Anna: Swoje problemy zawierzcie Maryi

Maryja

Pragnę podzielić się z Wami moimi świadectwami. Pierwsza moja intencja była to prośba do Maryi w sprawie pomocy znalezienia pracy, z której byłabym zadowolona. Zaczęłam tę intencję odmawiać od Środy Popielcowej, skończywszy na Niedzieli Bożego Miłosierdzia.

Na początku modlitwa szła mi szybko i przyjemnie, lecz pod koniec czułam się coraz bardziej zmęczona i zniechęcona. Pomimo tego nie poddawałam się i modliłam się dalej, aż do szczęśliwego jej zakończenia. Moje prośby i błagania zostały wysłuchane, bo 13 Maja tj. w Święto Maryi Fatimskiej zostałam przyjęta do pracy w której chciałam pracować i z której obecnie jestem zadowolona. Więc warto było znaleźć trochę czasu i poświęcić się modlitwie w tak ważnej dla mnie sprawie.
Druga moja intencja była również bardzo ważna bo w sprawie mojego synka. Dręczyły mnie różne problemy i utrapienia z nim związane.Prosiłam Naszą Matkę Maryję, aby pomogła mi rozwiązać problemy z moim dzieckiem dotyczące. Natomiast tą intencję zaczęłam odmawiać od 29 kwietnia (czyli zaraz po pierwszej) do 21 czerwca. Powiem Wam Moi Kochani, że Maryja zaczęła mi pomagać od zaraz po skończeniu tej pięknej modlitwy. Zaczęły się układać pomyślnie wszystkie, terminy wizyty lekarskie, zaczęłam otrzymywać dobre wskazówki od dobrych ludzi w tej sprawie. Słuchałam swojego głosu serca, moich najbliższych i ich rad i zaczęło się układać wszystko pomyślnie, zgodnie z moją prośbą do Maryi. Nie było łatwo, bo musiałam podejmować ważne decyzje w krótkim czasie, myślałam nieustannie co powinnam jeszcze zrobić i załatwić. Od tej intencji minęło 8 miesięcy i powiem Wam kochani że spełniła się ona w 100 procentach. Dlatego warto zawierzyć nasze wszystkie zmartwienia i utrapienia naszej Matce Maryi – Ona na pewno pomoże.

Trzecia moja intencja była w sprawie mojego małżeństwa.Prosiłam naszą Mamę Niebieską o opiekę nad nami i naszym małżeństwem. Zaczęłam odmawiać od 1 października a skończyłam 23 listopada 2014 roku. Choć upłynęło już od tej intencji niecałe 3 miesiące, to muszę przyznać że nadal ta sprawa się realizuje, oczywiście pomyślnie. Modliłam się z ufnością i wiarą że Maryja nam pomoże. podczas modlitwy nie zawsze byłam skupiona, zdarzało się że się rozpraszałam a nawet myślałam o czymś innym. Pomimo tego zawsze umiałam przywołać się do porządku. Natomiast kiedy zostały mi 2 dni do ukończenia tej Nowenny, podczas rannej modlitwy różańcowej- zemdlałam.No właśnie dlaczego? (nie umiem na to pytanie sobie odpowiedzieć.) Pomimo tego ukończyłam Nowennę i już zaczęłam myśleć o następnej. Jestem przekonana że Maryja wysłuchała moich próśb i zawsze będzie Nam towarzyszyć w naszym życiu. Dlatego zachęcam do modlitwy różańcowej- Nowenny Pompejańskiej.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „Anna: Swoje problemy zawierzcie Maryi

    • Nie bądź osobą uprawiającą rozpustę czy cudzłóstwo proszę przestrzegaj przykazania Boże i się nawróć bo najwięcej ludzi idzie do piekła za sex bez sakramentu małżeństwa i za rozpustę i cudzłóstwo i za niedotrzymanie świętej przysięgi małżeńskiej. Nie istnieje u Boga coś takiego jak rozwód.

      idź do spowiedzi proszę i się opamiętaj.
      za jakieś przyjemności ciała nieczyste chcesz do piekła trafić??? Ja wiem jak tam jest bo jestem prawdziwym sługą Boga Ojca. Błagam nawróć się! Jeśli chcesz wiecznie żyć w raju.

      W piekle jest tysiące stopni celcjusza sama ciemność są najgorsze najstraszniejsze tortury jakie istnieją i jakie tylko wymyśleć można ludzka dusza jest nieśmiertelna ale w piekle jest tak że czuję się także cierpiania fizyczne jakby się miało ciało.
      Diabły wrzucają w wielkie ognisko osoby póżniej one próbują wyjść ale jak im się uda znów różnymi narzędziami diabły nadziewają tą osobe i wrzucają ją spowrotem, do ognia tam krzyczą wrzaski i płacze miliony dusz i wiedzą one że już nigdy z piekła nie wyjdą najgorszym cierpieniem w piekle jest utrata miłości – Boga i najbardziej w piekle cierpią dlatego że chcą kochać ale nie mogą bo ciągle diabły i demony się znęcają nad tymi bednymi duszami, w piekle dlatego są normalne dusze które poprostu podobnie jak wy lekcewarzyły grzech rozpusty i cudzłóstwa czyli wolny sex. Bez sakramentu małżeństwa nie można uprawiać sexu bo jest to śmiertelny grzech który do piekła ludzi prowadzi mówię prawdę szczerą bo wiem o tym bo się od Świętych uczę różnych i od Pana Jezusa.
      W piekle są osoby które za życia były miłe kochające uprzejme i bardzo łagodne ale lekcewarzyły grzech rozpusty i cudzłóstwa powiedam wam przez wolny sex bez sakramentu małżeństwa najwięcej ludzi jest w piekle.
      Grzech Śmiertelny tylko gładzi spowiedź Święta godna.
      Po godnej spowiedzi świętej dostaję się rozgrzeszenie i jest się wtedy w stanie łaski uświęcającej kiedy umrze ktoś w stanie łaski uświęcającej ma życie wieczne w niebie.

  1. Wspaniale, że tak Matuchna przychyliła się do Twoich modlitw. Ja póki co jestem w trakcie odmawiania i naprawdę brakuje mi sił. Ostatnio między mną a narzeczonym bardzo pogorszyły się relacje do tego stopnia, że postawnowilśmy się rozstać. proszę Mateczkę by pozwoliła nam zmienić się obojgu na tyle, byśmy byli w stanie zbudować szczęśliwą rodzinę. Bo z pewnością miłości nam nie brak. Wiem, ze moja prośba może nie być miła Bogu, ale bardzo liczę na to, że po skończeniu nowenny przestanę odczuwać ból. Zaakceptuję to co zgodne z wolą Boską, ale błagam o spokój duszy.

    Dziękuję za to świadectwo, które dodaje mi wiary, że Matuchna opiekuje się mną

  2. Bardzo się cieszę, że tak pomyślnie wszystko Ci się układa. Lubię czytać takie świadectwa, które wzmacniają naszą wiarę i dowodzą, że modlitwa + zaangażowanie + wiara maja sens. Ja właśnie odmawiam 4 nowennę w intencji znalezienia pracy, którą będę mogła pogodzić z opieka nad dzieckiem. Często jestem załamana szczególnie wtedy, gdy w portfelu pusto, przychodzą kolejne rachunki do zapłacenia, a ja nie mam pojęcia co robić dalej. Nieraz śmieje się, że będę bombardowała Niebo moimi prośbami i czym będzie mi gorzej tym bardziej będę się modliła. Ale nie ukrywam, że jest mi baaardzo ciężko. Czasem zastanawiam się, czy ten stan rzeczy to kara za grzechy??? Dlatego jeszcze raz dziękuję za takie świadectwo, które znów dało mi nadzieję 🙂

  3. Bardzo fajne i dające nadzieję świadectwo…:)Tylko Anno nie postrzegaj w omdleniu przy odmawianiu NP jakiegoś „znaku”, bo to od razu zaczyna mi się kojarzyć z jakimiś gusłami i czarami. Ta modlitwa jest piękna i skuteczna sama w sobie i nie potrzebuje dodatkowych „ozdobników”.

  4. ja jestem w polowie 2 nowenny. mam duzo intencji zwiazanych z soba, rodzina. po zakonczeniu tej nowennny mialam zamiar odmawiac we wlasnych intencjach jednakniepokoi mnie sytuacja polityczna na swiecie wiec postanowilam odmowic nowenne aby ta zla historia sie nie powtorzyla. blagam modlcie sie o pokoj za ojczyzne, poruszmy niebo bo bez ingerencji Boga bedzie zle, przepowiednie dane kosciolowi zaczynaja sie chyba wypelniac 🙁

  5. Weroniko ja tez modlę się o pokój tez bardzo sie boje trzeba sie zjednoczyc i modlic sie zaczełam mówic pompejanska pod koniec lutego jestem w czesci błagalnej jest to moja druga NP pierwsza niewysłuchana mam nadzieje ze teaz matenka mnie wysłucha i nie bedzie wojny

A Ty co o tym myślisz? Napisz!