Jolanta: Zdrowie dla Taty

Składam świadectwo w imieniu mojej siostry, która ma w tej chwili problemy zdrowotne, a modliła się Nowenną Pompejańską w intencji naszego Taty. Otóż Tato odczuwał wielki ból w kolanie, chodził z trudem, a żadne środki i lekarstwa nie pomagały.
Read More

Dawid: Matko Boża sama wybierz intencję o którą się modlę.

Nie mogłem się zdecydować jaką intencję wybrać więc zostawiłem wybór Maryi mówiąc : Matko Boża sama wybierz intencję o którą się modlę. I Tak zacząłem odmawiać moją 5 Nowennę Pompejańską.
Read More

Teresa: ziarno

To już moja 11-nowenna non-stop , po zakończeniu jednej nie mogłam wytrzymać ani dnia bez tej pięknej modlitwy i tak zaczynałam następną i mam nadzieję że będę wytrwała i będzie ta modlitwa trwała i trwała .....Matka Boża jest zawsze obecna w moim życiu , ale teraz szczególnie daje mi odczuć swoją obecność
Read More

Anna: Nie można modlić sie o coś mając w sercach złość i nienawiść

Chciałabym potwierdzic skutecznośc Nowenny Pompejańskiej .Moja kolezanka uratowała małzeństwo ,choć sprawa była beznadziejna .Poleciłam jej Nowenne ponad rok temu i odmowiła juz ja kilkakrotnie .Przeczytaj Anna: Nie można modlić sie o coś mając w sercach złość i nienawiść
Read More

JACEK: SAKRAMENT POJEDNANIA

Witam ,chciałem się podzielić tym co mi Maryja Matka Boga pomogła ,prosiłem Panią Niepokalaną aby pomogła mi wrócić na drogę do Boga bo pogubiłem się . Wyspowiadałem się z całego życia i rzuciłem palenie papierosów z dnia na dzień i w ogóle mnie nie ciągnie i nie mam i nie...
Read More

Agnieszka: chaos w życiu…

Obecnie odmawiam 7 nowennę, pierwsza za uratowanie małżeństwa, druga za uwolnienie z grzechów międzypokoleniowych, trzecia za urodzenie jeszcze 2 dzieci i wychowanie je razem z mężem, czwarta na nawrócenie 17 letniej córki, piąta za nawrócenie męża, szósta za obdarowanie darem potomstwa znajomych a i wcześniej była jeszcze jedna rozpoczęta nowenna ale niedokończona.

Ta ostatnia nowenna jest chyba najtrudniejsza z tych wszystkich – przeżywam ciężkie chwile w małżeństwie praktycznie myślę o rozwodzie, gdyż mąż jest przemocowcem po ostatniej „rozmowie” mam dwa siniaki i dwa dni miałam obołały przełyk gdyż mój mąż wyrzucał mnie z łóżka na kanapę siłą… Zresztą chyba jestem współuzależniona jako DDA  bo bilans 17 letniego stażu małżeńskiego to po 3 latach mąż ma roczny romans z koleżanką- potem  8 lat się jeszcze przyjaźnią -dopiero po 8 latach on mi się przyznaje,a  wcześniej szedł w zaparte, że nic nie było, że to tylko zauroczenie, w czasie jak miał romans agresja, wyrzucanie mnie z domu..Na 17 lat w sumie 4 momenty przemocowe…… a ja chce z nim być i wszystko  mu wybaczam, ale się nie da jeżeli ta druga strona ciągle ładuje się w relacje z kobietami , jest ostrożniejszy fakt.

Nie mamy pieniędzy, a mąż nie może sobie odmówić pasji, w domu nic nie dokończone  nawet nie mam szafy na ubrania, jest nieodpowiedzialny i nie płaci rachunków a potem komornik a ja wiecznie go ratuję finansowo, bo on chwile po wypłacie nie ma już kasy .. bo stołuje się na mieście , paliwo, pasje… strach mnie obecnie ogarnia o te wcześniejsze prośby dot urodzenia jeszcze 2 dzieci, (jestem w trakcie odmawiania drugiej duchowej adopcji dziecka poczętego- więc chyba może to będą jeszcze te moje dwa dzieciaczki). Póki co córka dalej nie chodzi do Kościoła  – ma awersję, mąż również nie chodzi oraz nie spowiadał się od lat i sam serwuje dzieciom że wszystko co obowiązuje w kościele to wymyślili księża (a sam był ministrantem). Byłam u spowiedzi u 3 różnych księży i otrzymałam wytyczne, że może powinnam zastanowić się nad odejściem od męża, jakaś separacja, bo to nie jest zdrowy układ a na to wszystko patrzą nasze dzieci…. Jedyne chwile kiedy czuję  ulgę to wtedy gdy jestem w Kościele lub odmawiam różaniec.

