Agnieszka: Niezastąpione wsparcie i niesamowity rozwój duchowy

Witam wszystkich, chciałabym się podzielić z wami wszystkimi moimi przeżyciami w trakcie modlitwy i po. Obecnie jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny w intencji nawrócenia pewnej osoby. Podczas odmawiania pierwszej nowenny modliłam się o pomoc w relacji z chłopakiem, ponieważ bardzo cierpiałam, chciałam aby Bóg oddalił go ode mnie jeśli taka jego wola, bądź przeciwnie pomógł aby ta relacja się rozwijała. Znałam go rok czasu i zakochaliśmy się w sobie lecz była to trudna relacja ze względu na różnice w poglądach religijnych, od kiedy się nawróciłam i zechciałam żyć według przykazań, a było to krótko po naszym poznaniu, on zaczynał mnie nie rozumieć i rzadko spędzaliśmy czas, ja chciałam dużą uwagę skupić na rozmowach i poznawaniu siebie w ten sposób aby prawidłowo się wszystko rozwijało, on jednak potrzebował czegoś innego, można się domyślić. Raniło mnie to, że mnie nie rozumie, często również dowiadywałam się o nim złych rzeczy co również mnie bolało, każdy doradzał mi abym o nim zapomniała, jednak ja nie potrafiłam . W maju udałam się na pielgrzymkę i tam modliłam się o pomoc w tym wszystkim. Po pielgrzymce usłyszałam o nowennie, która jest nie do odparcia. Postanowiłam rozpocząć ją. Bardzo mnie przerażała jej długość, jednak nie poddałam się i każdego dnia chwytałam za różaniec. Podczas odmawiania nie spotkałam się z nim ani razu, tak jakoś zawsze się składało, albo ja nie miałam czasu albo on, jednak cały czas wierzyłam, że w końcu coś się ułoży i to dodawało mi dużej otuchy.

Z tego co pamiętam podczas odmawiania odkryłam, że jest to przyjemność, ponieważ bardzo można się wyciszyć i poukładać różne rzeczy w głowie, jednak bardziej wewnętrzne przeżycia spotykają mnie teraz podczas drugiej nowenny, ale to zaraz. Po odmówieniu jakiś czas w końcu się zobaczyliśmy i ku mojemu zaskoczeniu rozmawialiśmy o Bogu sam mnie o niego wypytywał, po powrocie do domu byłam przeszczęśliwa i wdzięczna Maryi, myślałam, że to wszystko idzie w dobrym kierunku, niestety kilka dni później dowiedziałam się, że się spotyka z inną, bardzo mnie to dobiło i stwierdziłam, że w końcu trzeba to skończyć i tak jemu powiedziałam. Znowu byłam przytłoczona jednak pamiętałam, że modliłam się o pomoc i wiedziałam, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, nawet jeśli przez cierpienie.

Odkryłam, że CIERPIENIE jest również darem dzięki, któremu można zbliżyć się do Boga i DOJRZEĆ. Uczy ono wszystkiego co szlachetne i mądre oczywiście jeśli daruje się je Bogu. Zawsze bałam się cierpieć bałam się tego wewnętrznego uczucia, teraz dzięki Maryi odkryłam, że jest to część życia potrzebna człowiekowi do jego rozwoju. Na prawdę nie bójmy się tego i przyjmijmy je, chociaż ciężko czasem, ale ono rozwija. Kilka miesięcy po tym ja nadal niestety nie mogłam zapomnieć ale wiedziałam, że nie moja w tym rzecz, że to od Boga zależy, może on właśnie chce żebym cierpiała i nie mogła zapomnieć abym się modliła za tego chłopaka,kto wie..

