Bogusława: rozwiązanie trudnej sprawy

Witam wszystkich! o nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu, przez przypadek otworzyłam artykuł w którym pewien człowiek opisywał jak dzięki tej nowennie został uleczony z nowotworu. Na początku trochę się przestraszyłam, że do odmówienia są codziennie aż trzy części różańca, zastanawiałam się czy dam radę, ale byłam zdesperowana, koniecznie chciałam...
Read More

Joanna: Dziękuję…

"...Gdy Twej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadała o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś..."
Read More

Joanna: macierzyństwo

Dziś mija 43 dzień od porodu i muszę przyznać ze żadne z zapowiadany przez znajomych czarnych scenariusz się nie sprawdził. Zosia nadal jest zdrowa, pięknie się rozwija, przesypia noce, jest grzeczna i naprawdę nie mogłabym marzyc o wspanialszym dziecku. Dlatego zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejańskiej w każdej intencji, a przede wszystkim do wiary że Matka Boża zawsze nas wspiera i okazuje nam wymodlone łaski.
Read More

Judyta: Modlitwa pomogła przetrwać najcięższe chwile

Swoją pierwszą Nowenne odmówiłam w intencji uratowania swojego małżeństwa. Prosba zostalam w popołowie wysluchana bo mąż ode mnie nie odszedł ale jeszcze nie jest miedzy nami jak kiedyś. Jednak chce napisać w jaki sposób codzinna modlitwa mnie zmieniła. Odmawiając codziennie NP ogarnął mnie spokój, to modlitwa pomogła przetrwać najcięższe chwile mojego życia. Nawet po zakończeniu NP nie przestalam sie modlić,zaczęłam wiecej wierzyć i czerpać radość z odmawiania. Dziękuję Ci Mateńko z całego serca.
Read More

Ewa: Jest przy mnie Mateczka

Witam wszystkich serdecznie. Od kilku lat leczyłam się na nerwicę a dokładniej zaburzenia lękowe, brałam leki, chodziłam na terapie..modliłam się. Czułam się dobrze. Leczenie przerwałam gdy zaszłam w ciążę (lekarz powiedział, że trzeba odstawić leki żeby nie truć maleństwa). Niestety nie udało mi się donosić ciąży, ok 5-6 tyg. poroniłam....
Read More

Karolina: Modlitwa dodała mi sił

W sumie moją pierwszą nowennę skończyłam odmawiać juz końcem stycznia a świadectwo napisałam w lutym, ale uznałam, że prześlę je dopiero wtedy, gdy zostanę wysłuchana… Teraz widzę, że nie warto czekać, intencja może się spełnić nawet za długi czas, a w międzyczasie moim świadectwem mogę wesprzeć, zachęcić do modlitwy trochę osób 😉 W końcu obiecałam to Maryji 😉
Otóż chciałam powiedzieć Wam jedno : Warto 😉
O nowennie dowiedziałam się od siostry. Już raz próbowałam ją odmówić, ale nie podeszłam do tego poważnie, szybko przerwałam. Drugi raz przypomniałam sobie o niej, gdy w moim życiu zaczęło się robić naprawdę źle, problemy zaczęły pojawiać się jeden po drugim. Zostawił mnie chłopak, którego kochałam i wierzyłam, że już zawsze będziemy razem, złapałam ogromną depresję, nie umiałam się uśmiechnąć, codziennie płakałam, przestałam wierzyć, że ktoś kiedykolwiek mnie pokocha. Kilka dni po rozstaniu pojawiły się problemy zdrowotne, potem w mojej rodzinie nasiliły się już ogromne konflikty, problemy na uczelni… Ciągle towarzyszył mi płacz, bałam się o siebie, o to, że już się nie podniose i postanowiłam prosić Maryję o pomoc… rozpoczęłam odmawiać nowennę w święto Narodzenia Najswietszej Maryi Panny, skończyłam 31 stycznia… wielokrotnie przeżywałam chwile wątpliwości, uczucia, że to nie ma sensu, że źle się modlę, pojawiły się jeszcze większe problemy w domu…
Mam poczucie, że nowenna pomogła mi przeżyć ten ciężki czas, dodawała sił i uwalniala od uciążliwych myśli. Maryja napełniła moją duszę spokojem, zachęciła do refleksji nad dotychczasowym życiem-zrozumialam, że zepchnelam Boga na dalszy plan, przypominałam sobie o nim gdy chciałam prosić o pomoc, gdy było dobrze cieszyłam się życiem, ale bez niego. Nigdy nie przepadałam za różancem, a teraz polubiłam tą modlitwę, sięgam do niej, gdy jest mi ciężko, potrzebuje się wyciszyć, wyżalić. Powoli zapominam o byłym chłopaku, zaczynam otwierać się na innych ludzi a na moją twarz znów powrócił uśmiech. Dodatkowo uświadomiłam sobie jak wspaniałą mam rodzinę i przyjaciół i że zawsze mogę na nich liczyć. Czekam na prawdziwą miłość, modlę się o nią i wierzę, że ją spotkam w odpowiednim czasie. Wiem, że dzięki Maryji zdarzają się cuda, trzeba tyko jej się zawierzyć- co prawda u mnie jest z tym ciężko, najchętniej juz bym chciała wiedzieć co mnie czeka w przyszłości, ale wierzę, że Maryja wie co jest dla mnie dobre, wie czego ja pragnę i droga, którą dla mnie znajdzie, będzie najpiękniejsza i pełna miłości.
Maryja zesłała na mnie mnóstwo łask, jednak najpiękniejsze jest to, że przybliżyła mnie do Boga… Jeszcze nigdy nie byłam go tak blisko, jak jestem teraz… Wiem, że całkowite zawierzenie swojego życia Panu jest trudne, zwłaszcza jeżeli spotykają nas same nieszczęścia, ale każdego dnia staram się pogłębiać tę więź, oddawać mu wszystkie moje cierpienia i proszę by mnie tylko poprowadził 😉

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
IrenaBeaulaTeresaMarysia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Marysia
Gość
Marysia

Wspaniale swiadectwo trzeba wszystko oddac w rece Pana Boga i Maryi. Bylam w podobnej sytuacji.

Teresa
Gość
Teresa

Karolino dziękuję Ci za świadectwo, jestem w podobnej sytuacji co Ty, nawet czasem myślałam że utraciłam wiarę, albo że moja wiara jest bardzo mała, ale spotkałam na swojej drodze ludzi którzy mówili do mnie cytuje,,Módl się a zobaczysz że wszystko się ułoży” i tak zrobiłam i dlatego powtarzam wszystkim którzy to czytają, kochani módlcie się bo z Matko Boża na prawdę jest łatwiej i dostajemy o wiele więcej niż prosimy, żeby nie było moje sprawy się jeszcze nie poukładały, ale mam nadzieje że już niedługo napisze tu moje kolejne świadectwo NP, nawet wtedy gdy jest nam bardzo ciężko, gdy nic… Czytaj więcej »

ula
Gość
ula

piękne świadectwo

Bea
Gość
Bea

Karolina piękne świadectwo. Myślę, że ukochana osoba pojawi się w Twoim życiu w odpowiednim momencie. Warto poczekać…

Irena
Gość
Irena

Karolinko, nie przestawaj się modlić choćby nie wiem co, nawet jak będziesz szczęśliwa to się módl i dziękuj Panu za wszystko. Człowiek, który modli się nowenną pompejańską, jest pod opieką Matki Bożej. Niech Ci Bóg błogosławi.