Beata: Mój syn ofiarował abstynencje Maryi

To moje drugie świadectwo jakie piszę .W pierwszym opisywałam problemy z synem ,jego alkoholizm i moją z nim walkę….która skończyła się na tym, że na rok przestał pić ze względu na ,,wszywkę”. Byłam szczęśliwa, że przez rok będę spokojna i w końcu zapanuje chwilowy spokój w naszym domu.Tak chwilowy, bo liczyłam się z tym, że po roku nie będzie łatwo- no i nie było…….pierwsze upicie się syna tłumaczył swoimi urodzinami, drugie tym, że zerwał z dziewczyną, za trzecim razem już się nie tłumaczył…..Mój mąż wyrzucił go z domu, oczywiście tego co przeżywałam nie da się opisać, był mróz, śnieg i mój syn gdzieś……W tę noc miał próbę samobójczą, próbował podciąć sobie żyły….Nowennę Pompejańską odmawiałam przez cały czas. Odmawiałam i odmawiam tę modlitwę różnie tz. jadąc do pracy rowerem, gotując objad czy klęcząc przy zapalonej gromnicy.Zaczęłam wątpić czy nie obrażam Maryi jeśli modlę się i coś robię. Myślałam w duchu,, Maryjo wybacz, Ty Wiesz, że moja modlitwa jest z serca, wybacz mi, że nie zawsze modlę się jak powinnam ale uważam, że gdybym modliła się klęcząc jak na szpilkach i myśląc np.że nie ugotuję objadu na czas to także było by nie tak…” Tak, miałam chwilę zwątpienia bardzo wielkie….Ale Maryja zawsze ma rozwiązanie, zawsze! Z pomocą mojej rodziny i siostry która zawiozła mnie z synem do szpitala, bo był już w cugu, był agresywny wobec mnie, nie mógł pić jadąc do szpitala musiał być trzeźwy. Spotkałam tam Panią doktor, która ,,pomogła ” mi zostawić mojego syna w szpitalu na odwyku ! Znowu nadzieja, strach i ta ciągła myśl, że wyjdzie i zacznie się się to samo, ten sam horror i strach czy wróci do domu i w jakim stanie? W poprzednim świadectwie opisywałam ,,cud” skończenia szkoły średniej przez Daniela. W tym chce napisać, że dostał pracę oczywiście póki co na umowę ale jest! Codziennie wstaje i od poniedziałku do piątku pracuję – to także sprawiła modlitwa do Matki Boskiej ,wiem o tym ! Największy jednak cud wydarzył się po wyjściu Daniela ze szpitala! POWIEDZIAŁ MI,ŻE NIE JEST W STANIE SAM PRZESTAĆ PIĆ, ŻE JEST ALKOHOLIKIEM I ZAWSZE NIM BĘDZIE Poprosił mnie żebyśmy pojechali do Częstochowy.Tam, w księdze abstynencji złożył przysięgę .,, Matko Boska Częstochowska ja Daniel przysięgam abstynencję od alkoholu na okres całego mojego życia. Maryjo wspomagaj mnie w moim postanowieniu i chroń od wszelkiego zła i wspomagaj w dokonywaniu właściwych wyborów Daniel 10. 01.2015 rok.” Strasznie to przeżyłam, cieszyłam się płakałam i bałam tak wielkiego wyrzeczenia ! WIERZĘ W TO, ŻE MATKA PRZENAJŚWIĘTSZA BĘDZIE WPIERAĆ MOJEGO SYNA, że Daniel wytrzyma i będzie szczęśliwym młodym człowiekiem, który odnajdzie tę właściwą drogę,drogę, którą już z chwilą przysięgi w CZĘSTOCHOWIE zaczął kroczyć 😉 Nowenna Pompejańska to cudowna, niesamowita modlitwa, która naprawdę czyni cuda ! ! ! To takie proste – wystarczy w to uwierzyć i zacząć ją odmawiać. Nie wyobrażam sobie życia bez tej modlitwy !Modlę się i wiem,że Maryja Królowa Pani nasza ciągle otula mnie swoim pompejańskim płaszczem, w którym jest mi tak dobrze i bezpiecznie .Pozdrawiam wszystkich pompejuszy ! Proszę o modlitwę za mojego syna i jego postanowienie.
Ps. 10 lat temu jako dar duchowy przy nawiedzeniu obrazu Matki Boskiej w Naszej Parafii złożyłam przysięgę – abstynencję od palenia papierosów na okres całego swojego życia -a byłam nałogowym palaczem! Oczywiście przysięgę abstynencji od alkoholu także podpisałam razem ze swoim synem, taką samą, na okres całego swojego życia 😉 to tak, żeby wiedział, że jestem z nim, kocham go i wspieram 😉

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

20 komentarzy do "Beata: Mój syn ofiarował abstynencje Maryi"

Powiadom o
avatar
Ew
Gość

i to jest najpiękniejsze świadectwo… walka matki o syna.
życzę nieustającej bożej opieki dla Waszej rodziny

Beata
Gość

Dziękuję Ew !