Z perspektywy czasu widzę jak wszelkie wiadomości do mnie dochodziły i to zasługa Boga , on ją poznał również wtedy gdy ja zaczęłam nowennę, też zastanawiające 🙂 Więc taki z tego morał, że Bóg chciał aby go oddalić ode mnie, bądź tylko takim sposobem może nastąpić jakaś zmiana w nim, jeszcze czas pokaże. No, a co do drugiej modlitwy to modlę się o jego nawrócenie, wiem, że jest to zagubiona osoba potrzebująca bliskości, szuka jej w kobietach , chce zapełnić pustkę, którą też kiedyś miałam, jednak wypełniła ją MIŁOŚĆ Boża 😉 Podczas aktualnej nowenny ojjj ciężko było na początku, miałam mieszane uczucia, przychodziły mi myśli, że to bez sensu, że tym sposobem jeszcze bardziej będę o nim pamiętać i się zadręczać napawać złudnymi nadziejami.

Miałam w głowie obrazy jego i jej, znowu się o czymś dowiadywałam i to już pierwszego dnia od rozpoczęcia co mnie zniechęcało do modlitwy BARDZOO. Jednak doszłam do wniosku, że to szatan chce mnie zniechęcić, ponieważ RÓŻANIEC to potężna broń przeciwko niemu zwalczająca go. Pomyślałam, że jak to gorzej będzie mi o nim zapomnieć skoro modlitwa do Boga zawsze jest owocna, obojętnie jaka i prędzej zapomne modląc się za niego niż nie, bo Bóg doceni dar mojej modlitwy za niego i ześle mi łaski, a więc gorliwie trwam w niej nadal i jest po prostu bardzo dobrze, czuję wielki pokój odmawiając ją w sercu i niezgłębioną miłość, to piękne , czuję jak moje serce sie modli i jest wypełnione. ZACHĘCAM do przyjmowania eucharystii, bo modlitwa jest bardziej owocna do tego przecież eucharystia to sam Jezus i jego miłość, którą pozostawia w sercu. Następną łaską było uświadomienie sobie, że samotność jest również darem jak i cierpienie. Samotność jest potrzebna aby rozważać o Bogu, nabierać dystansu do świata, nie przywiązywać się tak do niego i nie lękać SIĘ . Tam gdzie pokój w duszy tam Bóg, tam gdzie niepokój, zły chce namieszać, więc nie lękajmy się a jak przyjdą złe myśli mówmy o tym Bogu, mówmy o wszystkim szczerze, on jest lekarstwem na wszystko, wiele uświadamia. Na koniec chce powiedzieć, że NOWENNA ROZWIJA DUCHOWO , wzbogaca duszę, wiele można sobie uświadomić, sprawia, że to co chcemy nie jest tak ważne najważniejsza jest miłość Boga i rozwój duchowy, posługa jemu, bo i tak ten świat się skończy niebawem. Nie skupiajmy się tak na problemach skupmy się na miłości do drugiego człowieka i Boga bo to wyda owoc kiedyś. Módlmy się za innych to jest najlepszy dar siebie, jeszcze chciałam dodać, że stałam się silniejsza, niezależna bardziej, potrafię się modlić za kogoś kto mnie rani, to również jest piękne, Bóg nie chce abyśmy się na siebie obrażali, żywili urazę, ludzie popełniają błędy, nie każdy jest taki sam i nie każdy ma takie samo sumienie, bądźmy wyrozumiali i cierpliwi dla innych, najbardziej dla tych co błądzą. To chyba tyle co chciałam przekazać. Życzę wam abyście zwracali na każdy szczegół podczas odmawiania, nawet jeśli się nie spełnia według waszej woli, abyście umieli akceptować wolę Boga, pozdrawiam was bardzo .

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
Bożena Szpuramoim zdaniem Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
moim zdaniem
Gość
moim zdaniem

bardzo głębokie przemyślenia zawarłaś w swym świadectwie, zwłaszcza te o cierpieniu i sensie samotności. Wyjątkowe świadectwo jak dla mnie

Bożena Szpura
Gość
Bożena Szpura

Tak pięknie-,silne przemyślenia-z opisu wynika że jest Pani młodą osobą to szczerze gratuluję dorosłości myślenia.Pozdrawiam.
Ja jeszcze odmawiam Tajemnicę szczęścia.piękna modlitwa.