Daria: Dzięki Maryi poznałam męża

Pragnę złożyć świadectwo, aby pokrzepić tych, którzy odmawiają modlitwy, a nade wszystko Nowennę Pompejańską w intencji dobrego męża / dobrej żony.

Zaraz po Świętach Wielkanocnych 2013 r. (tj. 2 kwietnia) zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji znalezienia wartościowego człowieka (męża), gdyż coraz bardziej doskwierała mi samotność.
W 2. połowie kwietnia poznałam mężczyznę przez internet. Przez jakiś czas korespondowaliśmy ze sobą (na początku jakoś sceptycznie odnosiłam się do naszej znajomości, ale z czasem to się zmieniło), potem realnie się poznaliśmy. Oboje mieliśmy przeczucie, że Ban Bóg nami pokierował tak, żebyśmy się znaleźli i poznali; inaczej mówiąc mieliśmy przeczucie że jesteśmy sobie przeznaczeni. W związku z tym w niedługim czasie postanowiliśmy, że chcemy zostać małżeństwem.

Ślub wzięliśmy w połowie stycznia br. Natomiast w styczniu 2015 r. oczekujemy syna (Bóg jeden wie, czy aby nie w rocznicę ślubu się urodzi, bo termin porodu mam na połowę stycznia 🙂 ).

Chciałabym jeszcze tu zaznaczyć, że mój mąż – zanim mnie poznał – również odmawiał modlitwę w intencji znalezienia wartościowej kobiety, która będzie jego żoną. Wprawdzie nie odmawiał Nowennę Pompejańską (bo wtedy tej Nowenny nie znał), ale gorliwie odmawiał różaniec w tej intencji. Mówi też, że dostał oo Pana Boga „bonus”, bo choć dla niego wygląd nie jest najważniejszy, ale w skrycie marzył o kobiecie (żonie) szczupłej, drobnej. A ja dokładnie taka jestem.

Na zakończenie świadectwa napiszę, iż jestem szczęśliwą mężatką i dziękuję Matce Boskiej i Panu Bogu za to że pokierowali nami tak, abyśmy byli razem. Oboje jesteśmy zaskoczeni, że tak to wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie. Kiedyś wmawiałam sobie, że trzeba się długo i poważnie zastanowić się zanim weźmie się ślub, bo małżeństwo to jest bardzo poważna sprawa. A ja – taka ostrożna, dużo analizująca, sceptycznie nastawiona do niemal wszystkiego – gdy poznałam męża, to mało co się nad tym zastanawiałam. „Zamknęłam oczy” i tym samym pozwoliłam Maryi, aby wzięła mnie za rękę i mnie prowadziła.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

66 myśli na temat „Daria: Dzięki Maryi poznałam męża

  1. Jak podkreślone „odmawiał modlitwę w intencji znalezienia wartościowej kobiety”, ” szczupłej, drobnej.” Gratuluję serdecznie Daria, no w sumie to cud bo na necie trudno poznać kogoś normalnego i porządnego. Szczęśliwego rozwiązania 🙂

  2. Piękne 🙂 Właśnie takiego świadectwa podświadomie już od jakiegoś czasu szukałam 🙂 Cieszę się Twoim Szczęściem, a Świadectwo podkreśla, jak ważna jest bezwarunkowe zaufanie Bogu i Maryi 🙂 aż się wzruszyłam :):):)

  3. Dario pokrzepilas wiele serc tym swiadectwem. Niech Wam sie wiedzie we wszystkim . Nic bardziej mnie nie wzrusza jak widok udanego malzenstwa.

  4. no to teraz nie możesz przytyć …żartuje oczywiście 😉 i gratuluję 😀 szkoda, że ja nie jestem taka odważna by się przez internet umawiać

    • ….nie powiedział nigdy żaden mężczyzna (mimo że mam 55 kg 😉 )
      to był tylko taki nieudolny żart z mojej strony odnośnie tego, że nie może przytyć 😉

  5. Świadectwo jakbym czytał o sobie. Nawet czas poznania drugiej osoby się zgadza, z tym że u mnie wcale nie wygrał Bóg.

        • w sumie Darii świadectwo jest podobne do mojej sytuacji ale z Twoim zakończeniem. Czy ja wiem czy takie zmarnowane, chyba że masz wyżarte narządy wewnętrzne przez alkohol lub denaturat wtedy rzeczywiście za późno jest cokolwiek ratować, a tak to jeszcze nie.

          • Nie musisz mnie pocieszać. Z tygodnia na tydzień jest tylko gorszej. Od kilku tygodni nawet moja fizjologia nie funkcjonuje jak u normalnego mężczyzny. Szkoda tylko, że tak młodo swe życie przegrałem, ale ktoś musi.

            • Ja Ciebie nie pocieszam bo nie umiem tego robić, zresztą pocieszanie jest bez sensu bo się powiela te same banały. Masz świeżą ranę, u mnie ma 3 lata i jest nadal otwarta. Nie ma czegoś takiego jak „normalny” mężczyzna. Z fizjologią przejdzie po jakimś czasie, u mnie też był taki okres w życiu. Po 3 latach jest tyci lepiej, ale lepiej. No i też jestem młoda, ale podniesiemy się.

            • Kamil , odmawiaj sobie modlitwy o uwolnienie od uroków , bo z tego co piszesz , to chcesz byc cierpiący . .. a na fizjologie , to sobie zapodaj otręby owsiane albo xenne i przynajmniej jeden problem z głowy .

            • A na zaprzestanie wypadania włosów też masz pomysł? 🙂
              Ja niedługo z żalu i goryczy wyłysieje.
              Żadne specyfiki nie pomagają 🙁

            • 😉 Agnieszka C , to przestań się żalić 🙂 a tak poważnie , to poczytaj sobie Michała Tombaka , może coś z jego kuracji Ci pomoże . Wiem ,że koleżanka coś robiła z cytryną , wcierała w głowę czy coś w tym stylu . Tyle tylko , że to nie jest temat na to forum 🙂 bo nas jeszcze admin pogoni 😛

            • AgnieszkaC na włosy najlepsze są zabiegi z botoxem na włosy i mezoterapii igłowej. Ja straciłam włosy podczas depresji. To jedyne metody na odrost włosów i zadbanie o te które jeszcze pozostały 🙂

            • no nie wiem,jak takiej młodej dziewczynie wypadają włosy to coś tu jest nie tak, zrób sobie chociaż zwykłą morfologię, 5 zł to kosztuje

            • Wydaje mi się, że jakbym miała złe wyniki krwi to z centrum krwiodawstwa by mnie poinformowali.
              Oddaną krew przebadają wzdłuż i wszerz.
              Tak myślę.

  6. Róża różańcowa za przyszłego męża/żonę. Trwa 20 miesięcy, myślę że to bardzo piękna forma modlitwy, bo jej nigdy za wiele. Jeśli ktoś z Was byłby chętny to więcej informacji jest na http://www.projektroza.pl Są tam także zapisy do róż.

    Zasady ogólne:
    Każda róża składa się z 20 osób. Każda z osób odmawia jedną dziesiątkę różańca, czyli jedną tajemnicę dziennie połączoną z rozważaniem. W ten sposób odmawiany jest cały Różaniec – dwadzieścia tajemnic. Zasada zmiany tajemnic: tajemnica zmienia na jest 1 dnia miesiąca np. z 1 tajemnicy Radosnej na 2 tajemnicę Radosną. Porządek tajemnic: Radosne, Światła, Bolesne, Chwalebne – tak jak biegło życie Pana Jezusa na ziemi. Każda róża ma swojego świętego patrona, którego wybiera Animator razem z osobami wchodzącymi w skład róży. Zadaniem Animatora jest przypominanie comiesięczne o zmianie tajemnicy Różańca. Gdyby ktoś chciał zrezygnować z odmawiania różańca należy zgłosić Animatorowi, gdyż jego zadaniem jest zachowanie ciągłości w odmawianiu Różańca. Zobowiązanie modlitewne zawiązywane jest na okres 20 miesięcy – tak by każdy mógł odmówić każdą tajemnicę z życia Pana Jezusa. Po tym okresie będzie można ponownie zawiązać Różę Różańcową.

  7. Róża różańcowa za przyszłego męża/żonę. Trwa 20 miesięcy, myślę że to bardzo piękna forma modlitwy, bo jej nigdy za wiele. Jeśli ktoś z Was byłby chętny to więcej informacji jest na projektroza.pl Są tam także zapisy do róż.

    Zasady ogólne:
    Każda róża składa się z 20 osób. Każda z osób odmawia jedną dziesiątkę różańca, czyli jedną tajemnicę dziennie połączoną z rozważaniem. W ten sposób odmawiany jest cały Różaniec – dwadzieścia tajemnic. Zasada zmiany tajemnic: tajemnica zmienia na jest 1 dnia miesiąca np. z 1 tajemnicy Radosnej na 2 tajemnicę Radosną. Porządek tajemnic: Radosne, Światła, Bolesne, Chwalebne – tak jak biegło życie Pana Jezusa na ziemi. Każda róża ma swojego świętego patrona, którego wybiera Animator razem z osobami wchodzącymi w skład róży. Zadaniem Animatora jest przypominanie comiesięczne o zmianie tajemnicy Różańca. Gdyby ktoś chciał zrezygnować z odmawiania różańca należy zgłosić Animatorowi, gdyż jego zadaniem jest zachowanie ciągłości w odmawianiu Różańca. Zobowiązanie modlitewne zawiązywane jest na okres 20 miesięcy – tak by każdy mógł odmówić każdą tajemnicę z życia Pana Jezusa. Po tym okresie będzie można ponownie zawiązać Różę Różańcową.

  8. A ja się dziś dowiedziałam, że mój były chłopak zamieszkał ze swoją „nowa” dziewczyną. Na początku mnie to wkurzyło strasznie, ale potem sobie pomyślałam, jak on chce budować nowy związek, miłość, etap życia bez Boga, bez ślubu… to jak domek z kart, kiedyś mu się posypie. O ile Bóg jest sprawiedliwy, a przysłowie „bez Boga ani do proga” prawdziwe.

    • Zdecydowana większość tak dziś buduje związki. Czy mają gorzej w życiu od tych przestrzegających przykazań – wątpię widząc przykłady.

    • wiem, że większość tak buduje związki, więc czekam na tę rzekomą sprawiedliwość, na chwilę obecną czuję nawet obrzydzenie do niego, bo jest już „skażony” „pobrudzony” – nie wiem jak to nazwać, ale śmierdzi mi już inną kobietą.
      Na mocne włosy dobra jest pokrzywa, herbatki z pokrzywy i szampon z wyciągiem z pokrzywy. Po herbatkach z pokrzywy nawet poprawiła mi się cera.

      • Oliwia ale ty żyjesz jego życiem a nie swoim, ciągle siedzi ci w głowie, interesujesz się co robi, przejmujesz się tym co robi, będziesz od niego naprawdę wolna jak będzie ci całkowicie obojętny, może i ta sprawiedliwość na niego przyjdzie np. za 30 – 40 lat, tyle będziesz czekać? nie szkoda ci życia? olej faceta. Jesteś wartościową dziewczyną, szkoda na takiego czasu, nawet na to żeby o nim pomyśleć. Nie dziwie się że jesteś sama jak on cały czas zajmuje miejsce innemu.