Powtarzam Panie niech dzieje się Twoja nie moja wola …. ja tego nie rozumiem co się dzieje w moim życiu  ale ty wiesz….. Natrafiłam w internecie że może żyję z socjopatą, bo czytając wytyczne w większości pokrywają się z tym co dzieje się u nas w domu… czytam historie kobiet  które przeszły piekło ale odeszły z takich związków i po okresie  ostrym detoksykacji po takich atrakcjach. Odkryły siebie i czują się wolne i szczęśliwe, pełne pasji  i przede wszystkim stawiające granice. Jeżeli w życiu nie ma przypadków to może to jest moja droga … Nie umiem tego roztsrzygnąć jestem strzępem kobiety…..

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Agnieszka: chaos w życiu…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kasia
Gość

Agnieszko, Bogu czasami też trzeba pomóc. Dbaj o siebie, nie wspomagaj męża finansowo – nie będzie miał na paliwo i knajpy to zmięknie. Przestanie zgrywać bohatera. I módl się!!!! Nie przestawaj!!!!!!

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Rozumiem, że go kochasz, wybaczasz ale jaki sens ma miłość małżeńska w której jedno krzywdzi drugiego. Jeżeli masz taką możliwość wyprowadź się z dziećmi gdzie indziej, jeżeli to dla ciebie zbyt wiele wznieś o separację, która pozwoli ci majątkowo (finansowo) się od jego długów oderwać. Nie ratuj go więcej dlatego ta separacja majątkowa jest taka ważna. On nie bierze odpowiedzialności za wasze małżeństwo a ty sama roboty za dwie osoby nie zrobisz. To bezcelowe. Ufaj Bogu, On ci pomoże, On cię kocha i nigdy samej z problemami nie zostawi. Módl się za twojego męża ale przede wszystkim módl się za… Czytaj więcej »
Ania
Gość
Cos z mojego ogrodka dla przykladu. bylismy z mezem 6 lat, w tym okresie urodzilam 3 dzieci. Byly momenty przemocowe, slowne i fizyczne (bicie pare razy, siniak pod okiem, zszywany luk brwiowy, duszenie za szyje, krwawienie z nosa, psychiczne znecanie sie). Sam znalazl sobie prace w innym kraju, wyjechal, zostawil mnie z trojka b. malych dzieci tez w obcym panstwie. Byly rozne momenty, bylam w depresji, jestesmy w separacji, ale z perspektywy czasu dziekuje Bogu, ze mnie sila od niego odciagnal, chyba wyladowalabym w wariatkowie. teraz chce mi sie zyc, odzylam, dzieci rosna i z pomoca Boza i innych ludzi… Czytaj więcej »
Weronika
Gość
Weronika
Tak nie można żyć. Choć to bardzo przykre to prawdziwe. Jeżeli nie chcesz zmienic zycia dla siebie to zrób to dla swoich dzieci. Żyłam w podobnym związku jak Ty i wielokrotnie próbowalam odejsć, za każdym razem wracałam lub pozwalałam jemu wrócic wierząc w obietnice ze wszystko sie zmieni. Nic sie nie zmieniało do czasu kiedy z płaczem klęknęlam przed obrazem Matki Bożej Zycięskiej i prosiłam o pomoc. Nie modliłam się już za niego ale za siebie, zeby te upokorzenia wreszczie sie skonczyly. W ciągu tygodnia odszedł i nie wrócił a ja stanęłam na nogi i zaczełam po prostu żyć bez… Czytaj więcej »
Krystyna Antkiewicz
Gość

Sw.Rita tesz była upakażana I bita ale z pomocå Bozå udało jej się to wszystko przezwyciężyć.

Iwona
Gość
odejdz od meza tyrana dla dobra swego i dzieci podaj go o alimenty jesli bedzie placil nie bedzie juz taki atrakcyjny dla innych kobiet bo kochanki nie lubia panow bez pieniedzy jaki on daje przyklad dziecia moga kiedys miec ci to za zle ze zyli nie w domu ale piekle corka moze kiedys trafic podobnie sadzac ze taki los kobiet bo innego zycia nie znala dopuki sama nie bedziesz dbala o siebie i sie nie szanowala maz nie bedzie cie szanowal nie pomagaj mu inaczej jak tylko modlitwa idz do prawnika walcz o pieniodze na dzieci poczati sa trudne ale… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!