpadlismy w zle towarzystwo,nikt z naszego towarzystwa nie byl praktykujacym katolikiem prócz nas, zaczelismy imprezowac, alhohol a wiadomo na kacu nikomu sie nie chcialo isc do kosciola, moj maz pracuje wiekszosc czasu w delegacjii i to popchnelo mnie do zlych pokus m.in pisania z innymi mezczyznami ,spotykania sie po kryjomu, i bezustanne klamanie meza, wszystko wymknelo mi sie z pod kontroli ,zaczelam swoj gniew wyladowywac na dzieciach ,ciagle kłotnie itp,z moim starszym synem nie moglam znalezc kontaktu ,syn stal sie dosc agresywny w stosunku do swojego mlodszego brata ,bil go,nie chcial mnie wogole sluchac,o kosciele nie chcial wogole slyszec zawsze wpadal w szal jak trzeba bylo isc na Msze Sw w niedziele a jak juz weszlismy do kosciola to robilomu sie niedobrze czasem musial wyjsc z kosciola bo robilo mu sie slabo i wymiotowal ,a ja tez tylko krzykiem rozwiazywalam wszelkie problemy.Bylo zle !!!,ale w lutym 2015r przypadkiem weszlam na Fb i wyswietlil mi sie link o egzorcyzmach ktory dodala moja znajoma z polski bardzo pobozna osoba i tak zaczelam odsluchiwac wykladow ks Glasa o egzorcyzmach o Duchu Swietym,o grzechach,o sakramencie pokuty i pojednania, Msze Sw z modlitwami o uwolnienie i wylanie Ducha Sw Ojca Daniela i coraz bardziej mnie to zaczelo wciagac i przez 2 tyg.od rana do poznego wieczora sluchalam. w koncu przyszedl dzien w ktorym zaczelam zalowac za moje grzechy,w takim stopniu ze plakalam i mialam zle sny,budzilam sie w nocy,balam sie strasznie, w glowie mi cos mowilo ze mam sie wyspowiac ze wszystkoch swoich zatajonych grzechow, balam sie tego strasznie ,balam sie takiej spowiedzi ,zly nie chcial tej spowiedzi ,a jeszcze tydzin wczesniej czyli 6.03.2015 zaczelam juz odmawiac Nowenne do Matki Bozej bo gdy sluchalam kazan ks P Glasa powiedzial ze to wielka bomba lask od Marii i juz na drugi dzien zaczelam ja odmawiac w intencji mojego syna zeby byl dobrym czlowiekiem i po tygodnu odmawiania 4 czesci rozanca zarowno ja jak i moj syn zaczelismy zauwazac laski jakimi nas obdarowala Matka Boska , w tym czasie przystopilam rowniez do swojej mozna powiedziec pierwszej szczerej spowiedzi przy ktorej plakalam jak bobr ale ksiadz wysluchal mnie i nie dawal zadnych pouczen tylko podeszedl z sercem,ksiadz powiedzial ze diabel bedzie mnie jeszce bardziej atakowal i tak bylo ,siedzial w mojej glowie i mi caly czas przypominal moje juz wyspowiadane grzechy i do tej pory sa momenty ze mnie kusi .Czesc blagalna odmawialo mi sie bez zadnych problemow. Maryja syna i mnie obdarza spokojem ,syn sie wyciszyl dogaduje sie z bratem nie ma w nim agresji ma dobry kontakt ze mna, chodzi chetniej do kosciola ,ja rowniez sie zmieniam zerwalam wszystkie zle kontakty wyciszylam sie i juz nie wpadam w gniew. Za 4 dni koncze czesc dziekczynna ta czesc byla duzo trudniejsza ,wiadomo kuszenia ,znuzenia modlitwa,czasem zdazalo mi sie jak pracowalam i mialam zajete rece wlaczylam sobie rozaniec na you tube i odmawialam go razem z panem ktory tez odmawial rozaniec i byly takie sytuacje ze odmowilam 1tejemnice i po jej skonczenu przeskakiwalo mi na 3tajemnice ale nie dalam sie zlemu.Dziekuje Matce Bozej za wszystkie laski ktorymi nas obdarowuje

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "kasia: po nitce do kłębka- odkrywanie na nowo miłości Pana Boga"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Darek
Gość

Nie zaprzepaść tej szansy,będzie niestety jeszcze gorzej. Zaufaj Bogu i Maryi, aż tak to „granic wytrzymałości” i na pewno odczujesz spokój, a także Bożą Miłość.
Wesprę Cię modlitwą.

Maria
Gość

Dziękuje Ci za twoje świadectwo. Jest bardzo budujące i zachęca do wytrwałości w modlitwie :)Pozdrawiam. Z Panem Bogiem

Gabriela
Gość
Gabriela

Serdecznie dziękuję za piękne świadectwo. Siły życzę i ufności!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!