        • Masz rację, ja nie mam już swojego życia, on mi je zniszczył, ja już nie żyję tylko wegetuję. Czekam na śmierć, wtedy mi przejdzie. Najbardziej mnie boli że ja stoję w miejscu a on już jest 3 kroki przede mną. Czy szkoda mi życia? Nie wiem, nie dbam już o nie, to jak dla mnie jedno wielkie bagno. Z jednej strony szkoda czasu, ale ja zrobiłam wszystko by zapomnieć- nie widziałam się z nim od marca, nie rozmawiałam przez telefon od czerwca, nie mam jego nr tel, gg czy fb, nie mam zdjęć pamiątek prezentów od niego. Odmówiłam 3NP, 3 nowenny do MB rozwiązującej węzły życia, modlitwy do wszystkich możliwych świętych, Koronek do Miłosierdzia Bożego od groma. Umawiałam się też z innymi by zapomnieć. Masz jaką inną metodą by zapomnieć i się nie przejmować? Mam walnąć się młotem w głowę by dostać amnezji?Bo ja nie widzę innego rozw., tym bardziej że Bóg mi w tym nie pomaga.

          • Droga Oliwio:)Czytałam wiele Twoich wpisów i powtórzę po innych że widać że jesteś naprawdę inteligentną,wrażliwą,wartościową osobą.Wiem że przeżywasz ciężkie chwile po tym rozstaniu ale to co napisałaś powyżej przeraziło mnie.”ja nie mam już swojego życia, on mi je zniszczył, ja już nie żyję tylko wegetuję.”Czyli co Twoje życie już nie istnieje bo chłopak Cię zostawił?On był całym Twoim światem a Ty bez nigo nic nie znaczysz?To znaczy że Ty traktowałaś go jak jakiegoś bożka?A gdzie Twoja wartość?Właśnie Szatanowi o to chodzi,byś się załamywała,żaliła i czuła się jak ofiara losu.On uderza zawsze w nasze czułe punkty.Wiem że Ci trudno ale
            pamiętaj że Bóg dopuścił ta sytuację celowo w Twoim życiu bo ma wobec Ciebie jakiś plan,to nie było przypadkowe .Ty musisz ten plan ,przyjąć,zaakceptować i podziękować Bogu za to.Wtedy dopiero poczujesz się wolna.Wiem co mówię bo też wiele razy cierpiałam w podobnych sytuacjach ale powiedziałam sobie koniec z tym-muszę zaufać Bogu.A tak po ludzku powiem Ci że dobrze że ten chłopak zostawiał Cię teraz a nie już po ślubie.Życz mu dobrze i módl się za jego nawrócenie.Wierzę że znajdziesz siłę by walczyć,oddaj to wszystko Jezusowi a On postawi na Twojej drodze wspaniałego mężczyznę.
            Bardzo gorąco Ci polecam książke;”Moc uwielbienia”bo to ona wyprowadziła mnie z dołowania się.
            Przepraszam jeśli Cię czymś uraziłam,pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i błogosławieństwa!

          • zajmij się czymś z zaangażowaniem, czymś co lubisz, czymkolwiek żeby nie myśleć, bo on jest w twoich myślach, stamtąd go musisz wyrzucić

            • żeby to pomagało, ja byłam zaangażowania w wiele rzeczy i podczas innych zajęć myśli powracały. Mimo, że minęło kilka lat

  9. do Agnieszka C
    może spróbuj myć włosy mydlnicą lekarska, stosuj kozieradkę..ogólnie zrezygnuj z chemii, suszarki. MI to mega pomogło

      • A czy nie prościej przestać się zamartwiać, olać to wszytko, mieć , co będzie to będzie, czy twoje włosy są naprawdę warte takiego zamartwiania, co ci z tego zamartwiania przychodzi? coś od tego zamartwiania się zmienia na lepsze? zamartwianie się jeszcze nikomu nie pomogło, nic nie zmieniło. Jeśli masz możliwość rozwiązać problem to go rozwiąż, a jeśli nie to to olej

        ––––
        OSTRZEŻENIE 1: proszę nie używać wulgaryzmów

  10. Na wypadanie wlosow bardzo skuteczny jest olej lniany oraz olej z czarnuszki. W moim przypadku bardzo pomogly.Pilam lyzeczke oleju przed posilkami. Przed ta kuracja stracilam polowe wlosow. A te ktore pozostaly byly suche I matowe. Rozczesywanie trwalo 20 minut ! Po olejach sa gladkie, lsniace a rozczesywanie trwa kilka sekund. Mam mnostwo nowych wlosow.Olej z czarnuszki poprawia morfologie, normuje cykl u kobiet I pomaga w depresji. Tylko trzeba pic regularnie. Ja pije z malymi orzerwami kilka miesiecy. Wszystko co naturalne dziala najlepiej.

  11. Lulu, a powiedz czy zrobiłaś wszystko co możliwe po ludzku, żeby tę pracę znaleźć? Nie wiem jakie masz wykształcenie, czytałam tylko, że mieszkasz w miejscowości gdzie ciężko znaleźć jakąkolwiek pracę, nie myślałaś o szukaniu w innym mieście?

    • Tak naprawdę co ja mogę, Np. mam sąsiada który pracuje 5 minut od domu za godziwe jak na te czasy wynagrodzenie, a mam sąsiadkę która dojeżdża do pracy 30km i po odliczeniu kosztów dojazdu ma 600zł, przez 14 godzin jej w domu nie ma, mam też takich sąsiadów którzy nie pracują a z opieki społecznej dostają co miesiąc 1500 zł, są też tacy jak ja. Co ja mogę? widocznie tak ma być. Nie chcę już pisać po raz któryś co zrobiłam a czego nie zrobiłam. Zrobiłam ile zrobiłam, nie wiem czy wszytko, czy za mało, może za dużo, jakie to ma znaczenie.

  12. lulu pociesze Cię ja też jestem teraz bez pracy i faceta, ale uważam że będzie jeszcze ok. Nie martw się damy radę …polecam Ci książkę „Moc uwielbienia” dzięki zmianie postawy życiowej dużo się w moim życiu zmienia na lepsze

  13. W moim przypadku jak włosy zaczynają wypadać garściami ze stresu nic nie pomaga, nic nie robię, czekam, wypadają ponad 2 miesiące, garściami. Na szczęście mam ich dużo, chociaż jest to bardzo nieprzyjemne.Oliwio, przypominasz mi trochę siebie sprzed 9 lat, chyba jeszcze jesteś zniewolona tym facetem.W moim przypadku to ja odeszłam i po latach dowiedziałam się, że podejrzenia o zdradę były prawdziwe, z różnymi kobietami, taki typ człowieka. Odpuść, wiem, że to trudne, przerabiałam, znam temat, im szybciej to zrobisz tym mniej czasu stracisz i mniej będziesz się męczyć. Co do mieszkania przed ślubem, to na przestrzeni lat widzę, że nic dobrego z tego nie wynika, i przeważnie źle się kończy.

  14. Z jednej strony bardzo chetnie czytam takie swiadectwa, w ktorym innym sie udalo. Ale z drugiej strony kazde takiego swiadectwo rowniez bardzo boli, bo innych wysluchuje, a mnie zdaje sie zapomnial dawno temu…

  15. Cieszę się że są takie wartościowe kobiety jeszcze na świecie ale ciężko mi zrozumieć gdy ktoś zostaje wysłuchany w 4 intencjach po kolej a ktoś modli się kilka miesięcy i cierpi jak Oliwia .Jestem w podobnej sytuacji. Bardzo się poświeciłem dla dziewczyny .12 lat raczej dobrego związku .Schola. Oaza i to środowisko. Zachorowała nagle na BPD i 2 tygodnie po tym jak sama mi sie oświadczyła odeszła twierdząc że nie kocha. Minął rok i w miedzy czasie czasem sie odzywała. Gdy odmawiałem 1 nowenne płakała i tęskniła za mną 4 miesiące. W wakacje gdy znowu się modliłem trafiła do łóżka z koleżanką i uznała że jej dużo lepiej było niż ze mną (popełniliśmy ten błąd). Teraz w listopadzie zaprosiła mnie do siebie. Pokazywała mi swoją świnkę morską, obrazy które maluje itd.. Poszliśmy nad wodę .Wspaniale sie rozmawiało. Robiła mi ciastka i jajecznice o 1 w nocy .
    Zacząłem odmawiać 2 nowennę.

    Urwała kontakt. Zaczęła mieć ogromy popęd i stwierdziła że ze mną to nie to co by chciała i nawet w takiej desperacji nie poprosi mnie bo ją obrzydzam.

    No i po nieudanych podchodach z terapeutą i innymi żonatymi facetami w końcu skończyła łóżku z kolegą którego znała 30minut . Czy żałuje ? Nie wiem.

    I tak samo jak Oliwia nie umiem całkowicie wymazać tego człowieka z pamięci i zapomnieć.

  16. a ja umawiałam się bardzo często z facetami z internetu i powiem Wam, że spotkałam bardzo szczerych i wrażliwych panów… tylko się zwyczajnie nie kleiło, a poza tym każdy musi czekać na swoją kolej i na siłę nic nie zrobisz 🙂

  17. Marku ! Zapewne jest to dla Ciebie ogromny szok i człowiek przy zdrowych zmysłach nie może pojąć dlaczego ludzi spotykają takie cierpienia. Może się mylę, bo bardzo skromnie opisujesz te 12 lat wspólnego życia ale ja przeżyłam taki szok i wiem co mówię. Chciałabym Cię w pewien sposób naprowadzić abyś przeanalizował swoje dotychczasowe życie i sam sobie odpowiedział jak było naprawdę. Mianowicie, w zeszłym roku miałam wyjść za mąż. Wszystko było zaplanowane, sukienka się szyła, zaliczki popłacone, menu wybrane, goście zaproszeni. Ówczesny mój wybranek oczarował mnie oraz moich bliskich wraz z rodziną swoją zaradnością, wrażliwością czy poczuciem humoru. Modliliśmy się wspólnie i chodziliśmy do Kościoła na Mszę Świętą. Kilkadziesiąd dni przed ceremonią ślubną, po odbyciu nauk przedślubnych okazało się, że ten człowiek to oszust, wyłudzać i kłamca a na dodatek chory na schizofrenię. Wyobraź sobie jak wyglądał mój dzień, w którym poznałam całą prawdę. Nie dość ,ze wesela nie będzie, utopione pieniądze w zaliczki, pieniądze, które mu dawałam na różne cele w kierunku naszej przyszłości znikły ale nijak miały się do wstydu przed całą rodziną i bólu, który był nie do zniesienia. Pokrótce….bo do tego zmierzam. Po roku czasu dopiero za zaistniałą sytuację dziękuję Bogu, dziękuję za wszelkie cierpienie, które ogromnie zmieniło wszystko w moim zyciu. Następowało to stopniowo. Początkowo wołałam jak Jezus na krzyżu :” Boże Mój Boże czemuś mnie opuścił”. Jednak gorliwa modlitwa powodowała ulgę i stopniowe zrozumienie tematu. Dziś wiem, że Bóg często doświadcza dusze w ciężki sposób jak swojego syna aby zbliżyć do siebie ale dla naszego dobra. Jeśli trwasz na modlitwie to ból w którymś momencie minie jeśli powierzysz tą sytuację Wszechomogącemu . On Cię tak poprowadzi ,że mu wielokronie podziękujesz ,ze tak się stało, ale dopiero jak to uczynisz, będziesz w stanie to zrozumieć.
    Z Panem Bogiem!

  18. Moje niepowodzenia życiowe, cierpienie z tego powodu tez zbliżają mnie do Boga. Jeszcze nie umiem niestety dziękować Bogu za to co przynosi mi ból. Raczej zawsze pytam jaki to ma cel, bo jakiś ma ale po ludzku nie umiem tego ocenić.

  19. Anna. Bardzo dobrze że dowiedziałaś się tego przed ślubem. Nie chce nikogo krytykować, ale ten człowiek się zachował jak kretyn (przepraszam za słowo). Nie wyobrażam sobie że biorę z kimś ślub kto mnie okłamuje i ma przed mną jakieś tajemnice.

  20. Do Wszystkich, którzy cierpią z powodu miłości i nie tylko. Przeczytajcie DZIENNICZEK SIOSTRY FAUSTYNY, w nim również jest wyraźnie napisane, że NIC nie może się wydarzyć bez pozwolenia Pana Boga. Wszystko co nas spotyka w życiu ma sens. Módlcie się o pokój w sercu i każdą sferę w życiu oddawajcie Wszechomogącemu, a poprzez Ducha Świetego poznacie znaczenie każdego zdarzenia z waszego życia. W chwili największego bólu poddajcie się kontenplacji męki CHrystysa. Należy zadać sobie pytanie dlaczego ojciec, który kocha swego syna zadaje mu tak okrutny ból ? W tym ukryta jest tajemnica. Gdy zrozumiecie mękę Chrystusa, zrozumiecie sens własnego cierpienia. Później zobaczycie już tylko owoce i zaczniecie dziękować. Z Panem Bogiem.

    • Nie Bóg Ojciec zadaje Jezusowi ból tylko człowiek, a miłość Jezusa polega na tym, że nas usprawiedliwia przed Bogiem, pomimo tego że zadajemy mu ból.
      Podaj ten fragment gdzie jest napisane, że „wszystko co nas spotyka w życiu ma sens”, dla mnie to ważne, jeślibyś mogła odszukać i zacytować.

  21. Luko!, masz rację, dobrze że tak się stało ale tak miało być, bo Bóg to zaplanował aby mnie przeprowadzić przez wszystkie zdarzenia aby mnie przemienić. Nie ważne jest to kim jest ten człowiek, którego również Bóg wybrał do roli oszusta i także doświadczył. Obie strony zostały mocno obarczone zdarzeniami, które nas zmieniły. Widocznie nie było innego sposobu na to aby pozbyć się pewnych zachowań z życia i ukierunkować inaczej system wartości, a tak właśnie się stało. Stałam się innym człowiekiem. Łatwiej mi się żyje w relacjach z ludzmi, moje nastawienie do wszystkich spraw się odmieniło i zbliżyłam się jeszcze bardziej do Boga. Należy pamiętać, że Bog nie obarczy nas większym cierpieniem niżeli możemy je udźwignąć!

    • Nie zgadzam się Anna, Bóg nie obarcza człowieka cierpieniem. Czy w Piśmie Świętym jest chodź jedno zdanie, że Bóg obarcza nas krzyżem? Czy Bóg Ojciec zesłał na Jezusa krzyż? Nie, to ludzie Go ukrzyżowali a Jezus z miłości do nas ten krzyż przyjął. Najwięcej cierpień zadają sobie ludzie. Owszem są ludzie, którzy cierpią na nieuleczalne choroby fizyczne i ich cało boli, ale nie ma większego cierpienia niż odrzucenie, samotność, poniżenie, zdrada, wyparcie się itd. Najbardziej nas ranią ci których kochamy, a ból fizyczny to jeszcze jakoś da się znieść. Pięknie o tym pisała tutaj Oliwia, chociaż była coś tam chora nie cierpiała tak bardzo jak teraz kiedy jest samotna.

  22. Lulu! pisząc swoją wypowiedź, mam na myśli poniekąd księgę Joba….nie czepiajmy się zwrotów. Proponuje przeczytać Dzienniczek Siostry Faustyny to będziesz wiedział co mam na myśli. Pozdrawiam

  23. Jako, że przyszedł Nowy Rok i coś należałoby zmienić… Postanowiłam zacząć odmawiać Nowennę w intencji miłości i dobrego męża. Od 4 lat jestem osobą samotną, poznaję samych złych, pozbawionych szacunku, empatii mężczyzn, mężczyzn znajdujących się daleko od Boga i wiary. Mam nadzieję, że gdy skończę odmawiać Nowennę to coś się zmieni i sama będę mogła pochwalić się świadectwem! Pozdrawia wszystkich serdecznie i życzę dużo, dużo siły i wiary.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!