Olinka: Tylko mnie pokochaj!

Właśnie ukończyłam swoją pierwszą 54 dniową Nowennę Pompejańską, niestety nie otrzymałam łaski o którą tak bardzo prosiłam. Błagałam NMP o miłość mężczyzny, którego kocham ponad życie. Oczywiście sytuacja nie jest do końca beznadziejna bo utrzymujemy ze sobą codzienny kontakt, ale tylko mailowy. Mężczyzna wie o moim uczuciu – mówi, że nie jestem mu obojętna, ale nie chce mi niczego obiecywać – chce by znajomość sama się pięknie rozwinęła bez pośpiechu. Zaznaczył też, że dopóki nie wyjaśni się nasza relacja nie będzie się spotykał i romansował z innymi kobietami. Sama nie wiem co myśleć i co robić… Czy dać sobie spokój czy walczyć? To uczucie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba – nigdy nie czułam czegoś tak silnego.

6 myśli na temat „Olinka: Tylko mnie pokochaj!

  1. Przede wszystkim, uporządkuj swoje uczucia. Na pierwszym miejscu Bóg i relacja z Nim, a potem szukanie miłości ziemskiej… Proponuję teraz odmówić nowennę w tej intencji, aby Bóg był w Twoim życiu na pierwszym miejscu i miłość do Niego, abyś wiedziała (a nie czuła, bo to duża różnica), że to Boga kochasz najbardziej i bardziej niż własne życie. Relacje budowane na takim fundamencie z reguły są znacznie trwalsze i szczęśliwsze i zdrowsze. Piszę tak, bo zaniepokoiło mnie użyte przez Ciebie zdanie „kocham go ponad życie”.

  2. NP to nie abrakadabra ,zmówisz i masz 🙂 jeśli Bóg ma coś dla Ciebie ,dostaniesz …Ubóstwiaj Boga nie mężczyznę ,proś o rozeznanie czy to jest Twój mężczyzna. Bóg da Ci miłość jeśli JEGO postawisz na pierwszym miejscu i na Twoim miejscu spojrzałabym kim dla tego mężczyzny jest Bóg jeśli też numer 1 to warto o nim myśleć 🙂

  3. Przecież Matka Boża nie może zmusić tego człowieka do miłości. Wszystko jest możliwe dla Boga pod warunkiem, że jest zachowana nienaruszalność wolnej woli człowieka. Łaska Boża to nie czary tylko pomyślny zbieg okoliczności i ludzi dobrej woli lub cud ponadnaturalny taki jak uzdrowienie.

  4. Zgadzam sie z wami calkowicie Pat i Iza. Pan Bog musi byc zawsze na pierwszym miejscu, wszystko inne samo sie ulozy.

  5. Przypadkowo znalazłam to stare świadectwo, sprawdzając coś na listach Klemensa do wspólnej nowenny. Zamurowały mnie pierwsze cztery komentarze. Młodziutka dziewczyna pierwszy raz się zakochała. Składa proste i porażająco szczere świadectwo, typowe dla niedojrzałego wieku i uroczo naiwne. Teologiczna ciężka artyleria w takim wypadku sprawia wrażenie, jakby komentatorki, choć z Biblią pod pachą, latały na miotle nad własnym komputerem. Izo i Pat, jeśli jeszcze bywacie na tym forum, przeczytajcie, coście
    wklepały. Autorka świadectwa mogła odnieść wrażenie, że macie 80 lat, mężczyzn widujecie w tramwaju i kolejce do konfesjonału, a miłością darzycie kanarka i rybki. „Bóg”, jaki wyłania się z tych wpisów, mógł sprawić że Olinka boi się różańca.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!