Małgorzata Banasik
Gość

Piękne świadectwo. Potwierdzam, to wszystko widziałam i widzę na własne oczy….codziennie.

Beata
Gość

Dziękuję siostro – dziękuj za wsparcie ! Jesteśmy pompejuszkami od kilku lat i mam nadzieję, że to nigdy się nie zmieni!!!!

Danka
Gość

Witam, chcialam w tym miejscu powiedziec, iz mój mąż, dzięki nowennie, jest juz 4 rok trzezwiejacym alkholikiem – czyz to nie cud ?- tym razem to nie AA, nie terapia w zakladzie, nie wszywka – tylko opiekuńcze ręce Pompejanskiej Pani …

Beata
Gość

Tak, to prawda ! Tylko opiekuńcze ręce Pompejańskiej Pani i jej łaska są w stanie uleczyć z każdej z nieuleczalnej choroby …..

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Piękne świadectwo. Mam nadzieję, że mój brat też zdoła wyrwać się z alkoholizmu.

Beata
Gość

Życzę Ci tego Agnieszko .Dziękuję . Z Bogiem !

Anna
Gość

Piękne świadectwo. Życzę wytrwałości. Ja też odmawiam nowennę i wierzę w jej moc i opiekę Matki Przenajświętszej.

jola
Gość

Popłakałam się… Mam czworo dzieci, w tym dwóch synów, jeszcze malutkich, ale już teraz martwię się jak ich wychować na wartościowych ludzi, co w dzisiejszych czasach jest tym trudniejsze. Dziękuję Ci za świadectwo, życzę szczęścia i wytrwałości wam obojgu.

Beata
Gość

Jolu, z całego serca życzę Ci obyś nigdy, przenigdy nie przeżywała niczego złego od swoich dzieci.Modlitwa, różaniec w intencji dzieci to wielka moc! Ja niestety nie modliłam się za nich różańcem,bardzo tego żałuję …..Maryja pomogła mi odnaleźć drogę, pokochać modlitwę różańcową i poznać jej moc.;)

Agnieszka L
Gość
Agnieszka L

Niech Bóg ma Was w swojej opiece i Maryja nasza Matka. Szczęść Boże ☺

Beata
Gość

Agnieszko – dziękuję ! I Tobie życzę tego samego 😉 Szczęść Boże

Ioanna
Gość
Ioanna

Beato, zycze wytrwalosci.Niech Matka Boze ma Was w Swej opiece.

Beata
Gość

Bóg zapłać Joanno !

Henryk
Gość

To tak jak bym czytał o swoim synu, lecz tu było z 15- ście odwyków lub nawet więcej, Pięć nowenn Pompejańskich i ciągle to samo. Chociaż muszę przyznać, że przez ten czas Bóg kroczy powoli do przodu….. więcej nie piszę bo i muszę ja złożyć świadectwo, jak to działa Nowenna Pompejańska w jego i moim życiu. Ale współczuję i pozdrawiam wszystkich, którzy muszą przeżywać to jako rodzice…..

Beata
Gość

Henryku – to jest prawda,Bóg kroczy czasami bardzo szybko innym razem powoli do przodu.Współczuje Ci bardzo, bo wiem o czym piszesz co przeżyłeś….Każde przedstawione tu świadectwo to inny ból. My jako rodzice musimy go przyjąć musimy go przeżyć! Bóg może wszystko!!!!!Dla niego nie ma nic niemożliwego -wierzę ,że i u Ciebie wszystko się poukłada, powoli ale poukłada. Życzę Ci wytrwałości i wiary ! Matka Boska wszystkich otula swoim płaszczem, wszystkich którzy Ją o to poproszą 😉

Elżbieta
Gość
Elżbieta
Łatwo jest kochać dziecko mądre, ładne, grzeczne. Ale gdy tylko są problemy z dziećmi, to często my matki zostajemy z tym same (oprócz Ciebie Henryku) – najlepiej wtedy „problem” wyrzucić z domu. Skąd ja to znam… Beato jesteś wzorem dobrej matki. Nigdy nie wątp w to i walcz do końca. Syn kiedyś to doceni. Też modlę się za swoich synów, bo nie są ideałami a zwłaszcza młodszy. Muszę wziąść z Ciebie przykład i walczyć jeszcze mocniej. Nie współczujcie, tylko dziękujcie Bogu za dar tego doświadczenia – uwielbiam Boga za to i modlę się i pracuję nad sobą jeszcze mocniej,a takie… Czytaj więcej »
Lola
Gość

„Dzieci mądre, ładne i grzeczne” a są takie? Bo ja takich nie znam.

Aga
Gość

Piękne świadectwo, płaczę teraz jak bóbr. Jestem bardzo młoda i dopiero zaczynam odmawiać Nowennę w podobnej intencji ale za mojego męża (2 dzień). Pomodlę się w intencji Daniela i również proszę o modlitwę.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij